...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Skończyła się era Jeffa Bezosa w Amazon. Kto będzie nowym władcą e-handlu?

Amazon

Za stery giganta handlu, logistyki czy rozwiązań chmurowy siada Andy Jassy - “cień Bezosa”. Nowy szef Amazona odpowiedzialny był za najbardziej zyskowny dział - Amazon Web Services. Jassy łączy pasję do rywalizacji, z fotograficzną pamięcią, ale też empatią w sprawach społecznych. Jego zadaniem jest kontynuacja strategii biznesowych firmy, ale też uspokojenie palących kwestii pracowniczych.

Jeff Bezos przekazał w poniedziałek 5 lipca stery swojej – zbudowanej w garażu – firmy w nowe ręce. Choć decyzja zapadła na początku roku, to odejście Bezosa po blisko trzech dekadach na pewno rozpala całą branżę e-commerce, ale też światową gospodarkę. Przecież Amazon to gigant wart 1,75 biliona dolarów, który od księgarni internetowej przeszedł ewolucję w giganta handlu detalicznego, logistyki i rozwiązań dla internetu. Następcą Bezosa będzie Andy Jassy, który w firmie jest od 1997 roku, a do teraz kierował strukturami Amazon Web Services.

Zmiana nie jest nagła i choć długo nie był znany dokładny dzień, to trudno mówić o niespodziance. Za odejściem Bezosa nie stoją bowiem żadne nieprzewidziane okoliczności, które mogłyby wstrząsnąć rynkiem czy też osłabić zaufanie do marki. Bezos nie odchodzi też zupełnie. Przecież nadal będzie miał ogromny wpływ na Amazon, ponieważ będzie największym indywidualnym udziałowcem firmy. Nie ma wątpliwości, że nadal będzie się mocno angażował w firmę, ale już nie na codziennej pracy, a bardziej na aspektach tworzenia rozwojowych idei.

Sascha Stockem, CEO Nethansy

Sopocka firma wspiera europejskie firmy w rozpoczęciu i prowadzeniu sprzedaży za pośrednictwem Amazon oraz rozwija własne oprogramowanie, które do zwiększenia sprzedaży wykorzystuje sztuczną inteligencję – system Clipperon.

W czerwcu Bezos był właścicielem 51,2 miliona akcji Amazonu (ok. 10%), znacznie więcej niż kolejny największy udziałowiec Vanguard Group (6,5%).

Stockem dodaje, że nie należy spodziewać się gruntownych zmian w strategii Amazona.

Andy Jassy przez lata pracował u boku odchodzącego szefa. Bezos był najpierw jego mentorem, by później stać się jego jednym z najbliższych współpracowników. Odejście może być jednak sygnałem, że pewne zmiany nastąpią. Może być to gest w kierunku opinii publicznej, bo sam Bezos nie miał ostatnio najlepszej prasy.

Sascha Stockem, CEO Nethansy

Odejście Bezosa z funkcji dyrektora generalnego następuje w momencie, gdy pandemia stworzyła ogromny popyt na usługi Amazona. Prowadząc do skoków zysków i zatrudnienia. Jednak gwałtowny wzrost firmy tylko zwrócił uwagę organów regulacyjnych, z których niektórzy uważają, że stał się zbyt duży. Podobnie działo się np. w przypadku Microsoft. Odsunięcie się na bok może również pomóc chronić Bezosa przed dalszą krytyką ze strony związków pracowniczych. Bezos – jako prezes zarządu – zobowiązał się zająć sprawą warunków pracy w magazynach firmy, ale na zapewnieniach się skończyło.

Kim jest Andy Jassy? Członek “rodziny” Bezosa

Andy Jassy, dołączył do Amazona w 1997 roku, a pięć lat później założył Amazon Web Services, który dziś głównie zajmuje się usługami w chmurze – czyli działem, który jest obecnie najważniejszy w portfolio firmy. Wartość rozwiązań AWS szacowana jest na ok. 50 miliardów dolarów i w tej konkurencji odstawia nawet Google.

Już po paru latach od wstąpienia w szeregi Amazona Jassy zyskał ogromne zaufanie Bezosa. Objął nieformalne stanowisko “cienia Bezosa”, a jego zadaniem było szkolenie obiecujących młodych dyrektorów. Co najważniejsze Jassy był też długoletnim członkiem grupy “S-team”. To szczyt marzeń dla każdego menedżera pracującego w Amazon. W jego skład wchodzi siedemnastu zaufanych ludzi, którzy jako jedyni w firmie mogli wytykać błędy szefowi. Ba, byli specjalnie przygotowani, aby szukać niedoskonałości i luk. Sam Bezos traktował tę grupę jak swoją rodzinę.

Andy Jassy ma 53 lata i ukończył Harvard Business School. Amazon – co rzadko się dziś zdarza, a tym bardziej na rynku amerykańskim – jest jego pierwszą i jedyną pracą po studiach.

Jak zaskarbił sobie sympatię Bezosa mimo niewielkich talentów technicznych? W rozmowie z magazynem Fortune ówczesny dyrektor ds. informacji w Amazon przekonywał, że Jassy miał ogromną pasję do rywalizacji i fotograficzną pamięć, która imponowała szefowi. Tak jak i odwaga oraz kreatywność. Do nowych rozwiązań w sprawie AWS przekonał Bezosa wysyłając mu krótką notatkę. Dziś ten segment Amazona odpowiada za 60% zysków operacyjnych.

Natomiast amerykański Business Insider przypomina, że Jassy jest zaangażowany w wiele spraw politycznych i społecznych. Potępiał zabójstwa czarnoskórych Amerykanów (dotował powstanie Amazon Black Employee Network – czyli programu edukacyjnego dla wykluczonych), antyimigracyjną politykę Donalda Trumpa czy wspierał osoby LGBTQ,a także jest za budową tanich mieszkań.

W piwnicy swojego domu w Seattle Jassy zbudował własny bar sportowy, aby oglądać mecze New York Mets, Giants i Rangers. W 2018 roku został mniejszościowym właścicielem NHL Seattle Kraken.

Co dalej z Bezosem? Leci w kosmos

Jeff Bezos na pewno nie bierze sobie wolnego i to mimo majątku szacowanego na 200 miliardów dolarów. Odchodząc z głównego fotela w Amazon chce więcej czasu poświęcić na inne przedsięwzięcia. Jest właścicielem Washington Post, a sama zmiana motto gazety – na „Demokracja umiera w mroku” – wiele mówi o zamierzeniach byłego już szefa Amazonu.

Bezos szykuje się też do lotu w kosmos. Start rakiety dzięki “New Shepard” wyprodukowanej przez firmę Blue Origin (należącej do Amerykanina) zaplanowany jest na 20 lipca. Założyciel Amazona chce też poświęcić się filantropii.

Dawna Hanza była związkiem miast, które dzięki wzajemnemu wsparciu przeżywały imponujący rozwój gospodarczy. Współczesna Nethansa wspiera polskie i niemieckie firmy w ekspansji na zagraniczne rynki za pośrednictwem największej platformy handlowej świata. Nethansa opiekuje się swoimi klientami na każdym etapie sprzedaży na Amazonie: od wprowadzenia w ekosystem serwisu, przez optymalizację wszystkich procesów i obsługę klienta w wymaganych językach, po pełną automatyzację sprzedaży, która odbywa się przy pomocy autorskiego systemu Clipperon, wykorzystującego algorytmy sztucznej inteligencji.

Nethansa

Nowoczesne zakupy – badanie i raport „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2021” [RAPORT]

Zakupy_online

To już szósta edycja raportu Izby Gospodarki Elektronicznej, wzbogacona o wpływ COVID-19 na zachowania zakupowe Polaków.

Cena, jakość i wygoda

Polscy konsumenci są pragmatyczni. Od sześciu lat cyklicznie realizowane przez Izbę Gospodarki Elektronicznej badanie i raport „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” pokazują, że potrafią optymalizować swoje zakupy przynajmniej w trzech wymiarach – kupować w dobrej cenie (1) produkty dobre jakościowo (2) i jeszcze do tego wygodnie (3). Co roku między innymi ten cel – optymalizacji zakupów – przyciągał konsumentów coraz silniej do e-commerce.

W 2019 roku do zakupów internetowych przyznawało się już 57% internautów, czyli została przekroczona granica połowy użytkowników Internetu, którzy kupują w sieci. Konsumenci zaczęli wydawać w online coraz więcej (2/3 wskazało, że ich e-koszyki są takiej samej wartości lub większe jak w offline) i coraz chętniej korzystali z wygodnych metod płatności, jak szybkie przelewy, czy BLIK i metod dostawy, jak dostawa kurierska do domu, ale i do paczkomatów. W tym samym roku przebita została też kolejna granica – ponad połowa e-kupujących kupowała już mobilnie. Ten proces zachodził dość stabilnie, można powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z postępującą ewolucją zakupów online.

Patrycja-Sass-Staniszewska-Zakupy spożywcze przez Internet przed pandemią praktycznie nie istniały. Pandemia zrewolucjonizowała podejście konsumenta do zakupów, który szybko odnalazł się w świecie wirtualnym i kupuje w sieci czy korzysta z usług cyfrowych, a to dlatego, że jest to dostępne. Przed pandemią zakupy spożywcze przez Internet były dostępne tylko w Warszawie. Teraz można ich dokonać na terenie całej Polski. Sklepy, które mają udostępnioną sprzedaż internetową, dostosowują się pełni do potrzeb konsumenta względem dostawy, płatności cyfrowych oraz obsługi, która znacznie się poprawiła.

Patrycja Sass-Staniszewska, prezes e-Izby

(R)ewolucja e-commerce

Rok 2020 zmienił ten obraz kompletnie. Już w marcu 2020 roku, czyli zaraz na początku pandemii, można było zaobserwować znaczny wzrost zakupów w e-commerce. Różnorodne towary, ale przede wszystkim artykuły higieniczne służące dezynfekcji i produkty spożywcze zakupili nie tylko Ci, którzy regularnie zaopatrywali się online, ale nowi, dotychczas offline’owi klienci. W tym czasie zakupy zapasów w sieci zrobiło aż 37% internautów. To oznacza, że Polacy musieli zmienić swoje zwyczaje zakupowe i dynamicznie dostosować się do nowej, zaskakującej sytuacji. I tak zrobili. Do tego czasu, chociażby zakupy spożywcze, były kategorią, której nie kupowało się online, m.in. z tego względu, że dość mała liczba konsumentów planowała swoje zakupy z tygodniowym bądź dłuższym wyprzedzeniem (26% zgodnie z badaniem „E-grocery w Polsce. Zakupy spożywcze w Internecie”).

Większość sklepów spożywczych nie dawała też opcji zakupu online. W maju 2020 roku – czyli w trzecim miesiącu pandemii – odsetek kupujących internautów wyniósł 72%, w tym 14% badanych zadeklarowało, że kupuje produkty spożywcze w sieci z powodu pandemii. Teraz – w połowie roku 2021 – aż 84% kupuje w e-commerce, a zakupy spożywcze zdołały utrzymać swoją pozycję. Dodatkowo, z powodu pandemii elektronikę w Internecie zaczęło kupować 20% internautów, produkty AGD – 13%, produkty wyposażenia domu – 20%, modowe – 16%, urodowe – 14%, a związane ze zdrowiem – aż 29%. To ogromny wzrost liczby nowych e-klientów, który jeszcze wsparły nowoczesne rozwiązania zakupowe i udogodnienia dla konsumentów, jakie pojawiły się w pandemicznych miesiącach.

 Jacek Kinecki Przelewy24Zmiana preferencji zakupowych nabywców nie była spowodowana wyłącznie obawą przed zachorowaniem na Covid-19. Warto zauważyć, że w ostatnim roku cała branża e-commerce pracowała na najwyższych obrotach, jednocześnie wprowadzając kolejne udogodnienia dla klientów. Poszczególne sklepy umożliwiały m.in. nowe metody płatności czy nowe metody dostawy, dzięki czemu proces zakupowy stał się jeszcze wygodniejszy. Za wzrost liczby kupujących online mogą odpowiadać także innowacje, jak np. płatności odroczone. To funkcjonalna metoda płatności w segmentach takich jak elektronika czy sprzęt AGD, gdzie konsumentowi zależy na szybkim otrzymaniu produktu i możliwości zapłacenia za niego później.

 Jacek Kinecki, CCO Przelewy24

Po warzywa do e-commerce

Na początku pandemii dostępność produktów spożywczych w sieci źle oceniało 59% badanych konsumentów. Dwa miesiące później było to już tylko 28%, a obecnie 87% ocenia dostępność tych produktów dobrze lub bardzo dobrze. Generalnie duże sklepy spożywcze – a zaraz obok nich apteki – zostały ocenione jako te, które najlepiej poradziły sobie z pandemią. W kategorii spożywczej, poza zamówieniami z dostawą z e-sklepu, konsumenci oceniają też bardzo dobrze opcję odbioru osobistego zakupionych w Internecie produktów spożywczych w wyznaczonych punktach, która jest dodatkową opcją do klasycznej dostawy przez kuriera i często umożliwia szybsze otrzymanie towaru.

Dobre oceny w oczach konsumentów uzyskuje Glovo i możliwość zamówienia przez tę aplikację produktów marek niedostępnych bezpośrednio w zakupie online. Pojawiły się też możliwości zamówienia przez Internet lub telefonicznie do domu produktów od lokanych dostawców. Takie rozwiązanie też ma wielu zwolenników wśród badanych konsumentów. Wciąż na popularności zyskuje dostawa do paczkomatów, a konsumenci uznają ją nie tylko za bezpieczną w czasach covid-19, ale dodatkowo elastyczną i ekologiczną, bo mogą odebrać zamówienia przy okazji, a na pewno wtedy, kiedy jest im najwygodniej. W tym kontekście podoba im się też możliwość wykorzystania lodówkomatów, czyli odebrania w punkcie produktów spożywczych. A co z tymi, co gotować nie lubią albo od czasu do czasu wolą zamówić gotowe jedzenie? Również znaczna część restauracji stanęła na wysokości zadania i umożliwiła dostawę do domu, m.in. wykorzystując istniejące platformy, jak Pyszne, Bolt Food czy Uber Eeats. Dane pokazują, że z takego rozwiązania skorzystało podczas pandemii 19% internautów zamieszkujących duże miasta. 11% z kolei wypróbowało opcję cateringu. A jak zapłacili za dostawę? W dużej mierze wygodnie i bezpiecznie, czyli bezkontaktowo, płacąc szybkim przelewem, kartą lub BLIKIEM przy zamówieniu.

Płatności wygodne i bezpieczne

Pandemia spowodowała, że forma płatności, poza kwestią bezpieczeństwa finansowego i wygody, zaczęła być rozpatrywana przez konsumentów także w kontekście zdrowia. Pomimo, że odsetek kupujących wzrósł w ciągu ostatniego roku z 72% do 84%, czyli do e-commerce przybyło nawet 3 miliony nowych klientów, popularmość płatności gotówką za pobraniem gwałtownie nie wzrosła. Wciąż najpopularniejsze są szybkie przelewy i BLIK – uznawane też za bezpieczne i najwygodniejsze. Zyskuje na popularności także płatność przy zamówieniu kartą zapamiętaną w e-sklepie (card-on-file). Pokazuje to, że Polacy bardzo szybko potrafią dostosować się do nowych okoliczności i nie mają – nawet w tej nowej grupie e-klientów – oporów, aby płacić w nowoczesny sposób.

Jakub CzerwińskiWyniki badania jasno pokazują, że klienci oczekują maksymalnej wygody w zakresie płatności – 56% respondentów preferuje sprzedawców, którzy zapamiętują wybrane przez nich metody płatności. Nie są to jednak jedyne oczekiwania klientów względem transakcji. Badani wskazali płatności zbliżeniowe jako najbardziej wygodne i funkcjonalne opcje zapłaty w sklepach fizycznych. Oferowanie takich możliwości zaraz obok elastycznych metod dostawy i obecności w różnych kanałach zakupowych wydaje się być niezbędnym elementem do prowadzenia efektywnego biznesu.

Jakub Czerwiński, VP CEE, Adyen 

Wygodnie i bezpiecznie w offline

Zwyczaje zakupowe z e-commerce zaczynają też przenosić się do świata offline. Pomimo niechęci do całkowitej rezygnacji z gotówki, jedynie 6% konsumentów uznaje ją za najwygodniejszą formę płatności przy zakupach w sklepach stacjonarnych. Rośnie też z roku na rok popularność płatności kartowych podczas zakupów offline, a w ostatnim czasie także płatności Google Pay i Apple Pay. Płatność kartą za najwygodniejszą w tym zakresie uznało 31% badanych, a płatności zbliżeniowe – 48%. Wygodnie Polacy chcą płacić za zakupy tak produktów, jak i usług. Ponad 30% wskazuje, że dysponuje jakimś urządzeniem ubieralnym, które może służyć do dokonywania płatności. Z płatności Orlen Pay skorzystało według deklaracji 19% badanych, a z płatności Żappka i Lidl Pay – po 17%. Wykorzystanie PayEye deklaruje 3% badanych, a zainteresowanie ta opcją wyraża co 5. badany, co dobrze rokuje dla nowoczesnych rozwiązań płatniczych, jeśli tylko zostaną udostępnione konsumentom i będą dla nich wygodne. No i bezpieczne.

Dagmara BrzezinskaRok 2020 postawił przed nami wiele wyzwań. E-commerce również nie został mu obojętny. Wiele mówi się o rekordowych wzrostach, jakie odnotowała branża. Owszem, nie da się temu zaprzeczyć. Warto jednak zwrócić uwagę, że ostatnie kilkanaście miesięcy wymagały od takich firm, jak Allegro, ogromu pracy, elastyczności oraz inwestycji, aby nadążyć za wszystkimi potrzebami i zmianami, które pojawiały się z dnia na dzień.

Dagmara Brzezińska, Commercial Category Management Director w Allegro.

To jeden z ciekawszych raportów do tej pory, w jasny sposób ukazujący zmianę, jaka zaszła na rynku on-line w okresie pandemii. Najciekawsze zmiany według mnie to zmiana w kontekście nowych grup demograficznych, które przekonały się do ecommerce, które weszły na rynek z nowymi oczekiwaniami. Dla stałych klientów on-line, e-commerce jest już zaawansowany i wystarczająco dobry, ale dla nowych grup dzisiejsze procesy e-commerce to punkt startowy, od którego będą budować swoje rosnące oczekiwania. Dla tej, ale i dla pozostałych grup konsumentów jakość, wydajność i stabilność całego procesu zakupowego, jego dostosowanie do mobilności czy prosta, zrozumiała komunikacja to mimo upływu czasu wciąż “name of the game”. Oczekiwania konsumentów nie zostały jeszcze spełnione.

Jarosław Stefański, CEO mElements

pobierz pełny raport


Źródło: Mobile Institute

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Wartość handlu e-commerce B2B urosła w pandemii o 30 procent [BADANIE]

ecommerce_B2B

Mówiąc o e-commerce często myślimy o zakupach towarów poprzez Internet dokonanych przez konsumentów. Podczas pandemii rosły one gwałtownie, szybko zapełniając paczkami auta kurierów i paczkomaty. W przypadku handlu internetowego między firmami, e-commerce B2B, był on dużo mniej widoczny, chociaż skala obrotów w tym kanale jest kilkukrotnie większa.

  • Od wybuchu pandemii często pojawiają się informacje o gwałtownie rosnącej popularności zakupów polskich konsumentów w sieci. Ich wartość na koniec ubiegłego roku wyniosła ok. 70 mld zł i wzrosła o ponad 40% rdr.
  • Handel internetowy między firmami (B2B) jest mniej widoczny na co dzień dla konsumentów, ale odbywa się na kilka razy większą skalę. Polski e-commerce B2B na koniec ubiegłego roku był wart ok. 450 mld zł.
  • Z raportu „E-commerce B2B – Biznes w sieci” przygotowanego dla Santander Bank Polska przez Mobile Institute wynika, że w czasie pandemii wartość e-commerce B2B urosła o 30%, a prognozy na 2021 mówią o wzroście o nawet 40 %.

W ciągu ostatnich lat wyraźnie i stale rośnie odsetek klientów zamawiających i kupujących towary oraz usługi przez Internet. Dotyczy to zarówno konsumentów jak i firm. Dynamiczny wzrost zakupów wśród konsumentów, szczególnie z młodego pokolenia, wpływa dodatkowo na szybką digitalizację zakupów biznesowych. To właśnie młode osoby coraz częściej decydują o zakupach w firmach i będą oczekiwać rozwiązań równie wygodnych i intuicyjnych jak przy zakupach prywatnych. Przeniesienie przyzwyczajeń z zakupów konsumenckich do firm, wspiera przekonanie, że w całym 2021 roku dynamika e-commerce B2B może nie tylko utrzymać się na poziomie z 2020 roku, ale wzrosnąć i osiągnąć tempo rzędu 40 procent.

 Małgorzata Nesterowicz, dyrektor ds. sektora usług i firm rodzinnych w Santander Bank Polska

Santander wykres
Źródło: Santander

Handel internetowy B2B rośnie nieprzerwanie od wielu lat, na koniec zeszłego roku wyniósł ok. 447 mld złotych i wzrósł o ok. 30% rdr. Z wyliczeń analityków Santander Bank Polska wynika, że bez efektu pandemii wzrost wyniósłby około 9%, a wartość handlu około 375 mld złotych. Rośnie też odsetek firm kupujących online, od 2018 roku o 4%. Wśród kupujących biznesowo są też grupy, w których ten wzrost jest jeszcze wyższy. Jest to przede wszystkim sektor przemysłowy, gdzie jeszcze kilka lat temu zakupów online na rzecz firmy dokonywało 43% menedżerów, a obecnie jest to 63% (+20 p.p).

Czeka nas boom w e-commerce B2B?

Wiele skazuje na to, że lata najbardziej dynamicznego rozwoju handlu internetowego B2B są jeszcze przed nami. Z badania przeprowadzonego przez Mobile Institute na potrzeby raportu wynika, że spośród firm, które nie posiadają jeszcze rozwiązań e-commerce, zamiar wdrożenia ich deklaruje 38% badanych, przy czym ta skłonność wśród największych podmiotów sięga nawet 50%. Prawie połowa firm deklaruje, że zrobi to w ciągu najbliższego roku. Dodatkowo, wśród podmiotów posiadających rozwiązania e-commerce, 95% chce je dalej rozwijać, a więc zwiększać udział tego kanału w przychodach.

Skala e-handlu jest już bardzo duża, jednakże w stosunku do całości handlu w Polsce oraz liczby wszystkich firm działających w sektorze B2B skłania do wniosku, że e-commerce B2B ma jeszcze bardzo duży potencjał rozwoju. Z naszego badania wynika, że 35% badanych firm uruchomiło swoje rozwiązania e-commerce na przestrzeni ostatnich 3 lat, a 11% właśnie nad nimi pracuje. To może oznaczać, że po tym jak te rozwiązania sprawdziły się w czasie pandemii, będą mocno rozwijane w najbliższych latach.

Maciej Nałęcz, analityk sektorowy Santander Bank Polska

Santander_wykres
Źródło: Santander

Wpływ pandemii na przyspieszenie rozwoju e-commerce w sektorze B2B wydaje się być bezsprzeczny. Spośród badanych firm, 66% jest tego zdania, a 34% z tej grupy twierdzi, że ten wpływ był zdecydowany. Podobnego zdania są dostawcy rozwiązań e-commerce. Wśród nich dynamiczny rozwój handlu cyfrowego z pandemią wiąże aż 95%, wskazując, że widzą znaczny wzrost zapotrzebowania na swoje usługi związane z wdrożeniem lub obsługą sprzedaży cyfrowej.

E-commerce to wiele potencjalnych korzyści dla firm

Z badania Mobile Institute, wykonanego na potrzeby raportu Santander Bank Polska „E-commerce B2B – Biznes w sieci” wynika, że w ponad połowie firm dzięki e-commerce zwiększyła się liczba klientów, 45% deklaruje, że udało się wyjść z ofertą do nowych grup klientów, a 43% potwierdza, że firma zwiększyła wyniki sprzedażowe. Poza ekspansją, firmy zauważają również pozytywne efekty digitalizacji na dotychczasowych klientach. Według 27% badanych, klienci zaczęli kupować częściej, a według 12% więcej. Dodatkowo, zdaniem badanych firm, obecni klienci stali się bardziej lojalni i wzrósł poziom ich zadowolenia. Kolejnym efektem wdrożenia e-commerce jest zdecydowanie optymalizacja kosztów sprzedaży.

O tym jak znaleźć się w gronie 11% firm aktywnie sprzedających w wartym 450 mld złotych internetowym kanale handlu między firmami – e-commerce B2B rozmawiać będą eksperci Santander Bank Polska i zaproszeni goście podczas konferencji „E-commerce B2B – Biznes w sieci”. Prezentując wnioski z raportu „E-commerce B2B – Biznes w sieci” autorzy opowiedzą m.in. o tym jak dynamicznie rośnie internetowy kanał sprzedaży między firmami, jakie jest miejsce Polski w e-handlu w Europie i globalnie, zaś grono ekspertów z czołowych firm wdrożeniowych przekaże bezcenne doświadczenie i wskazówki dotyczące barier rozwoju i czynników sukcesu ważnych przy wdrażaniu i rozwijaniu B2B e-commerce.

Udział w konferencji jest bezpłatny. Rejestracja odbywa się przez stronę: Santander.pl/spotkanieecommerce

Raport został objęty patronatem przez Izbę Gospodarki Elektronicznej, Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania, Polską Izbę Opakowań, Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

K2 Precise aktualizuje raport: „Core Web Vitals w e-commerce” i dodaje nowe funkcjonalności [RAPORT]

Raport Core Web Vitals

K2 Precise (Grupa K2) dokonała aktualizacji stworzonego przez siebie raportu „Core Web Vitals w e-commerce". Według nowych danych, w maju br. część e-sklepów przeprowadziła prace mające na celu poprawę stabilności wizualnej witryn. Obszar ten zoptymalizowało 250 z 5000 przebadanych serwisów.

Porównując dane z maja do tych pozyskanych przez K2 Precise w kwietniu br. zauważyć można, że część branży e-commerce rozpoczęła optymalizację swoich witryn pod kątem nowych wytycznych Google. W przypadku parametru związanego ze stabilnością wizualną strony (CLS – Cumulative Layout Shift), 250 z 5000 przebadanych sklepów poprawiło swoje wyniki i osiągnęło zalecany przez Google poziom 0,1. Dla pozostałych dwóch czynników wchodzących w skład Core Web Vitals, czyli szybkości ładowania największego pliku graficznego lub bloku tekstowego (LCP – Large Contentful Paint) oraz czasu potrzebnego na interakcję z witryną (FID – First Input Delay) w maju br. nie zarejestrowano znaczących zmian.

K2 Precise wprowadziła do swojego interaktywnego raportu także nowe funkcjonalności, a wśród nich m.in. możliwość sprawdzenia wyników CWV dla konkretnej kategorii tematycznej, opcję wyświetlania wyników dla wszystkich serwisów lub liderów danego obszaru oraz porównywarkę umożliwiającą odniesienie wyników własnej domeny do sklepów z poszczególnych kategorii.

Stworzony przez K2 Precise raport „Core Web Vitals w e-commerce” bada stopień zaawansowania poszczególnych serwisów e-commerce w realizacji wytycznych Google określonych wskaźnikami Core Web Vitals. Agencja wykorzystuje do tego dane pochodzące z Chrome UX Report oraz opublikowanego przez Senuto badania „E-commerce w Polsce 2021. Sklepy internetowe z najlepszym SEO”. Raport opiera się na próbie zawierającej TOP 5000 sklepów internetowych z największymi poziomami widoczności w naturalnych wynikach wyszukiwania. Spośród nich, co miesiąc, wyłaniani są liderzy zestawienia oraz witryny z najsłabszymi wskaźnikami.

Wprowadzenie wskaźników Core Web Vitals do rankingów wyszukiwania jest kolejnym krokiem Google w kierunku poprawienia doświadczeń użytkowników oraz podniesienia jakości prezentowanych wyników wyszukiwania. Dzięki tej zmianie Google chce ograniczać przekierowywanie internautów na strony, które nie spełniają podstawowych standardów jakościowych.

pobierz pełny raport


Źródło: K2 Precise

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Mechanizmy zakupowe bliskie konsumentom [RAPORT]

Mechanizmy_zakupowe

Wybuch pandemii przeniósł zakupy modowe do świata online. Zmuszeni do odnalezienia się w nowej sytuacji byli nie tylko konsumenci, ale i sklepy internetowe. Czy udźwignęli tę zmianę? Jak najbardziej! Niejako pandemii zawdzięczamy skok technologiczny jaki zafundowały nam sklepy internetowe z branży fashion.

Jakie nowe mechanizmy najbardziej przypadają do gustu klientom? Zapytaliśmy o to użytkowników serwisu Domodi i Allani, a wnioski zebraliśmy w raporcie pt. “Mechanizmy zakupowe bliskie konsumentom”, który można przeczytać w całości na łamach naszego modowo-biznesowego magazynu CLUE.

Zakupy internetowe AD 2021

Słownik PWN słowo mechanizm tłumaczy jako zespół współpracujących ze sobą części składowych. To właśnie ta definicja zainspirowała nas do tego, aby MECHANIZMY stały się motywem przewodnim IV numeru Clue – magazynu Grupy Domodi. Wychodzimy z założenia, że stanowią one nieodłączną część każdego biznesu. W branży modowej występują na wielu płaszczyznach: marketing, sprzedaż, logistyka, produkcja i wiele innych. Są sposobem, w jaki coś powstaje, przebiega i działa… lub nie.

  Martyna Głowińska – marketing i PR manager, Grupa Domodi, redaktor naczelna magazynu Clue

W ciągu ostatnich lat obserwujemy boom technologiczny dotyczący mechanizmów dokonywania zakupów w sieci. Rynek jest wysoce konkurencyjny, dlatego aby się na nim utrzymać, właściciele sklepów online muszą iść z duchem czasu, nadążać za oczekiwaniami klientów, a nawet wyprzedzać ich wymagania oferując nowe, udoskonalone rozwiązania.

W najnowszym numerze Clue prezentujemy wyniki badań, które wyraźnie pokazują, że w ostatnim czasie zdjęcia 360 stopni to praktycznie must have wśród internautów. Badani lubią mieć pełny obraz kupowanych produktów i móc obejrzeć je z każdej strony. Równie mocno oczekiwane przez konsumentów staje się wyszukiwanie obrazem oraz przedstawienie produktów za pomocą wideo. Inspiracje spotykamy wszędzie – w sieci, na ulicy, w tradycyjnych mediach – wystarczy zdjęcie i w wielu sklepach można znaleźć produkt najbardziej zbliżony do tego, który jest naszym wymarzonym, dzięki wyszukiwaniu za pomocą obrazu. Coraz większą popularnością cieszy się też prezentacja produktów za pomocą wideo.

mechanizmy zakupowe infografika

Mechanizmy zakupowe przyszłości

Swoimi spostrzeżeniami i predykcjami na temat mechanizmów w przemyśle modowym podzielili się z nami także zaproszenie eksperci – m.in. Łukasz Rzepecki Co-Founder and CEO WEARFITS, który opowiedział nam o digital fashion, czyli przyszłości branży modowej, Sonia Przybył – badaczka trendów z agencji Metaphor z tekstem o mechanizmach mody. Poruszamy też tematykę recommercu, mechanizmów sukcesu i nowościach technologicznych w działalności sklepów internetowych.

Więcej ciekawych treści dotyczących mody, biznesu i ich mechanizmów można znaleźć w czwartym numerze magazynu CLUE – zapraszamy do lektury i dzielenia się interesującymi tematami ze swoimi odbiorcami.


Źródło: Domodi

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Internauci coraz bardziej niecierpliwi. Serwisy muszą się dostosować [BADANIE]

Internet Searching

Według analityków Kissmetrics, największe serwisy e-commerce mogą rocznie tracić nawet 2,5 mln. dolarów. Tylko dlatego, że ich strona załaduje się choć odrobinę za wolno. Z najnowszego badania wynika, że internauci nudzą się czekaniem już w okolicach trzeciej sekundy. Hostersi.pl w jubileuszowej edycji badania szybkości łądowania stron internetowych sprawdzili, jak ta kwestia wygląda w przypadku najpopularniejszych polskich serwisów. Wnioski? Nie jest dobrze, ale widać światełko w tunelu.

Serwis analityczny Kissmetrics nie pozostawia złudzeń. Czas ładowania strony odgrywa ogromną rolę dla większości użytkowników stron internetowych. Jakość wykonania strony, jej styl, treść czy dodatkowe funkcje – to wszystko ma znaczenie, ale gdy witryna ładuje się za wolno, to zanim użytkownik zobaczy co dla niego przygotowaliśmy, raczej znudzi się czekaniem i przejdzie na konkurencyjny portal.

Jesteśmy niecierpliwi. W życiu prywatnym, zawodowym, na drodze czy w sklepie. Dlaczego akurat w internecie mielibyśmy być oazą spokoju?

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl, serwisu specjalizującego się w dostarczaniu rozwiązań IT w obszarach projektowania infrastruktury serwerowej, wdrażania chmury obliczeniowej, opieki administracyjnej i bezpieczeństwa danych.

Czas to… gruby pieniądz

Według Kissmetrics, blisko połowa internautów chce, żeby strona uruchamiała się poniżej dwóch sekund, a 40% ludzi opuszcza witrynę, jeśli ta ładuje się dłużej niż trzy sekundy. Dane opracowane przez analityków serwisu wskazują też, że aż 73% użytkowników internetu mobilnego natknęło się na wolno “odpalającą się” stronę. Połowa internautów musiała zmierzyć się z awarią serwisu, a 38% próbowało odwiedzić niedostępną w danej chwili witrynę.

Jak przekonuje Tomasz Dwornicki, wskaźnik szybkości uruchamiania się witryny ma jednak znaczenie nie tylko w kontekście subiektywnych odczuć internautów:

Bezpośrednio wpływa na konwersję i pozycjonowanie serwisu w Google, a także skuteczność reklam, które wyświetalmy.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

Według Kissmetrics straty mogą być ogromne, bo zaledwie jednosekundowe opóźnienie w załadowaniu strony w przypadku e-commerce może skutkować spadkiem konwersji o 7%. W wypadku, gdy serwis zarabia 100 tys. dolarów dziennie, to takie – z pozoru trudno dostrzegalne – jednosekundowe opóźnienie, może narazić firmę na stratę 2,5 miliona dolarów rocznie, wynikającą z niedoszłej sprzedaży.

Polski internet kompleksowo zbadany

Hostersi.pl co roku od dziesięciu lat badają szybkość ładowania się najpopularniejszych w polskim internecie.

To jedyne tak kompleksowe badanie w naszym kraju, a porównywanie danych z poprzednimi latami daje szansę serwisom na śledzenie swoich postępów, a także możliwość zastosowania korekty, gdy nie wszystko idzie po myśli właściciela witryny.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

Dzięki autorskiej, ustandaryzowanej metodologii badań, która bazuje na testach automatycznych, w ciągu 8 dni dokonano blisko 7500 pomiarów. Każdą stronę testowano na trzech serwerach – zlokalizowanych w Warszawie, Rybniku oraz we Frankfurcie.

Nasze badania odzwierciedlają całkowity czas załadowania strony wraz ze wszystkimi dodatkowymi elementami. Gdybyśmy zdecydowali się na zbieranie tylko metryk związanych z pierwszym załadowaniem strony, a więc bez tych wszystkich dodatkowych elementów jak np. grafiki, nie zmierzylibyśmy czasu, którego przeglądarka użytkownika potrzebuje, żeby w pełni załadować kompletną stronę internetową. Takie podejście do badania daje obraz wiarygodnych czasów ładowania badanych serwisów.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

13 wielkich marek

Zanim Hostersi.pl przeszli do testowania, wytypowali 13 najpopularniejszych stron internetowych w Polsce (na podstawie danych z raportu Mediapanel Gemius z października 2020 roku). Na liście badanych stron znalazły się serwisy: Google.pl, Facebook.com, Interia.pl, NaszeMiasto.pl, TVN24.pl, Wyborcza.pl, RadioZet.pl, WP.pl, Onet.pl, YouTube.com, Gazeta.pl, Fakt.pl, Wikipedia.org.

Pomiarów dokonano w połowie grudnia; były powtarzane co godzinę. Po wejściu na stronę zbierano statystyki z przeglądarki, które następnie automatycznie analizowano pod względem zmian w kolejnych klatkach (tzw. metoda first i last visual change). Tak powstawał raport, który był zapisywany w bazie.

Na ostatnim etapie badania nastąpiła weryfikacja otrzymanych wyników cząstkowych, a następnie ich uśrednienie, co pozwoliło na stworzenie ostatecznego rankingu szybkości ładowania najczęściej odwiedzanych serwisów w Polsce.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

Lider jest jeden

Wyniki ogłoszono oddzielnie dla dwóch badanych metod, czyli first visual change oraz last visual change. Pierwsza z nich określa moment – od rozpoczęcia żądania do chwili, gdy w przeglądarce zaczynają pojawiać się pierwsze elementy strony. Czas na to potrzebny świadczy o wydajności samej platformy, jak i jakości kodu serwisu oraz jego złożoności.

Dla użytkownika to po prostu załadowanie się użytecznej części strony, z której może już korzystać.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

Na tym polu bezkonkurencyjny okazał się serwis Google.pl z czasem ładowania 0,2 sekundy. Na kolejnej pozycji uplasowała się Interia.pl (0,3 sek.), za nią RadioZet.pl, WP.pl i YouTube.com (0,4 sekundy). Dwa najgorsze czasy w badaniu przeprowadzonym przez Hostersi.pl uzyskały serwisy: Wyborcza.pl (0,8 sek.) i Fakt.pl (1 sek.).

Z kolei kryterium last visual change określa ostatni moment, kiedy coś na stronie ulegnie zmianie. Oznacza stan, w którym załadowano wszystkie elementy strony (obrazy, obiekty, odnośniki zewnętrzne etc.) i nic, co mogłoby mieć wpływ na odbiór strony przez użytkownika, już się nie zmienia – jest ona już w pełni użyteczna.
Najszybszymi serwisami w tej kategorii według badania Hostersów okazały się: Google.pl i Facebook.com z czasem ładowania 1,1 sekundy, drugie miejsce zajął Fakt.pl z czasem 2,4 sekundy, a trzecie Onet.pl (3 sek.).

Najdłuższe czasy ładowania należały do serwisów YouTube.com z czasem (9,9 sekundy) oraz RadioZet.pl (8,8 sekundy).Czas ładowania w granicach trzech sekund, który według analityków Kissmetrics stanowi granicę cierpliwości przeciętnego internauty, odnotowują tylko nieliczne z najpopularniejszych serwisów w Polsce..

Wpływ na całkowity czas ładowania strony mają wszystkie skrypty, grafiki, elementy zewnętrzne takie jak banery, reklamy itd. Czynniki te można skutecznie ograniczać, dokonując optymalizacji grafik, kodu strony internetowej, czego efektem będzie nie tylko szybsze ładowanie się witryny, ale też zwiększony ruch użytkowników. A to – jak wspomnieliśmy – ma ogromne przełożenie na konwersję.

Tomasz Dwornicki, założyciel Hostersi.pl

CEO renomowanej polskich firmy specjalizującej się w projektowaniu i zarządzaniu infrastrukturą IT podkreśla, że odpowiednia optymalizacja strony internetowej ogromnie przekłada się na konwersję. Według Dworeckiego administratorzy stron muszą pamiętać też o używaniu odpowiedniego języka na serwerze, a także o dodaniu certyfikatów SSL, które przyspieszają działanie stron, a przede wszystkim odkryć główne przyczyny, które spowalniają ich witryny i szybko je usunąć.


Źródło: Hostersi.pl

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ranking e-commerce’ów. Gdzie i jak Polacy robią zakupy – rok w pandemii polskich Internautów [RAPORT]

ecommerce shopping

Wydatki Polaków w sklepach internetowych rosną najszybciej w Europie. Ponad połowa wydaje już tą drogą ponad 300 zł miesięcznie, a blisko 10 proc. nawet ponad 1000 zł miesięcznie, jak wynika z raportu firmy ExpertSender. Polscy Internauci dużo piszą o kupowaniu online. Największą popularnością w rozmowach cieszą się marketplace’y, jak np. Allegro, OLX czy Vinted. Wśród sklepów multibrandowych najpopularniejsze są te z ubraniami i dodatkami, jak Zalando i Domodi.

Polak a zakupy online

Czas pandemii okazał się dla polskiego e-commerce przełomowy. Według raportu “Zakupy online w Polsce 2020” opracowanego przez ExpertSender, polską firmę wspierającą marki w automatyzacji marketingu opartym na danych, zakupy przez Internet robi już 70 proc. Polaków. Połowa z nich wydaje na nie ponad 300 zł miesięcznie, a 8,2 proc. nawet ponad 1000 zł miesięcznie. Jak wynika z analizy Internetu za pomocą aplikacji SentiOne Listen, w ostatnich 12 miesiącach hasło „zakupy online” osiągnęło zasięgi na poziomie 517 mln wyświetleń, z czego 480 mln pochodziło z portali internetowych, blogów i forów, a 37 mln – z postów i dyskusji na portalach społecznościowych.  Wśród tych ostatnich króluje Facebook z zasięgami na poziomie 28 mln wyświetleń, na drugim miejscu znajduje się Twitter – 9 mln. Niemal 60 proc. dyskutujących o zakupach online to mężczyźni. Często powtarzają się hasztagi „moda” i „shopping”.

Polskie wydatki w e-sklepach rosną najszybciej w Europe – w 2020 r. Polacy wydali tą drogą o 31 proc. więcej niż w roku poprzednim.Po pandemii zapewne część konsumentów wróci do częstszego robienia zakupów stacjonarnie, choćby dla odmiany. 

Krzysztof Jarecki, CEO ExpertSender

ExpertSender

Źródło: ExpertSender

 

Najbardziej popularne sklepy online to marketplace’y

Z tego, co Polacy piszą w mediach społecznościowych, na blogach, forach i portalach, wynika, że najbardziej lubią zakupy w sklepach typu marketplace, czyli na internetowych targowiskach, gdzie swoje produkty sprzedaje wielu dostawców. Na przestrzeni ostatniego roku polscy Internauci najczęściej pisali o Vinted, czyli second-handzie, w którym każdy może wystawić niechciane już ubrania i akcesoria – ponad 1,6 mln wzmianek. Na drugim miejscu znalazło się Allegro – ponad 1,2 mln wzmianek. Na trzecim miejscu, ale z dużo mniejszą popularnością, znalazł się Amazon – blisko 451 tys. wzmianek. Dalej plasują się OLX (384,5 tys. wzmianek) i AliExpress (304,5 tys. wzmianek).

Co ciekawe, zupełnie inaczej to wygląda, jeśli spojrzymy na zasięg, czyli poziom dotarcia tych wzmianek – wtedy na pierwszym miejscu znajduje się Allegro, z zasięgiem niemal 2 179 mln odbiorców. Drugi jest Amazon (924 mln), następnie OLX (758 mln), AliExpress (623 mln) i dopiero na piątym miejscu Vinted (256 mln).

Wśród sklepów multibrandowych królują te z ubraniami oraz elektroniką

Jeśli chodzi o platformy multibrandowe, czyli sprzedające produkty różnych firm, ich popularność nie różni się w zależności od tego, czy patrzymy na liczbę wzmianek, czy na ich zasięg. Na pierwszym miejscu znajduje się Zalando, ze 119 tys. wzmianek i 305 mln zasięgu, a na drugim Domodi z niemal 108 mln wzmianek i 85 mln zasięgu. Dalej w kolejności jest Eobuwie (53,6 tys. wzmianek i 67 mln zasięgu), Allani (45,3 tys. wzmianek i 46 mln zasięgu) oraz Answear (18,7 tys. wzmianek i 28 mln zasięgu).

Wśród sklepów multibrandowych działających nie tylko online, ale i stacjonarnie, dominują te oferujące elektronikę i AGD. Zarówno pod względem liczby wzmianek, jak i zasięgu największą popularnością cieszy się RTV EURO AGD (584 tys. wzmianek i 678 mln zasięgu). Jeśli chodzi o liczbę wzmianek, to na drugim miejscu znajduje się x-kom (441,5 tys.), a na trzecim – Media Expert (354,4 tys.) Natomiast pod względem zasięgu to Media Expert zajmuje wyższą pozycję – 334 mln. X-kom ma zasięg na poziomie 311 mln. Na czwartym miejscu znajduje się Media Markt – 134,8 tys. wzmianek i 115 mln zasięgu.

Wśród marek D2C najpopularniejsza jest Ikea

Wśród marek D2C (czyli direct-to-customer, sprzedających z pominięciem pośredników) najpopularniejsza wśród Internautów jest Ikea – 453,5 tys. wzmianek i 808 mln odbiorców zasięgu. Druga pod względem popularności jest Zara – 260 tys. wzmianek i 515 mln zasięgu. Trzecia w kolejności również jest marka modowa – H&M – 106,3 tys. wzmianek i zasięg na poziomie 222 mln. Dwa kolejne miejsca zajmują drogerie – Rossmann i SuperPharm. Rossmann jest częściej wymieniany przez Internautów (34,3 tys. wzmianek w stosunku do 30,8 tys.), natomiast wzmianki o SuperPharm mają większy zasięg (53 mln w stosunku do 33 mln).

Zjawisko przenoszenia codziennych aktywności do Internetu będzie nieustannie postępować, a rola sklepów stacjonarnych przesunie się raczej w stronę showroomów, gdzie klienci będą oglądać produkty, ale kupią je potem online. Dlatego właściciele sklepów powinni zawczasu pomyśleć o inwestycji w rozwój e-commerce i zadbać o jego reklamę na podstawie rzetelnej analizy informacji o swoich obecnych i potencjalnych klientach.

Krzysztof Jarecki, CEO ExpertSender


Źródło: ExpertSender

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Eagile – nowy, prosty system do Marketing Automation od Digitree Group

Digitree

W ciągu ostatniego roku pandemia koronawirusa znacznie zmieniła podejście i nawyki zakupowe klientów. Z powodu ograniczonego działania sklepów stacjonarnych, ludzie coraz chętniej kupują produkty online, a głównym kanałem komunikacji marki z klientem stał się Internet. W efekcie coraz więcej biznesów e-commerce stoi przed nowymi wyzwaniami. Jak wygrać z coraz większą konkurencją walkę o klienta? Jak skutecznie i płynnie poprowadzić komunikację?

Digitree Group swoją ofertą odpowiada na potrzeby rynku e-commerce, skupiając się na tworzeniu dedykowanych rozwiązań dla tej branży. Najnowszym narzędziem dla e-biznesów, które powstało w ramach Grupy jest Eagile – prosty system do Marketing Automation, który pomoże użytkownikom podnieść wskaźnik konwersji w sklepie internetowym oraz zwiększyć wartość sprzedawanych produktów.

Zautomatyzuj swój e-commerce i wyprzedź konkurencję!

Z powodu gwałtownego rozwoju e-commerce, wdrożenie Marketing Automation do biznesu – staje się koniecznością. Te sklepy online, które nie zdecydują się teraz na wprowadzenie automatyzacji, prawdopodobnie zostaną daleko w tyle, w pogoni za swoimi klientami. Z 17. Raportu Badania Poczty przeprowadzonego przez SARE wynika, że aż 68% przebadanych firm planuje w najbliższym czasie wprowadzić Marketing Automation do swojego biznesu. Oznacza to, że zainteresowanie automatyzacją stale rośnie. Sklepy online, które w pierwszej kolejności zdecydują się na wdrożenie tego rozwiązania, mają szansę na zbudowanie dużej przewagi nad konkurencją.

Eagile – Marketing Automation może być prosty

Większość dostępnych narzędzi do Marketing Automation oferuje tak wiele zaawansowanych funkcji, że klienci rozpoczynający dopiero przygodę z automatyzacją, mogą czuć się nimi przytłoczeni. Co takiego więc wyróżnia Eagile’a spośród reszty narzędzi? Prostota. Eagile nie posiada skomplikowanych i bardzo rozbudowanych scenariuszy. Jego działanie skupia się na dwóch najpopularniejszych kampaniach Marketing Automation: porzucone koszyki oraz produkty podobne. Pierwsza wspomniana kampania pomoże użytkownikowi odzyskać porzucone koszyki w jego sklepie online, a druga oferuje produkty podobne do tych, które wcześniej oglądał klient. Przykładowo, gdy ktoś oglądał białe, lewe drzwi, 90 cm, to rekomendacja będzie prezentować inne białe drzwi w podobnej cenie o tych samych parametrach.

Dlaczego należy ratować porzucone koszyki?

Problem porzuconych koszyków dotyczy wszystkich właścicieli e-commerce. Według badania przeprowadzonego przez Baymard Institute aż 70% koszyków zostaje opuszczona przez e-konsumentów w sklepach internetowych. Oznacza to, że na 100 klientów, którzy dodają produkty do koszyka, 70 z nich opuści witrynę sklepu internetowego przed dokończeniem i sfinalizowaniem zakupów. Czy każdy e-commerce musi więc tracić taką liczbę sprzedaży? Oczywiście, że nie. Niektórzy klienci potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji zakupowej. Warto im w tym pomóc, wysyłając do nich mailing z dokładnie tymi samymi produktami, które zostawili w swoich koszykach oraz zachętą do sfinalizowania transakcji. A do tego właśnie służy prezentowany system.

Jak działa Eagile?

Eagile to narzędzie do automatyzacji e-mail marketingu, skierowane zarówno do małych, średnich jak i dużych e-commerce. System jest bardzo prosty w obsłudze, dzięki czemu użytkownik samodzielnie i szybko może zaplanować dynamiczną kampanię e-mail do własnej bazy odbiorców. Jeśli więc ktoś szuka narzędzia do automatyzacji, którego wdrożenie nie jest czasochłonne, a obsługa nie wymaga dodatkowej pomocy grafika oraz programisty, to Eagile jest najlepszym rozwiązaniem. Nawet integracja narzędzia ze stroną internetową sklepu jest bardzo prosta i można ją wykonać samemu. A jak działa Eagile w praktyce?

grafika Digitree

Dokładna analiza kampanii

Działania Marketing Automation nie powinny kończyć się na wysyłce wiadomości. Bardzo ważna jest dokładna analiza prowadzonych kampanii i ich optymalizacja. Eagile posiada czytelny panel raportów i statystyk ze zrealizowanych wysyłek, dzięki czemu użytkownik na bieżąco jest w stanie kontrolować swoje wyniki. Może na przykład sprawdzić, ile osób otworzyło wiadomość, powróciło do sklepu czy ostatecznie skorzystało z oferty. Dodatkowo, dzięki integracji z Google Analytics, nie trzeba już logować się do kolejnego narzędzia, aby zobaczyć liczbę transakcji i obrót, jaki wygenerowały prowadzone w tym systemie kampanie. Wszystkie potrzebne dane można znaleźć w jednym miejscu – w raportach Eagile’a.

grafika Digitree

Wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów

Eagile to nasze najnowsze dziecko. Powstało na bazie obserwacji tego, czego oczekiwali nasi Klienci oraz działań, które realizowali. Skupiliśmy się na maksymalnym uproszczeniu konfiguracji i ograniczeniu decyzji Klienta do minimum, tak żeby kampanie przynosiły efekty jak najszybciej. Klient wdraża kod, przekazuje bazę i product feed, a następnie uruchamia całą kampanię, ograniczając się do wyboru i dostosowania pod siebie szablonu maila oraz określenia tematu wiadomości. Cała reszta dzieje się automatycznie. Jestem przekonany, że „mniej pytań” przy konfiguracji i zaufanie naszemu doświadczeniu, przyniesie Klientom realne korzyści w formie odzyskanych koszyków oraz zakupów rekomendowanych produktów.

Wojciech Brzezina, Project Manager Eagile’a

Szczegółowe informacje na temat Marketing Automation, jak i systemu Eagile znajdują się na stronie internetowej eagile.me. Tam też – już wkrótce – będzie można założyć bezpłatne konto testowe i wypróbować najprostsze na rynku narzędzie do automatyzacji. Aktualnie Eagile jest dostępny tylko w zamkniętej wersji beta, otwarcie rejestracji zaplanowane jest na maj 2021, a na wyżej podanej stronie można zapisać się na listę osób, do których w pierwszej kolejności zostanie wysłane powiadomienie o otwarciu rejestracji.

 

 

Digitree Group to kompleksowe usługi z zakresu digital marketingu, oparte na zaawansowanych, autorskich narzędziach, technologii i unikatowych danych o użytkownikach sieci, wspierające sprzedaż oraz działania marketingowe klientów. Ponad 15 lat doświadczenia w branży technologicznej. Generujemy rocznie miliony leadów i sprzedaży w branżach: e-commerce, retail, ubezpieczenia, finanse, nieruchomości, turystyka, MŚP, instytucje publiczne, agencje i domy mediowe. 25 rozwiązań technologicznych zwiększających ruch i sprzedaż online. Wyróżniają nas autorskie narzędzia: system do marketing automation, e-mail marketingu, walidacji i scoringu danych oraz unikatowe dane: intencje zakupowe i zainteresowania, finansowe, geolokalizacji, aktywności online. Rozwijamy digital. Edukujemy branżę współpracując z magazynami, serwisami i organizatorami eventów: Marketer+, Online Marketing, E-commerce w Praktyce, Targi e-Handlu, IAB Polska, Szef Sprzedaży, Marketing i Biznes, Sprawny.Marketing, NowyMarketing.pl i wiele innych. 19 nagród branżowych i biznesowych. Deloitte Technology Fast 50 CE, Deloitte Technology Fast 500 EMEA, Gazele Biznesu, Golden Arrow, Bloomberg Businessweek, Krajowi Liderzy Innowacji i Rozwoju.

Digitree Group

E-gigant u naszych bram. Amazon w Polsce – szansa, zagrożenie czy wyzwanie?

amazon aplikacja

Wejście Amazonu do Polski jest szansą, zagrożeniem czy wyzwaniem? Na to pytanie postarają się odpowiedzieć prelegenci najbliższego spotkania #eksperci, które odbędzie się 25 marca o godzinie 10:00.

Polska wersja Amazona wystartowała na początku marca br. Na ten debiut czekała cała branża e-commerce, bo platforma ta może dokonać poważnych zmian na polskim rynku. Z pewnością istotnie wesprze rozwój branży, sprofesjonalizuje rynek i jednocześnie podniesie oczekiwania kupujących w zakresie doświadczenia zakupowego, a samych sprzedawców w obszarze dostępności danych i głębokości insight-u wspierającego strategię sprzedażową. Szczególnie ten drugi aspekt wydaje się być bardzo interesujący. Amazon daje praktycznie nieograniczony dostęp do rynku globalnego, co osadzi go na stałe w planach i koncepcjach sprzedaży wielu marek.

Nie możemy jednak zapominać o mocnej pozycji Allegro na naszym rodzimym rynku. 2021 rok może być przełomowy pod względem postrzegania tej marki jako synonimu sprzedaży. Amazon wymusi dalsze inwestycje w jakość obsługi klienta, a Allegro ma tego świadomość – już od jakiegoś czasu komunikuje sprzedawcom nowe miary i obostrzenia w tym zakresie. W mojej ocenie bitwa będzie zacięta, a ogólny wzrost e-commerce spowoduje, że będą dla siebie zdrową konkurencją.

To, czy Amazon zdominuje nasz rynek w taki sposób, jak stało się to na zachodzie Europy zależy od tego, jak wiele zainwestuje w Polsce, na przykład od strony marketingowej, czy jak szybko wdroży najważniejsze programy skierowane do konsumentów i sprzedawców. Nie bez znaczenia jest również jego świetna infrastruktura i możliwość zaoferowania doskonałego i powtarzalnego doświadczenia zakupowego, co pozwoli wielu sprzedawcom rozwinąć skrzydła, szczególnie za granicą. Skala wpływu Amazon będzie więc pochodną tempa rozwoju platformy na polskim rynku, gdzie zostało jeszcze wiele do zrobienia, aby doprowadzić jakość oferty tego giganta do odpowiedniego, oczekiwanego przez wszystkich poziomu. Wiele wskazuje na to, iż w najbliższym czasie będzie to raczej wzbierająca fala niż błyskawiczne tsunami. Nie zmienia to jednak faktu, iż pociąg ruszył…i będzie się rozpędzał!

Zapraszamy na kolejne wydarzenie #eksperci w ramach 11. edycji #50Kreatywnych⭐️
💡Amazon w Polsce – szansa, zagrożenie czy wyzwanie?
Podczas spotkania prelegenci w składzie:
🔸 Norbert Adutis – Sprzedawca na Amazon od 2018 roku oraz twórca największego kursu dotyczącego Amazon FBA w Polsce – Amazon Freedom Project. Od ponad 2 lat pomaga ludziom startować ze sprzedażą na Amazon z sukcesami.
🔸 Rafał Zakrzewski – CEO Digitree Group. Z wykształcenia politolog, absolwent UMK w Toruniu. Posiada tytuł MBA Rotterdam School of Management/GFKM Gdańsk.
🔸 Karol Tak – Absolwent Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Tematem ecommerce i digital marketingu zajmuję się już od 10 lat.
Postarają się wyjaśnić:
☑️ Co dla biznesu oznacza wejście Amazon na polski rynek.
☑️ Jaki jest potencjał marketplace’ów, jak biznesy mogą z tego potencjału skorzystać.
☑️ Czy sprzedaż na marketplace’ach jest trudna, jak zacząć? (strategia wejścia w kanał marketplace)
👉🏼 I przekazać – cenne inspiracje dla biznesów pod kątem sprzedaży na Amazonie: co sprzedawać i jakie produkty są atrakcyjne pod katem odbiorców 💪🏼
❗️❗️ Wydarzenie jest bezpłatne, ale wymagana jest rejestracja ➡️ http://bit.ly/30NgAcs ❗️❗️
plansza 50 Kreatywnych

Autor: 

Rafał Zakrzewski

Rafał Zakrzewski – CEO Digitree Group. Z wykształcenia politolog, absolwent UMK w Toruniu. Posiada tytuł MBA Rotterdam School of Management/GFKM Gdańsk. W latach 2004-2015 był związany z Procter&Gamble, gdzie zajmował różne stanowiska menadżerskie w dziale sprzedaży kanału nowoczesnego, profesjonalnego oraz trade marketingu, pracując z takimi markami jak Oral-B czy Head&Shoulders. W P&G zdobywał również pierwsze doświadczenia międzynarodowe zarządzając rozwojem kategorii Oral Care dla obszaru CEEMEA. W 2015 roku przeszedł do Irlandzkiego koncernu Glanbia jako Country Manager odpowiedzialny za Polskę, następnie zarządzał całością regionu Europy Środkowej, a od 2017 roku strategicznym dla Glanbii regionem Niemiec, Beneluksu, Austrii i Szwajcarii. Odpowiedzialny był za restrukturyzację i budowę regionalnych kompetencji i narzędzi w zakresie e-commerce oraz digital marketingu. Swoje doświadczenie wykorzystywał również w branży reklamowej, wspierając rozwój firmy Metromedia Polska oraz w branży konsultingowej, gdzie współpracował z Global Strategy Poland – włoską firmą specjalizującą się w konsultingu strategicznym. W sierpniu 2020 roku objął stanowisko Prezesa Zarządu Digitree Group S.A.

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Amazon staje w szranki z Allegro – kto skorzysta na starciu gigantów?

Wroclaw_Amazon

To koniec rynku e-commerce, jaki znamy. Swoją działalność w Polsce właśnie zainaugurował Amazon – najpotężniejszy z gigantów tego sektora. Czy Allegro, z którym Polacy uczyli się zakupów przez internet, ma szansę w starciu z amerykańskim liderem sprzedaży online? Kto może zyskać na tej walce, a kto powinien się na nią szczególnie dobrze przygotować?

Decyzja Amazona o rozpoczęciu działalności w Polsce, jak również wejście Allegro na giełdę – to bez wątpienia najważniejsze ruchy na polskim rynku e-commerce ostatnich lat. Wygląda na to, że obie firmy dobrze przygotowały się do walki zarówno o klientów, jak i sprzedających. Jedno jest pewne – przed nami ciekawy okres rywalizacji o rynek nad Wisłą – warto obserwować rozwiązania implementowane przez konkurencyjne podmioty w walce o klienta.

O co toczy się walka?

Jak wynika z danych firmy eMarketer z maja br., rynek e-commerce najszybciej rośnie właśnie w regionie Europy Centralnej – o 21,5 proc. w skali roku. Już w tej chwili wg PWC stanowi on 14 proc. wartości rynku detalicznej sprzedaży dóbr.

Wejście Amazona na polski rynek może tylko wzmocnić migrację kupujących i sprzedających do e-commerce, którzy podobnie, jak na najbardziej rozwiniętych pod kątem sprzedaży internetowej rynkach, będą w głównej mierze przechodzili na platformy typu marketplace. Na świecie już ponad 50% wartości całej sprzedaży online stanowią transakcje na tego typu platformach. Wejście Amazona z pewnością przełoży się na przyspieszenie tego trendu również w Polsce. Firmy, które mogą natomiast zaobserwować spadki – to tradycyjni gracze offline, którzy nie przygotowali się w odpowiednim stopniu do sprzedaży w internecie.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Czy Amazon powtórzy w Polsce holenderski sukces?

W kontekście pierwszych miesięcy działalności Amazona w Polsce, ciekawa jest perspektywa rynku holenderskiego, na którym gigant otworzył swój oficjalny marketplace Amazon.nl prawie dokładnie rok temu. Wg danych United Internet Operators (VINEX), w ciągu zaledwie roku udało mu się podwoić swój i tak wysoki już zasięg wśród holenderskich internautów. Dziś to już ponad 7 milionów unikalnych użytkowników. Co zdecydowało o sukcesie?

Amazon znany jest przede wszystkim z bardzo szerokiej oferty produktowej, doskonałej obsługi kupujących, a także z bardzo korzystnych cen. To właśnie ten ostatni czynnik wydaje się kluczowy, co potwierdziła firma badawcza Omnia Retail sprawdzając, jak wyglądały różnice cenowe produktów oferowanych na Amazonie i na innych marketplace’ach w Holandii. Z jej analiz wynika, że ceny na Amazonie w momencie wejścia na rynek były w przypadku 73 proc. produktów niższe niż u konkurencji. Różnice były szczególnie widoczne na najpopularniejszych produktach – takich jak zabawki i elektronika – których ceny były nawet do 18 proc. niższe w porównaniu do oferowanych na innych platformach zakupowych. Pozwoliło to Amazonowi zrównać się w liczbie przeklików w porównywarkach cenowych z największym holenderskim graczem Bol.com. Promocja związana z obniżkami prowizji, którą Amazon ogłosił dla polskich sprzedawców wraz z wejściem, może świadczyć o tym, że na naszym rynku może być dość podobnie. Ogłoszone obniżki dotyczą na tę chwilę kategorii Dom i ogród, Dom i kuchnia, Sport i turystyka i Odzież, obuwie, akcesoria (obniżka prowizji z 15 na 10%) oraz kategorii Elektronika użytkowa i komputery (obniżka prowizji z 7 na 5%).

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Z drugiej strony, z badań przeprowadzonych przez Capterra we wrześniu ub.r. wynika, że 89 proc. klientów woli Bol.com niż Amazon, jeśli produkt jest dostępny w obu sklepach. Sytuacja ta wygląda obiecująco dla Allegro, które na naszym rynku pod względem świadomości jest niekwestionowanym numerem 1.

Kto skorzysta najbardziej?

Jedno jest pewne – gdy Amazon wchodzi na rynek, wysoki standard obsługi staje się ważniejszy, niż kiedykolwiek. Gigant znany jest ze swojej polityki stawiania klienta w centrum wszystkich decyzji. Allegro również zrozumiało to już jakiś czas temu, tworząc rozwiązania sprofilowane pod kątem potrzeb i oczekiwań klientów. Obie firmy wdrożyły fantastyczne programy lojalnościowe – Amazon Prime i Allegro Smart. Obie również od wielu lat dbają o bezpieczeństwo kupujących dzięki coraz lepszej obsłudze, włączając w to rozpatrywanie skarg, jak również jakość usług logistycznych. Natomiast w tym kontekście – logistyka jest szczególnie mocną stroną Amazona i jest ona wskazywana przez partnerów jako największy atut współpracy z tą firmą. Od wielu lat sprzedający mogą korzystać bowiem z usług fullfilmentowych Amazon w modelu FBA, które obejmują kompleksową obsługę magazynowania, pakowania, dostawy i obsługi posprzedażowej. Allegro również ogłosiło rozpoczęcie współpracy z partnerami w ramach programu Fullfilment od Allegro – szczegóły nie są jeszcze znane, natomiast wszystko wskazuje na to, że firma szykuje bardzo ciekawe rozwiązania zarówno dla kupujących, jak i sprzedających.

Kto wygra?

Na to pytanie nasuwa się jedna, najważniejsza odpowiedź: wygrają kupujący – którzy zarówno ze strony Amazona, jak i Allegro mogą liczyć na atrakcyjne ceny, szeroki wybór, a także doskonałą obsługę. Wygrają również sprzedający, którzy wykorzystają szanse płynące z obu platform. Ceny prowadzenia konta sprzedającego, przy założeniu udziału w programach dla profesjonalnych sprzedawców udostępniających podobne narzędzia, są porównywalne zarówno na Amazonie jak i na Allegro. Stanowią one jednak ułamek zysków jakie mogą płynąć przy ich odpowiednim wykorzystaniu. Samo wystawienie produktów po rejestracji jest już darmowe, dlatego też warto dywersyfikować swoje kanały sprzedaży korzystając z obu platform. Warto przy tym również pamiętać, że prowadzenie konta sprzedającego nie jest łatwe, szczególnie na początku. Wiąże się ono z koniecznością wdrożenia w wiele nowych funkcjonalności i narzędzi. Dlatego w momencie rozpoczęcia działalności nieoceniona może być pomoc eksperta ds. wybranej platformy. Pomoc w procesie rejestracji, audycie procesów logistycznych, w stworzeniu odpowiednich ofert oraz ich pozycjonowaniu na platformie – przełoży się na możliwość wykorzystania zainteresowania zarówno polskich klientów nowym graczem na rynku jak i zagranicznych kupujących i dotarciu do nich dzięki odpowiedniemu spozycjonowaniu konta na tle konkurencji.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Niewątpliwie będą to bardzo ciekawe czasy dla polskiego e-handlu.


Źródło: Grupa Media+

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF