...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Amazon staje w szranki z Allegro – kto skorzysta na starciu gigantów?

Wroclaw_Amazon

To koniec rynku e-commerce, jaki znamy. Swoją działalność w Polsce właśnie zainaugurował Amazon – najpotężniejszy z gigantów tego sektora. Czy Allegro, z którym Polacy uczyli się zakupów przez internet, ma szansę w starciu z amerykańskim liderem sprzedaży online? Kto może zyskać na tej walce, a kto powinien się na nią szczególnie dobrze przygotować?

Decyzja Amazona o rozpoczęciu działalności w Polsce, jak również wejście Allegro na giełdę – to bez wątpienia najważniejsze ruchy na polskim rynku e-commerce ostatnich lat. Wygląda na to, że obie firmy dobrze przygotowały się do walki zarówno o klientów, jak i sprzedających. Jedno jest pewne – przed nami ciekawy okres rywalizacji o rynek nad Wisłą – warto obserwować rozwiązania implementowane przez konkurencyjne podmioty w walce o klienta.

O co toczy się walka?

Jak wynika z danych firmy eMarketer z maja br., rynek e-commerce najszybciej rośnie właśnie w regionie Europy Centralnej – o 21,5 proc. w skali roku. Już w tej chwili wg PWC stanowi on 14 proc. wartości rynku detalicznej sprzedaży dóbr.

Wejście Amazona na polski rynek może tylko wzmocnić migrację kupujących i sprzedających do e-commerce, którzy podobnie, jak na najbardziej rozwiniętych pod kątem sprzedaży internetowej rynkach, będą w głównej mierze przechodzili na platformy typu marketplace. Na świecie już ponad 50% wartości całej sprzedaży online stanowią transakcje na tego typu platformach. Wejście Amazona z pewnością przełoży się na przyspieszenie tego trendu również w Polsce. Firmy, które mogą natomiast zaobserwować spadki – to tradycyjni gracze offline, którzy nie przygotowali się w odpowiednim stopniu do sprzedaży w internecie.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Czy Amazon powtórzy w Polsce holenderski sukces?

W kontekście pierwszych miesięcy działalności Amazona w Polsce, ciekawa jest perspektywa rynku holenderskiego, na którym gigant otworzył swój oficjalny marketplace Amazon.nl prawie dokładnie rok temu. Wg danych United Internet Operators (VINEX), w ciągu zaledwie roku udało mu się podwoić swój i tak wysoki już zasięg wśród holenderskich internautów. Dziś to już ponad 7 milionów unikalnych użytkowników. Co zdecydowało o sukcesie?

Amazon znany jest przede wszystkim z bardzo szerokiej oferty produktowej, doskonałej obsługi kupujących, a także z bardzo korzystnych cen. To właśnie ten ostatni czynnik wydaje się kluczowy, co potwierdziła firma badawcza Omnia Retail sprawdzając, jak wyglądały różnice cenowe produktów oferowanych na Amazonie i na innych marketplace’ach w Holandii. Z jej analiz wynika, że ceny na Amazonie w momencie wejścia na rynek były w przypadku 73 proc. produktów niższe niż u konkurencji. Różnice były szczególnie widoczne na najpopularniejszych produktach – takich jak zabawki i elektronika – których ceny były nawet do 18 proc. niższe w porównaniu do oferowanych na innych platformach zakupowych. Pozwoliło to Amazonowi zrównać się w liczbie przeklików w porównywarkach cenowych z największym holenderskim graczem Bol.com. Promocja związana z obniżkami prowizji, którą Amazon ogłosił dla polskich sprzedawców wraz z wejściem, może świadczyć o tym, że na naszym rynku może być dość podobnie. Ogłoszone obniżki dotyczą na tę chwilę kategorii Dom i ogród, Dom i kuchnia, Sport i turystyka i Odzież, obuwie, akcesoria (obniżka prowizji z 15 na 10%) oraz kategorii Elektronika użytkowa i komputery (obniżka prowizji z 7 na 5%).

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Z drugiej strony, z badań przeprowadzonych przez Capterra we wrześniu ub.r. wynika, że 89 proc. klientów woli Bol.com niż Amazon, jeśli produkt jest dostępny w obu sklepach. Sytuacja ta wygląda obiecująco dla Allegro, które na naszym rynku pod względem świadomości jest niekwestionowanym numerem 1.

Kto skorzysta najbardziej?

Jedno jest pewne – gdy Amazon wchodzi na rynek, wysoki standard obsługi staje się ważniejszy, niż kiedykolwiek. Gigant znany jest ze swojej polityki stawiania klienta w centrum wszystkich decyzji. Allegro również zrozumiało to już jakiś czas temu, tworząc rozwiązania sprofilowane pod kątem potrzeb i oczekiwań klientów. Obie firmy wdrożyły fantastyczne programy lojalnościowe – Amazon Prime i Allegro Smart. Obie również od wielu lat dbają o bezpieczeństwo kupujących dzięki coraz lepszej obsłudze, włączając w to rozpatrywanie skarg, jak również jakość usług logistycznych. Natomiast w tym kontekście – logistyka jest szczególnie mocną stroną Amazona i jest ona wskazywana przez partnerów jako największy atut współpracy z tą firmą. Od wielu lat sprzedający mogą korzystać bowiem z usług fullfilmentowych Amazon w modelu FBA, które obejmują kompleksową obsługę magazynowania, pakowania, dostawy i obsługi posprzedażowej. Allegro również ogłosiło rozpoczęcie współpracy z partnerami w ramach programu Fullfilment od Allegro – szczegóły nie są jeszcze znane, natomiast wszystko wskazuje na to, że firma szykuje bardzo ciekawe rozwiązania zarówno dla kupujących, jak i sprzedających.

Kto wygra?

Na to pytanie nasuwa się jedna, najważniejsza odpowiedź: wygrają kupujący – którzy zarówno ze strony Amazona, jak i Allegro mogą liczyć na atrakcyjne ceny, szeroki wybór, a także doskonałą obsługę. Wygrają również sprzedający, którzy wykorzystają szanse płynące z obu platform. Ceny prowadzenia konta sprzedającego, przy założeniu udziału w programach dla profesjonalnych sprzedawców udostępniających podobne narzędzia, są porównywalne zarówno na Amazonie jak i na Allegro. Stanowią one jednak ułamek zysków jakie mogą płynąć przy ich odpowiednim wykorzystaniu. Samo wystawienie produktów po rejestracji jest już darmowe, dlatego też warto dywersyfikować swoje kanały sprzedaży korzystając z obu platform. Warto przy tym również pamiętać, że prowadzenie konta sprzedającego nie jest łatwe, szczególnie na początku. Wiąże się ono z koniecznością wdrożenia w wiele nowych funkcjonalności i narzędzi. Dlatego w momencie rozpoczęcia działalności nieoceniona może być pomoc eksperta ds. wybranej platformy. Pomoc w procesie rejestracji, audycie procesów logistycznych, w stworzeniu odpowiednich ofert oraz ich pozycjonowaniu na platformie – przełoży się na możliwość wykorzystania zainteresowania zarówno polskich klientów nowym graczem na rynku jak i zagranicznych kupujących i dotarciu do nich dzięki odpowiedniemu spozycjonowaniu konta na tle konkurencji.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Niewątpliwie będą to bardzo ciekawe czasy dla polskiego e-handlu.


Źródło: Grupa Media+

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Amazon idzie po swoje i nie bierze jeńców. Polskie e-sklepy czeka prawdziwy sprawdzian

Jeżeli Amazon zdecyduje się przekroczyć polską granicę, krajowy e-handel czekają ogromne zmiany. Amerykański gigant na globalnym rynku rozpycha się coraz bardziej, pożerając po drodze lokalne przedsiębiorstwa – od płotek po grubsze ryby. Na przegrupowywanie rodzimej konkurencji czasu jest niewiele. Jak polskie firmy e-commerce przygotowują się na nadchodzącą rewolucję?

Jeżeli Amazon zdecyduje się otworzyć polski e-sklep, miałaby dużą wyjściową grupę klientów – każdego miesiąca blisko milion Polaków odwiedza brytyjski czy niemiecki sklep internetowego giganta. Amazon mógłby wygrać ceną. Z raportów wynika, że marże na jego usługach wynoszą ok. 1,3 proc. na rynku międzynarodowym i są zdecydowanie niższe niż w polskich e-sklepach. Kolejna ewentualność to upadek małych graczy. Otwarcie polskiej wersji sklepu doprowadzi do podziału e-handlu między duże firmy – małe nie będą w stanie konkurować ceną oraz szybkością. Należy się również spodziewać, że Amazon szukać będzie możliwości do przejęć. Do niedawna kandydatem do takiej transakcji była grupa Empik Media & Fashion, z którą amerykański hegemon współpracował przy sprzedaży e-czytników Kindle. Dziś Empik zbroi się na potęgę: nowa strona, aplikacja mobilna, program Mój Empik czy system ekspresowej rezerwacji i odbioru. Wygląda to tak, jakby zarząd grupy spodziewał się nadejścia potężnego rywala i robił wszystko, by z tej potyczki wyjść obronną ręką. Być może jego członkowie wiedzą o planach Amazona coś, czego nie wie reszta konkurencji?


Im więcej rynku zagarnie dla siebie Amazon, tym mniej miejsca pozostanie na nim dla innych sklepów – zarówno stacjonarnych, jak i wirtualnych. Upadek wielu mniejszych i większych firm jest więc nieunikniony. Kultowa sieć sklepów z zabawkami Toys R Us ogłosiła niedawno, że planuje zamknąć wszystkie sklepy w USA i Wielkiej Brytanii, czyli łącznie 900 placówek. W 2017 firma złożyła wniosek o upadłość. Już wtedy jej dług wynosił 5,2 mld dol. Wielu ekspertów uważa, że jedną z głównych przyczyn spektakularnej porażki Toys R Us jest migracja klientów do e-commerce głównie do Amazona.


Wyścig zbrojeń już się rozpoczął

Jednym z głównych obszarów, w którym polskie e-sklepy mają sporo lekcje do odrobienia jest dostępność stron internetowych oraz rich contentu, czyli rozbudowanych i bogatych opisów na kartach produktów (w terminologii Amazon są one znane także pod hasłem: detalied product pages). Sama metoda publikacji i dostarczania e-contentu jest czymś, co dotychczas wyróżniało firmę Jeffa Bezosa, jednak powoli wprowadzają ją również inni gracze.


Do niedawna sklepy internetowe same indywidualnie ustalały formę rich contentu. Nie było oficjalnych specyfikacji i brakowało wytycznych. Dziś firmy, dążąc do standaryzacji, udostępniają tzw. guides, tym samym ograniczając do minimum pracę web developerów – mówi Tomek Kasperski, CEO & Founder Omnipack. Na tego typu współpracę możemy liczyć z Allegro, które podaje m.in. wymaganą rozdzielczość layoutu, wagę plików czy listę akceptowalnych tagów. Kolejny krok w kierunku rozwiązań oferowanych przez Amazona i znów „podebranych” przez polski serwis aukcyjny to tzw. Shop in Shop. W skrócie, polskie firmy przekonują się, że warto oferować swoje produkty w Strefie Marek, która ułatwi internautom nawigację po ofercie, tak aby wszystkie były widoczne w jednym miejscu.


E-sprzedawca nie zawsze jest w stanie oferować usługi logistyczne swoim klientom – brzmi kolejna lekcja, którą już dawno temu odrobił Amazon. W Polsce większość sklepów realizuje logistykę samodzielnie, ale sprawdza się to dobrze tylko w przypadku niektórych mniejszych przedsiębiorstw. Niestety, magazynowanie oraz obsługa zamówień i zwrotów pochłania tak wiele czasu i energii, że zazwyczaj brakuje jej na działania wspierające rozwój. To m.in. dla tego, większość małych e-commerce ma małe szanse, że urośnie i przy coraz większej konkurencji w końcu zniknie z rynku.


Dla sklepów internetowych, które chcą się rozwijać, kluczowe jest rozwiązanie kwestii logistyki. Niektóre inwestują we własny magazyn, a inni wybierają fulfillment jako pełne zabezpieczenie procesów logistycznych bez dużego nakładu kapitału. Wielu naszych partnerów biznesowych zdecydowało się na outsourcing, aby zachować konkurencyjność i powalczyć o lepszą pozycję na rynku. Przechowujemy towar, pakujemy, wysyłamy zamówienia, obsługujemy zwroty i świadczymy inne przydatne usługi, a nasi klienci mogą skupić się na marketingu, rozbudowanie e-sklepów i innych działaniach biznesowych – dodaje Kasperski.


Według analityków z ResearchAndMarkets zapewnienie wysokiej jakości fulfillmentu jest jednym z najważniejszych zadań, jakie stoją dziś przed sklepami internetowymi. Usprawnienie procesów z nim związanych ma decydować o utrzymaniu istniejących klientów, których oczekiwanie rosną razem z rynkiem. Tymczasem wiele polskich e-commerce wpada w pułapkę samodzielnego magazynowania oraz obsługi zamówień i zwrotów, przy niewystarczających możliwościach kadrowych. W efekcie jest on co najwyżej przeciętny, a inne działy kuleją i pozostają niedoinwestowane.


Zakupowa spirala


Usługa cyklicznego zamówienia wybranych produktów szybko zbywalnych, czyli Amazon Subscribe, to stosunkowo nowe rozwiązanie. Jest to niewątpliwie doskonała możliwość zbliżenia do siebie klientów, ale wydaje się, że Polacy nie chcą jeszcze kupować produktów w ten sposób. Jedną z pierwszych tego typu inicjatyw był Glossybox, firma, która chciał zawojować polski sektor beauty oferując lifestyle’ową usługę testowania kosmetyków, dostarczanych raz w miesiącu do domu klienta. O tym, co finalnie lądowało w pudełku, decydowali pracownicy Glossybox w oparciu o współpracę z innymi markami. Po każdej edycji klientki mogły wypełniać ankiety, a na ich podstawie dopasowywano kolejne przesyłki. Szybko okazało się, że polski rynek nie jest jeszcze gotowy na takie innowacje. Być może niebawem ta tendencja ulegnie zmianie, a cykliczne zakupy lądować będą u drzwi Polaków coraz częściej. Rodzime sklepy mogą samemu doprowadzić do ich popularyzacji lub czekać z założonymi rękami, aż zrobi to monstrum Jeffa Bezosa.


Czas na nowy front

 

By wyprzedzić Amazona trzeba patrzeć dalej, niż robi to konkurencja. Coraz częściej mówi się o innowacyjnych pomysłach, które zmienią branżę technologiczną. Weźmy na tapetę pomysł Elona Muska, który zadeklarował, że zaprezentuje światu przełomowy produkt, łączący mózg z komputerem. Zdaniem twórcy Tesli, już dziś jesteśmy podłączeni do naszych smartfonów, dlaczego więc nie mielibyśmy usprawnić tego połączenia, tworząc przepływ danych między naszymi umysłami, a komputerami czy urządzeniami mobilnymi?


Co prawda, ciężko wyobrazić sobie zakupy za pomocą nowego interfejsu mózg-komputer, ale to właśnie tu może rozegrać się kolejna walka na rynku e-commerce. Przecież jeszcze niedawno usługa taka, jak np. same-day delivery była zupełną nowinką, a dziś pierwsze sklepy w Polsce decydują się na jej wprowadzenie. To nieuniknione, że za parę lat taka forma dostawy będzie standardem – zwraca uwagę założyciel Omnipack.

Jak przygotować się na nieuchronne wejście Amazona na polski rynek? Jakie decyzje podjąć w zakresie strategii sprzedażowej i jak rozdzielić budżety reklamowe? Takie i inne pytania stawiają sobie managerowie dużych i średnich e-commerce, którzy czują już na plecach oddech amerykańskiego giganta. Nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi, ale jedno jest pewne: bez odważnych kroków konfrontacja z tak silnym konkurentem może okazać się fatalna w skutkach.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Niekupujący w sieci – kim są i dlaczego nie ufają e-sklepom?

Z tegorocznego raportu „E-commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska” wynika, że 44 proc. polskich internautów wciąż nie zdecydowało się na zakupy online. Dlaczego wolą kupować w tradycyjnych sklepach i co mogłoby ich skłonić do zmiany zdania?

Choć w stosunku do ubiegłego roku odsetek internautów, którzy nie kupują w sieci, zmalał z 46 proc. do 44 proc., to wciąż jest wiele osób, które nie decydują się na e-zakupy. Są to głównie osoby starsze, mieszkające w mniejszych miejscowościach i gorzej oceniające swoją sytuację finansową. Jako główny powód unikania zakupów internetowych wskazują one to, że nie mogą dotknąć produktu (45 proc.). Dużą rolę odgrywa także przyzwyczajenie do tradycyjnych sklepów (24 proc.). Natomiast osoby powyżej 50. roku życia częściej niż inne grupy wiekowe potrzebują rozmowy ze sprzedawcą (23 proc.).

Cena robi różnicę

Z raportu wynika, że niższe koszty dostawy mogłyby wpłynąć na zmianę zdania o e-zakupach wśród niekupujących w sieci – ten czynnik wskazało 35 proc. z nich. Atrakcyjniejsze ceny produktów w porównaniu z tymi, które są dostępne w sklepach stacjonarnych, według 33 proc. konsumentów również miałyby wpływ na zmianę ich decyzji. Niższe koszty dostawy byłyby szczególnie motywujące do zakupów online dla 46 proc. kobiet, ale również 25 proc. mężczyzn uważa ten fakt za istotny.

Co ciekawe, niemal jedna piąta osób niekupujących w sieci uważa, że żadne zachęty nie są w stanie wpłynąć na to, aby przekonali się oni do e-zakupów.

Gdybym kupował online, wybrałbym…

Niekupujący w sieci zapytani o produkty, które wybraliby w przypadku zmiany zdania, wskazywali najczęściej książki, płyty i filmy (34 proc.), następnie odzież (33 proc.) oraz sprzęt RTV/AGD (28 proc.). Wybór ten w dużej mierze pokrywa się z rzeczywistą popularnością produktów w sieci – internauci najchętniej kupują właśnie odzież (64 proc.) oraz książki i płyty (54 proc.).

O raporcie

Celem badania, którego wyniki zostały zaprezentowane w raporcie „E-commerce w Polsce 2018. Gemius dla e-Commerce Polska”, było poznanie postaw, zwyczajów i motywacji związanych z kupowaniem online. Przedmiotem badania były m.in. zachowania zakupowe e-konsumentów, rozpoznawalność marek, czynniki, które zachęcają internautów do zakupów w sieci, ale też napotykane przez użytkowników problemy. W tegorocznej edycji raportu znalazły się także bliższe informacje na temat preferowanych godzin dostaw, a także opinie ankietowanych na temat zakazu handlu w niedzielę na ich stosunek do kupowania online. Raport przygotowała firma Gemius we współpracy z Izbą Gospodarki Elektronicznej. Prezentowane w raporcie badanie zostało zrealizowane w formie ankiety elektronicznej z wykorzystaniem techniki CAWI (ang. computer-assisted web interview) na reprezentatywnej próbie 1500 internautów mających co najmniej 15 lat. Dane zbierano na przełomie marca i kwietnia 2018 roku.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF