...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Największe wyzwania technologiczne i kompetencyjne branży e-commerce w 2021 roku [RAPORT]

W ostatnim czasie platformy sprzedażowe doświadczały wielu wyzwań w wykorzystaniu swojej infrastruktury technologicznej. Blisko 80 proc. sklepów internetowych dostrzegło istotne problemy w tym obszarze – aż 27 proc. zauważyło wydłużony czas ładowania stron, 21 proc. przestoje w funkcjonowaniu platformy, a 20 proc. problemy z ładowaniem się zdjęć, wideo lub innych elementów oferty. W rezultacie potencjalni klienci rezygnowali z finalizacji zakupu, co bezpośrednio przełożyło się na wzrost wskaźnika porzuceń koszyka (18 proc.).

Niewłaściwie dobrana i wdrożona infrastruktura rodzi również wyzwania organizacyjne. Szybki wzrost liczby klientów wiąże się ze znacznym wzrostem wydatków na IT (25 proc.). Sklepy internetowe borykają się też z nieaktualnymi informacjami dotyczącymi stanów magazynowych (23 proc.), co wpływa na problemy z terminowym przetwarzaniem zamówień (19 proc.).

Aby sprostać rosnącym wyzwaniom, e-sklepy potrzebują kompetencji wspierających działalność e-commerce. Wiele z nich poszukuje ich na zewnątrz – 44 proc. korzysta ze wsparcia dostawców rozwiązań technologicznych, wykorzystywanych w ich firmie. Większość korzysta też ze wsparcia we wdrażaniu zaawansowanych narzędzi technologicznych wspomagających marketing (63 proc.) oraz w prowadzeniu sprzedaży za pomocą mediów społecznościowych (66 proc.).

Tak wynika z Raportu Grupy K2: Technologie i marketing w e-commerce – wyzwania i trendy 2021, opracowanego na podstawie badania przeprowadzonego przez IDG Poland wśród osób decyzyjnych z branży e-commerce w Polsce.

wyzwania technologiczne grafika Grupa K2
Źródło: Grupa K2

Przestoje w działaniu – czarny scenariusz działalności e-commerce

Wprawdzie 56 proc. e-sklepów deklaruje, że nie doświadcza przestojów w działaniu, co nie oznacza, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Z drugiej strony 30 proc. firm w branży przyznaje, że przestoje zdarzają im się rzadziej niż kilka razy w roku, a kolejne 12 proc., że mają miejsce okazjonalnie, a więc kilka razy w roku. To zaś oznacza wymierne straty.

Problem w tym, że zdecydowana większość (60 proc.) firm e-commerce nie wie lub nie potrafi oszacować, ile kosztuje ich godzina przestoju biznesu. Dla 8 proc. z nich będzie to mniej niż tysiąc złotych, dla kolejnych 8 proc. – nawet dużo powyżej 20 tyś. zł. Kolejne 24 proc. twierdzi, że godzina niedostępności systemów kosztuje ich między 1-20 tyś. złotych.

Zapewnienie dostępności systemów i ciągłości działania jest obecnie jednym z największych wyzwań branży e-commerce w Polsce. Wybuch pandemii był testem infrastruktury dla wielu e-sklepów – te firmy, które swój e-commerce budowały w oparciu o rozwiązania chmurowe mogły w pełni wykorzystać atrybuty chmury, takie jak skalowalność i elastyczność. Z Raportu Grupy K2 wynika, że to nawet 55 proc. badanych e-commerce.

Michał Paschalis-Jakubowicz, Wiceprezes Zarządu Grupy K2

E-sklepy napotykają bariery we wdrożeniu narzędzi martech

Jednym z głównych wyzwań, z jakimi borykają się e-sklepy jest skuteczne dotarcie z ofertą do klienta. Na coraz bardziej konkurencyjnym rynku sklepy internetowe decydują się na korzystanie z narzędzi martech – zaawansowanych narzędzi technologicznych wspomagających sprzedaż i marketing.

E-commerce w Polsce mają ambitne plany związane z wdrożeniem takich narzędzi. Trzy z czterech sklepów internetowych zamierza zainwestować w oprogramowanie Marketing Automation (38 proc.) i analityki webowej (35 proc.), a także w platformy Data Management Platform (31 proc.), Customer Data Platform (33 proc.) oraz systemy Customer Relationship Management (31 proc.) i Business Intelligence (20 proc.).

Jednak wdrożenie narzędzi martech wymaga specjalistycznej wiedzy technologicznej. Wskazuje na to lista barier, jakie e-commerce napotykają, chcąc wprowadzać takie rozwiązania. Najczęściej wymieniają brak znajomości odpowiednich technologii (35 proc.) oraz brak kompetencji wewnątrz firmy (31 proc.). Wskazują także na ograniczenia budżetowe (37 proc.), a w nieco mniejszym stopniu na brak spójnej strategii (27 proc.) i brak wsparcia zarządu dla takich inicjatyw (25 proc.). Jedynie 17 proc. e-sklepów nie doświadcza takich ograniczeń.

Zespoły obsługi klienta w e-commerce już nie wystarczają

Gwałtowny wzrost rynku sprzedaży online to wyzwanie dla skalowania wydajności, kosztów i czasu także w zakresie zarządzania biurem obsługi klienta (BOK). Aż 46 proc. sklepów internetowych doświadcza lub doświadczyło braku wystarczającej ilości (współ)pracowników w takim zespole. Przekłada się to na konieczność zatrudniania nowych osób lub rozwoju innych kanałów obsługi.

Niektóre e-commerce zamierzają mocniej inwestować w wybrane kanały kontaktu z klientami, uznając je za wiodące. Dla 21 proc. e-sklepów będzie to e-mail, 15 proc. telefon, zaś dla pozostałych 9 proc. chatbot. Jednak większość przedstawicieli firm e-commerce (55 proc.) zgodnie ocenia, że wszystkie kanały obsługi klienta powinny być w równym stopniu rozwijane i utrzymywane, na tym samym, wysokim poziomie.

Na uwagę zasługuje rosnące zainteresowanie wykorzystaniem chatbotów w e-commerce, które odciążają działy obsługi klienta od rozwiązywania prostych problemów. Już 27 proc. e-sklepów z niego korzysta, wspierając procesy obsługi klienta na stronie sklepu oraz w komunikatorze Facebook Messenger. Kolejne 39 proc. planuje wdrożyć chatbota w przyszłości.

Prawie połowa e-sklepów szuka kompetencji IT na zewnątrz

Blisko połowa e-sklepów (48 proc.) deklaruje, że posiada własny dział IT i wewnętrznych specjalistów, których wiedza i doświadczenie pozwala im bezproblemowo prowadzić biznes. Kolejne 44 proc. podmiotów branży dysponuje co prawda własnymi kompetencjami, ale sięga też po wsparcie zewnętrznych firm w obszarach, w których brakuje im doświadczenia, wiedzy czy odpowiednich narzędzi.

Co ciekawe, 8 proc. e-commerce odczuwa wyraźny niedobór kompetencji, szczególnie w zakresie technologicznym. Ta grupa firm wyraźnie deklaruje chęć skorzystania z pomocy firm zewnętrznych.

Aby sprostać rosnącym wymaganiom względem jakości obsługi klienta i skalowania sprzedaży internetowej e-sklepy decydują się na inwestycje w technologie. Jedną z nich jest integracja platformy e-commerce z aplikacjami biznesowymi firmy – według Raportu Grupy K2 33 proc. e-sklepów planuje integrację systemu ERP z platformą e-commerce i innymi systemami do obsługi sprzedaży. Efektywna integracja e-sklepu z aplikacjami firmy wymaga jednak bardzo dobrych kompetencji technologicznych.

Tomasz Burczyński, Prezes Zarządu Fabrity (Grupa K2)

Specjaliści od martechu i Social Sellingu poszukiwani

W celu wdrażania i zarządzania narzędziami martech aż 63 proc. badanych firm korzysta z ekspertyzy wyspecjalizowanych firm zewnętrznych, nawet jeśli 53 proc. z tej grupy już zatrudnia specjalistów w tym obszarze. Tylko 33 proc. e-sklepów deklaruje, że dysponuje własnymi specjalistami z doświadczeniem, wiedzą i narzędziami, aby w pełni wykorzystać rozwiązania martech w organizacji.

Z kolei zaznaczenie obecności firm e-commerce w social mediach i skuteczne wykorzystanie potencjału sprzedażowego tego kanału wymaga także posiadania szeregu unikalnych kompetencji. 34 proc. e-sklepów w Polsce deklaruje, że ma własnych specjalistów w obszarze Social Sellingu, ale aż 53 proc. częściowo posiłkuje się usługami zewnętrznych firm. 13 proc. przedsiębiorstw e-commerce powierza promocję w kanałach social media wyłącznie zewnętrznym agencjom.

 

pobierz pełny raport


Źródło: Grupa K2

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Im dłużej trwa epidemia koronawirusa, tym bardziej realnie polskie MŚP spoglądają w przyszłość

Na pytanie, kiedy nastąpi powrót koniunktury w branży, w której działa firma, pod koniec maja br. ponad połowa ankietowanych (58 proc.) była zdania, że stanie się to w przyszłym roku, podczas gdy na przełomie czerwca i lipca ten odsetek spadł do 40 proc. Również mniej zarządzających biznesem uważa, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy – 6 proc. (poprzednio 18 proc.). Natomiast dwukrotnie wyższy jest odsetek przedsiębiorców, którzy spodziewają się tego w ciągu 2-3 lat – 39 proc. (poprzednio 19 proc.).

W maju wszystkie branże liczyły na powrót koniunktury w przyszłym roku, w najnowszym badaniu Barometr COVID-19 nie widać już tak jednoznacznych i optymistycznych prognoz. Tylko dwie branże zdecydowanie stawiają na najbliższe 12 miesięcy – przemysł (52 proc.) oraz transport (48 proc.). W branży HoReCa ta przewaga jest minimalna w porównaniu z tymi, którzy wskazują na 2-3 lata (odpowiednio 39 proc. oraz 36 proc.). Budownictwo i branża usługowa oczekują powrotu koniunktury w 2-3-letniej perspektywie (odpowiednio 50 proc. i 45 proc.), a wśród przedstawicieli handlu tyle samo osób wierzy w powrót koniunktury w 2021 roku co w latach 2022-2023 (po 41 proc.).

Światełko w tunelu coraz jaśniejsze

EFL od początku epidemii w Polsce przygląda się sektorowi MŚP i regularnie bada opinie przedsiębiorców na temat ich bieżącej sytuacji. O ile w marcu i kwietniu pandemia mocno odbijała się na ich nastrojach, o tyle z każdym miesiącem światełko w tunelu było coraz jaśniejsze. W najnowszym, już czwartym badaniu, wpływ pandemii koronawirusa na gospodarkę jest wciąż oceniany przede wszystkim jako negatywny – tak uważa 2 na 3 przedsiębiorców, miesiąc wcześniej 3 na 4, a w kwietniu aż 84 proc. Jednak zdecydowanych pesymistów jest już mniej – teraz jest nim niemal co trzeci szef firmy, w maju co drugi, a w kwietniu 7 na 10 wskazywało na zdecydowanie niekorzystny wpływ COVID-19 na prowadzony biznes. Ponadto, coraz liczniejsza jest grupa firm, których zdaniem koronawirus nie odciśnie piętna na gospodarce. Na neutralny wpływ wskazuje obecnie 30 proc. zapytanych, w maju – 23 proc., a w kwietniu tylko 14 proc. Takie opinie pozwalają z większym optymizmem spoglądać w przyszłość, jednak jak wskazują sami zainteresowani, rekonwalescencja polskiego biznesu może potrwać jeszcze kilka lat.

Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL

Nie zmienił się, w porównaniu do poprzednich edycji badania, trend, zgodnie z którym im mniejsza firma, tym większy pesymizm w odniesieniu do wpływu pandemii na kondycję branży. Zmian „zdecydowanie niekorzystnych” spodziewa 34 proc. mikroprzedsiębiorców, 29 proc. małych firm i 26 proc. średnich.

Barometr EFL Covid-19

Podobnie jak w maju, w czerwcu pesymizm dotyczący wpływu COVID-19 na działalność firmy jest największy w branży HoReCa. 3 na 4 hotelarzy i restauratorów zdecydowanie negatywnie ocenia pandemię w kontekście swojego biznesu (poprzednio 91 proc.). Nadal stosunkowo najwięcej optymizmu wyrażają przedstawiciele branży produkcyjnej (8 proc., poprzednio 11 proc.).

Siłę polskiego przemysłu pokazały najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego. Ku zaskoczeniu większości analityków, produkcja przemysłowa nie tylko nie odnotowała wysokiego spadku w czerwcu, ale wzrosła o 0,5 proc. rok do roku. W odbudowie sektora pomogły zarówno rządowe pakiety pomocowe, wsparcie prywatnych instytucji, w tym finansowych, ale także większy ruch zakupowy Polaków. Bo wzrosty widzimy m.in. przy produkcji mebli czy urządzeń elektrycznych.

Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL

W branży budowlanej, handlowej, produkcyjnej i transportowej najwięcej przedsiębiorców uważa, że pandemia raczej niekorzystnie wpłynie na ich firmę (odpowiednio 53 proc., 43 proc., 39 proc., 35 proc.).

Wirus już nie taki straszny?

W czerwcu zdecydowanie więcej respondentów niż miesiąc wcześniej (50 proc., poprzednio 19 proc.) nie spodziewała się zmiany sytuacji w swojej branży. Przedsiębiorcy nadal obawiali się, że koronawirus spowoduje upadki firm, jednak ten odsetek spadł z 54 proc. do 31 proc. (spadek o 23,5 pkt. proc.).

W porównaniu z majem, kiedy w pięciu sektorach przewagę mieli ci, którzy uważali, że pandemia spowoduje upadki firm, sytuacja zmieniła się zasadniczo. Obecnie taką obawę wyrażają przede wszystkim przedstawiciele branży HoReCa (50 proc., chociaż jednocześnie prawie 7 proc. z nich spodziewa się rozwoju branży). W pozostałych pięciu sektorach najliczniejsze są te grupy, które nie przewidują istotnej zmiany sytuacji. Na przykład w branży produkcyjnej odsetek wzrósł z 33 proc. do 62 proc., w handlowej – z 16 proc. do 51 proc., a w budowlanej – z 29 proc. do 51 proc.

***

Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc.

Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm.

Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca-1 kwietnia 2020 roku. Druga edycja została przeprowadzana w dniach 20-30 kwietnia 2020 roku. Trzecia edycja, odbyła się w dniach 18-30 maja 2020 roku. Aktualna, czwarta edycja, została zrealizowana w dniach 22 czerwca – 6 lipca 2020 roku.


Źródło: informacja prasowa EFL

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Przyszłość architektów niepewna, mobilizacja branży niezbędna

Największe kłopoty mogą nadejść za parę miesięcy, gdy skończą się realizowane projekty, a nowych zabraknie. Firma doradztwa komunikacyjnego Home Sweet Home PR, wyspecjalizowana w obsłudze firm i marek wnętrzarskich, przeprowadziła badanie, w którym zweryfikowała nastroje panujące na rynku usług architektonicznych oraz projektowania wnętrz.

Z pełną wersją raportu można się zapoznać tutaj: https://bit.ly/35etxNH

Aż 258 profesjonalistów z całej Polski wzięło udział w badaniu „Architekci i projektanci wnętrz w czasie kryzysu”. 182 z nich podzieliło się też rozbudowanymi opiniami o swojej obecnej sytuacji i przewidywaniami dotyczącymi zawodowej przyszłości.

Kryzys to czas, który uczy pokory. Właściwa ocena bieżącej sytuacji jest zaś niezbędna do wyciągnięcia konstruktywnych wniosków i podjęcia mądrych kroków na przyszłość zarówno przez architektów i projektantów, jak też ich partnerów biznesowych. Chodziło nam o diagnozę rzeczywistego, a nie życzeniowego, stanu branży architektury wnętrz w trakcie pandemii koronawirusa. Aż 70% uczestników badania stwierdza, że pandemia negatywnie wpłynęła na ich biznes, a niemal połowa z ankietowanych straciła zlecenia. Przy czym należy pamiętać, że długofalowość procesu projektowego oraz wykonawczego i tak zapewniła całej branży stosunkowo łagodne lądowanie.

Justyna Siejka, współwłaścicielka Home Sweet Home PR, firmy, która zorganizowała badanie

jak epidemia wpłynęła na pracę architektów
Źródło: Raport Architekci w czasie kryzysu

Architekci i projektanci wnętrz dostrzegają wyraźny spadek w liczbie nowych zapytań, zleceń oraz wycofywanie się klientów z już zaplanowanych inwestycji. Kontynuowane są te na zaawansowanym etapie realizacji. 47% pracowni już straciło planowane projekty, a jeśli do tego dodać te, którym zakończenie projektów znacząco się przesunęło (a co za tym idzie: przyszłe wpływy finansowe), to w tej grupie znajdzie się 69% firm.

Jeszcze nie zwalniają

Projektanci w swoich komentarzach przewidują, że skutki kryzysu będą najbardziej dotkliwe w ciągu kilku miesięcy – skończy się praca nad zleceniami zakontraktowanymi przed wybuchem pandemii, a nowych może zabraknąć. Nie zaskakuje w tej sytuacji względnie dobra obecna sytuacja pracowni – w odróżnieniu od innych branż, tylko 4% biur projektowych było zmuszonych do całkowitego zawieszenia czy zamknięcia swojej działalności, 7% musiało zwolnić pracowników, a 26% zmniejszyć zakres godzinowy pracy członków zespołu.

perspektywy dla branży architektonicznej
Źródło: Raport Architekci w czasie kryzysu

Ze względu na kontynuację realizacji wcześniej rozpoczętych inwestycji, sytuacja na rynku usług jest jeszcze względnie stabilna. Do czasu. Potencjalne trudności z dostawami towarów, rosnąca ostrożność inwestycyjna klientów oraz przewidywane problemy z zatrudnieniem (czyli: spadek dochodów Polaków) stawiają pod znakiem zapytania utrzymanie poziomu zainteresowania usługami projektantów. Połowa z ankietowanych spodziewa się w najbliższych miesiącach strat finansowych oraz utraty projektów.

Sami ankietowani wskazują, że do utrzymania poziomu rozwoju branży niezbędna jest współpraca: elastyczne zespoły, networking, wzajemne polecenia. Kluczowe jest też zaufanie ze strony klientów – 67% badanych zależałoby na gwarancji realizacji projektów ze strony inwestorów. To pomogłoby złagodzić niepewność i ułatwiło planowanie działań. Zwłaszcza, że o nowe zlecenia jest trudniej. W komentarzach pojawiają się głosy nie tylko o wycofywaniu się ze zleceń, ale też o klientach, którzy sytuację kryzysu podają jako pretekst do nieregulowania należności.

Można pracować z domu

Praca w trybie zdalnym nie stanowi większego problemu dla pracowni – 67% ankietowanych deklaruje, że jest w stanie w obecnej sytuacji świadczyć całkowicie zdalną i pełnowartościową usługę projektową. Dla części z nich taka zmiana ma nawet wymiar pozytywny – dzięki ograniczeniu dojazdów na spotkania, a także ich mniejszej częstotliwości, mają więcej czasu na pracę stricte projektową. Wyzwaniem jest rzecz jasna pogodzenie życia osobistego (np. opieka nad dziećmi) z pracą zawodową. Ponad 1/3 badanych ocenia jako prawdopodobne, że w ciągu 5 lat większość pracowni będzie świadczyć usługi w trybie zdalnym.

Ważna jest dziś umiejętność obserwacji, gotowość do zmiany, sprawność w adaptacji i konsekwentna egzekucja. Poszukiwanie i dywersyfikacja źródeł przychodu, również w obszarze samej branży – a tym samym ograniczenie ryzyka – będzie dla wielu szansą na bezpieczne nowe jutro.

Przemysław Szklarzewski, Prezes Zarządu Polskiego Centrum Architektury Wnętrz

Jak w nowej codzienności pracują projektanci? Najczęściej wykorzystują pocztę elektroniczną oraz telefon – dla 80% z nich to podstawowe narzędzia pracy. Co ciekawe – najmniej użyteczne są wideokonferencje. 44% ankietowanych w ogóle z nich nie korzysta, a jedynie dla 18% to narzędzie używane często.

formy wsparcia architektura projektanci wnętrz
Źródło: Raport Architekci w czasie kryzysu

Zasady współpracy trzeba dopracować

Utrudnienia w pracy zdalnej wynikają często ze strony partnerów – niepełne lub niedopracowane katalogi na stronach producentów i salonów albo trudności z dostępem do próbek materiałów (które stanowią podstawę pracy projektantów) to najczęściej wskazywane problemy. Aż 75% ankietowanych stwierdziło, że ułatwienia w dostępie do wzorników i próbek to główne działanie, którego oczekują od producentów i partnerów biznesowych. Sytuacja, w której po wzorniki trzeba się udawać np. na pocztę, raczej pogarsza niż poprawia jakość pracy. Usprawnienia wymaga też procedura zdalnej kontroli jakości produktów docierających na plac budowy – nowa sytuacja wymaga wypracowania innych relacji oraz zasad współpracy.

Pandemia uderzyła w producentów i dostawców materiałów wyposażenia wnętrz. W działaniu tych firm czekają nas ogromne zmiany, które wpłyną na wybory projektowe architektów, a te – na decyzje zakupowe klientów końcowych. To system naczyń połączonych. Nie bez powodu w ankiecie zadaliśmy pytanie dotyczące działań, jakie mogliby podjąć producenci i partnerzy biznesowi, aby wesprzeć architektów w czasie kryzysu. Oprócz wzorników i katalogów, których dostępność jest sprawą oczywistą, ankietowani architekci wskazali również potrzebę bliższej współpracy i wsparcia ze strony producentów i ich przedstawicieli.

Kinga Konopko, współzałożycielka Architect Support

Ankietowani w komentarzach zwracają uwagę, że choć są w stanie świadczyć usługę projektową na odległość, to po ustaniu pandemii chętnie powrócą do bezpośrednich spotkań z klientami, podwykonawcami i producentami. Podkreślają, że osobiste relacje z otoczeniem, udział w targach czy wizyty w salonach są ważnym elementem budowania wiarygodności architekta i jego samorozwoju.

Szkolenia? Tak, ale dające konkretną wiedzę

Okres kwarantanny to dla wielu osób także okazja do nauki nowych umiejętności – nie inaczej jest w przypadku branży projektowania wnętrz.

Jako właścicielka szkoły specjalizującej się w organizacji szkoleń z zakresu designu i aranżacji wnętrz, uważam, że będzie to dobry czas na zmiany, analizę swojego miejsca na rynku pracy oraz dostosowanie się do pracy w nowych warunkach – postawienie na samorozwój i dokształcanie.

Alina Lukoszek, założycielka Educoncept

Na pytanie o najbardziej pożądane formy szkoleń architekci wskazują przede wszystkim budowanie marki osobistej architekta oraz szkolenia specjalistyczne z konkretnych zagadnień dotyczących aranżacji wnętrz. Pierwszą tematyką jest zainteresowanych 45% badanych, a drugą – 44%.

Wyrazista marka osobista jest dla architektów swoistą polisą ubezpieczeniową, która w dużej mierze chroni ich firmę w obliczu zmiennej koniunktury rynkowej i kryzysów takich jak obecny. Zbudowanie solidnej marki osobistej nie jest sztuką magiczną, ale wymaga od architekta spełnienia trzech zasadniczych warunków. Po pierwsze, musimy mieć wyrazisty pomysł na siebie i swój biznes. Po drugie pamiętajmy, że budowanie marki osobistej to długi proces rozpisany na lata, a nie tygodnie. Po trzecie, aby zrealizować stawiane przed naszą marką cele, niezbędna jest żelazna konsekwencja i spójność działań we wszelkich obszarach komunikacji z otoczeniem.

Marcin Poboży, współwłaściciel Home Sweet Home PR

Stosunkowo mniejsze zainteresowanie budzą z kolei spotkania ze znanymi projektantami czy szkolenia produktowe.

realna pomoc tarcza antykryzysowa architektura
Źródło: Raport Architekci w czasie kryzysu

Znaleźć nowy pomysł na siebie

Znaczenie marki osobistej oraz wcześniej wypracowanych relacji potwierdzają odpowiedzi na pytanie o formę pozyskiwania nowych zleceń. 66% ankietowanych nowe źródła zarobku zawdzięcza rekomendacjom oraz poleceniom. Badanie pokazuje, że teraz przede wszystkim liczy się własna aktywność: obecność w mediach społecznościowych, kontakty telefoniczne czy dobra strona WWW.

W wypowiedziach ankietowani wskazują, że czują potrzebę rozwoju – poszukiwania nowych kanałów promocji oraz pomysłów na usługi, które mogą świadczyć. Dla ponad połowy z nich rekomendacje ze strony partnerów czy marek oraz publikacje w mediach wnętrzarskich byłyby ważną pomocą. W nowej sytuacji wygrywają ci partnerzy biznesowi, którzy nie tylko usprawnią realizację projektów na odległość, ale też pomagają w pozyskiwaniu nowych klientów.

Właściciele pracowni mają świadomość, że projektowanie wnętrz postrzegane jest wciąż jako usługa premium. Dla wielu z nich nadejście kryzysu gospodarczego oznaczać będzie konieczność znacznego obniżenia cen albo zmianę profilu działalności. Można spodziewać się, że największe spadki zanotują pracownie specjalizujące się w usługach dla segmentu HoReCa.

Konieczny jest wysiłek całej branży, by edukować wahających się inwestorów na temat wartości projektu architektonicznego, rozwijać narzędzia pracy i promocji architektów wykorzystujące Internet i nowoczesne technologie oraz zwiększać dostępność informacji i doradców online przez producentów. Choć wszyscy jesteśmy już biznesowym stanem kryzysowym zmęczeni, mobilizacja to teraz słowo klucz.

Justyna Siejka, współwłaścicielka Home Sweet Home PR

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 16-21 kwietnia 2020 roku metodą ankiety internetowej wysłanej do zweryfikowanej grupy odbiorców – pracowni projektowania wnętrz z całej Polski. Ankietowani odpowiadali na 13 pytań zamkniętych oraz mogli zostawić komentarz. Badanie zorganizowała firma doradztwa komunikacyjnego Home Sweet Home PR specjalizująca się w obsłudze marek wnętrzarskich oraz pracowni projektowych. Partnerami badania są ArchiDay, ArchiDesk, Architect Support, Educoncept, Polskie Centrum Projektowania Wnętrz oraz PomagamyUrzadzac.pl.


Źródło: informacja prasowa Home Sweet Home PR

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF