...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Dlaczego marki są ważne? Światowa kampania przygotowana przez polską agencję marketingową

Dlaczego marka jest ważna

Wyobraźmy sobie mecz piłkarski, w którym wszyscy piłkarze grają w koszulkach bez nazw klubów i swoich nazwisk, albo szare puszki, na których znajduje się jedynie nazwa napoju. To wyobrażenie to świat bez marek. Czy jest możliwy?

Agencja Communication Unimited na zlecenie Międzynarodowego Stowarzyszenie Reklamy (IAA Global New York) przygotowała światową kampanię promującą rolę marek „Why Brands Matter”. Premiera kampanii miała miejsce podczas wirtualnej konferencji IAA „Creativity 4 Better” w Bukareszcie. Wkrótce będzie obecna na billboardach w krajach Europy, w Stanach Zjednoczonych, Azji i Australii oraz w internecie.

IAA piłka nożna reklama
Źródło: Communication Unlimited

O tym, jak ważne są marki, przekonujemy się, gdy nagle znikają. Dlatego nasza kampania odwołuje się do najprostszych, znanym nam wszystkim sytuacji. Pokazujemy m.in. mecz, w którym obie drużyny występują w takich samych strojach (kolory klubowe to marki), powiewające na masztach białe flagi tylko z nazwami kraju, bo przecież kolory państwowe to również marki. Jedną z odsłon kampanii jest zdjęcie człowieka z częściowo zasłoniętą twarzą. Przez to trudno go rozpoznać. Twarz to również marka, a nie mieć marki, to tak, jak nie mieć tożsamości.

Elżbieta Wojtczak, CEO Communication Unlimited

Kampania ma na celu zwrócenie uwagi konsumentów, firm, organizacji, ale i rządów na znaczenia marek. Organizacje międzynarodowe oraz rządy poszczególnych państw wprowadzają lub planują wprowadzać ograniczenia komunikacji marketingowej coraz większej liczby produktów.

IAA flaga reklama
Źródło: Communication Unlimited

Zdaniem Międzynarodowego Stowarzyszenie Reklamy IAA paradoks polega na tym, że wobec braku kontaktu z marką, która dotychczas była gwarancją jakości danego produktu, konsumenci zaczynają podejmować decyzje zakupowe na podstawie ceny. Finał jest taki, że wybierają najtańszy i często najniższej jakości produkt.

Marki pomagają konsumentom w świadomych decyzjach. Umożliwiają szybką identyfikację produktów i minimalizują ryzyko złego wyboru. Jeśli firma nie ma możliwości kierowania komunikacji marketingowej do konsumentów, jak ma informować o swoim produkcie i jego przewagach nad innymi? Jest komunikacja marketingowa o benefitach produktu jest niemożliwa, same benefity również tracą swój sens. Kto się o nich przekona? Skąd się o nich dowie? Ograniczanie swobody komunikacji marketingowej hamuje innowacyjność, zmusza producentów do poszukiwania najtańszych, a nie najlepszych rozwiązań.

Dagmara Szulce, Managing Director IAA Global

Coraz częściej słychać głosy organizacji i rządów, które wprowadzają lub planują wprowadzać ograniczenia reklamowania wybranych produktów w celu ochrony zdrowia obywateli. W wielu krajach nie można reklamować alkoholu, wyrobów tytoniowych, słodzonych napojów. Są plany zakazu reklam żywności z wysoką zawartością tłuszczów i słodyczy. Cel jest słuszny, ale sposób w jaki chce się ratować zdrowie obywateli jest jak leczenie grypy cholerą .

Regulacje, które ograniczają wolność marki, nie wpływają bezpośrednio na niepożądane zachowania. Czy zakaz reklamy artykułów tytoniowych spowodował, że zmniejszyła się liczba palaczy? Czy rzeczywiście nie będziemy jedli tłustych serów, bo nie zobaczymy ich w reklamach? Zamiast zakazywać, warto informować i edukować oraz dać konsumentom wybór. Gdy odbiorcy zostaną pozbawieni zostają kontaktu z marką i skojarzeń z nią związanych, nieuniknione stanie się kierowanie w decyzjach zakupowych wyłącznie ceną.

Cytując pamiętną reklamę proszku Dosia z lat dziewięćdziesiątych – „jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać?”. Ograniczenia w komunikowaniu o markach to rodzaj cenzury, który ma niezmierzone konsekwencje. To marki napędzają gospodarkę, a ograniczenia w jednej kategorii mogą szybko przejść do drugiej.

Specjalnie dla BRIEF Elżbieta Wojtczak, CEO Communication Unlimited

Marki są najcenniejszym zasobem nie tylko firm, ale i gospodarek. Według IAA ustawodawcy powinni rozważyć nowe, oparte na współpracy podejście regulacyjne, uwzględniające rozwój technologii i zmieniające się zachowania konsumentów.

Więcej o kampanii CU dla IAA: http://commu.pl/cu-iaa.html


Źródło: informacja prasowa Communication Unlimited

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

KISZLUK ROZMAWIA #3 Maciej Herman, Dyrektor Zarządzający, Wedel

Kiszluk rozmawia Maciej Herman

Z Maciejem Hermanem rozmawiamy o historii Wedla, o tym jak marka z wielką i długą historią odnalazła się w zaskakujących czasach pandemii, a także o... e-sporcie. Zapraszamy!

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Nagradzaj klientów, którzy polecają Twoją markę

polecenia klientów

Ludzie, którzy są zadowoleni z zakupionych produktów lub usług, chętnie podzielą się swoimi wrażeniami ze znajomymi. Wykorzystaj to, by zaangażować ich jeszcze bardziej! Program polecający pomaga zwiększyć lojalność obecnych klientów oraz pozyskać wielu nowych.

Z badań firmy badawczej Nielsen wynika, że 90% ludzi ufa rekomendacjom, które pochodzą od rodziny i znajomych, podczas gdy tylko 1/3 konsumentów wierzy reklamom. Nie oznacza to jednak, że marketing opierający się na poleceniach klientów wybawi z kłopotów nawet te firmy, która mają słabe opinie. Wręcz przeciwnie, polecenia mogą pomóc tylko tym markom, które są cenione przez kupujących, choć mogą nie być jeszcze powszechnie rozpoznawalne.

Dzięki dobrym pomysłom możemy połączyć akcję lojalnościową z autentycznym marketing szeptanym. Sprawi to, że ambasadorzy marki (czyli jej najwięksi fani) zaangażują się jeszcze bardziej, a korzyści z tego wynikające odczują zarówno oni, ich zachęceni do zakupów znajomi, jak i polecana firma.

Po co nagradzać lojalnych klientów?

W tym miejscu można zadać pytanie – po co dodatkowo gratyfikować tych, którzy z własnej inicjatywy i nawet bez nagród polecają nasze produkty lub usługi?

Celem takich działań jest mocniejsze zaktywizowanie osób, które są zadowolone, a także uczynienie z nich jeszcze bardziej lojalnych klientów. Osoba, która poleca swoim znajomym określoną firmę, często sama czuje się zobowiązana, by korzystać właśnie z jej oferty. Może to wpływać na poczucie spójności i autentyczności tej osoby. Np. trudno polecać samochód marki B, jeżdżąc modelem konkurencyjnej marki A. Trudno być wiarygodnym ambasadorem banku X, jeśli konto ma się w banku Y.

Dodatkowo, dzięki nagrodom pokazujemy naszym ambasadorom, że są dla nas ważni, pamiętamy o nich i jesteśmy gotowi nagradzać ich zaangażowanie. Nie chodzi więc o to, aby zaproponować program, który sprawi, że klienci – dla korzyści finansowych – staną się niemal pełnoetatowymi handlowcami, ale o przygotowanie takiego programu, w którym autentycznie zadowoleni klienci zechcą w dobrej wierze dzielić się z innymi swoją radością i pozytywnymi doświadczeniami z marką.

Z tego właśnie powodu nagrody za polecenia nie powinny być wcale przesadnie kosztowne. Wysokie gratyfikacje mogą przyciągnąć do programu niewłaściwe osoby – np. takie, które będą w nim uczestniczyły wyłącznie w celach zarobkowych. A przecież nie o to chodzi.

Kogo nagradzać?

Przygotowując program poleceń, powinniśmy wziąć pod uwagę naszą grupę docelową. Aby program był skuteczny, musimy wiedzieć, kogo chcemy zaangażować do pozyskiwania nowych klientów oraz jakie osoby chcemy pozyskać.

Na przykład – jeśli ekskluzywny salon fryzjerski skusi nowego klienta bezpłatną stylizacją włosów, ale osoby tej nie będzie w przyszłości stać na skorzystanie z usługi zgodnie z cennikiem, tego typu promocja nie przyniesie firmie korzyści. W takim przypadku lepszym motywatorem może się okazać np. bezpłatny zestaw kosmetyków do włosów, który otrzyma osoba, która przyjdzie do salonu z polecenia (płacąc przy tym za usługę standardową cenę).

A co z osobą, która poleciła? Taki zaangażowany klient również powinien otrzymać albo prezent rzeczowy, albo przynajmniej rabat na kolejną usługę. Ważne, aby jego aktywność została zauważona i doceniona.

W sytuacji, w której nagradzany jest zarówno klient polecający, jak i nowy klient, dodatkowo odpada argument interesowności. Nowy nie postrzega ambasadora marki jako „naganiacza” zorientowanego na własne korzyści, a raczej widzi w nim pomocną osobę, która pomaga w zdobyciu dobrej jakości usługi lub produkty na preferencyjnych warunkach.

Oczywiście nagradzanie dwóch osób zamiast jednej oznacza wyższe koszty – ale z drugiej strony – w dobrze zorganizowanym programie polecającym rabaty lub nagrody przyznawane są tylko wtedy, gdy firma faktycznie zyskuje nowych klientów. Firma nie ponosi więc ryzyka związanego z płaceniem za polecenia, które nie skutkują wzrostem sprzedaży.

Jak nagradzać?

W zależności od rodzaju programu, branży czy specyfiki firmy, program polecający może się wiązać z nagrodami bardzo różnego typu. W przypadku usług lub aplikacji oferowanych przez Internet, nagrodą może być np. bezpłatny miesiąc korzystania z usługi, czy też dostęp do dodatkowych opcji (standardowo oferowanych w droższym pakiecie). Popularną, a przy tym mało kosztowną nagrodą, stosowaną także w przypadku tradycyjnych produktów i usług może być np. kod rabatowy, czy kupon zniżkowy.

Jeśli jednak chcemy zaproponować nagrodę mniej banalną, a przez to dającą nadzieję na wywołanie większego zaangażowania, możemy iść o krok dalej. Program polecający możemy odrobinę skomplikować, np. dzieląc go na poziomy.

Po pierwsze – pozyskanie pierwszego klienta może być doceniane większą nagrodą niż przyciągnięcie kolejnych. Po drugie – możemy zaproponować program, w którym każdy pozyskany klient będzie zwiększał konto ambasadora marki o kolejne punkty (podczas gdy nowi klienci mogą otrzymywać np. drobne nagrody rzeczowe). Punkty mogą być z kolei wymieniane na nagrody z katalogu.

W naszym katalogu znajduje się obecnie ponad 1500 nagród rzeczowych z wielu kategorii, od akcesoriów kuchennych, przez narzędzia, po bilety do kina czy nawet bony podróżne. Organizator programu decyduje, czy sam wybierze konkretną pulę nagród dla uczestników swojej akcji, czy też pozwoli im na swobodny wybór prezentów z całego katalogu. Różne mogą być też mechanizmy przyznawania nagród.

Grzegorz Kobryń z platformy NagrodyB2B.pl, będącej rodzajem sklepu internetowego skierowanego do firm

Ciekawym rodzajem akcji może być konkurs na klienta miesiąca, w ramach którego przyciągnięcie każdego nowego kupującego będzie wiązało się z drobnymi gratyfikacjami, ale osoba, która okaże się najskuteczniejsza, otrzyma voucher lub nagrodę o największej wartości. Wprowadzenie do systemu takich „grywalizacyjnych” elementów jeszcze bardziej zwiększy zaangażowanie uczestników i dodatkowo pozwoli im poczuć dreszczyk emocji. Poza prezentami, najlepsi ambasadorzy marki mogą otrzymywać także wirtualne odznaki oraz tytuły wskazujące na ich pozycję w hierarchii uczestników (np. początkujący, zaawansowany, ekspert…).

Jeszcze inną formą programu polecającego może być akcja, w ramach której wartość nagrody zostaje uzależniona od zaangażowania pozyskanego klienta. Np. osoba, która przyprowadzi do banku klienta, a ten założy rachunek rozliczeniowy, otrzyma nagrodę z poziomu A, ale jeśli ten sam klient założy dodatkowo (w określonym czasie) konto oszczędnościowe, ambasador marki otrzyma także nagrodę z poziomu B.

Akcja polecająca nie musi być prowadzona stale – może mieć postać okresowego konkursu. Wówczas na uczestników dodatkowo wpływa świadomość upływającego czasu. Wiedzą wtedy, że muszą być aktywni już teraz, ponieważ nagrody rzeczowe lub inne gratyfikacje będą mogli zdobyć jedynie w określonym terminie. W niektórych przypadkach będzie nawet lepiej, jeśli akcja z nagrodami nie będzie trwała w nieskończoność, ponieważ przy stałej akcji rośnie ryzyko przyciągania osób najbardziej „interesownych”.

Firma, która chce wprowadzić program polecający z nagrodami, nie musi obawiać się kwestii logistycznych. W przypadku platformy z nagrodami to operator zajmuje się sprawami technicznymi, organizacyjnymi, w tym również dostarcza produkty do konkretnych uczestników programu lojalnościowego.

Grzegorz Kobryń z platformy NagrodyB2B.pl, będącej rodzajem sklepu internetowego skierowanego do firm

Właściwie jedyna sprawa, którą organizator takiej akcji powinien się zająć bez udziału operatora programu, to promocja. Nawet najlepsze pomysły mogą nie wypalić, jeśli klienci się o nich nie dowiedzą. Warto więc wykorzystać newslettery, media społecznościowe, stronę internetową oraz zadbać o odpowiednią komunikację w punktach sprzedaży, tak aby ambasadorzy marki zostali skutecznie zachęceni do aktywnego polecania usług lub produktów ich ulubionej marki.


Źródło: Informacja prasowa Nagrody B2B.pl

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

KISZLUK ROZMAWIA #2 Darek Maciołek, CMO, BNP Paribas Bank Polska S.A.

Kiszluk rozmawia Darek Maciołek

Rozmawiamy z Darkiem Maciołkiem o ostatnich sukcesach, o przemyślanej i przynoszącej biznesowe wyniki strategii marki i o kreatywności. Zapraszamy do wysłuchania!

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dlaczego fani (nie) przywiązują się do organizacji esportowych?

Illuminar Gaming CSGO

Jak wskazują wszelkie możliwe raporty - fanów esportu przybywa z roku na rok. Gołym okiem widzę to na transmisjach, na twitch czacie, widzę to również na profilach profesjonalnych zawodników, ale nie widzę tego na fanpage'ach organizacji esportowych poza takimi markami jak Faze Clan, które znacznie wykraczają poza sam esport. Problem jest złożony i aby dobrze go wyjaśnić zostańmy póki co przy rodzimej scenie.

Warto zacząć od sportowej analogii. Gdyby Leo Messi odszedł z FC Barcelony do najbardziej konkurencyjnego Realu Madryt, to przez kibiców blaugrany zostałby okrzyknięty zdrajcą klubu i stałby się dla nich przykrym wspomnieniem. Gdyby Leo Messi był zawodnikiem CS:GO i odszedł ze swojej esportowej organizacji do konkurencyjnego zespołu, to zabrałby ze sobą gigantyczną liczbę wciąż oddanych mu fanów. Taka jest znamienna różnica. Marki drużyn są słabsze niż marki grających dla nich zawodników.

Niestabilność sceny

 Przyglądam się zespołom, które wystąpiły w zerowym sezonie Ultraligi (najlepszej lidze League of Legends w Polsce) i z ośmiu organizacji, które wystawiły wtedy swój skład została… jedna – Illuminar Gaming. Powodów, dla których pozostałe siedem już nie istnieje jest wiele i to temat na osobny tekst. Dobrą wiadomością jest to, że na ich miejsce pojawiły się kolejne zespoły, ale oczywiście z zerowym dorobkiem zarówno sportowym, jak i wizerunkowym. To żadna tajemnica, że mocne brandy buduje się latami i żadna tajemnica, że wiele organizacji znika ze sceny po kilkunastu miesiącach. Esportowy fan wyczuwa tę ulotność, a przecież nikt nie chce przywiązywać się do czegoś, co może okazać się tylko tymczasowe.

Nie może zatem dziwić przewaga siły marek zawodników w porównaniu do organizacji. Dla przykładu: Legia Warszawa gra w piłkę od ponad 100 lat, a ich kapitan – Artur Jędrzejczyk – zawodowo od 14 lat. x-kom AGO gra w CS:GO od 3 lat, a ich kapitan – Damian “furlan” Kisłowski – zawodowo od 6 lat, czyli jest na scenie dwa razy dłużej niż jego własna organizacja i miał dwa razy więcej czasu na zbudowanie swojej marki osobistej i fan base’u.

Fot. Furlan, x-kom AGO

Brak lokalnego przywiązania

 W sporcie sprawa jest prosta – kibicujesz lokalnej drużynie i / lub jednemu zespołowi z międzynarodowej półki. Tyle. Czasem sympatie klubowe przekazywane są z pokolenia na pokolenie i przede wszystkim nie można ich sobie ot tak zmienić – byłoby to wręcz niehonorowe i napiętnowane przez innych kibiców. Nie to, co w esporcie. Lokalne przywiązanie tutaj nie występuje, bo nie mamy lokalnych drużyn (z małymi wyjątkami, o czym za moment). To piękno esportu, a zarazem jego słabość – trzeba zaoferować kibicom coś więcej niż miejsce pochodzenia drużyny. Na kibicowanie międzypokoleniowe przyjdzie jeszcze poczekać kilkanaście lat, o ile obecne organizacje zostaną tak długo na rynku.

Wspomnianym wyjątkiem mogą być tutaj sekcje esportowe zakładane przy klubach sportowych. W tym przypadku nie mamy jednak do czynienia z nowymi markami, lecz z “podpinaniem” pod brandy i strategie klubów. Na niewielkiej polskiej scenie ten manewr zamyka esportową sekcję na kibiców spoza danego miasta. Przykładowo kibice Wisły All in Games Kraków to przede wszystkim krakowiacy i fani danych zawodników. Ci drudzy przestaną interesować się drużyną przy pierwszych zmianach w składzie, ci pierwsi pozostaną lojalni, lecz nie będzie ich dużo. Coś za coś. Jeśli jednak Wiślacy odniosą międzynarodowy sukces, to przysporzy im to fanów z całej Polski (a może i świata?) i lokalny klub może przestać być lokalnym tak jak największe kluby piłkarskie.

Fot. Wisła All In Games, ESL Polska

Kto jest najlepszy?

 Stawia się na zwycięzców – logiczna i stara prawda. W przypadku zawodników i klubów największe przyrosty fanów w mediach społecznościowych zawsze odnotowywane są po odniesieniu dużego sukcesu. O olimpijskie złoto walczy się raz na cztery lata, o mistrzostwo Polski raz do roku. To w sporcie tradycyjnym. W tym elektronicznym ciężko stwierdzić. Przykładowo w roku 2018 odbyły się cztery turnieje mające wyłonić najlepszy polski skład CS:GO – po dwie edycje Polskiej Ligi Esportowej oraz ESL Mistrzostw Polski. Ponadto w żadnym z wcześniej wspomnianych turniejów nie startowała drużyna powszechnie uznawana za top 1 – Virtus.pro. To oczywiście nie koniec, ponieważ zespoły startujące w ESL MP i PLE rywalizowały ze sobą w kilku innych turniejach po drodze. Wisienką na torcie niech będzie brak okienka transferowego na scenie Counter-Strike’a, co w praktyce oznacza, że jeden zawodnik mógł wygrać “mistrzostwo Polski” cztery razy w ciągu roku, za każdym razem z inną drużyną. Trudno jest kibicować i utożsamiać się ze zwycięzcami, jeśli nie sposób wskazać, która organizacja jest rzeczywiście najlepsza.

Wartość dodana

 Z głównych przyczyn braku przywiązania fanów do organizacji została ostatnia, choć kilkukrotnie już wspominana – ogólna słabość jako brand. Nie zamierzam wskazywać ani najlepszych, ani najgorszych pod tym względem drużyny w Polsce, ale ogólny problem. Zawodnicy walczą na serwerach i tym zaskarbiają sobie miłość fanów. Za to organizacje toczą (a przynajmniej powinny!) swój bój w mediach społecznościowych – to jest ich pole bitwy, na którym walczy się o fanbase – nie fragami, lecz dostarczaniem dobrego contentu. To jedyny sposób, aby zdobywać fanów, a co więcej – żeby ich zatrzymywać. Jeśli komunikacja drużyn ma ograniczać się do zapowiadania spotkań i podawania wyników, to nie ma możliwości, aby w taki sposób wytworzyć jakąkolwiek więź ze społecznością – potrzeba czegoś ponad to.

O tym, jak organizacje mogą tworzyć angażujące treści oraz komunikację i z czym muszą się przy tym mierzyć, napiszę w kolejnych artykułach.

Polecamy również artykuł o rynku transferowym w esporcie.


Autor: 

Wojciech Zagorny

Wojciech Zagórny – specjalista zajmujący się komunikacją, przede wszystkim w esporcie. Pełni rolę Communication Managera w agencji w eMinePro. Na co dzień pracuje z influencerami, zawodnikami, drużynami oraz markami poszukującymi dla siebie przestrzeni w esporcie.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Covid-19: Rekomendacje ze świata brand experience od Allegro

Rekomendacje ze swiata brand experience

Zespół Allegro Brand Experience Agency przygotował przewodnik dla marketerów po najlepszych praktykach brand experience w czasach obecnego kryzysu.

Czas obecnego kryzysu stawia przed marketerami nowe wyzwania. Jak budować w tym czasie relacje? Jak docierać do konsumentów i pozwalać im doświadczać markę? Czy można tak trudny czas wykorzystać do budowy przewag konkurencyjnych? I przede wszystkim, jak przygotować swoje strategie na moment, kiedy gospodarka i nasze życie zacznie wracać do normy?

Przeczytaj też: Koronawirus, a reklama i marketing

Odpowiedzi na te pytania postanowiliśmy ustalić i zawrzeć w naszym przewodniku dla marketerów. Allegro przez blisko 30 lat działalności pomogło przejść przez kryzysy dziesiątkom klientów. Postanowiliśmy wykorzystać naszą wiedzę i doświadczenia, w tym ze współpracy z partnerami ze świata, by podzielić się nimi z rynkiem. Warto, aby marki wykorzystywały ten trudny czas, do budowania przewag konkurencyjnych.

Anna Gogacz, CEO Allegro Brand Experience Agency

Zespół agencji zaprezentował w przewodniku rekomendacje działań do przepracowania w organizacjach, m.in.: jak planować od podstaw digital brand experience i nie popełniać błędu „przenoszenia” wydarzeń live do digitalu oraz jak wykorzystać kalendarz organizacji do planowania kampanii w 2020 roku. Mogą być one przeprowadzone samodzielnie lub z agencją. W materiale znajdują się również porady dot. komunikacji wewnętrznej i employer brandingu. Opracowanie zawiera wybrane przez zespół agencji case’y kampanii z całego świata, którymi warto się zainspirować.

Pobierz Przewodnik COVID-19: Rekomendacje ze świata brand experience


Źródło: informacja prasowa Allegro 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak zadbać o wizerunek marki w dobie pandemii i jak przełożyć go na sukces biznesowy po

#eksperci 6 maja 1100

Wizerunek marki w świadomości konsumentów nie tworzy się nagle, z dnia na dzień – dlatego też, gdy jednym ruchem wstrzymamy działania marketingowe, marka nie odbuduje się po kryzysie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Budowanie wizerunku marki to bieg na długi dystans

Wizerunek marki w świadomości konsumentów nie tworzy się nagle, z dnia na dzień – dlatego też, gdy jednym ruchem wstrzymamy działania marketingowe, marka nie odbuduje się po kryzysie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Obecna pandemia i w jej konsekwencji prognozowany na wiele miesięcy kryzys to nowa, niezbyt komfortowa rzeczywistość dla wszystkich, także dla odbiorców Twojej marki, dlatego tak ważne jest, by być z nimi stale w kontakcie.

Zmiana zasad gry?

Jednak dotychczas skuteczna komunikacja nie jest już aktualna – dziś markom potrzeba sporo empatii i wyważenia w działaniach marketingowych, dziś wygrywają świadomi i rozważni w słowach. Na pewno nie można prowadzić komunikacji bez wprowadzenia zmian – bo zmiany, jakich się nie spodziewaliśmy dotknęły naszej codzienności w każdym jej aspekcie. Dziś komunikacja sprzedażowa czy produktowa przynajmniej na chwilę powinna odejść na drugi plan. Wiele też zmienia się w komunikatach reklamowych, ale też w kanałach komunikacji, celach reklamowych, a także w samych produktach i usługach, które trzeba dopasować do obecnych potrzeb. Na pewno też nie można wstrzymać komunikacji marketingowej, bo marka odejdzie w cień, a jej odbudowa będzie długo trwała i o wiele więcej kosztowała. Działania w trakcie pandemii nie dają nam zwrotu zainwestowanych środków tu i teraz – zaowocują w przyszłości. Warto wykorzystać ten czas i skupić się na budowaniu relacji z potencjalnymi klientami, tworzeniu komunikacji wspierającej naszych odbiorców w nowej rzeczywistości i prezentującej wspólną odpowiedzialność oraz zaangażowanie w walkę z pandemią.

Obserwuj i inspiruj się działaniami najlepszych

Sytuacja, którą obecnie obserwujemy w biznesie i w komunikacji marketingowej, zwłaszcza najsilniejszych i najbardziej doświadczonych marek, zmienia się dynamicznie. Warto obserwować gigantów i zainspirować się tak, by świadomie zarządzać wizerunkiem swojej marki w czasie pandemii. Jak komunikują się najwięksi? Jak to wykorzystać dla swojej marki? Co zmienić w komunikacji i jak przekuć to w sukces? Porozmawiamy o tym już wkrótce w czasie webinaru.

Zapraszamy na spotkanie online z cyklu #eksperci 6 maja godzina 11:00

Postaramy się odpowiedzieć na pytania:
1) Jak zmienił się sposób komunikacji dużych marek?
2) Jak skutecznie współpracować z Klientami i zadbać przy tym o swój wizerunek ? Tipy i porady.
3) Czy powinieneś się reklamować w dobie kryzysu? Poznaj nowe cele reklamowe.
4) Co marka może zyskać, dzięki inwestycji w działania wizerunkowe?

Spotkanie poprowadzi Ekspert:
Dominika Dycha JUDominika Dycha – Head of Business Development w  JU Agencja odpowiada za rozwój biznesu w kompleksowych projektach digitalowych, zarządza zespołem sprzedaży, który specjalizuje się w pozyskiwaniu Klientów w branżach B2B takich jak: agro, retail, elektryka czy budowlanka. Odpowiada również za współpracę z kluczowymi Klientami JU:, w tym planowanie budżetów w kompleksowych kampaniach wizerunkowych. W branży marketingowej pracuje od ponad 7 lat, w tym od ponad 3 lat w Digitree Group. Ma na koncie współpracę z największymi spółkami w Polsce m.in. z grupą Synthos, DB Schenker czy Rossmann.

Wydarzenie jest bezpłatne, lecz wymaga zarejestrowania się. Chcę wziąć udział.

Partnerem spotkania jest Agencja JU należąca do grupy Digitree Group, Partnera 10. edycji Rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie.

logiJUlogo digitree group

 

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czwartkowy kącik | odc. 3 | Marka pracodawcy – od obietnic po uszczęśliwianie na siłę

employer branding marka pracodawcy

W każdej branży, od firm usługowych, produkcyjnych po administrację publiczną, postrzeganie organizacji przez pryzmat pracodawcy staje się coraz bardziej istotne i dostrzegane przez top management jako istotne w kształtowaniu wizerunku firmy czy organizacji. W czasach, gdy coraz więcej firm przechodzi na turkusowe zarządzanie i częściej mówimy o rynku pracownika niż pracodawcy, budowanie i rozwijanie brandu firmy jako pożądanego miejsca pracy staje się koniecznością. Ale czy dla wszystkich?

Oczywiście działania i decyzje, podejmowane w ramach employer brandingu są bardzo zróżnicowane i bazują na rozmaitych przesłankach. Często mają na celu pozyskanie z rynku dobrych fachowców, ubiegając konkurencję, są też okazją do działań public relations (nawet jeśli obecni pracownicy nie odczuwają na co dzień, że pracodawca faktycznie dokłada starań i dba o swój team) czy częścią strategii rozwoju, gdzie faktycznie o pracownikach myśli się w kontekście potencjału i zarządzania talentami. A nie tylko „zasobu ludzkiego” do realizacji zadań, często rotującego, gdzie nikt nie interesuje się ani potencjałem, ani potrzebami, ani motywacją autoteliczną poszczególnych zatrudnionych.

Jednak obserwacja wielu działań na rzecz marki pracodawcy, nie tylko w dużych korporacjach, gdzie działania employer brandingowe prowadzone są szeroko – ponadregionalnie, prowadzi do wielu również zaskakujących wniosków. Gdy np. pracodawcy, okrutnie krytykowani przez obecnych czy byłych pracowników (w grupach, na forach internetowych, w social mediach, portalach networkingowych, a nader wszystko w gowork.pl) inwestują w działania komunikacyjne absolutnie niespójne z tym, co tak łatwo znaleźć i przeczytać online. To szereg wywiadów z szefostwem firmy, udział w targach pracy, eventach na lokalnych uczelniach czy lokalnych biznesowych, w formule otwartej (dni przedsiębiorczości, poranki biznesowe, biznes-mixery itp.) czy rozbudowane opisy firmy jako idealnego pracodawcy w ogłoszeniach o pracę.

Jakże często ewidentnie dokłada się starań, by przykryć nienajlepsze wrażenie, choć tak wielu byłych i obecnych pracowników przekazuje na co dzień innym opinię o swoim miejscu pracy. Bardzo rzadko działania employer brandingowe dotyczą w ogóle byłych pracowników. Nawet zagospodarowania tych najlepszych, którzy w wielu przypadkach mogliby być coachami dla nowoprzyjętych osób, wdrażanych do pracy w zawodzie.

Przez kilka lat obserwowałam też i oceniałam pomysły na poprawę zdrowia pracowników w miejscu pracy. I nie mam tu na myśli poprawy warunków BHP, ale choćby programy wellness, pomysły na masujące fotele czy pory relaksu w godzinach pracy. Deprecjonowanie tak istotnych kwestii jak realne problemy w firmie, fatalna atmosfera pracy (przekładająca się na zbyt częste odejścia dobrych fachowców) czy nawet bagatelizowanie faktycznych problemów (jak np. od lat nieczyszczona klimatyzacja w biurowcu, wpływająca na pogorszenie się stanu zdrowia większości pracowników) itp.

Wracając do pomysłów na integrację czy pomysły na rzecz poprawy zdrowia bardzo często są to implementacje rozwiązań z większych korporacji, zachodnich „dobrych praktyk”, nie mające nic wspólnego z kulturą organizacyjną w danej firmie i wdrażane bardzo na siłę, za namową firm zewnętrznych. Nierzadko wbrew pracownikom, którzy chcieliby inaczej spędzać wolny czas w firmie, którzy całkiem niekomfortowo czują się nie tylko na przymusowych imprezach integracyjnych, ale przede wszystkim w takich sytuacjach jak obowiązkowe zajęcia fitness dla zdrowia, gdzie trzeba się przebrać w strój sportowy, ujawnić przy współpracownikach swoje problemy zdrowotne, niską wydolność czy mankamenty fizyczne, związane z wyglądem, wizerunkiem, innym niż w codziennej pracy i realiach biznesowych. Czego wielu chciałoby uniknąć. To działania nieco w stylu uszczęśliwiania na siłę, dla usatysfakcjonowania szefa, a nie wynikające z potrzeb i prawdziwego poznania ludzi, którzy tworzą firmę. A dla wielu znacznie bardziej przychylne byłoby realizowanie zadań w mniej przeregulowanych realiach, bardziej elastycznych godzinach pracy, podejmując wspólnie wiele kluczowych decyzji czy mając większy wpływ np. na wybór kadry kierowniczej. Jedno jest od lat niezmienne, niesłuchany i niedoceniony pracownik zawsze będzie skłonny szybciej zmienić miejsce pracy niż ten doceniany i szanowany. Bez tego nie ma szans na rozwijanie lojalności, rozwoju kadr, ale i strategiczne myślenie o rozwoju firmy. Nie mówiąc oczywiście o takich sytuacjach, wciąż nierzadkich w polskich realiach, jak mobbing czy dyskryminacja czy stresującej, nerwowej atmosferze na co dzień, dalekiej od partnerskich relacji.

Jednak to, co zaobserwować można najczęściej to działania employer brandingowe w obszarze działań komunikacyjnych firmy. Niekoniecznie spójnych, bez dbałości o jednolity wizerunek i tożsame postawy przedstawicieli top managementu. Okazje do przypomnienia o sobie w mediach społecznościowych czy lokalnych, z braku innych pretekstów i pomysłów do wykorzystania wizerunkowo.

Oczywiście jest wiele szkoleń czy studiów podyplomowych rozwijających kompetencje w zakresie budowania marki pracodawcy. Zawierają zagadnienia z psychologii pracy, komunikacji, zarządzania zmianą, motywowania pracowników, tworzenia przyjaznych wnętrz, CSR czy marketingu rekrutacyjnego. Sama otwartość pracodawców na rozwijanie wiedzy w tym zakresie bardzo dobrze świadczy o dostrzeganiu potencjału w takich działaniach, o otwartości na ludzi i zmieniające się realia na rynku pracy. Warto jednak zacząć nie od marketingowych działań wizerunkowych, a budowania prawdziwych solidnych relacji wewnątrz firmy, od szanowania ludzi, sprawiedliwego traktowania, dostrzegania i doceniania ich potencjału, słuchania ich i otwartości na opinie. Nie o robienie dobrej miny do złej gry czy fasadowych działań, niczym zmiana opakowania psującego się produktu. Chodzi o realne, stałe działania, planowane i rozwijane we współpracy z tymi, których dotyczą, a nie testowanie nowych pomysłów kadry zarządzającej czy wcielanie podpatrzonych na zewnątrz działań. Zmiana podejścia do ludzi i firmowych realiów jest znacznie trudniejsza niż wysłanie dyrektora na szkolenie, zakup programu wellness czy przemalowanie wnętrza na bardziej przyjazne. Warto podjąć to wyzwanie, by móc w ogóle myśleć o rozwoju firmy, a nie tylko być pracodawcą ostatniego wyboru w lokalnych realiach. Podejmijmy to wyzwanie w nowym roku.

Marketer z wykształcenia, z ponad 20-letnim doświadczeniem (agencyjnym, korporacyjnym i mediowym) jako dyrektor strategiczny czy dyrektor marketingu; analityk i strateg, w szczególności na rzecz marek spożywczych, farmaceutycznych i usług medycznych. Ekspert strategiczny w Radzie Ekspertów Business Centre Club; wykładowca akademicki i trener biznesu, publicystka, współpracownik agencji konsultingowych i brandingowych oraz prezes Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Zdrowia.

Marta Chalimoniuk-Nowak

Marketingowe zamknięcie roku z DIMAQ VOICE

QIMAQ VOICE

Już 10 grudnia ostatnie w tym roku spotkanie DIMAQ VOICE. Tym razem zapraszamy do siedziby IAB, żeby w świątecznym nastroju podzielić się dawką merytorycznej wiedzy.

17:35 – Twoja marka mogłaby przestać jutro istnieć i nikt (poza Tobą), by się tym nie przejął
Marta Ulman, Senior Strategic Planer, Ola Bielecka Copywriter, GoldenSubmarine

Według danych Havas77% marek mogłoby przestać istnieć i nikt by ich braku nie zauważył (oczywiście poza osobami je tworzącymi). Co zrobić, by znaleźć się w pozostałych 23% procentach? Zacząć od rzeczy podstawowej: zastanowić się na czym nam, marketerom, naprawdę zależy: czy na tym, żeby sprzedać jak najwięcej, czy na tym, żeby zaprojektować coś, co konsumenci pokochają?

Większość marek nie obchodzi konsumentów, ponieważ nie jest im potrzebna, nie daje im żadnej unikalnej wartości. Jedną z metodologii, by taką wartość znaleźć i na niej się budować jest service design (projektowanie usług). Celem tego podejścia jest projektowanie zgodnie z potrzebami klientów lub uczestników, aby usługa była przyjazna użytkownikowi, konkurencyjna i istotna dla klientów. Podczas prelekcji opowiemy o podstawach tej metodologii oraz zastanowimy się, jak można z niej efektywnie korzystać w biznesie.

18:10 – Nowe Social Media, czyli jak być in line to trends i up to date 2020 roku
Natalia Skrzypek, Social Media Stack Leader, DentsuAegis Network Polska

Nowe Social Media czyli jak być in line to trends i up to date w 2020 roku. Social Media zmieniają się dynamicznie i największym wyzwaniem zarówno dla agencji jak i marketerów jest po prostu nadążać i szybko adaptować się do zmiennej rzeczywistości. Tym bardziej, że akurat w tym medium, to konsument dyktuje trendy a marki są followersami. Prezentacje będzie przekrojem przez to co będzie hot, nowe i ważne w 2020 roku z perspektywy marek.

18:45 – Człowiek marketingu i reklamy – człowiek renesansu – człowiek Wielowymiarowy
Ania Robotycka, Managing partner, F11 Agency

W dzisiejszych czasach osoby związane z branżą marketingowo-reklamową nie mogą już być jednowymiarowe. Cel uświęca środki, a umiejętność łączenia, odpowiedniego doboru narzędzi i nieustannego pivotowania, stają się wytrychami.

Miejsce: IAB Polska ul. Puławska 39, Warszawa

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

6 cech, które powinien posiadać kandydat do programu Employee Advocacy

W erze, w której jesteśmy zasypywani reklamami, zaczęliśmy być głusi na wszelkiego rodzaju treści generowane przez marki. Jednocześnie nadal jesteśmy zainteresowani contentem publikowanym przez ludzi. Potwierdzają to badania – okazuje się, że treści którymi dzielą się pracownicy mają 561% większy zasięg niż oficjalne kanały social media firmy.¹ Łatwo sobie zatem wyobrazić, jakie korzyści może przynieść […]

W erze, w której jesteśmy zasypywani reklamami, zaczęliśmy być głusi na wszelkiego rodzaju treści generowane przez marki. Jednocześnie nadal jesteśmy zainteresowani contentem publikowanym przez ludzi. Potwierdzają to badania – okazuje się, że treści którymi dzielą się pracownicy mają 561% większy zasięg niż oficjalne kanały social media firmy.¹ Łatwo sobie zatem wyobrazić, jakie korzyści może przynieść odpowiednio prowadzony „dialog” przez pracownika (ambasadora) na temat marki, jej produktu, usługi, ale także ich otoczenia.

Wyzwania związane z prowadzeniem programu Employee Advocacy

Często jednak firmy nie wykorzystują programu Employee Advocacy w swojej strategii marketingowej sądząc, że trudno jest znaleźć kandydatów, którzy będą skłonni poświęcić czas na tworzenie własnych treści lub będą chętni do publikacji w mediach społecznościowych. Jak twierdzi Bartosz Bredy, wiceprezes SocialCube, agencji, która z powodzeniem wdraża program Employee Advocacy u swoich klientów: Kluczowe dla powodzenia przedsięwzięcia będzie zaangażowanie zespołu pracowników wspierających pozytywne zmiany. Czasami wymaga to zmiany świadomości uczestników w kontekście wagi prowadzonych działań, w czym bardzo pomocne będzie przeprowadzenie tematycznego szkolenia.

Kogo wybrać do programu Employee Advocacy?

Dobór odpowiedniego ambasadora to czasem droga przez mękę – po prostu nie każdy się nadaje. Wybranym osobom należy dać oręże – czas i monitoring ich działań. Warto również uzbroić się w cierpliwość oraz dać ambasadorom w pewnym stopniu wolną rękę tak, aby nie zniechęcić tych dopiero startujących w programie. Bazując na doświadczeniach Klientów, u których program EA został wprowadzony, stwierdziliśmy, że optymalnie w programie powinny wziąć udział osoby związane ze sprzedażą, osoba techniczna oraz właściciel lub przedstawiciel zarządu. Ta trójka ambasadorów wspierana jest aktywnie przez dział marketingu.

Jakie cechy powinien posiadać ambasador?

Wybierając kandydatów należy jednak pamiętać, że muszą oni posiadać odpowiedni zestaw cech:

Eksperckość

Zdecydowanym atutem osoby uczestniczącej w programie będzie ekspercka wiedza na temat produktów i usług firmy którą reprezentuje.

Zaangażowanie

Dobrym kandydatem jest osoba, która jest  zaangażowana w wewnętrzne procesy firmy. Osoba, która bez zastanowienia poświęci swój czas na to, aby wypowiadać się i  udostępniać treści w ramach organizacji

Sprawność działania/CEL

Powinien płynnie i szybko poruszać się w pozostałych kanałach typu e-mail, telefon, spotkania. Aktywność adwokata sprowadza się nie tylko do nawiązania kontaktu wirtualnego – jego  następstwem powinno być spotkanie poza siecią – offline.

Osobowość

Ekstrawertycy, czyli osoby które lubią wystąpienia publiczne i nie wstydzą się wyrażania swoich opinii na tematy około branżowe, otwarte i chętnie do dyskusji, będą się dobrze odnajdywać w roli adwokata.

Charyzma

Powinien mieć umiejętność przyciągania potencjalnego odbiorcy oraz angażowania w tematy, na których mu zależy. Ważne, aby ambasador marki potrafił łatwo budować relacje.

Empatia i samodyscyplina

Powinien być szczery i autentyczny. Eksperckie, przydatne i profesjonalne treści (posty, artykuły, video), zagwarantują Ci zainteresowanie Twojej sieci kontaktów. Tutaj najważniejsza jest regularność i konsekwencja.

Jak podkreśla Bartosz Bredy: Kluczem do sukcesu jest również dobór osób z różnych departamentów, które mają różne spojrzenie na te same rzeczy, niekiedy problemy, w ramach jednej firmy. Taka różnorodność umożliwi  nam na wykreowanie charakterystycznych marek osobistych oraz zdecydowanie pozwoli na to, by treści produkowane przez adwokatów mogły trafiać do różnych grup odbiorców, tzw. buyer person,  które definiujemy na etapie określenia strategii – więcej na ten temat opowiada Łukasz Maroszczyk w kursie internetowym “Social Selling SWAT – Nowoczesna sprzedaż B2B.”

Zachęcając specjalistów do uczestnictwa w programie warto zaznaczyć, że Employee Advocacy jest nie tylko programem wspierającym promocję marki, ale także pracowników w roli ekspertów. Z badań Hinge Research Institute wskazuje, że 86% uczestników programu Employee Advocacy stwierdziło, że ich uczestnictwo miało pozytywny wpływ na ich karierę.² Umiejętność dzielenia się wiedzą, doświadczeniem, ale także zaufanie, którym obdarzają Cię inni. Silna marka osobista jest budowana  także poprzez odwagę do pokazania w pełni siebie ze swoimi wadami i zaletami. To właśnie oznacza bycie ekspertem. To coś, co sprawia, że ludzie chcą zaufać i podążać za ekspertem. I właśnie to połączenie sprawnego programu Employee Advocacy z silną marką osobistą jest przepisem na sukces zarówno marki, jak i pracownika.

¹ https://tomhrm.com/wiedza-hr/employee-advocacy-5-bledow/
² https://hingemarketing.com/uploads/hinge-research-employee-advocacy.pdf

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF