Dzień Kuriera i Przewoźnika – czy kurier może być eko? Jak firmy z branży logistycznej działają na rzecz środowiska?

logistycznej działają na rzecz środowiska? W 2021 roku liczba przesyłek dostarczanych Polakom przez kurierów przekroczyła 2 miliony dziennie. Dla klientów coraz częściej liczy się już nie tylko doręczenie na czas, ale też inicjowanie działań proekologicznych przez firmy z branży logistycznej. Monitorowanie śladu węglowego, zeroemisyjne dostawy, czy w pełni ekologiczne opakowania to tylko kilka przykładowych działań, które wspierają ochronę środowiska. Z okazji przypadającego 29 września Dnia Kuriera warto przyjrzeć się, jakie rozwiązania stosują firmy świadczące usługi kurierskie, aby zadbać o środowisko i jak najlepsze warunki pracy kurierów.

Eko kurier w samochodzie zeroemisyjnym 

Dzień Kuriera i Przewoźnika to szczególne święto dla branży. Praca kurierów związana jest z transportem milionów przesyłek, które trafiają w ręce klientów każdego dnia. To zawód wymagający doskonałej organizacji, odpowiedzialności i umiejętności współpracy. 

Profesjonalni, niezawodni kurierzy są naszą siłą i priorytetem. Zespół kurierski DHL Parcel to około 4000 kurierów i kurierek w całej Polsce. W tym wyjątkowym dniu,  w naszych sortowniach
i terminalach przygotowujemy specjalne akcje, konkursy i upominki dla kurierów. To doskonała okazja, by po raz kolejny im podziękować, doceniając  ich pracę, zaangażowanie i pełen profesjonalizm. Kurierzy DHL Parcel dostarczają naszym klientom najwyższą jakość obsługi, co potwierdzają badania opinii, które regularnie prowadzimy
mówi Agnieszka Świerszcz – CEO DHL Parcel. 

Dziś jednak znaczenie ma nie tylko doręczenie na czas wyczekanej paczki. Wśród konsumentów zdecydowanie rośnie świadomość dotycząca wpływu biznesu na środowisko. Klienci coraz częściej pytają o zaangażowanie firm w działania ekologiczne, bo zdają sobie sprawę, że wspólnie możemy więcej. Bardzo ważnym elementem biznesu jest logistyka. Działania firm kurierskich mają kluczowe znaczenie dla środowiska i ograniczenia emisji CO2 w przestrzeni miejskiej.

DHL wciąż modernizuje swoją flotę kurierską. Pojawia się w niej coraz więcej pojazdów o napędzie elektrycznym.Samochody zeroemisyjne doskonale sprawdzają się w ramach miejskiej logistyki. Zbierają również bardzo pozytywne opinie naszych kurierów, którzy cenią sobie komfort jazdy i wygodę, jaką zapewnia elektryczny napęd. Jako firma, której misją jest osiągnięcie zerowej emisji CO2 będziemy sukcesywnie elektryfikowali flotę kurierską wyjaśnia Arkadiusz Stasiak, wiceprezes ds. operacyjnych w DHL Parcel Polska. 

Samochody elektryczne są również bardzo doceniane przez kurierów. – Praca w samochodzie z napędem elektrycznym to zupełnie inna, lepsza jakość – cichy silnik, komfort, bezpieczeństwo i intuicyjne rozwiązania. „Elektryki” znacznie ułatwiają poruszanie się po miastach. Mogę wjechać w strefy zeroemisyjne, zamknięte dla pojazdów spalinowych. Poruszam się buspasami, łatwiej mi zaparkować. Często też spotykam się z pozytywnymi reakcjami, kiedy klienci widzą, że podjeżdżam właśnie samochodem elektrycznym. Cieszę się, że wprowadzamy tego typu rozwiązania, dzięki nim jesteśmy bardziej przyjaźni dla otoczenia, a dodatkowo łatwiej nam wykonywać codzienne zadania dodaje Karol Jagodziński, kurier DHL Parcel.

Firma wykorzystuje także potencjał odnawialnych źródeł energii. Posiada własne instalacje fotowoltaiczne, dzięki którym produkuje zieloną energię słoneczną. Pozyskany w ten sposób prąd zasila nie tylko kurierskie samochody elektryczne, ale także sortownie. Kolejne instalacje fotowoltaiczne będą powstawały przy każdej nowej jednostce. Już dzisiaj, dzięki zastosowaniu elektrowni słonecznych DHL Parcel oszczędza ponad 330 000 kWh energii w ciągu roku, co oznacza, że blisko 80 t CO2 nie trafia do atmosfery. 

 

Innowacje i nowoczesna technologia w służbie ekologii

Nowoczesne, zautomatyzowane obiekty wpływają na efektywność, komfort pracy zespołu oraz oszczędność energii. Infrastruktura operacyjna DHL Parcel to innowacyjne rozwiązania i technologie, z których na co dzień korzystają kurierzy i pracownicy. Warto wspomnieć np. o systemie zapobiegającym równoczesnej pracy ogrzewania i chłodzenia pomieszczeń biurowych, specjalnej izolacji ścian, która zapobiega utracie ciepła zimą czy instalacjach do zawracania wody opadowej w celu ponownego wykorzystania jej m.in. do podlewania zieleni. Bardzo ważny jest również proekologiczny system oświetlenia strefowego LED oraz specjalny dach, który przepuszcza światło dzienne, żeby oszczędzać energię.  

Bliżej natury

Ważnym elementem wspierającym środowisko są także firmowe pasieki. Pierwsza stanęła w Warszawie i zamieszkało w niej aż 250 tysięcy pszczół. Kolejne powstają przy obiektach DHL Parcel w różnych częściach Polski. Założenie pasieki firmowej to przykład działań na rzecz ochrony pszczół i rozwoju pszczelarstwa miejskiego wspieranego przez biznes. Okazuje się również, że miód wytwarzany przez „miejskie” pszczoły charakteryzuje się wyjątkową czystością i może mieć unikalny charakter z powodu specyficznej flory na terenach nierolniczych.

Sebastian Nowak

W ciągu dekady liczba firm kurierskich w Polsce wzrosła o 170 proc. Co 5. Polak chce odbierać zamówienia z Internetu w sklepie stacjonarnym

powstające firmy kurierskie

Wraz z rosnącą popularnością zakupów internetowych rozwija się branża kurierska. W ciągu ostatniej dekady liczba zarejestrowanych w Polsce firm kurierskich zwiększyła się aż o 170 proc. Już 80 proc. Polaków z dostępem do Internetu robi tą drogą zakupy, z czego 11 proc. zaczęło to robić już w trakcie pandemii. Tylko dla 20 proc. badanych przez polską firmę ExpertSender ważna jest możliwość odebrania zamówienia w sklepie stacjonarnym.

Przez Internet kupuje już 80 proc. Polaków z dostępem do Internetu. Według raportu „Zakupy online w Polsce 2020” opracowanego przez ExpertSender, polską firmę wspierającą marki w automatyzacji marketingu opartego na danych, 17 proc. respondentów kupuje online kilka razy w tygodniu, a 4 proc. robi to nawet codziennie. Najwięcej osób – 41 proc. – deklaruje, że zakupy przez Internet robi kilka razy w miesiącu. Jako czynnik zachęcający do finalizacji zakupów internetowych najwięcej osób – niemal 20 proc. – wskazało szybką i przewidywalną dostawę. Z kolei jej brak zniechęca 13,5 proc. respondentów.

Od 2010 r. liczba firm kurierskich w Polsce wzrosła o 170 proc.

Wraz z rosnącą popularnością zakupów online i rozwojem sklepów internetowych rośnie również branża kurierska. Jak wynika z danych wywiadowni gospodarczej Dun&Brandstreet, w ciągu ostatniej dekady liczba zarejestrowanych w rejestrze KRS firm kurierskich zwiększyła się o 170 proc. – z nieco ponad 2,5 tys. w 2010 r. do 6,9 tys. na koniec maja 2021 r. Tylko od 2017 r. nastąpił wzrost o blisko 2,5 tys. Dodatkowo ta akurat branża okazała się bardzo odporna na negatywny wpływ pandemii COVID-19. W 2020 r., bardzo złym okresie dla polskich przedsiębiorców, Polacy zawiesili działalność 341 firm kurierskich, czyli zaledwie ok. 5 proc. całkowitej ich liczby – mniej więcej tyle samo, co w 2019 r. W tym roku do końca maja zawieszono działalność 174 firm z tej branży.

Już tylko co 5. Polak chce odbierać zamówienia z Internetu stacjonarnie

Trudno się dziwić dobrej kondycji branży kurierskiej – według raportu firmy audytorsko-doradczej KPMG 71 proc. Polaków deklaruje, że w związku z pandemią zdecydowało się zastąpić zakupy inne niż spożywcze w sklepach tradycyjnych zakupami internetowymi. Aż 19 proc. twierdzi, że wszystkich zakupów innych niż spożywcze dokonuje już tylko przez Internet. Z kolei według raportu ExpertSender 11 proc. kupujących online zaczęło to robić już w trakcie pandemii. I chociaż dla 20 proc. respondentów nadal ważna jest możliwość odebrania zamówienia w sklepie stacjonarnym, to już dla 15 proc. istnienie stacjonarnego punktu e-sklepu nie ma żadnego znaczenia, a 64 proc. wprawdzie chciałoby mieć możliwość odwiedzenia sklepu „na żywo”, ale tylko po to, żeby obejrzeć towar przed zamówieniem go ze sklepu internetowego.

Krzysztof JareckiSklepy stacjonarne ewoluują w kierunku showroomów, w których klienci oglądają, testują i przymierzają prezentowane towary, by potem zamówić je przez Internet z dostawą do domu. Dostępne opcje szybkiej i wygodnej dostawy to jedna z najważniejszych rzeczy, na które zwracają uwagę kupujący w sklepach internetowych. W przyszłości być może firmy będą dostarczać towary konsumentom, zanim jeszcze ci zdążą je zamówić. To tzw. zero-click commerce, który już teraz jest możliwy. Dzięki analizie zachowań i historii zakupów klienta można przewidzieć, jakimi produktami będzie zainteresowany w przyszłości i uprzedzić jego potrzeby.

Krzysztof Jarecki, CEO ExpertSender

Dane cytowane w tekście pochodzą z badania Dun & Bradstreet. Analizie poddano dane z rejestru KRS.


Źródło: ExpertSender

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kantar: 89% badanych wybiera Paczkomaty®

inpost

Kurierzy świadczą kluczowe dla e-commerce usługi są często jedynymi osobami, które mają bezpośredni kontakt z klientem. Jednakże obecnie klienci częściej sięgają po ofertę Paczkomatów InPost niż po przesyłki kurierskie. Nie można powiedzieć, ze jest to zaskakująca sytuacja, bo jest ona wynikiem stabilnego wzrostu popularności tej usługi w ostatnich latach, niemniej jednak w pewnym sensie sytuacja jest przełomowa, w części także na skutek zmian w branży jakie przyniosła pandemia. W tym okresie klienci byli mniej skłonni do zakupów tradycyjnych, jeśli w ogóle mogli je robić, co przyspieszyło rozwój handlu elektronicznego i pośrednio także firm kurierskich, tym samym nasilając trendy w branży. Temat jest aktualny, bo w 2021 roku zwiększenie ruchu w e-commerce wciąż jest odczuwalne, ale handel stacjonarny działa już normalnie, przyciągając ponownie klientów. Usługi firm kurierskich odegrają ważną rolę w powstrzymaniu odpływu nowych klientów z e-commerce, gdyż sprawność i szybkość kuriera pozwala zrównoważyć jedną z kluczowych przewag konkurencyjnych, jakie handel tradycyjny ma nad e-commerce.

Kurierzy vs Paczkomaty®

Kurierzy tradycyjnie byli głównym wykonawcą usługi logistycznej w e-commerce i każdy sklep internetowy ma umowy z firmami kurierskimi, ale w ostatnich dwóch latach badania opinii internautów kupujących w sieci wskazują, że chętniej zamawiają oni przesyłkę do Paczkomatu niż przesyłki kurierskie. Dla przykładu, badania polskiego e-commerce przeprowadzone przez Gemius wskazały, że w 2020 klienci sklepów internetowych wprawdzie nadal uważali przesyłki kurierskie za najbardziej zachęcającą metodę dostawy paczki z e-sklepu, ale w praktyce najczęściej korzystali z usługi dostawy do Paczkomatu. Na zdetronizowanie kuriera przez Paczkomaty wskazują jeszcze dobitniej badania opinii internautów przeprowadzone przez Kantar Polska w kwietniu 202o i 2021 roku. W pierwszej fali badania na przesyłkę do Paczkomatu wskazało osiemdziesiąt procent ankietowanych, a na kuriera siedemdziesiąt procent. W wynikach z kwietnia 2021 roku widać pogłębienie tego trendu: na Paczkomat wskazało już 89% respondentów.

Kurierzy i Paczkomaty® – zalety

Dlaczego klienci wybierają ofertę firm kurierskich raczej niż pocztę czy odbiór w sklepie, mimo że często jest to tańsza opcja? Warto zauważyć, że paczki pocztowe zajęły trzecią pozycję w rankingu popularności w 2020 roku, ale wybrało je tylko 41% ankietowanych. Raport Gemius wskazuje na podobne, choć nie aż tak duże, różnice. Sugeruje to, że jeśli chodzi o paczki ze sklepu internetowego, to najistotniejsze dla klientów są wspólne dla dwóch najpopularniejszych usług zalety: szybkość przesyłki i bezproblemowy odbiór paczki, które wydają się być ważniejsze nawet niż cena (zwykle wymieniana na pierwszym miejscu). Wchodząc w szczegóły, standardem w ofercie firm kurierskich jest dostarczenie paczki do rąk odbiorcy lub do Paczkomatu w ciągu 48 godzin, aczkolwiek przesyłkę z Paczkomatu można zazwyczaj odebrać już następnego dnia po złożeniu zamówienia. Natomiast od strony wygody odbioru paczki, wygląda to tak, że obie usługi osiągają ten cel na inny sposób.

Kurierzy dostarczają paczki wprost do odbiorcy, który jednakowoż musi na kuriera czekać, co czasem może być problemem. Natomiast po przesyłkę paczkomatową trzeba się ruszyć z domu, aczkolwiek dzięki temu, że urządzeń jest tak dużo (już ponad dwanaście tysięcy), to dla większości odbiorców nie jest to wielki wysiłek (InPost podaje, że większość klientów ma do najbliższego Paczkomatu mniej niż 500 metrów). Co ważniejsze, to paczka czeka na klienta, a nie klient na paczkę, a że urządzenia są czynne całą dobę, siedem dni w tygodniu, to można odebrać przesyłkę w dogodnym dla siebie momencie. Odebranie przesyłki też nie jest ani skomplikowane ani czasochłonne. Nawet w najmniej wygodnej wersji, z wpisywaniem kodu odbioru, trwa niecałą minutę, a przy wykorzystaniu skanera kodów QR albo jeszcze lepiej zdalnego otwierania skrytek przez aplikację, czas operacji skraca się do kilku sekund. Tak więc zamów kuriera jeśli nie chcesz albo nie możesz ruszyć się z domu, ale InPost uczynił odbiór paczki tak prostym, że wyjście do Paczkomatu jest często mniejszym problemem niż czekanie w domu na kuriera. Przy tym w ofercie większości sklepów Paczkomat wychodzi nieco taniej niż paczka kurierska. Jest też bardziej ekologiczny, bo każda jedna paczka nie jeździ z kurierem furgonetką po mieście, tylko wszystkie trafiają do jednego Paczkomatu.

Przesyłki kurierski i paczkomatowe

Kurierzy wciąż odgrywają istotną rolę w e-commerce, ale jak już wspomniano, nie jest wielkim zaskoczeniem, że przesyłki kurierskie ustępują pola Paczkomatom. Być może ciekawsze są zatem ujawnione przez badania Kantara zmiany na polu usług skierowanych do klientów indywidualnych. Jeszcze w kwietniu 2020 tradycyjna przesyłka pocztowa pozostawała najczęściej wybieraną formą usługi dla klientów indywidualnych (wskazało na nią 53% respondentów). Już wtedy jednak Paczkomaty deptały jej po piętach, bo aż 51% respondentów wybrało przesyłkę z Paczkomatu. Biorąc pod uwagę, że kurierzy mieli dużo słabszą pozycję w tym rankingu, wydawało się, że już samo to, że InPost zbliżył się tak bardzo do lidera, jest wielkim sukcesem. Tymczasem, gdy Kantar ogłosił wyniki badań z 2021 roku, okazało się, że odsetek respondentów, którzy wysyłając przesyłkę wybrali ofertę InPost wzrósł do 70%, co daje firmie 25 punktów procentowych przewagi nad pocztą. Jest wielce prawdopodobne, że ten sukces jest efektem wprowadzenie możliwości wysłania paczki bez etykiety za pomocą aplikacji InPost Mobile. Żeby nadać przesyłkę z Paczkomatu (do Paczkomatu lub przez kuriera), wystarczy wypełnić formularz w aplikacji, zapłacić i wsadzić przesyłkę do skrytki Paczkomatu. To mniejszy kłopot niż opisywanie paczki i wypisanie kwitka w urzędzie pocztowym czy wydrukowanie listu przewozowego dla kuriera. Do popularyzacji nadań w Paczkomacie przyczyniło się też wprowadzenie w ofercie InPost strony SzybkieNadania.pl, gdzie można było nadać paczkę z etykietą, ale bez zakładania konta w systemie operatora. Nie bez znaczenia jest też to, że Paczkomatów jest już więcej niż urzędów pocztowych. Paczkomaty są przy tym obecne w małych miejscowościach, w których Poczta Polska miała zawsze silniejszą obecność niż firmy kurierskie. Wreszcie, ceny usług paczkomatowych są konkurencyjne w porównaniu do paczek pocztowych: są wprawdzie droższe niż list polecony (który jednak może ważyć maksymalnie 2 kg), ale tańsze niż paczka pocztowa.


Źródło: InPost 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kurierzy i dostawcy powinni mieć monitorowaną temperaturę? Polacy nie ma mają żadnych złudzeń

dostawa

Blisko połowa badanych uważa, że kurierzy i dostawcy jedzenia powinni mieć stale monitorowaną temperaturę ciała podczas pracy. Natomiast jedna czwarta ankietowanych jest temu przeciwna. Z kolei aż 77% zwolenników wskazanego rozwiązania chciałoby uzyskać dostęp do wyniku takiego pomiaru, korzystając z tego typu usługi. Większość konsumentów chce mieć możliwość sprawdzenia temperatury doręczyciela zdalnie, np. poprzez aplikację mobilną. Inni twierdzą, że taka informacja powinna być podawana SMS-em lub e-mailem. W ocenie przeważającej części Polaków, tego typu pomiar nie jest też zbytnią ingerencją w prywatność tych osób.

Z badania UCE RESEARCH wynika, że Polacy chcą, aby kurierzy i dostawcy jedzenia mieli stale monitorowaną temperaturę ciała podczas pracy. Tak twierdzi 48% badanych. Z kolei 25% tego nie popiera. 17% ankietowanych nie ma zdania na ten temat, a dla 10% to jest bez znaczenia. Zdaniem Piotra Piątka z firmy WARMIE działającej w obszarze MedTech, deklaracje większości ankietowanych są wyraźnym przejawem ich troski o zdrowie. Jak wiadomo, kurierzy i dostawcy mają stały kontakt z dużą liczbą osób, co w przypadku ewentualnego zakażenia koronawirusem stanowi spore zagrożenie.

Oczekiwania Polaków względem pomiaru temperatury pracowników firm kurierskich czy dostawców jedzenia nie są zaskakujące. Kurierzy spotykają się już z tym, że po wejściu do biurowców mają ją mierzoną przez ochroniarzy. Takie sytuacje zdarzają się też dosyć często w dużych budynkach, w których pracuje wiele osób. Klienci zamawiający produkty do domów również mogą mieć takie życzenie.

Dariusz Lewandowski z warszawskiej firmy kurierskiej PRIORYTET

Aż 77% zwolenników monitorowania temperatury kurierów i dostawców jedzenia chciałoby mieć dostęp do wyniku pomiaru w przypadku korzystania z tego typu usług. Tylko 16% osób z tej grupy nie miałoby takiej potrzeby, będąc klientem np. firmy kurierskiej czy cateringowej. Według Piotra Piątka, dostęp do takiej informacji może dać ludziom poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Może też wzbudzać większe zaufanie do usługodawców.

dostawa jedzenia
fot. MondayNews Polska Sp. z o.o.

Realizacja takich oczekiwań może wyglądać różnie w poszczególnych w firmach, w zależności od wewnętrznej polityki. Natomiast nie sądzę, aby na rynku był z tym jakiś problem. Branża powinna w tej sytuacji wykazać elastyczność i zrozumienie. Temperatura mogłaby być badana na miejscu z zachowaniem odległości 1,5 metra, zgodnie z wymogami sanitarnymi, lub poprzez innego rodzaju metody zdalne, w tym aplikacje mobilne itp. Warunkiem jest to, żeby pomiar zajmował kilka sekund lub był w ogóle niezauważalny.

Dariusz Lewandowski z warszawskiej firmy kurierskiej PRIORYTET

W kwestii uzyskania konkretnej informacji o temperaturze 61% badanych chciałoby mieć możliwość sprawdzenia wyniku pomiaru, np. za pomocą aplikacji. 19% ankietowanych uważa, że wiadomość o tym powinna być podawana przed dostawą lub w jej trakcie, SMS-em bądź e-mailem. Z kolei 11% twierdzi, że kurier lub dostawca sam powinien poinformować o tym klienta. Tylko 8% chciałoby mieć dostęp do takiej informacji na wyraźne żądanie.

Wiele popularnych dziś aplikacji daje możliwość szczegółowego podglądu zamówienia. Dzięki temu klienci wiedzą, kto ich obsługuje i w jakich godzinach dostarczy paczkę, a także gdzie ona się znajduje. Konsumenci chcą też mieć informację o temperaturze ciała kuriera na ekranie telefonu, bo ten sposób uważają za najprostszy. Wystarczy, że obok imienia dostawcy pojawi się aktualny wynik. Takie rozwiązanie jest już stosowane chociażby w Chinach.

Piotr Piątek ekspert z firmy WARMIE

Według 74% badanych, tego typu działanie nie byłoby zbyt dużą ingerencją w prywatność ww. osób. Tylko 22% jest przeciwnego zdania.

Mierzenie temperatury jest obecnie standardem na lotniskach krajowych i warunkuje możliwość odbycia podróży samolotem. Dlatego można uznać, że tego typu działanie nie byłoby zbyt dużą ingerencją w prywatność kuriera czy dostawcy jedzenia.

Dariusz Lewandowski z warszawskiej firmy kurierskiej PRIORYTET

Jak podsumowuje Piotr Piątek, temperatura ciała nie zdradza nic na temat ogólnego stanu zdrowia kuriera, więc nie może być raczej uznana za daną wrażliwą na gruncie RODO. Warto zauważyć, że użytkownicy smartfonów sami udostępniają część swoich danych fizjologicznych. Zwykłe krokomierze już od dawna przekazują wyniki producentom tych rozwiązań. Ludzie są też przyzwyczajeni do tego, że publikują wiele informacji o sobie w mediach społecznościowych. Natomiast od czasu nastania pandemii coraz chętniej korzystają z rozwiązań telemedycyny. I ten trend będzie się dalej rozwijał.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 25-30 maja br. na reprezentatywnej próbie 1003 dorosłych Polaków. Do ankiety zostały dopuszczone wyłącznie te osoby, które zadeklarowały, że regularnie, tj. przynajmniej raz w tygodniu, korzystają z usług kurierskich lub zamawiają jedzenie do domu.


Źródło: Informacja prasowa MondayNews Polska Sp. z o.o.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Glovo zyskuje kolejne 150 milionów euro i osiąga status jednorożca

Oscar Pierre Glovo jednorożec start-up

Hiszpański start-up zajmujący się dostawami na życzenie osiągnął status jednorożca, po zyskaniu 150 milionów euro w rundzie finansowania serii E, prowadzonej przez Mubadala Investment Company. Po ostatnich inwestycjach Glovo utrwala swoją pozycję na rynku i umacnia się w pozycji światowego lidera w sektorze dostaw na żądanie, zmierzając w kierunku pełnej rentowności.

Glovo, jeden z najszybciej rozwijających się graczy w kategorii on-demand delivery, ogłosił pozyskanie 150 milionów euro (167 milionów dolarów) ze środków inwestycyjnych z serii E. Najnowsza runda została przeprowadzona przez Mubadala, przy dalszym wsparciu poprzednich inwestorów: Drake Enterprises, Idinvest i Lakestar.

Po zakończeniu ostatniej rundy firma otrzymała status jednorożca (ang. unicorn), co czyni ją drugą prywatną firmą w Hiszpanii, którą wyceniono na ponad miliard dolarów.

Start-up z siedzibą w Barcelonie, dostarczający wszystko, od żywności po artykuły spożywcze i produkty parafarmaceutyczne, umocnił swoją pozycję na rynkach w Europie, Ameryce Łacińskiej i Afryce. Glovo w swej kategorii jest jednym z dwóch czołowych graczy w 24 z 26 krajów, w których działa. Obecnie jeszcze bardziej ugruntował swoją pozycję światowego lidera.

aplikacja Glovo jednorożec
fot. Glovo
dostawca Glovo startup jednorożec
fot. Glovo

Coraz więcej talentów w europejskich centrach technologicznych

Glovo nieustannie rozwija swoje możliwości inżynieryjne i systemy technologiczne. Niedawno firma weszła na polski rynek, przejmując PizzaPortal, na mocy umowy o wartości 35 milionów euro. Dodatkowo hiszpański start-up ogłosił w tym roku budowę drugiego w Europie centrum technologicznego – tym razem w Warszawie. Firma planuje rozszerzyć swój globalny zespół technologiczny, zatrudniając 300 dodatkowych inżynierów do połowy 2020 r., z czego 40 z nich oraz 50 ekspertów ds. technologii i produktów będzie pracowało z nowego warszawskiego biura.

Inwestycja w rozbudowę zespołu inżynieryjnego ma na celu ulepszenie możliwości technologicznych aplikacji. Będzie to między innymi: dalsze usprawnianie obsługi użytkowników, skrócenie czasu oczekiwania kurierów i klientów. Ważnym elementem strategii rozwoju jest otwieranie nowych dark stores czyli magazynów spożywczych dedykowanych zakupom za pomocą aplikacji mobilnej oraz cook rooms, czyli powierzchni do wynajęcia przez restauratorów, w których będą mogli przygotowywać jeszcze więcej jedzenia na wynos dla kurierów Glovo.

Większy nacisk na artykuły spożywcze i współpracę z wiodącymi detalistami

Glovo stale wprowadza innowacje w sektorze dostaw i rozbudowuje swoją ofertę obejmującą wiele segmentów. Aby przyspieszyć rozwój kategorii spożywczej, start-up będzie nadal poszukiwać strategicznych partnerstw (na podobnych zasadach jak obecna współpraca z siecią Carrefour) oraz inwestować we własne dark stores.

Obecnie firma prowadzi siedem takiego typu magazynów w Europie i Ameryce Łacińskiej. Znajdują się one w Barcelonie, Madrycie, Buenos Aires i Limie. Do 2021 roku Glovo planuje zwiększyć ich liczbę do 100.

Serdecznie witamy Mubadala, czyli inwestora, dzięki któremu umocniliśmy naszą pozycję w branży. Osiągnięcie statusu jednorożca jest naprawdę ekscytującym dowodem na to, że mamy talent
i odpowiednią determinację do wprowadzania innowacji, a także odgrywamy ważną rolę w kategorii
on-demand delivery. Pomimo szybkiego rozwoju, nadal jesteśmy wierni naszej wizji. Chcemy sprawić, że wszystko w miastach, staje się natychmiast dostępne.

Oscar Pierre, współzałożyciel i Dyrektor Generalny Glovo

Cieszymy się, że możemy poprowadzić rundę finansowania w ramach Serii E, aby umożliwić Glovo powiększenie zespołu i wsparcie w rozszerzeniu oferty. W czerwcu 2018 r. Mubadala uruchomiła fundusz o wartości 400 milionów euro, który został przeznaczony na inwestycje w europejskie firmy technologiczne. To dowód na nasze zaangażowanie w rozwój tego rynku.

Frederic Lardieg, Partner w zespole Ventures Europe w Mubadala Capital

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF