...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

PKN ORLEN wspiera polskich producentów

Daniel Obajtek #WspieramyPolske

​50 miejscowości, 5,5 tysiąca kilometrów w trasie i niemal 20 tysięcy uczestników – PKN ORLEN podsumował wakacyjną akcję #WspieramyPolskę, w ramach której promuje postawy patriotyzmu gospodarczego. Koncern konsekwentnie rozwija współpracę z krajowymi producentami. Obecnie 85 proc. produktów dostępnych na stacjach ORLEN zostało wytworzonych w Polsce. Współpraca z koncernem umożliwiła przetrwanie w trudnych czasach wielu polskim producentom.

Biało-czerwona, 21-metrowa ciężarówka PKN ORLEN od czerwca dotarła do 14 województw spędzając w trasie ponad 1000 godzin. Rodziny z dziećmi, mieszkańcy odwiedzonych miejscowości, mieli możliwość spróbowania rodzimych produktów, które dostępne są na stacjach ORLEN. Dodatkową atrakcją były spotkania z mistrzami Grupy Sportowej ORLEN, możliwość spróbowania swoich sił w symulatorze Formuły 1 lub zmierzenia czasu reakcji na tzw. refleksomierzu.

Patriotyzm gospodarczy odgrywa istotną rolę, dlatego w PKN ORLEN mamy świadomość, że podejmowane przez nas decyzje biznesowe mają olbrzymi wpływ na nasze otoczenie, a w dobie pandemii pomogły wręcz przetrwać wielu polskim producentom i uratować miejsca pracy. Współpracujemy z ponad 170 polskimi producentami i zależy nam, by ich liczba wciąż rosła. Co ważne biznesowo na tej współpracy korzystają obie strony. Takie podejście promujemy wśród naszych partnerów i konsumentów.

Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN

Pochodzące od polskich producentów produkty stanowią trzon oferty dostępnej na stacjach PKN ORLEN. Na niemal 1800 należących do Koncernu stacjach paliw w Polsce 85 proc. asortymentu pozapaliwowego pochodzi właśnie z Polski. Te produkty cieszą się dużą popularnością również za granicą – na stacjach ORLEN na Litwie 20 proc. sprzedaży pozapaliwowej to produkty wytworzone w Polsce, a w Czechach i na Słowacji to niemal 30 proc. Polskie produkty cieszą się popularnością również na należących do Koncernu stacjach w Niemczech. 75 proc. całej sprzedaży płynu do spryskiwaczy stanowi tam produkt ORLEN Oil. Klienci chętnie sięgają również po soki i lody polskich producentów.

Taką postawę doceniają konsumenci. Wg badań przeprowadzonych przez Instytut Kantar trzech na czterech Polaków uważa, że koncerny takie jak PKN ORLEN powinny aktywnie angażować się we wspieranie polskich producentów. Prawie 90 proc. Polaków do zakupu towaru zachęca informacja o jego krajowym pochodzeniu, a aż 80 proc. uważa, że polskie produkty są lepsze i bardziej ekologiczne.

W akcję #WspieramyPolskę aktywnie zaangażowali się współpracujący z PKN ORLEN sportowcy. Robert Kubica stał się twarzą kampanii promocyjnej, a na trasie, podczas spotkań z mieszkańcami, spotkać można było kilkudziesięciu mistrzów z Grupy Sportowej ORLEN, m.in. pilotów ORLEN Grupy Akrobacyjnej Żelazny.


Źródło: informacja prasowa PKN ORLEN 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Netto przejmuje Tesco Polska i zwiększa liczbę sklepów do prawie 700

Netto przejmuje Tesco Polska

Salling Group, spółka macierzysta Netto Polska, porozumiała się z Tesco Polska w sprawie przejęcia całości działalności spółki – w tym jej sklepów i magazynów.

Salling Group, duńska grupa detaliczna, będąca właścicielem Netto Polska, zawarła umowę z brytyjskim detalistą Tesco w sprawie przejęcia polskiej działalności.

Transakcja obejmuje przejęcie przez Salling Group 301 sklepów i dwóch magazynów. W ramach umowy około 7 tys. pracowników Tesco zostanie przeniesionych do Salling Group.

Netto Polska prowadzi obecnie 386 sklepów, a zawarta dzisiaj umowa ma strategiczną wartość dla rozwoju biznesu, gdyż pozwoli Netto w pełni wykorzystać sprawdzoną koncepcję 3.0 na całym polskim rynku.

Konsolidując obie sieci handlowe na rozwojowym rynku, robimy znaczący krok w realizacji strategii całej naszej grupy, stając się jednym z czołowych graczy na jednym z największych rynków w Europie.

Janusz Stroka, prezes Netto Polska

Salling Group planuje przekształcić nabyte sklepy Tesco w Netto 3.0 nie później niż w ciągu 18 miesięcy od zakończenia transakcji. Do tego czasu będą one działały pod szyldem Tesco. Szczegółowy plan dla każdego sklepu zostanie opracowany w najbliższych miesiącach.

Polskie produkty i lokalni dostawcy stanowią integralną część naszej przyszłej oferty. Transakcja stwarza ogromne możliwości rozwoju zarówno naszym pracownikom, jak i
naszym partnerom biznesowym. Chcemy kontynuować współpracę z naszymi najlepszymi
dostawcami i partnerami, aby wspólnie dostarczać klientom wartość, jakiej oczekują i z jakiej
jesteśmy znani. Jestem przekonany, że wraz z naszymi nowymi współpracownikami zapewnimy polskim klientom bezkonkurencyjną ofertę, atrakcyjny stosunek jakości do ceny i wspaniałe doświadczenie zakupowe w nadchodzących latach.

Janusz Stroka, prezes Netto Polska

Wartość transakcji jest równa Enterprise Value (EV) w wysokości 900 mln zł. Transakcja musi zostać zweryfikowana i zatwierdzona przez urzędy regulacyjne. Jej sfinalizowanie spodziewane jest w czwartym kwartale 2020 roku.


Źródło: Informacja prasowa Netto Polska

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

PKN ORLEN wspiera polskie przedsiębiorstwa!

PKN ORLEN

PKN ORLEN konsekwentnie rozwija współpracę z polskimi przedsiębiorstwami, oferując na stacjach w kraju i za granicą coraz więcej produktów wytworzonych w Polsce. Kampania #WspieramyPolskę, którą przygotował koncern, ma wzmocnić postawy konsumenckie i zachęcić Polaków do świadomego wybierania produktów rodzimych firm. W ten sposób spółka wspiera polską gospodarkę i promuje ideę nowoczesnego patriotyzmu gospodarczego.

Polityka rządu jest mocno ukierunkowana na wspieranie polskich przedsiębiorstw, bo to one napędzają naszą gospodarkę, dają jej silny impuls do rozwoju. Rządowy program pomocowy pozwolił na utrzymanie produkcji i ochronę wielu miejsc pracy. Beneficjentami Tarczy Antykryzysowej są również przedsiębiorcy, którzy współpracują biznesowo z PKN ORLEN. Wspólne działania procentują. Dzięki zamówieniom z ORLENu firmy utrzymują miejsca pracy i mogą dalej dynamicznie się rozwijać. Z kolei koncern może oferować swoim klientom coraz więcej krajowych produktów, które są gwarancją wysokiej jakości.

Jacek Sasin, Wicepremier i Minister Aktywów Państwowych

PKN ORLEN od dwóch lat poszerza dostępność produktów wytworzonych w Polsce. Aktualnie koncern współpracuje już z ponad 170 polskimi firmami, a ich produkty stanowią 85% asortymentu pozapaliwowego na stacjach ORLEN w Polsce.

PKN ORLEN, jako silna firma, rozszerzył współpracę biznesową z polskimi producentami właśnie w czasie pandemii. Szeroko wychodzimy z nową kampanią #WspieramyPolskę, ponieważ każdy z nas powinien dołożyć swoją cegiełkę dla wsparcia krajowej gospodarki, tak aby ponownie zdynamizować jej funkcjonowanie. Dla nas takim działaniem jest współpraca z polskimi producentami. W tym celu wykorzystujemy całą naszą sieć detaliczną, nie tylko w Polsce, ale też za granicą.

Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN

Obecnie już blisko 30% sprzedaży pozapaliwowej w Czechach i na Słowacji stanowią produkty wytworzone w Polsce, a 20% na Litwie. Z rodzimymi produktami PKN ORLEN wkracza również na niemiecki rynek. Aż 75% całej sprzedaży płynu do spryskiwaczy stanowi produkt ORLEN Oil. W ofercie pozapaliwowej na niemieckich stacjach znaleźć też można lody i soki od polskich producentów.

Przykładem wsparcia polskiej przedsiębiorczości, a jednocześnie rozwoju biznesu, jest współpraca z firmą Brubeck – krajowym producentem masek ochronnych, które są dostępne na stacjach ORLEN.

Współpraca z PKN ORLEN w trudnym czasie pandemii pozwoliła nam uratować ponad 400 miejsc pracy, zarówno w naszym zakładzie, jak i w kilkunastu kooperujących z nami szwalniach w regionie. W trakcie pracy nad dwuwarstwową permanentnie antybakteryjną maską, którą obecnie dostarczamy na stacje ORLEN, rozszerzyliśmy prowadzone badania i w ich efekcie opracowaliśmy technologię produkcji higienicznej wielorazowej maski, która niszczy wirusy z grupy koronawirusów i inne wirusy typu otoczkowego, w tym wirus grypy.

Dominik Kosuń, Dyrektor Zarządzający marki Brubeck

pomoc polskim przedsiębiorcom
źródło: Biuro prasowe ORLEN

Firmie Secpol, producentowi Sękacza Królewskiego, nawiązanie współpracy z PKN ORLEN umożliwiło zwiększenie wartości nowych zamówień o ponad 15%, o tyle samo wzrosła też produkcja. Przełożyło się to na zatrudnienie 10 nowych pracowników.

 Rozpoczęliśmy współpracę z PKN ORLEN w 2014 roku, po serii testów innowacyjnej formy marki Sękacz Królewski. Od tego czasu rosną nasze obroty i zyskujemy kolejnych wiernych konsumentów. Wprowadzenie Sękacza Królewskiego na półki stacji ORLEN dało nam ogólnokrajową rozpoznawalność, prestiż oraz zwiększyło możliwości rozwoju.

Adrian Lach, Dyrektor Handlowy Secpol

Z kolei współpraca PKN ORLEN z firmą Bracia Sadownicy zaowocowała zwiększeniem obrotów o 5% producenta soków, lepszą dostępnością produktów, a tym samym większą rozpoznawalnością marki.

Zamrożenie gospodarki oraz powolny powrót do nowej normalności odbijają silne piętno na kondycji finansowej młodych, lokalnych firm, a co za tym idzie na stabilności stworzonych przez nie miejsc pracy. Dlatego tak ważne jest realne wsparcie oferowane przez polskie firmy, takie jak PKN ORLEN.

Adam Jędrzejewski, Właściciel Braci Sadowników

Współpraca z PKN ORLEN pozwoliła przetrwać czas pandemii firmie Nowel, która od 1 stycznia do końca maja br. odnotowała wzrost zamówień o 60% w stosunku do poprzedniego roku.

Jesteśmy rodzinną piekarnią, która funkcjonuje na rynku już niemal od stu lat i we współpracy z kontrahentami cenimy wartości, które sami wyznajemy – poszanowanie tradycji, przestrzeganie jakości i stawianie na lokalne produkty. Nasze produkty eksportujemy również za granicę, ponieważ polskie pieczywo doceniają także konsumenci z innych krajów. Dla nas kluczowy jest jednak rodzimy rynek. Dzięki współpracy z PKN ORLEN dostarczamy setkom tysięcy Polaków pieczywo najwyższej jakości, które codziennie produkujemy w naszym zakładzie w Legionowie.

Michał Zajezierski, Wiceprezes firmy Nowel

Współpraca koncernu z rodzimymi przedsiębiorstwami spełnia oczekiwania klientów. Według badań, 75% Polaków uważa, że krajowe koncerny, takie jak PKN ORLEN, powinni aktywnie angażować się we wsparcie polskich producentów. Prawie 90% Polaków do zakupu danego produktu zachęca informacja o jego krajowym pochodzeniu, a 80% badanych uważa, że polskie produkty są lepsze i bardziej ekologiczne.

Kampania #WspieramyPolskę ma jeszcze bardziej wzmocnić postawy konsumenckie. Będzie ją można zobaczyć już od 22 czerwca m.in. w telewizji i internecie. Wcześniej, bo 20 czerwca, w Polskę wyruszy 21-metrowa ciężarówka. Odwiedzi 50 miejsc w całym kraju, w których PKN ORLEN będzie promować polskie produkty i polskich producentów. Każdy, kto weźmie udział w tej inicjatywie i zajrzy do ciężarówki, będzie mógł skosztować znakomitych polskich produktów regionalnych.

 

Atrakcji będzie znacznie więcej, także sportowych, ponieważ dla PKN ORLEN przejawem nowoczesnego patriotyzmu jest również wspieranie polskich sportowców. Odwiedzający ciężarówkę będą więc mogli poczuć się jak Robert Kubica, jadąc w symulatorze Formuły 1 lub zmierzyć swój czas reakcji na tzw. refleksomierzu. A wszystko przy udziale znakomitych sportowców należących do Grupy Sportowej ORLEN i ORLEN Team. Pierwsze miejscowości na trasie trucka to Wyszków i Rypin. Kolejne będą ogłaszane na fanpage’u Fundacji ORLEN.


Źródło: Biuro prasowe PKN ORLEN

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Solidarni w biznesie: jak polskie produkty i usługi tworzą nowe miejsca pracy?

Solidarni w biznesie

Wybór rodzimych firm przekłada się nie tylko na wpływy z podatków oraz nowe inwestycje. Warto pamiętać, że patriotyzm ekonomiczny to przede wszystkim tworzenie nowych i utrzymanie obecnych miejsc pracy, co jest szczególnie ważne w dobie koronawirusa. Podejście skupione na wsparciu lokalnego biznesu pozwoli firmom łatwiej wyjść z kryzysu.

Ostatnie miesiące boleśnie odbiły się na kondycji tysięcy rodzimych firm. Według danych opublikowanych przez Fundację Teraz Polska, zmieniające się przyzwyczajenia konsumentów wynikające z izolacji, m.in. rzadkie odwiedziny w sklepach, przełożyły się na kondycję finansową prawie 90 proc. przedsiębiorstw.

– W przypadku ponad 1/3 firm spadek przychodów sięgnął 50 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Dla porównania warto przeanalizować dane GUS – wynika z nich, że w kryzysowym roku 2009 spadek przychodów firm zatrudniających do 250 pracowników nie przekraczał kilku procent w skali roku – informuje organizacja na swojej stronie internetowej.

Grosz do grosza buduje polski kapitał

Pokonanie recesji to wyzwanie dla wielu krajów. Jednym ze sposobów, aby wesprzeć wychodzenie z trudnej sytuacji gospodarczej jest patriotyzm ekonomiczny. Żeby przekonać się, jak bardzo taka postawa może przyczynić się do poprawienia koniunktury, wystarczy spojrzeć na liczby. Według wyliczeń Grant Thornton przygotowanych na potrzeby kampanii wspierającej polskie podmioty „Wybieram 590”, z usług i produktów wytwarzanych przez firmy z rodzimym kapitałem w naszym kraju pozostaje aż 79 gr. z każdej złotówki chociażby w postaci różnych podatków na szczeblu ogólnopolskim i lokalnym, wynagrodzeń dla pracowników, środków na inwestycje. W przypadku produktów wytwarzanych przez firmy zagraniczne w innych rejonach świata, to zaledwie 25 gr. Łatwo zauważyć jak ogromna jest to dysproporcja.

Piotr Pietrzykowski, prezes zarządu Green Factory Logistics

Łatwiej zobrazować sobie tę sytuację analizując, co składa się na koszt każdego produktu czy usługi. Jak podaje Grant Thornton na podstawie danych GUS-u oraz Ministerstwa Finansów podatek VAT stanowi aż 13,8 proc. całej kwoty, materiały 36,8 proc., ubezpieczenie społeczne 3 proc., wynagrodzenie netto 13,2 proc., dystrybucja 5,4 proc., a transport 5,4 proc. Na przykładzie zaledwie tych kilku składowych widać, jak wiele podmiotów może liczyć na przychody w ramach działalności zaledwie jednego przedsiębiorstwa.

Polskie, czyli dobrze znane i godne zaufania

Polacy coraz częściej poszukują w sklepach tego, co rodzime. Badanie zrealizowane przez CBOS, pt. „Patriotyzm konsumencki” pokazuje, że najistotniejsze kryteria, jakimi kierują się konsumenci, kupując produkty codziennego użytku, to cena (81%) i jakość (76%) oraz właśnie polskie pochodzenie. Na ten aspekt zwraca uwagę 46 proc. kupujących. Ankietowani uważają, że krajowy asortyment oznacza wysoką jakość, a polska żywność jest smaczniejsza, zdrowsza i bardziej ekologiczna. Wskazują też, iż mają większe zaufanie do producentów i większą wiedzę o ich produktach. 43 proc. jest przekonanych, iż takie decyzje zakupowe mają pozytywny wpływ na krajową gospodarkę, sytuację przedsiębiorstw i pracowników (w tym większy popyt na pracę).

Innowacja i konkurencyjność, czyli warto stawiać na partnerów z Polski

Sieci handlowe coraz częściej wsłuchują się w ten trend, promując polskich producentów żywności, czy na przykład kosmetyków. W dobie koronawirusa dodatkowo zintensyfikowały tę działalność, np. eksponując krajowy asortyment na swoich półkach lub organizując specjalne dni tematyczne.

Polskich przedsiębiorców warto wspierać nie tylko z powodów ekonomicznych, które oczywiście są kluczowe, ale także ze względu na ich ogromny potencjał i innowacyjność. Warto także, żeby nie tylko konsumenci, ale także rodzime podmioty wybierały polskich podwykonawców. W tym właśnie celu zainicjowaliśmy akcję „Świat na zakręcie: solidarni w biznesie”. Chcemy zainicjować dyskusję, jakie zasady powinny wejść do codziennych standardów, aby ułatwić współpracę pomiędzy krajowymi firmami. To np. przejrzysta polityka cenowa, wspieranie rozwoju partnerów, oferowanie konkurencyjnych rozwiązań, czy wsparcie w optymalizacji kosztów i utrzymania płynności finansowej. Mam nadzieję, że te rozważania z czasem będą znajdowały odzwierciedlenie również w przepisach.

Piotr Pietrzykowski, prezes zarządu Green Factory Logistics


Źródło: Informacja prasowa Green Factory  Logistics

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czy strategia marki spójna z narodowymi symbolami lepiej promuje kraj?

Wiele osób pamięta z pewnością film „Skazani na Shawshank”. Arcydzieło bez dwóch zdań i niezmierzone źródło cytatów. Jeden z nich jak ulał pasuje do procesu budowania efektu pochodzenia. Po ucieczce Andy Dufresne, jego najbliższy przyjaciel Red wysnuwa wniosek, że jednym z filarów sukcesu Andy’ego było zamiłowanie do geologii. Nauki, w której dominują systematyczna presja i […]

Wiele osób pamięta z pewnością film „Skazani na Shawshank”. Arcydzieło bez dwóch zdań i niezmierzone źródło cytatów. Jeden z nich jak ulał pasuje do procesu budowania efektu pochodzenia. Po ucieczce Andy Dufresne, jego najbliższy przyjaciel Red wysnuwa wniosek, że jednym z filarów sukcesu Andy’ego było zamiłowanie do geologii. Nauki, w której dominują systematyczna presja i czas. W filmie języczkiem uwagami był dodatkowo plakat, który zasłaniał dziurę w ścianie. Aby znacząca rzesza ludzi reagowała pozytywnie na pochodzenie produktów z wybranego miejsca, mechanizm jest bardzo podobny.

W tym przypadku geologię zastępuje sześć elementów stanowiących podstawę, zaś finalny efekt jest silnie skorelowany z dodatkowymi dwoma czynnikami sukcesu.

Zacznijmy od fundamentów. Na pierwszy ogień idzie oznaczenie „made in” lub jego wariacje. Wydaje się oczywiste, a jednak wielu zapomina, że ten sygnał najszybciej trafia do konsumenta i od dawna pełni rolę głównej wskazówki percepcyjnej. Zawdzięczamy to oczywiście systematycznej pracy jaką wykonały przez dziesiątki lat Japonia, Niemcy czy Szwajcaria. Druga kwestia to regulacja samej jakości produktów. Dziś możemy zaobserwować ogromną liczbę programów przyznających status jakości. Problem w tym, że większość z nich niespecjalnie dba o prawdziwą weryfikację. Jedna „zgniła pomarańcza” jest w stanie popsuć cały wysiłek włożony w budowę efektu pochodzenia, dlatego też w tym obszarze nie może być kompromisów.

Czasem, choć nie jest obligatoryjne, warto zwrócić szczególną uwagę na nazewnictwo i już na tym poziomie tworzyć asocjacje, które pozwolą naszemu miejscu zaistnieć w świadomości. Mistrzami tego podejścia są oczywiście Szwajcarzy. SwissSki, SwissAir, K-Swiss itd. Większość z nas zetknęła się z tymi markami. Jak dodamy do tego biały krzyż na czerwonym tle wszelkie wątpliwości znikają. Proste i niezwykle skuteczne. Czwarty filar to regionalny język. Rzecz jasna w odpowiedniej fazie procesu i przy założeniu, że będzie prawidłowo dekodowalny. W tym elemencie świetnie radzą sobie akurat Grecy i Hindusi. Coraz więcej konsumentów nie tylko bezbłędnie potrafi dopasować skojarzenia związane z oliwkami do greckiego regionu Kalamata, ale nie ma także problemu z rozszyfrowaniem oryginalnej pisowni na opakowaniu  Καλαμάτα. Zapewne garstka osób zaś potrafi prawidłowo rozszyfrować takie symbole jak , ale już znaczna grupa, widząc je na torbie z przyprawami bez wahania wskaże Indie jako kraj pochodzenia i co więcej znajdzie w nich gwarancję jakości.

Praktycznie z każdego miasta czy regionu wywodzą się ludzie, którzy są szeroko rozpoznawalni i cieszą się dużą popularnością. Zaangażowanie ich w proces kreowania marki miejsca pochodzenia to także bardzo ważny aspekt. Przykładów jest oczywiście setki, a nawet tysiące, a te najbardziej znane pochodzą z Włoch. Z Dolce&Gabbana na czele. Ostatnim składnikiem tej mieszanki są powszechnie znane krajobrazy czy też budynki, które identyfikują miejsce. I znowu pojawia się Szwajcaria, a wraz z nią marka Toblerone, która nie tylko wykorzystuje wizerunek słynnej góry Matterhorn, ale wręcz postawiła na stożkowy kształt swoich opakowań. Ten zabiega jak i wcześniejsze ma za zadanie budowy błyskawicznych skojarzeń produktów z miejscem pochodzenia.

Jeżeli zadbamy odpowiednio o sferę wizualną, przychodzi czas na kluczowe kroki. Dwa z nich wyrastają ponad resztę. Pierwszy to fizyczna dostępność produktu. Dokładnie ten ruch wykonał ostatnio Orlen dla kategorii soków. I o dziwo należy go uznać za pionierski, bo do tej pory właśnie z tym zadaniem są w Polsce największe kłopoty. Zaprezentować ofertę podczas kilku wydarzeń w roku to zdecydowanie za mało. Jeżeli zbudujemy właściwą postawę wobec miejsca wśród konsumentów, nie ma nic gorszego niż brak regularnej okazji do zakupu. Drugi czynnik to aktywizacja aktywów emocjonalnych. Wśród nich prym wiodą rytuały, mity, wszelkiego rodzaju rekomendacje i oczywiście zmysły. Całość to bardzo szerokie zagadnienie, więc zasygnalizuję jedynie, że znam tylko jeden region w Polsce, który chce związać ze sobą określony zapach. Zresztą bardzo przyjemny, wręcz kuszący. Świetny ruch, szkoda, że tak odosobniony. Tym regionem jest Małopolska, która zdecydowała się budowę marki wokół idei „100% emocji” i konsekwentnie wzbogaca doświadczenia konsumenckie w obszarze sensorycznym.

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Polskie produkty żywnościowe już skutecznie promują Polskę

Historia firmy sięga 2004 roku. To wtedy w rodzinnej tłoczni pojawiła się nowa prasa do wyciskania soku i rozdrabniacz do owoców - co ciekawe - własnej konstrukcji. Dzięki nim, zaangażowaniu i pasji całej rodziny popłynął pierwszy sok z jabłek Wealthy, który zainspirował nas do tworzenia produktów z warzyw i owoców z lokalnych upraw.

7 lat później uzyskaliśmy certyfikat rolnictwa ekologicznego jako działalność gospodarcza.

 

Do dziś kontynuujemy działalność jako tłocznia soków, ale również dynamicznie rozwijamy nasz asortyment o kolejne produkty. Pod dachem Owocowych Smaków powstała Agrestada – pierwszy w Polsce napój z agrestu i Bio Sok – 100% sok tłoczony z owoców i warzyw bez dodatku wody czy cukru. Ze wszystkich naszych produktów jesteśmy dumni i śmiało możemy powiedzieć, że wszystkie są równie ważne i pozytywnie odbierane przez klientów.

 

Nasze ekologiczne soki i napoje mają bardzo uniwersalny charakter – sięga po nie naprawdę szeroki przekrój konsumentów. Wiek nie gra tu większej roli. Nasi klienci to najczęściej osoby świadome, które dbają o siebie i swoje zdrowie oraz szukają produktów najlepszej

jakości. Są też tacy, którzy wybierają nasze napoje i soki ze względu na ich niebanalne walory smakowe, a także oryginalny charakter. Nasze wyroby kierujemy więc do każdego, komu zależy na zdrowiu i dobrym samopoczuciu, kto tęskni za naturą, letnim smakiem

dojrzałych w słońcu owoców i świeżych warzyw, kto szuka produktów lokalnych, przywracających najlepsze wspomnienia.

 

Nasze wyroby tworzymy z pasją, z miłości do polskich skarbów natury. Owoce i warzywa do produkcji pochodzą z południowo-wschodniej części naszego pięknego kraju – głównie z Roztocza i Pogórza Karpackiego. Kupujemy je od rolników z wieloletnim doświadczeniem w produkcji ekologicznej. Te czynniki sprawiają, że nasze soki i napoje mają doskonałą jakość i smak, za którymi kryje się coś więcej niż tylko gaszenie pragnienia. Dzięki jednej butelce nasz klient może znaleźć się bliżej natury, wrócić wspomnieniami na rodzinną działkę, gdzie zrywał owoce prosto z krzaczka, poczuć lato niezależnie od pory roku, zrelaksować się i poprawić sobie humor, jakby znów były wakacje. Ten cały świat przeżyć, który udało nam się ukryć w naszych produktach i którego doświadczają nasi klienci jest niewątpliwym sukcesem i wyróżnia nas na tle konkurencyjnych marek.

 

Projekt “Pij polskie soki” pokazuje nam – wszystkim Polakom, że warto docenić i wybierać nasze rodzime produkty. To za nimi kryje się najwyższa jakość i zdrowie. Dzięki temu, że surowce pochodzą od lokalnych plantatorów, którzy prowadzą ekologiczne uprawy, wspieramy

ich działalność i pomagamy im się rozwijać. Dzięki takim akcjom produkty nieznanych wcześniej marek stają się bardziej dostępne i trafiają w ręce nowych klientów. Dążymy do tego, żebyśmy wszyscy byli dumni z naszych polskich skarbów natury i sięgali po nie na co dzień, a polskie, małe przedsiębiorstwa mogły rosnąć w siłę i promować nasz kraj poza jego granicami.

 

Akcja “Pij polskie soki” to świetna inicjatywa, która pomaga małym, nieznanym do tej pory markom zaistnieć. Bardzo skorzystaliśmy na tym my, ale i konsumenci, którzy dostali szansę odkrycia nowych, produktów, wspierających polską gospodarkę. Także rolnicy, którzy dostarczają surowce, otrzymali ogromne wsparcie. Dzięki zwiększonej sprzedaży soków i napojów, a co za tym idzie zwiększonej produkcji, mogli sprzedać większą ilość owoców i

warzyw. Tegoroczne warunki atmosferyczne były bardzo sprzyjające, co wpłynęło na urodzajność i wielkość plonów. Gdyby nie projekt “Pij polskie soki”, te cenne surowce mogłyby się zmarnować. Jak widać akcja ma same zalety i powinna być kontynuowana, a kolejne

inicjatywy tego typu powinny być na niej wzorowane i wspierane przez jak największą liczbę organów, żeby zwiększyć ich skalę.

 

Polskie produkty żywnościowe już skutecznie promują Polskę, widzimy to np. po zainteresowaniu zagranicznych firm polskimi produktami na targach. Szczególnie produkty ekologiczne są cenione za granicą i powinniśmy wykorzystać tę sytuację, by rozpowszechniać wizerunek Polski jako kraju dbającego o najwyższą jakość i zdrowie

konsumentów. Do tej pory mniejsze marki sprzedawały swoje produkty głównie w regionalnych sklepach, jednak teraz, dzięki zwiększonej popularności ekologicznej żywności, mamy szansę znacząco zwiększyć dystrybucję i zaistnieć na rynku światowym. Dbamy nie

tylko o najwyższą jakość i smak produktów, ale również o kwestie wizualne i marketingowe, dzięki czemu jesteśmy łatwiej zauważalni i doceniani poza granicami kraju.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Bracia Sadownicy na stacjach PKN ORLEN

W ramach kampanii projektu "Pij polskie soki" prezentujemy jednego z jej bohaterów - Braci Sadowników.

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Silne polskie marki budują siłę polskiej gospodarki

Polska nie potrzebuje promocji... a już na pewno nie takiej, jakiej próby podejmowano w ostatnich latach. Polsce potrzebna jest promocja polskich produktów! Dlatego tak godna poparcia jest inicjatywa PKN ORLEN i jego kampania „Pij polskie soki”.

To właśnie produkty, a właściwie ich marki, najlepiej opisują i charakteryzują państwa i ich regiony. Francja, Czechy czy Węgry zapadają dziś w pamięć innym nacjom dzięki markom samochodów, kosmetyków, alkoholi…

Nieskuteczne są wszelkie próby budowania silnego wizerunku Polski poprzez tworzenie loga, hasła reklamowego czy kampanii reklamowych złożonych z prostych spotów reklamowych. Nawet ich emisja w stacjach telewizyjnych o międzynarodowym zasięgu – nigdy nie będą miały takiej siły oddziaływania jak przedmioty powszechnego użytku, czy ekskluzywne produkty, które służą swoim użytkownikom w domu, ogrodzie czy samochodzie.

Bardzo ważne jest żeby przekonać polskie marki, polskich producentów – żeby wzorem PKN ORLEN – skoordynowali wspólne działania na rzecz budowania silnej marki naszego kraju.

Podkreślamy tu wielką wagę i znaczenie polskich producentów, bo właśnie oni powinni być największymi beneficjentami działań na rzecz promowania Polski za pośrednictwem polskich marek i produktów. Oczywiście nie do przecenienia jest również rola administracji oraz doradców: wyższych uczelni oraz firm marketingowych.

W ten sposób tworzy się – znany z innych dziedzin i praktyki skutecznego działania –  trójkąt, który w tym przypadku możemy nazwać Trójkątem Efektywności Promocji.

Tylko współdziałanie tych „trzech boków trójkąta” – administracji, biznesu oraz doradców marketingowych – może zapewnić sukces w budowaniu silnej marki naszego kraju. Silna Marka Polski jest bardzo użytecznym, czasami wręcz niezbędnym, kluczem do jeszcze bardziej efektywnego wzrostu polskiego eksportu oraz rozwoju Polski jako marki turystycznej. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać jak efektywny rozwój eksportu oraz turystyki wypływa na wzrost dobrobytu obywateli.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Sok z gór na stacjach PKN ORLEN

Jednym z bohaterów kampanii PKN ORLEN „Pij polskie soki” jest SOK Z GÓR. Zapytaliśmy Wojciecha Majkę, partnera handlowego i przyjaciela rodzinnej tłoczni ZPO Janusz Koza - SOK Z GÓR, rozwijającego rodzinny projekt PRAWDZIWE PRODUKTY, dlaczego zdecydowali się wziąć udział w projekcie PKN ORLEN.

– Pomysł na SOK Z GÓR narodził się w czasie wyjazdów Janusza Kozy (założyciela tłoczni) do pracy sezonowej w Austrii, gdzie w gospodarstwach rolnicy posiadali małe tłocznie. Sadownicy tłoczyli na bieżąco soki na własne potrzeby. Postanowił on wtedy założyć również u siebie taką tłocznię. Dzięki pomocy rodziny kupił niewielką prasę do tłoczenia soku na własne potrzeby. Na początku tłoczył soki dla rodziny i znajomych, ponieważ chciał pić prawdziwy, dobry sok.

Sok cieszył się jednak tak dużym uznaniem wśród znajomych i sąsiadów, że postanowił rozszerzyć swoją działalność, założył firmę i dostarczał naturalne soki tłoczone w regionie. Tak w 2013 roku powstała rodzinna tłocznia ZPO Janusz Koza, w której dbamy o unikatowy smak naszego SOKU Z GÓR.

Janusz Koza powiedział kiedyś takie słowa, które wiele mówią o naszej pracy: „Wierzymy, że w rodzinie i przyjaciołach siła! Wzajemne wsparcie, motywacja i radość z tego co robimy, to najlepsza droga do autentyczności. Czerpiąc z mądrości starszych pokoleń i napędzając się energią młodszego pokolenia mamy pewność, że możemy dążyć do bycia najlepszymi w tym co umiemy robić najlepiej.”

SOK Z GÓR to wysokiej jakości, naturalny sok rzemieślniczy, kraftowy i w tym właśnie tkwi jego siła. Już dziś sok dostępny jest w ośmiu smakach. Nowością są smaki jabłko-porzeczka i jabłko-brzoza, które znakomicie trafiają w potrzeby konsumentów. Miłośnikami SOKU Z GÓR są zarówno osoby dorosłe, młodzież jaki i dzieci, które uwielbiają m.in. smaki jabłko-gruszka i jabłko-wiśnia.

– Postanowiliśmy, że będziemy tłoczyć najwyższej jakości sok jaki tylko możemy i nie będziemy rezygnować z jakości na rzecz ilości. Dlatego proces wytwarzania jest bardzo prosty: tłoczenie – pasteryzacja – nalewanie. W czym zatem tkwi tajemnica naszego rzemiosła? Owoce tłoczymy na zimno. W czasie pasteryzacji nie klarujemy, nie wirujemy, nie dolewamy wody, nie dosładzamy, nie dodajemy przeciwutleniaczy jak witamina C. Nie poprawiamy natury, a w naszą pracę wkładamy serce, bo tylko wtedy możemy dać naprawdę wartościowe soki.

– Współpracę z Orlenem rozpoczęliśmy od projektu regionalnego pod nazwą Spiżarnia Regionów i Produkty Regionalne. Orlen poszukiwał wyjątkowych soków wysokiej jakości i w ten sposób trafił na SOK Z GÓR. Udział w programie Orlenu „Pij polskie soki” spopularyzuje SOK Z GÓR wśród Polaków, wzmocni rozpoznawalność naszych soków na rynku, oraz pomoże w dotarciu z wysokiej jakości sokami do konsumentów. Liczymy też na współpracę z Orlenem poza granicami Polski, ponieważ jak wynika z wypowiedzi Prezesa Orlenu Daniela Obajtka, koncern będzie oferował również polskie produkty poza granicami kraju i z tym, że to wspaniały pomysł trudno się nie zgodzić.

– Bardzo wysoko oceniamy pomysł Orlenu na współpracę i wspieranie polskich rolników, sadowników i przetwórców. Jesteśmy rodzinną tłocznią, która ma swoje sady już od 4 pokoleń. Projekt okazuje się być tak znakomitym przedsięwzięciem, że już dziś widzimy potrzebę dodatkowych zakupów owoców i warzyw w naszej w okolicy, od sąsiadów i z gospodarstw rodzinnych. To jest duża pomoc w sytuacji urodzaju owoców jaki mamy w tym roku, bo poprzez współpracę z Orlenem pomagamy innym rolnikom i sadownikom.

– Dostrzegamy powrót ludzi do wysokiej jakości produktów naturalnych. Dlatego współtworzymy i rozwijamy również rodzinny projekt pod nazwą PRAWDZIWE PRODUKTY, który łączy we współpracy polskie firmy rodzinne, wytwarzające naturalne produkty wysokiej jakość, wspierające się wzajemnie i pomagające sobie w rozwoju. Wiemy, że w jedności siła i że dobra współpraca da nam prawdziwe możliwości wzrostu.

Na poziomie regionów, promocja poprzez produkty lokalne działa od kilku lat. Gminy starają się dbać o rozwój produktów regionalnych i promocję przez nie i przez lokalnych producentów. Natomiast teraz, tak mocne i duże organizacje i koncerny narodowe takie jak Orlen, dostrzegają potrzebę promocji kraju i także siebie, poprzez wysokiej jakości polskie produkty. Promujemy i pokazujemy to co mamy najlepsze, nasze zabytki, kulturę i nasze produkty. W krajach takich jak Francja, Austria czy Hiszpania, nikt się nad tym nawet nie zastanawia czy taka promocja jest potrzebna. To się dzieje od wielu lat i przynosi znakomite rezultaty zarówno dla krajów, regionów jak i dla producentów lokalnych. Dlatego PRAWDZIWE PRODUKTY to współpraca wytwórców wysokiej jakości żywności, a SOK Z GÓR jest znakomitym przykładem tego, że wysoka jakość ma ogromne znaczenie.

                             

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Wiedza o uprawie jabłek przekazywana jest z pokolenia na pokolenie

Jednym z bohaterów kampanii PKN Orlen „Pij polskie soki” jest firma „Bracia Sadownicy”. Zapytaliśmy Adama Jędrzejewskiego - jednego ze współwłaścicieli firmy - dlaczego zdecydował się wziąć udział w projekcie PKN Orlen.

Sady są w naszej rodzinie od początku XX wieku i to właśnie wokół nich toczy się niemal całe nasze życie. Wiedza o uprawie jabłek przekazywana jest w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie, a my  właściwie wychowaliśmy się w sadzie. Powstanie marki „Bracia Sadownicy” było więc kontynuacją rodzinnej tradycji.

Jest to pierwsza w Polsce marka jabłek i przetworów z jabłek. Chcemy dostarczać konsumentom wysokiej jakości produkty na bazie tych owoców, które są wytwarzane w szczery i uczciwy sposób. Oprócz świeżych jabłek oferujemy również soki, które sami nazywamy po prostu Tłoczonym Jabłkiem. Dodajemy do nich również inne owoce i warzywa z polskich sadów i ogrodów. Poszliśmy jednak o krok dalej i stworzyliśmy w pełni naturalny napój na bazie naszego soku tłoczonego, czyli Musujące Jabłko. Dodaliśmy tylko wodę i bąbelki, ale dzięki odpowiednim proporcjom otrzymaliśmy zdrową wersję gazowanych napojów, ale bez dodatku cukru, barwników czy konserwantów. Stale jednak rozwijamy portfolio naszych produktów, kierując się zasadą „im mniej, tym lepiej”, bo wierzymy, że to co dobre i naturalne, nie musi być dodatkowo ulepszane. Już wkrótce na rynek wejdzie nasz kolejny produkt, o którym mogę jedynie powiedzieć, że będzie w szklanej butelce.

 

Nasze jabłka, soki i napoje kierujemy do świadomych konsumentów, czytających etykiety i doceniających polskie, naturalne i rzemieślnicze produkty wytwarzane w uczciwy sposób. Dla konsumentów ważne jest, by to, co spożywają było naturalne i jak najmniej przetworzone. My właśnie kierujemy się tymi samym wartościami. Dlatego też nasza etykieta jest przejrzysta i czytelna , a produkty mają  krótkie listy składników. Myślę, że nasza siła tkwi również w tym, że mamy pełną kontrolę nad każdym etapem produkcji – od sadzonki jabłoni aż po finalny produkt, jakim jest sok czy napój.

Cieszymy, że nasze produkty są coraz bardziej dostępne. Byliśmy dostawcą  PKN Orlen zanim rozpoczęła się akcja „Pij polskie soki” , a udział w niej to właśnie efekt naszej wcześniejszej współpracy. Klienci stacji Orlen już wcześniej mogli kupić nasze produkty, ale dzięki temu projektowi ich dostępność na pewno się zwiększyła. To bardzo ciekawa inicjatywa dająca możliwość dotarcia do szerszej grupy odbiorców, co dla nas, jako młodej marki, jest bardzo istotne.  Na rynku zdominowanym przez dużych graczy, niezwykle trudno jest zaistnieć w świadomości konsumentów, a promowanie polskich produktów jest bliskie naszej filozofii działania, dlatego z przyjemnością uczestniczymy w tej akcji.

Według nas polskie produkty mogą skutecznie promować nasz kraj – zresztą już tak się dzieje. Mamy nadzieję, że coraz więcej rodzimych produktów wypłynie na międzynarodowe wody, bo swoją wysoką jakością, naturalnością i dobrym smakiem przekonają  do próbowania wyrobów polskich marek.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN