#byćsobą — życie na własnych warunkach

Fot. Jakub Borkowski

Ona — na co dzień zajmuje się inspirowaniem właścicieli firm i zarządów do tego, by mieli odwagę być sobą. Uczy efektywnych wystąpień publicznych, autoprezentacji i budowania relacji win-win. On podnosi efektywność dużych firm i zespołów, uzdrawia relacje w zespołach biznesowych i uczy innych jak żyć świadomie. Pomaga zwiększyć wartość firmy poprzez zaangażowanie i wzrost motywacji pracowników. Razem — eksperci od świadomego odbierania rzeczywistości, programów mentoringowych dla firm i bycia najprawdziwszą wersją siebie, a poza tym energiczne, twórcze i inspirujące małżeństwo. W rozmowie z Joanną Janowicz i Piotrem Strzyżewskim dowiadujemy się, co zadecydowało o powstaniu projektu #byćsobą i co to tak naprawdę znaczy.

Czym jest bycie sobą?

Piotr Strzyżewski: To życie na własnych warunkach i znacznie większym potencjale. To życie na podstawie pasji, lekkości i szczęścia. To akceptacja w miejsce walki z rzeczywistością. To sukces oparty na zdrowym balansie pomiędzy osiąganiem a byciem. To bycie uważnym i świadomym siebie, swoich emocji, swojego ciała, umysłu i pragnień duszy. To odrzucanie, warstwa po warstwie, nieprzydatnych przekonań – jak starych programów w komputerze. Zauważ taki schemat: kiedy myślisz o czymś w dany sposób, pojawia się emocja. Emocja powoduje produkcję hormonów, całą burzę chemiczną, która dosłownie zmienia twoje ciało. Następnie pojawia się zachowanie, a stale powtarzane zachowanie zamieniają się w nawyk. Co tworzą lata nawyków? Osobowość. Załóżmy, że masz teraz 30 lat i masz osobowość, jaką masz. Tylko czy świadomie ją wybrałaś? A co stanie się, gdy trwale zmienisz przekonania i nawyki? Czy będziesz miała lepsze życie?

Jaka jest rola świadomości w życiu człowieka i co ta świadomość tak naprawdę oznacza?

Joanna Janowicz: Wysoka świadomość to wolność od schematów, stereotypów i przede wszystkim od starych ograniczających programów opartych na emocjach lęku, smutku, podporządkowania się, umniejszania sobie, niesłuchania swoich potrzeb i uciekania. To często nawet nie twoje emocje, skopiowałaś je tak dawno temu, że nawet nie pamiętasz już, kiedy i od kogo. Zauważ kolosalną różnicę między życiem na własnych warunkach, kiedy robisz coś, co kochasz i żyjesz pasją, a postawą „nie lubię tego, co robię, ale muszę pracować, bo mam apartament na kredyt”. Zamiast pasji, życie napędzane jest wtedy przez lęk i nie daje radości, niezależnie od stanu posiadania i najwyższych stanowisk. Społeczeństwo poszło w stronę ekstremum: mieć, kosztem być. Wciąż większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że sposób na życie, który przyjmują, jest warunkowany wieloma czynnikami i sytuacjami z lat wcześniejszych lub kulturowo. Wyobraź sobie kobietę, która całe dorosłe życie walczy: o pozycję, o stanowisko, o awans, o lepszy dom. Przyjmuje postawę liderki, twardej babki, która ze wszystkim sobie poradzi i jest „tak samo dobra, jak facet”. Czasem nawet zakłada krawat, bo tak jest „ładnie”. Nie lubi, gdy otwiera jej się drzwi i sama kupuje sobie samochód. Mówi, że jest silna i kolekcjonuje sukcesy. Mówi też, że mężczyźni są słabi i się jej boją. I nie może zbudować szczęśliwego związku. Jak myślisz, co podpowiada jej świadomość? Oczywiście bądź silna, niezależna, walcz, bo inaczej świat Cię skrzywdzi. Sama tego nie wymyśliła, to przekonania, których często nawet nie jest świadoma. Mogą być związane z rodziną, szkołą, otoczeniem. Tylko jak wiele pięknych chwil gubi walcząc? Ceną za zwycięstwo w tej grze bywa samotność i poczucie zmarnowanego czasu.

PS: Dla równowagi płci, wyobraź sobie mężczyznę. Ma wielkie możliwości w biznesie, sytuacja mu sprzyja, on sam jest szanowany i ma uznanie w branży. Jest o włos od wielkiego sukcesu, ale ciągle o włos. Kobiety podziwiają jego elokwencję i klasę. Prawdziwy dżentelmen, który zawsze prowadzi rozmowy na poziomie i nie podnosi głosu. Chodzi majestatycznie i nigdy nie okazuje emocji. Mówi, że lubi otaczać się spokojem i ciszą, ale ten spokój zaczyna się burzyć. Cisza zaczyna dźwięczeć w uszach, a w głowie coś kipi. Życie nie przynosi spełnienia, dzieci irytują, a żona nudzi. Nigdy nie płacze. Nie umie. Skąd wie, że nie wypada? Że nie można? Jego świadomość też ma swój stary program, który powoduje dysonans pomiędzy tym, co wyraża, a tym, czego pragnie. Emocje chcą być wyrażone. Bycie sobą to słuchanie bardziej siebie niż poleganie na przekazach z zewnątrz. Chodzi także o balans – kiedy wyjedziesz już z myjni czystym autem, czas na higienę swoich emocji i słuchania siebie (nazwij to, jak chcesz – intuicja, dusza, spójność, obecność).

Fot. Jakub Borkowski
Fot. Jakub Borkowski

Jaka jest różnica między byciem sobą a świadomym byciem sobą? Czy mówiąc “robię to, ponieważ jestem sobą,” nie próbujemy czasem przekonać do tego samych siebie?

JJ: Ludzie zadają sobie zbyt dużo pytań. Czy powinienem to robić? Co powiedzą inni? Czy to dobry czas? Zamiast robić, to, co czują. Lekceważy się przeczucie i intuicję, które dokładnie podpowiadają, co jest dla Ciebie dobre. Intuicyjny umysł jest świętym darem, umysł racjonalny jest jego wiernym sługą. Stworzyliśmy społeczeństwo, które szanuje sługę, a zapomina o darze. To słowa Alberta Einsteina.

PS: Zaczynasz żyć świadomie będąc sobą, kiedy wykorzystujesz swój potencjał, kiedy żyjesz na własnych warunkach. Wtedy, kiedy widzisz i czujesz połączenie ze światem, i wnosisz w niego swój wkład. Z drugiej strony uleganie niskim emocjom tworzysz na poziomie ego. W jednym z rozdziałów mówimy o tym, że u każdego człowieka w momencie, gdy ego uwierzyło, że może kontrolować rzeczywistość i że świat powinien być dokładnie taki, jakiego oczekuje, zaczyna się walka. O wolność. O bycie sobą. O życie w zgodzie z intuicją. I właśnie to, o czym mówisz – przekonywanie siebie na poziomie racjonalnym zamiast podążania za głosem serca. Walka zawsze męczy, zawsze boli. Kiedy dostrzegasz jej bezsens, zaczynasz wychodzić z własnych ograniczeń. To czas, kiedy przestajesz się szarpać, żyć w stresie, a zaczynasz tworzyć świat na nowo, coraz częściej odpuszczasz, po to, żeby usłyszeć siebie. To jest prawdziwa wygrana i bycie sobą.  

Biorąc pod uwagę, czym zajmujecie się zawodowo, książka była prawdopodobnie kwestią czasu. Czy napisanie jej było dla Was dużym wyzwaniem?

JJ: Nie chciałam traktować napisania książki jako wyzwania, elementu strategii albo projektu. Obydwoje rozwijamy ludzi, firmy, ale też przede wszystkim siebie. W ubiegłym roku przeznaczyliśmy ponad 300 godzin na warsztaty i szkolenia, które są wartością dla nas personalnie, ale przede wszystkim powiększają nasz zakres wiedzy i możliwości pracy z emocjami i osobowością. Książka jest naturalnym etapem w naszym życiu. Jest elementem misji. Ja inspiruję ludzi do tego, by mieli odwagę być sobą i żyć życiem o wysokiej jakości. Autentyczność nie może być luksusem. Jest naturalną postawą człowieka, który żyje w poczuciu szacunku do samego siebie.

Piotr wierzy, że organizacja jest zdrowa, pod warunkiem, że ma zdrowe zespoły, a zdrowe zespoły, to zdrowe jednostki i uważność na emocje swoje i drugiej osoby. Tylko wtedy, gdy ludzie wykorzystują swój prawdziwy potencjał, pracują we wspierającym otoczeniu i łączy ich wyższy cel, który kształtuje organizację biznesowo, można mówić o zdrowej organizacji. Pokolenie dwudziestolatków obserwując swoich rodziców, szybko zrozumiało, że bieganie dla samego posiadania nie jest tym, co niesie spełnienie i satysfakcję. Nasze pokolenie trochę się wkręciło. Zbudowaliśmy domy, zapełniliśmy garaże, jeździmy trzy razy w roku na wakacje, a problem wypalenia zawodowego, zagubienia, czy nawet depresji dotyczy 350 milionów ludzi na świecie.* Nie generalizuję, ale większość chorób, które mamy, to efekt wielu lat życia życiem wbrew sobie. Ludzie zgadzają się na toksycznego szefa w imię prestiżu wynikającego z pozycji społecznej, albo nie zmieniają niczego w życiu, w myśl że gdzieś indziej może być gorzej. Ego i niskie poczucie wartości rządzą, ale to złe zarządzanie.

PS: To jest dziś niezwykle ważne, by siebie dostrzec. Dostrzec swoje priorytety, sens wstawania rano z łóżka. Jeśli myśl o naradzie zarządu albo spotkaniu z klientem, sprawiają, że ogarnia Cię stres i zniechęcenie, to znaczy, że robisz coś w niezgodzie z samym sobą. Niedawno znajomy wydawca, po przeczytaniu #ByćSobą powiedział, że udała nam się rzecz bardzo trudna, ponieważ stworzyliśmy książkę, która łączy różne grupy docelowe. Jeśli trafi do rąk 18-latka, który dostał ją na urodziny, to ta treść go zaangażuje, a z drugiej strony, weźmie ją manager z konkretnym stażem i dla niego będzie to bardzo konkretna wartość. I jeśli będziesz się rozwijać, a za rok, dwa jeszcze raz po nią sięgniesz, to będzie tak, jak gdybyś jej nigdy nie czytała. Głębiej ją zinterpretujesz.

Książka zawiera mocne przesłania i idee, ale też rozmowy o szczęściu m.in. z Rayem Wilsonem, Grażyną Wolszczak, czy Tomkiem Zimochem. W efekcie jest piękną i inspirującą publikacją, która pomaga żyć szczęśliwie i w ogóle nie przypomina poradnika. Skłania zaś do głębokich przemyśleń. Jak udało Wam się stworzyć tak lekką i przyjemną książkę, która porusza tak ważne tematy?

PS: Taka opinia nas cieszy, ponieważ o ten efekt nam chodziło. Wiedzieliśmy, że nie będzie to klasyczny poradnik z radami „wiem, przeżyłem i teraz wam powiem”, ale znacznie szersze spojrzenie. Choć obydwoje mamy za sobą, i wspaniałe, i bardzo trudne doświadczenia, które otworzyły nas na zmiany, nie chcieliśmy wskazywać drogi, tym bardziej że jest ich wiele. Zależało nam na zabraniu czytelnika w podróż po możliwościach. Bo #ByćSobą to zbiór filozofii, mechanizmów, przykładów, historii, które mają zainspirować do zmiany myślenia, innego spojrzenia, własnego zdania. To książka o radości życia, więc czyta się ją bardzo dobrze i wciąga w ciekawy świat.

JJ: Jest w niej wiele ćwiczeń, które pomagają uzyskać inną perspektywę myślową. Bardzo otwierają. I one nie są łatwe (śmiech), ale ulga i zachwyt po dotarciu w jakieś ważne dla siebie miejsce wewnątrz siebie, sprawia, że publikacja ma opinię rozwojowej, a nie poradnikowej. Właśnie dla lekkości i wyrazistości przekazu, zaprosiliśmy też ludzi, których znamy, a większość czytelników kojarzy i ceni. Mówią o prywatności, o swoich wyborach, mentalnych znakach zapytania i poszukiwaniu siebie. O szczęściu, czym dla nich jest i jak po nie sięgać. Oni też dokonują wyborów życiowych.

W książce znajdziemy propozycje zadań do wykonania. Wiemy, że często ludzie tłumaczą się brakiem czasu i odpuszczają. Jakie znaczenie mają zadania w Waszej książce, w kontekście zrozumienia tego, co znaczy #ByćSobą i zastosowania tego w rzeczywistości? Czy nie wykonując ich, możemy wynieść z lektury taką samą wartość?

JJ: To trochę, jak pójść na spotkanie wśród przyjaciół z przekonaniem: „teraz ja będę sobie słuchał muzyki, a z ludźmi nie chce mi się dziś rozmawiać”. Tak może się zdarzyć, więc zadania można też wykonać w innym momencie, ale pominięcie ich – podobnie jak mądre rozmowy z przyjaciółmi – pozbawi Cię bardzo dużej wartości. Obie te sytuacje, pominięcie ludzi i ćwiczeń, pokazują, że jest jakaś niechęć do głębszych aktywności. Jeśli to się powtarza i obserwujesz powierzchowność w podejściu, brak zaangażowania, to warto zastanowić się, skąd taka postawa się bierze.

PS: Czy zmotywowanie się do tego, na czym Ci zależy, jest rzeczywiście takie trudne? Najczęściej to ego prowokuje do nieczytania. Dlaczego? Bo doskonale zdaje sobie sprawę, że może przestać być na pierwszym planie, a ego lubi pierwszy plan. Kiedy człowiek podwyższa swoją świadomość, ma narzędzia i wiedzę, widzi zdecydowanie więcej. Czasem wystarczy kilka słów, konkretna postawa mentalna lub nawet fizyczna, jedno przekonanie i wyłapujemy schematy, które tego człowieka ograniczają. Brak otwartości na pracę ze sobą, zrobienie ćwiczeń, analizę siebie, biznesu, oznacza lęk przed odkryciem. Człowiek boi się tego, co schowane pod pięknym dywanem, a każdy z nas ma za sobą doświadczenia, które nas kształtują. Czasem wspierają, a czasem diametralnie hamują. Kultura promuje myślenie już od wczesnych lat szkolnych, liceum kończysz zapakowany po brzegi wiedzą z chemii, fizyki, historii, a nie znasz siebie, nie wiesz co to wgląd i czujesz dyskomfort na myśl o głębszej relacji z samym sobą. Nic dziwnego, że prawdziwy rozwój odkładasz na później.

Fot. Jakub Borkowski
Fot. Jakub Borkowski

Czy książka to ostatni etap projektu, czy trwają albo są przewidziane jeszcze jakieś inne działania?

PS: Archetypowo ja jestem 100% odkrywcą, który stale poszukuje nowego, a Joanna jest magikiem, który zmienia i transformuje, więc globalnie mamy inne oczekiwania i cele do zrealizowania, ale łączy nas idea patrzenia na świat przez pryzmat autentyczności i zgody z samym sobą. To oznacza, że odkrywanie i transformacja będą trwały. Teraz pracujemy strategicznie nad kolejnymi działaniami. Chcemy, by większa część projektów była możliwa do zrealizowania z różnych miejsc na świecie. To wymaga dużo czasu i zaangażowania, więc pracujemy nad tym. W planie jest kolejna książka, kilka projektów on-line i roczny mentoring dla osób, które chcą poszerzyć życiową przestrzeń i swobodę.

JJ: Pisanie łączymy z codziennymi aktywnościami. Piotr prowadzi długofalowe projekty strategiczne dla firm, które rozumieją koncept zdrowia organizacji i w ten sposób realizują cele zwiększania pozycji rynkowej oraz budowania przewagi konkurencyjnej. Dobrze jest obserwować jak banki, firmy motoryzacyjne, czy duże produkcje otwierają się w tej materii. Obydwoje zarządzamy także projektami otwartymi. Mój flagowy to Extreme Public Speaking na koronie stadionu poznańskiego. Dziś rozsądny manager nie może odpuścić umiejętności mówienia do ludzi, bo ludzie nie będą chcieli za nim podążać. Pokazuję system, który pozwala na swobodę przemawiania, uczę, jak zarządzać emocjami swoimi i publiki, no a praca z ograniczeniami sięga samego dachu stadionu.

PS: Sam bardzo cieszę się na nową edycję warsztatu, który uruchamiamy w czerwcu. Jest połączony z książką i ma tą samą nazwę: #ByćSobą. Żyć tak, by niczego nie żałować. Pozwala na istne laboratorium pracy z emocjami, celami, starymi programami, szczęściem i świadomością. Gdzieś w tym wszystkim musi być jeszcze miejsce na nasz rozwój, jogę, medytację, wakeboard, nurkowanie, deskę w górach i na nie robienie nic… No i na kolejne książki o tym, jak lepiej żyć i budować świadomość – nie tylko człowieka, zespołów, firm, ale także nas wszystkich. Pokazywanie, że zamiast zarządzania przez ego, ważniejsze jest odczuwanie siły humanity.

JJ: Jesteśmy aktywni, ale staramy się żyć powoli. Poznawać życie z perspektywy mądrych ludzi z innych kultur. Dotykać nowego. Nie budzić się codziennie z tym samym planem praca-dom. Widzieć, zauważać, nie biec. Nie interesuje nas pierwsze miejsce. Interesuje nas miejsce najlepsze.

Piotrze, na Twojej stronie www możemy znaleźć informację, że jednym z Twoich marzeń jest napisanie 10 książek w ciągu 10 lat. Książek, które będą pomagać ludziom w zakresie wzrostu świadomości w życiu codziennym i zawodowym. Czy macie jeszcze jakieś wspólne plany książkowe na najbliższy czas?

PS: W ciągu roku pracuję z tysiącami ludzi. Widzę, jakie mają potrzeby, jak transformują swoje postawy życiowe, przekonania i jak zaczynają lepiej żyć. Widzę schematy i widzę systemowe rozwiązania. Wybiegam też myślami, jak budować przyszłość humanity. Jestem przekonany, że 90% sukcesu to zmiana paradygmatów bardzo już przestarzałej edukacji szkolnej. #ByćSobą to pierwsza książka, która odpowiada na wiele pytań i inspiruje do uważności. Jednak mam już spisane rozdziały i pomysły na kolejne 3 książki, a kiedy jestem na flow, pisanie, czy nagrywanie tego, co chcę powiedzieć, przychodzi z łatwością i lekkością. Kiedy wdrożymy już biznes mocniej oparty na systemie on-line, na pisanie będę miał znacznie więcej czasu. Na pewno nie jest to jedyna nasza wspólna książka. Fajnie nam poszło (uśmiech).

Jak to zatem jest razem pracować, pisać, rozwijać się, realizować pasje? Czy robienie tak wielu rzeczy razem to nie za dużo dla pary?

JJ: Obok tych wspólnych, każdy z nas ma swoje własne cele, plany i rzeczy ważne do zrealizowania. W jednej recenzji o nas, jako autorach książki powiedziano, że jest całe mnóstwo par, które wiele osiągają w biznesie, ale na polu bycia razem zaczynają się gubić i ich indywidualne ścieżki się nie łączą. A w życiu przecież chodzi o to, by ludzie rozwijali świadomość razem, żeby się rozumieli, wspierali i cieszyli życiem. Podano nas jako dobry przykład pary, która świadomie kieruje swoim życiem. To miłe. Pracujemy nad tym.

PS: Każde z nas jest indywidualnością. Mówimy w książce, że wiele czynności życiowych dzieje się z rozpędu, bo kierowane są stereotypem, modą, przyzwyczajeniami, kulturą. My w naszym życiu staramy się kierować radością. Jak dziecko – wszystko, co sprawia nam radość — bierzemy! Każdego dnia wybieramy więc radość i tworzymy takie nasze laboratorium do umacniania osobowości i bycia autentycznym.

 

*John Geddes, profesor psychiatrii epidemiologicznej z Uniwersytetu Oxford

 

Anita Florek

Kim się stajesz, gdy zabijasz smoka?

To historia dla ludzi o dużej wyobraźni i szerokich horyzontach, tych, którzy dążą do tego, by swoje życie przeżyć według własnego pomysłu. Na chwilę opuścisz znaną Ci cywilizację, by przenieść się w odległy świat, który doskonale pomaga zrozumieć świat, który właśnie teraz Cię otacza.

Pewnego dnia smok zrobił swoje gniazdo na źródle, z którego woda zaopatrywała całe miasto. Aby przetrwać, mieszkańcy codziennie musieli wypędzać smoka z jego gniazda, na czas, gdy nabierali wodę. Każdego dnia oferowali smokowi owcę lub kobietę. Ofiara była wybierana przez losowanie. Aż pewnego razu wypadło na księżniczkę.

Jej ojciec, zamożny i potężny monarcha żebrał o jej życie. Bez rezultatu. W dniu, w którym księżniczka miała być złożona w ofierze smokowi, do miasta przybył święty Jerzy. Dalszej części możesz się domyślać lub ją dobrze znasz. Święty Jerzy pokonał smoka włócznią.

Ta legenda reprezentuje bohatera i sposób myślenia naszej zachodniej kultury. Zatem, czy poprzez zabicie smoka jesteś bliżej siebie? Czy to najlepszy wzorzec działania? A jak podobna legenda może brzmieć we wschodniej kulturze? I kto zostaje bohaterem na przykład w Tybecie?

Zanim zaczniemy, żebyś dobrze odebrał i zrozumiał sens przekazu, słowo daimon z greckiego oznacza posłańca, ducha przewodnika, boską istotę i opiekuna, któremu możesz zaufać. Już wiesz, więc zaczynamy.

Przenieśmy się zatem tam, gdzie będziesz mógł poznać Maczig Labdron, tybetańską joginię z XI wieku, która wraz z kilkoma siostrami duchowymi otrzymała inicjację od swojego nauczyciela Lamy Sonama. W tym czasie, w stawie mieszkał naga, obdarzony wielką mocą wodny duch. Wierzono, że mityczne, kapryśne istoty powodują zamęt i wywołują choroby, gdy tylko ktoś naruszy ich spokój.

Ten akurat naga był tak przerażający, że okoliczni mieszkańcy nie śmieli nawet na staw spoglądać! Otóż duch wodny uznał przybycie młodej Maczig za otwartą konfrontację i zaczął jej grozić, jednak ona się nie zlękła. Duch wpadł w złość, zebrał wielką armię nagów z okolicy, żeby pokazać Maczig swoją siłę.

Na widok przerażających zjaw, Maczig zamieniła swoje ciało w pożywienie składane w ofierze i jak mówi jej biografia, zjawy nie mogły jej pożreć, gdyż była wolna od ego. Nagowie nie tylko wyzbyli się agresji, ale złożyli Maczig obietnicę, że nie będą krzywdzić ani jej, ani innych istot, przysięgli ją chronić, służyć jej i każdemu, kto podąży drogą jej nauk.

Zamiast wypowiadać demonom walkę, Maczig ofiarowała im z niewzruszonym współczuciem własne ciało i w ten sposób zamieniła je w swoich sprzymierzeńców, jak możesz przeczytać w fascynującej książce Lamy Tsultrim Allione  „Nakarmić swoje demony”.

Wracając do naszych czasów, muszę dodać, że nagowie żyją dziś także w górach Asamu, jako prymitywne plemiona, do niedawna łowców głów.

Zastanawiałeś się nad tym, jakie nierozwiązane problemy [demony, cienie] niesie ze sobą kultura zachodnia? Nadwaga, bieda, sukces jako wyznacznik szczęścia?

Uważaj. Skłonność do zabijania problemów bez wchodzenia z nimi w interakcje, sprawia, że nie możesz ich poznać i zamienić w sprzymierzeńców. Walczysz ze stresem, złością, niską samooceną. Mamy walkę z biedą. Wojnę z terroryzmem. To tabletka na ból bez zrozumienia przyczyny.

Kiedy jedzenie staje się Twoją obsesją, kiedy tęsknisz za idealnym partnerem albo nieustannie myślisz o zapaleniu papierosa, dodajesz swoim demonom sił, gdyż tak naprawdę nie poświęcasz uwagi potrzebom, które się pod nimi kryją. Ale

W chwili jednak, gdy je zauważysz i usłyszysz wołanie wydobywające się spod Twoich pragnień, będziesz mógł nauczyć się zaspokajać prawdziwe potrzeby demona, zamiast ulegać jego zachciankom lub z nim walczyć. Nasycony demon znika. [Tsultrim Allione, Nakarmić swoje demony]

[Zadanie na dziś]

To bardzo mocny i emocjonujący temat. Zrób listę 3 swoich problemów, których przyczynę chcesz zrozumieć, poznać i zaakceptować. Takich, z którymi walczysz już od dawna i teraz wiesz, że walka nie przynosi pożądanych rezultatów. Może dziesiąty raz rzucasz i walczysz z paleniem? Z zaciekłością stajesz kolejny rok z rzędu na wadze?

Zamiast tego spróbuj zrozumieć przyczyny i źródło problemu. Jakie emocje są pod spodem? Dlaczego tak naprawdę palisz lub się objadasz? Co sobie w ten sposób dajesz? Jaki głód dzięki temu nasycasz? Na początku zobaczysz subtelne emocje, ale po kilku dniach dojdziesz do wprawy i zrozumiesz więcej. Daj sobie czas. Powoli. Zapytaj siebie o prawdziwe potrzeby. Odpowiedzi przyjdą z czasem.

I teraz najważniejsze na dziś.

Bycie sobą to nie walka. Bycie sobą to akceptacja i zrozumienie. Tak, aby zyskiwać sprzymierzeńców tam, gdzie do tej pory widziałeś wrogów i słabości. Twój smok może być Twoim największym przyjacielem.

Materiał pochodzi z 4 dnia z cyklu #100dniByciaSoba, który dodaje mocy w dążeniu do życia, jakim naprawdę chcesz żyć, przy założeniu, które stawiam, że bycie sobą oznacza:
– poczucie dumy
– poczucie szczęścia
– poczucie spójności
– poczucie spełnienia
– poczucie odwagi
w życiu prywatnym i zawodowym w obszarach: biznes, miłość, przyjaźń, zdrowie, pasje i misja życiowa.
Znajdziesz tu przykłady ludzi znanych, zasady różnych szkół i filozofii, ćwiczenia do praktykowania i moje własne case’y, którymi chcę się z Tobą podzielić. Wszystkie DniByciaSobą dostępne są na: https://www.facebook.com/joanna.janowiczstrzyzewska

Pozdrawiam i zapraszam <3


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kim właściwie jesteś? Przeżyj 100 dni bycia sobą

trampki

Bycie sobą jest wymagające. Rzecz jasna wobec siebie w największej mierze.  Wiesz o tym, jeśli każdego dnia wykonujesz pracę, by żyć życiem, które naprawdę cię uszczęśliwia. To trudne. Każdego dnia stajesz przed wieloma wyborami, które świadomie dokonane sprawiają, że czujesz się wolny lub wprost przeciwnie. Wkręcony w pędzący świat, biegniesz ile sił, nie mając czasu, by się rozejrzeć, nie wiedząc, gdzie jest cel i kim naprawdę jesteś.

Bycie sobą, a więc bycie autentycznym oznacza:
– poczucie dumy
– poczucie szczęścia
– poczucie spójności
– poczucie spełnienia
– poczucie odwagi,
które towarzyszy w życiu prywatnym i zawodowym w 6 obszarach: biznes, miłość, przyjaźń, zdrowie, pasje i misja życiowa.

Gdzie jest Twój scenariusz?

Jeden z najbardziej wpływowych psychologów i terapeutów XX wieku, Carl Rogers używał pojęcia autentyczność, która według niego oznaczała bycie autorem własnego życia.

Postrzegał to jako żmudny proces nieustannego dążenia do równowagi w zaspokajaniu własnych potrzeb, przy jednoczesnym życiu z innymi ludźmi w taki sposób, który spełnia potrzeby tych wzajemnych relacji.

W takim rozumieniu autentyczność wymaga, aby człowiek znał siebie, miał świadomość swoich wewnętrznych stanów emocjonalnych i posiadał zdolność szczerego wyrażania tych emocji wobec innych.

Dla Rogersa oznaczało to umiejętność zachowania swego rodzaju „spójności” [congruency], umożliwiającej „dobre życie”, które według niego wiązało się z większym poczuciem celowości i sensu oraz z nieustannym dążeniem do coraz większej autentyczności w każdym momencie.

Stephen Joseph w „Autentyczność. Jak być sobą i dlaczego jest to ważne”

Życie nie polega na porównywaniu

Czy kojarzycie Helen Keller, która w wieku dwóch lat straciła zarówno wzrok, jak i słuch, a osiągnęła mistrzostwo w walce o prawa osób niepełnosprawnych?  A Joannę D’Arc, która została przywódczynią ludzi w czasach, gdy kobiety kwestionujące autorytety palono na stosach? A Bill Gates? Wyrzucony z college’u zmienił świat i wprowadził ludzkość w erę komputerów, a od 2006 roku, gdy opuścił Microsoft, poświęca znaczną część czasu i zasobów na zwalczanie chorób i poprawę edukacji na całym świecie. John F. Kennedy dzięki wizji człowieka na księżycu, zjednoczył naród i zainicjował epokę lotów kosmicznych. A Martin Luther King, który zainspirował bezkrwawą rewolucję uciskanego społeczeństwa? Kojarzycie, prawda?

Co byś odrzekł, gdybyś usłyszał ode mnie, że masz dokładnie ten sam potencjał, by zmienić świat, jak wspomniani wspaniali ludzie? – pyta Bob Proctor w książce „Zapomnij o pieniądzach i bogać się”.

A gdybyś na przejażdżce spotkał osobę bezdomną? Prawdopodobnie określiłbyś swój potencjał jako wyższy, zgadza się? Gdybym wskazała, Twojego kolegę z podstawówki lub którąś z koleżanek z pracy, czy uznałbyś swój potencjał w porównaniu do ich potencjałów jako równy lub nawet wyższy?

Czy zatem będąc w Nowym Yorku i widząc Ophrę Winfrey lub Marka Zuckerberga  pomyślałbyś, że dysponujesz takim samym potencjałem jak oni? Raczej nie.

Jeśli znasz mechanizm, jedziesz!

Bob Proctor mówi, że zachodzi tu prosty proces warunkowania. Mamy tendencję do oceniania możliwości ludzi na podstawie ich bieżącej sytuacji i osiągniętych aktualnie wyników.

Jeśli obecne wyniki są słabe, zakładasz, że będzie tak już zawsze. Jeśli uznajesz, że są przeciętne, łatwo o diagnozę, że przeciętny poziom zostanie utrzymany w przyszłości. Jeśli zaś widzisz kogoś o wielkich sukcesach lub majątku, uznajesz, że taka osoba dysponuje największym potencjałem.

Taką grę w porównywanie rozgrywamy w głowie, starając się dopasować do jednej z kategorii. W rzeczywistości jednak każda osoba ma ten sam potencjał. Jedyne różnice to te, które powstają w naszych umysłach.

Moją misją jest inspirowanie ludzi do tego, by mieli odwagę być sobą. To dlatego łatwiej mi o uśmiech i siłę, gdy łatwo nie jest. Po prostu wiem, że robię coś ważnego.

Od 1 stycznia nowego roku, każdego dnia, łącznie przez sto dni, na moim profilu będą pojawiały się tematyczne wpisy z cyklu #100dnibyciasoba. Znajdziesz tu https://www.facebook.com/joannajanowiczofficial/ przykłady ludzi znanych, zasady różnych szkół i filozofii, ćwiczenia do praktykowania i moje własne case’y, którymi chcę się z Tobą podzielić.

Czym dla mnie jest bycie sobą?

Nadal to odkrywam. Jeśli zechcesz mi towarzyszyć w tym procesie, zapraszam serdecznie!


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak inspirować i zachwycać osobowością. 6 tajemnic, które znają Włosi

inspirująca osobowość

Ludzie mają różne motywacje do tego, by jeździć po świecie. Jednym z niezwykle cennych argumentów, by odwiedzać różne kraje, jest to, że można spojrzeć na człowieka przez pryzmat innej kultury. To, w jakim kraju żyjesz, ma istotny wpływ na to, czy jesteś mniej lub bardziej otwarty, tolerancyjny, asertywny, punktualny, czy na przykład zdrowy.

I dalej, patrząc na inne nacje, ja biorę to, co  osobiście uważam za najcenniejsze. Bo, co prawda, nie musisz być Szwajcarem, by stać się osobą bardzo precyzyjną, tak samo, jak nie musisz być Hiszpanem, żeby być optymistą, ale  obserwacja wewnętrznej motywacji ludzi do pewnych zachowań, jest kluczem do tego, by być takim, jakim chcesz być.

Na żadnej jednak kulturze i  nie koncentruję się z taką lubością i zaangażowaniem, jak na tej, z której wywodzą się Włoszki i Włosi, niezależnie od regionu, z którego pochodzą. Przytoczone tu przykłady traktują Włochów przez pryzmat cech, które charakteryzują tę nację jako całość, a nie każdą napotkaną osobę na włoskiej ulicy. Skoncentruj się więc proszę na tej części populacji, która tworzy ich narodowy koloryt i powoduje, że sama myśl o tym, by usiąść na Schodach Hiszpańskich z lampką Brunello, już przenosi Cię w wybrukowane uliczki gadające głośnym come stai, buona giornata cara mia…

 

Rodzinność i otwartość na ludzi

Badania wskazują, że styl życia, który angażuje kilka pokoleń żyjących ze sobą w dobrych relacjach z poszanowaniem swoich zwyczajów, potrzeb i oczekiwań, jest bardzo korzystny i charakteryzuje ludzi szczęśliwych. Kilkadziesiąt lat temu, w jednym z małych włoskich miasteczek długo dopatrywano się czynników, które powodowały, że poziom zadowolenia z życia jego mieszkańców był wyjątkowo wysoki. Nie było to zdrowe jedzenie, nie było to lepsze powietrze, nie była to wyjątkowa praca, bo większość z nich trudniła się pracą  w kamieniołomie. Okazało się, że miasteczko zamieszkiwane było przez ludzi, którzy żyli, kierując się podobnymi wartościami: niewygórowanych oczekiwań od życia, tolerancji i poszanowania innych oraz wysokiej potrzeby współżycia z ludźmi, którzy tworzą najbliższe otoczenie. Ten model już nie w takim stopniu, ale nadal kultywowany jest w wielu tradycyjnych włoskich rodzinach, w szczególności pochodzących z południa Italii.

 

Uwielbienie dla jedzenia

Umiejętność cieszenia się z małych, codziennych rzeczy, w tym z jedzenia, bo przecież robimy to kilka razy dziennie, wpływa na sposób odbierania świata, wrażliwość, sensualność, odczuwanie radości. Kuchnia włoska cieszy się największą popularnością, choć jest jedną z tych, które charakteryzują się nieskomplikowaną formą dań, a niektóre z nich, tak, jak i niewyszukane jej składniki, mają swoją historię w czasach, które do obfitych nie należały. Przywiązanie Włochów do jakości składników, tej pomidorowej soczystości, zniewalającego zapachu bazylii i oregano,  smaku caffè wypijanej w biegu, chrupiących cornetti con la crema… Docenianie rzeczy małych, oczywistych otwiera umysł na doświadczanie przyjemności z całą jej mocą.

Uwielbienie dla uwielbiania

Zdolność do spontanicznego, swobodnego okazywania sobie czułości, otwiera człowieka na głębokie i prawdziwe obdarzanie miłością, tych, których kocha. Przytulanie się lub całowanie w policzki przy powitaniu, dotykanie się, by wyrazić zainteresowanie drugą osobą, szczere i spontaniczne słowa zachwytu dla obcej osoby, by wyrazić swój podziw i sprawić jej przyjemność. Dotyk i komplementy stanowią dla Włochów naturalny sposób bycia. To niesie dużą otwartość w komunikacji w związkach i relacjach rodzinnych.

Ekspresja

Włoch macha rękoma, potrząsa głową, przewraca oczami. Ma setki gestów, które oddają jego wewnętrzny stan i właściwie nie musiałby nawet mówić, gdyby nie to, że Włoch mówić uwielbia! Konwersuje o pogodzie, o sąsiadach o pracy i o jedzeniu, rzecz jasna. Rozmawia z rodziną, z obcymi w samolocie i w parku podczas biegania. Nie spina się z wyrażaniem emocji, raczej możesz mieć wrażenie, ze emocje płyną we wszystkim, co robi. Kiedy się cieszy – zaczyna od tego szczególnego, serdecznego uśmiechu, który prezentuje w pełni uzębienie. Kiedy się wścieka, to całym sobą i szybko gaśnie, gdy wyrzuci to z czym mu ciężko. Gdy tłumaczy drogę, używa niemal całego ciała, a nierzadko idzie z Tobą, by swoim towarzystwem zagwarantować Ci dobry kierunek. Zdolność szczerego, autentycznego przeżywania daje pełnię emocji i radość bycia tu i teraz.

Zamiłowanie do piękna

Gdy idziesz parkiem i spotykasz bardzo starą kobietę, której uśmiech podkreśla czerwona pomadka, jasnoniebieskie oczy błyszczą młodzieńczym blaskiem, elegancka dłoń z pomalowanymi paznokciami pobrzękuje bransoletą, a za piękną garsonką unosi się subtelna woń perfum, to wiedz, że jesteś we Włoszech, a spotkana przez Ciebie kobieta nie ma i nigdy nie będzie miała określonego wieku. Zamiłowanie do piękna, które podkreśla cechy osobowości, nie jest po prostu miłością do rzeczy drogich i ładnych, ale sposobem na pokazanie swojej indywidualności, wyjątkowego charakteru, witalności i otwartości na życie niezależnie od wieku.

Dolce far niente

Określenie oznaczające oddanie się przyjemnościom „słodkiego nicnierobienia” najlepiej oddaje podejście Włochów do kwestii tak ważnej, jak umiejętność prawdziwego odpoczywania. Aktywny, ambitny człowiek dzisiejszych czasów, zatracił zdolność relaksowania i regeneracji, które są niezbędne, by utrzymać stały poziom energii, ale też organizm w dobrej kondycji i zdrowiu.  Nie tylko urokliwe wybrzeże Capri, Sardynii, czy malownicze uliczki Toskanii nadają się, by usiąść i popatrzeć w chmury. Chmury na szczęście mamy na tym samym niebie. A więc może akurat Twoje błogie spojrzenie na księżyc nastąpi w tej samej chwili, co włoskiej aktorki, która czerpie inspiracje do kolejnej emocjonującej roli?

To tylko kilka ze zjawisk made by Italy, które wynikają nie tylko  z tego, co tak chętnie przypisujemy częstszej obecności słońca i uwarunkowaniom krajobrazu, ale przede wszystkim pochodzą z kultury i historii Włoch. A to oznacza, że tymi szczególnymi cechami, które sprawią, że będziemy żyć ciekawiej, możemy się śmiało zainteresować i pokochać całym sercem także w polskich realiach.

Moglibyśmy jeszcze długo mówić o tej wyrafinowanej umiejętności delektowania się winem, muzyką, sztuką i nie tylko. Ale to już pozostawiam dla Was! Przyjemności w rozmyślaniach i komentarzach, które wniosą dodatkową wartość do tego artykułu.

Buona giornata cari amici! <3


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak daleko byłbyś dziś, gdyby Twoja marka w biznesie od dawna była bardziej świadoma?

Świadoma marka

Wiesz, że podstawą komunikacji jest postrzeganie za pomocą zmysłów. Człowiek obserwuje i w czasie krótszym niż trzy sekundy wyciąga wniosek. Oznacza to, że musisz kogoś najpierw zobaczyć, usłyszeć, może również go dotknąć, żeby stał się on dla Ciebie obecny, żebyś zwrócił na niego uwagę i... żebyś go docenił.

Z naszym postrzeganiem związanych jest wiele procesów psychologicznych. Na przykład rozpoznawanie – rzeczy lub osób. W przypadku osób nieznanych w sposób naturalny nasuwają się nam przede wszystkim podobieństwa do osób, które znamy. A także ocenianie pod różnymi względami.

Może być to ocena estetyczna lub porównywanie z różnymi funkcjonującymi kryteriami, na przykład takimi, które:

  • dotyczą zwyczajów przyjętych w danym środowisku biznesowym [sposób prowadzenia negocjacji, sposób wypowiedzi podczas debaty, budowanie zainteresowania podczas wystąpienia, etc.]
  • wyznaczników stosowności w danej sytuacji [umiejętność zarządzania informacją w trakcie spotkania sprzedażowego, sposób prowadzenia nieoficjalnej rozmowy przed oficjalnym spotkaniem, umiejętność budowania relacji biznesowych, etc.]
  • panującej mody [ostentacja w zachowaniu i wyglądzie nie jest wyznacznikiem prestiżu i sposobem na zwrócenie uwagi, skromność nie zawsze podkreśla profesjonalizm działań i siłę Twojej marki ]
  • wartości materialnej [wartość samochodu, zegarka, sposób spędzania czasu, czy środowisko, w którym przebywasz, stanowią o stylu życia i są synonimem życiowego sukcesu].

Podobieństwa narzucają się samoczynnie, można powiedzieć, że nawet nieświadomie i tworzą pewien obraz postrzeganej osoby. To na tej podstawie tworzymy w sobie jakieś wyobrażenie, które w zestawieniu z naszymi oczekiwaniami przyjmujemy jako obraz rzeczywistości.

Błyskawiczna decyzja umysłu

Nasze spostrzeżenie zostaje błyskawicznie poddane licznym pomiarom, porównaniom, kwalifikacji i to, co ostatecznie pozostaje, jest bardziej naszym wytworem aniżeli obiektywnym obrazem postrzeganej osoby. Ludzie kwalifikują Cię do ogólnie przyjętej przez normy społeczne grupy. Tak postrzegana osoba podoba nam się albo nie. Spełnia nasze oczekiwania albo nie.

Czy na sali jest lekarz?

Pomyślmy, jeśli umówisz się na wizytę do pediatry i przywita Cię w wysokich szpilkach, a lekarski kitel będzie kończył się centymetr nad linią pośladków, to prawdopodobnie postawisz wniosek, że może nie być to najbardziej kompetentny lekarz dla Twojego dziecka. Co pomyślisz o zasięgu firmy, którą reprezentuje człowiek bez odwagi i charyzmy w komunikacji? Jak odbierzesz słabe merytorycznie wystąpienie dyrektora spółki technologicznej, która wdraża skomplikowane systemy?

A co powiesz jeśli fryzjer, w którego ręce chcesz się oddać, ma fatalną fryzurę i zniszczone włosy? Twoje wyobrażenie o jego kwalifikacjach nie będzie dla niego korzystne. A psycholog, któremu na scenie trema odbiera siłę głosu? Dietetyk, który pali papierosy? Przekonają Cię?

Nie jest nam łatwo uwolnić się od oceniania. Jest odruchem. Prawda jest taka, że dla rozwoju komunikacji brak oceniania byłby bardzo cenny.

Postrzeganie wolne od oceny – pozwoliłoby poznawać bezinteresownie, bez poczucia zagrożenia i w konsekwencji uprzedzeń wobec innych ludzi. Uprzedzenia to właśnie spontaniczne, podświadome negatywne oceny, niezgodność obrazu z oczekiwaniami i niepokój, jaki budzi się wobec czegoś, co nam teoretycznie może zagrażać.

Czy wiesz jaka grupa społeczna nie ocenia?

Tak, to domena dzieci. One kierują się czystym zaciekawieniem. Dorośli czasem są do tego zdolni poprzez tak zwane postrzeganie kontemplacyjne.

Dzieje się tak wtedy, gdy przedmiot lub osoba oddziałują na nas, nie budząc skojarzeń z niczym innym. Nie ma porównania. Można powiedzieć, że postrzegający nie przytłacza tego, co postrzega. Raczej pozwala się owładnąć, temu, co jest przedmiotem jego uwagi. Tak patrzysz na dzieła natury, sztuki, tak też słuchasz wspaniałej muzyki.

No cóż, nie mamy takiej cechy i dlatego ludzie Cię ocenią. Czas na pytanie, które należy sobie zadać:
Jeśli możesz mieć wpływ na to, jak Twoja marka i wizerunek przekładają się na biznes, to co powstrzymuje Cię od świadomego działania?


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Chcesz być pewna siebie w każdej sytuacji? Oto dekalog liderki

pewność siebie

Na te słowa zwróć proszę swoją szczególną uwagę już w samej wymowie: pewność siebie… pewność związana ze sobą… pewna siebie… Bycie pewną siebie oznacza, że zawierzasz własnemu myśleniu o sobie. Czyli – niezależnie od tego, co mówią inni – Ty czujesz się zupełnie pewna w przekonaniach na własny temat. To chyba dobre, co?

Jeśli Twoje przekonania są pozytywne – masz moc! W tej sytuacji większość okoliczności, krytyka, czy opinia osób trzecich nie wytrącą Cię łatwo z równowagi. Taki stan możesz osiągnąć wtedy, gdy Twoja wiedza na Twój temat jest świadoma, a Ty sama koncentrujesz się na swoich mocnych stronach. Pamiętaj jednak, by akceptować także fakt, że masz i słabe strony – nikt nie jest idealny.

Jeśli Twoje przekonania są negatywne i w większej mierze zwracasz uwagę na to, co jest do poprawienia albo czego nie lubisz w sobie, to każdy najmniejszy, krytyczny bodziec zewnętrzny będzie Ci szkodził. Co więcej, jeśli ktoś mówi „Świetnie wypadłaś”, „Dobrze wyglądasz” to Twoim naturalnym odruchem będzie zaprzeczenie: „Tak Ci się tylko wydaje”. W ten sposób zewnętrzny, pozytywny przekaz, który mógłby pomóc Tobie wejść na wyższy poziom świadomości, w żaden sposób nie podniesie Twojego poczucia pewności siebie. Szkoda.

A zatem, zanim powiem Tobie, czym pewność siebie jest dokładnie, posłuchaj o tym, czym ona nie jest, bo to równie istotne dla budowania własnej wartości.

Co nie jest pewnością siebie?

Przyjmij proszę do wiadomości, że pewna siebie kobieta to nie jest kobieta, która dzień w dzień, tydzień w tydzień stale czuje się najlepsza na świecie. To nie jest kobieta, która nie ma wątpliwości na swój temat i jest z siebie zadowolona od rana do nocy. To po prostu nie jest możliwe. Pewność siebie to też nie brak obaw, tremy, czy wątpliwości. Trudna sytuacja będzie trudna. Więc, co różni kobiety przekonane o swojej wartości od tych, które w siebie nie wierzą? Otóż kobiety pewne siebie mają wypracowaną tę umiejętność, która pomimo obaw – pozwala im działać!

Kobiety sukcesu osiągają, to czego chcą, ponieważ mimo oporów czy lęku, przekraczają granicę strefy komfortu. Zrzucają ciepłe, miękkie kapcie z pomponem i z przekonaniem, że sobie poradzą, wchodzą na salony.

Wiedz, że pewna siebie kobieta zna swoją wartość, wie, co może dać światu. Przede wszystkim jednak, jeśli umie docenić siebie, to potrafi też doceniać innych ludzi. Taka osoba nie ma najmniejszej potrzeby wywyższania się, czy traktowania innych bez życzliwości. Po co miałaby to robić? Swoją wartość ocenia na podstawie tego, jaka jest. Nie deprecjonuje wartości innych. Pomyśl o kobietach takich jak Ophra Winfrey, Księżna Diana, Sophia Loren, czy Matka Teresa. Tak różne, z tak różnych światów, a łączyło je jedno – poczucie pewności siebie i chęć dawania. A nie odbierania.

Pewność siebie nie jest tym wyśnionym stanem absolutnej odwagi i pełnego przekonania, że cały świat leży u Twoich stóp. Pewność siebie to bycie w zgodzie ze sobą, stan pełnej akceptacji, przyzwolenie na błędy oraz działanie, pomimo tego, że nie zawsze droga jest łatwa. Warto posłuchać Winstona Churchila, najwybitniejszego Brytyjczyka wszech czasów, który mówił dokładnie tak: „Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj!”.

Czym więc jest pewność siebie dokładnie?

Otóż ściśle związana jest z wiarą we własne umiejętności, kompetencje i efektywność. W środowiskach branżowych istnieje silna szkoła, która mówi o tym, że pewność siebie nie jest stanem emocjonalnym. Pozwól, że będę bardziej optymistyczna. Pomyśl. Czy naprawdę nie masz wpływu na to, w jakich emocjach się znajdujesz? Czy nie znasz sposobów na to, by czuć się szczęśliwa? Doskonale wiesz, co masz zrobić, by być w stanie szczęścia. Jeśli tylko zechcesz, możesz być także w stanie pewności siebie.

Najodpowiedniejszym słowem, które powinno pojawić się w tym momencie Twoich rozważań na temat własnej wartości, jest „przekonanie”. Zapamiętaj je. Jest paszportem do Twojego świata emocji. Zastanawiasz się, o co chodzi? Te dwa pojęcia są ze sobą bardzo blisko i nierozerwalnie. Stan emocjonalny pewności siebie jest właśnie pochodną Twoich przekonań.

4 przekonania na pewność siebie

Mam więc dla Ciebie dekalog przekonań, które pomogą Ci wznieść się na wyższy poziom własnej wartości.

Jesteś pewna tego, co robisz. Wiesz, że jest to dla Ciebie dobre albo niesie korzyści dla Twoich bliskich. Wiesz również, że może być Ci trudno i niekoniecznie będziesz działać bezbłędnie, ale jeśli popełnisz błąd, to wyciągniesz z tego wnioski. Nie boisz się działać, bo jesteś przekonana o słuszności tego, co czynisz i chcesz mieć wpływ na swoje życie i otaczający Cię świat. Jesteś świadoma, odpowiedzialna i podejmujesz inicjatywę.

Jesteś pewna tego, co mówisz. To nie znaczy, że uważasz się za najmądrzejszą na świecie, a prawdy, które wyznajesz, są jedyne i niepodważalne. Potrafisz jednak publicznie głosić swoje poglądy, bo jesteś przekonana o ich wartości, a także otwarta na dyskusję. Bierzesz odpowiedzialność za to, co mówisz i potrafisz bronić swego zdania w myśl zasady, że każdy ma do niego prawo, a ludzie w poglądach po prostu mogą się różnić.

Jesteś pewna tego, co czujesz. Wiesz, co jest dla Ciebie ważne, dobre i złe. Nie oceniasz swoich emocji, dajesz sobie przyzwolenie na odczuwanie różnych skrajności. Jednocześnie umiesz identyfikować te skrajne emocje i wiesz, jak wyważyć rodzaj reakcji, która może nastąpić. Nie wrzeszczysz, gdy się nie zgadasz. Możesz czuć się wściekła, ale dzika awantura nie zastąpi rozmowy na argumenty. Umiesz znaleźć się i zachować w pełni świadomie i niezależnie – tak, jak Ty sama chcesz.

Jesteś również pewna, tego co myślisz. To myśli warunkują działanie. Nie zabierzesz głosu w dyskusji, nie będąc pewna, którą własną opcję uważasz za słuszną. Jeśli nie jesteś przekonana do swoich poglądów, to trudno będzie Ci działać. Wiesz, że możesz myśleć inaczej niż wszyscy i masz do tego prawo. Jesteś odporna na krytykę. To, co myślisz o sobie, warunkuje w wielkim stopniu Twoje poczucie pewności siebie.

Jak pracować z przekonaniami, które najczęściej mamy od wielu lat? Co z nimi zrobić, gdy dawno straciły na aktualności, a jednak potężnie ograniczają Cię w działaniu? Chcesz mieć niezachwiane poczucie wartości i siłę, niezależnie od tego, czy siadasz do stołu z największym kontrahentem Twojej firmy, czy rozmawiasz z trudnym pracownikiem – świadomie ustal swoje mocny strony, talenty i to, za co sama się cenisz. Pewność siebie to komfort wysokiej samooceny i swoboda w realizacji celów.

Materiał pochodzi z 6-dniowego kursu on-line „Pewność siebie. Rewolucja w życiu i biznesie” z Akademii Szczęścia [www.akademiaszczescia.com] na http://bit.ly/2vczbzD

Znajdziesz tam techniki, które błyskawicznie pozwolą Ci na odważne i śmiałe podejście do tych wszystkich sytuacji, które dziś  niepotrzebnie odpuszczasz, zamiast je efektywnie wykorzystać.

Wielu sukcesów!


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

12 gotowych wzorców osobowości w budowaniu marki własnej. Jak korzystać z archetypów

archetypy wzorce osobowości

Bywa tak, że spotykacie ludzi i zanim miną trzy sekundy, których według badań potrzebujemy, by powstało pierwsze wrażenie, Wy już wiecie! Coś ma w sobie ten człowiek, co Was przyciąga. I bywa wprost przeciwnie. Coś Wam nie pasuje, wręcz odpycha, ale nie potraficie sprecyzować, co to takiego. Znacie to uczucie? Gdyby zapytać, co to jest to „coś”, które wpływa na naszą akceptację danej osoby, mało kto jest w stanie podać konkretny opis lub definicję.

A to żadna zagadka.

Sprawa jest prosta – chodzi o spójność. Spójność w tym, jak się zachowujemy, jak wyglądamy, jak mówimy i jaki styl życia prowadzimy. Spójne połączenie wszystkich obszarów, w jakich funkcjonujemy, buduje harmonię w postrzeganiu naszej osoby. Można powiedzieć, że wszystko się składa, pasuje do siebie. Powstaje przyjemne wrażenie z odbioru takiego człowieka, „czytacie go” niejako i można powiedzieć, że w krótkim czasie jesteście w stanie określić przynajmniej jedną pozytywną wartość, jaką kieruje się ta osoba w życiu. Jeśli tę wartość rozpoznajecie, a dodatkowo jest Wam ona bliska – barometr pozytywnego wrażenia skacze w górę.

Zatem dlaczego jesteście w stanie tak szybko określić ludzi jako tych, z którymi chcecie kontynuować relacje lub uprzedzacie się do nich? Zauważcie, o ile łatwiej jest nam w komunikacji, gdy od pierwszej chwili zyskujemy aprobatę i sympatię, a jak wiele pracy musimy włożyć, by przełamać złe wrażenie.

W naszych umysłach funkcjonują archetypy – gotowe wzorce osobowości, które w konkretnych sytuacjach odpalają się w sposób automatyczny. Odgrywają one bardzo ważną rolę w świadomym kształtowaniu wizerunku nie tylko marki osobistej, ale marek w ujęciu ogólnym. Canon, Mc Donald ‘s, Mercedes, Orange, Apple i właściwie każda popularna marka, o której pomyślicie, będzie miała archetypowe cechy i cele. Wielcy gracze wykorzystują ten fakt w przekazach marketingowych i w ten sposób nadają kierunek Waszym myślom, by w Waszych głowach budował się bardzo spójny obraz brandu. Dlaczego tak reagujecie? Bo macie do czynienia z czymś, co jest Wam dobrze znane.

Kiedy coś lub kogoś postrzegamy, przywołujemy w umyśle znany już obraz, szukamy podobieństw, bo to wzbudza sympatię i upewnia nas w tym, że znane jest znane. Poprzez archetypy w umyśle odbiorcy przywoływane są emocje , które wiążą się z marką. Te praobrazy, tak zwane dominanty zbiorowej świadomości, to gotowe wzorce funkcjonujące w umysłach. Do nich automatycznie przypisujecie pewne cechy. W języku marketingowym używa się określenia matryca archetypów – stanowi ona podstawę budowania tożsamości brandów firm i osób. Doskonale sprawdza się w personal brandingu. Archetypy stanowią świetny wskaźnik kierunków w komunikacji i na pewno już teraz sami się domyślicie, że marka Dody powstała na Buntowniku, a Robin Williams spełniał publicznie wszystkie warunki archetypu Błazna. Barack Obama i Michael Jordan natomiast, to Bohaterzy.

A zatem kto jest kto?

Marki IBM, CNN, czy Harvard budowane są na archetypie Mędrca (Guru), który odkryjecie w osobie Stephena Hawkinga, Alberta Einsteina, czy Marie Curie – Skłodowskiej. Celem Mędrca jest dowieść lub odkryć prawdę za pomocą nauki i konkretnych faktów. Korzysta on z twardych i wiarygodnych danych, a cechuje go obiektywizm i zamiłowanie do zestawień, analiz i raportów.

Transparentne, czyste działania i bycie dobrym, po to, by być idealnym to cechy Niewinnego (Innocent, Idealist). Cechuje go otwartość, dobroć, serdeczność, uczciwość. Ten archetyp to Matka Teresa lub Mahatma Gandhi, a w świecie marek globalnych wykorzystuje ten archetyp na przykład Dove, Shiseido lub kościół wiary katolickiej.

Krzysztof Kolumb, Jacques Cousteau, firma Amazon, czy North Face to Odkrywca (Explorer). To ten archetyp cechuje zamiłowanie do ryzyka, zwalczanie nudy, cieszy zmiana i wszystko, co nowe. Jego celem jest poznawanie, uczenie się i rozumienie świata poprzez zmianę i ruch. Poprzez zmianę także uczy się on tego, co w życiu ma największą wartość.

Jokera (Klown, Jester) poznacie po tym, że wszystko, co robi, robi po to, by Was rozbawić. Nawiązuje i buduje relacje poprzez zabawę, żart i wyjątkowe poczucie humoru. Wśród marek, które wykorzystują archetyp Jokera, jest Virgin Richarda Bransona, Fanta lub Coca Cola. Ten archetyp świadomie i z humorem sam deprecjonuje swoją wartość. Jokerowe postaci to obok Robina Williamsa na przykład Szymon Majewski lub Michał Sadowski.

AXE, Walt Disney, czy FedEx budowane są na archetypie Magika (Catalyst). Przenoszą w inny świat, transformują, dostarczają niezwykłych przeżyć. Cechuje je ciekawość, zafascynowanie, wiara. Magik to Steven Spielberg lub Harry Potter.

Buntownik (Rebel, Outlow) to osobowość dynamiczna, która konsekwentnie i z zaangażowaniem walczy o wolność, swobodę i niezależność. Na tym archetypie bazują Harley Davidson, Diesel, czy MTV. Rozpoznacie go też w Giuseppe Garibaldim, czy Jonie Bon Jovi lub Dodzie. Buntownik prowokuje, atakuje, konfliktuje i z zasady otwarcie nie zgadza się z tym, co nie jest mu po drodze.

Buduje relacje przez serdeczność, skromność, przyjazne podejście i ciężką pracę. To Zwykły Gość lub „dziewczyna z sąsiedztwa” (Everyman). Nie wychodzi przed szereg. Jest zupełnie normalny, przeciętny, bezpretensjonalny i sympatyczny. Na tym archetypie bazuje IKEA, Walmart, czy Visa. Znajdziecie go, obserwując Kasię Bujakiewicz, Ewę Chodakowską, czy Księżnę Dianę.

Opiekun (Caregiver) jest dobry, pomaga i sprawia, że inni czują się obdarzeni ciepłym uczuciem. Dzięki niemu mają też świadomość, że realizowane są ich największe potrzeby. Opiekun wspiera. Cechuje go spokój, cierpliwość, wyrozumiałość, opiekuńczość. Na tym archetypie budowane są marki Nestle, Pampers, czy bezpieczne Volvo. Odnajdziecie go w postaci Sierotki Marysi z bajek Braci Grimm lub Matce Teresie z Kalkuty, czy Angelinie Jolie.

Przyjemność ponad wszystko. Jej zaspokajanie stanowi cel nadrzędny Kochanka (Seducer). Jaki jest? Seksowny, otwarty, odważny, zmysłowy, namiętny. Miłośc jest dla niego bardzo ważna. Te cechy wykorzystuje Victoria Secret, E. Wedel, Häagen-Dazs, czy Alfa Romeo. Kochanka odnajdziecie także w wizerunku Monici Bellucci albo Madonny.

Steve Jobs, Franklin Delano Roosvelt, Donald Trump, czy Rafał Dutkiewicz Prezydent Wrocławia – siłą, konsekwencją, wpływami i pewnością siebie prowadzą ludzi do wspólnego celu. To liderzy, ludzie z charyzmą. To archetypy Władcy (Ruler). Dominują i imponują. Cechuje ich jakość, klasa i dążenie do najwyższego poziomu, najlepszość jest tym, co cenią. Władcy to Rolex albo Mercedes.

Staje w obronie, chroni, wspiera, broni przed złem i niedogodnościami, służy i motywuje. Jest odważny i silny. To autorytet. Archetyp Bohatera (Warrior) wykorzystują marki Nike, U.S. Army, Marlboro. Na tym archetypie bazują też Michael Jordan, Barack Obama i Robin Hood.

Kreator (Artist) kreuje wyjątkową rzeczywistość i tworzy piękno. Wyraża siebie. Jest niezwykły, wprowadza innowacje, bardziej daje światu, niż bierze. Chce coś zostawić po sobie. Kreator to znane na całym świecie klocki LEGO, ale także William Shakespeare, czy Salvador Dali.

Komu nie zależy na dobrym wrażeniu? Nawet największy luzak i abnegat niedbający o swoje korzyści znajdzie się w sytuacji i towarzystwie, którego opinia jest dla niego ważna. Co dopiero ludzie świadomi siebie i własnych możliwości oraz ich wpływu na to, jak są postrzegani. Jeśli wiemy, że ważne negocjacje, spotkanie biznesowe, autoprezentacja, czy po prostu rozwój biznesu zależą od tego, jak nas ktoś ocenia, to co nas powstrzymuje od działania? Spójna marka buduje wiarygodność, a wiarygodność – zaufanie.

Matryce archetypów wykorzystywanych marketingowo składają się z 12 elementów. Świadomy model budowania własnej marki gwarantuje spójność wewnętrzną i zewnętrzną, a przy kreowaniu marki osobistej archetypy wskazują kierunki w komunikacji, rodzaj przekazów, zachowania, styl, kolorystykę, symbole. Mogą one różnić się nazewnictwem, ale niezmiennie ujmują w ramy psychologiczne postrzeganie, jakie nasz umysł stosuje automatycznie. Archetypy są ułatwieniem, które pozwala stworzyć komunikację, na jakiej nam zależy. Nie będzie z Opiekuna Błazna, a z Kochanka Władcy.

Pozdrowienia i powodzenia w tworzeniu swoich marek.


Autorka: 

Joanna JanowiczJoanna Janowicz – doradca biznesowy w zakresie komunikacji interpersonalnej, budowania strategii marki i personal brandingu. Jako trener rozwoju osobistego pomaga osiągać założone cele i podnosić standardy w biznesie i życiu osobistym. Odkrywa osobowości i inspiruje. Specjalizuje się w tematach budowania autorytetu i pewności siebie, work & life balance, wystąpień publicznych i motywacji zespołów do realizacji celów.

Praktyk komunikacji od 15 lat. Wyróżniona nominacją do tytułu „Człowiek Roku BRIEF” za profesjonalną komunikację związaną z UEFA FAN ZONE w Poznaniu. Za projekty PR realizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała nagrodę Złotych Spinaczy i 3 wyróżnienia ZFPR. Laureatka nagrody specjalnej PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie.

Autorka niestandardowych działań promocyjnych i wizerunkowych. Przygotowuje personalizowane strategie dla firm i pracuje z osobami indywidualnymi nad ich marką osobistą. Wspiera kobiety w biznesie i Drużynę Szpiku.

Współpracowała z TVN, Polsatem, TVP, ZET, RMF. Wystąpiła w dokumencie dla stacji Discovery i Al Jazeera. Współpracuje m.in. z BZ WBK, Alfavox, SiePomaga, INEA Stadion, Blow Up Hall 5050 Stary Browar, MTP, Siostry Hybiak z TVP The Voice of Poland.

Autorka audiobooków „Wizerunek w biznesie. Zarabiasz na nim czy tracisz”oraz „Pewność siebie. Bądź jak diament”. Założycielka projektu Akademii Szczęścia [ze słonikiem].

Występuje na konferencjach w Polsce, Włoszech i UK. Pracuje w języku polskim i włoskim. Pracuje kompleksowo wykorzystując narzędzia z obszarów psychologii humanistycznej, pozytywnej, mindfulness oraz nowoczesnej komunikacji interpersonalnej i public relations.

Motto: Twoja marka jest wartością, którą dajesz światu. Twój rozwój jest sposobem na to, by świat umiał to odczytać.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF