...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Nauka poprzez zabawę z Minecraft Education Edition

MEE

Ostatnia edycja wydarzenia odbyła się w połowie grudnia i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Limit przewidzianych miejsc zapełnił się w zaledwie dwa dni po rozpoczęciu rejestracji, co zachęciło organizatorów do utworzenia drugiej tury rejestracji. W konsekwencji, w wydarzeniu wzięło udział 1000 nauczycieli z całej Polski.

Nauczyciele z całego kraju wspólnie z nami podjęli wyzwanie zaprogramowania Agenta Czasu Minecraft, aby uratować przyszłość! Ogromnie nas ucieszyło zaangażowanie nauczycieli i ich chęć do poznawania Minecraft Education Edition. Pytaniom na czacie nie było końca. Entuzjazm ze wspólnego kodowania pozwolił nam zarówno efektownie i efektywnie zainspirować nauczycieli do wykorzystania MEE na lekcjach języka polskiego, historii, matematyki czy chemii i fizyki. Zaprezentowane rozwiązania otworzyły nam drogę do dialogu z nauczycielami na temat MEE nie tylko jako gry, ale jako „szkoły twórczości” pod postacią wirtualnej kreatywnej platformy, która może wejść na stałe do warsztatu ich pracy

Ewa Kołodziejczyk, Industry Executive – Education Sector w Microsoft.

Godzina Kodowania to międzynarodowa inicjatywa przygotowana z okazji Tygodnia Edukacji Informatycznej. Jednogodzinne wydarzenie wprowadza do tematyki programowania i pokazuje, że każdy może podjąć naukę w tym zakresie. Podczas TimeCraft we współpracy z Giganci Programowania uczestnicy spotkania poznali nową perspektywę Minecrafta i jego edukacyjną wersję. Przekonali się, że MEE może być ich nowym narzędziem w codziennym kształceniu.

Minecraft Education Edition pozwala młodzieży zdobywać nowe kompetencje oraz przyswajać wiedzę szkolną w przyjemny dla nich sposób. Natomiast nauczyciele, którzy uczestniczyli w wydarzeniu, mogą poniekąd wejść do świata uczniów i zaproponować im naukę w dobrze im znanym i lubianym środowisku. Wykorzystanie nowości technologicznych w edukacji daje możliwość lepszej współpracy nauczycieli i uczniów oraz znalezienia wspólnej nici porozumienia.

Czy warto zatem wdrażać nowoczesne narzędzia i techniki w procesie nauczania? Odpowiedź chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem, a dowodem na słuszność wykorzystania metodologii nauki poprzez zabawę są słowa nauczycieli, którzy wdrożyli Minecraft Education Edition w swoich lekcjach.

Minecraft – ukochana gra naszych uczniów – to doskonałe narzędzie edukacyjne, które nam – nauczycielom i trenerom – pomaga zaangażować dzieci w proces uczenia się. Kolejne zadania stają się wspaniałą przygodą, kiedy treści lekcji obudujemy w sześcienne bloki. Hour of Code: TimeCraft to według mnie najlepszy sposób na rozpoczęcie przygody z Minecraft Education Edition. Uczestnicząc w niezwykłych misjach oddalonych w czasie i przestrzeni, uczniowie doskonalą umiejętność programowania, a także inne kompetencje przyszłości, m.in. kreatywność czy krytyczne myślenie

Anna Jędryczko, Microsoft Innovative Educator Expert 2021-22


źródło: Microsoft

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak ułatwić pracę programistom?

Według raportu „State of Technical Debt 2021”, programiści:

  • 33 proc. czasu poświęcają na prace konserwacyjne starszych systemów
  • średnio 6 godzin w tygodniu muszą radzić sobie z problemami spowodowanymi tylko długiem technicznym
  • w tym czasie nie mogą pracować nad kluczowymi projektami

Aby zatrudnić wielkie talenty, firmy muszą zapewnić wydajne środowiska deweloperskie. Jednym z największych wyzwań stojących przed organizacjami próbującymi zatrudniać programistów jest konkurowanie i wygrywanie wojen talentów. Pracownicy mają większy wybór, ponieważ mogą pracować zdalnie i ponad granicami. Dlatego przedkładają sensowną, zrównoważoną pracę nad bardziej tradycyjne wyróżniki, takie jak wynagrodzenie lub dodatki w biurze. W skrócie: deweloperzy wybierają ciekawszą pracę.

 Kit Merker, doradca RevDeBug

Polski start-up RevDeBug, który opracował narzędzie ułatwiające i przyspieszające naprawę błędów w oprogramowaniu, szacuje, że firma zatrudniająca 500 programistów może rocznie zaoszczędzić nawet 4,5 mln złotych, wdrażając ich rozwiązanie.

Nasze narzędzie pozwala zaoszczędzić tysiące godzin pracy programistów. Firmy, zamiast tracić czas i środki na naprawy, mogą przeznaczyć je na rozwój. Z naszego rozwiązania, opatentowanego w USA, korzysta już m.in. Rossmann. 

Tomasz Kruszewski, założyciel RevDeBug.

Jest to innowacja na skalę światową – rozwiązanie uzyskało patent w USA. Narzędzie nie tylko pokazuje dokładne miejsce w kodzie, gdzie wystąpił błąd, ale i wszystkie czynniki, które spowodowały jego wystąpienie. Oznacza to, że programista nie musi poświęcać swojego czasu na stawianie hipotezy i szukanie problemu po kolejnych linijkach kodu. Od razu widzi, gdzie wystąpił błąd i co go wywołało. Przekłada się to na zwiększenie wydajności zatrudnionych już pracowników w firmie oraz zmniejszenie zapotrzebowania na zatrudnienie kolejnych, co pozwala zaoszczędzić czas i koszt rekrutacji i wdrażania nowych pracowników.

 


źródło: RevDeBug

Adam Daniluk

Cyfrowe umiejętności przyszłością rynku pracy

Microsoft

Chcąc pogłębić swoją wiedzę techniczną i poszerzyć możliwości zawodowe, Davradou zapisała się do Akademii Sztucznej Inteligencji i Chmury, będącej częścią inicjatywy GR for GRowth firmy Microsoft, której celem jest wspieranie ludzi, rządów i firm różnej wielkości w Grecji z wykorzystaniem technologii. Udział w inicjatywie uświadomił Davradou, że posiadając odpowiednie umiejętności, każdy może znaleźć pracę, którą kocha.

Agapi DavradouProgram dał mi dużo pewności siebie pod względem zawodowym. Zawsze czułam się nieco zdystansowana do branży, ponieważ pracowałam w ośrodkach badawczych i akademickich. Umiejętności techniczne, które nabyłam okazały się niezwykle cenne.

Agapi Davradou, wspominając miesięczny kurs

Z względu na obecne tempo transformacji technologicznej, cyfrowe kompetencje w każdym sektorze stają się coraz ważniejsze. Nawet dla osób, które mają już zaplecze techniczne, przekwalifikowanie się i rozwój umiejętności są kluczowe.

Agapi DavradouZawsze staram się podnosić kwalifikacje. To konieczne zwłaszcza w dziedzinie, w której wszystko dzieje się tak szybko i musimy nadążać za zmianami.

Agapi Davradou

Dotyczy to w szczególności zawodów szybko rozwijających się, takich jak inżynierowie sztucznej inteligencji, specjaliści uczenia maszynowego czy programiści, których braki kompetencyjne negatywnie wpływają na zdolność firm do jak najlepszego wykorzystania nowych możliwości.

Podnoszenie kwalifikacji może również pozytywnie wpłynąć na podejście ludzi do pracy. Davradou była pod wrażeniem “miękkich umiejętności”, ujętych w kursie, takich jak współpraca i komunikacja. Ich trening dał jej większą wiarę we własne możliwości i sprawił, że “stała się bardziej świadoma różnych możliwości rozwoju kariery”.

Zaledwie dwa tygodnie po ukończeniu programu została zatrudniona w Dynamic Integrated Solutions (D.I.S), co umożliwiło jej wykorzystanie nowych umiejętności i – co najważniejsze – powrót do domu w Grecji.

Davradou podkreśla, jak ważne na zmieniającym się cyfrowym rynku pracy jest to, aby ludzie szukali możliwości uzupełniania braków w kompetencjach i podnoszenia kwalifikacji, które najbardziej im odpowiadają.

Zarówno dla osób z wykształceniem technicznym – jak Davradou – jak i profesjonalistów ze wszystkich sektorów, którzy chcą rozwijać swoją karierę wykorzystując umiejętności cyfrowe, lecz nie są pewni, od czego zacząć, pomocne mogą być programy takie jak Microsoft Learn. Jest to bezpłatna, otwarta platforma, która pomaga w zdobywaniu umiejętności z zakresu usług i programów opartych na chmurze. Do tej pory w Europie Środkowej i Wschodniej ponad 3,6 miliona profesjonalistów z różnych środowisk i sektorów skorzystało z możliwości nauki, jaką daje ten program.

Tradycyjne zawody, nowe możliwości

Dziewięciu na dziesięciu liderów biznesowych z sektorów tradycyjnych i rozwijających zmaga się z deficytem pracowników posiadających odpowiednie kompetencje cyfrowe, które pozwolą firmom efektywnie wykorzystać możliwości nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Oznacza to, że inicjatywy promujące podnoszenie kwalifikacji w każdej branży są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Przykładem może być sektor ochrony zdrowia. Obecnie lekarze mają do dyspozycji coraz więcej cyfrowych narzędzi, w tym rozwiązania przeznaczone dla branży telemedycznej np. wykorzystujące sztuczną inteligencję, do obsługi których niezbędne jest posiadanie odpowiednich umiejętności.

Microsoft

Alergolog dziecięcy Tomasz Grzelewski wspomina jeden z najcięższych dni w swojej pracy, gdy rozpoczęła się pandemia COVID-19.

Nowi pacjenci przychodzili co 5 minut, martwiąc się o to, że podczas lockdownu nie będą mogli odebrać niezbędnych recept.

dr Tomasz Grzelewski, alergolog dziecięcy

Nawet w normalnych warunkach, pogodzenie ogromu obowiązków formalnych z zapewnieniem pacjentom wsparcia psychicznego jest niezwykle trudnym zadaniem.

Tomasz Grzelewski, dzięki umiejętnościom nabytym podczas pracy z platformą Telemedico, był w stanie szybko wystawiać recepty online, zyskując więcej czasu dla pacjentów.

Telemedico umożliwia kontakt pacjenta z lekarzem za pośrednictwem połączenia wideo lub bezpiecznego czatu, co okazało się niekiedy jedynym możliwym rozwiązaniem w czasie pandemii lub w miejscach, gdzie dostęp do lekarza jest utrudniony. W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie ponad 500 lekarzy podniosło kwalifikacje, aby móc prowadzaić wirtualne poradnie i lepiej komunikować się z pacjentami online.

Nauka pracy z wykorzystaniem technologii oraz jej widoczne rezultaty utwierdziły dr. Grzelewskiego, że zarówno AI, jak i telemedycyna „w przyszłości będą odgrywały istotną rolę w systemie ochrony zdrowia”.

Zastosowanie sztucznej inteligencji i analityki przez Telemedico pomaga pacjentom i lekarzom efektywniej wykorzystać ograniczony czas, jaki mają na wizyty. Gromadząc i analizując zautomatyzowane oceny i informacje od personelu medycznego, system pomaga w diagnozie i pozostawia więcej czasu na konsultacje lekarskie.

Bardziej szczegółowe pytania, które lekarze muszą zadać swoim pacjentom, w czasie pandemii zajmowały znacznie więcej czasu, w związku z czym ciągle było go za mało.

Monika Lubecka, dyrektor operacyjny Telemedico

Możliwości z zakresu sztucznej inteligencji firmy Telemedico usprawniły ten proces i sprawiły, że wstępne konsultacje i diagnostyka stały się szybsze i łatwiejsze.

W praktyce oznacza to, że dr Grzelewski może spożytkować cenny czas na prowadzenie bardziej wnikliwej konsultacji, zadawanie większej liczby pytań i zapewnienie jeszcze lepszej opieki swoim pacjentom.

Najważniejsze jest, aby lekarze słuchali pacjentów i odpowiednio reagowali na ich potrzeby. Problemy zaczynają się właśnie wtedy, gdy nie mamy czasu na słuchanie i rozmowę. Sztuczna inteligencja, pozwalając oszczędzać czas na diagnostyce, pomaga lekarzom skupić się na zdrowiu pacjentów – a o to przecież chodzi w medycynie.

dr Tomasz Grzelewski, alergolog dziecięcy

Microsoft współpracuje z klientami i partnerami, aby wspierać ich pracowników w poszerzaniu wiedzy technicznej na temat chmury poprzez Enterprise Skills Initiative (ESI). Program ułatwia budowanie nowoczesnej kultury uczenia się, która umożliwia transformację cyfrową – coś, co zdaniem dr. Grzelewskiego jest fundamentalne.

Dzięki Telemedico moja kariera zawodowa rozwinęła się o 200%. Dziś jestem zupełnie innym lekarzem, natomiast oczywiście wciąż się uczę. Ważne jest, aby uczyć się każdego dnia, a telemedycyna daje mi taką możliwość.

dr Tomasz Grzelewski, alergolog dziecięcy

Wkraczanie na nowe ścieżki kariery

Uczenie się odgrywa również kluczową rolę w znalezieniu i obsadzaniu przyszłych miejsc pracy. Szacuje się, że do 2025 r. może pojawić się 97 milionów nowych ról, które będą lepiej dostosowane do nowego podziału pracy między ludzi, maszyny i algorytmy.

Podobnie jak w przypadku telemedycyny, automatyzacja i sztuczna inteligencja mogą pomóc w usprawnieniu procesów i zmniejszeniu obciążenia personelu w niemal każdej branży.

Mariusz Pultyn, CTO polskiej firmy technologicznej Digital Teammates, jest przekonany, że cyfryzacja przyniesie więcej możliwości zatrudnienia. Mając to na uwadze, jego firma, która bierze udział w programie Microsoft for Startups, stara się zadbać o to, aby ludzie mieli umiejętności potrzebne w cyfrowej transformacji.

 Mariusz PultynChodzi o to, aby ludzie, których obecne umiejętności być może nie będą najistotniejsze w erze cyfrowej, mogli się przekwalifikować i być jej częścią. Kluczowym aspektem jest umożliwienie ludziom, których stanowiska są potencjalnie zagrożone automatyzacją, wejścia do świata, w którym te same umiejętności informatyczne są faktycznie częścią ich kariery. Digital Teammates dowodzi, że jest to wykonalne.

Mariusz Pultyn, CTO polskiej firmy technologicznej Digital Teammates

Bazując na założeniu, że nie wszystkie zadania wykonywane przez ludzi mają taką samą wartość, usługa “Rent-a-Robot” firmy Digital Teammates przyspiesza procesy i zwiększa produktywność poprzez wdrożenie AI i automatyzacji, które zajmują się wybranymi zadaniami, takimi jak przetwarzanie danych i zarządzanie zapasami, generowanie dokumentów opartych na szablonach dla klientów, czy fakturowanie.

Pracownicy mogą również rozwinąć swoje umiejętności i stać się Pasterzami Robotów, którzy odpowiedzialni są za projektowanie, budowanie i utrzymanie robotów. Dzięki przekwalifikowaniu się Pasterze Robotów mogą rozpocząć karierę w świecie technologii informatycznych i robotyki, nawet bez wcześniejszego doświadczenia technicznego. Mariusz Pultyn wierzy, że pomoc w zapewnieniu ludziom ze wszystkich środowisk umiejętności cyfrowych w celu osiągnięcia sukcesu ma kluczowe znaczenie, ponieważ w przyszłości “każdy prawdopodobnie będzie zaangażowany w jakąś formę działalności technicznej”.

Mariusz PultynNasi Pasterze Robotów wywodzą się z różnych środowisk, w tym biznesu, ekonomii, administracji publicznej, ochrony środowiska, zarządzania gruntami, finansów i dietetyki. Mieliśmy na pokładzie także filozofa i autora książek dla dzieci. Dostrzegam prawdziwą pasję i zaangażowanie pracowników w podróż z miejsca, w którym byli, do miejska, w którym są teraz.

Mariusz Pultyn, CTO polskiej firmy technologicznej Digital Teammates

Patrycja Chmielecka, była matematyczka, zastanawia się w jakim miejscu by była, gdyby nie zdecydowała się zostać Pasterzem Robotów, po tym jak trzy lata temu przeszła z pracy w banku do Digital Teammates.

Możliwość rozwoju osobistego dała jej szansę na zdobycie nowych umiejętności i przekierowanie jej kariery na ścieżkę, której nigdy się nie spodziewała.

Patrycja-Chmielecka Wcześniej moja praca była bardzo rutynowa. Wiedziałam, co będę robić każdego kolejnego dnia, a chciałam mieć nowe zajęcia.

Patrycja Chmielecka, Digital Teammates

Rola Pasterza Robotów sprawia, że każdy dzień jest inny. Chmielecka może również wykorzystywać swoje nowe umiejętności interpersonalne w kontaktach z klientami i współpracownikami.

Patrycja-ChmieleckaJestem dość nieśmiała, więc teraz mam szansę na większą otwartość w kontaktach z ludźmi. Oprócz umiejętności technicznych, których się nauczyłam, mam też możliwość prezentowania naszych rozwiązań na wydarzeniach branżowych i dzielenia się swoją historią.

Patrycja Chmielecka, Digital Teammates

Digital Teammates zgodnie ze swoim hasłem „automatyzuje nudę w pracy” nie tylko dla swoich klientów, ale także dla pracowników.

Inicjatywy takie jak Microsoft AI Business School mogą pomóc liderom biznesu i profesjonalistom zrozumieć, jakie korzyści dla ich codziennej przynosi sztuczna inteligencja. Inicjatywa pomaga również zrozumieć, jak budować właściwą kulturę i strategię, aby najlepiej wykorzystywać inwestycje technologiczne, przy jednoczesnym odpowiedzialnym wykorzystywaniu potencjału AI.

Microsoft

Podróż dopiero się zaczyna

Trend podnoszenia kompetencji jest szczególnie silny w Europie Środkowej i Wschodniej. Badanie firmy Microsoft na temat AI i umiejętności wykazało, że 96% pracowników z różnych firm w regionie jest zmotywowanych do udziału w programach podnoszenia cyfrowych kwalifikacji.

Jednak, podobnie jak sama technologia, potrzebne umiejętności szybko ewoluują. Niezależnie od tego, czy chodzi o utrzymanie talentów, maksymalizację zaangażowania i satysfakcję pracowników, czy też obranie bardziej przyszłościowego podejścia do sposobu w jaki działamy, ważne jest, abyśmy wszyscy – firmy i jednostki – nigdy nie przestawali się uczyć.

Davradou jest głęboko przekonana, że podnoszenie kompetencji jest podróżą, a nie celem:

Agapi DavradouJeśli chcemy być silni i konkurencyjni na rynku pracy, musimy nieustannie zdobywać nowe kwalifikacje.

Agapi Davradou


Źródło: Microsoft

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Efekt COVID-19: rośnie zainteresowanie programowaniem

programista

Pandemia koronawirusa zmusiła wielu do przedefiniowania swoich celów zawodowych. Niektóre sektory gospodarki zostały zamrożone. Część z nich – jak branża turystyczna, gastronomiczna czy eventowa – nadal boryka się z ogromnymi problemami, a co za tym idzie zwolnieniami. Tym zmianom opiera się sektor IT. Marcowe dane Biura Statystyki Pracy – agencji rządowej w USA – wskazują, że w ciągu następnej dekady zatrudnienie w branży technologicznej wzrośnie o 11%, a to przyniesie około pół miliona nowych miejsc pracy w USA do 2029 roku. W Polsce – według portalu pracuj.pl – gotowość przebranżowienia deklaruje 40% zatrudnionych i aż 65% bezrobotnych.

Tuż przed wybuchem pandemii zmieniłam jedną agencję eventową na drugą. Z dnia na dzień klienci odpłynęli, a mój pracodawca optymalizował koszty. To oczywiste, że chciał być lojalny wobec pracowników z dłuższym stażem. Zostałam bez zajęcia, skromnymi oszczędnościami i sporą ilością czasu.

Zaczęło się niewinnie. Uznałam, że umiem pisać, więc chciałam zwiększyć swoje kompetencje robiąc kursy online z SEO. Potem zaczęłam stawiać pierwsze kroki w CSS i HTML, oglądałam coraz poważniejsze tutoriale, aż w końcu zdecydowałam zapisać się na dużo bardziej zaawansowany kurs testera. Przeprowadzony online i tak teraz też pracuję – zdalnie. To też miało wpływ na wybór. Nie muszę już obawiać się obostrzeń sanitarnych i pracuję tam gdzie aktualnie się znajduję, a wybór pracodawcy nie jest ograniczony tylko do jednego miasta.

Katarzyna Bocianowska, dziś testerka oprogramowania IT 

Humaniści też chcą kodować

Według raportu opublikowanego w marcu przez Red Hat, międzynarodową firmę z branży IT, programowanie było głównym wyborem dla osób, które chcą zmienić zatrudnienie. Ogólnoeuropejskie badanie – Red Hat ma również przedstawicielstwo w Polsce – przeprowadzony wśród ponad 31 tys. dorosłych wykazało, że 51% ankietowanych nabyło nową umiejętność od początku pandemii COVID-19, a kodowanie było najpopularniejszym sposobem na poprawę perspektyw zawodowych.

Z danych Red Hat można wysnuć wniosek, że o karierze w branży IT coraz częściej myślą osoby, które do tej pory w żaden sposób nie były związane z sektorem technologii cyfrowej. Aż 79% badanych nie pracowało nigdy w sektorze IT, a 71% nie posiadało wykształcenia naukowego, technicznego ani udokumentowanych wysokich umiejętności matematycznych. Główną motywacją związaną z przebranżowieniem było poszukiwanie nowej pracy, która da stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia.

Wysokie płace, korzystne opodatkowanie

Po początkowych zawirowaniach w sektorze IT, spowodowanych głównie problemami kontrahentów, branża nowych technologii przeszła do ofensywy wywołanej przez nowe okoliczności. Ludzie zmuszeni są w dużej mierze do pracowania czy uczenia się z domu. Natomiast wiele firm zdało sobie sprawę z tego, że muszą przyspieszyć swoją cyfrową transformację. Dlatego popyt na narzędzia automatyzujące pracę, komunikację, rozwiązania chmurowe czy dotyczące cyberbezpieczeństwa znacząco wzrósł.

Na rynku pracy zwiększyło się zapotrzebowanie na osoby wysoko wykwalifikowane, które z miejsca są wartością dodaną dla firmy. Najbardziej pożądanymi na rynku pracy w sektorze IT są specjaliści Security, Big Data czy DevOps.

Marek Czyżewski, CEO serwisu Pravna.pl

Wysokiej klasy specjaliści z branży IT są poszukiwani na rynku pracy, a odbicie tego widać w zarobkach. Według „Raportu z badania społeczności IT 2021”, przygotowanego przez portal Bulldogjob – ponad połowa pracowników IT otrzymała podwyżki w 2020 roku. Natomiast aż 75% respondentów spodziewa się wzrostu wynagrodzenia w 2021 roku. Według analizy osoby zatrudnione na specjalistycznych stanowiskach w IT mogą liczyć nawet na 18 tys. zł przy zatrudnieniu w formie B2B.

Wpływ na zarobki ma też system podatkowy.

Wielu programistów może skorzystać z tzw. ulgi IP BOX. Przysługuje ona tym, którzy poprzez zajmowanie się badaniem i rozwojem zwiększają udział nowych technologii w polskim PKB. Innowacyjne firmy lub osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą mogą rozliczać się na podstawie referencyjnej 5% stawki podatku CIT/PIT w odniesieniu do dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej. (Kwalifikowanym prawem własności intelektualnej mogą być m.in. autorskie prawa do programu komputerowego.) Nasza praktyka pokazuje, że do uzyskanie pozytywnej opinii wymagane jest zebranie odpowiedniej argumentacji, a cały proces bazujący na uzyskaniu interpretacji trwa około 3-4 miesięcy.

Marek Czyżewski, CEO serwisu Pravna.pl

Testujemy na potęgę

Sektor IT to jedna z tych branż, którego nie zalała fala zwolnień, ale według portalu nofluffjobs.com, aż 77% juniorów w Polsce miało lub ma problem ze znalezieniem pracy w branży. To niepokojąca tendencja, na którą mogła wpłynąć pandemia i czasowe wstrzymanie rekrutacji juniorów. Szefowie firm decydowali się na bezpieczniejsze rozwiązania, czyli przyjmowanie bardziej doświadczonych i zweryfikowanych pracowników. Wpływ na mniejsze zatrudnienie wśród juniorów miało też przejście na pracę zdalną – mentorzy mieli bowiem utrudnioną możliwość współpracy z nowymi osobami na rynku IT, a ich pomoc szczególnie w pierwszych miesiącach pracy jest często niezbędna.

Dane z ankiety Red Hat potwierdzają, że nie jest to tylko polska tendencja. Spośród nowych programistów 49% pracowało w pełnym wymiarze czasu, a 11% nadal było bezrobotnych.

Więcej powodów do zadowolenia mają testerzy, którzy swojego pierwszego zajęcia szukają w branżach niezwiązanych wprost z programowaniem. Zapotrzebowanie na testerów w sektorze medycznym, finansowym czy e-commerce wzrósł o ponad 15%. Jak na dłoni widać, że to te branże najlepiej radzą sobie w czasie pandemii np. dlatego, że coraz więcej zakupów robimy w sieci czy chętniej korzystamy z bankowości mobilnej. Nowe technologie pozwalają firmom odzyskać stabilność i podnieść konkurencyjność, ale zanim wypuszczą one nowy produkt (aplikację), który będzie ich wizytówką muszą zająć się nim testerzy.

Aplikacje są coraz bardziej skomplikowane, rośnie liczba funkcji, które należy sprawdzić, więc w pierwszej kolejności potrzebni są testerzy manualni, a następnie automatyczni, którzy zajmują się m.in. cyberbezpieczeństwem. Według raportu Devire, jedna piąta testerów na polskim rynku mogła liczyć w 2020 roku na wzrost zarobków nawet o 30%. Zarobki testerów początkujących zaczynają się już od 4 tysięcy netto, a seniorzy automatyczni mogą liczyć na ok. 15 tys. zł.


Źródło: Pravna.pl

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czy programistę da się czymś zaskoczyć? Oto najdziwniejsze zlecenia w branży IT

branża IT

Choć większość ofert na rynku IT nie odbiega od standardowych zleceń, jakie na co dzień realizują programiści, zdarzają się przypadki, w których muszą wykazać się wyjątkową kreatywnością, elastycznością i umiejętnością dostosowania do, co najmniej nietypowych warunków. Wygląda na to, że dobry programista musi być po prostu przygotowany na każdą sytuację, szczególnie że nawet te z pozoru błahe zlecenia, bywają najtrudniejsze do rozwiązania.

Twój Pierwszy Raz i handlowe “sztuczki”

Wydawałoby się, że sklep internetowy powinien być przede wszystkim czytelny, prosty w obsłudze i przyjazny użytkownikowi. Niestety, nie każdy właściciel kieruje się tymi założeniami.

Pracowałem kiedyś przy sklepie internetowym, w którym można było nie zauważyć, że… coś się kupiło. Po prostu w wirtualnym koszyku już w momencie wejścia na stronę sklepu znajdowały się promocyjne produkty. Tak to sobie wówczas sprytnie wykombinował właściciel.

Przemysław Waleszczyński, senior software developer z kilkunastoletnim doświadczeniem

Innym, niezrozumiałym dla Przemka pomysłem było zaprojektowanie przycisku „Nie kupuję” na podstronach z ofertą produktów na sprzedaż.

Ten przycisk nie miał żadnej funkcjonalności, ale mimo tego bardzo ciężko było przekonać autora wizji, że umieszczanie go na stronie jest bezcelowe.

Przemysław Waleszczyński, senior software developer z kilkunastoletnim doświadczeniem

Poza tym Przemek został też poproszony o udział w nietypowym projekcie:

Na fali popularności portalu Nasza Klasa dostałem propozycję wzięcia udziału w tworzeniu portalu „Nasz (albo Mój) pierwszy raz”, który miał umożliwiać opisanie szczegółów tego wydarzenia, a nawet nawiązanie kontaktu z osobą, z którą się go przeżyło. Nie zdecydowałem się na współtworzenie tego przedsięwzięcia.

Przemysław Waleszczyński, senior software developer z kilkunastoletnim doświadczeniem

Łamanie haseł i czerwony przycisk, czyli opowieści z pogranicza prawa

Rocznie rozliczamy ponad 5 tysięcy zleceń dla programistów, wśród których czasem zdarzają się prawdziwe „kwiatki”.  Takim przykładem może być zlecenie, w którym klient chciał „odzyskać” hasło do jednego z komunikatorów. Dokładnie brzmiało to tak: „zlecę złamanie hasła na GG, ponieważ go nie pamiętam”. Pierwsze zdziwienie – ktoś jeszcze korzysta z Gadu Gadu? I choć mogło to być nawet interesujące zadanie, niestety musieliśmy to zlecenie zamknąć. Nasi prawnicy uznali, że ma charakter działania niezgodnego z prawem. Łamanie haseł brzmi w praktyce tak, jak hakowanie czyjegoś konta.

Robert Włodarek z serwisu Useme.com, platformy kojarzącej freelancerów z klientami

Opowieści z pogranicza prawa zresztą nie brakuje. Od zwykłego naciągactwa, przez wykorzystywanie nieuwagi, po mechanizmy, które w razie kontroli mogą wyczyścić serwery i nadpisać dane na dyskach losowymi znakami.

Pamiętam, jak robiliśmy dla jednego z klientów aplikację do zarządzania czasem i zadaniami pracowników. Zażyczył sobie, by stworzyć dla niego narzędzie na smartwatcha. To miało być coś w rodzaju „czerwonego przycisku”, po którego naciśnięciu kasowany byłby cały portal, łącznie z bazą danych, które się tam znajdowały.

 Jakub, web developer

Kiedy biały jest naprawdę biały?

Obok umiejętności technicznych, wśród kwalifikacji, które muszą posiadać współcześni specjaliści branży IT, coraz częściej wymienia się także drugą grupę cech. To tak zwane kompetencje miękkie, które coraz częściej zaczynają być traktowane na równi z tymi twardymi, tj. znajomością konkretnej technologii.

Mieliśmy raz sytuację z klientem, który się z nami kłócił, że biały nie jest biały i mamy to poprawić… Po ciężkich bataliach okazało się, że miał źle skonfigurowany ekran.

Jakub, web developer

Innym razem powstała aplikacja mobilna dla klubu sportowego, do której został stworzony panel admina. Można było z niego wysyłać wiadomości do każdego, kto miał tę apkę zainstalowaną. Tym razem problem pojawił się z zupełnie niespodziewanej strony.

Prezes klubu zaczął testować nową aplikację, ale przez przypadek użył do tego panelu produkcyjnego. Efektem tej pomyłki było wysłanie szeregu nietypowych komunikatów, takich jak na przykład: „lubię placki”. Wśród wiadomości znalazł się nawet jeden niecenzuralny wpis. Była o to straszna afera. Dobrze, że mieliśmy logi i wyszło na jaw, kto jest sprawcą.

Jakub, web developer

Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania Kodilla.com komentując takie sytuacje mówi, że to dowód, jak wszechstronni muszą być programiści. Jak podkreśla, kariera w branży IT to ewolucja, podczas której zdobywa się kolejne umiejętności techniczne, ale nie tylko.

Programiści uczą się nie tylko kodowania, składni danego języka, jego logiki. Dziś przede wszystkim ćwiczą lub wyrabiają w sobie takie cechy, jak cierpliwość, umiejętność radzenia sobie ze stresem czy wypracowywania kompromisów. Takie umiejętności można posiąść, ale w ich naukę i szlifowanie trzeba włożyć jeszcze więcej czasu i wysiłku niż w naukę samego kodu. 

Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania Kodilla.com

Roboty wchodzą pod strzechy

Co prawda z technicznego punktu widzenia nie ma większej różnicy, jakie będzie przeznaczenie zamówionego kodu, jednak wśród zleceń dla specjalistów IT szczególnie cenione są te najbardziej przyszłościowe.

W korporacjach czy software house’ach można pracować w zespołach projektujących rozwiązania dla inteligentnych domów czy bezobsługowych sklepów. Jednak także działającym na własny rachunek freelancerom trafiają się zlecenia, które może w tej chwili wydają się nietypowe, ale w istocie uwidaczniają nowe trendy w tej branży. Chodzi o coraz częściej pojawiający się wątek cybernetyzacji. Coś, co niedawno wydawało się science fiction, teraz staje się powszechne.

Robert Włodarek z serwisu Useme.com, platformy kojarzącej freelancerów z klientami

Jak dodaje, takim przykładem może być zlecenie polegające na stworzeniu algorytmu do kierowania grupą robotów.

Roboty miały wykonywać proste czynności, na przykład dojechać do zadanego punktu. W efekcie stworzono algorytm, który nie tylko uruchamiał maszyny, ale przede wszystkim nimi sterował – ustalał, który robot rusza jako pierwszy, który ma przepuszczać innego, np. w wąskim korytarzu lub jak mają się ominąć, gdy znajdą się na
trasie kolizyjnej.

Robert Włodarek z serwisu Useme.com, platformy kojarzącej freelancerów z klientami

Inna zlecona aplikacja miała dokonać upgrade’u robota-pojazdu zaprogramowanego na stałą prędkość. Freelancer miał go zmodyfikować tak, aby za pomocą umieszczonego w smartfonie żyroskopu można było sterować prędkością: małe wychylenie – mała prędkość, duże wychylenie – duża prędkość.

Jak widać, roboty coraz częściej wchodzą pod strzechy już nie tylko frontowymi drzwiami poprzez wielkie, globalne projekty.

Robert Włodarek z serwisu Useme.com, platformy kojarzącej freelancerów z klientami

Zabawne oczekiwania? W IT takich nie ma

 A dla mnie nie ma czegoś takiego jak „zabawne” czy „nietypowe” oczekiwanie klienta. Oczekiwanie to oczekiwanie. Już dawno nie pracuję z klientami, którzy są „zabawni”. Pracuję raczej ze zdecydowanymi i ogarniętymi biznesowo ludźmi, którzy we współpracy mogą być ciężsi i mniej wykształceni technologicznie, ale wciąż to są ich potrzeby, a ja jako dostawca muszę na te potrzeby odpowiedzieć.

Marek,  project manager. Na co dzień prowadzi zespoły analityków biznesowych, projektantów UX/GFX, specjalistów ds. handlu elektronicznego, testerów kontroli jakości i programistów

Magdalena Rogóż z Kodilla.com podkreśla natomiast, że zleceniodawcom, którzy stawiają na nowe technologie zależy na specjalistach, którzy lepiej od nich potrafią ocenić wybrane scenariusze, dobrać najbardziej optymalne rozwiązania i narzędzia.

Programowanie to abstrakcyjne myślenie na różnych poziomach. Od dyskusji, czy biały kolor jest rzeczywiście biały, aż po spotkanie z zarządem na innym kontynencie, podczas którego omawiane są strategiczne rozwiązania dla wielkiej korporacji. Dlatego jej zdaniem mocne filary techniczne programisty powinny być wspierane przez asertywność i inne umiejętności miękkie. A te są rezultatem nie tylko cech wrodzonych, ale przede wszystkim ciężkiej pracy włożonej w naukę. Dla ekspertów od IT nie ma ani zabawnych, ani dziwnych zleceń. Nie ma zadań łatwych czy ani trudnych. Są za to wyzwania i problemy do rozwiązania, które stanowią prawdziwą esencję pracy w tej branży

Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania Kodilla.com


Źródło: Informacja prasowa Kodilla.com

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

W Europie brakuje już prawie milion programistów

szkoła programowania

Aktualne dane pokazują, że do 2020 roku zabraknie w Polsce aż 50 000 programistów – dla porównania w Wielkiej Brytanii to ponad 75 000. Natomiast szacunki Komisji Europejskiej wskazują, że w całej w Europie to już astronomiczna liczba prawie 900 000 wakatów. Niedobór programistów i generalnie specjalistów IT na rynku nie tylko w Polsce, ale i w Europie spędza sen z powiek działom HR, Talent Acquisition i IT, których cele rosną z roku na rok, a firmy nie są w stanie wypełnić ultranowoczesnych biurowców specjalistami pomimo atrakcyjnych benefitów, pakietów wakacyjnych czy nawet programów opcyjnych na udziały w firmach rodem z Doliny Krzemowej.

Na pomoc w tej sytuacji przyszły alternatywne formy kształcenia, które miały swój początek w USA, mniej więcej 8 lat temu i nazwane zostały bootcampami. W Polsce również mają swoje odpowiedniki. Najczęściej są to bardzo intensywne, praktyczne warsztaty z programowania, których programy są szyte na miarę potrzeb przedsiębiorców i które umożliwiają w stosunkowo krótkim czasie przebranżowienie i rozpoczęcie pracy w sektorze IT. Nie jest to jednak łatwy proces. Od kandydatów wymaga dużej determinacji i skupienia, często przy jednoczesnej pracy w poprzednim zawodzie. Ale chętnych nie brakuje, ponieważ zarobki, a także perspektywy rozwoju sektora IT silnie działają na wyobraźnię.

Gdzie potrzebni są programiści?

Największe zapotrzebowanie na specjalistów IT do tej pory było widoczne w głównych ośrodkach miejskich takich jak Warszawa, Trójmiasto, Kraków, Wrocław, Poznań czy. To wpłynęło na drastyczny wzrost kosztów prowadzenia biznesu, ale też całkowity drenaż tych rynków z potrzebnych kompetencji. Dało to przestrzeń rozwijającym się lokalizacjom, żeby zachęcić przedsiębiorców do otwierania nowych biur w Lublinie, Rzeszowie, Białymstoku czy Bydgoszczy. Zainteresowanie tymi miastami będzie z pewnością rosnąć, o ile nie zostanie odebrane przez naszych południowych sąsiadów np. w Rumunię czy Serbię, które będą stanowić silną konkurencję i alternatywę dla drożejącej Polski, Czech czy Węgier. Oprogramowanie zaczyna być kompleksowo wykorzystywane w wielu sektorach gospodarki. Dzisiaj to już nie tylko wielkie instytucje finansowe czy ubezpieczeniowe. To również branża motoryzacyjna, narzędzia medyczne, sprzęty gospodarstwa domowego oraz nowe produkty, które są oparte na oprogramowaniu, a których do tej pory nie znaliśmy, jak np. inteligentne głośniki od Amazon czy Google. To powoduje, że właściwie w każdym aspekcie życia mamy do czynienia z oprogramowaniem, językami programowania, a tym samym firmami, które je tworzą i inżynierami, którzy nad tymi systemami pracują.

Atrakcyjne warunki do prowadzenia biznesu, dobra infrastruktura, odpowiednia znajomość języków obcych, a także bliskość kulturowa do zachodu i komfortowa strefa czasowa sprawiają, że od kilku lat wzrasta zainteresowanie inwestorów zagranicznych z branży IT naszym krajem. Warto również podkreślić, że Polscy programiści typowani są w trójce najlepszych narodów w tym obszarze na świecie zaraz po Chińczykach i Rosjanach. To powoduje, że klimat do prowadzenia biznesu w obszarze nowych technologii jest bardzo sprzyjający. Ponadto wszystko wskazuje na to, że koniunktura będzie się utrzymywać i kolejni inwestorzy chętnie zawitają nad Wisłę. Dlatego specjalistów IT będzie potrzeba coraz więcej, a obecnie niestety popyt jest znacznie większy niż dostęp do potencjalnych kandydatów i ich kompetencji.

Zadbaj o swoją opinię w branży IT – rady od Software Development Academy

Bezrobocie nie jest już wyzwaniem

Jest w zasadzie nieuniknione, że globalna rewolucja cyfrowa wymusi na społeczeństwach zmianę sposobu myślenia o edukacji i przesunie środek ciężkości w kierunku praktycznej wiedzy, która przekłada się na konkretną wartość dla pracodawców. Bezrobocie nie jest już wyzwaniem, wyzwaniem staje się jakość pracy i szanse rozwoju dla pracowników z generacji Y i Z wchodzących na rynek pracy –  bardziej wymagających od swoich poprzedników, ceniących sobie work-life balance oraz rozwój osobisty. Czy to dobra wiadomość dla branży IT? Ciężko powiedzieć, ale na pewno wyzwaniem stanie się dostosowanie organizacji do nowych wymagań rynku pracy, zadbanie o rozwój pracowników, ale także wdrażanie koncepcji reskillingu, czyli przekwalifikowywania obecnych kadr, ponieważ pozyskiwanie nowych stanie się bardzo drogie i czasochłonne. Ujemny przyrost naturalny w Europie (a szczególnie w Polsce) z pewnością nie pomoże w tej sytuacji, a wręcz może przesunąć główny plan akcji do ekstremalnie szybko rosnącej w populację Afryki. Do tego czasu upłynie zapewne jeszcze kilka lat, ale żeby do tego nie dopuścić warto zadbać o to, żeby marka Polskich inżynierów i programistów rosła w siłę i była bardziej rozpoznawalna przede wszystkim za oceanem i w rozdającej coraz częściej karty na globalnym rynku Azji.

 

Autor tekstu: Michał Mysiak, prezes zarządu Software Development Academy

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

2 500 małych programistek i programistów uczy się pod okiem ekspertów Amazon

Godzina Kodowania

W XXI wieku warto traktować języki programowania, jak kolejny język obcy. W szkole uczymy się angielskiego po to, aby móc się płynnie komunikować, podróżować, zdobywać kolejne doświadczenia naukowe czy zawodowe. Język programowania, podobnie jak język angielski, pozwala nam lepiej rozumieć współczesny świat, coraz bardziej cyfrowy i zaklęty w algorytmach. Dzięki znajomości języka programowania nabieramy umiejętności analitycznych i zaczynamy rozumieć technologie.  

Rafał Kukliński, dyrektor Centrum Rozwoju Technologii Amazon w Gdańsku.

Tegoroczna edycja Godziny Kodowania z Amazon obejmie 10 polskich miast, a z lekcji skorzysta ponad
2 500 młodych programistek i programistów. Uczniowie szkół podstawowych z województwa pomorskiego, mazowieckiego, lubelskiego i kujawsko-pomorskiego będą mogli wziąć udział w specjalnych lekcjach prowadzonych przez 50 wolontariuszy Centrum Rozwoju Technologii Amazon w Gdańsku. Natomiast młode programistki i programiści z województwa śląskiego, dolnośląskiego oraz łódzkiego, gdzie znajdują się wyposażone w ultranowoczesne rozwiązania robotyczne centra logistyczne firmy, będą mogli uczestniczyć w zajęciach realizowanych przez edukatorów bezpośrednio w oddziałach Amazon.

godzina kodowania

W trakcie lekcji prowadzone będą proste, angażujące i praktyczne ćwiczenia dostosowane do wieku uczniów. Forma nauki poprzez zabawę jest niezwykle efektywna i pozwala nabrać pasji do programowania – dodał Rafał Kukliński.

W ramach Godziny Kodowania, Amazon planuje przeszkolić także… swoich pracowników poziomu początkowego z Centrów Logistyki E-Commerce. Osoby chcące rozwijać się w nowym kierunku, będą mogły wziąć udział w zajęciach z programowania, a zdobyte umiejętności następnie wykorzystać w praktyce, jako mentorzy flagowego programu Amazon STEM Kindloteki. W jego ramach firma tworzy interaktywne kąciki edukacyjne, które stanowią przestrzeń popularyzacji czytania oraz zajęć programistyczno – robotycznych prowadzonych przez przeszkolonych edukatorów.

Cieszę się, że po raz pierwszy również centra logistyczne Amazon włączą się w akcję Godzina Kodowania. Są to bardzo zaawansowane technologicznie ośrodki, pracuje w nich już ponad 3 500 robotów, a my wciąż implementujemy coraz to nowsze rozwiązania. Mam nadzieję, że lekcje kodowania prowadzone przez naszych pracowników, połączone ze zwiedzaniem Amazon, podczas którego można zobaczyć, w jaki sposób wykorzystywana jest nowoczesna technologia, jeszcze bardziej zachęci młodych do nauki języka programowania.

Marian Sepesi, dyrektor regionalny Amazon

Szczegółowe informacje na temat Godziny Kodowania, a także lekcje online, z których można korzystać przez cały rok, dostępne są na stronie: https://hourofcode.com/pl

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ekonomistki, prawniczki i humanistki szturmują branżę IT. Pracę oferują im nawet służby specjalne

W 2017 roku stanowiska związane z programowaniem zajmowało zaledwie 10% kobiet. Dziś, według szacunków Antal, liczba ta sięga 20% i stale rośnie. Poza tym, jak czytamy w raporcie Hackerrank „2019 Women in Tech Report”, blisko 60% programistek w wieku 21 lat i młodszych posługuje się jednym z najbardziej pożądanych na rynku pracy języków programowania, czyli Javą, lepiej niż ich koledzy (rówieśnicy). Tym bardziej nie dziwią dane Komisji Europejskiej, zgodnie z którymi, gdyby w pełni wykorzystać udział pań w IT, to unijny PKB mógłby wzrosnąć nawet o 16 mld euro rocznie.

Panie od Javy i testowania

Programistki to jednak nie tylko specjalistki od Java. Mocne zainteresowanie kierują też w stronę JavaScript i Python, a z danych Antal wiemy, że w zdecydowanej przewadze panie można spotkać na stanowiskach związanych z testowaniem oprogramowania. Poza tym w ostatnich latach eksperci zaobserwowali spory wzrost aplikacji kobiet na stanowiska procesowe oraz te związane z zarządzaniem w IT (np. Agile Coach, Scrum Master).

Rosnące zainteresowanie kobiet branżą IT podkreślają eksperci od rynku szkoleniowego. Marcin Kosedowski ze szkoły programowania online Kodilla.com potwierdza, że kobiety stanowią już 30% kursantów uczestniczących w bootcampach. Z kolei z danych Antal wynika, że co piąta osoba aplikująca do branży IT to przedstawicielka płci pięknej, choć jeszcze 5 lat temu pań startujących do IT praktycznie nie było.

Programistka – humanistka czy prawniczka?

Rosnąca liczba kobiet w IT to efekt zwiększającej się świadomości atrakcyjności tego zawodu – jak czytamy w raporcie “Dziewczyny na politechniki” przygotowywanym przez Fundację Edukacyjną Perspektywy. Choć liczba studentek kierunków informatycznych rośnie, to nadal stanowią one jedynie 14,6% wszystkich studentów kierunków informatycznych.

Jak zatem kobiety trafiają do IT? Paulina, która od ponad roku pracuje jako Junior Java Developer, to absolwentka studiów informatycznych oraz bootcampa programistycznego (kierunkowego szkolenia realizowanego w trybie online). Jak opowiada: – Pracę w IT rozpoczęłam na stanowisku Junior Java Developer, niewiele ponad miesiąc po skończeniu bootcampa. Czy uważam, że płeć miała znaczenie, podczas nauki, rekrutacji czy obecnie w pracy? W mojej opinii nie. Wszystko zależy od samego człowieka, jego charakteru, umiejętności, predyspozycji i osobowości, a czy jest to kobieta czy mężczyzna, to już moim zdaniem ma mniejsze znaczenie.

Coraz mniejsze znaczenie ma także wykształcenie. W branży IT można realizować się nie tylko po ukończeniu studiów kierunkowych, czy w ogóle – studiów. Ciekawych wniosków na ten temat dostarcza raport “Strong Women in IT 2019” przygotowany przez Come Creations Group. Opracowanie poświęcono paniom zajmującym stanowiska kierownicze i zarządcze w tej branży. Okazuje się, że w korporacjach dominują kobiety z wykształceniem ekonomicznym (40%), informatycznym (26%) i humanistycznym (22%). Ale jeśli spojrzymy na te same kategorie w startupach, poza ekonomistkami, które tutaj również dominują (24%), firmami rządzą także humanistki (15%) i prawniczki (14%).

Z tego samego raportu dowiadujemy się również, w jaki sposób kobieca kadra zarządzająca w IT zdobywała wiedzę dotyczącą nowych technologii. Tu na pierwszym miejscu są konferencje, a następnie książki i kursy online. Najrzadziej wspominanym sposobem na podniesienie kwalifikacji były studia podyplomowe.

Kobiety do broni?

Branża IT stawia przed kobietami również coraz ciekawsze wyzwania. Niedawno w sieci pojawiło się ogłoszenie rekrutacyjne informujące o naborze na stanowiska IT w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. CBA szuka programistów, kierowników projektów, administratorów systemów i sieci, specjalistów od cyberbezpieczeństwa, informatyki śledczej oraz osób, które zajmują się wsparciem IT. Kodilla.com zapytała agentów odpowiedzialnych za rekrutację, jak wygląda podział płci wśród zgłaszających się kandydatów:

W naszym zawodzie mężczyźni nadal stanowią większość, zarówno wśród funkcjonariuszy, jak i osób kandydujących do pracy. Z roku na rok widzimy jednak wzrost zainteresowania ze strony kobiet, bo powiedzmy sobie szczerze – płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Chcąc pracować w CBA trzeba się zdecydować na pełnienie służby ojczyźnie – to poważna decyzja i zobowiązanie na wiele lat, które daje jednocześnie gwarancję na stabilne zatrudnienie. Nie ma dla nas też dużego znaczenia wykształcenie techniczne. Połowa osób, która zgłasza się do pracy w naszych działach IT to osoby po innych kierunkach niż informatyka lub po bootcampach programistycznych – wyjaśnia agent CBA.

A na jakie benefity może liczyć programista pracujący dla CBA? Obok możliwości przejścia na emeryturę już po 25 latach służby, to wyjątkowa okazja do odbycia szkoleń, których nie zapewni żaden inny pracodawca, takich jak m.in. posługiwanie się bronią palną, biały wywiad, samoobrona czy tajna obserwacja. Choć oczywiście na niekonwencjonalne przywileje można liczyć nie tylko w służbach specjalnych.

– Bezpłatne pakiety medyczne, karty wstępu do obiektów sportowo-rekreacyjnych, elastyczne podejście do czasu pracy, w tym brak obowiązku “odbijania karty” codziennie o godz. 7:30 czy możliwość pracy zdalnej to tylko przykładowe ułatwienia w IT, które chętnie wykorzystują programistki, szczególnie mamy. Dzięki nim praca nie stanowi tak dużego obciążenia dla ich życia rodzinnego, jak może być w innych branżach. Nie bez powodu work-life balance, obok możliwości rozwoju i atrakcyjnego wynagrodzenia, to jeden z ważniejszych argumentów podczas podejmowania decyzji o dołączeniu do IT – podsumowuje Marcin Kosedowski z Kodilla.com.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF