...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Polskie produkty żywnościowe już skutecznie promują Polskę

Historia firmy sięga 2004 roku. To wtedy w rodzinnej tłoczni pojawiła się nowa prasa do wyciskania soku i rozdrabniacz do owoców - co ciekawe - własnej konstrukcji. Dzięki nim, zaangażowaniu i pasji całej rodziny popłynął pierwszy sok z jabłek Wealthy, który zainspirował nas do tworzenia produktów z warzyw i owoców z lokalnych upraw.

7 lat później uzyskaliśmy certyfikat rolnictwa ekologicznego jako działalność gospodarcza.

 

Do dziś kontynuujemy działalność jako tłocznia soków, ale również dynamicznie rozwijamy nasz asortyment o kolejne produkty. Pod dachem Owocowych Smaków powstała Agrestada – pierwszy w Polsce napój z agrestu i Bio Sok – 100% sok tłoczony z owoców i warzyw bez dodatku wody czy cukru. Ze wszystkich naszych produktów jesteśmy dumni i śmiało możemy powiedzieć, że wszystkie są równie ważne i pozytywnie odbierane przez klientów.

 

Nasze ekologiczne soki i napoje mają bardzo uniwersalny charakter – sięga po nie naprawdę szeroki przekrój konsumentów. Wiek nie gra tu większej roli. Nasi klienci to najczęściej osoby świadome, które dbają o siebie i swoje zdrowie oraz szukają produktów najlepszej

jakości. Są też tacy, którzy wybierają nasze napoje i soki ze względu na ich niebanalne walory smakowe, a także oryginalny charakter. Nasze wyroby kierujemy więc do każdego, komu zależy na zdrowiu i dobrym samopoczuciu, kto tęskni za naturą, letnim smakiem

dojrzałych w słońcu owoców i świeżych warzyw, kto szuka produktów lokalnych, przywracających najlepsze wspomnienia.

 

Nasze wyroby tworzymy z pasją, z miłości do polskich skarbów natury. Owoce i warzywa do produkcji pochodzą z południowo-wschodniej części naszego pięknego kraju – głównie z Roztocza i Pogórza Karpackiego. Kupujemy je od rolników z wieloletnim doświadczeniem w produkcji ekologicznej. Te czynniki sprawiają, że nasze soki i napoje mają doskonałą jakość i smak, za którymi kryje się coś więcej niż tylko gaszenie pragnienia. Dzięki jednej butelce nasz klient może znaleźć się bliżej natury, wrócić wspomnieniami na rodzinną działkę, gdzie zrywał owoce prosto z krzaczka, poczuć lato niezależnie od pory roku, zrelaksować się i poprawić sobie humor, jakby znów były wakacje. Ten cały świat przeżyć, który udało nam się ukryć w naszych produktach i którego doświadczają nasi klienci jest niewątpliwym sukcesem i wyróżnia nas na tle konkurencyjnych marek.

 

Projekt “Pij polskie soki” pokazuje nam – wszystkim Polakom, że warto docenić i wybierać nasze rodzime produkty. To za nimi kryje się najwyższa jakość i zdrowie. Dzięki temu, że surowce pochodzą od lokalnych plantatorów, którzy prowadzą ekologiczne uprawy, wspieramy

ich działalność i pomagamy im się rozwijać. Dzięki takim akcjom produkty nieznanych wcześniej marek stają się bardziej dostępne i trafiają w ręce nowych klientów. Dążymy do tego, żebyśmy wszyscy byli dumni z naszych polskich skarbów natury i sięgali po nie na co dzień, a polskie, małe przedsiębiorstwa mogły rosnąć w siłę i promować nasz kraj poza jego granicami.

 

Akcja “Pij polskie soki” to świetna inicjatywa, która pomaga małym, nieznanym do tej pory markom zaistnieć. Bardzo skorzystaliśmy na tym my, ale i konsumenci, którzy dostali szansę odkrycia nowych, produktów, wspierających polską gospodarkę. Także rolnicy, którzy dostarczają surowce, otrzymali ogromne wsparcie. Dzięki zwiększonej sprzedaży soków i napojów, a co za tym idzie zwiększonej produkcji, mogli sprzedać większą ilość owoców i

warzyw. Tegoroczne warunki atmosferyczne były bardzo sprzyjające, co wpłynęło na urodzajność i wielkość plonów. Gdyby nie projekt “Pij polskie soki”, te cenne surowce mogłyby się zmarnować. Jak widać akcja ma same zalety i powinna być kontynuowana, a kolejne

inicjatywy tego typu powinny być na niej wzorowane i wspierane przez jak największą liczbę organów, żeby zwiększyć ich skalę.

 

Polskie produkty żywnościowe już skutecznie promują Polskę, widzimy to np. po zainteresowaniu zagranicznych firm polskimi produktami na targach. Szczególnie produkty ekologiczne są cenione za granicą i powinniśmy wykorzystać tę sytuację, by rozpowszechniać wizerunek Polski jako kraju dbającego o najwyższą jakość i zdrowie

konsumentów. Do tej pory mniejsze marki sprzedawały swoje produkty głównie w regionalnych sklepach, jednak teraz, dzięki zwiększonej popularności ekologicznej żywności, mamy szansę znacząco zwiększyć dystrybucję i zaistnieć na rynku światowym. Dbamy nie

tylko o najwyższą jakość i smak produktów, ale również o kwestie wizualne i marketingowe, dzięki czemu jesteśmy łatwiej zauważalni i doceniani poza granicami kraju.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Silne polskie marki budują siłę polskiej gospodarki

Polska nie potrzebuje promocji... a już na pewno nie takiej, jakiej próby podejmowano w ostatnich latach. Polsce potrzebna jest promocja polskich produktów! Dlatego tak godna poparcia jest inicjatywa PKN ORLEN i jego kampania „Pij polskie soki”.

To właśnie produkty, a właściwie ich marki, najlepiej opisują i charakteryzują państwa i ich regiony. Francja, Czechy czy Węgry zapadają dziś w pamięć innym nacjom dzięki markom samochodów, kosmetyków, alkoholi…

Nieskuteczne są wszelkie próby budowania silnego wizerunku Polski poprzez tworzenie loga, hasła reklamowego czy kampanii reklamowych złożonych z prostych spotów reklamowych. Nawet ich emisja w stacjach telewizyjnych o międzynarodowym zasięgu – nigdy nie będą miały takiej siły oddziaływania jak przedmioty powszechnego użytku, czy ekskluzywne produkty, które służą swoim użytkownikom w domu, ogrodzie czy samochodzie.

Bardzo ważne jest żeby przekonać polskie marki, polskich producentów – żeby wzorem PKN ORLEN – skoordynowali wspólne działania na rzecz budowania silnej marki naszego kraju.

Podkreślamy tu wielką wagę i znaczenie polskich producentów, bo właśnie oni powinni być największymi beneficjentami działań na rzecz promowania Polski za pośrednictwem polskich marek i produktów. Oczywiście nie do przecenienia jest również rola administracji oraz doradców: wyższych uczelni oraz firm marketingowych.

W ten sposób tworzy się – znany z innych dziedzin i praktyki skutecznego działania –  trójkąt, który w tym przypadku możemy nazwać Trójkątem Efektywności Promocji.

Tylko współdziałanie tych „trzech boków trójkąta” – administracji, biznesu oraz doradców marketingowych – może zapewnić sukces w budowaniu silnej marki naszego kraju. Silna Marka Polski jest bardzo użytecznym, czasami wręcz niezbędnym, kluczem do jeszcze bardziej efektywnego wzrostu polskiego eksportu oraz rozwoju Polski jako marki turystycznej. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać jak efektywny rozwój eksportu oraz turystyki wypływa na wzrost dobrobytu obywateli.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

Sok z gór na stacjach PKN ORLEN

Jednym z bohaterów kampanii PKN ORLEN „Pij polskie soki” jest SOK Z GÓR. Zapytaliśmy Wojciecha Majkę, partnera handlowego i przyjaciela rodzinnej tłoczni ZPO Janusz Koza - SOK Z GÓR, rozwijającego rodzinny projekt PRAWDZIWE PRODUKTY, dlaczego zdecydowali się wziąć udział w projekcie PKN ORLEN.

– Pomysł na SOK Z GÓR narodził się w czasie wyjazdów Janusza Kozy (założyciela tłoczni) do pracy sezonowej w Austrii, gdzie w gospodarstwach rolnicy posiadali małe tłocznie. Sadownicy tłoczyli na bieżąco soki na własne potrzeby. Postanowił on wtedy założyć również u siebie taką tłocznię. Dzięki pomocy rodziny kupił niewielką prasę do tłoczenia soku na własne potrzeby. Na początku tłoczył soki dla rodziny i znajomych, ponieważ chciał pić prawdziwy, dobry sok.

Sok cieszył się jednak tak dużym uznaniem wśród znajomych i sąsiadów, że postanowił rozszerzyć swoją działalność, założył firmę i dostarczał naturalne soki tłoczone w regionie. Tak w 2013 roku powstała rodzinna tłocznia ZPO Janusz Koza, w której dbamy o unikatowy smak naszego SOKU Z GÓR.

Janusz Koza powiedział kiedyś takie słowa, które wiele mówią o naszej pracy: „Wierzymy, że w rodzinie i przyjaciołach siła! Wzajemne wsparcie, motywacja i radość z tego co robimy, to najlepsza droga do autentyczności. Czerpiąc z mądrości starszych pokoleń i napędzając się energią młodszego pokolenia mamy pewność, że możemy dążyć do bycia najlepszymi w tym co umiemy robić najlepiej.”

SOK Z GÓR to wysokiej jakości, naturalny sok rzemieślniczy, kraftowy i w tym właśnie tkwi jego siła. Już dziś sok dostępny jest w ośmiu smakach. Nowością są smaki jabłko-porzeczka i jabłko-brzoza, które znakomicie trafiają w potrzeby konsumentów. Miłośnikami SOKU Z GÓR są zarówno osoby dorosłe, młodzież jaki i dzieci, które uwielbiają m.in. smaki jabłko-gruszka i jabłko-wiśnia.

– Postanowiliśmy, że będziemy tłoczyć najwyższej jakości sok jaki tylko możemy i nie będziemy rezygnować z jakości na rzecz ilości. Dlatego proces wytwarzania jest bardzo prosty: tłoczenie – pasteryzacja – nalewanie. W czym zatem tkwi tajemnica naszego rzemiosła? Owoce tłoczymy na zimno. W czasie pasteryzacji nie klarujemy, nie wirujemy, nie dolewamy wody, nie dosładzamy, nie dodajemy przeciwutleniaczy jak witamina C. Nie poprawiamy natury, a w naszą pracę wkładamy serce, bo tylko wtedy możemy dać naprawdę wartościowe soki.

– Współpracę z Orlenem rozpoczęliśmy od projektu regionalnego pod nazwą Spiżarnia Regionów i Produkty Regionalne. Orlen poszukiwał wyjątkowych soków wysokiej jakości i w ten sposób trafił na SOK Z GÓR. Udział w programie Orlenu „Pij polskie soki” spopularyzuje SOK Z GÓR wśród Polaków, wzmocni rozpoznawalność naszych soków na rynku, oraz pomoże w dotarciu z wysokiej jakości sokami do konsumentów. Liczymy też na współpracę z Orlenem poza granicami Polski, ponieważ jak wynika z wypowiedzi Prezesa Orlenu Daniela Obajtka, koncern będzie oferował również polskie produkty poza granicami kraju i z tym, że to wspaniały pomysł trudno się nie zgodzić.

– Bardzo wysoko oceniamy pomysł Orlenu na współpracę i wspieranie polskich rolników, sadowników i przetwórców. Jesteśmy rodzinną tłocznią, która ma swoje sady już od 4 pokoleń. Projekt okazuje się być tak znakomitym przedsięwzięciem, że już dziś widzimy potrzebę dodatkowych zakupów owoców i warzyw w naszej w okolicy, od sąsiadów i z gospodarstw rodzinnych. To jest duża pomoc w sytuacji urodzaju owoców jaki mamy w tym roku, bo poprzez współpracę z Orlenem pomagamy innym rolnikom i sadownikom.

– Dostrzegamy powrót ludzi do wysokiej jakości produktów naturalnych. Dlatego współtworzymy i rozwijamy również rodzinny projekt pod nazwą PRAWDZIWE PRODUKTY, który łączy we współpracy polskie firmy rodzinne, wytwarzające naturalne produkty wysokiej jakość, wspierające się wzajemnie i pomagające sobie w rozwoju. Wiemy, że w jedności siła i że dobra współpraca da nam prawdziwe możliwości wzrostu.

Na poziomie regionów, promocja poprzez produkty lokalne działa od kilku lat. Gminy starają się dbać o rozwój produktów regionalnych i promocję przez nie i przez lokalnych producentów. Natomiast teraz, tak mocne i duże organizacje i koncerny narodowe takie jak Orlen, dostrzegają potrzebę promocji kraju i także siebie, poprzez wysokiej jakości polskie produkty. Promujemy i pokazujemy to co mamy najlepsze, nasze zabytki, kulturę i nasze produkty. W krajach takich jak Francja, Austria czy Hiszpania, nikt się nad tym nawet nie zastanawia czy taka promocja jest potrzebna. To się dzieje od wielu lat i przynosi znakomite rezultaty zarówno dla krajów, regionów jak i dla producentów lokalnych. Dlatego PRAWDZIWE PRODUKTY to współpraca wytwórców wysokiej jakości żywności, a SOK Z GÓR jest znakomitym przykładem tego, że wysoka jakość ma ogromne znaczenie.

                             

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

„Pijcie polskie soki” – tekst ekspercki Piotra Lutka

Dojrzewamy jako konsumenci. Świadomie kupujemy regionalne i krajowe produkty wysokiej jakości, budując przy tym marki miejsc, z których pochodzą.

Uwielbiam Włochy. W zasadzie każdy wyjazd wakacyjny może być w tamtym kierunku. W tej miłości nie jestem ani pierwszy, ani ostatni. To, co może mnie różnić od pozostałych miłośników to pierwiastek zawodowy, który daje znać o sobie podczas każdej wizyty. Bo przecież doskonale wiem, że oliwę, szynkę, sery czy wino należy przed powrotem do kraju kupić w supermarkecie. Oczywiście najlepiej byłoby zagłębić się w prowincję i poszukać bezpośrednich wytwórców, ale na to zazwyczaj nie ma czasu. A i tak tuż przed granicą zatrzymuję się na ostatnim Autogrillu (być może jest ktoś kto tego nie doświadczył – sieciowe połączenie stacji benzynowej i restauracji przy autostradach) i kupuję dodatkowo kilka specjałów. Przede wszystkim w hołdzie włoskiemu podejściu do efektu pochodzenia.

Pracuję z miastami i regionami ponad 10 lat. Równocześnie realizuję również projekty dla przedsiębiorstw. Bardzo często tych z sektora spożywczego. Mam więc doskonały ogląd sytuacji, a moja rodzina ewidentny motyw do wybrzydzania na standardowe produkty dostępne w detalu. Wiem kto produkuje doskonały olej rzepakowy, a kto dojrzewające sery żółte. Wiem też, gdzie zjeść niesamowitą babkę ziemniaczaną i u kogo kupić wysokoprocentową palinkę (karpacki wynalazek z owoców). To kapitał człowieka zajmującego się budowaniem marek miejsc.

Żałuję przy tym, że w wielu przypadkach te produkty, oparte o unikalne receptury i niezwykle smaczne są dostępne w bardzo wąskiej dystrybucji lub jedynie incydentalnie, przy okazji kulinarnych spędów typu jarmarcznego. To dziś największa bolączka i element, który spowalnia kreowanie wizerunku polskich produktów spożywczych i kulinarnych i nie pozwala realizować odpowiedniej premii cenowej. A należy się nam ona jak psu kość. Po latach zachwytów nad towarami eksportowymi, dojrzeliśmy jako konsumenci. Dojrzał też nasz etnocentryzm konsumencki. Nie jest zapalczywy, ale coraz bardziej świadomy. I słusznie, bo polskie jedzenie to bardzo efektywna mieszanka wielowiekowego dziedzictwa i coraz lepszego reżimu i zaawansowania technologicznego. Rozumiemy to i doceniamy. Czas z tym wyjść szeroko i dać szansę poznać się od tej strony. Na pierwszy rzut nie ma lepszego kanału dystrybucji aniżeli stacje benzynowe. Co nie znaczy, że to wystarczy. Brakuje regionalnych mechanizmów promocyjnych i trwałości kluczowych procesów. Ale Włosi też od czegoś zaczynali.

 Piotr Lutek – Absolwent Szkoły Głównej Handlowej na kierunku Zarządzanie i Marketing oraz The Chartered Institute of Marketing. Przez blisko 15 lat związany z międzynarodowymi i krajowymi firmami z różnych kategorii jako menadżer marketingu, dyrektor sprzedaży i doradca. Jako kluczowe umiejętności wskazuje strategiczne zarządzanie marką z wykorzystaniem obszaru badań marketingowych. Członek PTBRiO.

Od 2007 roku założyciel i Prezes Zarządu Synergia Sp. z o.o., firmy doradczej specjalizującej się w budowaniu i pobudzaniu marek produktów, usług i miejsc. Kierownik ponad 30 projektów doradczych w zakresie marki i jej komunikacji dla klientów samorządowych i przedsiębiorstw. Autor kilkudziesięciu publikacji dotyczących marketingu, marki i komunikacji promocyjnej. Współzałożyciel firmy badawczo-doradczej BlueFox integrującej zaawansowane metody pomiaru deklaratywnych i niedeklaratywnych danych o zachowaniach konsumentów..
Ekspert w zakresie przekładania rezultatów badawczych w unikalne rozwiązania rynkowe, w tym kreowanie nowych kategorii produktów i budowanie aliansów rynkowych. Doświadczenia i zainteresowania badawcze związane z insightami konsumenckimi, konsultingiem badawczym, marką (strategia, pozycjonowanie, komunikacja), produktem (innowacje, optymalizacja, ceny), oraz U&A (potrzeby, motywacje, segmentacje).

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN

„Pijcie polskie soki”- tekst ekspercki Jarosława Górskiego

Orlen wystartował z promocją kampanii "Pij polskie soki" mającą promować krajowe i regionalne produkty wśród swoich klientów. Do sprzedaży detalicznej w sieci stacji paliw w całej Polsce zostały wprowadzone soki polskich producentów. Dlaczego chętnie kupujemy polskie produkty?

Rozszerzenie oferty stacji paliw Orlen o szereg produktów spożywczych regionalnego pochodzenia zostało poprzedzone przeprowadzeniem badań, z których wynika między innymi, że „87% respondentów (w tym kierowców) zachęca do zakupu informacja o krajowym pochodzeniu produktów”, jak również, że „80% biorących udział w badaniu uważa polskie produkty za lepsze i bardziej ekologiczne”. Takie wyniki badań nie powinny już dziś nikogo zaskakiwać, gdyż od wielu lat obserwujemy umacniający się trend patriotyzmu zakupowego, czyli wzrost preferencji konsumentów do rodzimych produktów. Rodzimych, czyli krajowych, niekiedy także regionalnych, lokalnych, odwołujących się do pewnych tradycji wytwórczych, czy handlowych. Patriotyzm zakupowy nierozerwalnie łączy się więc z sentymentem zakupowym – przywiązaniem do miejsca pochodzenia, do historii, czasem tęsknotą za dobrymi doświadczeniami z przeszłości.

To, że kupujący coraz baczniej przyglądają się pochodzeniu kupowanych produktów i zastanawiają, co z tego pochodzenia wynika, jest przejawem jeszcze ważniejszego trendu: cena ustępuje jakości w kryteriach wyborów konsumenckich. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, a to w sposób oczywisty oznacza konieczność podnoszenia standardów jakości. Można to rozumieć jako wzrost dojrzałości konsumentów, co w praktyce oznacza ich większą świadomość tego, z czego wynika jakość produktów. W przypadku produktów spożywczych za jakość odpowiadają użyte składniki, walory smakowe, świeżość, walory zdrowotne itd. Te elementy jakości często wynikają natomiast z konkretnego pochodzenia i sposobu wytwarzania produktów – charakterystycznego dla regionu czy producenta. Ta zależność jakości od miejsca pochodzenia i metod produkcji jest coraz czytelniejsza nie tylko dla producentów i sprzedawców, ale także dla kupujących – zwłaszcza dla konsumentów produktów spożywczych. Cenimy sobie francuskie sery, włoskie wędliny, a wina: zarówno włoskie, jak i francuskie. Ale coraz częściej szukamy tych produktów w Polsce, wybierając sery warmińsko-mazurskie, podlaskie, czy małopolskie, próbując lubuskich i podkarpackich win.

Wielu producentów wykorzystuje więc swoje regionalne pochodzenie dla zbudowania silnych marek, za którymi stoi wyróżniająca jakość i … coś jeszcze. Coś, co w marce jest najważniejsze, czyli wartości. W przypadku oparcia marki na regionalnym pochodzeniu są to wartości patriotyczne, związane m.in. z szacunkiem do tradycji, ale też wspieraniem lokalnej gospodarki.

Niektórzy konsumenci wybierają produkty krajowego pochodzenia nie tylko dlatego, że są dla nich obietnicą wysokiej jakości, ale kierują się także przesłankami moralnymi. Szukają wyższej racji dla swoich wyborów, niż tylko takiej, że sprawiają sobie przyjemność (zaspokajają potrzeby), wydając przy tym pieniądze. Taka postawa wpisuje się w szerszy nurt nazywany „meaningful economy”, czyli ekonomia sensu. Konsumenci chcą wiedzieć, że ich zachowania mają jakiś sens, który wyrasta poza prozaiczny fakt dokonania prostej, przyziemnej czynności, jaką jest np. zakup soku. Chcą widzieć w swojej decyzji element jakiejś wyższej racji – np. że dokonany wybór jest korzystny dla środowiska naturalnego, czy wspiera lokalny rynek pracy.

Z tego punktu widzenia można się cieszyć, że na rynku pojawia się oferta, która pozwala konsumentom nawet w przypadku szybkich zakupów produktów spożywczych – z jakimi mamy do czynienia będąc w podróży, zatrzymując się na stacjach paliw – wybierać produkty w sposób odpowiedzialny. Odpowiedzialny, czyli taki, w którym wartości patriotyczne nie muszą być wybierane kosztem rezygnacji z wysokiej jakości produktów.

 

dr Jarosław Górski – adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek zarządu Fundacji Best Place – Europejski Instytut Marketingu Miejsc, doradca prezesa Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego. Specjalizuje się w marketingu terytorialnym, w szczególności w tematyce strategii marek miejsc oraz etnocentryzmu konsumenckiego.

 

Nowoczesny gracz na rynku paliw i energetyki, największa firma w EŚW notowana w światowych zestawieniach Platts TOP250 czy Thompson Reuters TOP100. Dysponuje zintegrowanymi aktywami zdolnymi do przerobu ponad 35 mln ton ropy rocznie, a sprzedaż detaliczna prowadzi poprzez największą w regionie EŚW sieć blisko 2800 stacji paliw. PKN ORLEN jest również największym przemysłowym producentem energii elektrycznej o mocach na poziomie 1,9 GWe, zaś w obszarze wydobycia dysponuje własną bazą zasobów ropy i gazu (2P) w Polsce i Kanadzie, które na koniec 2017 r. wyniosły 153 mln boe.

PKN ORLEN