...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

45 kin sieci Multikino na filmowej mapie Polski

28 października zakończył się proces rebrandingu kin sieci Cinema3D na Multikino. W dziesięciu miastach w Polsce – Kłodzku, Głogowie, Świdnicy, Gorzowie Wielkopolskim, Mielcu, Tarnowie, Lesznie, Białej Podlaskiej, Kaliszu i Świnoujściu – pojawiły się kina bardzo dobrze znanej sieci oferując widzom bilety na seanse w najkorzystniejszej cenie,gwarantując jednocześnie oglądanie filmów w komforcie i najlepszej jakości.

24 maja 2019 roku Multikino S.A., należące do Grupy Vue International nabyło sieć kin Cinema3D rozszerzając tym samym działalność na terenie Polski. W kwietniu br. Cinema3D Atrium Reduta w warszawie zmieniło się na Multikino, a 30 września br. rozpoczął się kolejny etap rebrandingu, który zakończył się 28 października br. Na materiałach oraz dokumentach firmowych, budynkach, wnętrzach centrów handlowych i w kinach w Kłodzku, Głogowie, Świdnicy, Gorzowie Wielkopolskim, Mielcu, Tarnowie, Lesznie, Białej Podlaskiej, Kaliszu i Świnoujściu pojawiło się nowe logo. W związku z zakończonym rebrandingiem teraz klienci mogą kupować bilety na seanse przez stronę www.multikino.pl oraz bezpłatną aplikację mobilną Multikina.

Obecnie w Polsce pod szyldem Multikino działa już 45 kin w 37 miastach z łączną liczbą 323 ekranów. Proces rebrandingu multipleksów Cinema3D, to naturalny krok w rozwoju naszej firmy mający na celu pełną integrację z Multikinem. Liczymy na to, że nasze multipleksy będą chętnie odwiedzane przez widzów dzięki bardzo korzystnej cenie biletów na seanse filmowe. mówi Paweł Świst, Prezes Zarządu Multikino S.A.

Nowe kina sieci Multikino w Kłodzku, Głogowie, Świdnicy, Gorzowie Wielkopolskim, Mielcu, Tarnowie, Lesznie, Białej Podlaskiej, Kaliszu i Świnoujściu oferują klientom atrakcyjne ceny biletów, które obowiązują przez cały tydzień i są uzależnione od umiejscowienia fotela w sali kinowej. Od poniedziałku do niedzieli bilety mają tę samą, stałą cenę – online można je nabyć od 15,90 zł.  

Od 28 do 30 października wszyscy klienci Multikina mogą wziąć udział w weekendzie z Coca Cola. Osoby, które podczas wizyty w kinie kupują duży zestaw z Coca Colą otrzymają voucher, który od 1 do 30 listopada br. będzie można wymienić na bilet na dowolny film z repertuaru 45 kin sieci Multikino w Polsce.

Na widzów w kinie czekają zarówno największe premiery światowe, jak i rodzime hity z udziałem uwielbianych polskich aktorów. Obecnie w repertuarze jest między innymi „Johnny” z Dawidem Ogrodnikiem w roli ks. Kaczkowskiego, film dokumentalny „Ania o Annie Przybylskiej, nowa produkcja przygodowa „Black Adam” z Dwaynem Johnsonem w roli głównej oraz komedia Andrzeja Saramonowicza „Bejbis” z Martą Żmudą Trzebiatowską i Grzegorzem Małeckim w roli rodziców, którym poukładane życie przewraca się do góry nogami wraz z pojawieniem się świecie drugiegodziecka. 28 października kina opanują horrory. Na wielkim ekranie zrobi się bardzo mrocznie, a to wszystko za sprawą dwóch premier: „Halloween Ends”i „Egzorcyzmów siostry Ann”. Natomiast już 4 listopada na wielki ekran powrócą uwielbiani od lat bohaterowie w komedii „Listy do M. 5”, a 11 listopada premierę ma najnowsza produkcja Marvela „Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu”. W drugiej połowie listopada widzowie będą mogli wybrać się do kina na komedię obyczajową „Chrzciny”, która przeniesie uczestników seansu do grudnia 1981 roku. W filmie występują między innymi:Katarzyna Figura, Maciej Musiałowski, Tomasz Schuchardt, Michał Żurawski i Tomasz Włosok. Premierę będzie miała również komedia „Nie cudzołóż i nie kradnij” z Julią Wieniawą, Mateuszem Banasiukiem, Cezarym Pazurą i Aleksandrą Popławską w głównych rolach oraz polski film „Gorzko, gorzko”, a 16 grudnia premierę ma najbardziej wyczekiwany film tego roku „Avatar: Istota wody” w reżyserii Jamesa Camerona.

Sebastian Nowak

TikTok coraz silniejszy, straszy Facebooka i inspiruje biznes

Tik tok

Tylko w lutym br. TikTok został zainstalowany 56 mln razy. Biorąc pod uwagę wszystkie aplikacje mobilne niezwiązane z grami – to najlepszy rezultat na świecie, wynika z raportu firmy Sensor Tower. Chińska platforma społecznościowa rośnie jak na drożdżach i już od roku straszy imperium Marka Zuckerberga: Facebooka i Instagrama, ale jej sukcesem zainteresował się także biznes.

Grzegorz KosińskiWszystko zaczęło się w 2020, kiedy aplikacja TikTok biła rekordy pobrań i stała się najbardziej dochodową aplikacją społecznościową. Jak wynika z rocznego raportu Sensor Tower, tylko w należącym do Apple sklepie z mobilnymi aplikacjami, App Store, przychody z TikToka wystrzeliły w ciągu ostatniego roku o ponad 600% do poziomu 1,2 mld USD.

Grzegorz Kosiński, CEO Audience Network

Wyjaśnia ekspert z polskiej spółki, która wykorzystuje analizę big data oraz algorytmy sztucznej inteligencji by precyzyjnie targetować kampanie online, także te realizowane na TikToku.

Narodziny gwiazdy

Boom na TikToka nadal trwa. Jak wskazują ostatnie dane zebrane przez analityków Sensor Tower, tylko w lutym 2021 chińska aplikacja społecznościowa odnotowała ponad 56 milionów instalacji na całym świecie. Program najlepiej radzi sobie na swoim rodzimym rynku, w Chinach, gdzie nosi nazwę Douyin. Użytkownicy z Państwa Środka odpowiadają za 18% globalnej liczby instalacji.

TikTok był również najlepiej konwertującą aplikacją nie-gamingową na świecie – w lutym 2021 roku, przychody wynikające z aktywności użytkowników aplikacji (np. wydatki na zakupy) wyniosły ponad 110 mln USD, to niemal dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie 2020 roku.

Jakub Deryng-Dymitrowicz Sukces chińskiej platformy wynika nie tylko z ilości użytkowników, których ciągle przybywa. Dane z Global Web Index pokazują, że niemal co piąty internauta w wieku 16-65 lat korzysta z TikToka. Tym, co się naprawdę liczy, jest zaangażowanie. TikTok przyciąga użytkowników, jak magnes.

Jakub Dymitrowicz, CEO agencji kreatywnej BrandBridge

Jego słowa pokrywają się z wnioskami z raportu State of Mobile. Średni miesięczny czas, jaki odbiorcy poświęcają na eksplorację i konsumpcję treści w chińskiej aplikacji, rósł w zeszłym roku szybciej niż w przypadku każdej innej analizowanej platformy, przewyższając nawet Facebooka.

Jak robi się „TikToki” nad Wisłą?

Anna SanockaNa kanale TipTop Chef publikujemy krótkie, maksymalnie 60. sekundowe video przepisy i lifehacki kulinarne, które można wykonać samodzielnie w domu. Materiały spotkały się z dużym zainteresowaniem – w niespełna 2 miesiące od uruchomienia kanału mamy łącznie ponad 17 milionów obejrzeń. Wbrew pozorom, TikTok to wymagające medium, również pod kątem jakościowym. Doświadczenie z prowadzenia działań typu branded content w największych kulinarnych formatach telewizyjnych, takich jak MasterChef, Top Chef czy Hell’s Kitchen, wykorzystujemy dziś tworząc treści na TikToku i wpisując w nie marki naszych klientów.

Anna Sanocka, CEO Prospero Film & Media 

By dodatkowo wpłynąć na popularność kanału i tym samym zwiększyć jego zasięgi, twórcy zaangażowali w projekt gwiazdy i infulencerów, np. Jakuba Kuronia i Agatę Jędraszczak.

Dominik BulwickiChcemy edukować poprzez praktykę, pokazując, że reklama na TikTok to powiew świeżości w świecie marketingu i skuteczny sposób na jakościową promocję. A co najważniejsze, nasza inicjatywa spotkała się z ciepłym przyjęciem internautów. Pod filmami znajdziemy wiele entuzjastycznych, chwalących format komentarzy, jak: „takie reklamy to ja mogę oglądać” czy „dlaczego nie ma takich reklam w tv”. Liczba naszych stałych widzów rośnie o około 20 tysięcy miesięcznie.

 Dominik Bulwicki, Audience Network

Reprezentowana przez niego firma, wspólnie z agencją Prospero Film & Media, odpowiedzialną za produkcję video oraz działania branded content, oraz agencją kreatywną BrandBridge, współtworzy na TikToku kanał kulinarny dla całej rodziny: @TipTopChef.

W rozwój nowego projektu zaangażowały się rozpoznawalne w Polsce marki, takie jak margaryna Kasia czy producent akcesoriów kuchennych, firma Fiskars, których produkty lokowane są na kanale. To ośmieliło kolejnych partnerów, m.in. z branży FMCG i AGD, wkrótce na kanale pojawią się nowe materiały, wykorzystujące oferowane przez nich produkty.

Socialowe wojny

Ta praktyka, polegająca na łączeniu promocji i mediów społecznościowych nosi nazwę social selling. Patrząc na to, jak rośnie czas spędzany przed ekranem laptopów i smartfonów, można łatwo zrozumieć, czemu na popularności zyskuje wspomniana sprzedaż społecznościowa. W dobie ogromnego zainteresowania cyfrowym handlem i usługami skuteczne sposoby odpowiedniego ukierunkowania ruchu w internecie są na wagę złota.

Dominik BulwickiJak wynika z badań firmy Kantar, już 83% konsumentów przeglądających TikTok deklaruje, że oglądanie treści zgodnych z trendami zainspirowało ich do dokonania zakupu. To dobry trop dla biznesu. To aplikacja nowej generacji, opracowana tak, by nie tylko być źródłem rozrywki, ale także po to, by ukierunkować ruch z platformy społecznościowej do sprzedawcy. W przypadku Facebooka jest to trudniejsze, bo został on stworzony z myślą o użytkownikach indywidualnych i w początkowej fazie rozwoju nie uwzględniał potrzeb biznesu.

 Dominik Bulwicki, Audience Network

Ekspert warszawskiej spółki uważa, że TikTok jest lepszy dla biznesu, bo jest bardziej konwergentny. Czy Facebook straci na atrakcyjności na rzecz konkurencyjnej aplikacji z Dalekiego Wschodu?

Dominik BulwickiZmiany, które są teraz wprowadzane, przypominają próbę przerobienia samochodu osobowego na auto sportowe. Można tego dokonać, ale finalny efekt nigdy nie dorówna pojazdowi, który od początku był zaprojektowany i wyprodukowany z myślą o zawodach. To po prostu kwestia innego rozłożenia akcentów. Zmiany będą kosztowne, a wciąż może być i tak, że opracowana konstrukcja nie zapewni serwisowi Zuckerberga wystarczającej wydajności, aby zapewnić sobie przewagę nad rywalem z Pekinu.

 Dominik Bulwicki, Audience Network


Źródło: CloudTechnologies

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Rok wielu emocji, czyli co Polacy oglądali na Netflix

mezczyzna oglada Netlix na laptopie je popcorn

Co Polacy oglądali najchętniej w mijającym roku? Netflix właśnie to podsumował - lista filmowych gatunków jest obszerna, a wachlarz emocji, które towarzyszyły polskim widzom, jeszcze szerszy. Jak się okazuje, na ekranach królowały przede wszystkim dramaty, produkcje komediowe oraz kino dla najmłodszych. Polacy z entuzjazmem odkrywali także nowości z całej gamy innych kategorii dostępnych na Netflix.

Rok wielu emocji co oglądali Polacy na Netflix
źródło: Netflix

Coraz bardziej lubimy fantazjować

Najciekawszym zaskoczeniem był ogromny, bo o niemal 500%, wzrost zainteresowania filmami fantasy. Choć nikogo nie powinno dziwić, że w tym pełnym emocji roku Polacy chętnie sięgali po kino, pozwalające na chwilę oderwać się od rzeczywistości, jaką znamy.

Pomogły nam w tym m.in. produkcje Oryginalne Netflix – jeśli chodzi o fantasy dużą popularnością cieszyły się np. seriale Przeklęta czy Locke & Key. Dobrze się składa, gdyż rok 2021 również zapowiada się ciekawie dla kategorii fantasy – trwają już prace nad drugim sezonem Wiedźmina.

Zapragnęliśmy romantyzmu

Ostatni rok to także wzrost popularności historii miłosnych. W porównaniu z 2019 oglądalność romansów na Netflix jest teraz ponad trzy razy większa. Czyżby, jak śpiewali Beatlesi, “All you need is love”? Popularnością cieszyły się takie tytuły jak The Kissing Booth 2, Zakochany bogacz czy Miłość gwarantowana. Te pogodne, momentami zabawne, ale też chwytające za serce produkcje dostarczały Polakom nie tylko bardzo potrzebną dawkę pozytywnych emocji, ale także wiele rozwiązań na “domowe” randki.

Młoda para która się przytula
Źródło: Freepik

Oglądaliśmy w rytmie muzyki

Musicale – to kolejna kategoria, którą odkryli Polacy w tym roku. Rozśpiewane produkcje porwały nas zarówno fabułą okraszoną szczyptą magii, jak i chwytliwymi piosenkami. M.in. dzięki takim tytułom jak Grease, Sweeney Todd, The Eddy z Joanną Kulig czy produkcji Oryginalnej Netflix z Rachel McAdams – Eurowizja, muzyczne historie kończą 2020 rok z ponad trzykrotnym wzrostem zainteresowania.

Przeżywaliśmy też mocniejsze historie

Poza odkrywaniem nowości, Polacy pozostali wierni swoim gustom – i tak wciąż najczęściej wybieranym w Polsce gatunkiem, zarówno wśród filmów jak i seriali, jest szeroko rozumiany dramat. Kategoria okazywała się bezkonkurencyjna – w miesięcznych rankingach wiodła prym przez cały rok.

W 2020 roku Netflix znacząco poszerzył bibliotekę produkcji tego typu – filmy obyczajowe, polityczne, społeczne czy melodramaty to tylko namiastka treści, spośród których mogliśmy wybierać. Cieszy fakt, że wśród najpopularniejszych w tym roku reprezentantów gatunku, znalazło się sporo lokalnych tytułów – wśród nich stworzony w Polsce serial oryginalny Netflix W głębi lasu oraz filmy Jak zostałem gangsterem, Boże Ciało, Proceder i Zabawa Zabawa. Globalnym hitem – także niezwykle popularnym w Polsce – okazał się miniserial Gambit Królowej z polskim akcentem, czyli Marcinem Dorocińskim w roli szachowego mistrza.

Artyści podczas występowania na scenie
Źródło: Freepik

Oglądaliśmy razem

Wśród najczęściej wybieranych przez Polaków gatunków znalazły się także komedie oraz produkcje dla dzieci/kino familijne – na podium jest miejsce dla obu kategorii, ale jak się okazało to Dzieciak rządzi. Tytuły przeznaczone dla młodszych użytkowników dominowały przez większą część roku, szczególnie w okresie letnim.

Dzieci oglądające film
Źródło: Pexels

Niewątpliwie jest to zasługa imponującej bazy treści licencjonowanych oraz tegorocznych premier wysokiej jakości produkcji oryginalnych Netflix, w tym Wyprawa na Księżyc, Park Jurajski: Obóz Kredowy czy SpongeBob Film: Na ratunek. 2020 przyniósł także udoskonalone funkcje ochrony rodzicielskiej, dzięki którym korzystanie z serwisu przez najmłodszych stało się nie tylko łatwiejsze, ale i bezpieczniejsze.

Było nam do śmiechu

Jeśli zaś chodzi o komedie – poza tym, że oglądaliśmy ich dużo, to znacznie częściej po “wesołe tytuły” sięgaliśmy w zimowych miesiącach (początek roku to szczególnie dobry czas dla tej kategorii – może to efekt szampańskich nastrojów panujących w czasie karnawału?).

Wśród ulubionych komedii pojawiły się oryginalne produkcje Netflix – perypetie specjalistki od marketingu Emily w Paryżu, serial o dojrzewaniu Sex Education czy opowieść o niefortunnej pomyłce Niewłaściwa Missy.

Szukaliśmy dreszczyku grozy i przygód!

Podczas miesięcy jesienno-zimowych użytkownicy chętnie wybierali także horrory. Wygląda na to, że im mniej przyjazna aura na zewnątrz, tym chętniej szukamy nie tylko tytułów, które rozweselą w czasie jesiennej pluchy, ale także mrocznych historii, które wzbudzą gęsią skórkę nie tylko z zimna, ale i ze strachu. Jednym z horrorów, który cieszył się największą popularnością wśród polskich widzów był rodzimy tytuł W lesie dziś nie zaśnie nikt – został on premierowo udostępniony w serwisie, także użytkownicy Netflix mogli obejrzeć go jako pierwsi w Polsce.

Horror dynia pod prześcieradłem
Źródło: Pexels

Co ciekawe, w cieplejszych miesiącach – jak kwiecień, lipiec i sierpień – swój złoty okres przeżywały filmy akcji. W tym roku poziom adrenaliny podnosiły Polakom takie tytuły jak Tyler Rake Ocalenie z Chrisem Hemsworthem czy The Old Guard z Charlize Theron. Chętnie sięgano także po kolejny sezon emocjonujących przygód nietuzinkowego rodzeństwa z The Umbrella Academy.

Odkrywaliśmy świat

Rok 2020 nie mógł nas powstrzymać od podróżowania. Polacy chętnie oglądali lokalne produkcje z różnych zakątków świata. Kierunków było sporo, a ciekawych historii i bohaterów jeszcze więcej. Nasze serca zdobyła np. historia spektakularnych rabunków w Madrycie. Dom z Papieru utrzymywał się na naszej top liście aż przez 122 dni! Fenomen serialu sięgnął dużo dalej – patrząc na poczynania Profesora i jego ekipy, Hiszpanię również chętnie “odwiedzali” mieszkańcy także 91 innych krajów.

Podróżnik podczas wspinaczki na górę
Źródło: Pexels

Wśród popularnych kierunków ekranowych podróży znalazły się także takie kraje jak Stany Zjednoczone (Ostatni taniec – aż 50 dni w TOP 10), Meksyk (Mroczne pożądanie – 42 dni) czy Rosja (Ku Jezioru – 37 dni). Odkrywaliśmy też kulturę Dalekiego Wschodu – ponad trzykrotnie wzrosło zainteresowanie koreańskimi produkcjami, a anime oglądało ponad 150% więcej Polaków niż w 2019 roku.

Poznawaliśmy świat także dzięki szerokiej bibliotece filmów dokumentalnych na Netflix. W tym roku oglądaliśmy ich ponad dwa razy więcej! Wśród tematów, które najbardziej interesowały Polaków (oczywiście poza dokumentem na temat Domu z Papieru) znalazły się także Dylemat Społeczny czy Tajemnice grobowca w Sakkarze.


Źródło: Netflix Polska

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Po rozrywkę do centrum handlowego

W ofercie rozrywkowej centrów handlowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przeważają multipleksy i kluby fitness, jednak na popularności zyskują także nowe formy rekreacji - wynika z najnowszego raportu Colliers International pt. „ExCEEding Borders”, w którym eksperci przeanalizowali sektor rozrywki w obiektach handlowych w 13 krajach CEE. Najwięcej na rekreację i kulturę wydają konsumenci w Czechach, średnio 38,23 EUR miesięcznie.

Od kilku lat branża rozrywkowa rozwija się niezwykle dynamicznie. Deweloperzy i właściciele centrów handlowych są coraz bardziej świadomi tego, że bez względu na położenie geograficzne, innowacyjna i ciekawa oferta rozrywkowa stanowi nieodłączny element każdego centrum handlowego.

Dominacja multipleksów i klubów fitness

Według danych zgromadzonych w raporcie, w centrach handlowych analizowanych przez Colliers istnieją 452 kina i multipleksy, przy czym najwięcej (ponad 125) znajduje się w Polsce. W większości krajów regionu CEE nadal funkcjonują obok siebie kina sieciowe i lokalne, będące własnością krajowych operatorów. Przykładem takiego operatora może być polska sieć Helios, zdecydowany lider pod względem liczby multipleksów w kraju. 

Wiele państw, takich jak Czechy, Białoruś, Węgry, Bułgaria, Chorwacja czy Rumunia, wspierają małe, lokalne kina, które postrzegają jako integralną część swojej kultury i tradycji. W ich utrzymaniu pomagają fundusze z budżetów samorządów — mówi Kevin Turpin, dyrektor regionalny ds. badań rynku na Europę Środkowo-Wschodnią w Colliers International. 

Autorskie koncepcje

Mimo że multipleksy i kluby fitness zdominowały ofertę rozrywkową w centrach handlowych, w niektórych krajach popularnością cieszą się również oryginalne koncepcje autorskie. Wśród przykładów można wymienić:

  • Polska – szkoła tańca, np. Egurrola Dance Studio
  • Czechy – centra wellness, np. Saunia
  • Słowacja, Łotwa, Białoruś – kasyna, np. Olympic Casino

W Polsce jedną z najszybciej rozwijających się koncepcji są escape roomy (pokoje zagadek), labirynty itp. Do takiej kategorii należą centra rozrywki takie, jak TEPfactor czy Jump World. Najwięcej tego typu najemców (121) działa na Ukrainie — mówi Dominika Jędrak, dyrektor Działu Doradztwa i Badań Rynku w Colliers International. 

Kto najwięcej przeznacza na rozrywkę?

Spośród wszystkich obywateli krajów Europy Środkowo-Wschodniej najwięcej na rekreację i kulturę wydają Czesi – średnio 38,23 EUR na miesiąc. Tuż za nimi plasują się Łotysze (35,6 EUR), a dalej Słowacy (22,46 EUR) i Polacy (17,89 EUR).

Najmniejsze zagęszczenie najemców reprezentujących sektor rekreacji i rozrywki w centrach handlowych (biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców przypadających na jednego najemcę w centrum) przedstawia się następująco:

  • Kina/multipleksy – Białoruś
  • Kluby fitness – Albania
  • Kąciki zabawy dla dzieci – Czechy

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Marketerzy mogą lepiej dotrzeć do Polaków w komunikacji miejskiej. Eksperci: Kluczem jest sponsorowane Wi-Fi

48% Polaków korzysta z telefonu w komunikacji miejskiej. Najwięcej osób wpatruje się w ekran w czasie od 2 do 5 min. Kilka procent sprawdza reklamy, na co z optymizmem patrzą marketerzy. Badanie pokazuje też, że pasażerowie poszukują głównie informacji o polityce oraz lekkiej rozrywki, często o charakterze tabloidowym. Na trzecim miejscu są social media. Według ekspertów z branży, wysyłanie komunikatów w takiej formie może być strzałem w dziesiątkę. Z kolei brak szybkiego Internetu, na który narzekają podróżni, można wykorzystać, oferując sponsorowany dostęp do sieci Wi-Fi.

Duży potencjał

Z raportu opracowanego przez brytyjską firmę doradczą UCE GROUP LTD. we współpracy z agencją Mobiem Polska, specjalizującą się w marketingu mobilnym, wynika, że blisko połowa Polaków korzysta z telefonu w komunikacji miejskiej – 48%. Jak komentuje Michał Taranta z Havas Media Group, to daje marketerom wysoki potencjał do działań. Akcje skierowane na urządzenia mobilne będą skuteczne po ustaleniu, z jakich konkretnie aplikacji korzystają pasażerowie. To pozwoli dotrzeć do nich ze spersonalizowanymi komunikatami. 

Badanie wykazało, że obecnie 37% Polaków jeszcze nie używa komórek w transporcie publicznym. Z kolei 15% nie jest co do tego pewnych. Nie mam wątpliwości, że odsetek osób korzystających z telefonów w autobusach, tramwajach i metrze będzie się zwiększał. Dzięki temu marketerzy zyskają kolejnych odbiorców. Doskonałym przykładem wykorzystania danych o aktualnym miejscu przebywania są kampanie realizowane dla sieci handlowych czy salonów samochodowych. W komunikacji miejskiej też można stosować rozwiązania oparte na geofencingu – mówi Norbert Kowalski ze spółki Mobiem Polska.

Podczas przejazdu komunikacją miejską najwięcej osób korzysta z komórki średnio od 2 do 5 minut – 58%. Innym aktywnym użytkownikom telefonów zajmuje to poniżej 60 sekund – 29%, 5-10 minut – 9%, 10-15 minut – 3% i powyżej kwadransa – 1%. Najwyższy wskaźnik powinien być całkowicie zadawalający i twórczy dla branży, w ocenie Beaty Büttner-Clauss z UCE GROUP LTD. 

Czas od 2 do 5 minut jest bardzo satysfakcjonujący. W porównaniu z innymi formami reklamy to naprawdę długie skupienie uwagi na jednej treści. Dla porównania, spojrzenie klienta np. na bilbord trwa zaledwie kilka sekund. Zakładam, że chwile spędzane z telefonem w ręku stopniowo będą się wydłużały. Z czasem to urządzenie zastąpi inne narzędzia, tak jak stało się to np. z kalkulatorem, telewizorem czy komputerem stacjonarnym – zauważa Norbert Kowalski. 

Pola do popisów

Z kolei najczęstszym powodem niekorzystania z telefonu w komunikacji miejskiej jest brak szybkiego Wi-Fi – 34%. Ponadto badani obawiają się kradzieży sprzętu – 25%, a także jego uszkodzenia – 17%. Całkowity brak takiej potrzeby wykazuje 10% respondentów. 

Najwyższy wskaźnik może świadczyć o niedostatecznej adaptacji ofert z nielimitowanym Internetem w telefonie. W tym momencie branża może to wykorzystać, rozwijając sponsorowany dostęp do sieci poprzez Wi-Fi w komunikacji miejskiej. Konsumenci z pewnością odebraliby to jako ukłon w ich stronę – podpowiada Adam Wysocki z domu mediowego LVL UP MEDIA.

Tymczasem ekspert z Mobiem Polska zapowiada, że wkrótce technologia 5G spowoduje absolutny brak ograniczeń w korzystaniu z Internetu. To będzie bardzo duża zmiana, która pozwoli na zwiększenie przepustowości. Wtedy branża będzie miała jeszcze większe pole do popisu i miejsce do zagospodarowania przestrzeni reklamowej. Nie tylko telefony będą w globalnej sieci, ale również inne urządzenia. 

Badanie wykazało też, że Polacy korzystają z telefonu w komunikacji miejskiej z powodu oszczędności czasu – 36%, z potrzeby chwili – 19%, a także z nawyku – 17%. Natomiast 13% respondentów robi to dla zabicia czasu. Im trafniej dopasowane informacje będą docierały do odbiorców, tym lepsze wyniki uzyskają reklamodawcy. Takie podejście pozwoli przede wszystkim skutecznie zwrócić uwagę konsumenta na komunikat, a to już połowa sukcesu – twierdzi Michał Taranta. 

Pożądany przekaz

W komunikacji miejskiej klienci głównie przeglądają wiadomości z polityki – 21%, portale rozrywkowe lub plotkarskie – 18%, jak również serwisy społecznościowe – 17%. Część osób koncentruje się na grach online – 10%. Mniejszość sprawdza reklamy – 6%, e-maile – 6%, a także SMS-y – 4%. Dla Norberta Kowalskiego pozytywnym zaskoczeniem jest to, że kilka procent korzysta z narzędzi reklamowych. Może to oznaczać poszukiwanie inspiracji zakupowych, np. w aplikacjach z gazetkami czy kuponami. 

– Wyniki badania dają wskazówki co do formy komunikacji w środkach transportu miejskiego. Jeżeli zapewnimy treści, które w ocenie podróżujących będą wartościowe, to mogą oni nie mieć świadomości, że przeglądają reklamy, a przekazy zostaną zapamiętane. Dane wskazują też, że Polacy poszukują raczej lekkiej rozrywki lub chcą zorientować się w najnowszych informacjach, często o charakterze tabloidowym. Dostarczenie wiadomości właśnie w takiej łatwej i przyjemnej otoczce może być szansą na dobrą komunikację dla marketerów – przekonuje Adam Wysocki.

Jak podkreśla Norbert Kowalski, mobile jest najbardziej indywidualnym narzędziem komunikacji. Dane udostępniane przez użytkowników pozwalają obecnie na bardzo precyzyjne dotarcie z komunikatem do konkretnej osoby, której prezentowane produkty mogą być realnie potrzebne. Beata Büttner-Clauss dodaje, że przyszłością jest również geofencing. Przecież każdy pasażer gdzieś wsiada i wysiada, np. w pobliżu galerii handlowej. I to już jest powodem do tego, aby otrzymał spersonalizowany komunikat, np. na temat dużej promocji na konkretny asortyment.

Z taktycznego punktu widzenia komunikacja w tym medium coraz bardziej zaczyna przypominać kampanie radiowe skierowane do osób podróżujących autem. Te dwa kanały odznaczają się podobną, powtarzalną sezonowością dzienną, ale także stałością segmentów odbiorców. Między innymi dlatego też obserwujemy silne zjawisko synergii przy jednoczesnym wykorzystywaniu w kampaniach radia oraz zintegrowanej z nim kampanii na urządzeniach mobilnych – dostrzega Michał Taranta.

Z kolei ekspert z UCE GROUP LTD. podsumowuje, że tu nie powinna liczyć się ilość, sezonowość czy powtarzalność, lecz jakość działań. Istnieje szereg narzędzi blokujących reklamy. I w głównej mierze mają one rację bytu, ponieważ codziennie konsumenci dostają mnóstwo spamu. Branża marketingowa powinna szczególnie pamiętać o tym, że mniej wcale nie oznacza gorzej. Jest wręcz przeciwnie. Jeżeli to zostanie zaakceptowane, wówczas Polacy chętniej będą korzystać z tego kanału.  

Badanie przeprowadzono w 14 dużych miastach i 11 średnich oraz mniejszych miejscowościach – w okolicach lub bezpośrednio na przystankach transportu publicznego. Łącznie zrealizowano 1006 wywiadów. W ankietach wzięło udział 48% kobiet i 52% mężczyzn w wieku od 18 do 55 roku życia.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polski rynek mediów i rozrywki w ciągu kolejnych 5 lat zwiększy swoją wartość o niemal 3 mld dol.

Rynek mediów i rozrywki w Polsce będzie rozwijał się w średniorocznym tempie 3,5%, by w 2022 r. osiągnąć wartość 13,4 mld dol. wobec 10,6 mld na koniec 2018 r. Największe wzrosty w tym okresie notować będzie reklama internetowa oraz OTT, czyli wideo w serwisach streamingowych bez udziału operatorów telewizyjnych – wynika z najnowszej edycji raportu firmy doradczej PwC „Perspektywy rozwoju branży rozrywki i mediów w Polsce 2018-2022” (Global Media and Entertainment Outlook).

Polski rynek mediów i rozrywki do 2022 r. będzie rozwijał się w średniorocznym tempie 3,5% i na koniec badanego okresu jego wartość wyniesie 13,4 mld dolarów w porównaniu do 10,6 mld na koniec 2018 roku. Segmentami, które w największej mierze będą odpowiadać za tę dynamikę są OTT (ang. OTT – over the top), czyli serwisy streamingowe dostarczające treści filmowe i telewizyjne przez internet bez potrzeby opłacania abonamentu za telewizję kablową lub satelitarną (tempo wzrostu 13,3%) oraz reklama internetowa (12,5%).

Eksperci PwC zwracają uwagę, że OTT wbrew wcześniejszym przewidywaniom, jak na razie nie zastępuje tradycyjnej telewizji, jest raczej jej uzupełnieniem i rozwija się równolegle. Pomimo silnego wzrostu, do 2022 roku segment ten globalnie będzie stanowił 26% rynku subskrypcji telewizyjnej. W przypadku drugiego, najszybciej rosnącego obszaru, czyli reklamy internetowej, średnioroczne tempo jej rozwoju wyniesie 12,5%, a na koniec badanego okresu jej wartość osiągnie niemal 1,7 mld dol. wobec 1,1 mld na koniec 2018 roku. Największymi kategoriami reklamy online w Polsce pozostają display oraz paid search advertising. Do umocnienia pozycji kategorii display przyczyniło się wykorzystywanie tego formatu w mediach społecznościowych. Obecnie, najwięcej na reklamę w sieci przeznaczają spółki z sektora handlu, motoryzacji i telekomunikacji.

Według naszych prognoz za pięć lat rynek reklamy telewizyjnej będzie o 1/3 mniejszy od rynku reklamy internetowej, choć wciąż będzie jedną z istotnych składowych sektora mediów i rozrywki. W najbliższych latach nie należy spodziewać się odwrócenia trendu utraty oglądalności przez główne stacje – rynek telewizyjny będzie się dalej fragmentaryzował , zaś czas widzów  będzie w większym stopniu poświęcany kanałom tematycznym” – mówi Paweł Wesołowski, partner w PwC, lider zespołu ds. telekomunikacji, mediów i technologii w Polsce.

Tempo rozwoju rynku prasy w Polsce w kolejnych 5 latach nadal będzie ujemne i wyniesie -0,6%. To jednak dużo lepszy wynik niż wskaźnik globalny (-2,4%), a także najlepszy w całej Europie. Pomimo spowolnienia tempa kurczenia się tego segmentu, wyzwaniem dla wydawców pozostaje zwiększenie liczby czytelników płatnych serwisów internetowych i osiąganie większych przychodów z działalności w sieci.

Globalny rynek mediów i rozrywki

Światowy sektor mediów i rozrywki do 2022 r. będzie się rozwijał w średniorocznym tempie 4,4%. Dzięki temu jego wartość wyniesie pod koniec badanej perspektywy niemal 2,4 biliona dolarów. Rozwój w poszczególnych segmentach i krajach będzie jednak silnie zróżnicowany. Najdynamiczniej rozwijać się będą rynki w takich państwach jak Indie i Indonezja, najwolniej w krajach Europy Zachodniej – Austrii, Belgii czy Danii.

Największy wzrost do 2022 r. zanotuje segment wirtualnej rzeczywistości (VR, virtual reality), na drugim miejscu uplasuje się OTT, a na trzecim – reklama internetowa. Główną przyczyną tak znaczących wzrostów w przypadku pierwszej kategorii jest fakt, że jej rozwój dopiero się zaczyna.

Technologia VR znajduje się dopiero w fazie „instalacji”. Konsumenci powoli zaczynają nabywać urządzenia niezbędne do wykorzystania VR , a dostawcy treści testować formy przekazu dopasowanego do nowego medium. Wciąż wybór treści jest jednak niewielki – gry, filmy, wydarzenia na żywo. VR znajduje się w sytuacji „kury i jajka”. Bez masowego dostępu do tanich urządzeń producenci treści nie będą inwestować w nowe formaty, bez dużego wyboru ciekawych treści konsumenci nie będą tłumnie kupować urządzeń zaś dostawcy akcesoriów nie będąc w stanie zbudować masowej skali sprzedaży nie zyskają możliwości obniżenia cen sprzętu” – mówi Michał Kreczmar, dyrektor ds. transformacji cyfrowej PwC.

Wyzwania branży

W raporcie eksperci PwC zwrócili także uwagę na wyzwania, które w najbliższym czasie mogą mieć istotny wpływ na branżę mediów i rozrywki. Jednym z nich jest rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które weszło w życie w maju br. Nowa regulacja spowodowała, że użytkownicy zyskali świadomość na temat liczby podmiotów mających dostęp do ich danych oraz rozległej sieci partnerów serwisów internetowych. Dodatkowo, błędy przy wdrożeniu nowych przepisów mogą powodować szereg komplikacji w aspekcie prowadzenia działań marketingowych i wpływać na rozwój sektora reklamy internetowej.

Warto obserwować też jak branża mediów i rozrywki zmieni się w związku z przyjętą przez Parlament Europejski dyrektywą o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Dokument ma na celu rozszerzenie odpowiedzialności prawnej właścicieli serwisów umożliwiających udostępnianie treści przez użytkowników oraz wymuszenie blokowania treści w przypadku gdy łamią one prawa autorskie.  Jednym z najczęściej dyskutowanych zapisów jest artykuł 11 dyrektywy, w którym ustanawia się nową kategorię praw pokrewnych dla wydawców prasowych. Ich istotną tego ma być zapewnienie wydawcom praw do zezwalania lub zabraniania zwielokrotniania publikacji prasowych oraz prawa do zezwalania lub zabraniania na podawanie tych materiałów do publicznej wiadomości w zakresie korzystania cyfrowego. Taka sytuacja może łączyć się z koniecznością podpisywania przez wydawców prasowych licznych umów o współpracę i udzielanie licencji w zakresie powoływania się na publikacje konkurencyjnych podmiotów z rynku mediowego.

Pełna treść raportu: https://www.pwc.pl/pl/publikacje/2018/perspektywy-rozwoju-branzy-rozrywki-i-mediow-w-polsce-2018-2022.html

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF