...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Sektor MŚP zyskuje głos: Envirly rusza z raportem Green Review

W ostatnich latach kryteria ESG zyskują coraz większe znaczenie w oczach partnerów biznesowych, klientów, a nawet inwestorów. Ten trend nie dotyczy to jedynie dużych biznesów, ale i małych oraz średnich przedsiębiorstw. Monitorowanie śladu węglowego firm staje się nie tylko obowiązkiem prawnym, ale również warunkiem zachowania przewagi konkurencyjnej – duże firmy obarczone nowymi regulacjami będą wybierały kontrahentów podejmujących działania prośrodowiskowe. Start-up Envirly rusza z raportem Green Review, który ma podsumować proekologiczne inicjatywy małych i średnich przedsiębiorstw.

O raporcie Green Review

Raport to przegląd praktyk związanych z wdrażaniem i transformacją procesów biznesowych w kontekście strategii prośrodowiskowej. Jego celem jest pokazanie, że nie tylko największe firmy, ale i MŚP (sektor małych i średnich przedsiębiorstw) mogą być liderami zielonej transformacji. Pomimo tego, że sektor ten odpowiada za niemal 75% PKB, często bywa pomijany w dyskusjach na temat zrównoważonego rozwoju.

Do udziału zaproszone są małe i średnie przedsiębiorstwa, które chcą pokazać swoje proekologiczne działania. Dzięki rygorystycznej weryfikacji oraz analizie śladu węglowego, w raporcie pozycjonowane będą jedynie firmy wdrażające realną zmianę w swoje lokalne środowisko. Firmy biorące udział w Green Review zyskają dostęp do platformy Envirly służącej do monitorowania śladu węglowego produktu, usługi a nawet całej organizacji.

Greenwashing

Wiele współcześnie działających firm mierzy się z oskarżeniami o tzw. “greenwashing”, czyli prowadzenie prośrodowiskowej komunikacji marki bez podejmowania rzeczywistych działań w kierunku zrównoważonego rozwoju. Monitorowanie emisji CO2 pozwoli na weryfikację skutków podejmowanych inicjatyw. 

Nowe możliwość dla sektora MŚP

Celem raportu jest jednak nie tylko walka z greenwashingiem, ale przede wszystkim stworzenie możliwości małym i średnim przedsiębiorcom na pozyskanie nowych klientów, sponsorów i partnerów oraz inspirowanie innych firm do odpowiedzialnego wprowadzania proekologicznych rozwiązań. Przedsiębiorstwa z sektoru MŚP, które wezmą udział w raporcie, nie tylko wypromują się jako odpowiedzialne i prośrodowiskowe marki, ale również zabezpieczą się przed wypadnięciem z łańcucha dostaw, jako że analizie poddawany jest również ślad węglowy generowany przez kontrahentów.

O wydawcy i partnerze

Polski start-up Envirly dostarcza firmom innowacyjną platformę do zautomatyzowanego monitoringu i analityki emisji śladu węglowego zgodnej z międzynarodowymi standardami (Protokół Gazów Cieplarnianych – Greenhouse Gas Protocol, GHG Protocol). Platforma skutecznie pomaga polskim firmom mierzyć ślad węglowy i obniżać go zgodnie z międzynarodowymi standardami. Dzięki niej przedsiębiorcy mogą spełnić wymagania regulacyjne, zabezpieczyć się przed wypadnięciem z łańcucha dostaw oraz postawić pierwszy krok w kierunku ekorozwoju, który na Zachodzie staje się już normą – bez potrzeby zatrudniania konsultantów. 

Więcej informacji o raporcie można znaleźć na stronie greenreview.pl.

Sebastian Nowak

Centaury czy jednorożce – strategia dla start-upów na trudne czasy

Jaka jest obecna kondycja rynków inwestycyjnych. Na ile pandemia COVID-19 i trwająca wojna na Ukrainie wpłynęły na start-upy. Co zmieniło w podejściu inwestorów do globalizacji? Jak uzyskać przewagę rozwojową w polskich realiach. Specjalnie dla Was, podsumowuje Max Volokhov - Chief Entrepreneur, Admitad Startups.

 

Pomimo szalejącego kryzysu, rynki inwestycyjne mają się całkiem dobrze. Dotyczy to również venture capital, które nie wstrzymały  swoich inwestycji. Mająca obecnie miejsce sytuacja, a więc reakcja na załamanie globalnej gospodarki, nie jest jednak niczym nowym na rynku. Dlatego pewne schematy działania wobec kryzysu są już wypracowane i sprawdzone, a reakcja inwestorów z góry zaplanowana i taka sama jak w innych tego typu warunkach.

Jednym z kluczowych schematów jest więc szybkie reagowanie już na pierwsze symptomy recesji. Dlatego największe przedsiębiorstwa redukują zatrudnienie i amortyzują koszty. Prognozy rynkowe nie są obecnie optymistyczne, a zatem w nadchodzących miesiącach konieczne będzie bezkompromisowe wprowadzenie oszczędności. Nie znaczy to jednak, że inwestorom brakuje pieniędzy. Na rynku jest ich nadal wystarczająco dużo – m.in.  za sprawą rządowych działań zorientowanych na dodruk pieniędzy przed i w trakcie pandemii. Pojawiło się wiele nowych funduszy, z których część ma średni tzw. czas zasiewu (seeding time), wynoszący od 3 do 5 lat. Finansowanie fazy zasiewu (seed capital) to dofinansowanie produktu na bardzo wczesnym etapie. Z uwagi na duże ryzyko inwestycyjne, w Polsce funkcjonuje niewiele tego typu projektów. Jednak w perspektywie światowej, w ciągu najbliższych 5 lat możliwe będzie „wysianie” miliardów dolarów, które zaowocuje możliwością rozwinięcia licznych firm.

Start-upy vs COVID-19

Wpływ pandemii COVID-19 na start-upy w rzeczywistości nie był aż tak zły jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Projekty, które uzyskały finansowanie przed 2020 rokiem miały możliwość intensywnego rozwoju, biorąc pod uwagę, że ich autorzy nie byli nastawieni na krótkoterminowe zyski, ale na wycenę, badanie rynku i szybki rozwój start-upów. Ze skutkami pandemii wzorowo więc mogli poradzić sobie ci inwestorzy, którzy świadomi są faktu, że środki finansowe muszą być stale w obrocie. Tylko taka postawa pozwala spoglądać w przyszłość, zamiast skupiać się wyłącznie na teraźniejszości, bez perspektyw dalszego rozwoju.

Co ważne, trwający właśnie kryzys gospodarczy jest znacznie gorszy niż to, z czym rynek mierzył się podczas pandemii. W trakcie samej epidemii inwestycje nie zostały w żaden sposób zamrożone – co najwyżej zmniejszyła się ich skala, było ich po prostu mniej. Również próg oczekiwania na przychody ze start-upów drastycznie się obniżył. O ile przed pandemią większość inwestorów byłaby gotowa na działanie bez przychodów nawet przez 5 lat, w trakcie pandemii okres ten skrócił się do ok. 2-2,5 roku. Ciekawe jest, że obecnie większość przedsiębiorców oczekuje zarobków już po mniej więcej 6 miesiącach.

Inną ważną zmianą, do której doszło w wyniku pandemii było zwiększenie znaczenia współpracy zdalnej. Ta z pozoru błaha różnica w niezwykle znaczący sposób rzutuje obecnie na wszystkie rynki światowe. Dzieje się tak, ponieważ w wyniku zwiększenia możliwości współdziałania na odległość, znacząco zmniejszyła się gospodarcza rola Doliny Krzemowej, czy raczej zrównała się ona innymi regionami pod względem potencjału gospodarczego. Oczywiście Stany Zjednoczone niezmiennie mają dominujące znaczenie, jeśli chodzi o kapitał inwestycyjny, jednak jego lokowanie nie wymaga już fizycznej obecności danego start-upu w Dolinie Krzemowej. Wcześniej jego założyciele musieli się tam wybrać, jednak po doświadczeniu izolacji podczas pandemii i idącej za tym normalizacji współpracy bezkontaktowej, coraz większa liczba ludzi interesu gotowa jest przeznaczyć swoje środki start-upom z innych części kraju, a nawet świata. Ta tendencja została obecnie rozpowszechniona na taką skalę, że, choć Ameryka nadal pozostaje najbardziej liczącym się graczem na rynku inwestycyjnym, przewaga ta nie jest tak wyrazista. Dzieje się tak dlatego, że kapitał ten może już obecnie wykraczać poza granice USA. Ta sama trend widoczny jest w Europie i Azji.

Można również zaobserwować stopniowe odchodzenie od globalizacji na rzecz znacznie bezpieczniejszych, lokalnych inwestycji. W obrębie wielu dziedzin naszego życia pandemia ustanowiła pewien precedens. Nie inaczej jest w przypadku venture capital. Inwestorzy zaczęli dostrzegać niebezpieczeństwo związane z zahamowaniem dotąd intensywnie rozwijającej się globalizacji, choć wcześniej wydawało się, że tego procesu nie da się zatrzymać. Jednak w sytuacji, gdy konieczne było odizolowanie poszczególnych regionów (Europa, Azja, USA), duże znaczenie zyskał ich realny rozwój, a zatem konieczność inwestowania na własnym podwórku. Ponowne odseparowanie lokalnych społeczności z nisko rozwiniętą technologią lub zapaścią gospodarczą, w sytuacji gdy inne rejony były znacznie bardziej zapobiegliwe, nie jest komfortową sytuacją. Te istotne przemiany są już obecnie wyraźnie zauważalne i pogłębiają różnicę między pandemią, a trwającym obecnie kryzysem.

Trwające od 24 lutego 2022 roku ryzyko polityczne spowodowało dodatkowe pogłębienie tendencji do odejścia od globalizacji rynków i ich lokalizacji. W przeciągu kilkunastu ostatnich miesięcy znaczenia  nabrała również oryginalność na poziomie terenowym. W przeciwieństwie do wcześniejszych założeń o globalnym zasięgu danego przedsięwzięcia jako wyznaczniku sukcesu, obecnie umiędzynarodowienie zaczyna być postrzegane jako swego rodzaju czynnik ryzyka. Z tego względu wiele firm z ostrożnością podchodzi do wejścia na rynek globalny.

Jak redukować ryzyko

O ile ryzyka nigdy nie można wyeliminować, o tyle można je redukować. Aby to zrobić, trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę popyt. Branża start-upów IT została w ostatnich latach mocno wyeksploatowana. Wydawać by się mogło, że w tym zakresie wykorzystane zostały już wszystkie możliwości i modele, co nie pozostawia miejsca na rewolucyjne pomysły. Z tego powodu dochodzi do pewnego przesunięcia w stronę inżynierii, budownictwa oraz branż, które nadal czekają na digitalizację. Do tej pory projekty, implementujące technologię w tradycyjnych obszarach, były jedynie incydentami. Teraz niosą olbrzymi potencjał i wydają się być tym kierunkiem, w którym najbardziej intensywnie będzie rozwijać się venture capital.

Coraz popularniejsze w świecie venture capital stają się centaury. To start-upy, które rocznie wykazują przychód powtarzalny (ARR) przekraczający 100 milionów dolarów. Szacuje się, że obecnie na świecie istnieje 150 centaurów, z których zaledwie 60 należało do tej kategorii rok temu. Z kolei jednorożców, a więc firm zarabiających powyżej miliarda dolarów rocznie, było 1058 w 2021 roku. To niemal dwukrotnie więcej niż w 2020. Sprawia to, że miniony rok był najbardziej udany pod względem liczby jednorożców.

Trwający kryzys wymusza jednak na inwestorach zmodyfikowanie tej tendencji. Wobec powszechnego cięcia kosztów i poszukiwania firm, które mogą generować realne dochody już teraz, zamiast dawać tylko obietnice w perspektywie niepewnej przyszłości, jednorożce muszą zamienić się w centaury. Również nowe projekty muszą dostosować się do tego trendu i skupiać się na maksymalizowaniu zysków w jak najkrótszej perspektywie. To właśnie takie start-upy mają największą szansę na sukces, ponieważ każdy gracz venture capital będzie chciał pewnych i jak najszybszych zysków, w obliczu tak niepewnej sytuacji geopolitycznej i po zmianie podejścia wywołanej pandemią.

Finansowanie w polskich realiach

Trzeba w tym miejscu podkreślić, że branża venture capital nadal dysponuje sporym zapleczem finansowym. Jeśli więc pomysłodawcy dostosują się do istniejących trendów, nadal mogą uzyskać istotną przewagę rozwojową. Wprawdzie trzeci kwartał 2022 roku wskazał na znaczący spadek (12% r/r) finansowania polskich młodych spółek technologicznych, do których popłynęło „zaledwie” 513 mln zł, jest to jednak nadal wynik lepszy niż w USA, gdzie spadek w tym samym okresie był zdecydowanie wyższy. Pewnym optymizmem może napawać też myśl o ewentualnych megarundach (inwestycjach, które przekraczają 10% wartości wszystkich inwestycji w roku), które mogą sprawić, że rok 2022 będzie mimo wszystko rekordowy pod względem finansowania. Jednak to nadchodzące dwa kwartały pokażą czy w ogóle do nich dojdzie.

Z drugiej strony, specyfiką polskiego sektora venture capital jest duży udział środków publicznych, które w ubiegłym kwartale odpowiadały za 2/3 wartości transakcji (warto dodać, że za prawie połowę wartości transakcji odpowiadały umowy finansowane przez PFR Ventures. Kolejne 15% dołożyło Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.  Pieniądze z tych źródeł pochodzą głównie z programów Unii Europejskiej i Funduszu Szwajcarskiego, a także ze środków państwowych). Jest to po części pozytywne zjawisko, ponieważ instytucje publiczne mają mniejszy problem z dostępem do kapitału. Jednak środki unijne właśnie się kończą, a na następne będzie trzeba trochę poczekać (Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027 startują za rok), co spowoduje lukę w finansowaniu.

Podsumowując, świadomość na temat zmian na rynkach światowych może zaowocować wysoką skutecznością w procesie budowania kampanii marketingowej. Warto więc śledzić dynamicznie zmieniającą się koniunkturę. Najważniejsze jest dobre wykorzystanie funkcjonujących trendów, gdyż spore zasoby finansowe są nadal dostępne, nawet pomimo kryzysu. Całą sztuką jest, jak zawsze, umiejętne ich wykorzystanie i dostosowanie do aktualnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej.

 

Autor: Max Volokhov – Chief Entrepreneur, Admitad Startups –  jest przedsiębiorcą z ponad 15-letnim doświadczeniem w rozwoju produktów oraz pasją do nowych mediów i technologii internetowych. Od 8 lat, w ramach grupy Admitad, kieruje działem Admitad Startups. W jego skład wchodzi fundusz inwestycyjny Admitad Invest oraz studio startupowe Admitad Projects, uruchamiające i skalujące projekty „od zera”.  Jego osobista strona internetowa z artykułami i poradami eksperckimi: https://maxv.tech/.

Admitad Startups, dział innowacji Admitad powstał w 2010 r. Specjalizuje się w rozwoju startupów z sektora e-commerce w segmentach B2B i B2C. W ciągu ostatnich 2 lat sprawdziliśmy ok. 1000 propozycji projektów, a od początku 2022 r. zainwestowaliśmy ok. 1 milion dolarów w projekty na różnych etapach rozwoju. Planujemy w najbliższym czasie zwiększyć inwestycje na obiecujące inicjatywy w Europie Środkowo-Wschodniej do poziomu 10 milionów dolarów.

Admitad to wiodący globalny dostawca innowacyjnych rozwiązań z zakresu performance marketingu, z siedzibą w Heilbronn w Niemczech. Firma oferuje szeroki zakres usług monetyzacyjnych, partnerskich, z dziedziny fintechu i media buyingu. W portfolio firmy znajdują się takie rozwiązania jak: Partner Marketing Network, Tapfiliate, GetUniq, TakeAds, Univibes czy ConvertSocial. Firma pracuje na ponad 20 rynkach z ponad 30 tysiącami reklamodawców i ponad 100 tysiącami aktywnych wydawców. Wśród klientów Admitad są m.in. Focus, Burda Media, Lenovo, Adobe, Booking.com, Radisson, Nike, Adidas i wiele innych światowych marek.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pierwsza książka o polskim venture capital napisana przez założyciela funduszu

23 czerwca ukazała się książka Szymona Janiaka, zatytułowana „Start-up i venture capital. Co należy zrobić, by skutecznie pozyskać finansowanie dla swojej spółki”, która w pragmatyczny, a momentami nawet brutalny sposób pokazuje, jak wygląda polski świat VC od wewnątrz. To pozycja dla każdego, kto prowadzi lub planuje założyć własny start-up.

Autor krok po kroku wtajemnicza i przeprowadza czytelnika kompleksowo przez świat venture capital (VC). Punktem wyjścia jest przedstawienie obecnej sytuacji na polskim rynku VC. Janiak edukuje „od A do Z” na temat tego, czym są fundusze – kto je tworzy, w jaki sposób zarabiają, skąd biorą projekty czy też, czym się różnią.

Autor w swojej książce porusza m.in. następujące kwestie:

  • w jaki sposób przygotować spółkę do pozyskania inwestora oraz jakie elementy powinny być przy tym uwzględnione;
  • jaką strukturę powinien mieć pitch deck oraz co się z tym wiąże, a także jak ważny jest feedback, o czym zarówno zapominają przedstawiciele VC, ale również founderzy;
  • jak przebiegają kolejne rundy inwestycyjne, a także potencjalny i realny exit.

Dlaczego autor napisał książkę i do kogo jest skierowana?

Kiedy lata temu jeszcze jako start-upowiec sięgałem po raz pierwszy po finansowanie od VC, nie było rzetelnych źródeł wiedzy, które pokazywałyby, co należy zrobić. Na rynku dostępne były głównie informacje ze Stanów Zjednoczonych, które kompletnie nie sprawdzały się w polskich realiach. Trzeba było uczyć się na własnych błędach. Dziś wiele lat później, gdy zarządzam własnym funduszem, widzę wśród founderów te same problemy. Wciąż nie doszukałem się pozycji, która w prosty i kompleksowy sposób pokazałaby, co trzeba wiedzieć, by skutecznie pozyskać finansowanie od VC. Tak zrodził się pomysł na książkę.

Szymon Janiak, autor książki „Start-up i Venture Capital”

Jest to szczególnie ważne teraz, gdy polski rynek venture capital osiągnął historyczny szczyt. Rekordowe wyniki dotyczą każdej z kluczowych metryk: liczby inwestycji, ich wartości, odsetka rund kontynuacyjnych. Jeszcze nigdy kapitał nie był dla start-upów tak dostępny, co znacząco przyczynia się do rozwoju innowacyjności w Polsce, zaznaczając tym samym jej pozycję na tle innych krajów Europy. I choć kapitału jest wiele, rynek ten niezmiennie pozostaje bardzo konkurencyjny, więc trzeba dołożyć wszelkich starań, by móc liczyć na tego typu środki.

W polskich realiach najlepsze VC inwestują̨ w ok. 1-3% start-upów, które do nich trafiają̨, a są ich tysiące. Sami, w obrębie funduszu, którym zarządzam, przyglądamy się rocznie ponad 1300 młodym spółkom. Nie ma czasu na pomyłki i kilkukrotną weryfikację tych samych pomysłów, dlatego tak ważne jest, by founder przygotował się tak dobrze, jak tylko jest to możliwe. Drugiej szansy na rozmowę może po prostu nie być.

Szymon Janiak, autor książki 

Pierwsze pozytywne recenzje

Książka Janiaka została dobrze przyjęta przez środowisko, zyskując pierwsze pozytywne recenzje. Wśród osób, które zdecydowały się ją zarekomendować, wymienić należy m.in. Pawła Sikorskiego, partnera funduszu ProtosNext, Jarosława Kuźniara, założyciela agencji Kuźniar Media, Michała Olszewskiego, partnera funduszu Movens VC, Mateusza Łagowskiego, Chief Executive Officera w INKsearch, Mariana Nogę, Profesora doktora habilitowanego i ekonomistę, Kacpra Winiarczyka, Chief Commercial Officera w Dott, Mateusza Bodio, managing directora funduszu RKKVC, Kazimierza Krupę, byłego redaktora naczelnego „Forbes Polska”, publicystę ekonomicznego, reprezentującego spółkę Drawbridge, Marka Kapturkiewicza, co-foundera i partnera funduszu Innovation Nest czy Karola Sadaja, Country Head Poland w Aion Banku.

W świecie, w którym każdy chce być start-upowcem, Szymon Janiak sprowadza ludzi na ziemię i studzi. Emocje, plany i marzenia. Słusznie! Stojąc zwykle po drugiej stronie (poszukującego inwestorów), uważam, że im więcej wiedzy, a mniej złudzeń, tym lepiej dla rynku, biznesu, marzycieli. Zazwyczaj słyszy się: „Zrób MVP pomysłu i wróć”. Książka Janiaka sugeruje zrobienie pre-MVP, by móc szybciej skorygować plany. Co ważne – nie zwalnia z popełniania błędów.

Jarosław Kuźniar, założyciel agencji Kuźniar Media

Edukująca, merytoryczna, szczera, bezkompromisowa, a nawet… brutalna. Taka jest książka Szymona Janiaka. Autor jako pierwszy w Polsce w kompleksowy sposób przedstawia świat start-upów – opisuje, wyjaśnia, zadaje proste pytania, a nawet punktuje. Jest to pozycja przede wszystkim dla osób, które myślą o założeniu start-upu. Ale nie tylko! Styl, język i bezpośredniość autora sprawiają, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Takiej książki bardzo brakowało w branży. Cieszę się, że Szymon wypełnił tę lukę. 

Karol Sadaj, Country Head Poland w Aion Banku

Książka „Start-up i Venture Capital. Co należy zrobić, by skutecznie pozyskać finansowanie dla swojej spółki” dostępna jest do kupienia w formie fizycznej oraz jako e-book na stronie http://www.szymonjaniak.pl/.

 

A jeżeli interesują Cię książki biznesowe, to wejdź na Expertia.com.pl i wybierz jeden z bestsellerów!

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polski Związek Koszykówki wchodzi w świat tokenów NFT

Zetly PZKosz

Zetly, czyli polsko-estońska spółka, która wykorzystuje technologię blockchain do stworzenia wielopoziomowej platformy sportowej. Ich pierwsza współpraca została zawarta z Polskim Związkiem Koszykówki.

W planach Zetly jest emisja tokena związanego z Polskim Związkiem Koszykówki, oraz utworzenie cyfrowego ekosystemu zrzeszającego polskich kibiców. Ponadto współpraca umożliwia wyprodukowanie własnych kart kolekcjonerskich federacji. Również młodzi zawodnicy otrzymają możliwość skorzystania z rozwiązań crowdfundingowych platformy pod patronatem PZKosz.

Cyfrowe rozwiązania oparte o nowe technologie, w tym te oparte o sieć blockchain, to przyszłość sportu na świecie. Jesteśmy zaszczyceni, że PZKosz wybrał platformę Zetly All in One Sport do cyfrowego rozwoju federacji

Michał Glijer, CEO Zetly 

Mimo tego, że dopiero niedawno ogłoszono współpracę z Polskim Związkiem Koszykówki, Zetly zapowiada już kolejne działania. W przyszłych tygodniach spółka ogłosi kolejne współprace.

Adam Daniluk

Ukraińscy startupowcy – ich droga do rozwoju

ukraińskie startup

Warszawa, 21 stycznia 2022 r. – Polish-Ukrainian Startup Bridge opublikował raport dot. ukraińskiej branży startupowej, którego partnerami strategicznymi są Giełda Papierów Wartościowych (GPW) oraz Ukraiński Fundusz Startupów (USF). Jest to pierwsze tego typu opracowanie poddające szczegółowej analizie m.in. problemy i wyzwania, z którymi się mierzą założyciele zza wschodniej granicy. Zgodnie z raportem najczęstsze bariery stojące na drodze do sukcesu startupów to trudny dostęp do finansowania zewnętrznego oraz brak środków na rozbudowę zespołu. Wskazało tak odpowiednio 39,2 proc. oraz 48,1 proc. badanych.

Ukraiński ekosystem startupowy

Wśród badanych startupów trzy czwarte funkcjonuje na rynku nie dłużej niż 3 lata, zaś ponad 87 proc. – krócej niż 5 lat. Najwięcej, bo aż 53,2 proc. młodych biznesów mieści się w Kijowie. To czyni stolicę państwa nie tylko największym ośrodkiem przemysłowym i kulturalno-naukowym, ale też miejscem centralnym ukraińskiego ekosystemu startupowego. 19,6 proc. projektów powstało z inicjatywy jednego założyciela. 24,7 proc. to owoc współpracy trojga osób, jednak największa część – 37,3 proc. została zainicjowana przez dwoje founderów. Wśród badanych podmiotów ten o najliczniejszym gronie założycieli, miał ich aż ośmioro. 60 proc. startupów działa w modelu B2B (business-to-business), tworząc swoje produkty i usługi z myślą o innych firmach. Natomiast wyłącznie w B2C (business-to-customer) sprzedaje 29 proc. badanych firm.

Ukraińska scena startupowa jest stosunkowo młoda i wciąż bardzo dynamicznie się rozwija. Potwierdzeniem tego jest między innymi uruchomienie w 2019 roku Ukraińskiego Funduszu Startupów, rozwój inkubatorów biznesu w ramach dużych firm IT, jak na przykład Sigma Software Labs czy też rosnąca z roku na rok liczba startupów

Łukasz Wawak, menadżer projektu Polish-Ukrainian Startup Bridge

Sposoby finansowania

Dla 84,2 proc. badanych przedsiębiorstw środki własne są jednym ze źródeł finansowania, a dla 39,2 proc. – źródłem jedynym. Jedna na trzy jednostki (31 proc.) korzystała w momencie badania również ze wsparcia Ukraińskiego Funduszu Startupów. Kolejne 18,4 proc. z innych grantów publicznych.

Warto także zaznaczyć, że ponad połowa startupów nie generuje jeszcze żadnego dochodu. To sprawia, że są one dość mocno zależne od finansowania zewnętrznego i wyjątkowo podatne na bariery rozwojowe. Może to skutkować pozostaniem w tyle za konkurencją oraz koniecznością odejścia od spełniania celów strategicznych na rzecz pobocznych, ale przynoszących doraźny zysk 

Witold Wiliński, CEO GPW Tech S.A.

Wyzwania i oczekiwane formy wsparcia

Trudny dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania (39,2 proc.), problem ze znalezieniem klientów (18,4 proc) i partnerów biznesowych (15,8 proc.) oraz nadmiar biurokracji i formalności (19 proc.) – oto główne problemy o charakterze zewnętrznym ukraińskich startupów, które postrzegane są przez nich jako bardzo istotne. Z kolei nieco ponad 48 proc. badanych jako swoją najczęstszą wewnętrzną barierę rozwoju wskazało brak środków na rozbudowę zespołu. Na drugim miejscu są z kolei trudności ze sfinansowaniem rozwoju już zatrudnionych pracowników (25, 9 proc.).
Jako najbardziej przydatne oceniane są te praktyczne formy rozwoju: studia przypadków (39,9 proc.), coaching (33,5 proc.) i symulacje biznesowe (30,4 proc.). Formy o bardziej akademickim charakterze – wykłady, studia, konferencje – oceniane są przez założycieli jako najmniej przydatne. Oczekiwaną formą wsparcia są również wszelkie działania ułatwiające przedsiębiorstwom realizację ich planów związanych z ekspansją na rynki zagraniczne.

Raport pt. “UKRAINIAN STARTUP ECOSYSTEM: Facing the challenges, seizing the opportunities” przedstawia kondycję ekosystemu startupowego na Ukrainie. Jego autorzy skoncentrowali się przede wszystkim na analizie tego, kim są ukraińscy startupowcy, w jakich branżach działają, z jakimi problemami się borykają i jakiego wsparcia oczekują. Badanie zostało przeprowadzone w okresie listopada i grudnia 2021 roku metodą ankiety CAWI. W trakcie realizacji pozyskano opinie 158 przedstawicieli ukraińskich startupów.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Infermedica z dofinansowaniem na 120 mln zł

Piotr Orzechowski

Polski startup Infermedica pozyskał 120 mln złotych dofinansowania. Środki zostaną przeznaczone na rozwój narzędzi wspierających opiekę medyczną. Rozwiązania technologiczne firmy dostępne są w 30 krajach.

Infermedica to polski startup wykorzystujący narzędzia sztucznej inteligencji w medycynie. Wspiera lekarzy i pracowników medycznych w diagnozowaniu i opiece zdrowotnej. Technologia firmy pozwala sztucznej inteligencji analizować symptomy pacjenta, sugerując możliwe przyczyny i rekomendację dalszych działań.  Startup założony w 2012 roku przez Piotra Orzechowskiego funkcjonuje dziś w 30 krajach i obsługuje 19 języków. Współpracę z firmą podjęły między innymi Allianz, Microsoft czy też PZU Zdrowie. W przyszłości planują wchodzić na kolejne rynki międzynarodowe.

Infermedica otrzymała dofinansowanie wynoszące 120 mln zł. Kwota została pozyskana w Serii B, przewodził temu fundusz One Peak przy udziale dotychczasowych inwestorów. Środki mają pomóc w dalszym rozwijaniu technologii i rozwiązań wspierających pracę służby zdrowia.

W planach startupu znajduje się platforma, która usprawni wizyty lekarskie na wszystkich jej etapach. Ma to za zadanie ułatwić komunikację lekarzy z pacjentami. W ostatnich tygodniach firma weszła we współpracę z Talkie.ai, która umożliwia przeprowadzenie wstępnego wywiadu z botem. Sztuczna inteligencja rozpoznaje i interpretuje wypowiedzi pacjenta, następnie na podstawie technologii Infermedica formułuje kolejne pytania, by móc skierować pacjenta do właściwego specjalisty lub zaproponować inne działania.

Adam Daniluk

Europejskie start-upy z rekordami w 2021 roku

Biuro

Europejskie start-upy uzyskały prawie 121 miliardów finansowania. To prawie 3 razy więcej niż w 2020, kiedy otrzymały 40 miliardów.

Europa jest teraz domem ponad 321 start-upów, które wyceniono na ponad miliard dolarów. Ponadto 98 z nich zostało utworzonych w tym roku, a 26 przekroczyło wartość 10 miliardów.

2021 był także rekordowym rokiem pod względem przychodów z przejęć, fuzji i ofert z rynku międzynarodowego. Przyniosły one łącznie 275 miliardów dolarów zysku. Do najdroższych transakcji należy sprzedaż fińskiej firmy Wolt za 8,1 miliarda. Według raportu Atomico, całkowita wartość kapitału własnego start-upów technologicznych po raz pierwszy przekroczyła 3 biliony dolarów.

Przeprowadzony przez Startup Blink ranking pokazuje, w których krajach start-upy są najbardziej wartościowe pod względem użyteczności i jakości. Polega to na zbieraniu punktów za wpływ na rynek w różnych aspektach. Na pierwszym miejscu jako kraj uplasowała się Wielka Brytania, za nią pojawiły się Niemcy, Szwecja i Szwajcaria.

Europejskie start-upy stanowią ok. 20% rynku globalnego. Jeszcze w 2019 zajmowały jedynie 13-14%.


źródło: 150sec.com 

Adam Daniluk

Polski start-up Zowie otrzymał pieniądze na rozwój od funduszu Google

Chatbot

Polski start-up Zowie, działający od 2019 roku pozyskał pięć milionów na rozwój. Firma zajmuje się automatyzacją obsługi klienta w branży e-commerce.

Start-up otrzymał ok. 5 mln euro. Pieniądze pochodzą m.in. z funduszu Google. Środki pozwolą firmie rozwijać autorską technologię i wejść na rynek amerykański. Założony przez Maję Schaefer i Macieja Ciołka start-up tworzył rozwiązania między innymi dla Avon, Empik, inPost i L’Oreal. Pracuje w niej ok. 40 pracowników.

Zowie realizuje projekty, które zapewniają automatyzację integracji z klientem. Stworzyli autorski system AI, który ma pomóc pracownikom obsługi klienta. Technologia analizuje konwersację  i wysyła częściowe rozwiązania problemów konsumentów. Według spółki narzędzie automatyzuje ok. 60-95 procent zapytań użytkowników i łatwo integruje się z zewnętrznymi platformami służącymi do obsługi klienta.

Adam Daniluk

Atrakcyjne ceny używanych ubrań w sklepach 4F

4F Change

Polska firma OTCF S.A., będąca właścicielem marki 4F, we współpracy ze startup-em Ubrania do Oddania promuje zrównoważony rozwój. Ubrania z drugiej ręki trafią do specjalnego działu w sklepach stacjonarnych.

W strefach Wear Fair znajdujących się w sklepach stacjonarnych oddać będzie można niechciane ubrania. Trafią one wtedy do drugiego obiegu, a klienci dostaną możliwość kupienia ich w atrakcyjnej cenie. Dostępne będą również ubrania z ekologicznych materiałów. Z tych okazji skorzystać możemy także za pośrednictwem strony internetowej sklepu.

Projekt Wear_Fair zorganizowany został we współpracy ze startup-em Ubrania do Oddania. Firma łączy zbiórki odzieży używanej ze wsparciem finansowym celów charytatywnych.

4F podjął się ekologicznych projektów już wcześniej. W 2021 prowadzili webinary Change Week. Eksperci podejmowali w nich tematy zrównoważonego rozwoju. Dodatkowo w lutym planują wprowadzić pierwszy w Polsce ubraniomat. Ułatwi on oddanie naszej niechcianej odzieży, ważąc ją i przekazując nam informacje o rabatach na ubrania ze strefy Wear Fair oraz ile pieniędzy trafi do fundacji 4F.

Adam Daniluk

LG Nova-czyli technologie przyszłości

lg nova

Koreański producent, pomimo iż zajmuje się ogromną ilością technologi i dostarcza produkty z przeróżnych rynków, nie ma zamiaru się ograniczać. Czym jest program LG Nova? Jakie technologie zdaniem LG będą kształtowały przyszłość?

Firma w ramach konkursów Proto oraz „Mission for the future” wyszukuje najciekawsze start-upy oraz pomysły na nowe technologie, a zwycięzców bierze pod swoje skrzydła. Różnica miedzy LG Nova, a większością inkubatorów oraz inwestorów jednak leży w tym, że jak mówi Sokwoo Rhee zarządzający projektem, większość tego typu instytucji poszukuje pomysłów mających potencjał na szybki wzrost wartości rynkowej. W przypadku LG Nova chodzi bardziej o technologie z potencjałem na przyszłość, a dzięki pozycji LG na rynku nie muszą one zarobić same na siebie.

W tegorocznej edycji konkursu LG postawiło na trzy tematy Metaverse, elektryfikacja transportu oraz wirtualną opiekę zdrowotną.

W ramach pierwszej kategorii na wsparcie liczyć mogą IQ3 oraz I3M. Pierwsza z nich zajmuje się tworzeniem aplikacji dla przedsiębiorstw pozwalających na przeprowadzanie szkoleń w wirtualnym świecie. Z kolei I3M tworzy jak najbardziej realistyczne doświadczenia dla żądnych podróży.

W temacie elektryfikacji przoduje SparkCharge, chcący zbudować sieć uniwersalnych i ekologicznych ładowarek samochodowych. Drugim zwycięzcą jest Driivz tworzący oprogramowanie umożliwiające zarządzanie ładowaniem pojazdów.

W kategorii medycznej na wyróżnienie zasłużyło XR Health oraz Maya MD. Pierwszy projekt tworzy wirtualne gabinety medyczne umożliwiające odbycie teleporady w VR. Maya MD to asystenta AI, który ma wspierać nas w rozmowie o swoim zdrowiu.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF