...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Co trzeba wiedzieć przed złożeniem wniosku o kredyt na wakacje 2021? Poradnik finansowy last minute

mloda kobieta podrozuje kredyt na wakacje

Nadeszły upragnione wakacje. Tysiące Polaków wypoczywają nad polskim morzem, w górach lub za granicą, korzystając z tego, że znowu możemy swobodnie się przemieszczać, a życie wraca do normalności po pandemii. Płacimy za to wysoką cenę i dosłownie, bo koszty zorganizowania letniego urlopu w porównaniu do ubiegłego sezonu, w zależności od destynacji i wybranego komfortu, wzrosły nawet o 70 proc.[1]. Nie jest to zaskakujące zjawisko, ponieważ branża turystyczne chce odrobić straty po zeszłorocznych obostrzeniach. Jesteś w tej grupie, która jeszcze nie zaplanowała wypoczynku, bo odstraszają Cię wysokie koszty? Myślisz o zaciągnięciu kredytu na wakacje, ale obawiasz się, czy to dobry pomysł, bo korona-kryzys jeszcze nie minął, a w mediach straszą, że „prawdziwa” recesja dopiero ma przyjść? Głowa do góry! W nowym cyklu poradnikowym Intrum „Ogarniam finanse” radzimy, jak bezpiecznie i „mądrze” pożyczyć pieniądze na zorganizowanie wyjazdu, by z wakacji nie wrócić z finansowym kacem i nie wpaść w poważne kłopoty finansowe.

Nie taki kredyt na wakacje zły jak go malują…

Za nami przeszło 15 miesięcy funkcjonowania w covidowej rzeczywistości. Jak wynika z danych zebranych przez firmę Intrum, która na bieżąco bada sytuację finansową konsumentów oraz firm w Polsce i całej Europie, na tle reszty państw ze starego kontynentu (szczególnie tych z południa Europy), nasz kraj całkiem nieźle poradził sobie w korona-kryzysie. Nie odnotowaliśmy tak wysokiego wzrostu stopy bezrobocia, jak sugerowały wstępne szacunki. I chociaż w ciągu ostatniego roku aż 57 proc. polskich biznesów dotknął spadek dochodów[2], to sytuacja naszej gospodarki nie jest tak dramatyczna jak we Włoszech czy w Hiszpanii. Każdego dnia obserwujemy coraz mniejszą liczbę przypadków zachorowań na Covid-19, za co odpowiada m.in. sukces programu szczepień. Wszystko wskazuje na to, że wracamy do normalności, czego dowodem są letnie urlopy, na które wyruszyli Polacy.

Jednak czy aby na pewno już przyszedł czas na beztroskę? Chociaż sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju wydaje się opanowana, coraz głośniej mówi o się o nadejściu tzw. czwartej fali pandemii, która znowu może odbić się negatywne na sytuacji finansowej części naszego społeczeństwa. Nie można także zapominać o tym, że pandemia obniżyła dochody aż 45 proc. osób w naszym kraju[3]. Z jednej strony, te fakty powstrzymują część konsumentów przed wydawaniem pieniędzy na wakacje, które stają się zbędnym „luksusem”, a z drugiej, chcemy wynagrodzić sobie miesiące stresu, odpocząć i zapomnieć, chociaż na chwilę o Covid-19. Nie brakuje osób, które postanawiają zapożyczyć się, by zorganizować letni wyjazd. Czy to dobry pomysł w obecnej sytuacji?

Sprawa wydaje się prosta – zaciągnięcie kredytu czy pożyczki nie jest problematyczne, jeżeli będziemy regularnie spłacać zobowiązanie. Jeżeli planujemy pożyczyć pieniądze, najpierw powinniśmy sprawdzić, czy będzie nas na to stać. Ta zasada powinna obowiązywać zawsze, a w obecnej sytuacji to konieczność. Pandemia i tak nadwyrężyła budżety domowe wielu osób, więc zaległości w spłacie mogą sprawić, że z drobnych, przejściowych problemów finansowych wpadniemy w długi, które możemy spłacać latami. Jeżeli więc planujemy zaciągnąć pożyczkę lub kredyt na wakacje, warto się odpowiednio do tego przygotować i pamiętać o kilku prostych zasadach.

Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum

Policz, ile będzie kosztować kredyt na wakacje

Na początek najważniejsze – wybierzmy kierunek wakacyjnej podróży i określmy, ile będzie kosztować nas wyjazd. Większość wydatków, w tym ceny noclegu, przejazdu, głównych atrakcji, itp. da się policzyć wcześniej. Dodajmy do tego wszelkie niezaplanowane koszty, które i tak się pojawią – niech stanowią 1/3 pierwszej kwoty. Jeżeli znamy już przybliżoną sumę, oceńmy, czy mieści się ona w naszym budżecie. Jeżeli nie, policzmy, ile pieniędzy musimy pożyczyć, by zorganizować wakacyjny wyjazd.

Warto wybrać tę kolejność niż najpierw zaciągnąć kredyt na wyższą sumę i zdecydować dopiero potem, gdzie spędzimy urlop, bo w ten sposób wydamy zdecydowanie więcej, niż powinniśmy. Pożyczmy tyle pieniędzy, ile potrzebujemy, bo może okazać się, że większa rata będzie zbyt dużym obciążeniem dla naszego budżetu.

Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum

Sprawdź warunki oferty i oceń swoją zdolność kredytową, zanim udasz się do banku

Już od początku sezonu jesteśmy zachęcani do pożyczania pieniędzy przez banki, które co roku dla swoich klientów przygotowują specjalną ofertę na wakacje. Reklamy kuszą atrakcyjnym oprocentowaniem kredytów i pożyczek oraz informują o minimum formalności, jakich trzeba dopełnić, by uzyskać środki. Czy taka jest rzeczywistość? Możemy to sprawdzić!

Z pomocą przychodzi nam Internet. Wystarczy skorzystać z jednej z wielu dostępnych w sieci porównywarek kredytów. Należy wejść na taką platformę, zaznaczyć, jaką kwotę chcemy pożyczyć, na ile miesięcy planujemy rozłożyć spłatę, a także podać kilka podstawowych faktów dotyczących naszych comiesięcznych wydatków i historii kredytowej. System przetworzy te informacje i pokaże, na jakie wsparcie możemy liczyć, czyli dostępną na rynku ofertę, oraz to, ile będzie kosztować nas kredyt w poszczególnych bankach, przedstawiając za każdym razem najważniejsze parametry poszczególnych produktów. Dzięki temu będziemy mogli ocenić, w którym z nich możemy liczyć na atrakcyjne warunki finansowania, a gdzie będzie trudno uzyskać nam środki. Korzystanie z takich internetowych kalkulatorów kredytowych pozwala oszczędzić czas, ponieważ sprawdzając wstępnie, jak dany bank oceni naszą zdolność kredytową, możemy udać się od razu do tego, który z dużym prawdopodobieństwem udzieli nam finansowania.

Jeżeli znamy wstępnie określone koszty kredytu, będziemy wiedzieć, czy stać nas spłatę comiesięcznej raty o określonej wysokości. Warto udać się do banku, będąc wyposażonym w taką wiedzę. W ten sposób ograniczamy możliwość, że damy się namówić pracownikowi placówki na pozornie atrakcyjną ofertę lub produkt, którego wcale nie potrzebujemy, np. kartę kredytową. Wiedzmy, po co idziemy do banku lub jakie są warunki kredytu, o który chcemy wnioskować online. Tu obowiązuje taka sama zasada, jak wtedy, kiedy idziemy do sklepu po zakupy z konkretną listą. Jeżeli się do niej nie zastosujemy, z pewnością zapłacimy więcej, a kiedy nasza sytuacja finansowa się pogorszy, taki dodatkowy wydatek może wpędzić nas w długi.

Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum

Czy po gotówkę na wakacje zawsze do banku? – zdecyduj, gdzie pożyczysz pieniądze

Zresztą nie tylko banki zachęcają do sięgnięcia po dodatkową gotówkę na wakacje. W prasie, Internecie znajdziemy reklamy parabanków, firm pożyczkowych itp. Warto znać różnice między tymi podmiotami, chociażby z tego względu, że miejsce, w którym zdecydujemy się pożyczyć pieniądze, w dużym stopniu określa nam warunki spłaty. Funkcjonowanie banków jest objęte wieloma regulacjami prawnymi, nadzorem finansowym. Na naszym rynku działają również podmioty wykonujące czynności i oferujące usługi podobne do tych, które możemy spotkać w bankach, ale nie podlegają one nadzorowi KNF czy „bankowemu” prawu. Dlatego instytucje tego rodzaju określa się mianem parabanków. Kolejna porcja wiedzy obowiązkowej – w banku możemy uzyskać zarówno kredyt, jak i pożyczkę. W firmach pożyczkowych – jak sama nazwa wskazuje – tylko pożyczkę.

Przeważnie staranie się o kredyt czy o pożyczkę w banku trwa dłużej niż w pozostałych instytucjach, bo ten szczegółowo analizuje zdolność i historię kredytową wnioskodawcy. Warto pamiętać, że w pandemii banki dodatkowo zaostrzyły kryteria, na podstawie których przyznają finansowanie. Kredytodawca w ten sposób upewnia się, że danego klienta będzie stać na spłatę zobowiązania. Jest to także ważne dla samego wnioskodawcy, który otrzymuje jasną ocenę swoich możliwości finansowych. W parabanku możemy liczyć na uzyskanie pieniędzy praktycznie od ręki i to w dodatku bez potrzeby okazywania jakichkolwiek dokumentów. Dlaczego? Firmy pożyczkowe nie sprawdzają baz Biura Informacji Kredytowej i Krajowego Rejestru Dłużników. Takie instytucje zabezpieczają się przed niewypłacalnymi klientami, oferując pożyczki na wysoki procent lub „zmuszając” klientów do podpisania umów, w których nierzadko widnieją dodatkowe „kary” za brak terminowej spłaty.

Skorzystanie z oferty instytucji pożyczkowych, z popularnych tzw. chwilówek może wydawać się kuszące, wygodne, jeżeli np. planujemy wyjazd na ostatnią chwilę i potrzebujemy pożyczyć pieniądze last minute lub mamy świadomość, że nasza historia kredytowa nie jest do końca pozytywna i będziemy mieć problem, by uzyskać kredyt w banku. Warto jednak zastanowić przed sięgnięciem po takie rozwiązanie. Praktyka pokazuje, że w razie problemów ze spłatą zobowiązania szybciej dogadamy się z bankiem (tym bardziej, gdy jest to „nasz” bank, w którym posiadamy konto) niż z firmą pożyczkową. Poza tym, pamiętajmy o całkowitych kosztach pożyczki, a nie tylko o sumie, którą pożyczamy. W przypadku tej udzielonej przez parabank zawsze ostatecznie zapłacimy więcej, bo już na wstępnie mamy zdecydowanie wyższe oprocentowanie niż to, które oferuje bank. Wysokość miesięcznej raty naszego zobowiązania może mieć bardzo duże znaczenie dla naszego domowego budżetu, tym bardziej, jeżeli nasze dochody zostały zmniejszone przez pandemię.

Magdalena Tatarczuk, ekspert Intrum

Pożyczaj z głową, czyli zawsze dokładnie czytaj oferty

Jednak bez względu na to, czy pożyczamy pieniądze w banku, czy po poza nim, zawsze powinniśmy dokładnie poznać się z ofertą, która zwróciła naszą uwagę. Jakim zapisom powinniśmy się szczegółowo przyjrzeć?

Sprawdźmy np., co dokładnie oznacza kredyt „0%” i upewnijmy się, czy w umowie faktycznie nie widnieją żadne dodatkowe koszty i ile pieniędzy ostatecznie zwrócimy np. bankowi. Warto również uważać na oferty w stylu „pierwsze pół roku bez spłaty” albo „spłata dopiero po wakacjach”. W pierwszej chwili mogą wydawać się nam atrakcyjne, ale nie oznaczają, że spłata jednej lub kilku rat zostaje nam „odpuszczona”, tylko, że po promocyjnym okresie jednorazowo będziemy musieli zapłacić większą kwotę. Taka wyższa rata może być wyzwaniem finansowym przy zwiększonych wydatkach np. jesienią czy przed Świętami.

[1] Na podstawie portalu wakacje.pl i analizy własnej informacji podawanych przez 5 największych biur podróży w Polsce.

[2] Intrum, European Payment Report 2021, czerwiec 2021.

[3] Intrum, European Consumer Payment Report 2020, listopad 2020.


Źródło: Intrum 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dobra komunikacja na złe czasy, czyli jak komunikować się z pracownikami w pandemii, by odnieść sukces… i unikać kryzysów? [CASE STUDY]

komunikacja wewnętrzna

Wskaźnik ”Team Efficiency Index” oceniający efektywność pracy – 86 pkt. ”Engagement Index”, który bada zaangażowanie pracowników – 85 pkt. ”Wellbeing Index” analizujący samopoczucie zespołu – wynik na poziomie 83 pkt[1]. To wybrane rezultaty tegorocznego badania „My voice” przeprowadzonego w firmie Intrum, która jest liderem rynku zarządzania wierzytelnościami. Może ich zazdrościć niejeden HR-owiec, PR-owiec i każda osoba, która była odpowiedzialna za stworzenie strategii komunikacji wewnętrznej w niełatwej covidowej rzeczywistości. Dlaczego? Intrum nie tylko udało się uniknąć kryzysu komunikacyjnego, co szczególnie w pierwszych tygodniach pandemii było nie lada osiągnięciem, ale i zwiększyć efektywność w zespole oraz wzmocnić w pracownikach poczucie przynależności do marki. Gdzie leży klucz sukcesu? W planie komunikacji i narzędziach z obszaru employer brandingu uszytych na miarę, we współpracy z agencją Lightscape.

1. Zdefiniowanie nowych wyzwań i przygotowanie odpowiednich rozwiązań

W pierwszym etapie pandemii większość pracowników Intrum – blisko 70 proc. przeszła na zdalny tryb pracy. Mimo że w firmie już wcześniej funkcjonował taki model pełnienia obowiązków (w określonych sytuacjach i dla wybranych pracowników), to jednak nowa rzeczywistość okazała się wyzwaniem dla wszystkich – zarówno dla kadry kierowniczej, jak i reszty zespołu. Praca zdalna, czyli brak możliwości codziennych spotykań w biurze i załatwiania spraw „w cztery oczy” była nie tylko problemem organizacyjnym, ale potencjalną przeszkodą w komunikacji na linii przełożony pracownik i między pracownikami, i mogła przerodzić się w kryzys. Dlatego trzeba było działać szybko, by uniknąć rozwoju takiego scenariusza.

Wraz z klientem wytypowaliśmy w Lightscape listę wyzwań, pytań i trudności, które wiązały się z nowym modelem pracy oraz stworzyliśmy spis dobrych praktyk, które powinni poznać pracownicy, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Menedżerowie jako osoby zarządzające zespołami i autorzy znacznej części komunikacji wewnętrznej, stanęli przez zupełnie innymi wyzwaniami niż pracownicy niższego szczebla czy osoby, które w firmie mają mniejszy poziom odpowiedzialności, co zostało odzwierciedlone w przygotowanych przez Lightscape nowych narzędziach z obszaru employer brandingu:

Poradnik dla menedżerów Intrum:

  • jak efektywnie zarządzać pracownikami pracującymi zdalnie
    – zestawienie DOs i DON’Ts,
  • jak walczyć z izolacją w zespole pracującym na zasadach home office,
  • dlaczego mikrozarządzanie nie pasuje do covidowej rzeczywistości,
  • komunikacja na czas kryzysu – jakich tematów unikać, by nie doprowadzić do kolejnego kryzysu,
  • jak być dobrym menedżerem na złe czasy, czyli jak być emocjonalnym wsparciem dla pracowników w czasie pandemii,
  • jak rozwiązywać konflikty w zespole, kiedy nie ma Cię w biurze.

Poradnik dla pracowników Intrum:

  • organizacja domowego biura, czyli jak się przygotować do pracy w trybie zdalnym,
  • jak zadbać o work-life balance na home office,
  • wellbeing jest ważny, czyli jak zadbać
    o samopoczucie,
  • DOs i DON’Ts spotkań online, które wszyscy powinni znać.

Czas pokazał, że przygotowana komunikacja i zaproponowane narzędzia odniosły cel, bo pracownicy korzystają z nich także dziś, a w pierwszych tygodniach pandemii, które były najtrudniejsze pozwoliły uniknąć kryzysów komunikacyjnych (taki był jeden z głównych celów) i zapewnić wszystkim w Intrum komfort pracy w niełatwej rzeczywistości.

2. Zachowanie poczucia „normalności” i stworzenie listy tematów „zakazanych”

Jedno z kluczowych pytań przy tworzeniu strategii komunikacji wewnętrznej na czas pandemii dotyczyło tego, czy ma ona być tematem obecnym w tym planie i czy z konieczności trzeba zmienić istniejące narzędzia i pomysły na komunikowanie się z pracownikami.

W tym przypadku sprawdził się złoty środek. Nie dało się ukryć, że coś się zmieniło i nagle wszyscy zostaliśmy wrzuceni w nową rzeczywistość. Nie chodziło tylko o to, że pracownicy Intrum zaczęli pracować zdalnie, więc realnie odczuli tę zmianę. Pandemia stała się tematem numerem 1 w mediach, więc nie można było jej przemilczeć. Dlatego od pierwszych dni lockdownu uruchomiono dedykowaną komunikację w dwóch streamach.

Osoby pracujące zdalnie otrzymywały regularne wsparcie pozwalające usprawnić wykonywanie obowiązków na zasadach home office. Z kolei kadra menedżerska była wspierana wskazówkami, które ułatwiały zarządzanie zespołami na odległość. W komunikacji w szczególny sposób zadbano o osoby z konieczności pracujące z biur w czasie pandemii, które doświadczały dodatkowego stresu wynikającego z codziennego narażania się na niebezpieczeństwo. Dla nich została przygotowana specjalna akcji komunikacyjna „Bezpieczni z Intrum”. Pracownicy otrzymali jasną informację, co robi firma, by zadbać o
ich bezpieczeństwo i w jaki sposób ograniczono do minimum możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa w biurach Intrum. Istotne również było przekazanie konkretnych wytycznych, jakie środki ostrożności należy stosować w miejscu pracy w pandemii, by chronić zdrowie swoje i innych pracowników. Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród pracowników pokazały, że taka akcja komunikacyjna była potrzebna i została bardzo dobrze odebrana przez zespół. Wszyscy w Intrum, bez względu na formę pracy, otrzymywali specjalny newsletter, w którym dział HR informował na bieżąco o sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju. Były to stosunkowo proste narzędzia komunikacji, ale odegrały bardzo ważną rolę, szczególnie w pierwszych tygodniach pandemii.

A co z pozostałymi tematami komunikacji? Korona-kryzys jej nie zdominował. Przy całym chaosie i stresującej atmosferze niepewności jutra, ważne było zachowanie „resztek normalności”. Dlatego Intrum kontynuowało organizację kolejnych edycji konkursów dla pracowników – ”Intrum Values Awards” i ”Intrum Leader of the Year”, które odbyły się zdalnie, co zostało docenione przez zespół. Online obywało się również cykliczne wydarzenie, a jednocześnie bardzo istotne narzędzie employer brandingowe (w pandemii okazało się jeszcze ważniejsze niż dotychczas) – „Dni Komunikacji Intrum”. Podczas spotkań z kadrą menedżerską pracownicy mają okazję zadać pytania o nurtujące ich kwestie. Poza tym, pracownicy byli również zachęcani do organizowania kolejnych akcji charytatywnych czy działań z obszaru CSR, z których Intrum jest znane.

Istotne było również ustalenie „listy tematów zakazanych”, ponieważ nie każdy wątek mógł i powinien być obecny komunikacji w czasie pandemii. Wytypowano te najbardziej newralgiczne. Co to dokładnie było, niech pozostanie tajemnicą Intrum.

3.  Odwrócenie uwagi od korona-kryzysu lub wykorzystanie pozytywnych stron lockdownu

Jednocześnie jednak zastosowano odwrotną taktykę, która wpisuje się w zasadę: jeżeli coś jest „brzydkie” i nie możesz tego ukryć, wyeksponuj to i zmień w zaletę. Jak to się ma do obszaru komunikacji wewnętrznej? Wdrożyliśmy z klientem wiele pomysłów.

Przez lockdown pracownicy zostali zmuszeni do pracy zdalnej, spędzania długich godzin
w domu z najbliższymi. Otrzymali więc podpowiedź, jak wykorzystać ten czas efektywnie, np. na rozwinięcie lub naukę nowych umiejętności. Stąd w komunikacji pojawiły się takie cykle jak „Kulinarne Czwartki”, „Rodzinne Środy”, „Kulturoteka Intrum”, a także wiele konkursów wewnętrznych zupełnie niezwiązanych z pracą, w które pracownicy mogli angażować również swoje rodziny. Pomagały one również dbać o zachowanie work-life balance.

4. Rozpoznanie nowych potrzeb pracowników

 Zachowanie równowagi między pracą a obowiązkami domowymi podczas home office stało się wyzwaniem dla bardzo wielu osób w naszym kraju. Nie każdy potrafił mu sprostać, co dodatkowo budziło frustrację w i tak już stresującej rzeczywistości. Jeżeli chodzi do działania dla Intrum, problem został zidentyfikowany, pozostało znaleźć „lekarstwo”.

Okazała się nim „filozofia” wellbeing, czyli dbanie o dobre samopoczucie, która zakłada holistyczne spojrzenie na potrzeby człowieka. Pracownicy Intrum od pierwszych dni pandemii do dziś otrzymują w atrakcyjnej formie porady jak dbać o siebie w covidowej rzeczywistości, czyli m.in. jak walczyć ze stresem, spadkiem motywacji, jak się odżywiać, by dbać o zdrowe ciało i zdrowy umysł, co jest podstawą dobrego samopoczucia. Ono z kolei przekłada się na efektywność w pracy, dlatego ten temat jest też ważny dla pracodawcy. Komunikacja przyniosła świetne efekty. Pracownicy skorzystali z otrzymanej „wędki” i zaczęli organizować oddolne inicjatywy z obszaru wellbeingu.

Co więcej te działania, za które była również odpowiedzialna agencja Lightscape, zostały docenione przez ekspertów. Zostały opisane w raporcie Forum Odpowiedzialnego Biznesu pt. „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2020. Dobre praktyki”, który jest największym i najważniejszym w Polsce przeglądem wysiłków polskich firm na rzecz CSR i zrównoważonego rozwoju.

5. Monitoring 24/7

Po przygotowaniu „idealnego” planu komunikacji wewnętrznej nikt nie spoczął na laurach.
W „normalnych” warunkach należy stale kontrolować to, jak zaprojektowane narzędzia czy ustalone tematy komunikacji działają w praktyce, jak na nie zareagowali pracownicy, o czym wie każdy PR-owiec. A w czasach kryzysu (a pandemia zdecydowanie przyniosła nam taką rzeczywistość), to już must have!

Dlatego firma Intrum w 2020 r. dwukrotnie przeprowadziła w zespole ankietę, pytając m.in., o to, jak pracownicy oceniają prowadzoną komunikację – czy w zadawalający sposób informuje o tym, jakie kroki podejmuje pracodawca w kontekście pandemii, w jaki sposób dba o bezpieczeństwo pracowników i jaka jest jakość tej komunikacji po przejściu na zdalny tryb pracy. Pierwsze badanie zostało zrealizowane kilka tygodni po pierwszym lockdownie, drugie jesienią. Pracownicy potwierdzili, że firma zdała na 5. egzamin z komunikowania się w korona-kryzysie (oceny bliskie 5. w skali ocen 1-5). Co ważne, oceny udzielone w drugim badaniu były jeszcze wyższe. To właśnie efekt nieustannej analizy prowadzonych działań z obszaru employer brandingu, wyciągania odpowiednich wniosków i przede wszystkim reagowania w real time, kiedy coś nie działa tak jak należy oraz oczywiście wprowadzania „ulepszonych”, dodatkowych działań, jeżeli jest to konieczne. Agencja Lightscape wspiera Intrum we wszystkich tych procesach.

dr Agnieszka Jagusiak
Marketing Manager w agencji Lightscape, w której prowadzi działania zespołu Finance. Posiada doświadczenie w obsłudze firm z sektora finansowego, technologicznego, nieruchomości komercyjnych, także w obszarze employer brandingu. Pracowała m.in. dla: Expander Advisors, Avivy, Związku Firm Pośrednictwa Finansowego, Polskiego Związku Zarządzania Wierzytelnościami, Tax Care, Linux Polska.

W Lightscape odpowiada m.in. za kompleksową obsługę Intrum, lidera w branży zarządzania wierzytelnościami, w zakresie komunikacji zewnętrznej, public affairs, employer brandingu czy konsultingu marketingowego. Z PR związana od wielu lat. Uważa, że kryzysy w HR nie istnieją, tylko ciekawe wyzwania! Prywatnie miłośniczka seriali i dobrej kawy.

[1] Badanie ”My Voice 2021”. Skala punktowa 0 – 100 pkt.

Celem grupy jest między innymi: zdefiniowanie roli PR (i agencji) w zdigitalizowanym świecie, wykorzystanie narzędzi cyfrowych w realizacji celów biznesowych klientów oraz wypracowanie metod efektywnego mierzenia skuteczności tych działań. Prace Grupy skupione są przede wszystkim na Public Relations jako elemencie działań marketingowych, nowych technologiach i rozwiązaniach w marketingu oraz case studies. Zespół tworzą reprezentanci agencji PR, domów mediowych, wydawców oraz reklamodawców. Szefową Grupy jest Joanna Berlińska, Head of Development w agencji Lightscape.

Grupa Robocza Public Relations IAB Polska

Firmy w Europie widzą światełko w tunelu i mają apetyt na dalszy rozwój po pandemii. Intrum publikuje raport EPR 2021 [RAPORT]

Inturm

Intrum przedstawia 23. edycję “European Payment Report 2021”*. Połowa europejskich firm biorących udział w badaniu przyznaje, że ma szczęście, że przetrwała pandemiczny 2020 rok. Jednak covidowa rzeczywistość nie okazała się tak ponura, jak się spodziewano, częściowo dzięki wsparciu rządowemu, ale także dzięki nowym, cyfrowym modelom biznesowym i szybkim przystosowaniu się firm do funkcjonowania w nowych warunkach. Mimo tego optymizmu, wiele biznesów w Europie zostało dotkniętych przez kryzys, ale jednocześnie czeka na nowe możliwości rozwoju.

Pomimo wsparcia rządowego, które pozwoliło przedsiębiorstwom przetrwać trudny okres, połowa firm w Europie zapytanych przez Intrum przyznaje, że ma szczęście, iż przetrwała rok 2020. Z drugiej strony, wiele z nich poradziło sobie dzięki cyfryzacji swoich modeli biznesowych i odpowiedniemu podejściu do zarządzania firmowymi finansami. Obecnie większość europejskich biznesów z entuzjazmem patrzy w przyszłość, planując kolejne kroki, pozwalające na rozwój, a także zabezpieczając przepływy pieniężne i płynność finansową. Jednak „prawdziwy” wpływ pandemii na sytuację przedsiębiorstw dopiero może ujrzeć światło dzienne. Część respondentów naszego badania przyznaje, że nigdy wcześniej nie było tak zaniepokojonych zdolnością płatniczą swoich dłużników, jak ma to miejsce obecnie.

Anders Engdahl, Prezes i CEO Grupy Intrum

Mimo że pandemia kompletnie zmieniła naszą rzeczywistość i spowodowała konkretne zawirowania w gospodarce, właściciele biznesów dziś o wiele bardziej optymistycznie patrzą w przyszłość, niż to miało miejsce rok temu i obecnie podejmują nowe inicjatywy. 4 na 10 przedsiębiorców z sektora MŚP w Europie przyznaje, że w wyniku pandemii Covid-19 przyspieszyli proces cyfryzacji swoich firm. Jeżeli chodzi o Polskę, ten odsetek jest nieco niższy i wynosi 35 proc.

Jednocześnie nie wiadomo jeszcze, jaki będzie rzeczywisty wpływ pandemii na zachowania płatnicze. Pomoc rządowa oferowana w pandemii przez poszczególne państwa w połączeniu z „niechęcią” przedsiębiorstw do negocjowania dłuższych terminów płatności, którą to tendencję obserwujemy od zeszłego roku, przyczyniły się do poprawy płynności finansowej firm w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Większość respondentów badania Intrum (62 proc) twierdzi, że nigdy wcześniej nie obawiała się tak bardzo o zdolność swoich dłużników (klientów) do terminowego regulowania płatności, przewidując, że ryzyko opóźnień w płatnościach wzrośnie w ciągu najbliższego roku (Polska – 61 proc. przedsiębiorców). Blisko połowa europejskich i 46 proc. polskich przedsiębiorstw przewiduje wzrost ryzyka opóźnień i braku płatności, a w miarę wycofywania wsparcia rządowego, sytuacja będzie stawała się coraz trudniejsza.

Prawdziwy wpływ pandemii na firmy w Europie jest ukrywany przez wsparcie rządowe, ale to nie wszystko…

Europejskie przedsiębiorstwa przetrwały korona-kryzys nie tylko dzięki wsparciu rządowemu i rozwojowi cyfrowych technologii. Raport Intrum pokazuje, że firmy starały się skrócić czas czekania na zapłatę i bardziej rygorystycznie podchodzić do warunków płatności oferowanych swoim klientom. W stosunku do poprzedniej edycji badania, w 2021 r. odnotowano 20 proc. spadek liczby firm, które zaakceptowały dłuższe terminy płatności niż te, z którymi czują się komfortowo, po to, by nie narażać dobrych relacji ze swoimi klientami. Jeżeli chodzi o Polskę, ten spadek jest jeszcze większy i wynosi 35 proc. Co więcej, pandemia zmotywowała firmy do przyjęcia bardziej proaktywnego podejścia do sposobu łagodzenia negatywnych skutków opóźnień w płatnościach. Ponad 6 na 10 (65 proc.) małych i średnich biznesów w Europie twierdzi, że korona-kryzys zmotywował je do poprawy w tym obszarze.

Przedsiębiorstwa postrzegają opóźnienia w płatnościach jako problem społeczny i wzywają do opracowania narzędzi, które pomogą go rozwiązań

W świetle pandemii Covid-19 osoby decyzyjne w europejskich przedsiębiorstwach przewidują niepewność gospodarczą przez kilka najbliższych lat, blisko połowa firm, które odnotowały spadek zysków, twierdzi, że powrót do normalnej działalności nastąpi dopiero w 2022 lub 2023 r. (firmy w Polsce – 35 proc.)

3 na 4 przedsiębiorstwa w całej Europie spodziewają się jednak, że szczepionka będzie mieć pozytywny wpływ na ich wyniki w drugiej połowie 2021 r., a 45 proc. z nich jest bardziej entuzjastycznie nastawionych do wzrostu, niż to miało miejsce w przeszłości (Polska – 45 proc.). W porównaniu z zeszłorocznym raportem, dzisiejsze obawy w mniejszym stopniu dotyczą przetrwania, a w większym stopniu skupiają się na wzroście i zatrudnianiu nowych pracowników.

Przedsiębiorcy w Europie twierdzą, że opóźnienia w płatnościach hamują wzrost gospodarczy i że szybsze regulowanie płatności przez dłużników umożliwiłoby im inwestowanie w działania związane ze zrównoważonym rozwojem oraz dążenie do innowacji poprzez cyfrowe strategie. Wiele firm jest przekonanych o tym, że indywidualne działania nie wystarczą, aby poradzić sobie z opóźnieniami
w płatnościach. Postrzegają je jako problem społeczny, który powinien znaleźć odzwierciedlenie w nowym, ogólnoeuropejskim prawodawstwie.

Raport “European Payment Report 2021” pokazuje, że ożywienie gospodarcze w Europie w dużym stopniu zależy od odpowiedzialnej obsługi płatności, rozsądnego zarządzania kredytami i „zdrowej” konkurencyjności. Zrównoważone przepływy pieniężne i długoterminowa rentowność są dla firm ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, aby umożliwić im uchwycenie potencjału wzrostu, który już widzą na horyzoncie.

pobierz pełny raport


Źródło: Intrum

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Po pierwsze, wydawać rozważniej, po drugie, nie zapożyczać się [RAPORT]

wydatki konsumentow

Chęć oszczędzania i zapanowania nad swoimi finansami zawsze znajduje się w czołówce postanowień noworocznych, a wiadomo, jak z nimi jest… Tylko nieznaczny odsetek w nich wytrwa. Jednak jak pokazuje raport Intrum “European Consumer Payment Report 2020”, pandemia zmniejszyła dochody aż 45% polskich konsumentów, dlatego w 2021 r. warto wytrwać w swoich postanowieniach, szczególnie tych dotyczących pieniędzy, ponieważ korona-kryzys jeszcze nie minął i niestety dla niektórych gorsze czasy dopiero mogą nadejść. Jakie zasady dotyczące finansów osobistych i zarządzania domowym budżetem warto wdrożyć w życie nie tylko w styczniu, ale i w całym nowym roku? Odpowiedź znajduje się w deklaracjach konsumentów zapytanych przez Intrum!

Będę wydawać mniej i w bardziej świadomy sposób

Blisko połowa (48%) konsumentów pytanych przez Intrum przyznaje, że zainteresowanie podejście sustainability, czyli m.in. zrównoważonym, świadomym podejściem do wydawania i zarządzania swoimi pieniędzmi, zmotywowało ich do ograniczenia wydatków.

Ten pozytywny trend jest widoczny nie tylko wśród polskich konsumentów, ale również w całej Europie. Gdy pandemia Covid-19 zmniejszyła budżety gospodarstw domowych (w Polsce ten problem dotyczy 45% konsumentów, a w grupie wiekowej 18-21 lat nawet 63%) i siłę nabywczą konsumentów, wiele osób postanowiło zadbać o swoje finanse, chroniąc je przed skutkami kryzysu, zwracając się właśnie ku „filozofii” sustainability.

Agnieszka Jarmołowicz, ekspert Intrum

Podejście sustainability ma także głębsze znaczenie. Oznacza również podejmowanie odpowiedzialnych decyzji zakupowych – myślenie o tym, skąd pochodzą produkty, które nabywany, zadawanie sobie pytania o to, czy nasze pieniądze trafią do firm, które działają etycznie. W trend sustainability wpisuje się również kupowanie produktów nie od międzynarodowych koncernów, ale od lokalnych marek. 62% respondentów badania Intrum z dumą przyznaje, że po doświadczeniu wpływu Covid-19 obecnie chętniej wspiera lokalne przedsiębiorstwa, niż to miało miejsce przed kryzysem.

Jeżeli chęć wspierania lokalnych biznesów wpiszemy na listę noworocznych postanowień, to świetnie! W ten sposób mamy okazję pomóc rodzimym przedsiębiorstwom, które ucierpiały w korona-kryzysie. Jak pokazuje inne opracowanie Intrum – “European Payment Report 2020”, pandemia dotknęła w największym stopniu przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Wiele z nich to właśnie rodzinne, małe i lokalne firmy.

Agnieszka Jarmołowicz

Nie zaciągnę kredytu, póki kryzys się nie skończy

76% konsumentów biorących udział w badaniu Intrum zadeklarowało, że nie chce pożyczać pieniędzy na duże wydatki, póki nie będą mieć pewności, że kryzys związany z pandemią Covid-19 się skończył. Taki sam odsetek badanych przyznał, że teraz bardziej ostrożnie podchodzi do zaciągania długów, mimo że obecnie stopy procentowe są niskie.

Takie deklaracje pokazują odpowiedzialne podejście rodzimych konsumentów do dbania o sprawy finansowe. Niestety, pandemia Covid-19 zmusiła pewną grupę Polaków do zaciągnięcia kredytu czy pożyczki, by załatać dziurę w domowym budżecie. Wyjątkowo niskie stopy procentowe, z którymi mamy teraz do czynienia powinny teoretycznie zachęcać resztę do zapożyczania się, jednak znaczna część konsumentów nie chce podążać tym scenariuszem.

Nie można nie zauważyć, że taka postawa nie wynika tylko z roztropności, ale również z obawy o przyszłość. Blisko 60% rodziców twierdzi, że są teraz bardziej zaniepokojeni o swój dobrobyt finansowy, niż w jakimś innym momencie swojego życia. Te obawy podziela 54% konsumentów, którzy nie są rodzicami. Co więcej, 7 na 10 osób (68%) osób posiadających dzieci, otwarcie przyznaje, że to właśnie pandemia uświadomiła im, że ich finanse nie są na tyle bezpieczne, by mogli wieść życie pozbawione stresu (vs 57% konsumentów bez dzieci). W takiej sytuacji decyzja o dużym zakupie na kredyt czy sięgnięcie po pożyczkę nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Agnieszka Jarmołowicz, ekspert Intrum

Będę oszczędzać na niespodziewane wydatki i „czarną godzinę”

Pandemia przyniosła długofalowe konsekwencje w kwestii mniejszej zdolności polskich konsumentów do oszczędzania, szczególnie w perspektywie długoterminowej. 46% Polaków oszczędza teraz mniej niż przed kryzysem, jednak nie zmienia to faktu, że aż 8 na 10 osób (80%) odkłada pieniądze każdego miesiąca i ten wysoki odsetek utrzymuje się od dawna (2019 r. – 79%).

Na co oszczędzamy? Na pierwszych miejscach tej listy znalazły się niespodziewane wydatki – 79% i „ubezpieczenie się” na wypadek pracy lub inne źródła dochodu – 53%.

Oszczędzanie, szczególnie w kryzysie jest nie lada wyczynem, dlatego warto pochwalić polskich konsumentów za taką postawę. Można przypuszczać, że nie zmieni się ona także w 2021 r. i gromadzenie pieniędzy na tzw. „czarną godzinę” jest naszym priorytetem, ze względu na to, że pandemia Covid-19 nie odpuszcza, a wielu ekspertów i ekonomistów jest zdania, że prawdziwy kryzys finansowy dopiero ma nadejść.

Agnieszka Jarmołowicz, ekspert Intrum

12% respondentów badania Intrum przyznało nawet, że w porównaniu z okresem sprzed pandemii, oszczędza obecnie więcej pieniędzy. Z tej grupy 60% deklaruje, że w ten sposób chce zapewnić sobie większe bezpieczeństwo finansowe na wypadek zmniejszenia dochodów w wyniku korona-kryzysu. 46% odkłada gotówkę, bo ma ku temu możliwość – przez restrykcje związane z Covid-19 wydaje mniej pieniędzy na codzienne potrzeby, takie jak transport czy jedzenie na mieście.

O raporcie European Consumer Payment Report 2020

Raport “European Consumer Payment Report” pozwala uzyskać wgląd w codzienne życie europejskich konsumentów: ich wydatki i umiejętność zarządzania finansami domowymi każdego miesiąca. Raport powstał na podstawie zewnętrznego badania przeprowadzonego przez firmę Longitude w 24 krajach Europy, także w Polsce. W tegorocznej edycji badania wzięło udział 24 198 konsumentów. Dane zbierano od 28 sierpnia do 5 października 2020 r.

POBIERZ PEŁNY RAPORT ECPR 2020 


Źródło: informacja prasowa Intrum 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polska na jednym z ostatnich miejsc w Barometrze Dobrobytu Finansowego Intrum 2020 [RAPORT]

doniczka z pieniędzmi i rosnącym kwiatkiem

Publikując tegoroczną edycję raportu “European Consumer Payment Report”, Intrum po raz drugi przedstawia Barometr Dobrobytu Finansowego, czyli wskaźnik pozwalający zbadać i z łatwością porównać dobrobyt finansowy konsumentów w 24 europejskich krajach. Tegoroczny ranking odzwierciedla wpływ pandemii Covid-19 na gospodarki w całej Europie. Polska znalazła się dopiero na 21. miejscu w zestawieniu z wynikiem 5,98 pkt., co wskazywałoby na to, że korona-kryzys mocno uderzył w rodzimych konsumentów, którzy obawiają się o swoją przyszłość finansową. Jednak, gdy w porównaniu z zeszłym rokiem sytuacja wielu państw pogorszyła się w korona-kryzysie, Polska poprawiła swoją pozycję w rankingu, mimo roku pandemicznego. Co za to odpowiada? Jak w szczegółach oceniamy swój dobrobyt finansowy?

Dobrobyt finansowy Polaków w pandemii

Barometr Dobrobytu Finansowego Intrum ukazuje dobrobyt finansowy jako posiadanie przez konsumentów bezpieczeństwa finansowego, które pozwala zaspokoić codzienne potrzeby związane z wydatkami i kontrolować finanse osobiste.  Na ten wskaźnik składają się następujące czynniki/kategorie:

  • zdolność do płacenia rachunków – bada stopień, do którego konsumenci są zdolni płacić swoje rachunki, oraz wskazuje, jaka część wynagrodzenia zostaje im w portfelu po zapłaceniu wszystkich zobowiązań każdego miesiąca,
  • oszczędzanie na przyszłość – wskazuje na zdolność konsumentów do oszczędzania pieniędzy każdego miesiąca, także na niespodziewane wydatki,
  • wiedza na temat finansów – bada poziom zrozumienia przez konsumentów pojęć z zakresu finansów osobistych.

barometr dobrobytu finansowego 2020

Barometr Dobrobytu Finansowego Intrum definiuje dobrobyt finansowy jako posiadanie przez konsumentów bezpieczeństwa finansowego, które pozwala zaspokoić codzienne potrzeby związane z wydatkami i kontrolować finanse osobiste. Na ten wskaźnik składają się następujące czynniki/kategorie: zdolność do płacenia rachunków – bada stopień, do którego konsumenci są zdolni płacić swoje rachunki, oraz wskazuje, jaka część wynagrodzenia zostaje im w portfelu po zapłaceniu wszystkich zobowiązań każdego miesiąca, oszczędzanie na przyszłość – wskazuje na zdolność konsumentów do oszczędzania pieniędzy każdego miesiąca, także na niespodziewane wydatki, wiedza na temat finansów – bada poziom zrozumienia przez konsumentów pojęć z zakresu finansów osobistych.
źródło: European Consumer Payment Report 2020 Polska

W Barometrze Dobrobytu Finansowego 2020 Polska zajmuje 21. miejsce, a w poszczególnych wskaźnikach: zdolność do płacenia rachunków: 16. pozycję, oszczędzanie na przyszłość: 23. miejsce i wiedza na temat finansów: pozycja 12. Co zatem odpowiada za tak niskie uplasowanie się naszego kraju w rankingu? Na pytanie odpowiada Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce.

Na pierwszym miejscu należy wymienić deklaracje polskich konsumentów, mówiące o tym, że w obecnej sytuacji nie są oni w stanie tyle oszczędzać, co przed pandemią. Blisko połowa osób pytanych przez Intrum (jest to jeden z czterech najwyższych wyników w Europie) przyznaje również, że w wyniku pandemii ich dochody zmniejszyły się. Pocieszające jest to, że jesteśmy świadomi swojej sytuacji finansowej. Chcąc poradzić sobie z ograniczonymi środkami i rosnącymi rachunkami, konsumenci w naszym kraju podejmują kroki w celu zwiększenia swojej wiedzy na temat finansów. Jeżeli właśnie chodzi o tę kategorię, warto zaznaczyć, że Polska zalicza skok o 11 miejsc w stosunku do 2019 r. Ten fakt sprawił, że nasz kraj zajął jedną pozycję wyżej w ogólnym zestawieniu (Barometr)

Za to poczucie braku bezpieczeństwa finansowego w dużej mierze odpowiada zasobność naszych w portfeli to, ile pieniędzy w domowym budżecie pozostaje nam po opłaceniu wszystkich niezbędnych rachunków, do których również zalicza się spłata aktualnych zobowiązań finansowych. Co prawda 1/3 konsumentów deklaruje, że jest to nawet 50% miesięcznego wynagrodzenia (średnia dla UE – 15%), a jednocześnie co 4. osoba twierdzi, że jest to mniej niż 20% (średnia dla UE41%).Warto zaznaczyć, że w tym przypadku nie chodzi o oszczędności, ale o środki, które przeznaczamy na życie, utrzymanie, itp. To, że polscy konsumenci mają ich mniej niż statystyczny Europejczyk
i przede wszystkim mieszkańcy Północnej Europy czy Niemiec, Szwajcarii, sprawia, że zajmujemy niską pozycję w Barometrze Dobrobytu Finansowego Intrum

Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce.

1. Zdolność do płacenia rachunków. Terminowe wywiązywanie się z zobowiązań staje się coraz trudniejsze

Jak pokazuje raport “European Consumer Payment Report 2020”, kryzys związany z pandemią Covid-19 wywarł trwały wpływ na zdolność europejskich konsumentów do zarządzania finansami gospodarstw domowych. Wiele osób jest zaniepokojonych rosnącymi rachunkami i brakiem możliwości terminowego uregulowania zobowiązań finansowych, co z kolei negatywnie wpływa na ich samopoczucie. Te tendencje widać także w Polsce.

6 na 10 konsumentów (59%) w naszym kraju przyznaje, że ich rachunki rosną szybciej niż otrzymywane dochody. Obecnie 61% osób pytanych przez Intrum uważa, że coraz wyższe zobowiązania mają negatywny wpływ na ich ogólne samopoczucie, ale wiosną, w trakcie tzw. I fali pandemii ten odsetek był wyższy i wynosił 65%. Korona-kryzys sprawił, że obecnie w większym stopniu, niż w jakimkolwiek innym momencie swojego życia martwimy się swoją sytuacją finansową. Najwięcej konsumentów, którzy mogą podpisać się pod tym stwierdzeniem, plasuje się
w grupach wiekowych 45-54 i 55-64 lat (odpowiednio 66% i 64%), a najmniej w przedziale wiekowym 65+ (49%).

2. Oszczędzanie na przyszłość

Pandemia Covid-19 i kryzys ekonomiczny, który ze sobą przyniosła, przekreśliły plany konsumentów dotyczące oszczędzania, szczególnie w perspektywie długoterminowej.

Chociaż 8 na 10 respondentów badania Intrum z Polski przyznaje, że są w stanie oszczędzać pieniądze każdego miesiąca i jest to podobny odsetek, co w 2019 r. (79%), to jednak blisko 70% pytanych osób nie jest zadowolona z kwoty, którą są w stanie regularnie odkładać (2019 – 65%). Co więcej, 46% konsumentów przyznaje, że oszczędza teraz mniej pieniędzy, niż to miało miejsce przed pandemią. Przeszło 4 na 10 konsumentów (42%) uważa, że korona-kryzys w ogóle nie wpłynął na tę kwestię w ich gospodarstwach domowych.

Pandemia jednak nie zmieniła powodów, dla których staramy się co miesiąc odkładać gotówkę. W 2020 r., tak jak w poprzednim roku, pierwsze miejsca na tej liście zajmują: oszczędzanie na niespodziewane wydatki (79% w 2020 vs 70% w 2019), na wypadek utraty pracy lub innego źródła dochodu (53% w 2020 vs 48% w 2019) i na podróże (42% w 2020 vs 36% w 2019).

powody dla ktorych polacy oszczedzaja

Wydarzenia, które miały miejsce w tym roku, wzmocniły tylko istniejące już wcześniej tendencje. Dodatkowo, 12% konsumentów przyznało, że od czasu pandemii stara się oszczędzać więcej pieniędzy, niż to miało miejsce wcześniej. Te osoby przyznają wprost, że zdecydowały się na taki krok, by zapewnić sobie większe bezpieczeństwo finansowe, gdyby ich dochody miałyby ucierpieć w wyniku korona-kryzysu (60%). Paradoksalnie niektórym konsumentom w odkładaniu gotówki pomagają aktualne okoliczności – 46%[1] zaznaczyło, że ze względu na restrykcje dotyczące koronawirusa wydaje teraz mniej pieniędzy, np. na codzienny transport czy jedzenie na mieście.

Zwiększenie wiedzy na temat finansów osobistych ratunkiem przed kryzysem?

Blisko połowa konsumentów w Europie twierdzi, że poprawa bezpieczeństwa finansowego, które może zapewnić pogłębienie wiedzy z zakresu finansów osobistych, stała się dla nich głównym priorytetem od czasu wybuchu kryzysu.

Jeżeli chodzi o konsumentów z Polski, ten odsetek jest jeszcze bliższy i wynosi blisko 60%. Od początku pandemii podejmujemy wiele działań, by poprawić swoją wiedzę z dziedziny finansów, którą definiujemy jako zrozumienie tego, w jaki sposób funkcjonują kwestie związane z pieniędzmi, zestaw umiejętności i informacji, które pozwalają nam podejmować świadome i efektywne decyzje dotyczące finansów. Deklaruje to 48% naszych respondentów. Jest to ważna kwestia, ponieważ takie kroki pozwolą uniknąć wielu problemów, gdyby korona-kryzys miał jeszcze trwać w 2021 r.

Najwięcej osób – 36% deklaruje, że czyta działy finansowe dzienników i magazynów. Co 5. pytana osoba czyta książki traktujące o finansach i słucha podcastów o tej tematyce (odpowiednio 22% i 21%). – Chęć podniesienia wiedzy z zakresu finansów osobistych jest jednym z niewielu pozytywnych skutków pandemii, tym bardziej, że 1/3 konsumentów w Polsce uważa, że otrzymała niewystarczająco dobre wykształcenie w dziedzinie finansów, by zarządzać swoimi bieżącymi sprawami finansowymi i często korzysta z porad innych.

Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce

O raporcie European Consumer Payment Report 2020

Raport “European Consumer Payment Report” pozwala uzyskać wgląd w codzienne życie europejskich konsumentów: ich wydatki i umiejętność zarządzania finansami domowymi każdego miesiąca. Raport powstał na podstawie zewnętrznego badania przeprowadzonego przez firmę Longitude w 24 krajach Europy, także w Polsce. W tegorocznej edycji badania wzięło udział 24 198 konsumentów. Dane zbierano od 28 sierpnia do 5 października 2020 r.

Pobierz pełny raport ECPR 2020

Spośród 12% tych konsumentów, którzy zadeklarowali, że w porównaniu z okresem sprzed kryzysu, oszczędzają teraz więcej pieniędzy każdego miesiąca.


Źródło: informacja prasowa Intrum 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Konsumencie, tak możesz pomóc lokalnemu biznesowi w korona-kryzysie

kobieta kupuje salate na targu

Kryzys wywołany pandemią Covid-19 dał się we znaki konsumentom. Jednak paradoksalnie ma on również dobre strony. Jak wynika z raportu Intrum “European Consumer Payment Report 2020”¹ co 3 respondent pochodzący z Polski przyznaje, że pandemia ma pozytywny wpływ na codzienne wydatki, ponieważ wydaje mniej na produkty codziennego użytku. W dłuższej perspektywie czasowej takie postępowanie pozwala nawet zbudować oszczędności. Panujący kryzys zmusił wiele osób do bardziej świadomego wydawania pieniędzy i zarządzania budżetem domowym, a także do podejmowania przemyślanych decyzji zakupowych. Aż 68% z nas deklaruje, że stara się kupować lokalne produkty, zamiast wybierać międzynarodowe marki.

6 na 10 osób przyznaje, że obecnie przykłada większą uwagę̨ do tego, skąd pochodzą̨ rzeczy, kore nabywa. Nasze „nowe” podejście do robienia zakupów ma dodatkowy „efekt uboczny”. Wybierając lokalnych sprzedawców i najmniejsze firmy, które jak wiadomo, najbardziej ucierpiały podczas pandemii, pomagamy rodzimej gospodarce podnieść się z kryzysu. To ważne, bo sektor MŚP stanowi aż 99,8 proc. wszystkich firm w naszym kraju. Co zatem jako konsumenci możemy robić na co dzień, by wesprzeć biznesy i pomóc zachować im płynność finansową?

Cudze chwalicie, swego nie znacie…? Wręcz przeciwnie!

Coraz chętniej sięgamy po rodzime produkty. To pozytywny trend, który obserwujemy ¹od pewnego czasu. Teraz nabiera szczególnego znaczenia. Wybierając polskie produkty i robiąc zakupy w lokalnych sklepach, możemy poprawić kondycję finansową firm, które ucierpiały w trakcie pandemii Covid-19. Cieszy to, że wiele osób już działa w ten sposób: ponad 60 proc. Polaków zapewnia, że chce pomóc polskim firmom w obecnej, kryzysowej sytuacji, a 90 proc. z nich ma już sposób na to, jak chce to zrobić – kupując produkty wyprodukowane w Polsce². W obecnej sytuacji coraz więcej konsumentów podczas codziennych zakupów wybiera lokalne produkty nie tylko z czystego patriotyzmu, ale także kierując się przekonaniem, że polskie towary są bezpieczniejsze, ponieważ nie pokonują odległej drogi z innych krajów, i że możemy posiadać pełną informację na temat tego, co się z nimi dzieje, zanim trafią na nasz stół. Taka pomoc jest ważna, bo rodzime biznesy znalazły się w niełatwej sytuacji.

Z badania „KoronaBilans MŚP” przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów wynika, że 1 na 3 mikroprzedsiębiorców, a także małych i średnich firm źle ocenia swoją aktualną sytuację ekonomiczną³. Małe i średnie przedsiębiorstwa najdotkliwiej odczuły skutki kryzysu związanego z pandemią Covid-19. Brak zabezpieczenia finansowego, ograniczenia działalności ze względu na wprowadzone obostrzenia i co jest z tym faktem związane – także spadek popytu na niektóre usługi i produkty spowodował, że wiele firm stanęło w obliczu kryzysu oraz niepewności dotyczącej dalszego przetrwania. Jak pokazują dane zebrane przez Intrum, największym problemem, z jakim mierzą się obecnie przedsiębiorstwa w Polsce, ale także w całej Europie, jest utrzymanie płynności finansowej, zabezpieczenie stałego przepływu środków pieniężnych poprzez odbudowanie popytu na oferowane produkty i usługi oraz otrzymywanie płatności w terminie. 1 na 2 (51%) firmy twierdzi, że opóźnienia w płatnościach zagrażają jej przetrwaniu w czasie kryzysu związanego z Covid-194.

Z naszych analiz wynika, że kryzys związany z Covid-19 wpłynął na zdecydowaną większość firm w naszym kraju, ale w przypadku najmniejszych firm, problem ten jest największy. Jak pokazuje raport Intrum ECPR 2020, w dużej mierze jest to związane z faktem, że z powodu pandemii obniżyła się siła nabywcza konsumentów. Mimo to, chcemy pomagać rodzimym biznesom. Obecnie jako społeczeństwo dysponujemy mniejszymi środkami, jednak zakupy, chociaż te najbardziej podstawowe, musi robić regularnie każdy. Jeżeli wydajemy pieniądze, to staramy się wybierać polskie marki i nierzadko firmy lokalne, które dobrze znamy i wiemy, jak poważnie ucierpiały podczas kryzysu. Przeważnie takie zachowanie to świadoma decyzja, ale niemała grupa konsumentów postępuje w ten sposób odruchowo, chcąc pomagać „swoim”. W obliczu kryzysu gospodarczego na pomoc ruszyły nawet lokalne społeczności, tworząc inicjatywy, które wspierają przedsiębiorstwa zagrożone upadkiem.

Danuta Tomanek-Ziemba, ekspert Intrum

Z myślą o wspieraniu lokalnych przedsiębiorstw powstała na przykład inicjatywa WpieramLokalnie.pl. Na tej stronie mieszkańcy konkretnych miast mogą pomagać swoim ulubionym sklepom czy restauracjom przetrwać kryzys, kupując specjalny voucher na usługi i produkty. To deklaracja, że chcemy wesprzeć dany biznes i jesteśmy zainteresowani ofertą wybranego miejsca. Zyskują na tym obie strony: mali (a także więksi) przedsiębiorcy klientów, na których najbardziej im teraz zależy, a konsumenci za zakup vouchera otrzymują rabat. Na podobnej zasadzie działają zbiórki internetowe. Na dedykowanych stronach lokale czy przedsiębiorcy, którzy potrzebują teraz wsparcia, mogą prosić swoich „fanów” o pomoc finansową. Przeważnie za wpłacenie kwoty na rzecz danej firmy, można otrzymać rabat lub podobnie, wykupić voucher do wykorzystania w dowolnej chwili. Akcji zorganizowanych przez lokalne społeczności, których celem jest pomoc biznesowi w kryzysie, jest wiele. Warto poszukać tych funkcjonujących w naszej okolicy.

W czasie kryzysu to właśnie konsumenci mogą odgrywać kluczową rolę w pomocy małym i średnim przedsiębiorcom oraz lokalnym biznesom. Co zatem dokładnie możemy zrobić? Poniżej podpowiadamy kilka rozwiązań.

1. Na zakupy do osiedlowego, lokalnego sklepiku, zamiast do supermarketu

Zakupy spożywcze to konieczny element naszego życia. Nawet jeżeli nie jest to nasze ulubione zajecie, to raczej nie jesteśmy w stanie go ominąć. – Jeśli do tej pory robiliśmy zakupy głównie w supermarketach raz w tygodniu, bo tak jest taniej i wygodniej, w obecnej sytuacji starajmy się kupować potrzebne produkty w osiedlowym sklepiku. Takie miejsca najbardziej ucierpiały podczas przymusowej kwarantanny i w dodatku nie mają ochrony międzynarodowej sieci. Wiele z nich musi teraz walczyć o przetrwanie – podpowiada Danuta Tomanek-Ziemba, ekspert Intrum.

2. Wybierajmy polskie marki

Kryzys i widmo zbliżającej się recesji nie oznacza, że ominą nas także większe zakupy, np. te odzieżowe czy zakup elektroniki. Zanim wybierzemy się do sklepu, warto poświęcić trochę czasu na znalezienie polskiej marki, której produkty przypadną nam do gustu. To kolejny sposób, dzięki któremu wesprzemy rodzime biznesy.

3. Szukajmy małych, rodzinnych i lokalnych firm

Polskie powiedzenie mówi, że „biednego nie stać na to, by kupować tanio”. Jest w nim sporo prawdy. – W sytuacji, kiedy nasze fundusze są ograniczone, a musimy poczynić pewne zakupy, stawiajmy na jakość. Kupujmy mniej rzeczy, ale w lepszej jakości, które starczą nam „na lata”. Jakość niestety potrafi sporo kosztować, ale w ten sposób także możemy pomóc. Wybieramy lokalnych wytwórców, małe firmy rodzinne, które oferują produkty wysokiej jakości i jednocześnie cenią sobie lojalność swoich klientów, oferując  np. rabaty czy specjalne oferty – radzi Danuta Tomanek-Ziemba, ekspert Intrum.

4. Nie tylko zakupy, ale też usługi – wspierajmy lokalną gastronomię

Jak pokazują dane zebrane przez Intrum, branża gastronomiczna oprócz rozrywkowej i wypoczynkowej jest jednym z tych sektorów, które najbardziej ucierpiały podczas pandemii koronawirusa. Przymusowa kwarantanna sprawiła, że niemało miejsc nie przetrwało zamknięcia, a jeszcze więcej walczy teraz o przetrwanie. Dlatego, jeśli zależy nam, aby nasza ulubiona restauracja lub bistro nie zniknęły z gastronomicznej mapy naszego miasta, to warto częściej niż to mieliśmy w zwyczaju wybrać się tam na obiad czy kawę. Jeżeli natomiast jesteśmy domatorami, którzy lubią gotować, to przynajmniej raz na jakiś czas warto zmienić przyzwyczajenie i wybrać się na jedzenie na mieście.

 

1 Intrum, European Consumer Payment Report 2020, Special Edition White Paper, czerwiec 2020
2 Badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia dla polskiego producenta lodów, firmę PPL Koral
3 Badania KRD, KoronaBilans MŚP, lipiec 2020
4 Intrum, European Payment Report 2020. Special Edition Covid-19 White Paper, lipiec 2020


Źródło: informacja prasowa Intrum

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pandemia koronawirusa obniżyła dochody aż 7 na 10 konsumentów w Polsce. Millennialsi są w najgorszej sytuacji

obniżone dochody Polaków

Nie będzie powrotu do rzeczywistości sprzed pandemii Covid-19, a skutki finansowe obecnego kryzysu będziemy odczuwać przez kilka, jak nie kilkanaście następnych lat. Czas pokaże, czy spełnią się te i inne czarne scenariusze tworzone przez ekspertów na całym świecie. Badanie przeprowadzone przez Intrum pokazuje, że sytuacja związana z koronawirusem miała natychmiastowy wpływ na konsumentów z Polski – 7 na 10 osób przyznaje, że ich dochody zmniejszyły, co łączy się z faktem, że 45% respondentów w wyniku pandemii straciło zatrudnienie lub musiało zawiesić prowadzenie biznesu. W najgorszej sytuacji znaleźli się Millennialsi. Tylko 14% konsumentów w grupie wiekowej 22-37 lat nie doświadczyło spadku dochodów, za to 73% Millennialsów doświadczyło pogorszenia się dobrobytu finansowego. Co 5 dwudziestolatek z powodu koronawirusa popadł również w większe długi, by mieć fundusze na codzienne wydatki.

Polscy konsumenci nie są przekonani, że ich dobrobyt finansowy ulegnie poprawie

Raport Intrum “European Consumer Payment Report 2020. Special Edition White Paper” analizuje wpływ pandemii Covid-19 na sytuację finansową konsumentów w 24 krajach w Europie, także w Polsce. Zebrane dane nie dają nam powodów do optymizmu. Polska wraz z Grecją i Rumunią znalazła się w trójce krajów, w których mieszkańcy zostali najbardziej dotknięci przez kryzys związany z koronawirusem. 62% polskich konsumentów przyznaje, że w jego wyniku ich dobrobyt finansowy pogorszył się (Grecja i Rumunia – 67%). Jeżeli chodzi o osoby wychowujące dzieci, ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 69%. 64% pytanych stwierdziło wprost, że kryzys, którego doświadczamy od marca, ma negatywny wpływ na ich dobrobyt finansowy. Tylko co 6 badany (16%) w naszym kraju uważa, że w nadchodzących tygodniach ta kwestia ulegnie poprawie.

Dobrobyt finansowy jest bardzo ważnym wskaźnikiem w analizach Intrum. Określamy go jako poczucie bezpieczeństwa finansowego, pewność konsumentów, że mogą oni zaspokoić wszystkie swoje codzienne potrzeby i mają kontrolę nad finansami osobistymi. Z naszych badań wynika, że poziom dobrobytu finansowego jest uzależniony od takich czynników jak: zdolność do płacenia rachunków na czas, łatwość zadłużania się, oszczędzanie na przyszłość. Pandemia Covid-19 negatywnie wpłynęła na każdy z tych obszarów, więc, co było do przewidzenia – przyczyniła się również do ogólnego spadku dobrobytu finansowego konsumentów w Polsce.

Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce

Niestety, dane zebrane przez Intrum pokazują, że mamy powody, by negatywnie oceniać swój dobrobyt finansowy.

Aż 7 na 10 respondentów (71%) przyznaje, że ich dochody zmniejszyły się w wyniku korona-kryzysu. To zdecydowanie więcej niż europejska średnia, która wynosi 54%. Bez wątpienia na ten wynik wpływa fakt, że pandemia zmieniła również sytuację zawodową niemałej grupy konsumentów w naszym kraju – 45% tych biorących udział w badaniu Intrum deklaruje, że z powodu kryzysu straciło zatrudnienie (czasowo lub na dłuższy okres) lub nie może prowadzić swojego biznesu z powodu spadku popytu na oferowane towary czy usługi.

Kryzys uderzył w Millennialsów

Negatywny wpływ pandemii Covid-19 na polskich konsumentów jest wyraźny. Jednak spośród wszystkich grup wiekowych analizowanych w badaniu, to właśnie Millennialsi (osoby w wieku 22-37 lat) znaleźli się najgorszej sytuacji. Dlaczego?

Część Millennialsów w naszym kraju nie pracuje na etacie czy też w oparciu o stałą umową o pracę, a jak pokazały ostatnie tygodnie, takie osoby w czasie kryzysu straciły zatrudnienie w pierwszej kolejności. Dodatkowo, Millennialsi, szczególnie ci młodsi, mają za sobą stosunkowo krótką karierę zawodową, a to oznacza, że nie wszyscy w tej grupie zdążyli zbudować oszczędności, które pozwoliłby przetrwać trudniejszy okres. Konsumenci, którzy mogą dysponować taką poduszką finansową, zupełnie inaczej odnaleźli się w kryzysie. Nie bez znaczenia również jest fakt, że osoby po studiach, zbliżające się do trzydziestki, najczęściej nie korzystają już ze wsparcia finansowego rodziny, co jest częstą sytuacją w przypadku konsumentów w grupie wiekowej 18-21 lat. W związku z tym, Millennialsi muszą samodzielnie radzić sobie ze skutkami kryzysu .

Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce

Te uwagi znajdują potwierdzenie w danych zebranych przez Intrum. Podczas gdy kryzys finansowy wpłynął za zatrudnienie nieco mniej niż połowy konsumentów w naszym kraju (45%), to w przypadku Millennialsów ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 63%. Również więcej Millennialsów (73%) niż wskazuje średnia 64%), ocenia, że koronawirus wpłynął negatywnie na ich dobrobyt finansowy.

wpływ COVID-19 na zatrudnienie
źródło: Intrum

Aż 86% ankietowanych w wieku 22-37 lat przyznało, że w wyniku pandemii otrzymuje teraz niższe dochody, czyli najwięcej ze wszystkich grup wiekowych branych pod uwagę w badaniu.

dochody gospodarstwa domowego
źródło: Intrum

Pandemia zmusiła część konsumentów w naszym kraju do sięgnięcia po dodatkowy zastrzyk gotówki, by przetrwać kryzys. Co 5 Millennials (20%) zwiększył swój poziom zadłużenia, by zdobyć pieniądze na najpotrzebniejsze wydatki. Dla porównania, w takiej samej sytuacji znalazło się 10% konsumentów w wieku 18-21 lat, 15% i 6% tych w grupie 33-44 i 55-64 lat.

Konsumenci chcieliby oszczędzać…, ale nie mogą

Zgromadzone oszczędności w obecnej sytuacji ratują finanse gospodarstw domowych. – Jednak, jak pokazuje nasz raport, aktualnie konsumentom o wiele trudniej będzie budować poduszkę finansową na tzw. czarną godzinę, ponieważ pandemia i to, co ze sobą przyniosła, znacznie ograniczyła nasze możliwości, jeżeli chodzi o oszczędzanie. Co prawda, to zjawisko obserwujemy w każdym europejskim kraju, ale w tej kategorii niestety Polska zajmuje niechlubne pierwsze miejsce.

Krzysztof Krauze, Prezes Intrum w Polsce

64% konsumentów z Polski zgadza się ze stwierdzeniem, że z powodu pandemii Covid-19 oszczędza zdecydowanie mniej pieniędzy na przyszłość, niż to miało miejsce wcześniej. Dopiero za nami, na drugim i trzecim miejscu znaleźli się konsumenci z Węgier (56%) i Włoch (53%). Co więcej, 76% ankietowanych w naszym kraju nie jest zadowolona z kwoty, którą może oszczędzać́ każdego miesiąca. W badaniu przeprowadzonym jesienią̨ 2019 r. odsetek ten wynosił 65% (ECPR 2019).

ocena dobrobytu finansowego
źródło: Intrum

Brak możliwości odkładania takich sum, jakie założyli sobie konsumenci, jednocześnie sprawia, że nie podchodzą optymistycznie do swojej przyszłości/emerytury. 66% osób obawia się, że nie będzie ich stać na wygodne życie na emeryturze (51% w 2019 r.). Tylko 14% osób ma pewność, że dzięki swoim zdolnościom do oszczędzania w długiej perspektywie czasowej, zapewni sobie wygodną jesień życia.

O raporcie:

Raport “European Consumer Payment Report 2020. Special Edition White Paper” powstał na bazie badania przeprowadzonego przez Grupę Intrum w maju 2020 r. – zebraliśmy dane od 4 800 konsumentów z 24 krajów w Europie. Grupa docelowa badania została wybrana w taki sposób, by zapewnić reprezentatywny odsetek respondentów w każdym kraju, a tym samym adekwatność i ważność zebranych danych.


Źródło: Informacja prasowa Intrum

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF