...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Nowa rzeczywistość branży finansowej w 2021 roku – główne trendy technologiczne w sektorze [RAPORT]

laptop

Głównym motorem napędowym transformacji w sektorze finansowym były od zawsze styl życia i potrzeby klientów. Ten proces zdecydowanie przyspieszył po wybuchu pandemii COVID-19, kiedy to dynamiczniej zmieniały się czynniki ekonomiczne (wynik finansowy netto sektora bankowego w Polsce w 2020 spadł o 45,3% rok do roku) i regulacje prawne.
To sprawiło, że pojawiły się nowe kierunki reorganizacji.

Jak wskazuje raport „Nowa rzeczywistość branży finansowej” przygotowany przez Billennium we współpracy z pracownią Natural Innovations Lab, dużą dynamikę zmian można zauważyć przede wszystkim w obszarze, który wpływa bezpośrednio na wzrost efektywności operacyjnej oraz w obszarze związanym z przetwarzaniem i zarządzaniem danymi.

Digitalizacja wpływa na efektywność

Dotychczasowe źródła przychodów instytucji finansowych, zwłaszcza banków (tj. kredyty, lokaty, depozyty), nie są już tak efektywne jak kilka lat temu. Banki zostały zmuszone  do wprowadzania dodatkowych opłat i prowizji oraz do poszukiwania oszczędności, zwłaszcza w obszarze kosztów operacyjnych. Oznacza to redukcję kosztów pracy czy infrastruktury (biura i placówki) poprzez cyfryzację wszelkich procesów na styku bank-klient. Umożliwia to także efektywniejsze zarządzanie pracą pracowników w związku z przeniesieniem ich  do środowiska wirtualnego. Instytucje finansowe dążą do jak najszerszego zaangażowania technologii w obsługę procesów związanych z klientem. Kluczowe jest wypracowanie nowych standardów komunikacji, które zmniejszą zaangażowanie pracowników banków, pozwolą na automatyzację i zapewnią utrzymanie satysfakcji klientów, pomimo wprowadzenia zdalnego lub hybrydowego modelu obsługi klienta. Jednym z procesów wymagających dużego wsparcia technologii jest digital onboarding, czyli weryfikacja tożsamości klienta i pozyskanie jak największej liczby informacji, które pozwolą przeprowadzić proces sprzedaży całkowicie online. W przypadku najbardziej skomplikowanych produktów i usług konieczne będą rozwiązania hybrydowe.

Wiele technologii, których obecnie potrzebują banki, jest już łatwo dostępnych – weryfikacja tożsamości na podstawie dokumentów, rozpoznawanie twarzy, zamiana głosu na tekst, open API czy platformy Know Your Customer AML. Banki nie mogą zapominać również o klientach MŚP czy osobach mniej zaawansowanych technicznie (np. seniorach). W obu przypadkach trzeba wziąć pod uwagę, że ich potrzeby i oczekiwania są bardziej specyficzne niż standardowego konsumenta, stworzyć dedykowane rozwiązania lub dopasować dotychczasowe do nowych potrzeb. Przyszłością branży jest też samoobsługa poprzez interfejsy czy samoobsługowe kioski, np. z naszym rozwiązaniem Inperly, czyli multiplatformowym narzędziem do obsługi całego procesu doradztwa i sprzedaży produktu, lub usługi.

Łukasz Sacha, Digital Advisor z Billennium

Elastyczna praca zdalna

Praca zdalna w elastycznych godzinach, często w środowisku w pełni cyfrowym, wymaga wdrożenia specjalnych narzędzi. Chodzi tu o rozwiązania do monitorowania i kontrolowania osób pracujących zdalnie oraz wsparcia zarządzania pracą w świecie wirtualnym, które ułatwią i skrócą czas wykonywania zadań czy wpłyną na motywację zespołu. Bardzo ważna jest też pełna digitalizacja obiegu dokumentów połączona z systemami workflow, które również muszą zapewniać płynne przejście na przecięciu cyfrowych narzędzi pracy i świata rzeczywistego.

W tym kontekście należy pamiętać o zapewnieniu bezpieczeństwa systemów i ochronie danych wrażliwych, bowiem wirtualne środowisko pracy niesie za sobą wiele potencjalnych zagrożeń związanych z niepożądanym dostępem.

Chmura kierunkiem rozwoju sektora bankowego

Dane, ich przechowywanie, przetwarzanie i analiza to najwrażliwsza część bankowości, której realizacją zajmują się najbardziej zaufani dostawcy rozwiązań chmurowych i firmy wdrażające je w organizacjach. Zastępowanie infrastruktury on-site rozwiązaniami chmurowymi to naturalny kierunek rozwoju technologicznego banków, który odpowiada na ich najważniejsze potrzeby.

Implementacja rozwiązań chmurowych w przypadku instytucji finansowych oznacza znaczne obniżenie wydatków na przechowywanie i archiwizację danych. Chmura pozwala też na odciążanie systemów centralnych oraz szybsze zmiany w procesie czy produkcie, który jest na niej zbudowany. Największe wyzwania można upatrywać na styku nowych technologii z tradycyjnymi rozwiązaniami. To nie tylko reorganizacja całego IT, integracja nowej chmurowej infrastruktury z systemami centralnymi, ale też zmiany w modelu operacyjnym.

Przeniesienie procesów bankowych do chmury daje zupełnie nowe możliwości (dzięki skalowalności chmury) w zakresie tworzenia i świadczenia usług i produktów finansowych.  W praktyce pozwala to np. na pogłębione profilowanie i segmentację klientów, a co za tym idzie rozwój produktów i usług pod ich potrzeby. To także lepsza optymalizacja zarządzania ryzykiem poprzez monitorowanie zachowań i wydatków klientów, które są ważne przy usługach kredytowych czy działaniach w ramach ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML). Zaawansowana analityka jest również fundamentem do wykorzystania w przyszłości innych technologii optymalizujących procesy jak cloud computing, robotyzacja czy sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe.

Agnieszka Paradzińska, Delivery & Competence Center Manager w Billennium

Elektroniczny obieg dokumentów

Proces rozwoju narzędzi do elektronicznego obiegu dokumentacji trwa od 10–12 lat, ale dopiero pandemia COVID-19 przyspieszyła znacznie prace w tym obszarze. Obecnie w branży finansowej, w której przechowywanie i obieg dokumentów są obwarowane wieloma przepisami, istnieje duże zapotrzebowanie na rozwiązania paperless połączone z systemami workflow. Pozwolą one na usystematyzowanie pracy konsultantów oraz zapewnienie bezpiecznego środowiska do pracy z danymi wrażliwymi. Poprzez automatyzację, zmniejszy się do minimum możliwość popełnienia błędów, a praca wielu konsultantów nad jednym procesem czy klientem będzie bardziej efektywna.

Zarządzanie ryzykiem

Pandemia COVID-19 była dla instytucji finansowych momentem, w którym dotychczasowe modele działania i narzędzia kalkulowania ryzyka uległy przewartościowaniu. Nieprzewidziane zdarzenia (takie jak pandemia lub kryzys wywołany zmianami klimatycznymi) muszą mieć swoje odzwierciedlenie w ocenie ryzyka rynkowego, kapitałowego bądź kredytowego.

Zarządzając ryzykiem, najczęściej chcemy go uniknąć lub je zminimalizować. Możemy pisać różne scenariusze, procedury, przypadki postępowań, ale tak naprawdę chodzi o podjęcie właściwej decyzji, we właściwym czasie. Aby to uczynić, na wejściu do procesu decyzyjnego musimy dysponować rzetelnymi informacjami i danymi. Następnie dane te należy zintegrować, ponieważ najczęściej pochodzą z wielu systemów źródłowych, by potem móc z nich stworzyć modele, a w kolejnych krokach – analizy i raporty odpowiadające na potrzeby klienta. Dzięki zaawansowanej technologii i sztucznej inteligencji potrafimy strumieniować dane w czasie rzeczywistym, tworzyć modele predykcyjne, a to daje nam możliwość zarządzania ryzykiem, zanim się ono zmaterializuje.

 Eryk Brzeziński, Portfolio Delivery Manager, Billennium

Priorytety branży finansowej na 2022 rok

Branży finansowa, jak i wiele innych sektorów gospodarki, musi postawić na transformację, a wręcz rewolucję technologiczną. Patrząc na wyniki rynkowe branży i dynamikę regulacyjną, należy uznać, że jesteśmy dopiero na początku procesu zmian. Na poziomie biznesowym niezbędne będzie poszukiwanie oszczędności w tradycyjnym obszarze kompetencji instytucji bankowej oraz dywersyfikowanie źródeł przychodu. Na poziomie operacyjnym będą to przyspieszone wdrożenia nowych technologii, z których najbardziej obiecujące są te związane z narzędziami Know Your Customer AML, robotyzacją, oceną ryzyka w warunkach niepewności, hybrydową obsługą klienta oraz opracowywaniem procesów i modeli na podstawie danych. To, co wydawało się odległą przyszłością, nagle stało się potrzebą tu i teraz.

 

pobierz pełny raport


Źródło: Billennium

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Wydatki na centra danych rosną i osiągną 192 mld dolarów w 2021

budynek centrum danych

Wydatki będą rosły z każdym rokiem

W zeszłym roku wydatki wyniosły około 178 mld dolarów — to ponad 13% spadek w porównaniu z 205 mld w 2019. Co więcej, COVID-19 zablokował ponad 60% planowanej budowy nowych obiektów. Pomimo ograniczonych wydatków na infrastrukturę centrów danych, wynikających z cięć budżetowych, dochodzi do silnego odbicia w 2021 roku, gdzie prognozowane nakłady przekroczą wartość 192 mld dolarów.

Tomasz MrozowskiPandemia z jednej strony spowodowała, że zarządzający firmami wstrzymali wiele decyzji i czekali na rozwój sytuacji, z drugiej zmusiła firmy do inwestycji w technologie. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ złożoność środowisk IT jest coraz większa, a dostęp do kompetentnych specjalistów umiejących je obsługiwać jest utrudniony. Gdy dodamy do tego zakłócenia w łańcuchach dostaw i braki sprzętu, który trudno teraz kupić “od ręki”, to centra danych stają się dla firm naturalnym wyborem w cyfryzacji.

Tomasz Mrozowski, prezes Grupy 3S

Nowe technologie

Zdaniem analityków, technologiami, które wpłyną na wzrost wydatków w branży centrów danych, będą przede wszystkim przetwarzanie brzegowe, sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe. Swoją cegiełkę dołoży również adaptacja rozwiązań takich jak 5G i IoT, a zmniejszenie opóźnień w sieci i ulepszona orkiestracja usług będzie wspierać postępującą automatyzację.

Rok 2021 będzie przełomowy dla budowy centrów danych, ponieważ nastąpił boom w nabywaniu lokalizacji pod nowe inwestycje. W miarę jak rynek osiąga nowy etap dojrzałości, będziemy świadkami kontynuacji inwestycji na tradycyjnych rynkach FLAP (Frankfurt-Londyn-Amsterdam-Paryż), ale także dalszego wzrostu i inwestycji na wschodzących rynkach centrów danych, takich jak Warszawa, Berlin, Mediolan, Madryt i Wiedeń – donosi badanie Turner & Townsend.

Tomasz MrozowskiWymuszona pandemią rynkowa niepewność, a jednocześnie szybki wzrost płac i kosztów zachęca firmy do poszukiwania alternatywnych modeli wdrażania i utrzymywania zasobów IT. Coraz częściej okazuje się, że stopniowe przekazywanie zarządzania infrastrukturą IT w ręce profesjonalnych dostawców gwarantuje większą przewidywalność i kontrolę nad kosztami. Brak konieczności ponoszenia istotnych, jednorazowych inwestycji na sprzęt, czy cyklicznych opłat za licencje oprogramowania oraz energię elektryczną stanowiącą coraz większą pozycję w budżetach IT, to czynniki sprzyjające rozwojowi rynku centrów danych.

Tomasz Mrozowski z Grupy 3S

Przy niezmniejszającym się zapotrzebowaniu na informacje, a także rosnącym popycie na kolokację i możliwości chmury, rynek data center jest nastawiony na dalszy wzrost w ciągu najbliższych kilku lat. Według Gartnera, w 2022 wydatki w tym sektorze przekroczą 200 mld $.


Źródło: Grupa 3S

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dane na wagę złota. W gospodarkach typu data-driven rośnie rola analityków

Big data

Raport „Analityk danych – zawód z przyszłością”1 przygotowany przez Coders Lab oraz Pracuj.pl podaje, że analitycy są obecnie jednymi z najbardziej poszukiwanych specjalistów na rynku pracy. Przede wszystkim ze względu na proces cyfrowej transformacji, w którym uczestniczy coraz więcej podmiotów gospodarczych. Prognozuje się, że liczba stanowisk pracy dla analityków będzie w nadchodzących latach nieustannie rosnąć. Potwierdza to raport McKinsey & Company „Polska 2030”2 , który zaznacza, że postępująca automatyzacja będzie stymulowała powstawanie nowych miejsc pracy m.in. dla analityków, którzy tworzą i rozwijają algorytmy automatyzacyjne.

Big Data ropą XXI wieku

Na początku roku 2020 Fundacja Digital Poland szacowała, że „przy odpowiednich regulacjach i inwestycjach w technologie cyfrowe wartość rynku danych może osiągnąć aż 739 mld euro, co będzie stanowiło 4 proc. PKB Unii Europejskiej”3 . Cytowani przez Fundację eksperci podkreślają, że znaczenie danych dla światowej gospodarki systematycznie rośnie. Korzysta z nich branża technologiczna i przemysł internetowy, ale coraz częściej również tradycyjne branże takie jak samochodowa. Dziś ciężko wręcz znaleźć sektor, w którym dane nie byłyby wykorzystywane do poprawy produktywności.

Największymi korzyściami, jakie płyną z big data są, poza wspomnianym wzrostem produktywności, optymalizacja działalności firmy, lepsze zrozumienie potrzeb klienta, automatyzacja decyzyjności, a co za tym idzie – większa konkurencyjność przedsiębiorstw data-driven. Analiza danych może być bardzo wartościowa, ale nie jest łatwym zadaniem. Big data, jak wskazuje sama nazwa, to zbiory danych tak duże, że nie można na nich pracować przy pomocy zwyczajnych, tradycyjnych metod. Potrzebne są do tego zarówno odpowiednie technologie, jak i kompetentni specjaliści.

Analitycy danych poszukiwani

Wraz z rozwojem cyfrowych gospodarek oraz postępującą automatyzacją w coraz większej liczbie branż rośnie zapotrzebowanie na pracowników z wysokimi umiejętnościami cyfrowymi. Jednym z przykładów jest analityk danych, do którego zadań należy pozyskiwanie i przetwarzanie danych, a następnie ich analiza oraz wizualizacja.

Marcin-TchorzewskiGromadzenie danych staje się coraz bardziej istotne w funkcjonowaniu niemal każdego biznesu. Ważna jest też wiedza o tym, jak dane te analizować, aby podejmować właściwe decyzje biznesowe. Biorąc pod uwagę skalę tego zagadnienia, nie dziwi fakt, że firmy walczą o specjalistów, którzy będą mogli pomóc im działać strategicznie.

Marcin Tchórzewski, CEO Coders Lab – pierwszej szkoły IT w Polsce

Raport Coders Lab i Pracuj.pl mówi, że w Polsce 55 proc. ogłoszeń o pracę dla analityka danych dotyczy miast powyżej 250 tys. mieszkańców. Zapotrzebowanie na ekspertów w tej dziedzinie jest jednak zróżnicowane terytorialnie, a prawie połowa ogłoszeń pochodziła z mniejszych ośrodków. Sytuacji zawodowej analityków sprzyja fakt, że ich praca może być wykonywana zdalnie. Według raportu liczba wszystkich ogłoszeń oferujących możliwość pracy zdalnej w 2020 roku wzrosła aż o 284 proc. względem poprzedniego roku. Przewiduje się, że do 2028 roku 73 proc. wszystkich zespołów będzie miało pracowników zdalnych.

Sektor edukacyjny odpowiada na potrzeby rynku

Mimo dużego popytu na pracę analityka danych, rynek IT wciąż zmaga się z niedoborem specjalistów w tej dziedzinie. Sytuację tylko częściowo ratują uczelnie techniczne. W ich przypadku edukacja przyszłego pracownika zajmuje dobrych kilka lat. Znacznie szybciej na rynek pracy trafiają absolwenci kursów IT organizowanych przez prywatne szkoły, które skupiają się na szkoleniu w takim zakresie, jakiego oczekują pracodawcy.

Według raportu Coders Lab i Pracuj.pl aż 61 proc. stanowisk wymaga znajomości SQL i/lub Python.

Marcin-TchorzewskiFirmy coraz częściej kładą szczególny nacisk na znajomość języków programowania wykorzystywanych w analizie danych. Znajomość tego typu narzędzi pozwala na zwiększenie dystansu do innych kandydatów. Coraz częściej Python pojawia się jako wymóg na wielu stanowiskach oferowanych w obszarze analizy danych. Konieczne jest zatem przełamanie paradygmatu tradycyjnie wykorzystywanego Microsoft Excel i wejście na kolejny poziom analizy.

 Marcin Tchórzewski, współzałożyciel szkoły programowania Coders Lab

Analitycy danych nie narzekają na zarobki

Analityk danych to zawód, który wymaga coraz szerszego spektrum umiejętności, służących nie tylko przetwarzaniu informacji oraz wyciąganiu z nich poprawnych wniosków, ale też ich przejrzystej prezentacji. Szkoły, poza nauką języków takich jak SQL czy Python, koncentrują się więc także na zagadnieniu wizualizacji danych. Duże znaczenie dla analityka powinny mieć również kompetencje biznesowe, znajomość branży oraz działań konkurencji, dzięki czemu uzyskuje się kontekst do właściwej interpretacji danych.

Wszystko zmierza do tego, by dzięki pracy analityka oraz właściwie opracowanym danym, firma mogła stale powiększać swoją przewagę rynkową. Praca z big data to wymierne korzyści finansowe dla przedsiębiorstwa, ale i dla samego analityka danych. Raport Coders Lab i Pracuj.pl podaje, że średnie miesięczne zarobki na stanowiskach juniorskich w tym zawodzie oscylują wokół 5 576 zł brutto, pensja midów wynosi około 8 210 zł brutto, natomiast zarobki seniorów z większym doświadczeniem zaczynają się od 13 274 zł brutto.

Raport wyraźnie pokazuje, że sytuacja na rynku analityków danych jest bardziej niż dobra i nic nie wskazuje na to, żeby miała ona ulec zmianie.

1    Coders Lab i Pracuj.pl, „Analityk danych – zawód z przyszłością”, Analiza powstała na bazie ofert zamieszczonych na portalu Pracuj.pl w 2020 roku – https://coderslab.pl/pl/analityk-danych-zawod-z-przyszloscia
2   McKinsey & Company „Polska 2030. Szansa na skok do gospodarczej ekstraklasy”
3   Fundacja Digital Poland, „Big data w Polsce. Praktyczny i krótki przewodnik dla MŚP”, Warszawa, luty 2020


Źródło: Coders Lab

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Firmy inwestujące w IT rozwijają się 5x szybciej

IT

To, że tempo cyfryzacji wzrosło, nie jest dziś żadną niespodzianką. Wielu przedsiębiorców podaje przykłady ze swojej działalności jak digitalizacja pozwoliła ich firmom skuteczniej walczyć z efektami pandemii. W ocenie ekspertów nie są to pojedyncze pociągnięcia strategiczne małej grupy przedsiębiorstw, ale trend, który swój początek miał wraz z wybuchem kryzysu pandemicznego. Część firm szybko zmieniła swoje strategie i budżety, a w konsekwencji udało im się wyprzedzić konkurencję.

Biznesowa matematyka

Accenture – globalny lider zajmujący się doradztwem biznesowym – przepytał 4300 menedżerów z całego świata, na temat tego jak zaawansowane technologicznie przedsiębiorstwa wykorzystały pandemię COVID-19 do zwiększenia swojej przewagi nad rywalami. Czy opłacało się inwestować duże środki w sztuczną inteligencję, automatyzację, Internet Rzeczy, chmurę i zarządzanie danymi.

Tegoroczna edycja badania jest kontynuacją raportu z 2019 roku. Dwa lata temu eksperci z Accenture odnotowali, że technologiczni prymusi rozwijali się w dwukrotnie szybszym tempie niż firmy, które z cyfryzacją były na bakier. Pandemia COVID-19 tylko powiększyła tę przewagę. Według analityków amerykańskiej firmy konsultingowej obecnie liderzy technologiczni rozwijają się pięciokrotnie szybciej niż ich konkurencja spod herbu cyfrowych sceptyków.

Prowadzenie firmy to nie alchemia, tylko matematyka. Miejsce i kontekst, w jakim znajduje się przedsiębiorstwo, zależą przede wszystkim od tego, jakie działania były podejmowane w przeszłości.

Według analizy przeprowadzonej przez Nucleus Research, zwrot z inwestycji w rozwiązania analityczne i business intelligence wzrasta i obecnie przynosi średnio 13 dolarów na każdego wydanego dolara. Nietrudno dojść do wniosku, że inwestycje w IT po prostu popłacają. To nie jakaś fanaberia, tylko czynność konserwacyjna, jak wymiana części eksploatacyjnych w samochodzie, aby był niezawodny i bezpiecznie dowiózł nas do celu. Nethansa wspiera europejskie firmy w rozpoczęciu i prowadzeniu sprzedaży za pośrednictwem Amazon oraz rozwija własne oprogramowanie, które do zwiększenia sprzedaży wykorzystuje sztuczną inteligencję – system Clipperon.

Aleksandra Szarmach, Chief Marketing & Sales Officer z firmy Nethansa

Poprawki w skoroszycie

W raporcie Accenture sporo uwagi poświęcono temu, jak w czasie pandemii radzą sobie firmy, które nie stronią od inwestycji w innowacje i digitalizację. Okazuje się, że część przedsiębiorców wykorzystała pandemię COVID-19 do zmiany struktury wydatków IT. Jak wskazują analitycy amerykańskiej firmy, przedsiębiorstwa zazwyczaj przeznaczają od 60% do 70% budżetu IT na działalność operacyjną, a pozostałą część na innowacje.
Niektórym firmom udało się odwrócić akcenty w budżecie i dzięki wykorzystaniu takich technologii, jak automatyzacja i cloud computing, tech-liderzy byli w stanie skupić 60% swojego budżetu na innowacjach, 30% na działaniach operacyjnych, a pozostałe 10% zaoszczędzić.

W czasie pandemii wzrosło znaczenie oprogramowania w modelu System as a Service, które do działania nie wymaga instalacji na komputerze lub zakupu kosztownej infrastruktury. Wystarczy podłączyć laptopa lub smartfona do sieci by korzystać z mocy obliczeniowej, jaką zapewniają zewnętrzni dostawcy. Internet uratował miliony biznesów przed upadkiem, które dzięki wprowadzeniu szybkich zmian mogły funkcjonować zdalnie.

Jednak ten czas próby podzielił firmy na dwa skrajnie różne obozy: technologicznych prymusów oraz maruderów. Ci pierwsi od dawna inwestują w innowacje, np. automatyzację, analitykę i sztuczną inteligencję. Nie tylko po to, by wspierać procesy wewnątrz organizacji, ale także po to, by sprawnie komunikować się ze swoimi klientami i skutecznie walczyć z konkurencją. Ci drudzy w pośpiechu łatali braki kompetencyjne w zakresie technologii.

Aleksandra Szarmach, Chief Marketing & Sales Officer z firmy Nethansa

Tego samego zdania są eksperci Accenture, którzy twierdzą, że pandemia co prawda zmusiła spóźnialskich do przyspieszenia wydatków na IT, ale celem było raczej przetrwanie, a nie rozwój.

Lawina inwestycji

Raport Accenture wskazuje, że połowa technologicznych liderów zwiększyła nakłady na inwestycje w kluczowych obszarach, takich jak chmura hybrydowa, bezpieczeństwo w chmurze, IoT i AI.
A w co najczęściej inwestowały firmy? Na pierwszym miejscu znalazło się bezpieczeństwo chmury, takiej odpowiedzi udzieliło 72% liderów biorących udział w badaniu amerykańskiej firmy. 68% przyspieszyło inwestycje w chmurę hybrydową, 70% zainwestowało więcej w IoT, 59% przyspieszyło inwestycje w sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe i niemal tyle samo (60%) przyspieszyło inwestycje w automatyzację procesów.

W obliczu kurczącej się listy obostrzeń, istnieje realna pokusa, by nie robić nic.

Jednak to zgubna taktyka, która nie sprawdzi się w postcovidowej rzeczywistości. Oczekiwania i nawyki konsumentów oraz rywalizacja biznesowa zmieniły się w trakcie pandemii nie do poznania. Inwestycje w innowacje, takie jak systemy SaaS, sztuczna inteligencja czy analityka predyktywna, stają się dziś równie oczywiste co posiadanie skrzynki mailowej lub własnego fanpage’a. To według wielu ekspertów sygnał na to, że era cyfrowa dobiega końca i wkrótce wkroczymy w post-digital.

Aleksandra Szarmach, Chief Marketing & Sales Officer z firmy Nethansa

Termin ten zyskał globalny rozgłos dzięki publikacji Nicholasa Negroponte „Beyond Digital”, która pojawiła się we wpływowym magazynie Wired. Autor wytłumaczył to zjawisko w Nethansa.com następujący sposób: „Spójrzmy prawdzie w oczy – rewolucja cyfrowa dobiegła końca”, naturalnie nie oznacza to, że cyfrowość przestała mieć znaczenie. Jednak, jak twierdzi Negroponte, „jego dosłowna forma, technologia, już zaczyna być uznawana za oczywistość, a jej zawiłości staną się jutrzejszym komercyjnym i kulturowym kompostem dla nowych idei. Podobnie jak powietrze i woda pitna, bycie cyfrowym będzie zauważone tylko przez swoją nieobecność, a nie obecność”.

Dawna Hanza była związkiem miast, które dzięki wzajemnemu wsparciu przeżywały imponujący rozwój gospodarczy. Współczesna Nethansa wspiera polskie i niemieckie firmy w ekspansji na zagraniczne rynki za pośrednictwem największej platformy handlowej świata. Nethansa opiekuje się swoimi klientami na każdym etapie sprzedaży na Amazonie: od wprowadzenia w ekosystem serwisu, przez optymalizację wszystkich procesów i obsługę klienta w wymaganych językach, po pełną automatyzację sprzedaży, która odbywa się przy pomocy autorskiego systemu Clipperon, wykorzystującego algorytmy sztucznej inteligencji.

Nethansa

Badanie Cisco AppDynamics: 75% specjalistów IT na całym świecie przyznaje, że pandemia spowodowała większą złożoność technologii niż kiedykolwiek wcześniej

AppDynamics

Firma AppDynamics, będąca częścią Cisco, opublikowała najnowszą edycję globalnego badania Agents of Transformation. Główne wnioski dotyczą wpływu gwałtownego przyspieszenia cyfrowej transformacji na biznes, w odpowiedzi na pandemię COVID-19. Wyniki raportu ujawniają dramatyczny wzrost złożoności systemów IT spowodowany potrzebą pilnego wdrażania innowacji, która może szybko doprowadzić do niekontrolowanego „rozlania się” technologii w organizacjach. Badania potwierdzają również dużą potrzebę dokładnego obserwowania wszystkich systemów, z uwzględnieniem kontekstu biznesowego. Pomoże to specjalistom IT przebić się przez „szum” danych i dostrzec to, co jest najważniejsze z perspektywy ich organizacji.

W 2020 r. wiele firm zostało zmuszonych przestawić swój model działania na „digital-first” po to, aby przetrwać zawirowania i zminimalizować wpływ pandemii na kondycję ich biznesu. Często, to właśnie specjaliści IT stali na czele zmiany w organizacjach. Według raportu Agents of Transformation 2021: The Rise of Full Stack Observability, okres ten przyspieszył trzykrotnie projekty z zakresu cyfrowej transformacji, przyczyniając się do jeszcze większego obciążenia osób odpowiedzialnych za IT. 89% z nich przyznało, że czują się pod ogromną presją w pracy, a dodatkowo 84% stwierdziło, że mają problemy z rozdzieleniem życia prywatnego od zawodowego.

Nowe badanie przeprowadzone przez Cisco AppDynamics wskazuje, że szybka transformacja cyfrowa spowodowała ogromną złożoność pracy w działach IT. Zapytani o kluczowe czynniki wpływające na ich charakter pracy, specjaliści IT wymieniają:

  • Nowy zestaw priorytetów i wyzwań (80% odpowiedzi).
  • Rozproszenie technologii oraz mozaikę starszych systemów i rozwiązań chmurowych (78%).
  • Przyspieszenie w kierunku chmury (77%).
  • Mnogość działających niezależnie rozwiązań monitorujących (74%).

Wzrost złożoności procesów i systemów IT znacząco zwiększył również ilość generowanych danych, począwszy od aplikacji, poprzez infrastrukturę, aż po sieć i zabezpieczenia:

  • 85% specjalistów IT twierdzi, że szybkie uzyskanie istotnych informacji, w zalewie
    stale rosnącej ilości danych, w celu zidentyfikowania pierwotnych przyczyn problemów z wydajnością będzie stanowić poważne wyzwanie w nadchodzącym roku.
  • 75% ankietowanych stwierdziło, że już teraz ma trudności z zarządzaniem przytłaczającą ilością danych.

Dlatego też coraz częściej specjaliści IT poszukują ujednoliconego rozwiązania, które umożliwi lepszą widoczność całego środowiska IT w czasie rzeczywistym:

  • 95% specjalistów IT, którzy wzięli udział w badaniu twierdzi, że widoczność całego środowiska IT jest niezwykle istotna.
  • 96% wskazuje na negatywne konsekwencje braku widoczności i wglądu w cały stos technologiczny.

Podczas gdy większość osób odpowiedzialnych za technologię przyznaje, że zdolność do monitorowania środowiska IT jest ważna, aż 92% twierdzi, że umiejętność powiązania wydajności technologii z czynnikami biznesowymi, takimi jak doświadczenie klienta, transakcje sprzedaży czy przychody, będzie kluczowa w ciągu najbliższego roku. Ponadto, prawie trzy czwarte (73%) respondentów obawia się, że brak zdolności powiązania wydajności IT z wydajnością biznesową będzie miała negatywny wpływ na ich działalność w 2021 roku. Z kolei 96% przyznaje, że umiejętne połączenie wglądu w całe środowisko w czasie rzeczywistym z wynikami biznesowymi będzie niezbędna do zapewnienia najwyższej klasy doświadczeń cyfrowych i przyspieszenia cyfrowej transformacji.

Standardowe podejście do monitoringu całej infrastruktury informatycznej wiąże się z potrzebą analizy ogromnych ilości danych telemetrycznych. Specjaliści IT zdają sobie sprawę, że muszą przede wszystkim obserwować to, co ma znaczenie, stosując filtr „biznesowy”, dzięki czemu mogą szybko zlokalizować najbardziej istotne informacje i na ich podstawie podjąć odpowiednie działania.

Z raportu Cisco AppDynamics wynika również, że specjaliści odpowiedzialni za IT są w pełni świadomi, że mierzenie wydajności systemów IT musi być osadzone w odpowiednim kontekście danych biznesowych i w czasie rzeczywistym. Mimo to, dwie trzecie z nich (66%) nie dysponuje potrzebnymi zasobami i wsparciem w tej materii. Z kolei 96% wskazuje na co najmniej jedną barierę, którą ich organizacja musi pokonać, by przyjąć to nowe podejście.

Najnowsza odsłona serii badań AppDynamics Agents of Transformation jest dostępna tutaj.

Dostęp do bezpłatnego oprogramowania AppDynamics i wsparcia w ramach programu COVID-19 Project Assist.

Metodologia badań

Aby lepiej zrozumieć wyzwania przed jakimi stoją specjaliści IT w 2021 roku oraz ocenić celowość i konieczność ciągłego monitorowania całej infrastruktury w kontekście biznesowym, Cisco AppDynamics przeprowadziło kompleksowe globalne badanie, w którym wzięli udział zarówno specjaliści na poziomie zarządu i CIO, jak również przedstawiciele kierownictwa IT wyższego i średniego szczebla.

Wyniki badania opracowano na podstawie wywiadów z 1050 specjalistami IT w organizacjach o obrotach co najmniej 500 milionów USD. Wywiady przeprowadzono w 11 krajach: Australii, Kanadzie, Francji, Niemczech, Indiach, Japonii, Rosji, Singapurze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Respondenci pochodzą z różnych branż, w tym IT, usług finansowych, handlu detalicznego, sektora publicznego, produkcji i motoryzacji oraz mediów i komunikacji. Wszystkie badania zostały przeprowadzone przez Insight Avenue w grudniu 2020 r. i styczniu 2021 r.


Źródło: Dfusion

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak szybki i niezawodny hosting może pomóc w marketingu internetowym?

Hosting

Kiedy mówi się o hostingu, to akcentowany jest przede wszystkim jego wpływ na szybkość działania strony. Niekiedy wspomina się także o tym, że podczas dużego zainteresowania stroną, to właśnie hosting może okazać się wąskim gardłem – doprowadzając do trudności z wyświetlaniem strony. Często porusza się temat hostingu w kontekście kosztów, jakie trzeba ponieść podczas utrzymywania strony internetowej.

Jednak rzadko kiedy mówi się o tym, że odpowiednie parametry serwera są także bardzo istotne z perspektywy marketingu internetowego. A prawda jest taka, że to właśnie od hostingu mogą pośrednio zależeć Twoje sukcesy w promowaniu strony. Zobacz, w jaki sposób dobry serwer może wpłynąć na działania marketingowe.

Konwersja może zależeć od hostingu

Skuteczność kampanii marketingowych mierzy się m.in. za pomocą współczynnika konwersji. Pod tym pojęciem kryje się liczba wykonanych pożądanych akcji przez użytkowników w stosunku do liczby osób, które zapoznały się z ofertą na Twojej stronie. W związku z tym, jeżeli współczynnik ten wynosi 10%, może to oznaczać, że np. na 100 osób odwiedzających witrynę, 10 osób np. dokonało zakupu, założyło konto lub zapisało się do newslettera (w zależności od ustalonego celu konwersji).

Konwersja może być ustalana na różne sposoby. Pożądanym celem może być zapisanie się do newslettera, a może chodzić o sprzedaż produktu w sklepie. Jak się zapewne domyślasz – im wyższy współczynnik konwersji, tym wyższa skuteczność działań marketingowych.

A co ma do tego wszystkiego hosting? Otóż, może on mieć duży wpływ na to, czy dany użytkownik wykona pożądaną akcję, odwiedzając stronę lub widząc reklamę w wyszukiwarce. Od parametrów hostingu zależy bowiem w dużej mierze szybkość strony – a ona ma wpływ na UX (User Experience), czyli doświadczenie użytkownika. Ta z kolei przekłada się na konwersję.

To nie powinno być dla Ciebie zaskoczeniem – im dłużej strona się ładuje, tym większa szansa, że użytkownik po prostu sobie ją “odpuści”, zwiększając tzw. bounce rate. Tak samo będzie w przypadku wyświetlenia się jakichkolwiek błędów na stronie lub przy trudnościach z ładowaniem niektórych elementów graficznych.

Być może wcześniej nie przyszło Ci to do głowy, ale hosting może mieć wpływ także na skuteczność kampanii reklamowych w Google Ads. Dlaczego? Otóż Google w kampaniach linków sponsorowanych także premiuje strony o wysokiej jakości – a jednym z czynników mających wpływ na ten parametr jest właśnie szybkość ładowania.

Pamiętaj, że 53% użytkowników odrzuci stronę, która będzie ładować się dłużej niż 3 sekundy. Oczywiście wiele zależy od samego kodu źródłowego strony, jednak czy możesz sobie pozwolić na to, aby hosting – zamiast pomóc – generował kolejne milisekundy lub nawet sekundy opóźnień?

Tak prezentuje się wpływ szybkości ładowania strony na współczynnik konwersji (w ujęciu sieci Walmart) Źródło: Mateusz Mazurek

Serwer a pozycjonowanie

Aby zwiększyć swoją widoczność w Internecie stosuje się szeroko pojęte SEO, czyli pozycjonowanie. Na pozycję strony w wyszukiwarce wpływ ma bardzo dużo czynników. Czy wiesz o tym, że jednym z takich elementów jest właśnie hosting?

Jednym z czynników branych pod uwagę przez algorytmy wyszukiwarek jest szybkość ładowania strony. Wiesz już o tym, że to właśnie hosting jest jedną ze składowych, które mają wpływ na to, jak szybko wyświetli się dana witryna internetowa – im szybciej, tym lepiej dla Twojej pozycji w rankingu. Jednak to nie wszystko.

Algorytmy biorą pod uwagę także to, jak często Twoja strona jest nieosiągalna dla odwiedzających. Jeżeli jest ona często niedostępna – np. przez prace administracyjne, to może to zaszkodzić pozycji w wyszukiwarce. Wiedz o tym, że to właśnie wysoki uptime – czyli czas nieprzerwanej pracy serwerów – jest w stanie uchronić Cię przed problemami z częstą niedostępnością strony dla robotów Google’a.

Istotna jest także kwestia lokalizacji hostingu. Jeżeli planujesz swoją ekspansję na rynku polskim, to najlepiej sprawdzi się serwer umiejscowiony u nas w kraju. W ten sposób możesz liczyć na szybką reakcję ze strony hostingu. Miej przy tym na uwadze, że podczas wyszukiwania lokalnego nie bez znaczenia jest także polski adres IP serwera. Wyszukiwarka analizuje geolokalizację i uwzględnia ją podczas ustalania pozycji w rankingu.

Hosting a maile

Czy hosting może zaburzyć Twoją komunikację z klientem? Okazuje się, że tak. Niekiedy Twoi kontrahenci lub klienci mogą nie otrzymać wysyłanej wiadomość. Wysłany przez Ciebie e-mail po prostu wpadnie do SPAMu. Dlaczego tak się dzieje?

Coś takiego może mieć miejsce, jeżeli korzystasz ze skrzynki e-mailowej umieszczonej na hostingu, który nie cieszy się renomą. Jeżeli masz pecha i korzystasz właśnie z takiego adresu IP, to serwer odbiorcy od razu zakwalifikuje Cię do wiadomości niebezpiecznych.

Jak się przed tym przestrzec? Przede wszystkim korzystać z serwerów, które oferują rozwiązania zabezpieczające pocztę elektroniczną. Technologie takie jak SPF, DKIM czy DMARC, chronią Twoją pocztę przed wysyłaniem nieautoryzowanych wiadomości. Świadczy to nie tylko o wysokim standardzie hostingu w kontekście stosowanych zabezpieczeń – przede wszystkim zmniejsza to ryzyko, że serwer zostanie zakwalifikowany jako spamowy.

Bezpieczeństwo danych na serwerze a działania marketingowe

Jeżeli już jesteśmy przy temacie zabezpieczeń – nie można nie wspomnieć o kwestiach zabezpieczeń oferowanych przez hostingi. Jednym z nich jest certyfikat bezpieczeństwa SSL, który jest wykorzystywany do weryfikacji bezpieczeństwa strony internetowej przez przeglądarkę odwiedzającego. Dobrze, aby hosting umożliwiał także bezpłatne wystawienie i instalację takiego certyfikatu (a także jego odnawianie).

Dlaczego to takie ważne? Otóż, jeżeli na Twojej stronie jest zainstalowany SSL, to odbiorca będzie w stanie ją bezpiecznie wyświetlić – bez komunikatu o niezabezpieczonym połączeniu. To także ma wpływ na skuteczność kampanii płatnych oraz pozycjonowania Twojej strony.

Hosting
Źródło: Mateusz Mazurek

Zwróć także uwagę na temat bezpieczeństwa w kontekście ochrony danych osobowych. Pamiętaj, że prowadząc działania marketingowe, przetwarzasz dane osobowe użytkowników. Musisz zadbać o ich odpowiednie zabezpieczenie. Jeżeli przechowujesz je na serwerze, powinien on:

  • być odpowiednio zabezpieczony przed nieautoryzowanym dostępem
  • umożliwiać szybki dostęp do backupu – np. po awarii lub przypadkowym usunięciu danych.

Szybki i wygodny dostęp do backupu może uchronić Cię przed konsekwencjami usunięcia ważnych danych – w tym administrowanych przez Ciebie danych osobowych

Jak wybrać hosting wspomagający działania marketingowe?

Widzisz już, że hosting jest istotnym czynnikiem także w kontekście prowadzenia marketingu internetowego. Jeżeli chcesz zwiększyć skuteczność działań promocyjnych w sieci, to koniecznie zdecyduj się na hosting:

  • szybki – możesz to ocenić, analizując poszczególne parametry serwera. Zwróć uwagę na CPU (min. 1 rdzeń/1 GHz), pamięć operacyjną RAM (min. 1 GB RAM), typ dysków (SSD lub SSD NVMe są od kilkunastu do kilkudziesięciu razy szybsze od talerzowych HDD). Oprócz tego zobacz, czy hosting oferuje najnowszą wersję PHP, silniki pamięci podręcznej Redis lub Memcached oraz system oprogramowania serwera LiteSpeed.
  • wydajny – uważaj na wszelkiego rodzaju limity, mogące mieć wpływ na ograniczenie wyświetlania Twojej strony. Wysoki limit miesięcznego transferu (przynajmniej 200 GB – a najlepiej bez limitu) oraz limit dotyczący jednoczesnych połączeń PHP (10 to absolutne minimum) mogą uchronić stronę przed jej “wysypaniem się” przy dużym zainteresowaniu.
  • bezpieczny – powinien umożliwiać instalację certyfikatu SSL, zapewniać ochronę poczty elektronicznej (wspomniane już technologie SPF, DKIM czy DMARC, ale także korzystanie z list RBL i DNSBL, skupiających spamerskie adresy IP oraz domeny).
  • solidny – oferując wysoki uptime (czyli dostępność usługi). Umowa zawierająca SLA, czyli Service Level Agreement, zobowiązuje dostawcę usług hostingowych do zapewnienia dostępności serwera na określonym poziomie (np. 99,9 proc. w skali miesiąca).

Podczas wyboru serwera zwróć uwagę na tych kilka czynników. Dzięki temu zwiększysz szansę na osiągnięcie dobrych wyników w prowadzonych kampaniach. Pamiętaj, że serwer nie powinien być dla Ciebie ograniczeniem – więc dokładnie przyjrzyj się jego parametrom, zanim zdecydujesz się na daną ofertę.


Autor:

Mateusz Mazurek

Mateusz MazurekPrzedsiębiorca internetowy. Solopreneur. Wydawca i autor blogów. Twórca projektów internetowych, z których jednym jest ranking Jak Wybrać Hosting, w ramach którego testuje, sprawdza i recenzuje oferty hostingowe oraz pomaga wybrać serwer dla każdej działalności online – od hobbystycznego bloga po międzynarodowy e-commerce.

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Brakuje kobiet w STEM [RAPORT]

ręce na klawaiaturze

Mianem STEM określa się wszystkie dziedziny nauczania z obszarów nauki, technologii, inżynierii i matematyki. Określenie powstało z pierwszych liter angielskich odpowiedników tych słów, czyli science, technology, engineering i mathematics. Wyniki badania „Gender Gap po polsku” przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Stowarzyszenia Women in Technology pokazują, że kobiety sprawdzają się jako pracownicy w zawodach STEM tak samo dobrze jak mężczyźni. To przekonanie podziela niemal 50% mężczyzn i 59,5 % kobiet. Jednak reprezentacja kobiet w zawodach STEM jest znacznie niższa niż w pozostałych profesjach (tylko 26%-30% zależnie od wykształcenia, przy 42-43% dla ogółu).

W ten sposób definiujemy gender gap, czyli zjawisko opisujące skutki różnic w postrzeganiu i traktowaniu kobiet i mężczyzn, co przekłada się m.in. na niedoreprezentowanie. Nie dotyczy to wyłącznie różnic w poziomie wynagrodzeń czy stereotypowego myślenia o przewagach danej płci. Gender gap zawiera w sobie ocenę postaw, zachowań i zdolności dokonywaną przez pryzmat płci, a nie w oparciu o neutralne i obiektywne przesłanki. Ta stereotypizacja dotyczy zarówno życia prywatnego, jak i zawodowego.

Obecnie niemal w każdej firmie z obszaru nowych technologii, szczególnie w IT, widać znaczącą dysproporcję w liczbie kobiet i mężczyzn zatrudnionych na stanowiskach technicznych, specjalistycznych, a zwłaszcza liderskich. Wnioski płynące z badania „Gender Gap po polsku” utwierdzają nas w przekonaniu, że projekty takie jak Digit4Kids z programowaniem dla dziewczynek, cykl Go for IT, girl!, pomagający kobietom wejść do branży IT czy Lead IT, Lady!, którego celem jest wsparcie kobiet w podejmowaniu ról liderskich w IT oraz wspieranie ich w rozwoju tych kompetencji, to jedyny słuszny kierunek, nie tylko dla tej branży.

Anna Szwiec, szefowa Stowarzyszenia Women in Technology

Kobiety są wykształcone

W Polsce systematycznie rośnie liczba kobiet studiujących i kończących studia wyższe. Wśród pokolenia baby boomers na ten etap edukacji zdecydowało się 34% kobiet, podczas gdy w pokoleniu Y było ich aż 67%. Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku mężczyzn odsetek utrzymuje się na niemal tym samym poziomie – około 50%. Kobiety nie tylko chętniej studiują, ale też coraz częściej wybierają nauki ścisłe. Widoczny jest wzrost z poziomu 0% w pokoleniu baby boomers do 14,7% wśród urodzonych po 1980 r. W pokoleniu Y na kierunkach ścisłych studiowało nawet więcej kobiet niż mężczyzn (14,7 vs 13,7%)!

Tworzenie innowacyjnych rozwiązań wymaga zaangażowania ludzi o różnorodnych kompetencjach, sposobach myślenia i punktach widzenia. Nie wyobrażamy sobie naszej pracy bez udziału kobiet. Chcemy zachęcać kobiety, by wybierały pracę w branży IT. Dlatego zdecydowaliśmy się realizować wspólnie ze Stowarzyszeniem Women in Technology program Lead IT, Lady! skierowany do kobiet aktywnych w nowych technologiach. W zaplanowanym na dziewięć miesięcy projekcie bierze udział 14 kobiet, wybranych z ponad 250 kandydatek. Wierzymy, że właśnie tego typu projekty skutecznie poszerzają horyzonty i budują wiarę w siebie, a w konsekwencji pomagają kobietom odnaleźć swoje miejsce w STEM.

Daria Plona, HR Manager Grand Parade, partnera strategicznego projektu Lead IT, Lady!

STEM ma przyszłość

Wyniki badania gender gap pokazują, że branża STEM daje funkcjonującym w niej osobom dużo satysfakcji. Decyzję o ponownym wyborze takiego kierunku studiów podjęłoby ponad 46% kobiet i mężczyzn kształcących się w dziedzinie nauk ścisłych, technologii, matematyki i inżynierii. Dla porównania, wśród osób studiujących na kierunkach niezwiązanych ze STEM ponownie ten sam kierunek wybrałaby 1/3 badanych.

czy osoby chętnie wybierali by ten sam kierunek
źródło: contrust

Wyniki badania „Gender Gap po polsku” potwierdzają, że z pokolenia na pokolenie rośnie świadomość i śmiałość kobiet w zakresie wyboru studiów wyższych czy drogi zawodowej. Wśród reprezentantów pokolenia Y przy podejmowaniu decyzji o wyborze zawodu traci na znaczeniu presja otoczenia czy ukończona edukacja. Zaczynają za to przeważać argumenty racjonalne, takie jak zarobki w danej branży czy poczucie, że to zawód z przyszłością. Widać to szczególnie wśród kobiet i jest to doskonały początek drogi do zamknięcia gender gap w STEM w Polsce.

POBIERZ PEŁEN RAPORT GENDER GAP PO POLSKU 2020 


Źródło: informacja prasowa Stowarzyszenia Women in Technology

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Specjaliści Business Intelligence coraz bardziej poszukiwani i najlepiej opłacani w IT

kobieta programuje na laptopie

Kompleksowa analiza danych w firmach IT obejmuje dziś różnorodne obszary działania organizacji. Obecnie jest to nie tylko analiza wydajności, dostępności i jakości usług, ale również analiza efektywności zespołów, nie tylko deweloperskich. Dlatego firmy rozbudowują działy, w których pracownicy IT monitorują dane ze wszystkich obszarów funkcjonowania organizacji: od twardych danych, takich jak koszty czy przychody, po niematerialne obszary ich działalności, włączając w to wpływ działań podejmowanych przez zespoły projektowe na markę, jej odbiór i rozpoznawalność wśród grup docelowych. I właśnie tak rynek pracy dla specjalistów, którzy się tym na co dzień zawodowo zajmują, zbadał No Fluff Jobs, portal ofert pracy w branży IT.

Pracy w BI wciąż przybywa

Choć oferty dla osób posiadających wiedzę i doświadczenie w dziedzinach Business Intelligence, Machine Learning i Artificial Intelligence nadal stanowią około 5 proc. wszystkich ofert dla branży IT publikowanych w portalu nofluffjobs.com, to okazuje się, że wzrost zapotrzebowania na specjalistów z tych dziedzin rośnie w ostatnich latach. Między rokiem 2018 i 2020 liczba ogłoszeń o pracy dla nich wzrosła o 243 proc.

Warto zaznaczyć, że 49 proc. ogłoszeń z obszaru Business Intelligence (BI) – jak podaje No Fluff Jobs – dotyczy umów B2B. Jednak zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów z tej dziedziny wymaga od pracodawców elastyczności – może dlatego co 4. oferta (23 proc.) daje specjalistom możliwość wyboru pomiędzy kontraktem a etatem. Jedynie 3 proc. pracodawców oferuje umowę o dzieło lub zlecenie.

 

Kogo i gdzie szukają pracodawcy. Ile płacą specjalistom BI?

Pracodawcy w obszarach Business Intelligence chcą zatrudniać głównie seniorów i doświadczonych „wymiataczy” w powiązanych technologiach, ale oferują im dobre wynagrodzenie. Jak wynika z analizy No Fluff Jobs 70 proc. ofert pracy w tej dziedzinie kierowana jest do seniorów, 19 proc. do specjalistów średniozaawansowanych (mid) i 10 proc. dla ekspertów przewyższających poziom seniorski. Wniosek: praca dla juniorów w tym obszarze prawie nie występuje, a oferty dla nich stanowią jedynie 1 proc. wszystkich.

Zarobki specjalistów BI należą do najwyższych w branży IT, obok pracy w obszarze Security. Jeśli chodzi o specjalistów Big Data (specjalistów od przetwarzania danych o dużym wolumenie), to mogą oni liczyć na wynagrodzenie mieszczące się w przedziale od 16 000 do nawet 21 500 zł na umowie B2B. Jeśli wybiorą etat, wysokość pensji jest nieco niższa i sięga od 11 000 zł do 16 000 zł. Specjaliści z dziedziny Artificial Intelligence (AI) mogą liczyć na zarobki odpowiednio – na umowach w B2B w przedziale 14 500-18 200 zł, a na etacie 12 000 do 16 500 zł.

źródło: ROCKET SCIENCE Sp. z o.o.

Warto tu dodać, że największe zapotrzebowanie na informatyków specjalizujących się w obszarze BI według No Fluff Jobs występuje w Warszawie – aż 46 proc. ofert pochodzi właśnie z tego regionu. Na kolejnych miejscach są Kraków – 21 proc. ofert i Wrocław – 14 proc.

Oferty całkowicie zdalne (“fully remote”) w No Fluff Jobs stanowią już 17 proc. wszystkich z dziedzin Busienss Intelligence. Pracodawcy do momentu wybuchu pandemii sukcesywnie otwierali się na tryb pracy zdalnej i dziś już ponad 40 proc. spośród 3 500 ofert pracy dla specjalistów IT zawiera opcję pracy całkowicie zdalnej. Pod koniec roku 2019 ogłoszenia pracy zdalnej stanowiły jedynie 10 proc. wszystkich ogłoszeń publikowanych w portalu.

 

Tomasz Bujok z No Fluff Jobs

Pożądane stanowiska i języki programowania

Praca w obszarze BI w IT wymaga znajomości konkretnych języków programowania – specjalista BI musi na zaawansowanym poziomie znać języki Python, Java oraz SQL. Coraz częściej też w ofertach pracy z dziedziny BI pojawiają się wymagania (“must have”) dla języków Scala i R. Ponadto w cenie są specjaliści, którzy znają narzędzia Apache, w szczególności rozwiązanie Hadoop oraz tajniki przetwarzania rozproszonego, a także specjaliści, którzy sprawnie korzystają z narzędzia Ansible wykorzystywanego m.in. do automatyzacji procesów administracyjnych – wynika z analizy No Fluff Jobs.

źródło: ROCKET SCIENCE Sp. z o.o.

 

Jeśli chodzi o podział stanowisk w obszarze BI to 36,8 proc. ofert na specjalistów Big Data/AI dotyczy Big Data Engineer, niewiele mniej – Data Engineer. Oferty z zakresu Data Science czy Machine Learning stanowią odpowiednio 15,1 proc. i 10,5 proc. wszystkich ogłoszeń. Ciekawe dane płyną też z analizy popytu, czyli liczby aplikacji na jedną ofertę. Dla przykładu liczba aplikujących na jedno stanowisko w dziedzinie Data Science wynosi aż 43 osoby na jedno ogłoszenie.

Liczby przedstawione w analizie odzwierciedlają sytuację w tej gałęzi branży IT. I nic dziwnego, że firmy nie tylko płacą dużo, ale też oferują duże spectrum rozwoju zawodowego specjalistom BI.

Rozwiązania Business Intelligence otwierają drogę do szerszego działania nie tylko na poziomie monitoringu wydajności i jakości procesów i usług, ale są również punktem wyjścia do szeroko pojętej automatyzacji działań. Automatyzacja natomiast, najczęściej oznacza mniejsze koszty przy jednoczesnym osiąganiu lepszych wskaźników efektywnościowych.
Tomasz Bujok z No Fluff Jobs

 

*Uwzględnione w raporcie oferowane wysokości wynagrodzeń to stawki miesięczne brutto na umowie o pracę oraz netto na umowie B2B. Podane w badaniu wartości są medianą – co oznacza, że 50 proc. specjalistów zarabia mniej niż podana kwota, a 50 proc. więcej.


źródło: Informacja prasowa  ROCKET SCIENCE Sp. z o.o

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zarobki w branży IT – rosną płace, ale firmy stawiają na doświadczenie

programiści

Kluczowe dane z raportu:

  • Dla umów B2B średni poziom górnych widełek jest największy w Warszawie i wynosi 17.914 PLN.
  • Najwięcej ofert pracy dla kandydatów IT pojawia się w Warszawie (blisko 3.000), Krakowie (1.408),Wrocławiu (1.157), Poznaniu i Gdańsku (ponad 550 w każdym z miast).
  • Najbardziej poszukiwani są doświadczeni kandydaci – 84% a najmniej ofert kierowanych jest do juniorów – zaledwie 6%.

W świetle raportu „IT Market Snapshot Q3 2020” przygotowanego przez zespół inhire.io średnie zarobki w porównaniu z ubiegłym kwartałem wzrosły średnio o 10%. Analizując dane dotyczące umów B2B górne widełki zarobków w Warszawie osiągają kwotę rzędu 17.914 PLN. Niewiele mniej – 17.814 PLN – oferują gdańskie firmy. Kraków utrzymuje niezmiennie wysoki poziom zarobków na UoP wynoszący ok. 14.500 PLN.

Java Script najczęściej poszukiwany, Scala najwyżej wynagradzana

W porównaniu z ubiegłym kwartałem wciąż najpopularniejszymi językami programowania w publikowanych ofertach jest JavaScript (28%), Java (20%), Python (16%), PHP i Typescript (8%) oraz C# (7%). Widać również znaczące różnice w średniej wysokości wynagrodzenia w zależności od języka programowania, niezmiennie jednak najlepiej płatne są technologie związane z Big Data. Trzeci kwartał 2020 r. to czas wzrostu wynagrodzeń, które w Q2 spadły o około 10%. Obecnie wzrosty świadczą o powrocie do czasu sprzed wybuchu pandemii (Q1).

najpopularniejsze języki programowania
źródło: inhire.io

Najwyższe wynagrodzenia są oferowane programistom pracującym w języku Scala, który dotyczy jednak tylko 1% ofert. Na podium najbardziej dochodowych języków programowania znajduje się również Java i C. Jak wskazują analitycy inhire.io praktycznie zniknęły różnice w wynagrodzeniu zależnie od trybu pracy (zdalnej lub stacjonarnej), jednak ta sytuacja dotyczy jedynie osób na stanowisku Mid i Senior.

zarobki
źródło: inhire.io

Doświadczenie bardziej w cenie

Wyniki raportu „IT Market Snapshot Q3 2020” wyraźnie pokazują, że utrzymuje się zapotrzebowanie na doświadczonych specjalistów IT, a z rynku praktycznie zniknęły oferty pracy dla juniorów. W trzecim kwartale br. ponad 48% ofert pracy zaadresowanych było do pracowników posiadających co najmniej średnie doświadczenie zawodowo, a blisko 46% dotyczyło seniorów / ekspertów. Ofert przeznaczonych dla juniorów dotyczyło niespełna 6% wszystkich ogłoszeń.

Firmy coraz chętniej publikują ogłoszenia z uwzględnieniem widełek płacowych, jednak nadal ponad 2/3 pracodawców nie chce ujawniać kwot oferowanego wynagrodzenia. W sektorze IT, w związku z ogromną ilością ofert dla kandydatów, informacja o zarobkach stała jednym z ważniejszych czynników decyzyjnych w procesie rekrutacji. Mediana rozpiętości widełek w branży jest jednak dość wysoka – w uśrednieniu górne widełki niejednokrotnie stanowią nawet 145% tych dolnych.

Michał Gąszczyk, CEO platformy inhire.io

Warszawa nadal skupia najwięcej programistów

Ciekawe wygląda też kwestia publikowanych ofert z branży IT w poszczególnych miastach. Zwiększyła się znacznie (24%) zarówno liczba publikowanych ogłoszeń jak również się liczba publikujących firm (22%). W czołówce miast najaktywniej rekrutujących specjalistów IT wciąż znajduje się Warszawa, gdzie w Q3 2020 opublikowanych zostało prawie 3.000 ofert. Na kolejnych miejscach uplasował Kraków, Wrocław i Poznań.

średnie stawki
źródło: inhire.io

Szeroko rozumiana branża IT praktycznie wróciła do stanu sprzed pandemii i bardzo skutecznie przestawiła się na model pracy zdalnej. Wbrew wszelkim obawom związanych z drugą falą pandemii, Q3 okazał się dla specjalistów IT co najmniej łaskawy. Popyt na doświadczonych pracowników w branży stale rośnie, a proponowane stawki wciąż uznawane są za jedne z najwyższych.

Więcej informacji i danych znajdą Państwo w bezpłatnym raporcie na stronie:
https://inhire.io/insights/it-market-snapshot-q3-2020/


Źródło: Informacja prasowa inhire.io

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Od botnetów do phishingu – przegląd zagrożeń w 2020 roku

cyber ataki

W związku z intensyfikacją działań cyberprzestępców na znaczeniu zyskuje posiadanie możliwej do zastosowania w praktyce wiedzy o cyberzagrożeniach. Eksperci z firmy Fortinet przygotowali zestawienie najważniejszych z nich.

Domowe urządzenia jako brama do sieci firmy

W przeszłości zespoły ds. bezpieczeństwa koncentrowały się przede wszystkim na ochronie przed wyciekiem danych użytkowników przechowywanych w firmowym środowisku IT, a także zabezpieczeniu aplikacji i sieci przed niepowołanym dostępem.

Pandemia zmieniła to, a w czasie jej trwania nastąpił gwałtowny wzrost wykorzystania Internetu rzeczy oraz uzależnienia możliwości wykonywania pracy od sieci domowych i urządzeń klasy konsumenckiej, takich jak routery i modemy. Cyberprzestępcy szybko zwrócili na to uwagę.

Aamir Lakhani, główny analityk w FortiGuard Labs firmy Fortinet

Gwałtowne przejście na pracę zdalną sprawiło także, że konieczne stało się zwracanie większej uwagi na bezpieczeństwo urządzeń osobistych (smartfonów, tabletów czy laptopów) wykorzystywanych do łączności z siecią firmową. Dla przestępców stworzyły one wyjątkową szansę na zdobycie przyczółka w sieciach firmowych lub przynajmniej w sprzęcie łączącym się z tymi sieciami. Urządzenia prywatne mogą służyć np. do tworzenia dużych botnetów, następnie wykorzystywanych do przeprowadzania ataków typu DDoS (polegających na próbie uzyskania równoczesnego zdalnego dostępu do usługi z tysięcy komputerów, co skutkuje jej zablokowaniem) lub dystrybucji złośliwego oprogramowania skierowanego przeciwko przedsiębiorstwom.

Atakujący nie tylko coraz lepiej rozumieją niuanse techniczne, ale także mają dostęp do zaawansowanych narzędzi. Sprawia to, że ochrona rozproszonych zasobów przedsiębiorstwa stała się trudniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Na przykład, dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego cyberprzestępcy w pełni wykorzystują dostępne możliwości ataku i skutecznie omijają tradycyjne zabezpieczenia. Ze względu na postęp, jaki dokonał się w zakresie metod i technik ataków, zespoły IT starają się obecnie nie tylko reagować na podejrzane sytuacje, ale także nie dopuścić do zaatakowania wykorzystywanych w domu urządzeń Internetu rzeczy za pomocą ransomware’u czy phishingu.

Coraz bardziej wyrafinowane metody ataków

Ataki z wykorzystaniem oprogramowania ransomware zawsze stanowiły istotny problem dla przedsiębiorstw. W ciągu ostatnich kilku miesięcy stały się one jeszcze powszechniejsze i coraz bardziej kosztowne – zarówno pod względem czasu wstrzymania działalności zaatakowanej firmy, jak i wyrządzonych szkód. Dlaczego zatem zagrożenie tego rodzaju – od tak dawna popularne i skuteczne – ostatnio stało się jeszcze większym problemem?

Ransomware jest teraz jeszcze łatwiej dostępny dla przestępców za pośrednictwem czarnego rynku w sieci Darknet. Pojawiły się też nowe metody dystrybucji. Ransomware-as-a-service zaczął być dostępny jako usługa, niedroga i stosunkowo łatwa do wdrożenia.

Aamir Lakhani

Oprogramowanie ransomware jest wykrywane np. w załączonych do phishingowych maili dokumentach związanych z COVID-19. Do tej kategorii należą np. takie złośliwe narzędzia jak NetWalker, Ransomware-GVZ i szczególnie niebezpieczny CoViper.

Pod koniec pierwszego półrocza br. pojawiło się również kilka doniesień o prawdopodobnie powiązanych ze strukturami rządowymi różnych krajów grupach przestępczych atakujących placówki zaangażowane w badania związane z COVID-19 w Stanach Zjednoczonych i innych państwach. Hakerzy przenosili poufne dane na serwery publiczne i grozili ich upublicznieniem, jeśli nie zostanie zapłacony okup.

Jest to działanie, które zabezpiecza cyberprzestępców na wypadek, gdyby ofiary, zamiast poddać się żądaniom, próbowały samodzielnie odzyskać swoje dane np. z backupu.

Aamir Lakhani

W miarę jak zagrożenia ewoluują, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo muszą zapewnić sobie dostęp do gromadzonych w czasie rzeczywistym informacji o zagrożeniach. Obejmuje to również śledzenie na bieżąco narzędzi wykorzystywanych przez cyberprzestępców, np. w mediach społecznościowych oraz w Darknecie. Firmom ponadto zaleca się obecnie, aby wszystkie dane były zaszyfrowane na nośnikach oraz podczas ich transmisji przez sieć.

Phishing rozwija się dzięki uczeniu maszynowemu

W ramach oszustw phishingowych zazwyczaj wykorzystywane są działania socjotechniczne do wykradania informacji niczego niepodejrzewającym użytkownikom. Ofiara jest zachęcana do kliknięcia w link lub pobrania załącznika, który zawiera złośliwe oprogramowanie albo wymusza jego instalację.

W przeszłości wiele ataków phishingowych było bardzo prostych i łatwo było im zapobiec. Ostatnio jednak są znacznie bardziej wyrafinowane, bowiem ewoluowały w stronę atakowania najsłabszych ogniw znajdujących się na brzegu sieci biznesowych. Pracownicy w większości firm są obecnie lepiej poinformowani o zagrożeniach pochodzących z poczty elektronicznej i są ostrożniejsi wobec podejrzanych e-maili. Cyberprzestępcy zaczęli więc atakować niezabezpieczone sieci domowe i pracowników zdalnych, którym często brakowało niezbędnego przeszkolenia w zakresie cyberhigieny.

Większość ataków phishingowych bazuje na wykorzystywaniu złośliwego oprogramowania, takiego jak ransomware, wirusy i trojany zdalnego dostępu (Remote Access Trojan), które dają przestępcom zdalny dostęp do urządzeń końcowych i umożliwiają uruchomienie aplikacji wykorzystujących protokół RDP (Remote Desktop Protocol).

Ponadto, wielu hakerów wykorzystuje uczenie maszynowe do szybkiego tworzenia, testowania i rozpowszechniania złośliwych maili, które wywołują u odbiorców niepokój i nerwowe reakcje. Mogą oni analizować skuteczność różnych wersji zawartego w wiadomości tekstu i modyfikować je, aby maksymalizować zyski.

Kluczowe przeglądarki

Specjaliści ds. bezpieczeństwa powinni też zwrócić uwagę na fakt, że do 2020 r. to przeglądarki internetowe były kluczowym narzędziem wykorzystywanym do dostarczania złośliwego oprogramowania i trend ten prawdopodobnie utrzyma się. W związku z przejściem na pracę zdalną obserwowany jest spadek ruchu w sieciach korporacyjnych oraz wzrost ruchu w sieciach domowych. Z tego powodu menedżerowie przedsiębiorstw muszą nie tylko zapewnić zdalnym pracownikom szkolenia niezbędne do zabezpieczenia ich sieci osobistych i biznesowych, ale także wyposażyć ich w dodatkowe narzędzia, które pomogą wykryć i powstrzymać zaawansowane zagrożenia.

Skuteczna ochrona cyberprzestrzeni wymaga ciągłej czujności i zdolności dostosowywania się do zmieniających się zagrożeń. Bezpieczeństwo na stałe powinno być traktowane priorytetowo, a teraz nadszedł czas, aby rozważyć inwestycje w szersze, bardziej zaawansowane i bardziej elastyczne rozwiązania. Mając to na uwadze, koncentracja na ochronie sieci pracowników zdalnych powinna znaleźć się na szczycie listy rzeczy do zrobienia.

Aamir Lakhani


Źródło: Informacja prasowa SAROTA PR

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF