Czy Twoja firma jest odpowiedzialna społecznie? 
Weź udział w badaniu CSR w praktyce

Już po raz siódmy Francusko-Polska Izba Gospodarcza zaprasza do udziału w badaniu „CSR w praktyce - Barometr CCIFP”. Jego celem jest poznanie skali zaangażowania firm w działania z zakresu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, ich motywów, a także tego kto i w jaki sposób zarządza polityką CSR w organizacji. Tegoroczna ankieta została poszerzona o kilka pytań dotyczących zaangażowania biznesu w pomoc Ukrainie, a także wyzwań, które stoją przed przedsiębiorcami w kontekście realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Udział w badaniu pozwala również firmom na sprawdzenie, jak w porównaniu z innymi wygląda ich poziom zaangażowania w kwestie społeczne i środowiskowe.

Jej wypełnienie zajmie nie więcej niż 10 minut, a odpowiedzi zbierane są do środy 23.11.2022 r.

Badanie prowadzone już od siedmiu lat przez CCIFP jest jedynym w Polsce cyklicznym barometrem, który analizuje działania firm w obszarze Społecznej Odpowiedzialności Biznesu. Pytania sprawdzają w jakich tematach firmy są najbardziej aktywne i dla których grup interesariuszy realizują najwięcej projektów. Ponadto raport z badania będzie pokazywał w jaki sposób obszar ESG jest zarządzany w organizacjach, kto opracowuje strategię, czy prowadzone jest raportowanie, w jakim zakresie, a także jakimi budżetami dysponują firmy na prowadzone działania. 

Cykliczność tego narzędzia pozwala nam prześledzić trendy w obszarze CSR w Polsce, a także poznać kierunki i tematy, które z roku na rok stają się coraz ważniejsze dla przedsiębiorców. W tegorocznej ankiecie pytamy firmy również o działania, które prowadziły na rzecz uchodźców z Ukrainy, a także o ich spojrzenie na aktualne wyzwania dla Polski i świata w kontekście Celów Zrównoważonego Rozwoju. – mówi Mariusz Kielich, Kierownik ds. Komunikacji we Francusko-Polskiej Izbie Gospodarczej. 

Raport z badania zostanie zaprezentowany 6 grudnia na konferencji organizowanej przez CCIFP i zostanie poszerzony o wyniki ankiety prowadzonej przez Havas Media Group wśród konsumentów. 

Zestawienie działań prowadzonych przez firmy, z tym jak tematyka społeczna i ekologiczna jest postrzegana przez zwykłych obywateli, pozwoli zobaczyć, czy wysiłki i zaangażowanie firm idą w parze z oczekiwaniami konsumentów. – dodaje Mariusz Kielich.

Raport z poprzedniej edycji badania CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej jest do pobrania na stronie CCIFP >>>.

Partnerami badania są: Orange Polska, PwC, Havas Media Group, Havas PR Warsaw, Bureau Veritas, Centrum UNEP/GRID-Warszawa, Global Compact Network Poland, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Odpowiedzialnybiznes.pl, Forbes, Proto.pl, My Company Polska, CEO.com.pl, Teraz Środowisko, AS Biznesu, BRIEF.

O CCIFP

Francusko-Polska Izba Gospodarcza (CCIFP) skupia blisko 400 firm z kapitałem francuskim oraz polskim i jest jedną z najaktywniejszych izb handlowych w Polsce. Głównym celem działań Izby jest współtworzenie jak najlepszych warunków dla inwestycji i rozwoju gospodarczego w Polsce. Aktywności CCIFP w kontaktach z organami administracji państwowej oraz organizacjami pracodawców, sprzyjają współpracy i wymianie doświadczeń biznesowych pomiędzy przedsiębiorcami z Francji i Polski. Izba zajmuje się również promocją najlepszych praktyk oraz rozwiązań biznesowych, zapewniających rozwój gospodarczy i społeczny. Francusko-Polska Izba Gospodarcza powstała w kwietniu 1994 roku z inicjatywy przedsiębiorców francuskich i należy do Związku Francuskich Izb Przemysłowo-Handlowych (CCIFI) zrzeszającego 112 Izb francuskich na świecie. Więcej informacji na stronie: www.ccifp.pl. 

 

KLIKNIJ TUTAJ, BY PRZEJŚC DO ANKIETY ON-LINE >>>

Sebastian Nowak

Wsparcie od strony technologicznej

TechForUkraine

Ruszyła organizowana przez polską fundację Tech To The Rescue kampania #TechforUkraine. Jej celem jest wsparcie ukraińskich organizacji non-profit przy pomocy rozwiązań cyfrowych.

Kampania powstała w obliczu potrzeb organizacji pozarządowych będących obiektem rosyjskich cyberataków. Technologiczne wsparcie zapewniło już ponad 100 firm, a przyłączyć się może każda spółka chcąca bezinteresownie pomóc.  Do udziału w kampanii dołączyły również polskie firmy, m.in. DAC.Digital, LemonMind oraz Netguru.

Szczegóły dot. akcji dostępne są pod tym linkiem.

Adam Daniluk

Bankructwa w 2022 r. obawia się co piąta firma, najczęściej w budownictwie i usługach

O upadłość w minionym roku otarło się ponad 7 proc. firm sektora MŚP. W tym roku czarnego scenariusza obawia się niemal co piąty biznes, przede wszystkim firmy mikro i małe, zatrudniające do 49 osób – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Najczęściej są to reprezentanci budownictwa, usług i transportu, podczas gdy w zeszłym roku o przyszłość najbardziej drżał przemysł. Przyczyn kłopotów przedsiębiorcy upatrują głównie wśród zmian prawno-podatkowych oraz inflacji i spadku popytu.

Przedłużająca się pandemia sprawiła, że firmy nieco się z nią oswoiły i w nietypowych warunkach zaczęły sobie radzić lepiej niż w pierwszym roku panowania COVID-19. Gdy w 2020 r. o ryzyku bankructwa mówiło 11 proc., w 2021 r. było to 7 proc. Zapytane natomiast o prognozy, pod koniec 2020 r. aż w 36 proc. przypadków przewidywały dla siebie czarny scenariusz na 2021 r. Tym razem, w grudniu 2021 r., ewentualnej upadłości, zawieszenia czy zamknięcia firmy w rozpoczętym właśnie 2022 r. obawiało się 19 proc. ankietowanych.

W sumie, jeśli chodzi o odsetek mówiących o ryzyku upadłości czy też obawiających się takiej sytuacji, odpowiedzi sektora MŚP są zbliżone do tych sprzed pandemii.

Sławomir Grzelczak, prezes

Czy ogromny strach przed upadłością w minionym roku miał uzasadnienie? Liczby pokazują, że tak. Rok 2021 zakończył się największą od blisko dwóch dekad liczbą bankructw i upadłości. Jak podaje Dun&Bradstreet, w 2021 roku w sądach gospodarczych ogłoszono 939 upadłości i restrukturyzacji polskich firm, o blisko 6 proc. więcej niż w 2020 r. Ale do pełni obrazu zagrożenia niewypłacalnością, jakiego doświadczył biznes, należy też dodać przypadki pozasądowego uproszczonego postępowania o zatwierdzenie układu, z którego skorzystało 1197 podmiotów. Wraz z sądowymi upadłościami i restrukturyzacjami daje to o 71 proc. niewypłacalnych przedsiębiorstw więcej niż rok wcześniej. Choć należy zaznaczyć, że wzrost dokonał się m.in. za sprawą nowych regulacji dopuszczających pozasądowy układ, które weszły w życie w czasie pandemii w 2020 r. i działały dopiero od drugiej połowy roku, więc statystyki za 2020 r. i 2021 r. nie są do końca porównywalne.

W jakiej branży najbardziej przybyło niewypłacalności?

Z danych zebranych przez Dun&Bradstreet wynika, że największą liczbę niewypłacalności na koniec minionego roku odnotowano w sektorze szeroko rozumianych usług. Łącznie upadłość ogłosiło tu 560 firm, co w porównaniu do roku ubiegłego stanowi wzrost o blisko 75 proc. Niewiele lepiej było w handlu. Zarówno tym detalicznym, jak i hurtowym. Łącznie na koniec 2021 roku niewypłacalność dotknęła, przy ponad 50-proc. wzroście rok do roku, nieco ponad 400 podmiotów. Podobnie jak w przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych, gdzie łącznie upadłość ogłosiło 389 podmiotów, co w skali roku stanowi wzrost o 43 proc. W branżach w powszechnej opinii uznawanych za koła zamachowe polskiej gospodarki, tj. w budownictwie i transporcie, także mało powodów do optymizmu. W budownictwie w 2021 roku ogłoszono, przy ponad 50-proc. wzroście, łącznie 203 niewypłacalności. W sektorze transportu, magazynowania i logistyce – 133, o 35 proc. więcej w porównaniu do 2020 r.

Kto się boi upadłości?

Co może nieco zaskakiwać, w tym roku upadłości czy konieczności zakończenia działalności najbardziej obawia się budownictwo (aż 32 proc. odpowiedzi). Rok temu był to głównie przemysł, a przedstawiciele firm budowlanych o ewentualności bankructwa wspominali sporadycznie.

Choć wydawałoby się, że pandemia nie dotyka budownictwa, koniunktura mu sprzyja, niestety sytuacja nie jest tak jednoznacznie pozytywna. Gwałtownie drożeją materiały budowlane, brakuje rąk do pracy, a rynek kontraktów wcale nie jest równie obfity dla firm o różnej specjalizacji. Znów zaczęły pogłębiać się problemy zatorów płatniczych.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

W okresie od listopada 2020 r. do listopada 2021 r. zaległości budownictwa wobec dostawców i banków podwyższyły się o niemal 16 proc., do 6,06 mld zł i to w warunkach, gdy dla wszystkich branż zmiana ta wyniosła 11 proc., wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK. Co jednak szczególnie istotne, mamy do czynienia ze sporą odmianą po tym jak w 2019 r. zaległości budownictwa podwyższyły się o 8 proc., a w kolejnym roku nawet nieznacznie spadły. A przecież w przypadku budownictwa silne łańcuchy wzajemnych powiązań sprawiają, że często zaległości pojawiają się dlatego, że jednej firmie budowlanej po prostu nie zapłaciła inna firma z branży.

W największym stopniu, o prawie 40 proc., wzrosły zaległości firm związanych z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej (dróg, mostów, tuneli, rurociągów), do 1,13 mld zł. Firmom od robót budowlanych specjalistycznych, gdzie znajdują się m.in. firmy przygotowujące teren pod budowę, wykonujące instalacje czy roboty wykończeniowe, przeterminowane zobowiązania podwyższyły się o ponad 15 proc., do 1,43 mld zł. Roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków zwiększyły przeterminowane zobowiązania w najmniejszym stopniu, ale tylko dzięki spadkowi długów zakwalifikowanych tu podmiotów zorientowanych na realizację projektów budowlanych od strony finansowej, technicznej czy rzeczowej, a nie budowlanej. Znajdujące się tu firmy skoncentrowane na budowie zwiększyły bowiem swoje zaległości o prawie jedną piątą, do 2,3 mld zł. Jak wynika z badania, co czwarta firm budowlana wskazuje, że u podstaw ewentualnych kłopotów z utrzymaniem działalności mogą leżeć długotrwałe zatory płatnicze. W takim stopniu nie obawia się tego zjawiska żaden inny sektor.

Po budownictwie, najwięcej strachu przed upadłością w br. widać w branży usługowej (28 proc.), a następnie transportowej (24 proc.). Nieco pewniej czuje się natomiast handel, choć i tu o ryzyku bankructwa czy zawieszenia działalności wspomina 17 proc. ankietowanych, i przemysł, gdzie o lęku przed upadłością mówi „tylko” 9 proc. przedsiębiorstw.

W przypadku transportu w zmianach zaległości ciążących na branży nie widać podstaw do tak dużych obaw. Transport w okresie listopad 2020-listopad 2021 zmniejszył wartość swoich nieopłaconych faktur i rat kredytowych czy leasingowych. Spadek jest nieznaczny, bo o 1,1 proc. do 2,19 mld zł, ale to sytuacja dotychczas niespotykana. Przed pandemią przewóz osób i towarów oraz logistyka zwiększały długi wobec dostawców i instytucji finansowych w największym stopniu.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Z kolei przemysł, najmniej obawiający się utarty płynności finansowej i upadłości, niestety nie ma najlepszej passy, notuje wzrost zaległości o ponad 15 proc., czyli ponad 0,9 mld zł. Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą produkcji spożywczej, która ma już prawie 1,9 mld zł przeterminowanych zobowiązań, 0,5 mld zł więcej niż w listopadzie 2020 r. Taka dynamika wzrostu, to spora odmiana po tym jak firmy przetwórstwa przemysłowego radziły sobie wcześniej, notując niższe wzrosty zaległości niż reszta gospodarki.

Co do handlu, to ogólnie patrząc długi zanotowały jednocyfrowy wzrost, jednak głównie dlatego, że niemal nie zmieniły się zaległości handlu detalicznego i sprzedających pojazdy, ale już handel hurtowy podwyższył zaległości o 12 proc., co może wynikać zarówno z faktu, że firmom tym nie płacą w terminie odbiorcy, więc same też mają trudności, ale częściowo zapewne również z przekonania, że po prostu mogą sobie pozwolić na opóźnienia rozliczeń ze swoimi dostawcami.

W prognozach MŚP dotyczących upadłości, w stosunku do 2020 r. nie zmienił się fakt, że o przyszłość najbardziej drżą mikro i małe firmy, zatrudniające nie więcej niż 49 osób. Średnie przedsiębiorstwa, z załogą od 50 do 249 pracowników, niemal nie biorą pod uwagę ewentualności bankructwa (jedynie 2 proc. wskazań, przed rokiem 1 proc.). Nie bez znaczenia jest również liczba kontrahentów – niestety, im jest ich mniej, tym gorzej, stąd firmy posiadające do 10 odbiorców czują się bardziej zagrożone, o ryzyku upadłości bądź zawieszeniu działalności mówi co trzecia firma (34 proc.).

Co może przyczynić się do bankructwa?

Co może spowodować, że firma w tym roku stanie na krawędzi? Zdaniem niemal połowy ankietowanych przedsiębiorstw (45 proc.) przede wszystkim zmiany prawno-podatkowe. Na kolejnych miejscach, prawie jedna trzecia ankietowanych podmiotów wymienia spadek popytu, a niemal 30 proc. – inflację.

Trzecią grupę potencjalnych przyczyn upadłości stanowią problemy ze znalezieniem pracowników, wzrost kosztów i kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej, od 10 do 13 proc. wskazań. Sama pandemia i lockdowny to ewentualny przyczynek do likwidacji firmy według zaledwie 2 proc. firm.

Zmian prawno-podatkowych obawiają się zarówno mikro firmy jak i małe zatrudniające do 49 osób. Małe firmy mocno obawiają się też inflacji i problemów ze znalezieniem pracowników. Od czasu do czasu wymieniają też strach przed zmniejszeniem popytu m.in. ze względu na zmianę zachowań klientów przechodzących z zakupami do internetu. Według średnich przedsiębiorstw (z załogą od 50 do 249 osób) przeszkodą nie do pokonania jest przede wszystkim ewentualny spadek popytu.

Różne przyczyny obaw ma też każda branża. Firmy budowlane uważają, że w tarapaty mogą je wpędzić w pierwszej kolejności zmiany prawno-podatkowe (53 proc), a następnie inflacja (35 proc.) i brak terminowych płatności od zleceniodawców (23 proc.). Handel mówi głównie o inflacji (50 proc.) i rosnących kosztach (25 proc.), natomiast dla odmiany przemysł źródła obaw upatruje w spadku popytu (50 proc.) i braku pracowników (42 proc.). Podobnie transport lęka się zmniejszenia zainteresowania swoimi usługami (33 proc.), ale tu też powraca problem zmian prawno-podatkowych (44 proc.). Nowe porządki stresują również firmy usługowe (51 proc.). Uważają one także, że wywrócić mogą je kłopoty z płynnością (17 proc.), czyli właściwie brak terminowych płatności od klientów albo niespodziewane wydatki lub też jedno i drugie jednocześnie.

Choć wiele wskazuje na to, że pandemię udało się w pewnym zakresie oswoić, a wzrost gospodarczy, z jakim w tych okolicznościach mamy do czynienia dla wielu jest pozytywnym zaskoczeniem, to nie ma wątpliwości, że rok 2022 przyniesie przedsiębiorcom masę wyzwań i nie będzie należał do najłatwiejszych. Dla wielu prowadzących firmy, i to niezależnie od wielkości czy branży, podstawowym problemem i największą przeszkodą będzie niepewność. Warto więc ograniczać ją tam, gdzie jest to możliwe, jak choćby w relacjach z kontrahentami, których można sprawdzić pod kątem wiarygodności płatniczej.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor


Źródło: BIG InfoMonitor

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

5 pomysłów na biznes dla młodych przedsiębiorców

efl_startup

W II kwartale br. Polacy zarejestrowali ponad 92 tysiące nowych biznesów, o 43,5% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z najnowszych danych GUS. Zdecydowana większość tych firm – aż 84% - stanowiły jednoosobowe działalności gospodarcze. Eksperci EFL wskazują, że pandemia nie tylko nie zniechęciła Polaków do własnej działalności, wręcz przyspieszyła realizacje projektów, które zapewnią poczucie niezależności oraz satysfakcjonujące źródło dochodu. W szczególności dotyczy to młodych osób, którym leasingodawca podsuwa kilka ciekawych pomysłów na biznes.

W artykule znajdują się linki afiliacyjne. Po kliknięciu w nie, zostaniesz przeniesiony na stronę reklamodawcy, gdzie będziesz mógł zapoznać się z konkretną ofertą na produkt lub usługę. Klikając w linki afiliacyjne nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę redakcji brief.pl i naszą niezależność.

Prowadzenie własnej firmy wymaga nie tylko zapału i odwagi, lecz także konkretnego planu opartego na chłodnej analizie. Zarejestrowanie działalności powinno być poprzedzone napisaniem biznesplanu oraz uzyskaniem choćby podstawowej wiedzy na temat księgowania transakcji, płacenia podatków oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Osoba zainteresowana otwarciem biznesu powinna przede wszystkim znać branżę, w której chce działać. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest założenie firmy, której profil jest zgodny z wykształceniem, kwalifikacjami czy zainteresowaniami młodego przedsiębiorcy. EFL podpowiada, które pomysły mogą mieć obecnie największy potencjał.

Numer 1: sklep internetowy

Pandemia zdecydowanie przekierowała Polaków w stronę zakupów online. Coraz chętniej kupujemy przez Internet, bo zajmuje to mniej czasu i często wybrany produkt mniej kosztuje. Stąd interesujący pomysł na biznes dla młodych to założenie sklepu internetowego. Jego potencjał jest nieograniczony. Można w nim sprzedawać różne produkty – od zyskującej na popularności ekożywności, przez naturalne kosmetyki czy urządzenia elektroniczne, po odzież i artykuły dziecięce. Sprzedaż odbywa za pośrednictwem oprogramowania online, którego stworzenie można przygotować we własnym zakresie lub wykupić dostęp do gotowej platformy. Należy się również liczyć z koniecznością zakupu domeny, hostingu czy certyfikatu SSL. Co ważne, prowadzenie sklepu internetowego wcale nie wymaga inwestycji w powierzchnię magazynową. Usługa dropshippingu pozwala na zlecenie magazynowania oraz obsługi przesyłek hurtowni.

Numer 2: zdalne usługi

Kolejna lekcja wyciągnięta w czasie pandemii – praca z domu wcale nie jest mniej efektywna niż z biura. Młode osoby sprawnie poruszają się w świecie internetu i nowoczesnych technologii, dlatego pomysłem na pierwszy biznes mogą być zdalne usługi określane jako freelancing. Sposobów na zarabianie online jest wiele, m.in. copywriting, programowanie aplikacji, tworzenie stron internetowych, tłumaczenia, prowadzenie księgowości, grafika komputerowa, prowadzenie bloga czy pozycjonowanie. Do podstawowych wydatków inwestycyjnych można zaliczyć zakup komputera, oprogramowania czy mebli biurowych.

Numer 3: aranżacja ogrodów

Jeszcze 10 czy 20 lat temu mało kto myślał o projekcie wnętrza domu, dziś to powoli staje się standardem, a do tego na znaczeniu zyskuje projektowanie i pielęgnacja ogrodu. Jest to działalność wymagająca kreatywności i poczucia estetyki. Jej prowadzenie wiąże się z posiadaniem sprzętu. Z jednej strony potrzebnego do przygotowywania projektów (m.in. komputer, oprogramowanie do projektowania), z drugiej zaś do realizacji prac ogrodowych. I tutaj konieczny będzie samochód dostawczy, kosiarki czy podstawowe narzędzia ogrodnicze. Co ważne, klientami takiej firmy mogą być nie tylko osoby prywatne, ale i deweloperzy, instytucje publiczne oraz inne firmy, które coraz bardziej dbają o otoczenie swoich placówek.

Numer 4: renowacja mebli

Drugie życie mebli od kilku lat zyskuje w oczach Polaków. Dlatego innym pomysłem na własny biznes dla młodych przedsiębiorców może być świadczenie usług renowacji starych mebli. Drewniane meble są oczyszczane z uszkodzonych powłok oraz pokrywane nową warstwą ochronną. Nieraz wykonuje się również dodatkowe zdobienia, np. z użyciem techniki decoupage’u. Do prowadzenia firmy świadczącej usługi renowacji niezbędny jest m.in. zakup szlifierki, dłuta, papieru ściernego, pędzli, szpachlówki, farb, lakierów i rozpuszczalników.

Numer 5: restauracja wege

Z raportu „Rozwój Kultury Kulinarnej w Polsce 2010-2020” wynika, że 4% Polaków jest wegetarianami, co oznacza że milion Polaków w wieku 18-65 lat nie je mięsa. Taka baza klientów i rosnący popyt na dania wegetariańskie i wegańskie sprawiają, że dobrym pomysłem na biznes dla młodych jest wegerestauracja. Otwarcie takiego biznesu, w porównaniu do powyższych pomysłów, wymaga jednak sporych nakładów finansowych potrzebnych do zakupu lub wynajęcia lokalu oraz jego odpowiedniej aranżacji i wyposażenia. Trzeba się również liczyć ze skompletowaniem wykwalifikowanej załogi – niezbędne jest zatrudnienie kucharzy, kelnerów i sprzątaczki.
Każdy pomysł można sfinansować leasingiem

Aby pomysł na pierwszy biznes mógł zostać zrealizowany, niezbędne jest sfinansowanie odpowiednich inwestycji. Dziś nie trzeba posiadać całej potrzebnej gotówki, ponieważ można skorzystać z zewnętrznych form finansowania. Młoda osoba może ubiegać się o bezzwrotną dotację z urzędu pracy, środków Unii Europejskiej czy PARP. Właściciel startupu może także podjąć współpracę z zewnętrznymi inwestorami, np. aniołem biznesu czy spółką venture – w takim przypadku może liczyć nie tylko na pieniądze, lecz także wsparcie w prowadzeniu firmy. W zamian jednak musi oddać część swoich udziałów.

 Adam LinkiewiczWłaściwie każdą inwestycję można także sfinansować za pomocą leasingu. EFL, mimo pandemii, zdecydował się udostępnić leasing dla młodych przedsiębiorców, z szeroko rozumianej branży IT, którzy zakładają swoje pierwsze firmy. W ten sposób można kupić potrzebny sprzęt czy samochód. Co ważne, otrzymanie leasingu nie wymaga wysokiego wkładu własnego ani długotrwałych i skomplikowanych formalności. A po zakończeniu umowy, wzięte w leasing środki trwałe można wykupić na korzystnych warunkach.

Adam Linkiewicz, Market Product Manager w EFL


Źródło: Europejski Fundusz Leasingowy SA

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Co trzecia firma mierzy się z opóźniającymi płatności

opóźnione płatności

W drugim kwartale jedna trzecia firm przyznaje, że ma niesolidnych kontrahentów, opóźniających płatności faktur o ponad 60 dni. Najlepiej pod tym względem wypadają usługi, a najgorzej handel. Pogarsza się sytuacja budownictwa – wynika z badania sektora MŚP zrealizowanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Poszkodowanych przez nierzetelnych zleceniodawców jest mniej niż wcześniej, bo rosnące ryzyko upadłości mobilizuje wierzycieli do działania.

Cykliczne badanie 500 mikro, małych i średnich firm pokazuje, że poprawiły się statystyki dotyczące udziału przedsiębiorstw posiadających kontrahentów opóźniających płatności o ponad 60 dni. Na początku II kwartału o takim problemie mówiło niecałe 35 proc. przedsiębiorstw wobec 39 proc. w I kw. i niemal 46 proc. w ostatnich miesiącach zeszłego roku.

BIG InfoMonitor
Źródło: BIG InfoMonitor

Najbardziej zyskały usługi, w handlu nadal źle, mimo dużej poprawy

W poszczególnych branżach kłopoty z niepłacącymi na czas klientami rozkładają się w różny sposób, inaczej też zmienia się sytuacja. Najbardziej poprawiło się w usługach i obecnie firmy świadczące usługi najrzadziej mają niesolidnych płatników w gronie swoich partnerów biznesowych. Na klientów opóźniających płatności o ponad dwa miesiące skarży się obecnie niemal o połowę mniej firm niż w październiku 2020 r., odsetek wskazań spadł z 43 do 24 proc.
Znacząco ubyło też nierzetelnych płatników branży handlowej, o 17 p.p., ale mimo to handel najczęściej zmaga się z odbiorcami sprawiającymi problemy. Ma ich niemal połowa przedsiębiorstw handlowych (46 proc.). Drugą w kolejności branżą jest obecnie budownictwo z odsetkiem 39 proc. niesolidnych klientów. To nieco zaskakujący obrót sprawy, biorąc pod uwagę, że na tle innych biznesów, budownictwo wypadało wcześniej cały czas lepiej. Trzecią branżą pod względem udziału firm posiadających niesolidnych kontrahentów jest transport. W transporcie od dłuższego czasu na opóźnienia w rozliczeniach skarży się około jednej trzeciej firm. W przemyśle, po spadku o 11 p.p. odsetka firm posiadających w minionych 6 miesiącach kontrahentów opóźniających płatności przez ponad 60 dni, kłopoty z ociągającymi się klientami zgłasza obecnie niespełna co trzeci podmiot (30 proc.).
BIG InfoMonitor wykres 2
Źródło: BIG InfoMonitor

Uwzględniając wielkość przedsiębiorstw, w grupie mikro z max. 9 pracownikami, kłopoty z niepłacącymi na czas zleceniodawcami sygnalizuje 27 proc., wśród małych podmiotów zatrudniających od 10 do 49 osób skarży się na niesolidnych płatników 37 proc. podmiotów, a wśród średnich, gdzie pracuje od 50 do 249 osób, 41 proc.

Sławomir GrzelczakJak pokazują realizowane dla nas badania, negatywne doświadczenie z niesolidnymi kontrahentami jest tym powszechniejsze, im firma ma więcej zleceniodawców. W grupie podmiotów z ponad 50 kontrahentami, aż 60 proc. ma wśród nich takich, którzy każą czekać na zapłatę za otrzymany towar czy usługi przez ponad dwa miesiące. Szczególnie groźne jest posiadanie wielu klientów płacących z odroczonym terminem przez niewielkie firmy, ale nawet średnim, zatrudniającym od 50 do 249 osób jest dziś ciężko, bo na niesolidnych zleceniodawców skarżą się tu dwie na pięć.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Więcej rozmów, więcej działania

Przedsiębiorcy podejmują szereg działań, aby odzyskać swoje należności. Po tym jak podwoiła się liczba firm oceniających, że istnieje realne ryzyko upadłości ich biznesów – z jednej dziesiątej jesienią ub.r. do jednej piątej wiosną tego roku, wyraźnie przybyło firm, które zmieniły swoje postępowanie wobec dłużników.

Sławomir GrzelczakZ naszych rozmów z klientami wynika, że w ostatnim czasie reagują oni mniej emocjonalnie na trudności, z którymi muszą się mierzyć. Wprawdzie nadal nie robią zbyt dalekosiężnych planów, to jednak rzadziej niż wcześniej popadają w bezradność. Częściej działają i szukają sposobu na poprawienie swojej sytuacji – starają się dogadać ze swoimi dłużnikami i zwracają się ku miękkim rozwiązaniom.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Jak wynika z badania, w drugim kwartale deklarują, że najchętniej rozmawiają ze swoimi niesolidnymi kontrahentami, wskazało tak 18,5 proc. badanych.

BIg InfoMonitor wykres 3q
Źródło: BIG InfoMonitor
Tym razem znalazło się też więcej odpowiedzi przedsiębiorców decydujących się na wydłużenie klientom terminów płatności. To także wydaje się być elementem dialogu pomiędzy stronami, ale również próbą usilnego ratowania sprzedaży, bo sytuacja firm czekających na uregulowanie zaległości raczej się nie poprawia. Zyskuje też współpraca z podmiotami profesjonalnie zajmującymi się nieterminowymi płatnościami. Przedsiębiorcy częściej rozwiązują problem przedawnień, korzystając z usług firm windykacyjnych lub radcy prawnego.
Co dziesiąte przedsiębiorstwo wybiera również możliwość wpisu niesolidnych kontrahentów do rejestru Biura Informacji Gospodarczej. Ponad jedna trzecia z nich robi tak jedynie w przypadku dużych kwot zaległości i ich długiego przeterminowania (36,7 proc.). Nieznacznie mniej, 28,6 proc. respondentów decyduje się na taki ruch, gdy klienci nie są skorzy do współpracy, nie chcą się polubownie dogadać, nie odbierają wezwań albo nie wywiązują się z kolejnych obietnic zapłaty.
Niestety często wierzyciele sięgają po pomoc rejestru dłużników BIG za późno.

 

Sławomir GrzelczakChoć jest to narzędzie bardzo przydatne na wstępnym etapie windykacji, nie tylko we względu na prostotę i niewielki koszt. Sporą moc sprawczą ma już oferowana przez BIG pieczęć ostrzegawcza przystawiana na fakturach elektronicznych i papierowych. Informuje ona, że jeśli adresat nie zapłaci, to zostanie wpisany do rejestru dłużników prowadzonego przez BIG. Niby drobiazg, ale sygnalizuje, że wystawca takiej faktury już współdziała z rejestrem, jest więc w grupie firm, która rozważania: współpracować z BIG, czy nie, ma za sobą. W tym przypadku wiadomo, że jeśli wierzyciel będzie zmuszony, to wpisze niepłacącą firmę do rejestru BIG. Ale należy też brać pod uwagę, że do takiego wpisu nie dochodzi od razu. Wcześniej należy do ociągającego się z przelewem wysłać wezwanie do zapłaty z zapowiedzią zgłoszenia go do rejestru dłużników. Pismo to potrafi motywować i robić dobrą robotę w odzyskiwaniu zaległości.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

 BIG InfoMonitor wykres 4
Źródło: BIG InfoMonitor

Prawie 34 mld zł zaległości w firmach i bankach

Według ostatnich danych BIG InfoMonitor oraz BIK przeterminowane zobowiązania wobec dostawców i banków, opóźnione o min. 30 dni, na kwotę co najmniej 500 zł wobec jednego wierzyciela, miało na koniec lutego prawie 324 tys. firm. Od początku kwietnia zeszłego roku do końca lutego tego roku, nowych niesolidnych płatników przybyło 9,5 tys. (3 proc.)
Kłopoty z regulowaniem własnych zobowiązań to często efekt braku wpływu na konto należności, na które czeka firma. W ten sposób pojawia się efekt domina, a przedsiębiorstwa wpadają w zatory płatnicze. Kwota zaległości przedsiębiorstw wobec dostawców i banków wyniosła na koniec lutego 33,87 mld zł, przez 11 miesięcy pandemii podwyższyła się o 715 mln zł (2,2 proc.). Wiele branż, szczególnie doświadczonych pandemią, odnotowało jednak w tym czasie kilkudziesięcioprocentowy wzrost zaległości. Co dla ich dostawców oznacza spory wzrost ryzyka współpracy i rozliczeń.

Więcej firm spodziewa się poprawy swojej sytuacji finansowej niż jej pogorszenia

Prognozy kondycji finansowej mikro, małych i średnich firm na trwający jeszcze drugi kwartał można z grubsza podsumować stwierdzeniem, że gorzej być nie może. Połowa uważa bowiem, że nic się nie zmieni, a co piąte przedsiębiorstwo liczy na poprawę. Optymistów jest dwa razy więcej niż przewidujących pogorszenie sytuacji. Niemal jedna piąta pytanych nie chce prognozować.

BIG InfoMonitor wykres 5
Źródło: BIG InfoMonitor

A jak oceniają swoją sytuację przedsiębiorcy? Kolejny kwartał o złej lub bardzo złej kondycji mówi ok. 15 proc. firm, 42 proc. ocenia ją neutralnie, a 40 proc. uważa, że sytuacja jest dobra lub bardzo dobra.


Źródło: BIG InfoMonitor

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Mimo trudności firm przybywa

nowe firmy

Koszty pracy (36%), nadmiar biurokracji (27%), ograniczenia związane z pandemią (25%) i skomplikowane prawo gospodarcze (25%) - to największe utrudnienia z jakimi borykają się polscy przedsiębiorcy - wynika z badania „Wizerunek i problemy polskich przedsiębiorców”, przeprowadzonego na początku kwietnia w ramach inicjatywy PSH Lewiatan pod nazwą „Urodzeni Przedsiębiorcy”.

Sytuacja firm jest trudna, ale lepsza niż prognozowano na początku pandemii – 63% przedsiębiorców dobrze bądź neutralnie ocenia ogólną sytuację swoich firm (pozytywnie 33%, neutralnie 30%). Z kolei negatywnie widzi ją 36% badanych. Kryzys wywołany pandemią, a za nim fala restrukturyzacji zatrudnienia w firmach i plany zwolnień spowodowały, że coraz więcej osób zastanawia się nad swoją zawodową przyszłością. Dane rynkowe nie wyglądają obiecująco.

Aż 35% pracujących obawia się utraty pracy, a 33% chce zmienić miejsce zatrudnienia, przy czym większość z tych osób rozważa zmianę zawodu. Nie jest to zaskoczeniem, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że 57% pracowników odczuło w swoim miejscu pracy konsekwencje wynikające z epidemii. Średnio jeden na trzech ankietowanych miał zmniejszone wynagrodzenie, a 16% badanych straciło pracę. Niepewna sytuacja na rynku sprawiła, że coraz więcej osób zastanawia się nad rozpoczęciem własnej działalności gospodarczej. Ten krok z jednej strony otwiera wiele nowych możliwości, z drugiej zaś, biorąc pod uwagę obecną sytuację rynkową, wiąże się z koniecznością podjęcia sporego ryzyka.

Z czym mierzą się przedsiębiorcy

Własna firma to niełatwy kawałek chleba – to wiedzą wszyscy. Na co dzień przedsiębiorcy borykają się z wieloma trudnościami. Działalność to ciągłe widmo niepewności oraz zależność od zmian rynkowych i trendów, potęgowane dodatkowo przez kosztowne skutki pandemii. Według badania „Wizerunek i problemy polskich przedsiębiorców” przeprowadzonego w ramach inicjatywy PSH Lewiatan „Urodzeni Przedsiębiorcy”, w opinii Polaków przedsiębiorcy borykają się z wieloma problemami, wśród których za najważniejsze uważają: podatki – 43%, nadmiar biurokracji – 36% i ograniczenia związane z pandemią – 32%. Co ciekawe, inaczej sytuację oceniają sami przedsiębiorcy. Narzekają oni w pierwszej kolejności na koszty pracy – 36%, nadmiar biurokracji – 27%, ograniczenia związane z pandemią – 25% i skomplikowane prawo gospodarcze – 25%.

Urodzeni przedsiębiorcy grafika
Źródło: Urodzeni Przedsiębiorcy

Dobry pracownik to ogromna wartość – to ludzie decydują o jakości naszego biznesu, bez nich praktycznie nie istniejemy. Znaleźć i utrzymać go wcale nie jest łatwo. Dlatego rosnące koszty pracy to jeden z głównych problemów większości przedsiębiorców, którzy muszą czasem lawirować na granicy opłacalności.

Ireneusz Wróbel, właściciel sklepu Lewiatan w Brzeźnicy na Podkarpaciu

Polski przedsiębiorca? Zaradny, pracowity i kreatywny

Jednak myśląc o własnym biznesie coraz częściej poza trudnościami dostrzegamy również korzyści, jakie się nim wiążą – to przecież mnóstwo możliwości, których nie mamy na etacie, niezależność, nieograniczona możliwość samorealizacji i decydowania o własnej przyszłości. Przy dobrym podejściu i odpowiednim przygotowaniu, może to być ciekawy pomysł na życie, dający poczucie spełnienia i niezależności. Polacy coraz przychylniej myślą o przedsiębiorcach i doceniają ich wkład w rozwój polskiej gospodarki.

Ostanie lata to powolna zmiana wizerunku polskiej przedsiębiorczości wśród społeczeństwa. W badaniu „Wizerunek i problemy polskich przedsiębiorców” polski przedsiębiorca jawi się przede wszystkim jako człowiek zaradny (40%), pracowity (34%) i kreatywny (30%). 23% Polaków widzi przedsiębiorców jako biznesmenów, co piąty badany uważa go za pożytecznego dla społeczeństwa.

Urodzeni Przedsiębiorcy
Źródło: Urodzeni Przedsiębiorcy

Polacy zaczęli z jednej strony dostrzegać, że własny biznes to ciężka praca, ale dająca wiele możliwości rozwoju i poprawy sytuacji materialnej. Z drugiej strony współcześni biznesmeni sami ciężko pracują na swój wizerunek – to dziś eksperci i cenieni profesjonaliści, dający zatrudnienie i odpowiadający na nasze potrzeby. Dodatkowo ostatni rok pandemii pokazał, jak ważni w naszym codziennym funkcjonowania są drobni przedsiębiorcy. Tzw. „etatowcy” pracujący w pandemii z domu docenili, że np. właściciel okolicznego sklepu, mimo zagrożenia codziennie otwierał swój sklep, żebyśmy mogli zrobić niezbędne zakupy. Dzięki temu, w naszych oczach przedsiębiorcy stali się bohaterami dnia codziennego.

prof. dr hab. Dariusz Doliński, Kierownik Katedry Psychologii Społecznej SWPS, partner inicjatywy Urodzeni Przedsiębiorcy

Okazuje się, że smykałka do biznesu to nasz narodowy wyróżnik. Prawie 60% społeczeństwa uważa, że Polacy posiadają cechy, którymi powinien charakteryzować się dobry przedsiębiorca. Wśród głównych cech wymieniono decyzyjność (43%), umiejętność zarządzania (43%) i odpowiedzialność (42%). Zaraz za nimi istotną rolę grają inicjatywa i kreatywność (37%) oraz umiejętność reagowania w trudnych sytuacjach (34%). Na końcu rankingu cech dobrego przedsiębiorcy uplasowały się wytrwałość w dążeniu do celu (27%), zdolności przywódcze (22%) i samodyscyplina (19%). Badanie przeprowadzono w ramach inicjatywy Urodzeni Przedsiębiorcy powołanej przez PSH Lewiatan, która promuje, docenia przedsiębiorców i pokazuje, że własny biznes to dobra perspektywa rozwoju.

Urodzeni Przedsiębiorcy
Źródło: Urodzeni Przedsiębiorcy

Chcemy podejmować tematy ważne z punktu widzenia przedsiębiorców, dotyczące wyzwań z jakimi muszą borykać się na co dzień. Uważamy, że każdy może mieć własny biznes, to bardzo ciekawa droga dla ludzi, którzy mają pasję i są otwarci na wyzwania. Bo bycie przedsiębiorcą w dzisiejszych czasach to powód do dumy. Tacy są właśnie przedsiębiorcy zrzeszeni w naszej sieci.

Marcin Poniatowski, członek zarządu, Dyrektor ds. Marketingu PSH Lewiatan


Źródło: Urodzeni Przedsiębiorcy

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Liderzy innowacji technologicznych osiągają dwukrotnie większe wzrosty przychodów – wynika z badania Accenture

Full Value. Full Stop.” to największa przeprowadzona dotychczas przez Accenture ankieta, która bada zastosowanie nowych technologii w przedsiębiorstwach takich jak rozwiązania chmurowe, sztuczna inteligencja (AI), blockchain czy rozszerzona rzeczywistość oraz ich wpływ na rozwój biznesu.Tylko w 2018 roku Maruderzy stracili 15% rocznych przychodów i jeśli ich wewnętrzna kultura oraz podejście do technologii nie zmienią się, a przedsiębiorstwa nie będą gotowe na zmianę, szacuje się, że do 2023 roku stracą aż 46% przychodów. Liderzy są konsekwentni: inwestują w innowacje, a sprawdzone rozwiązania wdrażają w maksymalnym możliwym zakresie, generując realny zwrot z inwestycji.

Badanie Accenture rzuca nowe światło na to, jak duży wpływ mają inwestycje i rozwój technologii na wyniki finansowe przedsiębiorstw, a także jaka jest kultura organizacyjna i styl zarządzania sprzyjający tworzeniu i implementacji systemów informatycznych przyszłości. Raport „Full Value. Full Stop. How to scale innovation and achieve full value with Future Systems” bazuje na ankiecie przeprowadzonej w ponad 8 300 przedsiębiorstwach reprezentujących 20 branż w 22 krajach. Badanie zostało przeprowadzone, aby pomóc firmom zidentyfikować i zlikwidować lukę w obszarze innowacji – określić różnicę między potencjałem, a faktyczną wartością płynącą z inwestycji w technologię.  

„Full Value. Full Stop.” to największa przeprowadzona dotychczas przez Accenture ankieta, która bada powszechnie stosowane i dopiero rozwijające się technologie. Firmy oceniono w 3 wymiarach: status wdrożeń technologicznych, zakres wdrożeń i gotowość organizacji na zmiany. Na tej podstawie wyłoniono firmy, które uzyskały miano Liderów (10% firm z najwyższymi wynikami) oraz Maruderów (25% firm, które uzyskały najniższe wyniki). Mierząc wskaźniki sukcesu w latach 2015-2023 (prognozowany) badanie pozwoliło zidentyfikować relację między wdrożeniami technologicznymi a wynikami finansowymi. Okazało się, że wzrost przychodów w przypadku Liderów jest dwukrotnie wyższy niż Maruderów. Co więcej, tylko w 2018 roku Maruderzy stracili 15% rocznych przychodów i jeśli ich wewnętrzna kultura oraz podejście do technologii nie zmienią się, a przedsiębiorstwa nie będą gotowe na zmianę, szacuje się, że do 2023 roku stracą aż 46% przychodów. 

Tzw. Liderzy, to przedsiębiorstwa, które wychodzą z założenia, że ludzie i technologie się uzupełniają w celu maksymalizacji efektywności. To środowisko, w którym projektowane są systemy przyszłości: nieograniczone, łatwe w adaptacji i zaprojektowane z myślą o człowieku. Powyższe kryteria zdefiniowano na potrzeby ankiety w następujący sposób:

  • Nieograniczone systemy: to takie, które zyskują dzięki zacierającym się granicom – w obszarze rozwiązań IT, relacji między firmami, a nawet między ludźmi a maszynami. Systemy te tworzą przestrzenie, w których nowe pomysły i partnerstwa mogą się rozwijać.
  • Łatwe w adaptacji: takie systemy uczą się i ulepszają, eliminując tarcia i usuwając przeszkody, które hamują rozwój biznesu i umożliwiając ludziom podejmowanie lepszych decyzji, a także przyspieszając proces decyzyjny.
  • Ludzkie: to systemy, które mówią, słuchają, widzą i rozumieją tak jak ludzie, pozwalając wznieść interakcję człowiek-maszyna na wyższy poziom.

Badanie Accenture „Full Value. Full Stop” pokazuje, że istnieje wyraźna różnica w sposobie zarządzania i myślenia o wykorzystaniu technologii przez organizację między Liderami a Maruderami. Liderzy charakteryzują się tym, że:

  • Szybko wdrażają technologie: 98% Liderów wykorzystuje potężne technologie takie jak AI, podczas gdy odsetek wśród Maruderów wynosi tylko 42%. Liderzy stosują także rozwiązania bazujące na rozproszonych danych, infrastrukturze i aplikacjach. Podczas gdy 97% Liderów wykorzystuje technologie tak jak DevSecOps, mikrousługi czy konteneryzację, korzysta z nich tylko 30% Maruderów.
  • Wykorzystują chmurę obliczeniową: Liderzy dystansują pozostałe firmy wykorzystując rozwiązania chmurowe jako sposób na skuteczne wykorzystanie innych technologii, takich jak AI czy analityka. Aż 95% Liderów postrzega chmurę jako katalizator innowacji w przeciwieństwie do zaledwie 30% wśród Maruderów. 
  • Traktują dane jako zasoby firmy: 90% Liderów podejmuje kroki, aby gromadzić wyselekcjonowane, jakościowe dane. Według 94% Liderów informacje te są wystarczająco wiarygodne, aby opierać na nich swoją strategię rozwoju. Podczas gdy uważa tak tylko 64% Maruderów.
  • IT jest interdyscyplinarne: Liderzy osiągają lepsze wyniki w zarządzaniu inwestycjami w IT dzięki zniesieniu granic między IT a innymi działami.
  • Rozwijają kadry: Liderzy korzystają z uczenia się poprzez doświadczenie trzy razy częściej niż Maruderzy (73% vs 24%). AI i zaawansowana analityka w takich obszarach jak personalizowane uczenie, przewidywanie poszukiwanych u pracowników cech czy połączenie między umiejętnościami pracownika a programami szkoleniowymi są wykorzystywane przez 87% Liderów i tylko 35% Maruderów.

Migracja do chmury obliczeniowej to ważne narzędzie, z którego korzystają firmy będące liderami – aż 95% z nich postrzega ją jako katalizator innowacji. Zwiększa zwinność i elastyczność firmy, pozwalając jej łatwo i szybko przystosowywać się do zmiennego otoczenia biznesowego. Chmura obliczeniowa to także przejrzystość finansowa – możliwe do osiągnięcia oszczędności oraz klarowny system rozliczeń z dostawcami. Stworzenie kompleksowego ekosystemu i wykorzystanie tych możliwości pozwala organizacji na szybszy wzrost – mówi Mariusz Chudy, Dyrektor Zarządzający Accenture odpowiedzialny za rozwiązania chmurowe i transformację infrastruktury IT.

Firmy często sięgają po nowe technologie szukając w nich alternatywnych kanałów dotarcia do swoich klientów czy poprawy efektywności. Wyzwaniem jest jednak myślenie „wyspowe” – budowanie rozwiązań punktowo rozwiązujących dany problem. Kluczem do sukcesu jest umiejętność szybkiego wdrażania innowacyjnych rozwiązań w pełnej skali. Wymaga to szeregu kompetencji technologicznych, ale również zarządzania zmianą i budowania nowego środowiska pracy otwartego na nowe pokolenia pracowników – mówi – Jacek Borek, Dyrektor Zarządzający Accenture Technology w Polsce. 

Więcej informacji o „Full Value. Full Stop”, infografiki, kluczowe wskaźniki na przestrzeni 8 lat, benchmarki per branża i lokalizacja są dostępne pod poniższym linkiem.

https://www.accenture.com/_acnmedia/thought-leadership-assets/pdf/accenture-future-systems-report.pdf

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Samorząd Województwa Mazowieckiego wyłonił „Innowatorów Mazowsza”

Samorząd Województwa Mazowieckiego nagrodził kreatywnych naukowców i firmy. Tytuły „Innowatora Mazowsza” zostały przyznane za nowatorskie rozwiązania z farmacji, kosmonautyki i lotnictwa, fotoniki i elektroniki czy rolnictwa. Dziś laureatom nagrody wręczył wicemarszałek Wiesław Raboszuk.

Konkurs „Innowator Mazowsza” wyłania nowe rozwiązania techniczne, organizacyjne czy marketingowe, które mają w sobie duży potencjał biznesowy. Podzielony jest na dwie kategorie. „Innowacyjny Naukowiec” to kategoria skierowana do młodych naukowców (w wieku do 39 lat) działających na mazowieckich uczelniach, którzy w ciągu ostatnich 3 lat uzyskali stopień doktora, a ich praca doktorska podejmowała temat innowacyjnych rozwiązań. Z kolei w kategorii „Innowacyjna Firma” mogły wziąć udział mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa, które prowadzą działalność na Mazowszu, działają od najwyżej 6 lat, a w ciągu ostatnich 3 lat wprowadziły na rynek lub zastosowały w swojej działalności innowacyjne rozwiązania.

Laureaci naszego konkursu są w pewnym sensie wizjonerami, którzy przy tworzeniu produktów i rozwiązań muszą przewidywać potrzeby danej branży. Wychodzą poza utarte schematy  i udowadniają, że można realizować projekty poprawiające życie naszych mieszkańców – podkreśla wicemarszałek Wiesław Raboszuk.

W tym roku do konkursu wpłynęły 43 projekty: 23 w kategorii dla naukowców i 20 – dla firm. Spośród nich kapituła i eksperci wyłonili po trzech laureatów oraz przyznała wyróżnienia. Do zwycięzców trafiły nagrody finansowe przyznane przez samorząd Mazowsza. Uczestnicy otrzymali również liczne nagrody od partnerów konkursu, m.in.: voucher na udział w studiach podyplomowych, konsultacje merytoryczne dla firm z zakresu finansowania, marketingu, aspektów podatkowych, analiz strategicznych, dostęp do przestrzeni coworkingowych, możliwość prezentacji rozwiązań przed gronem inwestorów, konsultacje i doradztwo w zakresie przygotowywania pitchdecka inwestycyjnego firmy, promocję na międzynarodowych wystawach wynalazków i innowacyjnych technologii czy 6-miesięczny indywidualny mentoring biznesowy.

Najlepsi naukowcy:

  • I nagroda i 20 tys. złdr Urszula Piotrowska za pracę Wielkocząsteczkowe nośniki peptydów przeciwdrobnoustrojowych – synteza, badania strukturalne, fizykochemiczne i biologiczne;
  • II nagroda i 15 tys. zł – dr Aleksandra Maria Krajewska za pracę Modyfikacja struktur grafenowych do zastosowań w fotonice i elektronice;
  • III nagroda 13 tys. złdr Paweł Surmacz za pracę Doświadczalne badania procesu rozkładu 98% nadtlenku wodoru w kompozytowych złożach katalitycznych w układach wtryskowych silników rakietowych.

Z uwagi na wysoki poziom zgłoszonych prac, w tej kategorii przyznano aż sześć równorzędnych wyróżnień. Otrzymali je: dr Łukasz Piątek za pracę Architektura budynków pływających: uwarunkowania i kierunki rozwoju w Polsce po roku 2000, dr Arkadiusz Kuś za pracę Aktywny tomograf holograficzny do pomiaru mikroobiektów biologicznych, dr Aleksandra Waszczuk-Młyńska za pracę Diagnostyka uszkodzeń układów płytowych i membranowych, dr Edmund Kozieł za pracę Patogeneza organów wegetatywnych śliwy i roślin testowych porażonych wirusem karłowatości śliwy (PDV), dr Marzena Barczuk-Falęcka za pracę Znaczenie rezonansu magnetycznego serca w diagnostyce chorób serca i ocenie fizjologicznej adaptacji serca do wysiłków fizycznych u dzieci, dr Katarzyna Pudzianowska za pracę Projektowanie architektury informacji platform mobilnego handlu elektronicznego.

Najlepsze firmy:

  • I nagroda i 30 tys. złKF Niccolum sp. z o.o. za opracowanie technologii otrzymywania substancji chelatujących jony chromu i kobaltu, opartej na syntezie aktywnych biopolimerów, mającej zastosowanie w kremie dla osób z alergią kontaktową na metale takie jak nikiel, chrom i kobalt;
  • II nagroda i 20 tys. złRemmedVR sp. z o.o. za telemetryczną usługę terapii widzenia z użyciem wirtualnej rzeczywistości;
  • III nagroda i 15 tys. Usarya Polska sp. z o.o. za nowatorską maszynę do zbierania kamieni Husarya SCS.

W tej kategorii kapituła również przyznała równorzędne wyróżnienia dla firm: SOLHOTAIR sp. z o. o. za wysokowydajne (efektywność 83%) powietrzne panele solarne do wytwarzania energii grzewczej o uniwersalnym zastosowaniu, 3D Motion Controls sp. z o. o. za kontroler 3D – narzędzie ułatwiające pracę w 3D, które jest bezprzewodowe oraz posiada możliwość badania ruchu dłoni, co pozwala na znacznie łatwiejszy i bardziej intuicyjny sposób projektowania trójwymiarowego, Sygnis New Technologies sp. z o.o. za ekologiczne słomki wielokrotnego użytku drukowane 3D, Pergamin sp. z o.o. za system do zawierania i zarządzania umowami online, DoxyChain – Piotr Żelazko za narzędzie do tworzenia, kontroli obrotu, odwoływania, a także przechowywania dokumentów.

Organizatorem konkursu jest Samorząd Województwa Mazowieckiego. Partnerami XI edycji konkursu są: Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet, Koleje Mazowieckie, m.st. Warszawa, Uniwersytet Warszawski, Politechnika Warszawska, YouNick sp. z o.o., Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Agencja Promocyjna INVENTOR sp. z o.o, AgriTech Hub, Fundacja MOST, Youth Business Poland.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Great Place to Work® ogłosił listę 25 Najlepszych Miejsc Pracy na świecie

Tegoroczną listę 25 World’s Best Workplaces, ogłoszoną przez Great Place to Work® 2 października 2019 r., otwiera technologiczna firma Cisco. To wielka satysfakcja także dla Polski, bo w globalnym sukcesie firmy ma swój udział polski oddział Cisco. Cisco Poland jest też liderem listy Najlepszych Miejsc Pracy Polska 2019, ogłoszonej w kwietniu b.r. (w kategorii firm dużych, zatrudniających powyżej 500 pracowników). Na światowej liście mamy jeszcze 4 inne firmy o zasięgu światowym, które również w Polsce z powodzeniem tworzą wyjątkowe miejsca pracy i są doceniane przez swoich pracowników. Są to: EY, SAS, The Adecco Group oraz American Express.

Great Place to Work® publikuje ranking Najlepszych Miejsc Pracy na świecie po raz dziewiąty. Z perspektywy tych lat można dostrzec, że z roku na rok firmy, które kwalifikują się do ścisłej światowej czołówki, poprawiają swoje notowania i stają się jeszcze lepszymi miejscami pracy. Świadczą o tym opinie samych pracowników. 25 wyróżnionych w tym roku firm zatrudnia łącznie 300 tysięcy pracowników. 85% z nich potwierdziło, że ich firma to „wspaniałe miejsce pracy” i jest to wzrost o 5 punktów procentowych w porównaniu z wynikami sprzed 9 lat.

Gratulując laureatom, Michael C. Bush, CEO Great Place to Work Inc., powiedział: To olbrzymie wyzwanie stworzyć kulturę opartą na zaufaniu, która będzie doceniana przez pracowników w wielu krajach na całym świecie. Firmy z tegorocznej listy mają odważnych liderów, którzy podjęli to wyzwanie. Stanowią oni  awangardę, która może służyć milionom firm na całym świecie za przykład, że można i że warto tworzyć wspaniałe miejsca pracy dla wszystkich. 

 

Firma Branża Liczba wyróżnionych krajów Siedziba główna Liczba pracowników
1 Cisco Technologie informatyczne 22

(w tym Polska)

USA 72 094
2 Hilton Hotele i restauracje 16 USA 165 804
3 Salesforce Technologie informatyczne 11 USA 32 164
4 DHL Express Transport 33 Niemcy 99 597
5 Mars, Incorporated Produkcja i wytwarzanie 21 USA 68 025
6 SAP SE Technologie informatyczne 17 Niemcy 92 174
7 EY Usługi profesjonalne 15

(w tym Polska)

Wielka Brytania 240 461
8 Stryker Corporation Ochrona zdrowia 13 USA 30 808
9 SAS Technologie informatyczne 18

(w tym Polska)

USA 14 357
10 Workday Technologie informatyczne 5 USA 8 817
11 The Adecco Group Usługi profesjonalne 14

(w tym Polska)

Szwajcaria 34 000
12 Roche Biotechnologia i przemysł farmaceutyczny 10 Szwajcaria 94 442
13 Mercado Libre Technologie informatyczne 6 Argentyna 7 572
14 American Express Usługi finansowe i ubezpieczenia 7

(w tym Polska)

USA 55 809
15 Adobe Technologie informatyczne 6 USA 19 007
16 AbbVie Biotechnologia i przemysł farmaceutyczny 21 USA 29 401
17 Intuit, Inc Technologie informatyczne 7 USA 8 902
18 Admiral Group plc Usługi finansowe i ubezpieczenia 6 Wielka Brytania 7 857
19 Belcorp Ochrona zdrowia 6 Peru 10 000
20 Scotiabank Usługi finansowe i ubezpieczenia 7 Kanada 97 000
21 Atento Usługi profesjonalne 9 Luksemburg 154 000
22 Natura Produkcja i wytwarzanie 6 Brazylia 6 836
23 Mc Donald’s Hotele i restauracje 6 USA 210 000
24 Santander Usługi finansowe i ubezpieczenia 8 Hiszpania 202 713
25 AT&T / VRIO Telekomunikacja 7 USA 249 000

 

W podziale na kraje niezmiennie najliczniejszą reprezentację firm na Liście ma Wielka Brytania (17 spółek). Na kolejnych pozycjach uplasowały się Brazylia (15), USA (14) oraz Indie (13). Polska z 5 spółkami uplasowała się na podobnym poziomie jak kilka innych europejskich krajów (Austria, Szwajcaria, Holandia).

Branża IT pozostaje niekwestionowanym liderem – blisko 1/3 organizacji na Liście to firmy informatyczne. Na kolejnych miejscach znalazły się firmy działające w sektorze usług finansowych oraz usług profesjonalnych.

Aby móc ubiegać się o miejsce wśród 25 Najlepszych Miejsc Pracy na świecie, trzeba spełnić liczne kryteria. Firma musi być laureatem co najmniej 5 krajowych list Najlepszych Miejsc Pracy i zatrudniać co najmniej 5 tysięcy pracowników na całym świecie, przy czym 40% z nich powinno pracować poza krajem, w którym znajduje się siedziba główna firmy.

W tym roku do tytułu Najlepszego Miejsca Pracy na świecie konkurowało ponad 8 tysięcy firm, zatrudniających ponad 12 milionów pracowników na całym świecie.

 

Więcej na www.greatplacetowork.pl

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dlaczego dziś, setki małych firm po prostu musi upaść??

Dlaczego dziś, setkimałych firm po prostu musi upaść??

Sytuacja na polskim rynku przedsiębiorstw, na przełomie ostatnich 20 lat diametralnie się zmieniła. Za tą zmianę głównie odpowiada wzrost konkurencyjności. Od czasów, w których brakowało dosłownie wszystkiego przeszliśmy do momentu, kiedy w średniej wielkości mieście mamy po kilkanaście lub kilkadziesiąt firm oferujących ten sam asortyment czy usługę i niewiele się od siebie różniących. Dziś po prostu jest wszystkiego zbyt wiele a w tym niestety i nas samych, przedsiębiorców. Każdego dnia jesteśmy bombardowani przez 3000 różnych przekazów marketingowych. Nasze mózgi musiały sobie, z tym poradzić i po prostu przestały na to zwracać uwagę.

Badania mówią, że nasza uwaga na przełomie ostatnich 50 lat zmniejszyła się o 80%. Fakt ten nikogo nie powinien dziwić, bo chcąc świadomie dostrzegać wszystkie„atakujące” nas reklamy, prawdopodobnie oszalelibyśmy. Sprawia to, że jeszcze trudniej jest nam się wyróżnić i zwrócić na siebie uwagę potencjalnego klienta. W obecnych czasach standardowa reklama przestała już wystarczać… To jest właśnie jedna z przyczyn, dla których konsumenci w naszym kraju, tak mocno przejmowani są przez duże korporacje. Koncerny mogą sobie pozwolić na drogie kampanie reklamowe i kupienie uwagi klientów. Z punktu widzenia lokalnego przedsiębiorcy okazuje się to być często, mordercza konkurencja. Przejęcie konsumenta przez koncerny znacznie zubaża miejscową gospodarkę. Giganci rozliczają się centralnie i są bezpośrednią przyczyną ucieczki kapitału z danego rynku. Pytanie brzmi, comożemy z tym zrobić? Musimy oczywiście szukać nowych kanałów dystrybucji i sposobów na wyróżnienie się w tłumie.

Zastanów się drogi czytelniku jak się zachowasz, gdy dostaniesz na święta, bon o wartości 500 zł do znanego marketu ze sprzętem elektronicznym ? Czy nagle nie zaczniesz dostrzegać reklam tego konkretnego sklepu i być czujnym na jego ofertę? To oczywiste, że tak, bo wiesz, że ten bon możesz tylko tam zrealizować, więc jesteś zainteresowany ich przekazem. Tylko, jaki z tego płynie morał …?Tu z pomocą mogą przyjść, znane na świecie, już od dawna, waluty lokalne. Wykorzystują one, ten właśnie model w ulepszonej wersji,z korzyścią dla lokalnych przedsiębiorców. Główną ideą walut lokalnych jest posługiwanie się w transakcjach,pomiędzy zrzeszonymi przedsiębiorcami, umowną jednostką rozliczeniową. Zazwyczaj jest tak, że jedna jednostka waluty lokalnej odpowiada jednej jednostce oficjalnie używanego w danym kraju pieniądza,dzięki czemu nie występuje żadne ryzyko kursowe. Na świecie funkcjonują różne modele, ale w wielu przypadkach lokalnej waluty nie da się kupić ani sprzedać za pieniądze, da się ją jedynie zarobić anastępnie wydać.

Niestety w większości naszych firm występują wolne moce przerobowe, czy to w postaci niewykorzystanego czasu pracowników, czy towaru zbyt długo zalegającego na półkach czy marnujących się zasobów. Uczestnicy takich systemów mogą sprzedać swoje produkty i usługi nowym klientom za lokalną walutę. Tak wygenerowanym dodatkowym przychodem, pokrywamy swoje dotychczasowe koszty. Jeśli jesteś hotelarzem to zazwyczaj masz wolne pokoje. Korzystniej jest sprzedać je za ten inny rodzaj pieniądza niż gdyby miały stać puste. Następnie za te środki,  możemy kupić np. materiały reklamowe, nowy sprzęt komputerowy czy środki czystości. Dzięki takiemu mechanizmowi, pomiędzy przedsiębiorcami budują się trwałe relacje, a pieniądz który krąży w zamkniętym obiegu, szybciej do nas wraca i zwiększa nasze dochody. Narzędzie jest tak skonstruowane, że samoczynnie wymusza efekt wzajemności i zmienia sposób myślenia na taki, który nastawiony jest na współpracę.

W klasycznej strukturze obiegu narodowej waluty, rynek jest tak duży i głęboki, że nie mamy żadnej kontroli nad tym, co się dzieje z pieniędzmi. Często nie odczuwamy, abyludzie, u których dokonujemy zakupów wracali do nas i odwdzięczali się tym samym. Czy nie byłoby to jednak słuszne i co ważniejsze uczciwe, gdyby firmy, w których wydajemy pieniądze, również wydawały je u nas ? Wyobraźmy sobie sytuację, w której właściciel lokalnego sklepu spożywczego, naprawiaswój samochód u lokalnego mechanika. Ten natomiast, robi zakupy każdorazowo w jednej z zagranicznych korporacji. Po czasie, okazuje się, że właściciela lokalnego sklepu nie stać już na dokonanie kolejnej naprawy. Taki przypadek możemy porównać do wykrwawiania się organizmu, czyli -w biznesowym krwioobiegu zaczyna brakować „krwi”. Przy takim modelu działania, na lokalnym rynku powoli każdemu zaczyna brakować pieniędzy, co już dziś wielu małych przedsiębiorców mocno odczuwa. Nie dość, że muszą walczyć, aby się wyróżnić i zostać dostrzeżonym, to dysponują coraz mniejszymi środkami, aby sobie z tym poradzić.

Dla tego właśnie my, przedsiębiorcy powinniśmy się zrzeszać i zmieniać zasady gry na takie, w których mamy szanse zawalczyć o swoje ?. Gdy jeden z przedsiębiorców wejdzie w posiadanie waluty lokalnej, zaczyna się rozglądać gdzie może ją wydać a jego wzrok kieruje się w stronęfirm, które również posługują się nią. Czy dziwi w takim razie fakt, że najwięcej walut lokalnych jest w najbardziej rozwiniętych krajach? USA – 500, Japonia – 300, Hiszpania – 40, w Szwajcarii do jednego sytemu należy obecnie 80000 firm i współpracują ze sobą na takich zasadach od prawie 100 lat. Kraje, którerozumieją, że należy wspierać własny biznes, tworzą tego typu systemy. Przedsiębiorczość rozwija się i wszystkim żyje się dostatnio. Pora, żebyśmy wyciągnęli nauki z tej lekcji i skierowali swoje zakupowe oczy na produkty i usługi wytwarzane i sprzedawane przez naszych rodzimych przedsiębiorców. Obecnie w Polsce również funkcjonują waluty lokalne. Na przełomie ostatnich 10 lat podjęto parę inicjatyw stworzenia systemów walut lokalnych. Z danych z grudnia 2017 roku, wynika, że największe w Polsce zrzeszenie przedsiębiorców, którzy obok pieniądza państwowego posługują się również walutą lokalną ma już ponad 600 członków. Patrząc również na dane z ubiegłych lat i analizując szybkość rozwoju tego przedsięwzięcia, widzimy jak bardzo waluta lokalna staje się popularna w naszym kraju.

Nic w tym dziwnego, patrząc na dane statystyczne, ile polskich firm zamyka się rok rocznie. Jak wynika z danych GUS jedynie w samym 2017 roku swoją działalność zakończyło ponad 90.000 firm. Według portalu bankier.pl, tylko niespełna połowa firm świętuje swoje trzecie urodziny. BanFiGroup oraz Kancelaria Cytowski LLC, przeprowadzili badania dotyczące między innymi przyczyn zamykania przedsiębiorstw ”(…) wśród najczęstszych przyczyn likwidacji firm przedsiębiorcy podają złą organizację pracy, zbyt dużą konkurencję, nieudane inwestycje wiążące się z utratą płynności finansowej. Prawo i polityka finansowa często także nie pomagają rodzimym przedsiębiorcom (…)”. Przedstawiają oni mało optymistyczne dane dotyczące żywotności Polskich firm. Do pięciu lat dociera jedynie około 9% działalności gospodarczych, natomiast do dziesiątego roku zaledwie 2%. Jeszcze gorzej wypadają spółki jawne. Piąty rok obchodzi zaledwie 5% spółek a dziesiąty rok już tylko 1%.

Jeśli możemy współpracować w sposób uczciwy, zgodny z polskim prawem i dający korzyści dla naszych klientów, to może jest to czas, aby zainteresować się takimi narzędziami jak waluty lokalne. Ciekawym może być fakt, że tego typu systemy oferują często o wiele więcej korzyści niż sama idea współpracy. Uczestnicy mogą aktywnie się poznawać i wymieniać doświadczenia, korzystać z programów lojalnościowych, czy wspólnie taniej kupować. Często idea współpracy oparta jest na dostępnie do bez odsetkowego i darmowego debetu, co w istotny sposób zwiększa płynność finansową i możliwościzakupowe przedsiębiorców. Teoretycznie nie są nam potrzebne specjalne narzędzia żeby móc od siebie kupować i współpracować, jednak niestety praktykabardzo mocno odbiega od teorii. Doświadczenie pokazuje, że nawet do dobrych nawyków, należy ludzi zachęcać. Jak wynikaz danych statystycznych, firmy które wprowadziły u siebie taki model współpracy, zwiększyły dochody swoich firm nawet o 15%

Waluty lokalne to na pewnocoś, co wymaga zaangażowania i zmiany utartych nawyków.  Rozwój jednak wymaga wyjścia ze strefy komfortu. Przedsiębiorcy i firmy, które chcą utrzymać się na dynamicznym rynku, muszą być gotowi na zmiany i mieć otwarte nastawienie na nowe rozwiązania.
Filip Prokop

Przedsiębiorca z 20 letnim doświadczeniem, inwestor, dyplomowany trener biznesu, publicysta, współautor książki „Sprzedaż jest Sexy albo nie ma jej wcale – Zielona Rewolucja”, propagator idei współpracy. 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF