W co inwestują polscy 30- i 40-latkowe oraz osoby starsze?

inwestycja

Z badania przeprowadzonego przez Assay Index wynika, że ok. 56% Polaków ma oszczędności. Większość z nich trzyma pieniądze na lokatach bankowych, co w obliczu rosnącej inflacji i niskich stóp procentowych jest najmniej rentowną formą inwestycji. Pozostałe osoby postanowiły ulokować swoje środki w miejscach, które dają szansę na ochronę kapitału przed spadkiem wartości pieniądza. Gdzie konkretnie? Okazuje się, że to zależy m. in. od wieku inwestora.

Ceny nie wzrastały tak szybko od ponad dwudziestu lat. Pod względem wskaźnika inflacji Polska znajduje się w czołówce Unii Europejskiej. Lokaty bankowe nie gwarantują żadnej ochrony kapitału, dlatego część z nas zdecydowała się zabezpieczyć swoje środki w inny sposób. Sporą popularnością cieszą się kryptowaluty, nieruchomości i złoto. O miejscu inwestycji w wielu przypadkach decyduje … wiek. Młode osoby częściej skłaniają się w stronę kryptowalut, z kolei starsi inwestorzy chętniej wybierają sprawdzone rynki inwestycyjne, czyli złoto lub nieruchomości.

Kryptowaluty inwestycją wybieraną przez młodych

Według danych zgromadzonych przez Assay Index to właśnie młodzi ludzie (w wieku 18-24 lata) najchętniej decydują się na inwestowanie posiadanych środków. Aż 34% z nich ma pozytywny stosunek do zabezpieczenia swojego kapitału. Jaki obszar inwestycyjny najchętniej wybierają? Przede wszystkim kryptowaluty.
Rynek kryptowalut stale się rozwija, ale też dynamicznie zmienia. Mimo wszystko młodzi ludzie to właśnie w nim widzą największą szansę na zabezpieczenie oszczędności i duży potencjał na pomnożenie kapitału. Około 13% Polaków uznało je za najkorzystniejszą formę inwestycji. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że w dużej mierze kryptowaluty postrzegane są przez pryzmat możliwych korzyści, o których w mediach jest bardzo głośno, jednak wiele osób zapomina o ryzyku – a to z kolei jest naprawdę spore. Badanie przeprowadzone przez Assay Index potwierdza, że wraz z wiekiem zainteresowanie kryptowalutami zaczyna spadać. Wśród osób powyżej 45 roku życia tylko 7% Polaków postrzega tę formę inwestycji jako korzystną.

W co inwestują 40-latkowie?

Wraz z wiekiem rośnie zainteresowanie inwestowaniem w te najbardziej znane, sprawdzone i powszechnie uważane za bezpieczne formy ochrony kapitału. Wśród nich królują nieruchomości i to właśnie tam osoby z grupy wiekowej 40-50 lat najchętniej lokują swój kapitał. – Rynek nieruchomości od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród inwestorów. Ceny za metr kwadratowy stale idą w górę, a dobra inwestycja może zwrócić się ze znacznym procentem. Nasi klienci, którzy chcą kupić luksusowe mieszkanie, to przede wszystkich osoby z tej grupy wiekowej. Zwykle są to ludzie zdecydowani i pewni, że to skuteczny sposób na ochronę kapitału. – komentuje Ewa Ryfa z Aura Development.

Nie ulega wątpliwości, że Polakom inwestowanie w nieruchomości wciąż kojarzy się ze stabilnym ulokowaniem kapitału. Potwierdzają to dane Assay Index – ponad połowa osób uczestniczących w badaniu wskazała je jako najbezpieczniejszą i najbardziej rentowną formę ochrony oszczędności. Popyt na mieszkania nie maleje, w dalszym ciągu wielu z nas chce mieć przysłowiowe cztery kąty na własność. Ryzyko jest minimalne, a nawet jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, nie stracimy wszystkiego.

Wybór typu nieruchomości ma także znaczenie pod kątem inwestycyjnym. Lokalizacja, udogodnienia takie jak nowoczesne windy, parkingi podziemne czy szlachetne materiały części wspólnych budynku, sprawiają, że nieruchomość zyskuje na wartości – dodaje ekspert Aura Development.

Osoby starsze też stawiają na nieruchomości, ale nie zapominają o złocie

Nieruchomości i inwestycje w złoto oraz kamienie szlachetnie nie bez powodu są oceniane jako najskuteczniejsza forma ochrony kapitału. Zarówno złoto, jak i nieruchomości, są wartościami docenianymi na całym świecie. Nic dziwnego, że także zdaniem Polaków korzystne są te inwestycje, które mają charakter materialny. – Te dwa obszary inwestycyjne – złoto i nieruchomości – są do siebie podobne na wielu płaszczyznach. Należy jednak zauważyć, że złoto zdecydowanie łatwiej stracić. Możemy je zgubić albo paść ofiarą kradzieży. Utrata nieruchomości nie jest niemożliwa, ale zdecydowanie trudniejsza.

Ewa Ryfa, Aura Development

Nie ulega jednak wątpliwości, że osoby starsze wiekiem, doświadczone, wybierają możliwie jak najbezpieczniejszych sposoby, aby zabezpieczyć swój kapitał. Do takich z pewnością należą właśnie inwestycje w nieruchomości luksusowe i złoto.


źródło: Assay Index

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Nowe dane GUS dotyczące wydatków cudzoziemców w Polsce

Cudzoziemcy zostawiają w Polsce niemałe pieniądze. Jak wynika z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego w trzecim kwartale 2021 roku cudzoziemcy odwiedzający Polskę, pozostawili około 8,5 miliarda zł.

W poniedziałek GUS opublikował raport dotyczący ruchu granicznego oraz wydatków cudzoziemców w Polsce i Polaków za granicą w III kwartale 2021 roku. Wynika z niego, że ruch graniczny cudzoziemców był o prawie 9 procent większy, niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Z kolei Polacy przekraczali granicę o prawie 14 proc. częściej niż rok wcześniej.

Można by zatem sądzić, że z kwartału na kwartał i z roku na rok rosną statystyki wydatków i samego ruchu granicznego, jednak poprzedni raport GUS (dotyczący I półrocza 2021 r.) nie rokował zbyt optymistycznie.

Niskie rokowania I półrocza

W I półroczu 2021 r. liczba przekroczeń granicy Polski wynosiła 79,4 mln. W stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku odnotowano mniejszy ruch graniczny zarówno cudzoziemców (o 11,3%), jak i Polaków (o 4,9%). Wartości towarów i usług zakupionych w tym okresie przez cudzoziemców w Polsce (9,3 mld zł) oraz towarów i usług zakupionych przez Polaków za granicą (5,2 mld zł) były mniejsze niż w I półroczu 2020 r. odpowiednio o 22,5% i 11,8%.

Obecny raport dotyczący ruchu granicznego 

Z obecnego raportu wynika, że III kwartał bieżącego roku „nadrobił zaległości” z nawiązką. Od lipca do września liczba przekroczeń granicy Polski wyniosła 62,3 mln. W tym okresie cudzoziemcy wydali w Polsce 8,5 mld zł. To o 22,4 procent kwota większa niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Zatem każdy z cudzoziemców zostawił w naszym kraju średnio 500 zł.

Równocześnie wzrosła też wartość  towarów i usług zakupionych w tym okresie przez cudzoziemców w Polsce oraz towarów i usług zakupionych przez Polaków za granicą. Były one większe niż w trzecim kwartale 2020 roku – odpowiednio o 22,4 i 26,8 proc.

Źródło/ GUS

 

Struktura poniesionych wydatków

Jak wynika ze wspomnianego raportu GUS – cudzoziemcy przekraczający zewnętrzną lądową granicę UE na terenie Polski, przeznaczali 77,8 proc. swoich wydatków na artykuły nieżywnościowe. Żywność i napoje to – 14,9 proc wydatków, a 7,2 procent wydano na usługi.

Z kolei cudzoziemcy przekraczający wewnętrzną granicę UE wydatkowali na towary nieżywnościowe – 49,7 proc. Żywność i napoje bezalkoholowe to 13,2 proc, a na usługi przeznaczono 21,3 procent wydatków.

Kto wydaje najwięcej?

Zestawienia GUS-u nie pozostawiają złudzeń. Jeżeli chodzi o zewnętrzną granicę Unii Europiejskiej – najwięcej wydają cudzoziemcy przekraczający granicę z Ukrainą (707 złotego). Dla wewnętrznych granic UE przodują podróżni przekraczający granicę z Litwą (518 złotego)

Źródło/ GUS

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polacy kochają sport! Wyniki badania

Polacy bardziej zainteresowani sportem

W „roku pandemicznym” odsetek osób zainteresowanych sportem wzrósł o 8 p.p. Obecnie aż 90% Polaków łącznie przyznaje, że bardzo lub choć trochę interesuje się sportem. Wzrósł również odsetek osób, które uważają, że sponsoring ma pozytywny wpływ na rozwój polskiego sportu. Za największe osiągnięcie sportowe ubiegłego roku Polacy uważają zwycięstwo Igi Świątek w turnieju Wielkiego Szlema – wynika z najnowszego raportu Sponsoring Monitor ARC Rynek i Opinia.

Coraz mniejsza jest grupa Polaków twierdzących, że w ogóle nie interesują się sportem, powiększa się za to grupa miłośników sportu.

Zainteresowanie Polaków sportem

Zainteresowanie Polaków sportem
Źródło: Sponsoring Monitor 2020, ARC Rynek i Opinia, styczeń 2021

W porównaniu z ubiegłym rokiem o 3 p.p. wzrosło zainteresowanie piłką nożną, dzięki czemu piłka nożna znowu jest numerem jeden – w ubiegłym roku na pierwszym miejscu najpopularniejszych dyscyplin były skoki narciarskie.

Najbardziej popularne dyscypliny sportowe (2019 versus 2020)

Najbardziej popularne dyscypliny sportowe
Źródło: Sponsoring Monitor 2020, ARC Rynek i Opinia, styczeń 2021

Najważniejsze wydarzenie i znajomość sportowców

Najważniejszym wydarzeniem sportowym, zdaniem Polaków, było zwycięstwo Igi Świątek w tenisowym turnieju Wielkiego Szlema na kortach Rolanda Garrosa – 70% badanych wskazało to osiągnięcie za najważniejsze. Nieco mniej – 67% wskazań miało zdobycie przez Roberta Lewandowskiego nagrody Piłkarza Roku FIFA, trzecim najważniejszym wydarzeniem (66% wskazań) było zwycięstwo Dawida Kubackiego w klasyfikacji końcowej 68. Turnieju Czterech Skoczni.

Którzy sportowcy najbardziej zyskali na znajomości w ubiegłym roku?

Patrząc na znajomość wspomaganą zdecydowanie najwyższy wzrost odnotowała Iga Świątek (skok o 13 p.p. z 20% na 33%). Sportowcem, który również odnotował skok znajomości powyżej 10 p.p. jest Dawid Kubacki (skok o 11 p.p. z 44% na 55%).

Postrzeganie sponsoringu sportu

W porównaniu z ubiegłym rokiem wzrósł również odsetek osób, które uważają, że sponsoring ma pozytywny wpływ na rozwój polskiego sportu. Więcej Polaków, niż jeszcze w ubiegłym roku, przyznaje, że chętniej kupuje produkty firm, które sponsorują sport (45% w 2020 versus 39% w 2019) oraz tych, którzy korzystniej oceniają firmy sponsorujące (55% w 2020 versus 48% w 2019).

Postrzeganie sponsoringu sportu
Źródło: Sponsoring Monitor 2020, ARC Rynek i Opinia, styczeń 2021

Najbardziej znanymi sponsorami sportu (znajomość spontaniczna) są firmy: PKN Orlen, Adidas, Nike, Coca-Cola i Lotos.

Najbardziej znani sponsorzy sportu (2018-2019-2020)

Najbardziej znani sponsorzy sportu
Źródło: Sponsoring Monitor 2020, ARC Rynek i Opinia, styczeń 2021

W roku „pandemicznym” wyraźnie widać większe zainteresowanie sportem wśród Polaków. Może wynikać to z faktu, że przez lockdown czy wszelkie obostrzenia wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu się istotnie skurczył. Poza tym, byliśmy zmuszeni dużą część czasu spędzać w domu, gdzie możliwości rozrywki są ograniczone. Wzrósł szczególnie odsetek osób twierdzących, że trochę interesują się sportem, co by oznaczało, że ci, którzy do tej pory nie znajdowali czasu na śledzenie rozgrywek, teraz ten czas znaleźli, być może też pod wpływem osób, z którymi mieszkają. Pozytywną informacją dla sponsorów jest to, że Polacy coraz bardziej doceniają ich zaangażowanie w rozwój polskiego sportu. Ten rok był dla firm z wielu branż niełatwy, być może stąd większe uznanie kibiców w kierunku marek sponsorujących

 Agnieszka Doktorska, ARC Rynek i Opinia, kierowniczka projektu Sponsoring Monitor

Informacja o badaniu
Sponsoring Monitor to badanie realizowane przez ARC Rynek i Opinia od kilkunastu lat, w tym roku zastosowano wyłącznie metodę CAWI. Badanie jest realizowane w trybie ciągłym w ramach comiesięcznych fal. Łączna wielkość próby – N=5167, próba ogólnopolska, reprezentatywna.

ARC Rynek i Opinia już od blisko 30 lat przeprowadza badania marketingowe oraz sondaże opinii publicznej i ma stałe miejsce wśród najlepszych instytutów badawczych w Polsce. Dzięki przynależności do największej międzynarodowej sieci zrzeszającej niezależne agencje badawcze – IriS – realizuje projekty badawcze w Europie i na świecie. Instytut ARC Rynek i Opinia posiada certyfikat jakości pracy ankieterów PKJPA, a wszystkie badania są realizowane w zgodzie ze standardami ESOMAR-u.


Źródło: ARC Rynek i Opinia

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czy Polacy obchodzą Halloween?

W dniu 31 października w wielu krajach obchodzone jest Halloween. Zwyczaj najpopularniejszy w krajach anglosaskich, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, coraz bardziej popularny jest również w Polsce. Obserwując asortyment i wystrój sklepów w ostatnich dniach października, mogłoby się wydawać, że Halloween już na stałe zagościło w naszym krajobrazie i jest chętnie obchodzone przez Polaków. W Havas Media Group postanowiliśmy sprawdzić jak naprawdę Polacy podchodzą do Halloween: czy obchodzą ten dzień i jaki jest ich stosunek do tego zwyczaju?

Obchodzenie Halloween 

Obchodzenie Halloween nie jest zbyt popularne wśród Polaków. Aktywny udział w Halloween deklaruje mniej niż 20% przebadanych przez nas Polaków (18,6%). Celebrowanie tego zwyczaju popularne jest przede wszystkim wśród młodych Polaków: w grupie osób w wieku 18 – 24 lata aktywne uczestnictwo w Halloween deklaruje 31,6% młodych Polaków. Wśród najstarszych badanych, po 55 roku życia –  odsetek ten wynosi jedynie 8%.

Najpopularniejszą formą obchodzenia Halloween jest udekorowanie swojego domu lub mieszkania – zrobi to co 2. osoba aktywnie biorąca udział w Halloween. Część osób spędzi ten dzień oglądając horrory lub wybierze się na imprezę tematycznie powiązaną z tym dniem. Niecałe 20% Polaków będzie także towarzyszyć swoich dzieciom zbierającym cukierki.

Chociaż sami aktywnie nie uczestniczymy w celebrowaniu różnych zwyczajów halloweenowych – dostrzegamy, że jest to dzień atrakcyjny dla najmłodszych. Ponad połowa badanych Polaków (51,8%) wskazuje, że Halloween to po prostu fajna zabawa dla dzieci i młodzieży. Całkiem spory odsetek Polaków dostrzega w swoim najbliższym otoczeniu dzieci i młodzież aktywnie biorące udział w tym dniu (46,3% badanych Polaków wskazuje, że w swojej najbliższej okolicy dostrzega dzieci, które podczas Halloween, w przebraniu odwiedzają domy i zbierają słodycze), natomiast 30% z nas deklaruje, że ma zamiar przygotować się na odwiedziny najmłodszych zbierających słodycze – dekorując dom lub kupując słodycze.

Mimo że, spory odsetek Polaków widzi w swoim najbliższym otoczeniu dzieci obchodzące Halloween, to zaledwie 17,6% rodziców deklaruje, że ich dzieci biorą aktywny udział w różnych zabawach związanych z tym dniem. Najpopularniejszą formą celebrowania Halloween jest wycinanie i dekorowanie dyni – wskazuje na to ponad 60% rodziców dzieci, obchodzących Halloween. Trochę mniej niż połowa rodziców wskazuje, że ich dzieci będą w tym dniu zbierać cukierki lub wezmą udział w zabawach halloweenowych organizowanych przez przedszkola lub szkoły.

  

Stosunek Polaków do Halloween 

Dla 44,6% Polaków rosnąca popularność Halloween w Polsce to zjawisko neutralne – nie ma dla nas ani pozytywnego, ani negatywnego wydźwięku. Odbieramy ten dzień przede wszystkim jako dobrą zabawę (45,4%) i świetną okazję do zabawy i przebrania się – spędzenia tego dnia w inny niż zazwyczaj sposób (48,1%). Jednakże pomimo tego, że przez wielu Polaków Halloween oceniane jest w kategoriach czysto rozrywkowych, to widzimy także jego wady. Dla większości z nas dzień ten ma czysto komercyjny wymiar  – dostrzegamy, że jest to kolejna okazja dla sklepów i marek, które chcą w ten sposób zwiększyć swoją sprzedaż. Część Polaków jest również zdania, że nie powinniśmy obchodzić tego święta – celebrowanie rodzimych tradycji związanych z dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami powinno być dla nas znacznie ważniejsze. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić czy Polacy obawiają się popularyzacji Halloween. W naszym badaniu 41,8% dorosłych Polaków wskazało, że obawia się, że Halloween wypiera nasze rodzime tradycje i zakłóca nastrój dnia Wszystkich Świętych. Obaw takich nie posiada 43,1% badanych.

Mimo że część Polaków pozytywnie ocenia Halloween i bierze w nim aktywny udział, celebrowanie naszych rodzimych tradycji nie traci na popularności ani na znaczeniu. Blisko 90% przebadanych przez nas Polaków zadeklarowało, że ma zamiar odwiedzić groby swoich bliskich z okazji dnia Wszystkich Świętych.

 

Badanie Havas Media Group zostało przeprowadzone na ogólnopolskim internetowym panelu badawczym na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków (n=1060) w październiku 2019 r.
Metodologia: CAWI
Grupa docelowa: All 18+
Wielkość próby: n=1060
Fieldwork: październik 2019

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polscy startupowcy: ambitni i zdolni podbijają zagraniczne rynki

Azimo, Brainly, Growbots to rozpoznawalne na całym świecie marki startupów, których założycielami lub współtwórcami są Polacy. Jak wskazują autorzy raportu “Polskie Startupy 2018” połowa przedsiębiorców biorących udział w badaniu mieszkała za granicą. To doświadczenie buduje kontakty, rozbudza ambicję i apetyt na globalny rozwój biznesu.

Kim jest polski startupowiec?

Po 30-stce, ambitny i wykształcony, często po prawie, ekonomii, naukach społecznych. Nierzadko ma na koncie doktorat lub studia podyplomowe. Dobrze włada językami obcymi. Taki obraz kreślą autorzy raportu “Polskie Startupy 2018”. Z badania wynika, że połowa ankietowanych to osoby, które przez dłuższy czas przebywały za granicą, z czego większość (70%) właśnie tam zdobyła doświadczenie zawodowe. Z notesem pełnym kontaktów, znajomością rynków i rozbudzoną ambicją, przedsiębiorcy mają apetyt na dalszą międzynarodową ekspansję. Polskie start-upy ze swoimi produktami i usługami potrafią zaistnieć w innowacyjnych sektorach technologii takich jak fintech, IoT, czy med-tech. Jednak tylko 14% sprzedaje produkty prywatnym użytkownikom, większość (83%) swoją ofertę kieruje do innych firm, działając w segmencie B2B. W rozwoju kluczową rolę odgrywa, więc sieć kontaktów. Networking to podstawa.

Wymiana wiedzy i kontaktów

W ostatnim tygodniu września w Berlinie odbyła się IV edycja PolishTechNight, wydarzenia którego celem jest promocja polskich startupów i budowanie relacji z niemieckim kapitałem.

Podczas 2-minutowego pitchingu firmy prezentują swoje pomysły na biznes, po czym następuje sesja pytań ze strony inwestorów i publiczności. Berlińskie wydarzenie to zresztą nie jedyna okazja do wymiany kontaktów i zaprezentowania się przed zagranicznymi inwestorami. Co roku w czerwcu w Londynie organizowany jest Polish Tech Day, największa zagraniczna konferencja promująca polskie innowacje i technologie. Na wydarzenie składają się panele dyskusyjne i Pitch To London. To coroczny konkurs zrzeszający laureatów konkursów dla startupów w Polsce, które mogą zaprezentować się przed jury, złożonym z brytyjskich i międzynarodowych inwestorów.

Na siłę networkingu i potencjał polskich innowatorów zwraca uwagę Maciej Halbryt z fundacji PLUGin, organizatora Polish Tech Day i Pitch to London. – Chcemy wypromować naszych rodaków, którzy odnoszą sukcesy za granicą i robią ciekawe rzeczy w świecie nowych technologii. Często tkwi w nich niewykorzystany potencjał. Celem naszej organizacji jest stworzenie społeczności Polaków pracujących w start-upach i firmach technologicznych, w różnych częściach świata, by dzielili się swoją wiedzą, doświadczeniami i kontaktami. Stwarzać nowe możliwości, łączyć i inspirować. To bardzo ważne w rozwoju każdej sceny startupowej.

Miejcie na nich oko, czyli najbardziej obiecujące startupy

W tegorocznej edycji Pitch to London główna nagroda została przyznana Handerek Technologies, startupowi który przedstawił swój pomysł na przetwarzanie plastiku w biopaliwa. Na podium znalazły się również Biolumo oraz Genomtec, działające w obszarze med-tech. Poza zwycięzcami Pitch to London 2018 warto również śledzić innych laureatów konkursu ABSL Start-up Challenge: Abbys Glass – twórców interaktywnych luster, ShelfWise – platformy do analizy ekspozycji sklepowych półek oraz SENSE monitoring – firmy, która zaprezentowała inteligentny system monitoringu dachów.

Ciekawy pomysł na biznes ma również Piwik PRO, oferujący narzędzie do analityki internetowej. Wrocławski startup znalazł się wśród 13 najbardziej obiecujących firm technologicznych z Europy w prestiżowym plebiscycie “Startup Europe Comes to Silicon Valley”. Kto wie, czy z tego grona nie narodzi nowy jednorożec, czyli startup wart miliardy. Z pewnością udział w prestiżowych konkursach i networking to szansa na międzynarodowy rozwój biznesu.

Polskie startupy, globalne sukcesy

Polska scena startupowa może się pochwalić przedsiębiorcami, którzy z powodzeniem rozwijają swój biznes globalnie. Pod koniec września polsko-brytyjski startup Azimo, którego współtwórczynią jest Marta Krupińska, znalazł się na liście amerykańskiego Forbesa wśród 60 najbardziej obiecujących startupów założonych przez kobiety. Azimo wprowadził na rynek własną usługę transferu gotówki, która działa w 190 krajach. Umożliwia tanie przelewy międzynarodowe za pomocą strony i aplikacji mobilnej, która została okrzyknięta tytułem Best Money Saving App przez brytyjski dziennik The Guardian. Firma ma biura w Londynie i Krakowie. Azimo to obecnie jeden z najlepszych fintechów zajmujących się przelewami online. Jego potencjał dostrzegli inwestorzy, w tym japońska firma e-commerce Rakuten, która wsparła startup w wejściu na rynki azjatyckie.

Założony przez Grzegorza Pietruszyńskiego i Łukasza Deka w 2014 roku Growbots jest obecnie jedną z najlepszych na świecie firm specjalizujących się w automatyzacji sprzedaży.

Został stworzony, by ułatwić sprzedawcom pozyskanie klienta biznesowego. Jest też pierwszym polskim przedsiębiorstwem, które otrzymało dofinansowanie z akceleratora 500 Startups. Firma ma siedzibę w Warszawie i San Francisco.

Zanim świat usłyszał o Brainly, polscy uczniowie chętnie korzystali z serwisu Zadane.pl, który umożliwiał wspólne rozwiązywanie zadań domowych i wymianę wiedzy. Krakowski startup założony w 2009 roku przez Michała Borkowskiego zmienił nazwę i dziś jest globalną platformą edukacyjną, z biurem w Nowym Jorku. W tym roku Brainly przejęło konkurencyjną firmę Bask, stawiając na wideo jako obiecujący format w edukacji.

Booksy to najnowszy projekt Stefana Batorego, przedsiębiorcy z branży IT, twórcy m.in. aplikacji iTaxi. Powstała w 2014 roku aplikacja, która umożliwia rezerwację wizyty u fryzjera, kosmetyczki, w spa czy u masażysty. Klientom oferuje do wyboru 120 tys. salonów usługowych, a z jego usług korzysta 2 mln użytkowników miesięcznie. W lipcu 2018 roku Booksy otrzymało kolejną rundę inwestycyjną w wysokości 49,3 mln zł i połączyło się z konkurentem – firmą Lavito.pl,  na lidera rynku w USA.

To tylko niektóre z projektów młodych polskich innowatorów, które z sukcesem działają na międzynarodowych rynkach. Nie można zapominać o innych rozpoznawalnych już markach jak Estimote, LiveChat czy Brand24, z których usług korzystają największe firmy, a nawet amerykański Biały Dom.

Obecnie społeczność polskich przedsiębiorców, startupowców i cyfrowych nomadów działających za granicą bada Muzeum Emigracji w Gdyni i fundacja PLUGin. Projekt E-migracja. Polska Diaspora Technologiczna to pierwsze kompleksowe badanie poświęcone grupie emigrantów z szeroko rozumianej branży IT. Szczegóły projektu oraz ankietę można znaleźć na stronie e-migracja.eu

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Szukasz pracy za granicą? Trzymaj się poniższych wskazówek

Poszukiwanie pracy za granicą nie jest łatwym zadaniem. Nawet po znalezieniu interesującej oferty, jeszcze przed aplikowaniem, dobrze dowiedzieć się jak najwięcej na temat warunków zatrudnienia i lokalnego rynku pracy. Warto także poznać sposoby, które mogą zwiększyć szansę na zdobycie pracy.

Szukanie nowego miejsca zatrudnienia to duże wyzwanie, zwłaszcza dla kandydatów, którzy chcą pracować za granicą. Nie wszystkie informacje o wakatach trafiają do publicznego obiegu, ponieważ pracodawcy często wykorzystują niestandardowe kanały dotarcia do kandydatów. Żeby poszukiwania przyniosły zamierzone efekty, należy uwzględnić ten fakt w swoim planie. Podjęcie proaktywnych działań może zwiększyć szanse kandydata na realizację postawionego celu. Oto kwestie, o których, zdaniem eksperta CPC Consulting, warto pamiętać w czasie poszukiwania pracy za granicą.

 

Regularnie przeglądaj oferty pracy i wysyłaj CV

Każdego dnia w internetowych serwisach ogłoszeniowych można znaleźć interesujące oferty pracy za granicą. Portale umożliwiają łatwą i szybką selekcję ofert m.in. pod kątem lokalizacji, branży, poziomu stanowiska, znajomości języków obcych i programów. Warto przeglądać specjalistyczne portale ogłoszeniowe np. infopraca.pl, pracuj.pl oraz strony agencji zatrudnienia np. CPC Consulting. Pojawiają się tam najbardziej aktualne oferty i informacje o prowadzonych projektach rekrutacyjnych. Dostęp do ogłoszeń dotyczących pracy za granicą ma nieograniczona liczba kandydatów, więc jeżeli pojawi się interesująca oferta, trzeba szybko na nią odpowiedzieć. Najlepiej, aby kandydat wysłał swoją aplikację wtedy, gdy na wymagania w ogłoszeniu odpowiada przynajmniej w 80%. Im szybciej dopasuje CV do ogłoszenia i prześle je pracodawcy, tym większe ma szanse na udział w procesie rekrutacji.

 

Wybierz kraj emigracji zarobkowej

Decydując się na podjęcie pracy za granicą warto zorientować się jakie możliwości niesie za sobą wyjazd do poszczególnych krajów. Informacje o warunkach pracy, płacy minimalnej, przysługującym urlopie, a także obowiązkach, które powinien spełnić obcokrajowiec podejmujący pracę w danym kraju to tylko niektóre z tych wartych poznania. CPC Consulting najczęściej deleguje pracowników do Niemiec i Austrii.

Niemcy są krajem, który oferuje wiele możliwości zawodowych. Na znalezienie ciekawej pracy mogą liczyć zarówno specjaliści znający język niemiecki, jak i osoby bez doświadczenia i bez znajomości języka. Szczególnie poszukiwani są pracownicy fizyczni do prostych prac produkcyjnych czy magazynowych. Zapotrzebowanie na rynku dotyczy również fachowców m.in.  spawaczy, ślusarzy, mechaników, lakierników, stolarzy czy brukarzy. Minimalna stawka godzinowa za pracę w Niemczech wynosi 8,91 Euro brutto. Liczba dni urlopu jest uzależniona od firmy, w której pracuje oddelegowany pracownik oraz lokalizacji, jednak zwykle nie wynosi mniej niż 24 dni w roku. Osoba, która pracuje w Niemczech ma możliwość ubiegania się o dodatki socjalne. Na przykład rodzice mogą otrzymać „Kindergeld”, czyli świadczenie na dzieci.

Austriacki rynek pracy potrzebuje pracowników produkcyjnych, a także specjalistów z branży technicznej, którzy znają język niemiecki przynajmniej w stopniu komunikatywnym. Szczególnie poszukiwani są pracownicy budowlani, specjaliści od robót ziemnych, operatorzy maszyn, stolarze z doświadczeniem. Obecnie, minimalna stawka godzinowa obowiązująca w Austrii wynosi 8,49 Euro brutto. Stawki dla pracowników wykonujących pracę na poszczególnych stanowiskach oparte są o układy zbiorowe obowiązujące dla danej branży. Układy zbiorowe to porozumienia, które zawierane są zwykle raz do roku przez branżowe związki zawodowe z pracodawcami danej branży. Pracownik ma prawo wglądu do układu zbiorowego, który obowiązuje w danej firmie. Liczba dni płatnego urlopu wynosi 25. Pracownicy otrzymują również bardzo atrakcyjne dodatki w postaci 13-stego oraz 14-stego wynagrodzenia.

 

Skorzystaj ze wsparcia profesjonalnej agencji zatrudnienia

Decyzja odnośnie podjęcia pracy poza własnym krajem zwykle jest trudna i wiąże się z wieloma niewiadomymi. Nawet jeżeli uda się znaleźć pracę jeszcze będąc w Polsce, pozostaje jeszcze załatwienie zakwaterowania i dopełnienie formalności na miejscu. W związku z tym, warto rozważyć wyjazd za pośrednictwem certyfikowanej agencji zatrudnienia, która wspiera kandydata, nie tylko na każdym etapie rekrutacji, ale także w trakcie pobytu za granicą, już po podjęciu pracy. Decydując się na współpracę z agencją zatrudnienia kandydat zyskuje pewność, że wyjazd będzie całkowicie legalny a wynagrodzenie za pracę wypłacone na czas. Pracownik nie tylko ma zapewnione pewne miejsce pobytu i pracy za granicą, ale i stałe wsparcie ze strony konsultantów agencji w załatwieniu spraw urzędowych za granicą oraz rozwiązywaniu bieżących problemów. Agencje zatrudnienia zapewniają swoim pracownikom pomoc w znalezieniu zakwaterowania. W zależności od warunków kontraktu często owe zakwaterowanie jest darmowe dla pracownika lub związane z niewielką dopłatą z jego strony. Agencje zatrudnienia, które delegują pracowników do wykonywania pracy za granicą, czy też  rekrutują ich w celu bezpośredniego zatrudnienia u zagranicznego pracodawcy, nie pobierają od pracowników żadnych opłat.

– Polacy mają opinię pracowitych i zaangażowanych pracowników, w związku z czym są chętnie zatrudniani przez firmy za granicą. Podczas poszukiwań kandydatów za granicą pracodawcy w Niemczech, Austrii czy Norwegii często korzystają ze wsparcia wyspecjalizowanych, certyfikowanych agencji zatrudnienia, które biorą odpowiedzialność za proces rekrutacji kandydatów dopasowanych do potrzeb klienta, delegowanie transgraniczne, jak również za legalność ich zatrudnienia oraz prawidłowość późniejszych rozliczeń – komentuje Agnieszka Nocuń, Key Account Manager w CPC Consulting.

 

Szczerze określ swój poziom znajomości języka obcego

W przypadku wyjazdu do pracy za granicę bardzo częstym kryterium, branym pod uwagę podczas wyboru kandydata, jest znajomość języka obcego. Niestety, jednym z najczęściej popełnianych przez kandydatów błędów jest zawyżanie poziomu znajomości języka. A w przypadku wyjazdu do pracy za granicę, jest niemal pewne, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekruter sprawdzi w jakim stopniu kandydat posługuje się deklarowanym językiem obcym. Zatem, aby nie zostać posądzonym o nieszczerość lepiej nie koloryzować w CV na temat swoich umiejętności językowych. Dzięki temu, kandydat nie przekreśli swojej szansy na zdobycie pracy.

– Agencje zatrudnienia zawsze informują w ogłoszeniu, jakiego poziomu znajomości języka wymaga pracodawca. Fakt, że kandydat zna go w stopniu podstawowym wcale nie przekreśla jego szans na zdobycie pracy. Najczęściej, dopiero w przypadku stanowisk średniego i wyższego szczebla wymagana jest bardzo dobra lub biegła znajomość języka – komentuje Agnieszka Nocuń z CPC Consulting.

 

Pochwal się doświadczeniem zdobytym za granicą

Doświadczenie zawodowe zdobyte w kraju, do którego kandydat chciałby wyjechać jest niezwykle cenne, dlatego warto się nim pochwalić. Jeśli kandydat posiada rekomendacje od zagranicznych pracodawców powinien zabrać je ze sobą na rozmowę i zaprezentować rekruterowi. Może to wpłynąć na jego decyzję i zaproponuje kandydatowi pracę. Wszystkie kursy, również językowe i praktyki, w których kandydat brał udział za granicą lub, które dotyczyły poprawy jego kwalifikacji zawodowych, mogą zwiększyć szanse na uzyskanie pracy. Liczą się także te szkolenia, na które kandydat uczęszczał w czasie studiów lub szkoły średniej.

 

Motywacja do pracy

Bardzo istotna z punktu widzenia zagranicznych pracodawców jest motywacja kandydata do wyjazdu. Jeśli dana osoba zostanie zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną z dużym prawdopodobieństwem zostanie zapytana o powody wyjazdu do pracy za granicę. Czy motywuje ją głównie chęć zarobienia większych pieniędzy, poprawa znajomości języka obcego czy może zrealizowanie marzenia o wyjeździe do danego kraju? Należy pamiętać, że dla pracodawcy najważniejsze jest, jakie korzyści jego firmie przyniesie zatrudnienie danego pracownika. Jeśli kandydatowi zależy przede wszystkim na zarobieniu pieniędzy powinien wspomnieć, że jest gotowy do pracy w nadgodzinach oraz w soboty. Chcąc nauczyć się języka obcego może dodać, że będzie maksymalnie wykorzystywał czas wolny, aby zrealizować ten cel. Dzięki temu szybciej zintegruje się z innymi pracownikami. Jeśli kandydat zawsze marzył o wyjeździe np. do Niemiec może wspomnieć, że jest zainteresowany pracą przez dłuższy okres.

– Dla pracodawcy mogą to być cenne informacje, ponieważ nierzadko firmy współpracujące z CPC Consulting poszukują kandydatów do pracy na czas kilku bądź nawet kilkunastu miesięcy. W takiej sytuacji, zarówno deklarowanie przez kandydata chęci dłuższego pozostania w kraju delegowania czy doskonalenie umiejętności językowych może podnieść jego wartość dla pracodawcy – podkreśla Agnieszka Nocuń.

Decyzja o wyjeździe do pracy za granicę nie należy do łatwych. Dopełnienie formalności związanych z podjęciem pracy, konieczność znalezienia miejsca zakwaterowania, a także inny/obcy język i różnice kulturowe to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi musi zmierzyć się kandydat. W tej sytuacji, może czasami warto rozważyć podjęcie pracy w certyfikowanej, rzetelnej agencji zatrudnienia, która ma doświadczenie w delegowaniu pracowników za granicę.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Aktywni Polacy nakręcają branżę outdoorową

Już prawie 2 na 3 z nas przyznaje, że jest aktywnych fizycznie. Jak wynika z badań, króluje rower, ale bieganie nie zostaje daleko w tyle. Polacy wybierają sport – i stymulują sprzedaż na rynku sprzętu outdoorowego.

Odpoczynek przed telewizorem? Jak pokazuje raport „Aktywność fizyczna Polaków” zainteresowanie sportem nie oznacza tylko oglądania meczu na ekranie. Bo choć piłka nożna wzbudza największe zainteresowanie obu płci, osobiście wolimy „wykręcić” kilka kilometrów na rowerze czy pobiegać w parku. Aktywnych rodaków przybywa, a tę tendencję zauważają producenci wyposażenia outdoorowego – i już szacują przyszłe wpływy.

 

Wybieramy wieczorną aktywność

Według raportu Kantar TNS, ponad 60% Polaków deklaruje, że uprawia sport. Co trzeci z badanych robi to co najmniej trzy razy w tygodniu. Jakie sporty preferujemy? Króluje jazda na rowerze (31% wskazań), która wyprzedza zyskujące kolejnych zwolenników bieganie (29%). Jak pokazuje raport, wolimy jeździć na własnym sprzęcie, niż tym z miejskiej wypożyczalni – z tych ostatnich korzysta tylko 2% z nas. Na co wskazują też wyniki rynku akcesoriów sportowych – na przykład oświetlenia przenośnego. To dedykowane kolarzom wciąż cieszy się największą popularnością. Niemniej jednak wzrasta liczba zapytań na przykład o lampki czołowe, po które coraz częściej sięgają biegacze – mówi Cyprian Lemiech, dyrektor marketingu w firmie Mactronic. Ma to ścisły związek także z porą uprawiania sportu – aż 31% respondentów jest aktywnych między 18:00 i 21:00, na co ma wpływ ich zawodowa aktywność. – W sierpniu taki trening kończy się już po zmierzchu, więc nie dziwi, że chętniej sięgamy po rozwiązanie mające podnieść komfort i bezpieczeństwo – dodaje Cyprian Lemiech. A za to jesteśmy w stanie sporo zapłacić.

 

Branża liczy na miliony

Jak wynika z danych Ministerstwa Sportu i Turystyki, już 4 na 10 gospodarstw domowych przeznacza pieniądze na sport i rekreację ruchową. Ile? Średnio co roku ponad 1000 zł, z czego co piąta złotówka jest przeznaczana na sprzęt sportowy – na przykład wspomniane latarki. Powody do zadowolenia mogą mieć nie tylko producenci oświetlenia, ale też organizatorzy zajęć sportowych czy firmy odzieżowe. Według Euromonitor International w 2021 roku tylko wartość sprzedaży wyspecjalizowanej odzieży do uprawiania sportu na świeżym powietrzu ma sięgnąć niemal miliarda złotych. Według danych serwisu 4Outdoor.pl, sklepy ze specjalistycznym sprzętem sportowym notują wzrosty od początku ubiegłego roku. Wzrost zainteresowania takim sprzętem jak zegarki z modułem GPS, gogle, czy latarki czołowe i kempingowe pokazuje, jaki sposób spędzania wolnego czasu coraz bardziej interesuje Polaków. Widać dużą popularność akcesoriów dedykowanych biegaczom, fanom wspinaczki, czy wypoczynku bliżej natury. Co ciekawe rośnie też zainteresowanie na przykład latarkami taktycznymi – przybywa osób wybierających aktywność jaką jest ASG – mówi Cyprian Lemiech.

 

Przygoda w duchu sportu

Na wzrost zainteresowania sportami outdoorowymi może mieć też wpływ sposób (a w zasadzie miejsce) spędzania urlopu przez Polaków. Jak wynika z badań Diners Club Polska, pod względem planów wakacyjnych na ten rok dominowała postawa „patriotyczna”. Aż 36% badanych deklarowało, że wakacje spędzi w Polsce – podróżując, odpoczywając na plaży, zwiedzając, czy uprawiając sport i zdobywając nowe umiejętności. Niemal 70% z badanych zadeklarowało, że taki wyjazd organizuje samodzielnie. I to o tę grupę rywalizują dziś producenci sprzętu outdoorowego, próbując m.in. przekonać Polaków do trendu mini-przygody – niezapomnianych emocji, które mogą czekać tuż za rogiem. – Odbiorcy są coraz bardziej nastawieni na wysoką jakość – wrażeń towarzyszących aktywności fizycznej i sprzętu, w który inwestują. Stąd w przypadku tego ostatniego kluczowego znaczenia nabiera oryginalny styl, potwierdzona certyfikatami trwałość i niezawodność – mówi Cyprian Lemiech z Mactronic. A jak dowodzą badania Schopper Study, Polacy nie kierują się już tylko ceną – jako dojrzali konsumenci wolimy wydać więcej, ale otrzymać lepszy i trwalszy produkt.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Prezenty wręczamy „od święta”, kupując je online i wydając na nie do 100 zł

Polacy wręczają najczęściej swoim bliskim prezenty z okazji urodzin, imienin oraz Świąt Bożego Narodzenia. Niemal 40 proc. respondentów wręcza upominki bez okazji, choć robi to jedynie raz na kilka miesięcy – wynika z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie firmy Wyjątkowy Prezent. Ponad 40 proc. respondentów wybiera do zakupów prezentowych sklepy internetowe, a co trzeci – sklepy stacjonarne w galeriach handlowych. Na upominki wydajemy średnio do 100 zł.

Z badania SW Research wynika, że lubimy obdarowywać swoich bliskich prezentami – jedynie 2 proc. z nas nie ma tego w ogóle w zwyczaju. Najczęściej prezenty wręczane są partnerce/partnerowi (71 proc.) lub rodzicom (65 proc.). Ponad połowa badanych wręcza najczęściej prezenty dzieciom (55 proc.), a prawie co dziesiąty ankietowany robi prezenty sobie samemu. Ponad połowa Polaków wskazuje, że średnia kwota, którą wydają na prezent (dla siebie lub dla swoich bliskich) nie przekracza 100 zł. Częściej niż co trzeci ankietowany przeznacza na upominek od 101 do 200 zł. W celu zakupienia prezentu dla bliskich ponad 40 proc. respondentów wybiera sklepy internetowe, a co trzeci – sklepy stacjonarne w galeriach handlowych.

 

Prezenty #bezokazji? Tak, ale rzadko

Najpopularniejszą okazją do wręczenia prezentu są dla Polaków urodziny – wskazuje na nie aż 86 proc. respondentów. Większość z nas kupuje upominki także w Święta Bożego Narodzenia (niemal 80 proc. badanych) oraz w dniu imienin (60 proc. ankietowanych). Upominki bez okazji wręcza 38 proc. badanych, jednak prawie połowa z tej grupy robi to tylko raz na kilka miesięcy. Prezentem bez okazji są zwykle kwiaty lub słodycze – pierwszą opcję wybierają najczęściej mężczyźni, a drugą kobiety. Słodycze i kwiaty to także najczęstszy wybór upominku z okazji takich jak: urodziny, imieniny, Wielkanoc czy rocznice, z kolei elektronika i gadżety to najbardziej popularny podarunek bożonarodzeniowy.  Analizując wyniki badania dostrzegliśmy pewien paradoks. Z jednej strony cieszy nas, że dość spora liczba Polaków nie potrzebuje okazji, by podarować upominek swoim bliskim, a jeszcze bardziej satysfakcjonuje fakt, że ponad 60 proc. respondentów uważa, że prezent powinien przede wszystkim spełniać marzenia. Z drugiej strony, Polacy często ograniczają się przy wyborze upominków do tych sztampowych, które niekoniecznie spełniają marzenia bliskich. Jak widać, brakuje nam też spontaniczności – prezent bez okazji wręczamy jedynie raz na kilka miesięcy – mówi Michał Kaleta z firmy Wyjątkowy Prezent, oferującej upominki w formie przeżyć.

 

Zrób miły gest #bezokazji

Firma Wyjątkowy Prezent od lat zmienia kulturę wręczania prezentów w Polsce, starając się zachęcić Polaków do wręczania upominków, które spełniają marzenia i wiążą się z dużą dozą emocji, wspomnieniami. Firma realizuje kampanię Podaruj przeżycie #bezokazji. Ma ona na celu zachęcenie Polaków do spełniania marzeń i sprawiania nawet drobnych przyjemności swoim bliskim (oraz sobie) nie tylko „od święta”. – Wierzymy, że najbardziej emocjonujące prezenty to te wręczane bez okazji. Nic tak nie cieszy, jak drobny, miły gest ze strony kogoś bliskiego. Należy tu podkreślić, że niekoniecznie chodzi o coś kosztownego, a nawet materialnego. Niespodziewane odwiedziny u babci, wspólny wypad z dziećmi do parku rozrywki, zaproszenie partnerki na romantyczny spacer czy przygotowanie wymyślnej kolacji zapewniają – naszym zdaniem – dużo więcej radości niż najbardziej kosztowny gadżet – dodaje Michał Kaleta z firmy Wyjątkowy Prezent.

W ramach kampanii firma wypuściła cykl filmów prezentujących losy Wyjątkowej Rodzinki wręczającej sobie wzajemnie upominki #bezokazji. Kolejnym etapem kampanii jest Wyzwanie #bezokazji, w którym firma zachęca do wręczenia lub „zrobienia” upominku i sprawienia przyjemności dwóm wybranym osobom w określonym czasie oraz udokumentowania swoich „prezentów” w serwisie Facebook. Obdarowane osoby są następnie nominowane do kontynuowania Wyzwania #bezokazji i zrobienia miłej niespodzianki kolejnym dwóm osobom. – Celem akcji jest – poza szerzeniem idei kampanii – pomoc Fundacji Mam Marzenie, która spełnia marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Za każde Wyzwanie opublikowane na Facebooku przekażemy na rzecz Fundacji cegiełkę o wartości 1 zł. Mamy w planach „zebranie” kwoty w wysokości 10 tys. zł – zapowiada Michał Kaleta. Kampanię wspierają działania reklamowe w social media oraz offline – realizowane w punktach sprzedaży Wyjątkowego Prezentu w galeriach rozmieszczonych na terenie całej Polski.

Więcej informacji na temat kampanii Podaruj przeżycie #bezokazji oraz Wyzwania #bezokazji można znaleźć na stronie www.wyjatkowyprezent.pl/podarujprzezycie w zakładce #bezokazji oraz w serwisie Facebook.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Wakacje 2017 w liczbach: Co tego lata robią Polacy?

Podróżujemy chętniej, odważniej i z większym zaangażowaniem niż jeszcze dekadę temu. Coraz częściej organizujemy wakacje na własną rękę i doceniamy możliwość samodzielnego planowania czasu na miejscu. W przypadku wyboru noclegów bardziej niż niską ceną kierujemy się wygodą, dogodną lokalizacją i dodatkowymi udogodnieniami. Jeśli spędzamy wakacje w domu, nadrabiamy kulturalne zaległości. HRS prześwietla wakacje Polaków i sprawdza, jak i gdzie odpoczniemy w tym roku.

Najpopularniejsze odpowiedzi udzielone przez Polaków w ankiecie stworzonej przez HRS „Wakacje 2017 – plany i przygotowania do urlopu”:

 

  1. Wszędzie dobrze, ale za granicą najlepiej

Aż 84% Polaków planuje w tym roku urlop, z czego ponad połowa wyjedzie za granicę. Jako cel swojej podróży rodacy obiorą południową Europę: 33% Hiszpanię lub Portugalię, a 21% zdecyduje się na Włochy lub Chorwacje. W kraju wakacje planuje spędzić 34% osób. Pewnie nie będzie zaskoczeniem, że najpopularniejszymi polskimi miastami wakacyjnymi w tym roku okazały się Trójmiasto, Zakopane i Kołobrzeg.

 

  1. Jeśli wyjazd, to w sierpniu i razem z rodziną

Najwięcej Polaków na urlop wyjedzie w sezonie letnim, a dla 36% osób kulminacyjnym momentem wakacyjnych wyjazdów będzie sierpień. Odpoczynek od pracy dla 35%ankietowanych będzie trwał od 8 do 10 dni. Co więcej, czas ten Polacy spędzają z rodziną – 67% badanych pojedzie na urlop z partnerem, natomiast 36% zabierze ze sobą również dzieci.

 

  1. Polacy coraz częściej organizują urlop samodzielnie

W tym roku 71% Polaków zamierza na własną rękę wybrać miejsce na wakacje, zarezerwować transport, nocleg oraz zorganizować atrakcje na miejscu. Jedynie 18%ankietowanych zdecyduje się na skorzystanie z ofert biur podróży.

 

  1. Po odkrywaniu atrakcji turystycznych – nocleg w hotelu

W trakcie urlopu dla 28% Polaków najważniejsze są atrakcje turystyczne, a dla 29% możliwość poznania innej kultury. Nie pozostaje dla nich również obojętna dogodna lokalizacja noclegu. Dla 57% osób to ona jest głównym wyznacznikiem wyboru miejsca zakwaterowania. A jakie miejsce Polacy wybierają najczęściej? W tym roku niecała połowa, bo 46% ankietowanych, zatrzyma się w hotelu.

 

  1. Rezerwacja noclegu przez internet i z odpowiednim wyprzedzeniem

Internet stał się nieocenionym pomocnikiem w wyszukiwaniu ciekawych ofert wakacyjnych podróży. 48% Polaków, aby zaplanować urlop, przegląda strony turystyczne, a72% rezerwuje nocleg przez portale rezerwacji online. Co ciekawe, stosunkowo wcześnie decydujemy się na rezerwację – około 24% Polaków robi to ponad 3 miesiące przed planowanym urlopem.

 

  1. Aktywny czas wolny – na sportowo lub kulturalnie

Dla wielu Polaków wakacje to nie tylko leżenie na plaży, ale również spędzanie czasu aktywnie. 73% osób zdecyduje się na dodatkowe wycieczki i aż 79% ankietowanych zorganizuje je samodzielnie. Najpopularniejszymi sposobami spędzania czasu na urlopie są spacery i wycieczki piesze (26%) oraz zwiedzanie zabytków (24%).

 

  1. Jak odpowiednio przygotować się do urlopu?

Przed wyjazdem na wakacje nie wystarczy tylko wziąć dni wolne w pracy, zarezerwować transport i nocleg, ale również odpowiednio się do niego przygotować. Niecała połowa Polaków przed urlopem idzie do fryzjera, a 20% do kosmetyczki. Co więcej, 34% kobiet tuż przed wyjazdem decyduje się na manicure i pedicure. Natomiast 49% kobiet i 34% mężczyzn specjalnie z myślą o urlopie kupuje nowe ubrania i akcesoria.

 

  1. Na wakacje zawieszamy oszczędzanie

W tym roku ponad połowa Polaków (57%) wyda na wakacje od 1000 do 3000 złotych na osobę, zaś 12% ankietowanych deklaruje, że na wakacje przeznaczy z pewnością więcej niż 5000 złotych.  Na urlopie nie oszczędzamy również na obiadach na mieście – około 55% osób wyda na nie od 20 do 50 złotych.

 

  1. Co robić latem w domu?

Około 32% Polaków nie decyduje się na wakacyjny wyjazd, ponieważ to właśnie w domu i we własnym ogrodzie czuje się najlepiej. Osoby spędzające wakacje w domowym zaciszu najczęściej planują spotkania z rodziną i przyjaciółmi (57%) oraz uprawianie sportów. W czasie urlopu 85% osób zamierza również wyjść do kina i aż 38% do teatru. Natomiast 46% ankietowanych wybierze się na typowo letnią rozrywkę – basen.

 

  1. Wakacje w plenerze – czym zajmują się działkowicze?

Na działce nie tylko grillujemy (co ciekawe, w wakacje grillować planuje tylko 6% osób), ale również czytamy39% osób spędzających wakacje na działce planuje właśnie czytać gazety i książki. Poza tym 22% ankietowanych zajmie się pracami na świeżym powietrzu: porządkowaniem ogródka, zbieraniem warzyw i owoców oraz koszeniem trawnika.

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polacy ponownie liderem w blokowaniu reklam

Polska pozostaje liderem w popularyzacji wtyczek blokujących reklamy – podaje nowy raport OnAudience.com z grupy Cloud Technologies, prezentujący dane z ponad 60 rynków świata. W polskim Internecie blokowanych jest 46 proc. wszystkich wyświetlanych reklam, co daje 8 proc wzrost rok do roku. Na drugim miejscu znalazła się Grecja z 44 proc. blokowanych wyświetleń, a na trzecim Norwegia, gdzie blokuje się ich 42 proc. Według autorów raportu wartość zablokowanych odsłon w 2017 roku osiągnie 42 miliardy dolarów.

OnAudience.com opublikowało drugą edycję raportu dotyczącego blokowania reklam, który potwierdza, że używanie wtyczek blokujących reklamy to powszechna praktyka, która z roku na rok zyskuje na popularności. W Polsce oprogramowanie blokujące reklamy powstrzymuje aż 46 proc. wyświetleń, co oznacza 8 proc. wzrost rdr. Taki wynik daje nam pierwsze miejsce w międzynarodowym rankingu. Druga na podium znalazła się Grecja, gdzie blokuje się 44 proc. wyświetleń. Kolejne miejsca należą do Norwegii (42 proc.), Niemiec (41 proc.) i Danii (40 proc.). Wysoką pozycję w rankingu zajęła również Wielka Brytania, gdzie blokowanych jest 39 proc. reklam. Zupełnie odwrotnie sytuacja wygląda w Paragwaju, gdzie adblocki powstrzymują jedynie 5 proc. wyświetleń. To najniższy wynik w całym zestawieniu. Kolejna w dolnej części listy znajduje się Wenezuela (10 proc.). Największy wzrost liczby zablokowanych odsłon dotyczy rynku brazylijskiego, gdzie co prawda jedynie 12 proc. reklam jest blokowanych, jednak w stosunku do zeszłorocznego badania nastąpił wzrost aż o 232 proc.

 

Internauci nie akceptują agresywnych reklam

Zdaniem Piotra Prajsnara Prezesa Cloud Technologies, firmy, która opracowała UnBlocka —  narzędzie umożliwiające wydawcom wyświetlanie reklam użytkownikom adblocków, sytuacja na rynku z roku na rok staje się trudniejsza, a straty spowodowane blokowaniem reklam rosną dynamicznie. — To już druga edycja naszego globalnego raportu dotyczącego skali blokowania reklam. Podobnie jak w zeszłym roku ranking przedstawia odsetek odsłon, a nie unikalnych użytkowników blokujących reklamy, co jest kluczowe dla właściwego zobrazowania skali tego zjawiska. Wzrost liczby blokujących reklamy niemal na każdym rynku pokazuje, że internauci nie akceptują masowych kampanii, irytujących form reklamowych oraz przekazów nieodpowiadających ich zainteresowaniom – uważa ekspert.

 

Rosną straty wydawców

Jak wynika z szacunków przedstawionych w raporcie OnAudience.com wraz z popularyzacją oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam rosną globalne straty wydawców. W 2017 r. wartość zablokowanych odsłon osiągnie 42 miliardy dolarów, podczas gdy wartość całego rynku reklamy typu display szacuje się na 100 miliardów dolarów. Dla porównania, w 2016 roku globalna wartość zablokowanych odsłon reklamowych przekroczyła 28 miliardów dolarów, a wartość rynku wyliczono na 84 miliardy dolarów. W Polsce, gdzie procentowo blokuje się najwięcej reklam, wartość rynku reklamy typu display szacuje się na 485 milionów dolarów, a wartość zablokowanych odsłon reklamowych szacuje się na 409 milionów dolarów.

Według Macieja Sawy, Chief Commercial Officer’a z OnAudience.com, receptą na uzdrowienie sytuacji na rynku reklamy online jest gruntowna zmiana sposobu dystrybucji treści reklamowych. — Prowadzenie masowych kampanii internetowych już dawno przestało mieć rację bytu. Reklama musi być dopasowana do zainteresowań i potrzeb odbiorcy. Nigdy wcześniej nie było dostępnych tyle narzędzi do precyzyjnego targetowania jak ma to miejsce dziś. Istnieją hurtownie sprzedające dane o preferencjach i zachowaniach internautów, a zaawansowane narzędzia do analityki Big Data pozwalają na targetowanie reklam z niespotykaną dotychczas precyzją, co pozwala zwiększyć skuteczność przekazu nawet o kilkadziesiąt procent. Jeśli pozbędziemy się archaicznych metod, które psują Internet i postawimy na przyjazne dla internautów reklamy, dopasowane do ich potrzeb i zainteresowań, to liczba osób korzystających z adlocków ma szansę spaść — twierdzi Maciej Sawa.

 

Użytkownicy adblocków kupują on-line

Tegoroczny raport OnAudience.com przedstawia także wpływ blokowania reklam na branżę e-commerce. Okazuje się, że aż 32 proc. wyświetleń e-sklepów i innych serwisów świadczących usługi online w Europie, dokonywanych jest przez osoby z zainstalowanymi adblockami. Proces zakupowy rozpoczynany jest w 34 proc. przez osoby posiadające takie wtyczki, a 38 proc. finalizujących transakcje nie widzi reklam.

Duże grono klientów serwisów e-commerce to osoby blokujące reklamy. Oznacza to, że trafiają do nich w wyniku samodzielnego poszukiwania produktów. Są to bardzo świadomi użytkownicy, charakteryzują się wysokim poziomem wiedzy technologicznej, mają duże doświadczenie w korzystaniu z Internetu. Takie osoby stykają się z reklamą internetową bardzo rzadko, więc siłą rzeczy są na nią bardziej wrażliwe. Z całą pewnością są to wartościowi użytkownicy, o których marketerzy powinni zawsze pamiętać — uważa Piotr Prajsnar z Cloud Technologies.

Zgodnie z szacunkami przedstawionymi w raporcie OnAudience.com wartość globalnego rynku e-commerce przekracza 2 000 miliardów dolarów, z czego ponad 600 miliardów dolarów generują na tym rynku użytkownicy adblocków. Wartość polskiego rynku e-commerce została oszacowana na 7,6 miliarda dolarów, z czego 3,5 miliarda dolarów generują użytkownicy wtyczek blokujących.

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF