...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Emocje na zakupach

Efektywność marketingu sensorycznego silnie skorelowana jest ze sposobem podejmowania decyzji zakupowych przez konsumentów. Czynności zakupowe w dużej mierze opierają się na sferze emocji. Większość badań na temat sposobów podejmowania decyzji zakupowych dowodzi, iż w tym procesie najczęściej kierujemy się emocjami lub bieżącym nastrojem. Forrester Research twierdzi, że nawet 90% tych właśnie decyzji podejmujemy podświadomie, w oparciu o emocje. Według badania Journal of Advertising Research w procesie zakupowym emocje są dla klienta 2x ważniejsze niż twarde fakty. Z kolei najnowsze badania przeprowadzone przez firmę Deloitte pt. “From disparate signals to transformative action” wykazały, że emocjonalne przywiązanie do marki, to czynnik decydujący podczas robienia zakupów przez grupę 80% konsumentów.

– Ze wszystkich badań możemy wywnioskować, że aby rozbudzić i zbudować pozytywny odbiór marki lub produktów, powinniśmy wpłynąć na zmysły potencjalnego klienta. Najczęściej marketing sensoryczny dotyczy wzroku i słuchu. Planując działania marketingowe lub akcję promocyjno-sprzedażową, nie warto jednak rezygnować z innych zmysłów – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, Country Manager Poland & Baltics w Mood Media.

Marketing sensoryczny nastawiony na zmysł wzroku,  to przede wszystkim skupienie uwagi klienta na obrazie, który trafia do niego i staje się jednocześnie synonimem marki. Z tego względu istotny jest każdy detal opakowania i produktu – rodzaj używanej czcionki, kolorystyka, kształt oraz typ materiału. Znaczenie ma też m.in. aranżacja siedziby firmy, oświetlenie, ubiór pracowników, wygląd strony internetowej i reklamy outdorowej.

W audiomarketingu wyróżnić możemy audio branding, czyli np. dżingiel, hasło reklamowe, głos lektora w reklamach lub też inne zasoby dźwiękowe, które silnie kojarzą się z marką. Do kreowania pozytywnych emocji w sklepach oraz punktach usługowych, warto wykorzystywać także specjalnie wyselekcjonowany repertuar muzyczny dostosowany do pory roku, dnia oraz ważnych świątecznych wydarzeń. Obecnie do kolejnego przykładu audio marketingu, można zaliczyć również tworzenie podcastów oraz brantowanych audycji radiowych. Dźwięk to zdecydowanie jeden z najbardziej wpływających na nastrój klientów czynników.

Zmysł smaku ma szczególne znaczenie w branży spożywczej lub gastronomicznej. Do działań marketingowych w tym zakresie, zaliczyć możemy organizowanie degustacji oraz wydawanie edycji limitowanych produktów związanych np. ze specjalnymi okazjami. W przypadku zmysłu dotyku największe znaczenie mają fizyczne odczucia klientów. W praktyce, będzie oznaczać to np. zwrócenie uwagi na materiał, fakturę, kształt, temperaturę, a także wagę i kształt przedmiotu. Warto w tym przypadku wziąć pod uwagę skojarzenia, jakie budzą różnego typu materiały – bezpośrednio wpływając na odbiór przedmiotu.

 

 

Naturalne materiały takie jak drewno, kojarzymy najczęściej z ciepłem i przytulną atmosferą. Szkło i metal uznawane są z kolei za dość ekskluzywne, a przedmioty z nich stworzone za wysokiej jakości. Duże znaczenie ma w tej kwestii także ciężar – lżejsze produkty często kojarzymy z niższą jakością – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza.

 

 

 

W wielu przypadkach to zmysł węchu jest najbardziej motywującym do zakupów. Dużo badań udowodniło, iż głodny konsument wybierający się na zakupy spożywcze, wychodził ze sklepu ze znaczenie bardziej zapełnionym koszykiem, niż ten który nie odczuwał uczucia głodu podczas zakupów. Dzieje się tak m.in. za sprawą coraz popularniejszego aromamarketingu. Sklepy używają dedykowanych aerozoli, mających na celu wytworzenie wokół marki specjalnej atmosfery, która sprzyja kreacji określonych w strategii marki wrażeń i doświadczeń. Takie praktyki są niezwykle popularne w kawiarniach, czy też sklepach, które rozpylają np. zapach świeżo wypiekanego pieczywa lub kawy, które potęgują w klientach uczucie chęci zjedzenia lub wypicia czegoś.

 

 

***

Mood Media jest światowym liderem w dziedzinie Experience Design. Poprzez integrację mediów, rozwiązań marketingu sensorycznego, społecznych i mobilnych aplikacji oraz rozwiązań opartych na technologii, Mood wzmacnia marki i pomaga swoim partnerom biznesowym tworzyć zaawansowane połączenia z ich klientami.

Partnerami biznesowymi Mood są wiodące na świecie marki z wielu branż, w tym handlu detalicznego, mody, usług finansowych, hospitality czy też rynku gastronomicznego. Firma obsługuje ponad 560.000 lokalizacji handlowych w 55 krajach w Ameryce Północnej, Europie, Azji, na Bliskim Wschodzie i Australii. Mood dociera do ponad 150 milionów ludzi na co dzień.

Więcej informacji na temat Mood, można znaleźć na: www.moodmedia.com

Country Manager Poland & Baltics w Mood Media. Specjalistka w zakresie zarządzania, sprzedaży oraz prowadzenia negocjacji handlowych. Od kilkunastu lat związana z Mood Media Polska, początkowo jako sprzedawca, następnie Sales Manager, a od 2011 roku po wprowadzeniu odważnych zmian, które doprowadziły do szybkiego rozwoju spółki, awansowana na szefa polskiego oddziału Mood. Jako Country Manager, odpowiedzialna za rozwój firmy na rynku polskim oraz w krajach bałtyckich, budowanie marki, sprzedaż i marketing oraz kontakty z Organizacjami Praw Autorskich. Karierę rozpoczęła jako specjalista ds. sprzedaży w Hotelu Astor w Jastrzębiej Górze. Stażystka firmy Swisslog Rohrpostsysteme w Westerstede w Niemczech oraz Swisslog Aircotronic Limited w Nottingham w Wielkiej Brytanii, producenta systemów tub pneumatycznych. Od 2001 roku pełniła funkcje Asystentki Biura Zarządu Universal Leaf Tobacco Poland w Warszawie, międzynarodowej spółki tytoniowej, gdzie była odpowiedzialna za całokształt pracy biura i nadzór pracowników administracyjnych. Następnie Junior Project Manager w Via Management, przy holenderskiej spółce Biotrem BV, odpowiedzialna za rozwój unikatowego projektu produkcji biodegradowalnych opakowań z otrąb pszennych. W latach 2002 / 2003 Specjalista ds. Sprzedaży w dziale eksportu Drinks Unlimited, producenta napoi energetycznych XL na Polskę i Europę wschodnią, specjalistka w zakresie rejestracji znaków towarowych i prowadzenia spraw patentowych napoi Energy Drink, V-Power 99+ oraz Warp4. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na wydziale Politologii, gdzie uzyskała tytuł magistra oraz Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki, gdzie uzyskała licencjat. Prywatnie? Szczęśliwa mama. Z pochodzenia Kaszubka, władająca językiem kaszubskim, zakochana w Półwyspie Helskim. Pasjonatka nurkowania, narciarstwa i dobrego wina.

Aleksandra Potrykus

Emocje, prawo i pieniądze w esporcie

WSB debata esport

Zainteresowanie grami komputerowymi rośnie. Najliczniejszą grupę wiekową stanowią osoby w przedziale 16-24 lata. Wraz z grupą wiekową 25-34 lata stanowią około 70 procent segmentu. Tak przedstawia się piramida wieku na bardzo popularnej platformie do streamowania gier komputerowych oraz rozgrywek esportowych Twitch. Strony internetowe związane z grami odnotowały wyraźne wzrosty wiosną tego roku. Pandemia i izolacja zmieniły nasze przyzwyczajenia. Spotkania towarzyskie zostały częściowo przeniesione w świat wirtualny.

Zauważyłem 20-30 procentowy wzrost liczby subskrypcji mojego kanału na You Tube. To dość gwałtowny wzrost. Dla porównania, przed pandemią film na moim kanale zyskiwał około 25-30 tys. wyświetleń w ciągu 24 godzin, natomiast po tym, jak zamknęliśmy się w domach filmy uzyskiwały wynik 40-50 tys. wyświetleń w ciągu 24 h.

 Jakub „Smarte” Woźniak, gamer i Youtuber

Zaznacza, że nie tylko jego kanał odnotował takie rezultaty. Tendencja została zauważona przez całe środowisko gamerów. Takie wyniki to także konsekwencja zwiększonej aktywności gamerów i częstszego publikowania treści.

Rekordowy miesiąc, maj, to 15 tys. nowych subskrybentów w ciągu 28 dni. Coś takiego wcześniej mi się nie przydarzyło.

 Jakub „Smarte” Woźniak, gamer i Youtuber

Wzrost zatrzymał się latem, kiedy izolacja społeczna osłabiła się i wyszliśmy z domów. Zainteresowanie grami spadło, spadła też liczba wyświetleń filmów. Miało to także związek z działaniem algorytmu Google. Obecnie wyświetlenia znowu rosną, bo dystans społeczny znowu się zwiększył. Podobna tendencja pojawiła się na Twitchu. Zasadnicze staje się pytanie czy liczba subskrybentów zostanie na tym poziomie, kiedy wrócimy do „normalnego” życia?
Esport znalazł się na celowniku marketerów. To stosunkowo nowa i dopiero odkrywana droga dotarcia do konsumentów. Wojciech Jeznach, współwłaściciel Fantasyexpo, agencji, która pomaga markom realizować kampanie promocyjne w branży gamingowej i esporcie, wskazuje na ogromny potencjał marketingowy. Jednak na promocję w wirtualnym środowisku decydują się na razie duże firmy np. związane z komunikacją czy sprzętem i akcesoriami komputerowymi. Jeznach zapewnia, że współpraca ze znanymi gamerami to dobry kierunek, bo każda zainwestowana w to złotówka zwróci się w przyszłości z nawiązką.
Czy warto wiązać przyszłość zawodową z branżą gier? Jak przekuć pasję w sposób na życie i zarabianie pieniędzy?

Mamy wielu graczy, ale z drugiej strony brakuje nam osób, które w sposób profesjonalny zajęłyby się marketingiem, zarządzaniem, kwestiami prawnymi. Warto pasjonować się grami, ale to nie wystarczy. Jeśli ktoś myśli o pracy w tym sektorze to musi zdobyć konkretne kwalifikacje i umiejętności, a zamiłowanie do gamingu może stanowić bardzo dobrą motywację do pracy.

Piotr Janus, brand menager w firmie Komputronik

Regulacje prawne dotyczące gamingu i esportu znajdują się dopiero na etapie rozpoznawania problemów i budowania pewnych struktur.

Przede wszystkim prawo nie powinno przeszkadzać w rozwoju esportu i nie zabijać jego magii. Prawo nigdy nie doścignie rozwoju technologicznego. Esport to branża o dużym potencjale gospodarczym. Mamy do czynienia z profesjonalizacją tego sektora. Relacja między gamingiem (tworzeniem gier), esportem a sportem tradycyjnym powinny być przez prawo rozpoznane. Uważam, że profesjonalizacja esportu jest ściśle powiązana z fundamentami prawnymi. Istota zagadnień związana z esportem, cały ekosystem esportowym powinny być unormowane prawnie.

dr Jacek Markowski, doradca prawny 

Niestety, podobnie jak w tradycyjnym sporcie, esport ma swoje ciemne strony. Długie godziny poświęcone na treningi stanowią realne zagrożenie dla osób, którym granica między rzeczywistością a virtualem może zacząć się niebezpiecznie zacierać.

Dobrze zorganizowany świat wygląda tak, że mamy czas pracy i czas zabawy. Jeśli ktoś cały czas przebywa w świecie wirtualnym to nie jest to dobre. Najlepsi gracze potrafią nacisnąć klawisz 13 razy w ciągu sekundy. To powoduje ogromne napięcie. Nie można funkcjonować w ten sposób przez dłuższy czas. Być może już niedługo takie osoby będą musiały korzystać z pomocy psychologów z powodu rozczarowania tym, że nie odnoszą oczekiwanych sukcesów w esporcie. Taki obraz świata wydaje mi się dystopijny. Czy nie zabraknie nam umiejętności mówienia „dzień dobry” na ulicy? – zastanawia się socjolog i wskazuje na to, że w Japonii jednym z powodów problemów demograficznych i starzejącego się społeczeństwa jest właśnie zatopienie się młodych ludzi w świecie wirtualnym i brak motywacji do nawiązywania kontaktów bezpośrednich.

dr Tomasz Marcysiak,  socjolog z Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy

Do zagrożeń związanych z gamingiem dochodzi także doping w postaci zażywania wszelkiego rodzaju niedozwolonych substancji, ale także doping w postaci elektronicznej, czyli wykorzystywanie błędów w grze czy też używanie nielegalnego oprogramowania, które daje przewagę nad innymi zawodnikami lub drużynami.

Prawo powinno te problemy rozpoznać i znaleźć odpowiednie rozwiązania, zarówno w kwestii profilaktyki jak i w kwestii ewentualnego odwołania od decyzji organizatora rozgrywek, który czasem w sposób automatyczny uznaje, że zachowanie zawodnika budzi wątpliwości. To może skończyć się zbanowaniem zawodnika. W takiej sytuacji potrzebny jest arbitraż.

dr Jacek Markowski, doradca prawny 

Na liście potencjalnie niebezpiecznych zjawisk znajduje się też hazard, na który narażone są w szczególności młode osoby. W tym przypadku rozwiązaniem jest nakładanie na podmioty związane z grami obowiązku edukowania konsumentów gier w zakresie tego, co może być ukrytym hazardem w mechanice gier.

Osoby związane ze środowiskiem graczy podają w kontrze zalety esportu.

Leo Messi jest w stanie rozegrać około 450 meczów w swojej karierze piłkarskiej. Natomiast gracze esportowi mogą rozegrać nawet 450 meczów w ciągu roku. Do tego potrzebna jest bardzo duża koncentracja, a także przygotowanie fizyczne i mentalne. Nie znam innej dziedziny, w której od zera można stać się bohaterem. Bariera wejścia do esportu jest znacznie niższa niż w innych dyscyplinach. Wystarczy komputer o odpowiednich parametrach i dostęp do internetu.

Wojciech Jeznach, współwłaściciel Fantasyexpo

Dodaje także, że poziom emocji towarzyszący turniejom esportowym niczym nie różni się od emocji w czasie rozgrywek ekstraklasy piłkarskiej.

Według raportu 4CS – firmy zajmującej się badaniem przyszłości i doradztwem strategicznym dla firm – w najbliższych latach z pewnością nastąpi rozwój branży gamingowej i najprawdopodobniej ten rozwój będzie bardzo dynamiczny. Jakub „Smarte” Woźniak wskazuje na to, że czynnikiem napędzającym ten proces będzie technologia, w szczególności VR, pozwalający kierować akcją gry poprzez myśli gracza. Brzmi bardzo futurystycznie? Być może to już niedaleka przyszłość.

Wszystkie wątki oraz wnioski dotyczące branży pojawiły się w debacie organizowanej przez Wyższe Szkoły Bankowe. Nagranie ze spotkania online jest dostępne na Facebooku Wyższych Szkół Bankowych.

https://www.facebook.com/WyzszeSzkolyBankowe/videos/373932590381528


Źródło: informacja prasowa Wyższych Szkół Bankowych 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Trudne połączenie emocji i informacji. Czego pracownicy potrzebują dziś od swoich liderów?

czego potrzebują pracownicy od lidera

Niespodziewane okoliczności to sytuacja, w której ponad połowa pracowników ma obawy związane ze swoim życiem zawodowym. Pojawiające się wątpliwości dotyczą wielu kwestii. Z badania Hays Poland wynika, że część zatrudnionych boi się utraty pracy, obniżenia wynagrodzenia, ograniczenia możliwości wypracowania premii. Inni mają wątpliwości dotyczące zmiany sposobu pracy – nie wiedzą, czy w dłuższej perspektywie poradzą sobie ze zdalną realizacją zawodowych zobowiązań bądź nowymi zadaniami, które już otrzymali lub które potencjalnie mogą być im zlecone w niedalekiej przyszłości. Jest to prawdopodobna perspektywa zwłaszcza w przypadku firm, które zadecydują się zmniejszyć zatrudnienie i rozdysponować zadania w inny sposób.

Dopasowanie do nowych okoliczności bywa niezwykle trudne – zarówno dla organizacji, jak i samych pracowników. Zatrudnieni niepewnie patrzą w przyszłość, obawiając się długofalowych skutków bieżącej sytuacji oraz obserwując, jak jeszcze do niedawna pewne perspektywy zawodowe stają się mniej prawdopodobne. Połowa pracowników nie czuje się też dostatecznie przygotowana do pracy w modelu zdalnym. Największe wyzwania wynikają z niedostatecznej technologii, trudności z samodzielną motywacją, ale też organizacją życia zawodowego w domowej przestrzeni.

Czego obawiają się pracownicy?
44% utraty pracy
42% obniżenia wynagrodzenia
28% ograniczenia możliwości wypracowania premii
24% wyzwań związanych z pracą zdalną
20% braku możliwości awansu i kontynuacji kariery
16% otrzymania nowych, dodatkowych zadań

Źródło: Badanie Hays Poland 2020
Najczęściej wskazywane odpowiedzi. Procenty nie sumują się do 100, ponieważ można było wskazać więcej niż jedną odpowiedź.

Nowe warunki, nowe wyzwania

Dla wielu osób dom przestał być bezpiecznym azylem i miejscem prywatnym, a stał się centrum organizacji pracy, siedzibą firmy, biurem. To sytuacja trudna zarówno dla pracowników, którzy dostępną przestrzeń w godzinach pracy często muszą dzielić z innymi domownikami, ale również dla liderów i menedżerów, odpowiadających za pracę tych osób. Dla obu stron to zupełnie nowa sytuacja i skala wyzwań. Nawet firmy i pracownicy, posiadający wcześniejsze doświadczenie korzystania z rozwiązań pracy zdalnej, w niewielu przypadkach mieli do czynienia z sytuacją, kiedy cały biznes przeniósł się do świata online.

Jak sprawić, by w takich okolicznościach pracownicy pozostali efektywni, zaangażowani, ale też zachowali pozytywne nastawienie, skoro ze wszystkich stron docierają do nich negatywne komunikaty o sytuacji na świecie? Z obserwacji ekspertów Hays Poland wynika, że niezwykle pozytywny wpływ na pracowników ma podtrzymywanie ducha zespołu i spójność, płynąca z komunikatów liderów i zarządzających. Firmowe więzi stają się silniejsze, jeśli wszyscy mogą liczyć na wzajemne wsparcie w trudniejszych czasach.

Wiemy również, że „czarne łabędzie” – niespodziewane, niezwykłe i trudne okoliczności – mijają. Zajmuje to czas, wymaga podjęcia wielu trudnych decyzji, powiązane jest ze stresem i niepokojem, ale ma również swój kres. Nie oznacza to jednak, że dobrą strategią jest przeczekanie trudności lub ograniczenie aktywności firmy wyłącznie do zadań pilnych, bezpośrednio związanych z biznesem. Liderzy i menedżerowie nie mogą się zatrzymywać – muszą działać, dbać o komunikację i morale swoich zespołów. Dzięki temu, są w stanie nie tylko lepiej przeprowadzić firmę przez trudny okres, lecz również wzmocnić ją na przyszłość i czas „po”. Na zaangażowanym zarządzaniu zyskują też pracownicy, którzy zyskują poczucie, że ktoś o nich dba, a ich wysiłki są zauważane i mają znaczenie. Czego pracownicy oczekują dziś od liderów? Z badania przeprowadzonego przez Hays Poland wynika, że jest to informowanie, wspieranie oraz inicjatywa.

Bezcenna informacja

W trudnej lub niestandardowej sytuacji, brak informacji odbierany jest przez pracowników zdecydowanie negatywnie i ze zdwojoną siłą. Zatrudnieni, ale też kandydaci biorący udział w procesach rekrutacyjnych, potrzebują informacji o działaniach podejmowanych przez firmę, jej aktualnej kondycji oraz bieżącej strategii. Komunikacja z pracownikami powinna być regularna i transparentna. Ważne jest również zachowanie ludzkiego aspektu komunikacji, aby adresaci nie mieli poczucia, że wystosowane do nich komunikaty są bezosobowe i bezduszne. Niezbędne jest regularnie informowanie o wszelkich nowych wydarzeniach lub podjętych decyzjach. Dla pracowników cisza jest najgorsza, ponieważ w komunikacyjnej pustce najszybciej do głosu dochodzą obawy, podejrzenia i negatywne myśli. Dlatego zwłaszcza w dynamicznie zmieniającej się sytuacji, firmy powinny bez przerwy upewniać się, że ich postawa w tym zakresie jest odpowiednia.

Inicjatywa

Pamiętajmy, że w wyjątkowej sytuacji pracownicy często mogą skorzystać ze specjalnych praw. Nie wszyscy mają tego świadomość, dlatego pracodawca przekazujący takie informacje, zyskuje dodatkowe uznanie. Dla firmy jest to nie tylko wykazanie się dbałością o dobrostan zatrudnionych, ale również działanie wzmacniające relacje. Dlaczego to takie ważne? Jak podkreśla Anna Czyż, ekspert Hays Poland, wzajemne zaufanie na linii pracodawca-menedżerowie-pracownicy jest fundamentem każdego, dobrze prosperującego biznesu.

W trudnych czy wyjątkowych sytuacjach, zaufanie w biznesie bywa wystawione na ciężką próbę. Menedżerowie muszą o tym pamiętać i szukać sposobu, żeby podtrzymać ducha zespołu, wspierać, ale też dawać pozytywny przykład. Bardzo istotna jest każda inicjatywa pokazująca pracownikom, że nie są pozostawieni sami sobie. Jako przykład może posłużyć organizowanie regularnych, zespołowych rozmów, pytanie pracowników o samopoczucie, upewnienie się, czy niczego im nie brakuje, a także elastyczność w zakresie możliwych form świadczenia pracy. Często to bardzo niewiele, jednak potrafi znacząco podnieść morale zespołu, a tym samym jego zaangażowanie.

Anna Czyż, Hays Poland 

Wsparcie

Obok regularnego informowania, niezwykłą rolę odgrywa wsparcie. W USA i Wielkiej Brytanii programy pomocy psychologicznej funkcjonują w firmach od lat. W Polsce takie rozwiązania nie zyskały jeszcze na popularności, choć w obecnej sytuacji mogą okazać się bezcenne. Nawet jeśli firma nie ma środków na wdrożenie nowej inicjatywy, to może przekazać pracownikom informacje o dobrych praktykach dbania o zdrowie psychiczne, a także bezpłatnych programach, w ramach których oferowane jest wsparcie w tym zakresie. Pracownikom wystarczy podać przykłady, pokazując w ten sposób, że pracodawca o nich dba i ma świadomość, jak trudny może być ten czas.

Praca na odległość sprawia też, że liczba interakcji ze współpracownikami znacząco spada. Stąd też menedżerowie powinni podwoić swoje komunikaty do zespołu, rekompensując tym samym mniejszą liczbę bezpośrednich interakcji. Pamiętajmy też, że każdy inaczej reaguje na niespodziewane okoliczności – jedni spokojnie starają się dostosować do zmian, inni stresują się nową rzeczywistością. Rolą menedżera jest zaakceptowanie tej różnorodności emocji, zrozumienie pracowników i zwrócenie się do nich z empatią, ale też sympatią. Nie oznacza to mniejszych oczekiwań – w trudnym czasie niektórzy muszą pracować ze zdwojonym wysiłkiem – lecz świadomość, że pracownicy często znajdują się pod presją nie tylko związaną z pracą, ale też trudnościami w pogodzeniu jej z zobowiązaniami domowymi.

Niespodziewane sytuacje wywołują silne emocje, zwłaszcza gdy znacząco zmieniają sytuację firmy. Menedżerowie muszą nie tylko opanować swój niepokój, ale również podejmować przemyślane decyzje, które nie spotęgują stresu wśród członków swoich zespołów. I choć nie mają wpływu na skalę wszystkich problemów i zachodzących zmian, to mogą kontrolować swoje reakcje i sposób, w jaki komunikują się z zespołem. Najważniejsze pozostaje zadbanie o bezpieczeństwo pracowników, umożliwienie im pogodzenia zobowiązań służbowych i rodzinnych, a także umocnienie w przekonaniu, że trudności dotyczą nas wszystkich – nikt nie jest w tej wyjątkowej sytuacji sam.


Źródło: informacja prasowa Hays Poland 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pokrewne dusze – Alfa Romeo i polscy artyści

Jak w zupełnie nowy sposób opowiedzieć wam o samochodach, które zrodziły się z czystej pasji? Jak opowiedzieć o emocjach, które wzbudzają? Jak wreszcie pozwolić wam poczuć te emocje i zrozumieć, z myślą o kim powstały Alfa Romeo Giulia i Stelvio? 

Przed takimi pytaniami stanęła Alfa Romeo, firma z ponad 100-letnią historią, legenda motoryzacji, która podbiła serca miłośników marki nie tylko ponadczasowym pięknem swoich aut, ale też ciągłym dynamicznym rozwojem i dążeniem do dostarczania kierowcom niezrównanej przyjemności z jazdy. A ponieważ ludzie tworzący tę markę sami siebie postrzegają jako artystów, mówiąc, że samochody tworzą, a nie po prostu produkują, to kto mógłby lepiej ich zrozumieć niż inni artyści? 

Tak właśnie pomyśleli przedstawiciele Alfy Romeo i aby opowiedzieć o emocjach stojących za powstaniem Giulii i Stelvio, postanowili stworzyć pierwszą lokalną kampanię wizerunkową, do której zaprosili dwoje wyjątkowych polskich artystów: Zuzę Krajewską i Oskara Ziętę. 

 

Kim są bohaterowie kampanii „Powered by emotions”?

Zuza Krajewska to jedna z czołowych polskich fotografek, autorka wielu interesujących projektów artystycznych i modowych. Specjalizuje się w fotografii portretowej i znana jest z portretowania swoich modeli w bardzo wyrazisty i nierzadko zaskakujący sposób. To artystka od lat podążająca własną drogą, która stworzyła w fotografii charakterystyczny, rozpoznawalny styl. Obok jej zdjęć trudno przejść obojętnie. A przez to, że mocno zapadają w pamięć, wiele znanych osób marzy o tym, by móc stanąć przed jej obiektywem.

Drugi z bohaterów kampanii Alfy Romeo, Oskar Zięta, to jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich projektantów, który opracował przełomową metodę obróbki metalu FiDU. Posłużyła mu ona do stworzenia „mebli przyszłości” – niezwykle wytrzymałych przedmiotów z blachy wypełnionej powietrzem. Choć przyniosły mu rozgłos, Zięta nie ukrywa, że jego celem jest wykorzystanie FiDU na dużo większą skalę. To twórca bez reszty oddany pasji poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, nieustannie podwyższający sobie poprzeczkę.

 

Jak to się stało, że Alfa Romeo zwróciła uwagę właśnie na nich i dlaczego artyści zaangażowali się w ten projekt?

Karolina Bryłka, Alfa Romeo Marketing Manager: – Do kampanii „Powered by emotions” poszukiwaliśmy bohaterów, dla których każdy nowy projekt jest początkiem nowej przygody. Osób pełnych pasji, nietuzinkowych, innowacyjnych. Utalentowanych i wyjątkowych, którzy tak jak Alfa Romeo wytyczają nowe drogi i wyróżniają się na tle ogółu. Zależało nam, żeby w ich DNA były siła i twórczość, a do działania napędzały ich emocje, pasja oraz dążenie do doskonałości – tak samo jak inżynierów oraz projektantów Alfy Romeo. Dlatego wybraliśmy bohaterów, których prace zachwycają, czasem onieśmielają, ale obok których na pewno nie można przejść obojętnie. Tak jak nie można być obojętnym wobec Alfy Romeo.

Artyści z kolei zwracają uwagę na to, czym dla nich jest marka Alfa Romeo i co ich przekonało do zaangażowania się w kampanię.

Oskar Zięta: Jako dla miłośnika motoryzacji, marka Alfa Romeo jest dla mnie bardzo ważnym symbolem. Jej legenda, ponadczasowy design i kultowe modele miały ogromny wpływ na historię motoryzacji. Sam osobiście poluję na Alfę Romeo GTV 2000 z 1975 roku, czyli najlepszego rocznika 🙂

Zuza Krajewska: Nie musiałam udawać, byłam sobą. Fotografką. Kobiety, które są tak często tematem moich zdjęć, ich siła, piękno, temperament, plus opowieść o mocnej maszynie o imieniu Giulia. Myślę, że to zagrało razem. Bez naciągania i reklamowej sztuczności.

https://www.youtube.com/watch?v=rkUlp5GwWFg&feature=youtu.be

Gdzie artyści widzą punkty wspólne między sobą a Alfą Romeo?

Oskar Zięta: — Mimo że Alfa Romeo jest częścią wielkiego koncernu, kierujemy się podobną filozofią
— czujemy potrzebę dynamicznego rozwijania się, dopasowywania produktów do potrzeb szybko zmieniającego się świata. Podobnie jak w przypadku wielkich koncernów motoryzacyjnych, zarówno nasza firma, jak i nasze produkty oceniane są w kontekście wysokich technologii, innowacyjności oraz nowych materiałów. Z myślą o środowisku naturalnym kierujemy się wyborem ekologicznych rozwiązań, kultywując ideologię „circular economy”.

Zuza Krajewska: — Punkty wspólne między mną a Alfą? Może to, że staram się nie zawodzić i dbam o każdy detal w tym, co robię. I jestem samicą Alfa:))))

Karolina Bryłka, Alfa Romeo Marketing Manager podsumowuje: Właśnie to wszystko sprawiło, że uznaliśmy, iż nie kto inny, tylko tych dwoje artystów najlepiej wyraża esencję marki Alfa Romeo, na którą składają się: pasja, zaangażowanie i bezkompromisowe dążenie do doskonałości. A rezultatem naszego spotkania są dwa filmy, w których Zuza Krajewska i Oskar Zięta, opowiadając o swoim podejściu do pracy, pozwalają jednocześnie odczuć, co ich łączy z twórcami Alfy Romeo Giulia i Stelvio — podkreśla.

https://www.youtube.com/watch?v=f4yxG15xPUM&feature=youtu.be

To emocje napędzają do bycia wciąż lepszym w tym, co robisz

Bohaterką pierwszego filmu jest Zuza Krajewska. Obserwując ją przy pracy i słuchając jej opowieści o tym, jak wielką rolę odgrywają u niej prawdziwe emocje, ludzie, z którymi pracuje, poszukiwanie w nich siły i wyrazistości, zaczynamy rozumieć, że są to jednocześnie cechy Alfy Romeo Giulii, która w filmie towarzyszy jej na drugim planie. Dla twórców Giulii oraz dla Krajewskiej piękno to stanowczo za mało, najważniejszy jest charakter. „(Kiedy) Patrzę na ludzi – mówi Krajewska – zawsze szukam czegoś, co jest mocne, co ma jakiś power. Obraz, który mnie nie porusza, mnie nie interesuje”. To samo podejście doprowadziło do powstania Alfy Romeo Giulii, z logo Veloce, czyli „szybkiej”, w której mocne sportowe zacięcie łączy się z niepowtarzalnym wdziękiem. Od jej wyrazistej sylwetki poruszającej się w miejskiej przestrzeni trudno oderwać oczy, jednocześnie wyobrażając sobie, czym musi być znalezienie się za jej kierownicą.

W drugim filmie spotykamy Oskara Ziętę, któremu w oddali dynamicznie towarzyszy Alfa Romeo Stelvio. Jego również widzimy przy pracy, projektant pochłonięty tworzeniem opowiada o uzależniającej sile bycia prekursorem innowacyjnych rozwiązań: „Jeżeli zrobisz coś oryginalnego, to nigdy nie będziesz podrabiał – mówi Zięta. – To jest jak narkotyk, coś w organizmie się uwalnia i motywuje dodatkowo do tego, żeby to dalej robić”. Nie bez powodu w tle partneruje mu właśnie Stelvio, który przez Alfę Romeo został oznaczony symbolem Quadrifoglio – czterolistnej koniczynki – którym od 1923 roku marka wyróżnia swoje najbardziej fascynujące i przełomowe modele, będące znakiem rozpoznawczym bezkompromisowych osiągów i włoskiej pasji do wyścigów samochodowych. Pierwszy SUV Alfy Romeo, niezwykle dynamiczny, łączący w sobie jednocześnie moc i lekkość, jest pod tym względem idealnym urzeczywistnieniem filozofii projektowej Alfy Romeo „La Meccanica delle Emozioni”.

Kampania Alfy Romeo „Powered by emotions” niezwykle sugestywnie opowiada o roli emocji w projektowaniu ich samochodów oraz o sile pasji, której efektem są ponadczasowe dzieła. Zapraszając do kampanii Zuzę Krajewską i Oskara Ziętę przedstawiciele marki pokazali, że swoje samochody tworzą z myślą o osobach, które żyją z pasją, nieustannie szukają dla siebie nowych wyzwań i dla których motorem dążeń zawsze są emocje.

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF