Nowy raport na rynku: BIG DATA & MOBILE

Agencja marketingu mobilnego Spicy Mobile prezentuje raport BIG DATA & MOBILE poświęcony wykorzystaniu danych w marketingu mobilnym. To pierwsza tak obszerna publikacja na rynku polskim dotycząca analityki i szeroko rozumianej tematyki „big data”.

Skuteczne działania marketingowe w kanale mobile wymagają wiedzy dotyczącej jakości danych, możliwości targetowania, sposobu funkcjonowania platform do zarządzania danymi, a także wad i zalet poszczególnych metod monetyzacji powierzchni reklamowej. Raport BIG DATA & MOBILE, którego pomysłodawcą i wydawcą jest Spicy Mobile, to pierwsze tak kompleksowe opracowanie dotyczące wykorzystania „big data” w działaniach reklamowych i marketingu mobilnym.

„Big data zmienia sposób pracy marketerów” – przyznaje na łamach raportu Kamil Michalski z Kantar Insights Poland. – „Jednak biorąc pod uwagę olbrzymią ilość dostępnych obecnie danych konsumenckich, prawdziwym wyzwaniem jest to, co można z nimi zrobić. Takie źródła danych, jak wyszukiwarki i media społecznościowe, mogą pomóc w zrozumieniu zachowań konsumentów. Marketerzy potrzebują jednak rzetelnych i spójnych wskaźników, aby móc podejmować właściwe decyzje”.

Raport BIG DATA & MOBILE powstał pod honorowym patronatem IAB Polska w wyniku współpracy branżowej ponad 20. firm. W gronie ekspertów pojawili się przedstawiciele wielu podmiotów branży internetowej ze strony wydawców, agencji digital, instytutów badawczych, reklamodawców czy też firm zajmujących się analityką i przetwarzaniem danych. Na łamach raportu podzieli się oni wiedzą i doświadczeniem w zakresie bezpieczeństwa i jakości danych, wymagań jakie stawia RODO, integracji danych pochodzących z różnych źródeł czy możliwości analitycznych w reklamie mobilnej, m-commerce oraz bankowości mobilnej.

„Czy da się od strategicznych zachwytów nad wartością urządzeń mobilnych przejść do bardziej operacyjnych metod określania tej właśnie wartości?” – zastanawia się w swoim artykule Mariusz Gąsiewski z Google Polska. – „Ile faktycznie jest warty „mobile” dla firmy? Jaką dokładnie wartość dodaną przynosi dla klientów i przez to dla biznesu?”

Z kolei Bartosz Wieczorek z TogetherData podkreśla że „monetyzacja danych będzie jednym z największych wyzwań, przed którymi staną firmy w tej dekadzie”, a kluczowym aspektem będzie jakość danych. – „Ważniejsze od BIG jest słowo SMART – bo w tym wypadku nie chodzi o ilość, ale o jakość i wartość dodaną, jaką kryją w sobie wielkie zbiory danych” – czytamy w raporcie.

Dużą część publikacji poświęcono danym, jakie są dostępne o użytkownikach mobilnych. Co wiemy o konsumentach w kanale mobile? W jaki sposób możemy przekuć dane o użytkownikach w wartościowe indighty? Jak wykorzystać posiadane informacje do efektywnego targetowania reklam?

„W dobie mobility każdy kontekst jest okazją dla marki na inicjację kontaktu z użytkownikiem – potencjalnym klientem” – przyznaje na łamach raportu Przemysław Woźniak ze Spicy Mobile.  – „Jednak, aby ten kontakt miał sens – czyli był dla użytkownika angażujący a nie intruzywny – musi wynikać z wiedzy o konsumencie. W tym miejscu dochodzimy do kwestii kluczowej – danych.”

Raport BIG DATA & MOBILE jest dostępny w wersji drukowanej w limitowanej liczbie egzemplarzy. Raport można także pobrać bezpłatnie ze strony: www.mobileisspicy.pl

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

6 błędów popełnianych w marketingu mobilnym

Narzędzia marketingu mobilnego coraz częściej i coraz szerzej wykorzystywane są w działalności biznesowej. Dzieje się tak, ponieważ to bardzo bezpośredni kanał komunikacji z klientami, którzy nie wyobrażają sobie życia bez swoich telefonów i iPhonów. Jednak sam wybór tego narzędzia nie zagwarantuje sukcesu, jeśli nie zwrócimy uwagi na kilka ważnych aspektów.

Aż trzech na czterech przedstawicieli mniejszych lub większych firm przyznaje, że aby wspierać wyniki sprzedażowe lub realizować inne cele biznesowe, używa marketingu mobilnego – wynika z ostatniego raportu „Komunikacja SMS w Polsce” wydanego na początku roku przez Platformę SerwerSMS.pl.

– Co więcej, aż 96,7% ankietowanych zapytanych o konkretne narzędzia marketingu mobilnego, wymienia na pierwszym miejscu SMS. Warto też zauważyć, że jego miejsce na podium nie zmienia się od pięciu lat. Pozycja SMS wydaje się zatem być niezagrożona, a nawet, w obliczu współczesnych trendów i zwyczajów konsumenckich, umocni się jeszcze bardziej – mówi Edyta Godziek, PR & Marketing Manager Platformy SerwerSMS.pl.

Pozostaje zatem pytanie – czy decydując się na kampanie SMS-owe marketerzy na pewno przeprowadzają je właściwie? Zwracamy uwagę na sześć najczęściej popełnianych błędów.

Po pierwsze: brak targetowania

Wybór odbiorców to pierwsza i najważniejsza kwestia przy podejmowaniu się kampanii mobilnych. Tymczasem często zdarza się, że marketerzy, kuszeni krótkim czasem realizacji działania, wysyłają SMS-y do zbyt szerokiej grupy odbiorców (np. wszystkie kobiety z bazy, a nie tylko te w określonej grupie wiekowej), wśród której niekoniecznie znajdują się ich potencjalni klienci. Zanim zatem zdecydujemy się na wysyłkę, o adresacie powinniśmy wiedzieć jak najwięcej, tak aby możliwie najlepiej dopasować do niego daną ofertę, a także i konkretny komunikat.

Do tego działania można zaliczyć kupowanie gotowych baz klientów – niewiarygodnego pochodzenia, zawierających zbyt wiele niesklasyfikowanych rekordów. Dużo więcej możliwości da nam sprofilowanie jej pod różne wymagania: terytorialnie, wiekowe czy zawierające wytyczne dotyczące przyzwyczajeń konsumenckich. Najlepsze bazy jednak to te własne, sukcesywnie zbierane i grupowane. 

Po drugie: brak wskazania na nadawcę komunikatu 

Powinniśmy dążyć do maksymalizacji pozytywnego odbioru naszej wiadomości. Jednym z wpływających na to czynników jest informowanie odbiory o tym, kto z nim się kontaktuje. W zależności od przyjętych założeń kampanii (np. o tego czy oczekujemy od odbiorcy wiadomości zwrotnej) możemy zdecydować, czy nazwa nadawcy pojawi się w nagłówku, czy w też treści SMS-a. Bez względu jednak na jej umiejscowienie najważniejszy jest fakt, że zdecydowanie lepiej postrzegane, zapamiętywane i interpretowane są wiadomości, w których ujawniony jest autor komunikatu.

Po trzecie: brak personalizacji

Personalizacja przekazu marketingowego jeszcze kilka lat temu była ciekawostką, dziś staje się wręcz wymogiem. Według badań przeprowadzonych w 2018 r. przez amerykańską agencję Everage, aż 98% marketerów uważa, że personalizowanie przekazu w 98% przypadków pomaga budować relacje z klientem, a 3/4 z nich uważa je za „mocne”. Zatem personalizacja lepiej konwertuje, bo silniej oddziałuje na decyzje zakupowe, tworząc pewien rodzaj więzi pomiędzy dwoma stronami komunikatu.

Nawet proste zwrócenie się do obecnego lub potencjalnego klienta po imieniu pozytywnie wpłynie na jego odczucia odnośnie przekazu.

Po czwarte: niewłaściwa pora

Planując wysyłkę SMS-ową należy pamiętać, że wiadomość tekstowa dociera wprost na ekran telefonu, a co za tym idzie, odbiorca od razu jest poinformowany o jej otrzymaniu – nierzadko za pomocą sygnału dźwiękowego.

– Bardzo, ale to bardzo ważny jest SMS-owy savoir vivre. Wysłanie SMS-a nawet z najciekawszą ofertą po godz. 22 lub wcześnie rano może spotkać się z negatywnym odbiorem nie tylko konkretnego komunikatu, ale i samej marki.  Oczywiście w takim wypadku taka wiadomość może zostać też po prostu przeoczona – tłumaczy Edyta Godziek. Warto pamiętać, że wysyłki można planować w czasie i w momencie kiedy znamy już dobrze swoją grupę odbiorców, jej przyzwyczajenia, dobrze jest z tej funkcjonalności korzystać – dodaje.

Po piąte: nachalna wysyłka

Polacy darzą SMS-y dużą sympatią i jak szacują specjaliści – niemal wszystkie odczytują zaraz po odebraniu. Tego upodobania jednak lepiej nie nadużywać – zbyt częste informowanie odbiorcy o promocjach czy ofercie może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Warto zatem poprzez wiadomość tekstową przekazywać informacje, na których dotarciu szczególnie nam zależy, a w przypadku innych, mniej istotnych kwestii, ograniczyć się np. do mniej zobowiązującego kontaktu mailowego. We wspomnianym raporcie nt. komunikacji mobilnej Polaków ankietowani deklarowali, że SMS-y o charakterze handlowym najchętniej (40,5%) otrzymywaliby raz w tygodniu, kilka razy wskazało zaś 31,9% osób.

Po szóste: marnowanie możliwości contentowych

SMS to wiadomość składająca się ze 160 znaków – niby nie dużo, ale można je bardzo dobrze zagospodarować. Ponieważ SMS to komunikat, który ma pobudzać do interakcji i działania, więc to od contentu zależy, czy uda nam się aktywizować potencjalnego klienta. Warto zatem używać słów oraz stosować formy, które szczególnie przykuwają odbiorcę. Należy także pamiętać, jak ważne jest pierwsze słowo, bo to ono na samym początku przekazuje praktycznie całą treść SMS-a i decyduje, czy będzie on doczytany do końca. Raz jeszcze warto w tym momencie przypomnieć o personalizacji. A co z konkretną prezentacją oferty? Można bazować na mechanizmach skracających linki, dzięki czemu w wiadomości pojawić się ich może nawet kilka.

Stawką, jaka znajduje się na szali kampanii, jakiejkolwiek zresztą, nie tylko mobilnej, jest nasz czas, kapitał, reputacja i ewentualne zyski. Zwrócenie uwagi na powyższe elementy to nie tylko kwestia optymalizacji, ale i sukcesu całego przedsięwzięcia.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Mobile Trends 2018 – podsumowanie pierwszego dnia konferencji

Ostatni tydzień lutego i początek marca to trudny czas dla osób zainteresowanych tematyką mobilną. Muszą bowiem wybrać pomiędzy World Mobile Congress w Barcelonie, a Mobile Trends Conference w Krakowie. Dla marketera decyzja powinna być oczywista – Kraków i MTC. W tym roku odbyła się już 7. edycja wydarzenia. Uczestniczyliśmy w każdej z nich, co pozwala nam obserwować rozwój rynku mobilnego w Polsce.

Jeśli mielibyśmy jednym zdaniem podsumować pierwszy dzień konferencji – kanał mobile stał się tłem. Każdy z niego korzysta, nie do końca zawsze zdając sobie z tego sprawę, nadążając za technologią.  Konferencje rozpoczęła – okrzykniętą chwilę później “Beyonce polskiego rynku mobilnego” – Monika Mikowska, z agencji Mobee Dick, która pokazała, w jaki sposób mierzy się aktywność w kanale mobile. Wspomniała też o trendach dominujących w kanale mobilnym, takich, na które trzeba zwrócić uwagę, jak np. pionowe video. Prezentacja zawierała też konkretne przykłady sukcesów z polskiego rynku, w tym z obszaru aplikacji handlowych i bankowości mobilnej. Prelekcję można podsumować jednym zdaniem – “Ważna jest oferta ukryta w kanale mobilnym, ale bacznie obserwujmy konsekwencje jakie niesie postęp technologiczny”. Wszystko podane w przejrzystej formie w sam raz na początek dużej dawki wiedzy która czekała tego dnia.

Mobile sprzedaje

Kolejną prelekcję, którą warto wyróżnić poprowadził Bartek Sobczak z empik.com, który przekazał dużą dawkę wiedzy z zakresu e-commerce i m-commerce. Bartek rozprawił się z tezą, że mobile nie sprzedaje. Prezentacja otworzyła oczy niedowiarkom, dała namacalne dowody na to, że mobile to dziś jedyny driver wzrostu oraz, że należy zmienić myślenie na multi device conversion. Warto zapamiętać z tej prezentacji, że mobile jest kanałem wspierającym online oraz offline, a kluczem jest odpowiednio to wsparcie wycenić.

Kolejne prezentacje przeniosły nas w odległy świat smsów, czy prób reaktywacji tego kanału poprzez RCS, czyli Rich Communication Services. Pomimo, że niektórzy uważają, że to przeżytek, w kanale mobile, warto się przyjrzeć też skutecznym zastosowaniom tego typu kanału w przypomnieniach
i powiadomieniach. RCS, mimo zalet większej interaktywności, jeszcze nie zawojował rynku i wciąż brakuje konkretów, jeśli chodzi o tę technologię.

O bankowość mobilnej opowiadał Artur Józefowski z Banku Zachodniego WBK. Pokazał, że warto zwrócić uwagę na wszystkie modele płatności, jakich oczekują lub mogą oczekiwać użytkownicy np. Blik. O Bliku wspomniała również Monika Mikowska, podając dane z aplikacji IKO banku PKO BP. Tylko IV kwartale 2017 r. użytkownicy dokonali ponad 400 tys. płatności wykorzystując tę metodę.

Jaka powinna być strona mobilna

W tym roku zima pokrzyżowała plany Valentyna Pylypchuka z Googla, który nie dotarł do Krakowa przez atak zimy w Dublinie.  Mimo to w skondensowanej formie, przy pomocy połączenia video usłyszeliśmy o planach Google odnośnie rozwoju technologii AMP Accelerated Mobile Pages
i zmianach w  indeksowaniu mobilnym
. Była to wiedza techniczna, ale przekazana w sposób przystępny dla każdego. W  podobnym tonie prezentację wygłosił Mariusz Gąsiewski również reprezentant Google, tym razem polskiego oddziału. Pokazał przykłady wdrożeń AMP z całego świata. Wskazał również, na co warto zwrócić uwagę przy analizie własnej strony. Pomijając rzeczy oczywiste, jak dostosowanie strony do urządzeń mobilnych, dla użytkownika liczy się czas ładowania strony. Warto to sprawdzić nie tylko na szybkim łączu w centrum dużego miasta, ale również
w rejonach gdzie użytkownik, z różnych przyczyn, może mieć gorszą jakość połączenia.

O różnorodności tematów pierwszego dnia niech świadczy fakt, że w programie pojawiła się prelekcja poruszająca temat mobilnego SEO, którą wygłosił Krzysztof Marzec z DevaGroup. Krzysztof bazując na realnych danych z kampanii, które prowadził, pokazał, na co zwrócić uwagę, gdzie najczęściej możemy popełniać błędy i jak dobrze wykorzystać narzędzia, które bez problemu znajdziemy w Internecie. Całość można podsumować – konkretna prezentacja z wykorzystaniem danych i bez owijania w bawełnę.

Pierwszy dzień w pigułce

Czego zabrakło pierwszego dnia konferencji? Oczekiwałem od firm występujących na wydarzeniu, które na co dzień bazują na zbieraniu danych o użytkownikach, poruszenia tematu głównych wyzwań na rok  2018. Takim wyzwaniem jest chociażby rozpoczęcie obowiązywania RODO w maju. Informacja o tym, że firmy są przygotowane to troszkę za mało. Warto było w paru punktach wspomnieć o wymaganiach, jakie marketer i wydawca powinni do tego czasu spełnić.  W kontekście reklamowym, pominięta została kwestia inicjatywy Coalition for Better Ads mającej na celu wyeliminowanie najbardziej ‘inwazyjnych’ reklam – możemy więc wnioskować, że nie taki diabeł straszny. Co było na plus? Dobór tematów prelekcji. Wiadomo, że w ciągu 30 min nie da się dokładnie opowiedzieć o wszystkim, ale  prelegenci wspomnieli o większości najważniejszych trendów, na które marketerzy i wydawcy powinni zwrócić większą uwagę.

 

 

O Adrino

Adrino to największa w Polsce sieć reklamy mobilnej i internetowej. Emitowane przez Adrino reklamy obecne są w ponad 320 serwisach www i 100 aplikacjach,i odnotowują ponad 1,2 miliarda odsłon miesięcznie. Zespół firmy tworzy kilkudziesięciu doświadczonych specjalistów. Adrino współpracuje z największymi  wydawcami i domami mediowymi w Polsce, dostarczając usługi takie jak tworzenie kampanii reklamowych w mobilnych wersjach serwisów www, portalach, jak i w aplikacjach, dostarczanie mobilnych rozwiązań marketingowych i technologii służącej do realizacji, pomiaru i optymalizacji kampanii reklamowych na urządzeniach mobilnych.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF