Eksperci Cisco Talos ostrzegają: Cyberprzestępcy mogą monetyzować przepustowość sieci bez wiedzy użytkowników

haker

Cyberprzestępcy znajdują nowe sposoby, aby zarabiać na atakach. Jak podaje Cisco Talos, coraz częściej robią to w oparciu o platformy umożliwiające dzielenie się ruchem sieciowym zwane „proxyware”, takie jak Honeygain, IPRoyal Pawns, Nanowire, Peer2Profit czy PacketStream. W niepowołanych rękach umożliwiają one wykorzystanie przepustowości sieci użytkowników bez ich wiedzy, działając w tle na zainfekowanym urządzeniu. W niektórych przypadkach cyberprzestępcy wyłączają alerty bezpieczeństwa, które mogłyby ostrzec zaatakowanego użytkownika.

Platformy „proxyware” umożliwiają udostępnienie części przepustowości sieci innym użytkownikom. Oczywiście za opłatą. Z tego rozwiązania korzystają m.in. firmy marketingowe testujące kampanie online w różnych regionach geograficznych. Z kolei użytkownicy prywatni mogą w ten sposób obejść ograniczenia wynikające z braku dostępu np. do serwisów streamingowych czy platform gamingowych w określonym kraju. Wykorzystują oni sieć z miejsca, gdzie usługa działa, nie ruszając się z fotela. Wraz ze wzrostem popularności tego rozwiązania, zainteresowali się nim również cyberprzestępcy, którzy zaczęli wykorzystywać je w kampaniach malware. Najbardziej oczywistym rodzajem ataku jest przejęcie przepustowości bez wiedzy użytkownika np. na potrzeby kopania kryptowalut.

Skala zjawiska jakim jest nielegalne wykorzystanie „proxyware” staje się coraz większa. Ma to związek ze wzrostem popularności samego narzędzia. Potwierdzają to niedawno opublikowano dane dotyczące Honeygain, jednej z najpopularniejszych platform proxyware, pochodzące z „2021 User Experience and Awareness Survey”. W tegorocznej edycji badania wzięło udział, aż 250 tys. użytkowników narzędzia. To ponad 16 razy więcej niż w 2020 r.

Nowy rodzaj ataków to nowe wyzwania dla zespołów IT

Wykorzystanie „proxyware” to nowy trend, ale jak podkreślają specjaliści Cisco Talos, o ogromnym potencjale rozwoju. Uzyskany nielegalnie dostęp do sieci pozwala cyberprzestępcom zatrzeć ślady prowadzące do źródeł ataków. Wszelkie działania prowadzone z wykorzystaniem skradzionej przepustowości są ukryte pod adresem IP ofiary. Dzięki temu wydaje się, że pochodzą one z sieci godnych zaufania, co usypia czujność specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa i utrudnia dostosowanie konwencjonalnych systemów bezpieczeństwa, które analizują m.in. listę zablokowanych adresów IP.

Nowe formy ataków wiążą się z nowymi wyzwaniami dla specjalistów ds. bezpieczeństwa, w szczególności w tych organizacjach gdzie dostęp do Internetu jest ograniczony lub sieć jest oznaczona jako „domowa”. Eksperci Cisco podkreślają, że istnieją także platformy, które umożliwiają dzielenie się ruchem sieciowym wprost z centrum danych. Dlatego warto, aby organizacje rozważyły wprowadzenie zakazu korzystania z platform typu „proxyware” w pracy. Punkty końcowe nie powinny nawiązywać połączenia z sieciami za ich pośrednictwem. Specjaliści Cisco Talos rekomendują wdrożenie kompleksowych mechanizmów zapewniających bezpieczne logowanie i dystrybuujących alerty, aby zapewnić efektywne lokalizowanie i odpowiadanie na przypadki prób połączenia z „proxyware”, gdyż może to świadczyć o tym, że doszło do ataku.

Więcej informacji na blogu Cisco Talos: https://blog.talosintelligence.com/2021/08/proxyware-abuse.html


Źródło: Cisco Talos

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Za 3 lata będzie więcej urządzeń i połączeń z siecią niż ludzi. Oznacza to raj dla cyberprzestępców

Jak wynika z raportu Cisco Visual Networking Index, do 2022 roku liczba urządzeń oraz połączeń z siecią będzie ponad trzykrotnie większa niż światowa populacja. Zwiększające się z roku na rok natężenie ruchu w sieci jest naturalną konsekwencją czwartej rewolucji przemysłowej. Oznacza to konieczność zmierzenia się z wyzwaniami związanymi ze skutecznym zarządzaniem coraz bardziej rozbudowaną infrastrukturą informatyczną oraz zapewnieniem jej bezpieczeństwa.

Cyberataki z wykorzystaniem Internetu rzeczy są już faktem. W 2015 r. przeprowadzono atak na ukraińską sieć energetyczną. Hakerzy przejęli kontrolę nad przełącznikami stacji elektroenergetycznych i spowodowali przerwy w dostawie prądu w całym kraju na kilka godzin. Sytuacja powtórzyła się rok później w Kijowie, co było próbą bardziej zaawansowanego, w pełni zautomatyzowanego ataku nazwanego „Crash Override”. Również w 2016 roku doszło do ataku z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania o nazwie Mirai, które wykrywało i zarażało słabo zabezpieczone urządzenia IoT. Następnie były one przekształcane w botnety służące do przeprowadzania kolejnych cyberataków. Zainfekowano 2,5 miliona inteligentnych urządzeń takich jak: kamerki internetowe, lodówki czy routery Wi-Fi. 

IoT głównym celem cyberataków 

Cyfryzacja produkcji sprawiła, że maszyny mogą komunikować się między sobą i podejmować autonomiczne decyzje. Połączenie coraz większej liczby urządzeń firmowych z Internetem oznacza także nowe zagrożenia, gdyż każde z nich może być potencjalnie furtką dla cyberprzestępców. Jak podaje raport „2020 Global IoT/ICS Risk Report” urządzenia wchodzące w skład ekosystemu Internetu rzeczy (IoT) oraz przemysłowe systemy kontroli (ICS) stanowią obecnie główne źródło naruszeń bezpieczeństwa w biznesie. Wynika to m.in. z faktu, że 64% systemów nie jest zabezpieczonych hasłem, a 54% respondentów badania korzysta z urządzeń, do których można uzyskać dostęp za pośrednictwem standardowych protokołów zdalnego zarządzania. 

Biznes musi zapanować nad IoT 

Obecnie niezbędne jest monitorowanie nie tylko komputerów czy telefonów wykorzystywanych przez pracowników, ale również wszystkich urządzeń końcowych podłączonych do sieci. Ogromna liczba połączeń często uniemożliwia tradycyjne, ręczne zarządzanie infrastrukturą informatyczną. Biorąc pod uwagę braki specjalistów IT, biznes musi automatyzować procesy wdrażania, inwentaryzacji czy aktualizacji urządzeń IoT. 

Specjaliści podkreślają, że tylko dzięki znajomości zasobów firmy, zespoły IT będą w stanie skutecznie je chronić. Dlatego pierwszym krokiem w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa jest inwentaryzacja.

Jednym z najlepszych sposobów administracji złożonego środowiska informatycznego, a zarazem skutecznej ochrony przed atakami na infrastrukturę sieciową jest wdrożenie rozwiązania do ujednoliconego zarządzania urządzeniami końcowymi (UEM), którego przykładem jest baramundi Management Suite (bMS). Systemy tej klasy umożliwiają działom IT przejrzysty i łatwy w weryfikacji przegląd wszystkich punktów końcowych znajdujących się w sieci, a także zapewniają możliwość zarządzania wszystkimi podłączonymi urządzeniami z poziomu jednej platformy. Dobre rozwiązanie UEM odwzorowuje konfigurację i strukturę sieci, przeprowadzając pełną inwentaryzację wszystkich urządzeń sieciowych, a także ustawień i zainstalowanego oprogramowania – komentuje Sebastian Wąsik, Country Manager na Polskę w baramundi software AG. 

Podłączone do sieci urządzenia mają często wiele luk bezpieczeństwa, które są dobrze znane i do których istnieją już łatki. Proces aktualizacji oprogramowania milionów urządzeń jest jednak czasochłonny i bardzo trudny. Dodatkowo komplikuje go fakt, że często urządzenia te pochodzą od różnych producentów, którzy w różnym tempie udostępniają aktualizacje. Rozwiązanie UEM nie tylko pokazuje stan oprogramowania i licencji, ale także skanuje środowisko IT w poszukiwaniu wszelkich nieprawidłowości i podatności na zagrożenia oraz umożliwia ocenę ryzyka i instalację łatek, jeśli jest to konieczne.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Marketerzy mogą lepiej dotrzeć do Polaków w komunikacji miejskiej. Eksperci: Kluczem jest sponsorowane Wi-Fi

48% Polaków korzysta z telefonu w komunikacji miejskiej. Najwięcej osób wpatruje się w ekran w czasie od 2 do 5 min. Kilka procent sprawdza reklamy, na co z optymizmem patrzą marketerzy. Badanie pokazuje też, że pasażerowie poszukują głównie informacji o polityce oraz lekkiej rozrywki, często o charakterze tabloidowym. Na trzecim miejscu są social media. Według ekspertów z branży, wysyłanie komunikatów w takiej formie może być strzałem w dziesiątkę. Z kolei brak szybkiego Internetu, na który narzekają podróżni, można wykorzystać, oferując sponsorowany dostęp do sieci Wi-Fi.

Duży potencjał

Z raportu opracowanego przez brytyjską firmę doradczą UCE GROUP LTD. we współpracy z agencją Mobiem Polska, specjalizującą się w marketingu mobilnym, wynika, że blisko połowa Polaków korzysta z telefonu w komunikacji miejskiej – 48%. Jak komentuje Michał Taranta z Havas Media Group, to daje marketerom wysoki potencjał do działań. Akcje skierowane na urządzenia mobilne będą skuteczne po ustaleniu, z jakich konkretnie aplikacji korzystają pasażerowie. To pozwoli dotrzeć do nich ze spersonalizowanymi komunikatami. 

Badanie wykazało, że obecnie 37% Polaków jeszcze nie używa komórek w transporcie publicznym. Z kolei 15% nie jest co do tego pewnych. Nie mam wątpliwości, że odsetek osób korzystających z telefonów w autobusach, tramwajach i metrze będzie się zwiększał. Dzięki temu marketerzy zyskają kolejnych odbiorców. Doskonałym przykładem wykorzystania danych o aktualnym miejscu przebywania są kampanie realizowane dla sieci handlowych czy salonów samochodowych. W komunikacji miejskiej też można stosować rozwiązania oparte na geofencingu – mówi Norbert Kowalski ze spółki Mobiem Polska.

Podczas przejazdu komunikacją miejską najwięcej osób korzysta z komórki średnio od 2 do 5 minut – 58%. Innym aktywnym użytkownikom telefonów zajmuje to poniżej 60 sekund – 29%, 5-10 minut – 9%, 10-15 minut – 3% i powyżej kwadransa – 1%. Najwyższy wskaźnik powinien być całkowicie zadawalający i twórczy dla branży, w ocenie Beaty Büttner-Clauss z UCE GROUP LTD. 

Czas od 2 do 5 minut jest bardzo satysfakcjonujący. W porównaniu z innymi formami reklamy to naprawdę długie skupienie uwagi na jednej treści. Dla porównania, spojrzenie klienta np. na bilbord trwa zaledwie kilka sekund. Zakładam, że chwile spędzane z telefonem w ręku stopniowo będą się wydłużały. Z czasem to urządzenie zastąpi inne narzędzia, tak jak stało się to np. z kalkulatorem, telewizorem czy komputerem stacjonarnym – zauważa Norbert Kowalski. 

Pola do popisów

Z kolei najczęstszym powodem niekorzystania z telefonu w komunikacji miejskiej jest brak szybkiego Wi-Fi – 34%. Ponadto badani obawiają się kradzieży sprzętu – 25%, a także jego uszkodzenia – 17%. Całkowity brak takiej potrzeby wykazuje 10% respondentów. 

Najwyższy wskaźnik może świadczyć o niedostatecznej adaptacji ofert z nielimitowanym Internetem w telefonie. W tym momencie branża może to wykorzystać, rozwijając sponsorowany dostęp do sieci poprzez Wi-Fi w komunikacji miejskiej. Konsumenci z pewnością odebraliby to jako ukłon w ich stronę – podpowiada Adam Wysocki z domu mediowego LVL UP MEDIA.

Tymczasem ekspert z Mobiem Polska zapowiada, że wkrótce technologia 5G spowoduje absolutny brak ograniczeń w korzystaniu z Internetu. To będzie bardzo duża zmiana, która pozwoli na zwiększenie przepustowości. Wtedy branża będzie miała jeszcze większe pole do popisu i miejsce do zagospodarowania przestrzeni reklamowej. Nie tylko telefony będą w globalnej sieci, ale również inne urządzenia. 

Badanie wykazało też, że Polacy korzystają z telefonu w komunikacji miejskiej z powodu oszczędności czasu – 36%, z potrzeby chwili – 19%, a także z nawyku – 17%. Natomiast 13% respondentów robi to dla zabicia czasu. Im trafniej dopasowane informacje będą docierały do odbiorców, tym lepsze wyniki uzyskają reklamodawcy. Takie podejście pozwoli przede wszystkim skutecznie zwrócić uwagę konsumenta na komunikat, a to już połowa sukcesu – twierdzi Michał Taranta. 

Pożądany przekaz

W komunikacji miejskiej klienci głównie przeglądają wiadomości z polityki – 21%, portale rozrywkowe lub plotkarskie – 18%, jak również serwisy społecznościowe – 17%. Część osób koncentruje się na grach online – 10%. Mniejszość sprawdza reklamy – 6%, e-maile – 6%, a także SMS-y – 4%. Dla Norberta Kowalskiego pozytywnym zaskoczeniem jest to, że kilka procent korzysta z narzędzi reklamowych. Może to oznaczać poszukiwanie inspiracji zakupowych, np. w aplikacjach z gazetkami czy kuponami. 

– Wyniki badania dają wskazówki co do formy komunikacji w środkach transportu miejskiego. Jeżeli zapewnimy treści, które w ocenie podróżujących będą wartościowe, to mogą oni nie mieć świadomości, że przeglądają reklamy, a przekazy zostaną zapamiętane. Dane wskazują też, że Polacy poszukują raczej lekkiej rozrywki lub chcą zorientować się w najnowszych informacjach, często o charakterze tabloidowym. Dostarczenie wiadomości właśnie w takiej łatwej i przyjemnej otoczce może być szansą na dobrą komunikację dla marketerów – przekonuje Adam Wysocki.

Jak podkreśla Norbert Kowalski, mobile jest najbardziej indywidualnym narzędziem komunikacji. Dane udostępniane przez użytkowników pozwalają obecnie na bardzo precyzyjne dotarcie z komunikatem do konkretnej osoby, której prezentowane produkty mogą być realnie potrzebne. Beata Büttner-Clauss dodaje, że przyszłością jest również geofencing. Przecież każdy pasażer gdzieś wsiada i wysiada, np. w pobliżu galerii handlowej. I to już jest powodem do tego, aby otrzymał spersonalizowany komunikat, np. na temat dużej promocji na konkretny asortyment.

Z taktycznego punktu widzenia komunikacja w tym medium coraz bardziej zaczyna przypominać kampanie radiowe skierowane do osób podróżujących autem. Te dwa kanały odznaczają się podobną, powtarzalną sezonowością dzienną, ale także stałością segmentów odbiorców. Między innymi dlatego też obserwujemy silne zjawisko synergii przy jednoczesnym wykorzystywaniu w kampaniach radia oraz zintegrowanej z nim kampanii na urządzeniach mobilnych – dostrzega Michał Taranta.

Z kolei ekspert z UCE GROUP LTD. podsumowuje, że tu nie powinna liczyć się ilość, sezonowość czy powtarzalność, lecz jakość działań. Istnieje szereg narzędzi blokujących reklamy. I w głównej mierze mają one rację bytu, ponieważ codziennie konsumenci dostają mnóstwo spamu. Branża marketingowa powinna szczególnie pamiętać o tym, że mniej wcale nie oznacza gorzej. Jest wręcz przeciwnie. Jeżeli to zostanie zaakceptowane, wówczas Polacy chętniej będą korzystać z tego kanału.  

Badanie przeprowadzono w 14 dużych miastach i 11 średnich oraz mniejszych miejscowościach – w okolicach lub bezpośrednio na przystankach transportu publicznego. Łącznie zrealizowano 1006 wywiadów. W ankietach wzięło udział 48% kobiet i 52% mężczyzn w wieku od 18 do 55 roku życia.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Reklamę czekają zmiany. Technologia 5G oznacza rewolucję.

Popularyzacja wideo, wzrost znaczenia analityki danych oraz rozszerzona rzeczywistość – to główne oczekiwania konsumentów wobec branży reklamowej w kontekście nadchodzącej rewolucji telekomunikacyjnej związanej z wejściem na rynek sieci 5G. Reklamę mobilną czekają wielkie zmiany, a zapotrzebowanie na nowoczesne rozwiązania umożliwiające dotarcie do konsumentów może wzrosnąć nawet o połowę, wynika z prognozy firmy hybrid.ai.

Obecnie już kolejna generacja bezprzewodowych sieci mobilnych jest niemal gotowa do wdrożenia. Wkrótce superszybka sieć 5G stanie się faktem. Ma ona zapewnić bardzo niskie opóźnienia w transmisji oraz możliwość obsługi środowisk o największej, jak dotąd, liczbie użytkowników. Badania przeprowadzone przez firmę Verizon Media, w ramach których zarówno reklamodawcy, jak i konsumenci wypowiadali się na temat nadchodzącej rewolucji 5G. Aż  85% konsumentów uważa, że 5G przyniesie korzyści dla rozwoju rozszerzonej rzeczywistości. Z kolei 54% najbardziej nie może doczekać się spójnej i lepszej jakości transmisji wideo. Z perspektywy reklamodawców 47% czeka na możliwość wykorzystania nowych lub dodatkowych formatów kreatywnych. 

Choć obecnie dostępne sieci 4G/LTE umożliwiają co prawda obsługę praktycznie wszystkich programów uruchamianych na smartfonach. – mówi Jan Domański, Business Development Director w hybrid.ai. To jednak rozwój aplikacji związanych z AR czy VR wciąż jeszcze nie jest możliwy przy dostępnych prędkościach i jakości łączy. 5G będzie impulsem dalszego rozwoju branży reklamowej. Szacujemy, iż wraz z wejściem na rynek technologii popyt na rozwiązania reklamowe wykorzystujące materiały wideo, rozszerzoną rzeczywistość czy geolokalizacją wzrośnie nawet dwukrotnie. 

Godną uwagi siłą napędową rosnącego popytu będzie rosnąca z roku na roku rola materiałów wideo w kreacjach reklamowych. Potwierdzają to dane zaczerpnięte z Cisco Visual Networking Index, do 2022 to właśnie ten format ma stanowić około 82% globalnego ruchu w sieci. Dodatkowo mobilne wideo jest, według eMarketera głównym czynnikiem wzrostu przychodów z reklam marketingu cyfrowego. 

Wraz ze wzrostem prędkości internetu mobilnego, który przyniesie sieć 5G, czas buforowania i ładowania stron znacznie się zmniejszy. – podkreśla Jan Domański. Przy prędkościach 20 razy szybszych niż obecnie, 5G będzie miał ogromny wpływ na popularyzację wideo. Sieć umożliwi użytkownikom przesyłanie dużych i wysokiej jakości filmów szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a to z kolei doprowadzi do zwiększenia oglądalności wideo na urządzeniach mobilnych. Czas spędzony na oglądaniu wideo osiągnie z pewnością nowy poziom. 

Dane

Wideo to nie jedyny obszar, w którym czekają nas zmiany. Wraz z 5G może także ewolucje przejść dziedzina analizy danych. Jeśli 5G może łączyć regularnie używane urządzenia, wygeneruje to dla marketerów niespotykaną dotychczas ilość danych. A jak wiadomo lepszy dostęp do danych wysokiej jakości wspomóc może lepsze zrozumienie potrzeb klienta i to w czasie rzeczywistym. Szybsza wymiana i wyszukiwanie danych umożliwi bardziej złożone i spersonalizowane reklamy. Dogłębna, szczegółowa, hiper-ukierunkowana i zaawansowana reklama oparta na lokalizacji pomoże w tworzeniu spersonalizowanych reklam przyciągających klientów we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Na przykład, gdy inteligentna lodówka zgłasza, że ​​gotowy do spożycia posiłek klienta jest niedostępny, reklamodawcy mogą wykorzystać te informacje, aby promować (i zamawiać) posiłek, który dotrze do niego w samą porę na obiad.

Odbiorcy coraz częściej używają asystentów głosowych do wszelkiego rodzaju zapytań, do tworzenia list i planowania swoich działań. – tłumaczy Jan Domański. Sprzedaż inteligentnych głośników rosła przez cały ubiegły rok. Dzięki 5G będzie można zabrać swojego wirtualnego asystenta w dowolne miejsce. Reklama mobilna będzie więc musiała przygotować się i zorientować na rozmowy głosowe. Reklamodawcy powinni więc badać formaty i sposoby korzystania z reklamy opartej na głosie, aby nie pozostać w tyle. 

Rozszerzona rzeczywistość

Jak już zostało wspomniane jedną z głównych nadziei konsumentów związanych z pojawieniem się sieci 5G jest rozwój rozszerzonej rzeczywistości. Powoli staje się ona podstawą działań mobilnych. Jednak w pełnej adaptacji AR na marketingowym rynku, oprócz ograniczonych budżetów, przeszkadza właśnie szybkość łączy.

Aby stworzyć płynne, wciągające wrażenia, wymagana jest sieć o dużej pojemności systemu, mniejszym opóźnieniu i większej spójności. — tłumaczy Jan Domański. 5G ma rozwiązać wszystkie te problemy. Zwłaszcza, że technologie nadążają za rozwojem interaktywnych możliwości. Dziś np. urządzenia mobilne nowej generacji mogą działać także jako projektor, a tablica rozdzielcza samochodu może służyć do reklamowania pobliskiej, ulubionej kawiarni. Otworzy to mnóstwo możliwości reklamowych, gdy już szybkość sieci mobilnych będzie odpowiednia — stwierdza.

Pomyśl już teraz o 5G

5G dopiero ma nadejść, dlatego wpływ nowej sieci na reklamę w 2019 roku będzie z pewnością wciąż minimalny. Jednak marketerzy, reklamodawcy i wydawcy muszą rozpocząć przygotowania do ogromnych zmian, które nastąpią. O czym warto pamiętać, żeby być gotowym, gdy sieć 5G będzie powszechnie dostępna? 

Po pierwsze należy przygotować odpowiednie zasoby, takie jak kapitał, infrastrukturę wewnętrzną czy też pasujące do nowych możliwości technologicznych kreacje. Warto także nawiązać współpracę z dostarczycielem sieci 5G. Już teraz należy zacząć tworzyć atrakcyjne treści dla interaktywnych platform i urządzeń AR, które mogą być wyświetlane na wielu kanałach. Wszystko po to, aby być w pełni gotowym na rewolucję, która z pewnością nadejdzie szybciej niż nam się wydaje.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Europa musi wzmocnić swój potencjał w zakresie 5G

Europa stanęła dziś przed strategicznym geopolitycznym wyborem orientacji technologicznej. Pierwszym wielkim krokiem w tym zakresie będzie budowa sieci 5G – piszą ekspertki Instytutu Kościuszki w najnowszym briefie programowym, pt. „Przyszłość 5G czyli Quo Vadis, Europo?”. Kierunek, w którym podąży Unia Europejska jest tym bardziej istotny, gdyż rozwój sieci 5G ma zdefiniować jej pozycję gospodarczą w świecie na kolejne lata.

Budowa sieci 5G rozgrzewa emocje niemalże na całym świecie. Od kilku miesięcy obserwujemy konflikt na linii Chiny – USA, którego konsekwencje już dziś odczuwane są także w Europie. Celem Stanów Zjednoczonych jest zapobieżenie dalszej ekspansji technologicznej Chin oraz niedopuszczenie firmy Huawei do osiągnięcia pozycji dominującej w kwestii budowy sieci piątej generacji. USA „naciskają” więc swoich sojuszników do poparcia polityki prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa, a co za tym idzie, zamknięcia swoich rynków na produkty chińskiego producenta. Według Stanów Zjednoczonych, budowa sieci 5G przez chińskich partnerów to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i kluczowych obszarów funkcjonowania państwa, a także funkcjonowania amerykańskich sojuszy międzynarodowych. Argumentem wysuwanym przez Amerykanów ma być potencjalne szpiegostwo na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Firmy z Państwa Środka natomiast odpierają zarzuty i deklarują chęć transparentnej współpracy.

5G a strategiczna autonomia   

W kontekście 5G, ale także innych przełomowych technologii cyfrowych, celem UE powinno być rozwinięcie strategicznej autonomii, czyli możliwości realizowania swoich celów, głównie w oparciu o własne siły. Bowiem, jak argumentują ekspertki, stawką w tej w rozgrywce jest zachowanie podmiotowości w globalnej grze. Koncepcja strategicznej autonomii została zdefiniowana m.in. przez Paula Timmersa, pracownika naukowego Uniwersytetu Oksfordzkiego jako zdolność i możliwość do decydowania i działania w odniesieniu do istotnych aspektów dotyczących długoterminowej przyszłości gospodarki, społeczeństwa i instytucji. Aby zapewnić odpowiedni rozwój technologiczny, wysoką pozycję Europy w globalnym łańcuchu dostaw, a także bezpieczeństwo narodowe, państwa europejskie powinny postawić na własne zasoby technologiczne, a także nie kreować i nie pogłębiać zależności, które wystawią sieć 5G na zagrożenia bezpieczeństwa ze strony krajów trzecich. Europa musi wzmacniać swój potencjał tam, gdzie to możliwe oraz współpracę z krajami sojuszu transatlantyckiego oraz tymi zaliczanymi do grupy „podobnie myślących” w tym m.in. Japonią czy Koreą Południową. Dodatkowo, w kontekście korzystania z rozwiązań zewnętrznych dostawców, państwa powinny mieć zdolności do tego, aby weryfikować i kontrolować te rozwiązania.

5G narzędziem soft i hard power

Autorki dokumentu – Izabela Albrycht, Prezes Instytutu Kościuszki oraz dr Joanna Świątkowska, Dyrektor Programowa CYBERSEC zauważają, że zaawansowane technologie, w tym sieć 5G, zaczynają odgrywać kluczową rolę w projekcji soft i hard power. To właśnie wokół 5G jako miękkiej siły toczy się obecna medialna odsłona sporu na linii USA – Chiny. Jednakże, w rzeczywistości chodzi również o to, że sieć 5G ma potencjał stania się w przyszłości narzędziem hard power z uwagi na swoje potencjalne militarne zastosowanie. Polegać będzie na niej strategiczna łączność i komunikacja, świadomość sytuacyjna na polu bitwy, a także autonomiczny sprzęt wojskowy (np. drony), nowoczesna infrastruktura wojskowa (np. inteligentne bazy i posterunki), czy też inteligentne urządzenia, w które wyposażeni są żołnierze. W związku z tym, możliwe będzie również wykorzystanie urządzeń cywilnych podłączonych do sieci 5G do celów militarnych. Biorąc pod uwagę fakt, że wojsko jest użytkownikiem infrastruktury cywilnej, ważne jest zabezpieczenie tych aktywów przed atakami zewnętrznymi i zakłóceniami wewnętrznymi. Natomiast w przypadku potencjalnego konfliktu, istnieje prawdopodobieństwo oraz techniczna możliwość poważnego zakłócenia funkcjonowania sieci 5G.

Jaki wybór ma Europa?

Pomimo, że debata wokół budowy 5G koncertuje się na dylemacie czy podążać w tym kontekście za Waszyngtonem czy za Pekinem, to w Europie musimy przede wszystkim pamiętać o tym, że istnieją rodzimi dostawcy technologii 5G. Jest wiele przykładów globalnego zasięgu i udanych pilotażowych wdrożeń technologii 5G realizowanych przez europejskie firmy, które podobnie jak chińska, rozwinęły kompleksowe rozwiązania w ramach rozwoju sieci 5G (end-to-end solutions). Europa może zbudować markę 5G Made by EU, a dodatkową przewagą konkurencyjną europejskich firm wydają się być rezultaty oceny jakości produktów oferowanych przez wiodących dostawców ze starego kontynentu. Zatem wbrew panującemu powszechnie przekonaniu, sytuacja Europy w wyścigu o 5G nie jest zła, wymaga dalszych działań, ale nie skazuje nas od razu na pozycję „przegranego”.

Jednocześnie na świecie toczy się dyskusja na temat modelu budowy sieci piątej generacji. Jedną z koncepcji rozważanej w Polsce jest stworzenie wspólnej infrastruktury przez podmiot publiczno-prywatny w formie spółki celowej, do której zaproszeni byliby wszyscy komercyjni operatorzy mobilni w kraju. Taki model niesie za sobą wiele korzyści, takich jak większy poziom bezpieczeństwa, pokrycie białych plam telekomunikacyjnych, znaczącą redukcję kosztów budowy oraz utrzymania sieci, zmniejszenie promieniowania elektromagnetycznego czy zapewnienie państwu ogólnokrajowego Bezprzewodowego Systemu Łączności Specjalnej dla służb mundurowych, ratunkowych oraz infrastruktury krytycznej.

Alternatywą wybór „europejski”

Obecnie do Komisji Europejskiej spływają analizy państw członkowskich dotyczące bezpieczeństwa sieci telekomunikacyjnych. Następnym krokiem będzie próba wypracowania wspólnego stanowiska Europy w temacie przyszłego wdrożenia sieci 5G, co również będzie omawiane podczas V Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa CYBERSEC, które odbędzie się w dniach 29-30 października br. w Katowicach.

Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, Instytut Kościuszki w najnowszym briefie programowym zaleca państwom europejskim kierowanie się celami strategicznej autonomii przy podejmowaniu dalszych decyzji dot. sieci 5G. Niezbędne jest również stworzenie warunków do jak najszybszego nadrobienia zaległości w zakresie budowy europejskiej autonomii w ramach rozwoju sieci 5G. 

Europa powinna zawalczyć w telekomunikacyjnym wyścigu piątej generacji z wielu powodów. Przede wszystkim po to, aby samodzielnie zadecydować o budowie swojego bezpiecznego fundamentu cyfrowego, oraz po to, aby w przyszłości stać się równorzędnym partnerem dla USA i ChRL, w ramach coraz bardziej zaawansowanego rozwoju technologicznego – czytamy w dokumencie programowym Instytutu Kościuszki. W przeciwnym razie może zostać jedynie biernym odbiorcą innowacji tworzonych przez innych (syndrom spóźnionego przybysza) albo z infrastrukturą przemysłową i cyfrową podatną na ingerencję ze strony krajów, które postrzegane są jako te nieprzestrzegające zasad odpowiedzialnego zachowania w cyberprzestrzeni – konkludują autorki dokumentu.

 

Dokument “Przyszłość 5G czyli Quo Vadis, Europo?” dostępny jest pod adresem: https://ik.org.pl/publikacje/przyszlosc-5g-czyli-quo-vadis-europo/

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Cisco przewiduje, że w ciągu najbliższych 5 lat ruch IP w sieci będzie większy niż w całej dotychczasowej historii Internetu

Na Internet składają się tysiące sieci prywatnych i publicznych na całym świecie. Od 1984 roku wysłano za jego pomocą ponad 4,7 zettabajtów danych. Dla porównania, to tak jakby wszystkie wyprodukowane kiedykolwiek filmy były wysyłane w ciągu minuty.

Eksperci Cisco prognozują w najnowszym raporcie Visual Networking Index (VNI), że to dopiero początek. Już do 2022 roku, ruch IP w sieci będzie wyższy niż przez ostatnie 32 lata łącznie. Ten ogromny wzrost będzie pochodną tego, w jaki sposób korzystamy z naszych urządzeń i Internetu. Do 2022 roku, ponad 60% światowej populacji będą stanowili użytkownicy Internetu. Ponad 28 miliardów urządzeń oraz połączeń będzie online. Natomiast treści wideo będą stanowiły 82% całego ruchu IP.

„Rozmiar i złożoność Internetu postępują w taki sposób, jakiego wiele osób nie przewidywało. Od kiedy w 2005 roku opublikowaliśmy pierwszy raport z cyklu Cisco VNI, ruch sieciowy jest 56 razy większy, rosnąc przez ten czas średnio o 36% rocznie. Ma to związek z coraz większą liczbą ludzi, urządzeń i aplikacji połączonych z siecią IP” – mówi Jonathan Davidson, starszy wiceprezes oraz general manager Service Provider Business w Cisco. „Globalni dostawcy usług skupiają się na transformacji sieci, aby lepiej zarządzać kierunkami ruchu sieciowego, jednocześnie zapewniając wyjątkowe doświadczenia w korzystaniu z usług sieciowych. Prowadzone przez nas badania dają nam wyjątkowy wgląd w rynek technologii i pozwalają przewidzieć zmiany w architekturze, które nasi klienci powinni wdrożyć, aby odnieść sukces”.

Kluczowe prognozy na rok 2022

Raport Cisco VNI przedstawia jaki wpływ na globalne sieci IP będą mieli użytkownicy, urządzenia i inne trendy technologiczne kształtujące rynek w latach 2017 – 2022:

  • Globalny ruch IP będzie ponad 3 razy wyższy
  • Specjaliści Cisco przewidują, że do 2022 roku globalny ruch IP osiągnie 396 eksabajtów miesięcznie i 4,8 zettabajtów rocznie. Dla porównania w 2017 roku wynosił on 122 eksabajtów miesięcznie.
  • Do 2022 roku, w ciągu godziny największej aktywności użytkowników, ruch sieciowy będzie sześć razy większy niż przeciętnie. Wzrośnie on niemal 5-krotnie w okresie 2017 – 2022 (średnio o 37% rocznie) i osiągnie 7,2 petabajtów na sekundę do 2022 roku. Dla porównania, przeciętny ruch internetowy wzrośnie niemal 4-krotnie (średnio o 30% rocznie) w ciągu tego samego okresu i osiągnie 1 petabajt do 2022 roku.

 

  • 60% populacji będą stanowili użytkownicy Interentu
  • Do 2022 roku na świecie będzie 4,8 miliarda użytkowników Internetu. W 2017 roku było ich 3,4 miliarda, co stanowiło 45% populacji.

 

  • Globalna liczba urządzeń i połączeń siecowych osiągnie 28,5 miliarda
  • Do 2022 r. na świecie będzie 28,5 miliarda stacjonarnych i mobilnych urządzeń osobistych oraz połączeń, w porównaniu z 18 miliardami w 2017 r. Daje to 3,6 urządzeń / połączeń sieciowych na osobę. W 2017 roku było to 2,4 urządzenia na osobę.
  • Do 2022 roku ponad połowa wszystkich urządzeń i połączeń będzie związana z komunikacją M2M (machine-to-machine) w porównaniu do 34% w 2017 roku. Daje to 14,6 miliarda połączeń pochodzących od inteligentnych głośników, sparowanych urządzeń i innych połączonych sprzętów, w porównaniu do 6,1 miliarda w 2017 roku.

 

  • Globalny Internet szerokopasmowy, Wi-Fi i prędkość sieci mobilnych wzrosną co najmniej dwukrotnie
  • Średnie globalne prędkości stacjonarnego Internetu szerokopasmowego ulegną podwojeniu, z 39 Mb/s do 75,4 Mb/s.
  • Średnie globalne prędkości połączeń Wi-Fi wzrosną ponad dwukrotnie, z 24,4 Mb/s do 54 Mb/s.
  • Średnie globalne prędkości połączeń mobilnych wzrosną ponad trzykrotnie, z 8,7 Mb/s do 28,5 Mb/s.

 

  • Wideo, gry i multimedia będą stanowiły ponad 85% całkowitego ruchu w sieci
  • Do 2022 roku, ruch IP związany z wideo zwiększy się czterokrotnie. W rezultacie będzie stanowił jeszcze większy odsetek całkowitego ruchu IP niż wcześniej – wzrost z 75% do aż 82%.
  • Ruch sieciowy związany z grami wzrośnie w latach 2017-2022 dziewięciokrotnie. W 2022 roku będzie stanowił 4% całkowitego ruchu IP.
  • Ruch sieciowy wywołany przez wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość będzie gwałtownie wzrastać, ponieważ coraz więcej konsumentów i firm korzysta z tych technologii. Do 2022 r. osiągnie on poziom 4,02 eksabajtów na miesiąc, w porównaniu z 0,33 eksabajta na miesiąc w 2017 r.

 

  • Kluczowe dane dotyczące Polski:
  • Do 2022 roku 60% populacji Polski będzie korzystać z Internetu.
  • Od 2017 do 2022 roku ruch IP wzrośnie w Polsce 3-krotnie (średnio o 23% rocznie), osiągając 2,7 eksabajta danych miesięcznie (980 petabajtów w 2017 roku).
  • W roku 2022 przesył danych pochodzących z urządzeń mobilnych będzie 4-razy większy niż w 2017 r. i 2-razy większy niż stały ruch IP w tym samym okresie. Skumulowany roczny wskaźnik wzrostu wyniesie 34%.  
  • W 2017 roku przesył danych pochodzących z urządzeń mobilnych stanowił 14% całkowitego ruchu IP, w 2022 r. będzie stanowił 22%.
  • W roku 2022 ruch generowany przez treści wideo wzrośnie 4-krotnie w porównaniu z 2017 r. Skumulowany roczny wskaźnik wzrostu wyniesie 29%.
  • W 2022 roku ruch generowany przez treści wideo (publikowane przez konsumentów, przedstawicieli biznesu i połączony) będzie stanowił 73% całkowitego ruchu, co oznacza wzrost o 18% względem 2017 r. 63,5% będą stanowiły materiały wideo jakości HD, a 12,1% ultra HD.
  • W roku 2022 ruch generowany przez gry wzrośnie 5-krotnie w porównaniu z 2017 r. Skumulowany roczny wskaźnik wzrostu wyniesie 40%.
  • Eksperci Cisco przewidują, że do 2022 roku 31% ruchu IP będzie generowane przez komputery stacjonarne (w 2017 roku było to 58%), 10% przez telewizory, 36% przez smartfony (w 2017 roku było to 21%), 9% przez tablety, 14% przez modułu M2M – komunikajci na linii maszyna – maszyna (w 2017 roku było to 3%).
  • Do 2022 r. w naszym kraju będzie 5,5 urządzeń podłączonych do sieci na mieszkańca, w porównaniu z 3,1 w 2017 r., z czego 40% będą stanowiły urządzenia mobilne.
  • W Polsce moduły M2M będą stanowiły 51% (105,9 mln) wszystkich urządzeń podłączonych do sieci już do 2022 roku. Dla porównania, w 2017 stanowiły jedynie 28%.
  • Średnia prędkość stałego łącza szerokopasmowego wzrośnie 2,2-krotnie w latach 2017-2022, z 30,2 Mb/s do 65,2 Mb/s.

„Wzrost ruchu sieciowego jest pochodną 4 trendów: rosnącej liczby użytkowników Internetu, postępującej cyfryzacji wszystkich sektorów gospodarki, rozwoju Internetu rzeczy i większej popularności treści wideo, które wymagają odpowiedniej przepustowości. Jeżeli mamy sprostać rosnącym wymaganiom użytkowników musimy inaczej spojrzeć na zagadanienie sieci. Dziś nowoczesne rozwiązania sieciowe to inteligentne systemy, które ciągle się uczą, są w stanie lokalizować i zapobiegać cyberzagrożeniom” – tłumaczy Przemysław Kania, Dyrektor Generalny Cisco w Polsce.


 

Badanie Cisco Complete VNI Forecast

Raport Cisco Complete VNI™ obejmuje globalne, regionalne i krajowe prognozy oraz trendy związane z sieciami stacjonarnymi i mobilnymi. Pełen raport zawiera dodatkowe informacje i analizy dotyczące Internetu Rzeczy według branży, poziomu przyjęcia IPv6, wzrostu ruchu wygnerowanego przez określone aplikacje, schematów ruchu, implikacji związanych z wdrażaniem sieci bezprzewodowych, hotspotów Wi-Fi, wydajności sieci szerokopasmowej i kwestii dotyczących bezpieczeństwa sieci.

Metodologia badania Cisco VNI

Cisco VNI™ Complete Forecast na lata 2017-2022 opiera się na niezależnych prognozach analityków i rzeczywistych danych dotyczących wykorzystania sieci. Wyniki tych badań zostają uzupełnione o szacunki dotyczące globalnego ruchu IP i poziomu adaptacji poszczególnych usług. Szczegółowy opis metodologii znajduje się w pełnym raporcie. W swojej 13-letniej historii badania Cisco® VNI stały się wysoko cenionymi indeksem wzrostu Internetu. Rządy, regulatorzy sieci, badacze akademiccy, firmy telekomunikacyjne, eksperci ds. technologii, a także prasa branżowa / biznesowa i analitycy polegają na corocznych badaniach, które mają pomóc w planowaniu przyszłości cyfrowej.


Przeczytaj raport Cisco Complete VNI IP Traffic Forecast Update, 2017-2022

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF