...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

W czasach pandemii małe i średnie firmy najbardziej boją się utraty płynności i nierzetelnych kontrahentów [BADANIE]

utrata plynnosci fiansowej

Jak wynika z badania „Sektor MŚP w czasie pandemii – edycja III”, zrealizowanego przez UCE RESEARCH dla Grupy Kapitałowej DGA, obecnie przedsiębiorcy najczęściej obawiają się utraty płynności finansowej – 25%. Boją się również nierzetelnych kontrahentów – 18%, a także rosnących kosztów prowadzenia działalności – 16%. Z kolei najrzadziej powodem niepokoju bywa biurokracja sprawozdawcza, konkurencja i ryzyko podejmowania złych decyzji biznesowych – po 1%.

Wyniki badania pokazują, że przedsiębiorcy z sektora MŚP obecnie najbardziej boją się utraty płynności finansowej – 25%. Jak stwierdza ekonomista Marek Zuber, ta kwestia znalazła się na pierwszym miejscu ewidentnie z powodu pandemii. Już wcześniej była podnoszona przez przedsiębiorców jako jedna z głównych obaw, ale ostatnio nabrała na znaczeniu.

Przedsiębiorcy słusznie obawiają się utraty płynności, która może zagrozić ich istnieniu. Obecna sytuacja gospodarcza nieustannie budzi niepokój z uwagi na kolejne z rzędu tzw. zamrażanie gospodarki. Do tego wiele przedsiębiorstw nie ma odpowiednich rezerw finansowych. I tutaj tego typu obawy zaczynają nabierać bardzo realnego kształtu.

Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny

W drugiej kolejności ankietowani boją się nierzetelnych kontrahentów – 18%. Jak zauważa Marek Zuber, istnieje mała różnica procentowa między tą i największą obawą. Gdyby nie pandemia, byłaby ona na pierwszym miejscu, bo w Polsce faktycznie taki problem istnieje. Co więcej, jest mocno zakorzeniony, bo sięga czasów PRL-u, gdy oszukiwanie było przejawem zaradności życiowej i przedsiębiorczości.

Przed pandemią rzeczywiście ten czynnik otwierał nasze zestawienia. Od 2019 r. zwiększyła się ilość sektorów, których on dotyczy. W związku z tym przedsiębiorcy zaczęli ostrożniej zawierać nowe kontrakty i dokładniej sprawdzać przyszłych partnerów. Szybciej też reagują na zaległości finansowe.

Joanna Juszczyszyn-Klimek, Dyrektor z Grupy Kapitałowej DGA

Na trzecim miejscu znalazły się rosnące koszty prowadzenia działalności – 16%. Adrian Parol uważa, że jest to jak najbardziej uzasadniona obawa. Mamy przecież coraz wyższą inflację. Ekspert przewiduje, że ten problem wkrótce będzie jeszcze mocniej odczuwany.

Rosną też ceny produktów. Do tego firmy muszą gwarantować bezpieczeństwo sanitarne pracownikom i klientom, co ma związek z dodatkowymi zakupami. W mojej ocenie, jednak ww. obawa wiąże się nie tyle z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności, co z ryzykiem niezachowania właściwych proporcji między stałymi wydatkami a możliwymi i osiąganymi dochodami.

Joanna Juszczyszyn-Klimek, Dyrektor z Grupy Kapitałowej DGA

Spowolnienie gospodarcze znalazło się na czwartym miejscu – 12%. Zdaniem Adriana Parola, jest ono tylko jednym z kilku elementów wpływających na pogarszanie się sytuacji finansowej firm. Dlatego znajduje się poza pierwszą trójką. Według eksperta, przedsiębiorcy mają w tej kwestii większą swobodę działania, bo zawsze mogą szukać nowych rynków zbytu swoich usług lub towarów.

Całe badanie jasno wskazuje, że właściciele firm najbardziej obawiają się tego, na co mają wpływ. Wtedy mogą być czujni i zapobiegać pewnym sytuacjom. Spowolnienie gospodarcze nie zależy natomiast od decyzji pojedynczego przedsiębiorcy.

Anna Szymańska, Wiceprezes Zarządu w Grupie Kapitałowej DGA

Ponadto z badania wynika, że przedsiębiorcy boją się braku zamówień i klientów – 9%, jak również niedoboru odpowiednich pracowników – 7%. Podają też niestabilność polityczną – 7%, podnoszenie składek ZUS-owskich i podatków – po 6%, a także kontrolę ZUS-u – 5%.

Te obawy znalazły się w środku rankingu z uwagi na sytuację epidemiczną, która spowodowała głębokie i wielowymiarowe zmiany. Dlatego firmy zadecydowanie bardziej boją się utraty płynności niż np. braku odpowiednich pracowników, na których ogólnie spadło zapotrzebowanie.

Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny

Ranking zamykają takie kwestie, jak biurokracja sprawozdawcza, złe decyzje biznesowe, a także konkurencja – po 1%. Wcześniej ankietowani wymieniają zmiany w przepisach, kontakty z bankami lub firmami leasingowymi i kontrole skarbowe – po 3%. Jak podsumowuje Anna Szymańska, w większości są to czynniki, na które przedsiębiorcy nie mają realnego wpływu. Trudno więc uznać je za strategiczne dla prowadzonej działalności.

Badanie zostało wykonane przez UCE RESEARCH na zlecenie Grupy Kapitałowej DGA S.A. Analizą objęto firmy z sektora MŚP, które w dniu badania zatrudniały do 50 osób. Ankieta była prowadzona w dniach 23.02-19.03.2021 r. Wzięły w niej udział 734 podmioty. Odpowiedzi uzyskano za pomocą wywiadów telefonicznych, wspomaganych komputerowo.


Źródło: Grupa Kapitałowa DGA S.A.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Brak wystawionej faktury większym problemem dla MŚP niż opóźnione płatności?

Faktura

Już prawie rok wszyscy funkcjonujemy w zmienionej rzeczywistości, którą wyznacza nam pandemia Covid-19. Ci przedsiębiorcy, którym do tej pory udało utrzymać na rynku, muszą na co dzień zmagać się z coraz to poważniejszymi skutkami korona-kryzysu. Mniejsza liczba wystawianych faktur, to mniejsze wpływy do firmowych kas i obawa utraty płynności finansowej. Co może wyniknąć z rozwoju takiego scenariusza? Dlaczego dla przedsiębiorstwa brak faktury jest zdecydowanie gorszą sytuacją niż opóźniona płatność? Na te pytania odpowiada Intrum.

Nawet 100 faktur miesięcznie mniej dla MŚP

Jak wynika z danych KRD, aż 1/3 firm z sektora MŚP wystawia miesięcznie mniej faktur niż przed pandemią. Przeszło 13,5 proc. najmniejszych i średnich biznesów każdego miesiąca wystawia aż 100 płatności mniej1. W pierwszej trójce głównych przyczyn tego zjawiska znalazły się: słabszy popyt na produkty i usługi (ponad 55 proc.), ograniczenia w działalności kontrahentów na skutek wprowadzonych obostrzeń (53,5%) i problemy finansowe klientów (blisko 45 proc).

Dane KRD mówiące o spadku liczby faktur wystawianych przez przedsiębiorców pokazują realny wpływ pandemii koronawirusa na polski biznes. Firmy wystawiają mniej płatności, ponieważ spotykają się z mniejszym popytem na swoje produkty i usługi lub z powodu wprowadzonych obostrzeń nie mogą w ogóle ich oferować.

W najgorszej sytuacji są firmy z branży turystycznej, gastronomicznej, szeroko rozumianej branży rozrywkowej, co potwierdzają dane Intrum2, ale firmy MŚP działają praktycznie we wszystkich sektorach gospodarki, stanowiąc około 98 proc. wszystkich firm w Polsce. Częściowo płatności nie są wystawiane świadomie, ponieważ firmy wiedzą, że ich klienci i tak nie będą mogli opłacić faktur w terminie. Jak wynika z naszego raportu “European Payment Report 2020”, w ciągu ostatnich 12. miesięcy 76 proc. firm sektora MŚP i 59 proc. dużych przedsiębiorstw zostało poproszonych o zaakceptowanie dłuższego terminu płatności niż to wynikało z pierwotnych ustaleń. Prawie co 6. mała i średnia oraz przeszło co 4. ta duża firma się na to zgodziły3.

  Małgorzata Okoń, ekspert Intrum

Brak możliwości wystawienia faktury, czyli de facto otrzymania zapłaty prowadzi wprost do zachwiania płynności finansowej przedsiębiorstwa. Ten fakt prowadzi z kolei do następnych problemów, wśród których wyróżnić można: brak możliwości zatrudniania nowych pracowników lub nawet konieczność redukcji obecnego personelu, brak środków na rozwój i wprowadzanie innowacji. Ostatecznie, jeżeli przedsiębiorstwo boryka się z problemem braku płynności finansowej przez dłuższy czas, taka sytuacja zagraża istnieniu firmy.

Każda niewystawiona faktura, to mniej pieniędzy w firmowej kasie.

To mniejszy problem dla większych przedsiębiorstw, które brak jednej, dwóch czy kilku płatności mogą sobie wliczyć w koszty, chociaż oczywiście znaczenie w tym przypadku mają konkretne kwoty, bo jak wiadomo, faktura fakturze nierówna. W zupełnie innej sytuacji są biznesy MŚP. Dla nich brak każdej pojedynczej płatności, to straty, których być może nie będą w stanie już odpracować. Brak regularnych wpływów może oznaczać realne kłopoty. Należy pamiętać o tym, że firmy już prawie rok funkcjonują w covidowej rzeczywistości, a to oznacza, że zapewne zdecydowana większość z nich nie dysponuje już rezerwami, wolnymi środkami na tzw. czarną godzinę.

Małgorzata Okoń, ekspert Intrum

Nie wystawię faktury, bo klient i tak nie zapłaci

Dla przedsiębiorstwa brak wystawionej faktury jest jeszcze gorszy niż opóźniona płatność. Mówiąc ogólnie, kiedy nie ma śladu po zrealizowanej usłudze czy sprzedanym produkcie, jakim jest właśnie faktura, firma nie może skorzystać np. z faktoringu, mechanizmu gwarancji bankowej (lub sięgnięcia po inne środki pozwalające zabezpieczyć się przed opóźnionymi płatnościami), lub ma utrudnioną drogę starania się o pomoc finansową oferowaną przez Państwo w korona-kryzysie.

W przypadku opóźnionej płatności przedsiębiorca może skorzystać np. z pomocy profesjonalnej firmy windykacyjnej, która pomoże w odzyskaniu należności i zadba o płynność finansową biznesu. W gorszej sytuacji znalazły się firmy, które zostały poproszone przez swoich klientów czy kontrahentów o możliwość dokonania płatności w późniejszym terminie, o wstrzymanie wystawienia faktury. Tacy przedsiębiorcy nie mogą wykonać żadnego ruchu.

Dlaczego więc firmy godzą się na takie rozwiązanie?

Wynika to z faktu biznesowej lojalności i po prostu ze strachu. Przedsiębiorca, który funkcjonuje w korona-kryzysie już dłuższy czas ma świadomość tego, że może znaleźć się w podobnej sytuacji, wie, że być może jego sytuacja finansowa stanie się na tyle trudna, że w pewnym momencie to on poprosi np. swojego dostawcę o przełożenie terminu wystawienia faktury, więc sam decyduje się na pewne ustępstwa. Nie bez znaczenia jest również fakt, że pandemia ograniczyła również popyt na wybrane dobra i usługi, dlatego obecnie przedsiębiorcy naprawdę decydują się na wiele, żeby tylko nie stracić klienta.

Małgorzata Okoń, ekspert Intrum

Tę uwagę potwierdzają dane Intrum. Aż 82 proc. respondentów badania4, czyli przedsiębiorców przyznaje, że zaakceptowało dłuższy termin płatności niż ten, z którym czują się komfortowo, by nie popsuć sobie relacji
z klientem czy kontrahentem. 1/3 firm deklaruje również, w ciągu ostatniego roku musiała zaakceptować dłuższe terminy płatności, by uniknąć ryzyka bankructwa.


1 Badanie „Płynność finansowa MŚP w pandemii” na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i firmy faktoringowej NFG przeprowadzone przez IMAS International, 2020.

2Intrum, European Payment Report 2020, lipiec 2020.

3 Dane dotyczą klientów B2B.

4 Dane: Intrum.


Źródło: Intrum

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

W 2020 roku prawie 70 proc. firm miało problemy z utrzymaniem płynności finansowej

brak plynnosci finansowej

Według GUS szacunkowy spadek PKB Polski w 2020 roku wyniósł 2,8 proc. Jest to najgorszy wynik od początku lat 90. Potwierdzają to złe nastroje przedsiębiorców, jedna trzecia z nich ocenia miniony rok negatywnie pod względem finansów i rozwoju firmy, to dwa razy więcej niż 2019. Szczególnie trudnymi dla przedstawicieli MŚP momentami 2020 był marzec oraz kwiecień, czyli początek pandemii. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK wynika, że zaległości przedsiębiorstw w 2020 roku wyniosły ponad 33,5 mld zł, o 4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Do 33,5 mld zł wzrosły na koniec 2020 r. zaległości firm wobec partnerów biznesowych i banków – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy Biura Informacji Kredytowej. Przez rok firmom przybyło ponad 1,23 mld zł (4 proc.) płatności przeterminowanych powyżej 30 dni, na minimum 500 zł u jednego wierzyciela.

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie BIG InfoMonitor, aż 69 proc. przedsiębiorców przyznaje, że w minionym roku miało kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej. To wynik ponad dwukrotnie wyższy niż rok temu. Niemal połowa tych firm deklaruje, że problemy te stanowiły zagrożenia dla utrzymania działalności firmy. Źródła tej sytuacji także łączone są z pandemią koronawirusa. Różnego rodzaju ograniczenia oraz restrykcje utrudniały bowiem biznesowi normalne funkcjonowanie.

Dobrze rok 2020 będzie wspominać jedynie 30 proc. firm, przede wszystkim produkcyjne. To spadek o 19 p.p. w porównaniu do 2019 roku. Neutralnie pod kątem finansów i rozwoju firmy minione 12 miesięcy ocenia 36 proc. Dla jednej trzeciej przedsiębiorców był to jednak zły rok, szczególnie dla mikrofirm (40 proc.) oraz reprezentantów branży usługowej (39 proc.) i handlowej (36 proc.).

To, co przede wszystkim wpłynęło na negatywny odbiór 2020 przez przedsiębiorców, to obostrzenia związane z pandemią COVID 19 (46 proc.), a także problemy związane ze stabilnością (26 proc.) oraz płynnością finansową (24 proc.) swoich biznesów.

W 2020 roku najcięższy dla przedsiębiorców był kwiecień (21 proc.) oraz marzec (11 proc.).

Wydaje się, że pandemia COVID 19 nie tylko spowodowała faktycznie spowolnienie lub wręcz zatrzymanie działalności niektórych firm, ale także przyczyniła się do wzrostu poczucia niepewności wśród przedsiębiorców i te obawy o przyszłość towarzyszą im cały czas.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Badanie zrealizowane metodą CAWI  przez agencję Maison&Partners na panelu badawczym Ariadna. Próba badawcza N=627 przedstawicieli sektora MŚP. Termin realizacji grudzień 2020.


Źródło: BIG InfoMonitor

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Tarcza Antykryzysowa. Rozwiązania prawne dla przedsiębiorców

tarcza antykryzysowa rozwiązania dla przedsiębiorców

Analiza została opracowana przez adw. Piotra Barteckiego oraz adw. Patryka Czyżykowskiego z Kancelarii Adwokackiej SCBP z Sopotu.

Autorzy opracowania omawiają w jaki sposób przepisy ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej:

  • zabezpieczają miejsca pracy i dochody pracownika;
  • wpływają na poprawę płynności finansowej przedsiębiorstw;
  • jak ubiegać się o odroczenie obowiązków prawno-podatkowych.

Analiza i rozwiązania prawne dla przedsiębiorców do pobrania TUTAJ.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dynamicznie rozwijasz firmę? Nie czekaj na przelew, postaw na faktoring

postaw na faktoring przelew

Oczekiwanie na pieniądze od kontrahenta blokuje inwestycje? To częsty problem przedsiębiorców w Polsce. Dzięki skorzystaniu z usługi faktoringu firmy mogą poprawić swoją płynność finansową i na bieżąco inwestować w dalszy rozwój działalności.

Dynamiczny rozwój firmy idzie w parze z… faktoringiem. Mitem jest stwierdzenie, że faktoring to usługa dla bogatych, dużych firm. Finansowanie faktur sprzyja także podmiotom, które dopiero rozkręcają biznes. Korzystanie z tego rozwiązania to dla potencjalnych kontrahentów sygnał, że mają do czynienia z rzetelną firmą, której nie zabraknie pieniędzy na wywiązanie się z zobowiązań. Faktoring daje rozwijającej się firmie także nowe pole do inwestycji, dzięki polepszeniu płynności finansowej. Na czym polega finansowanie faktur i w jaki sposób poprawia kondycję firm?

Na czym polega faktoring?

W uproszczeniu chodzi o wsparcie dla firm, które nie chcą zbyt długo czekać na płatność od kontrahenta, a także zabezpieczenie się przed jego ewentualnymi opóźnieniami w wywiązywaniu się z zobowiązań lub niewypłacalnością. Wsparcie to opiera się na finansowaniu faktur sprzedażowych lub dłużnych. Wyspecjalizowany podmiot (firma faktoringowa, czyli faktor) skupuje od swojego klienta (faktoranta) nieprzeterminowane wierzytelności jego przedsiębiorstwa.

Faktorant przesyła faktorowi nieopłaconą przez nabywcę fakturę, a faktor wypłaca faktorantowi tzw. zaliczkę, czyli część wartości faktury (zwykle 70-90% wartości brutto faktury). W takim przypadku nabywca winny sprzedawcy należności rozlicza się z faktorem. Dzięki takiemu rozwiązaniu sprzedawca może mieć na koncie pieniądze jeszcze tego samego dnia, czym zapewni swojej firmie płynność finansową.

Firmy korzystające z faktoringu mają na celu przede wszystkim skrócenie cyklu regulowania należności, a co za tym idzie – poprawę sytuacji finansowej firmy. Faktoring może też zabezpieczyć przedsiębiorców przed niewypłacalnością kontrahentów.

Pieniądze szybciej trafią na konto

Obowiązująca od 1 stycznia 2020 roku ustawa antyzatorowa¹ daje firmom posiadającym zwlekających z płatnościami kontrahentów więcej narzędzi, aby mobilizować ich do szybszej zapłaty. Ustawa antyzatorowa zapewne nieco ograniczy zjawisko zatorów płatniczych, jednakże nie rozwiąże definitywnie tego problemu. Firmy wciąż będą musiały liczyć się z dłuższym niż przewiduje ustawa oczekiwaniem na płatności ze strony kontrahentów. Dzięki skorzystaniu z usług faktoringowych, firmy nie muszą czekać miesiąca czy dwóch na pieniądze. Faktor wypłaci je sprzedawcy nawet tego samego dnia.

Faktoring sprawdzi się także w odwrotnej sytuacji, kiedy firma czeka na przelew od kontrahenta, przez co sama nie może wywiązać się z zobowiązań. Nabywcy towarów lub usług także mogą być stroną umowy faktoringowej. Wówczas faktor w imieniu kupującego płaci sprzedawcy należność widniejącą na fakturze, a z samym nabywcą rozlicza się najpóźniej w dniu płatności faktury. Takie rozwiązanie pozwala firmie korzystającej z usług innych przedsiębiorców utrzymać dobre relacje biznesowe. Skoro sama wywiązuje się z zaległości przed terminem, kontrahenci także nie będą zwlekać z zapłatą, mając do czynienia z rzetelną firmą. Co więcej, często można na tym zyskać także w postaci rabatów zakupowych za terminowe płatności (tzw. skonto). Tego rodzaju wsparcie pozwala także na racjonalne planowanie wydatków oraz zapewnia stały dostęp gotówki.

Faktoring – co można zyskać?

Zarówno nabywcom, jak i sprzedawcom towarów i usług faktoring pozwala zachować płynność finansową i zapewnić sobie miano rzetelnej firmy na rynku. Sprzedawcy mogą wykorzystać pieniądze otrzymane od faktora na dowolny cel (w odróżnieniu od np. kredytu), co zwiększa potencjał inwestycyjny firm. Co więcej, korzystanie z finansowania faktur nie obniża zdolności kredytowej firmy, a dzięki poprawie jej płynności finansowej, wręcz może poprawić w oczach banku jej kondycję finansową. Za skutecznością tego rozwiązania przemawiają także statystyki.

Według danych Narodowego Banku Polskiego²  krajowe podmioty świadczące usługi faktoringowe, czyli zarówno banki, jak i prywatne firmy, wykupiły w 2018 roku wierzytelności o wartości ponad 269,6 miliardów złotych. To o ponad 21 procent więcej niż w 2017 roku. Mowa o 15 milionach faktur przy 10 milionach w 2017 roku. Liczba podmiotów korzystających w ciągu roku z faktoringu w Polsce zwiększyła się w tym okresie o 1,4 tysiąca i wyniosła 16,1 tysięcy. Jak informuje NBP, nabywcami usług faktoringowych były najczęściej przedsiębiorstwa, których model biznesowy opierał się na zbywaniu dużych ilości towarów i wymagał akceptowania dłuższych terminów płatności. Chodzi głównie o podmioty zajmujące się przetwórstwem przemysłowym, handlem i transportem.

¹ Ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych
² Rozwój systemu finansowego w Polsce w 2018 r. https://www.nbp.pl/systemfinansowy/rozwoj2018.pdf

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF