...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Prawo w WSB-NLU – najczęściej zadawane pytania

Ile trwają studia na kierunku prawo w WSB-NLU?

Jednolite studia magisterskie na Prawie, trwają przez 10 semestrów, a więc pięć lat. Po ukończeniu studiów i obronie pracy, każdy absolwent kierunku prawniczego na WSB-NLU otrzyma tytuł magistra. Obecnie, do 30 października włącznie, trwa rekrutacja.

W jakim trybie studiować można prawo?

Nasz nowy kierunek, na obu specjalnościach – Prawo w biznesie oraz Prawo w administracji – można studiować w trybie niestacjonarnym oraz interaktywnym. Pierwsza z możliwości to nic innego, jak studia zaoczne, oparte na zjazdach, odbywających się w weekendy, od piątku do niedzieli. W semestrze ma miejsce około pięciu zjazdów, podczas których studenci zobowiązani są do brania udziału w wykładach oraz ćwiczeniach.

Druga z możliwości to studia w trybie interaktywnym, a więc bazujące na regularnych multitransmisjach za pośrednictwem nowoczesnej platformy edukacyjnej Cloud Academy.

Jakie przedmioty znajdują się w programie studiów?

Prawo w administracji i Prawo w biznesie to specjalności, których programy i założenia nieco różnią się między sobą, jednak istnieje spora część przedmiotów, które na obu specjalnościach pozostają takie same. Są to między innymi podstawy prawa, historia i teoria prawa, prawo rzymskie, prawo cywilne, karne, podatkowe oraz międzynarodowe. Ponadto na każdej specjalności studenci będą także mieli okazję posiąść praktyczne i wyjątkowo przydatne umiejętności, niezbędne do efektywnego i profesjonalnego wykonywania późniejszych czynności i obowiązków zawodowych. Dla specjalności Prawo w biznesie jest to między innymi:

  • przygotowywanie dokumentacji dotyczącej zamówień publicznych,
  • podstawy systemu zamówień publicznych w prawie polskim i UE,
  • koncepcje zarządzania,
  • zarządzanie procesami,
  • zarządzanie strategiczne.

Z kolei dla specjalności Prawo w administracji:

  • raportowanie i analiza danych,
  • myślenie krytyczne i kreatywne,
  • zastosowanie arkuszy kalkulacyjnych,
  • wybrane aspekty funkcjonowania samorządu terytorialnego,
  • prawo urzędnicze,
  • zarządzanie mieniem publicznym.

Co wyróżnia kierunek prawniczy na WSB-NLU?

Zarówno nowo powstały kierunek prawniczy, jak i całą naszą uczelnię wyróżnia przede wszystkim wyjątkowe podejście do studentów i chęć zbudowania oraz zachowania swoistej symbiozy pomiędzy uczącymi się a przekazującymi wiedzę. Stawiamy przede wszystkim na satysfakcję, ale i możliwość realnego rozwoju naszych studentów, dlatego też kładziemy duży nacisk na zajęcia praktyczne. Studenci Prawa będą mieli okazję od podszewki poznać szczegóły swojego zawodu i prawidłowości rządzące szeroko pojętym segmentem prawnym lub prawno-administracyjnym. Ponadto odbędą oni wielogodzinne praktyki, które doskonale przygotują ich do pewnego wkroczenia na własną ścieżkę zawodową.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kto i dlaczego porzuca studia?

 

Dropout zjawiskiem powszechnym w Polsce i Europie

Eksperci z Laboratorium Analiz Statystycznych OPI PIB postanowili ocenić skalę zjawiska rezygnacji ze studiów na polskich uczelniach i poznać jego główne przyczyny. Przeprowadzili kompleksowe badanie składające się z wywiadów jakościowych z osobami, które doświadczyły dropoutu, dokonali analizy ścieżek kształcenia na podstawie danych pochodzących ze Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym POL-on oraz wykonali przegląd publikacji naukowych i  dokumentów Komisji Europejskiej i OECD. Na potrzeby badania przyjęli, że dropout to rezygnacja z podjętego kierunku studiów przed uzyskaniem dyplomu, niezależnie od przyczyn i okoliczności. Jako przypadków dropoutu jednak nie uznano osób, które powróciły na ten sam kierunek w  krótszym okresie niż rok od daty skreślenia.

Warto mieć na uwadze, że porażki edukacyjne są nieuniknioną konsekwencją selekcyjności systemu i świadczą o dbałości o jakość kształcenia. Dlatego też nie należy oceniać zjawiska dropoutu jedynie przez pryzmat jego negatywnych konsekwencji. Nawet krótki okres studiowania może przynieść studentom korzyści w postaci zdobytej wiedzy i umiejętności, czy wsparcia w podjęciu decyzji, jaką ścieżkę kariery powinni obrać. Co warto podkreślić, decyzja o rezygnacji ze studiów w  wielu przypadkach nie jest decyzją ostateczną – znaczna część studentów, którzy doświadczyli dropoutu, finalnie zdobywa wyższe wykształcenie bądź decyduje się na kształcenie na kursach zawodowychmówi dr inż. Jarosław Protasiewicz, dyrektor Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB).

 

Mężczyźni częściej rezygnują ze studiów

Z przeprowadzonych przez ekspertów OPI PIB analiz wynika, że udział dropoutów jest wśród mężczyzn o 15 punktów procentowych wyższy niż wśród kobiet. Istnienie tej zależności jest zauważalne zarówno w Polsce, jak i w innych krajach UE. Dysproporcję tę można wyjaśnić częstszym

podejmowaniem przez mężczyzn nauki na kierunkach ścisłych i inżynieryjnych, cechujących się wysokim odsetkiem rezygnujących ze studiów. Na częstość podejmowania decyzji o rezygnacji nie wpływa natomiast istotnie wiek, w którym studenci rozpoczynają dany program studiów – zjawisko kształtuje się na podobnym poziomie zarówno wśród osób poniżej, jak i powyżej 26. roku życia. Wyjątkiem są studia jednolite magisterskie, które starsi studenci porzucali częściej.

 

Studenci z miast częściej przerywają studia

Zauważyliśmy że dropout częściej dotyczy studentów pochodzących z miast niż ze wsi. Wśród uczestników badania jakościowego pojawiły się opinie, że porzucenie studiów i powrót do rodzinnego miasta, zwłaszcza, jeśli jest to niewielka miejscowość, wiąże się z poczuciem porażkimówi dr Marzena Feldy, kierowniczka Laboratorium Analiz Statystycznych w OPI PIB. – Co ciekawe, studia stacjonarne i niestacjonarne charakteryzuje zbliżony poziom dropoutu. Wyraźna różnica zarysowuje się jedynie dla studiów jednolitych magisterskich, z których rezygnuje 32 proc. studiujących w trybie stacjonarnym i 54 proc. w niestacjonarnym – dodaje ekspertka OPI PIB.

 

Przyszli medycy i artyści najrzadziej rezygnują z edukacji

Niezależnie od stopnia studiów, najniższy odsetek dropoutów cechuje studia z obszarów nauk medycznych (29 proc.) i sztuki (29 proc.). Są to kierunki kosztowne, z dużą liczbą chętnych, wymagające dużych inwestycji osobistych już na etapie rekrutacji – poświęcenia czasu i środków finansowych. W tym wypadku wysoki koszt wejścia może determinować do ukończenia studiów. Najwyższy poziom dropoutu obserwuje się natomiast wśród studiujących w obszarach nauk ścisłych (51 proc.) i humanistycznych (47 proc.).

Jakie są przyczyny przerywania studiów?

Przyczyny przerywania studiów i czynniki wpływające na tę decyzję można podzielić na dwie grupy – instytucjonalne i indywidualne. Wśród czynników instytucjonalnych znalazły się elementy związane z poziomem studiów (w tym programem, przedmiotami i wykładowcami), proporcjami liczby godzin zajęć teoretycznych i praktycznych, mało elastycznym podejściem do planu zajęć, życiem studenckim, poziomem opłat, infrastrukturą oraz organizacją i komunikacją na uczelni. Czynniki indywidualne to przede wszystkim: brak zainteresowania przedmiotem studiów, problemy osobiste studenta (zdrowotne, związane z sytuacją finansową), inne zobowiązania, takie jak praca czy drugi kierunek studiów, a także studiowanie w innym mieście niż to, z którego student pochodzi lub w którym nadal mieszka (konieczność usamodzielnienia się lub obciążenie dojazdami). Decyzja o rezygnacji ze studiów rzadko podejmowana jest w wyniku pojawienia się tylko jednego z tych czynników, przeważnie jest ona wypadkową wielu zdarzeń i okoliczności.

Wśród czynników indywidualnych szczególnie istotny jest brak zainteresowania przedmiotem studiów, często wynikający z nietrafionego, rozmijającego się z zainteresowaniami studenta wyboru lub będącego efektem niewielkiej wiedzy na temat kierunku na etapie podejmowania decyzji. Wybierając kierunek studiów pierwszego stopnia lub jednolitych magisterskich, badani zwracali uwagę przede wszystkim na kryteria rekrutacyjne, jego dostępność w mieście, w którym chcieli studiować, tryb studiów, perspektywy zawodowe i zainteresowania. Wpływ na ich decyzje miały także presja rodziny i wybory znajomych. Podjęcie studiów po maturze postrzegali jako naturalną kolej rzeczy. Zderzenie oczekiwań i wyobrażeń z rzeczywistością to jeden z czynników wpływających na utratę zainteresowania przedmiotem studiów, w konsekwencji prowadzący do rezygnacji z nich. To właśnie studia pierwszego stopnia i jednolite magisterskie cechuje najwyższy poziom dropoutu – odpowiednio 46 proc. i 41 proc. w latach 2012–2020 mówi Paulina Wiktorko, starsza specjalistka ds. badań w Laboratorium Analiz Statystycznych OPI PIB.

Natomiast głównym z czynników instytucjonalnych mających znaczenie w podejmowaniu decyzji o rezygnacji ze studiów jest ocena ich poziomu, przy czym uczestnicy badania jakościowego wskazywali negatywne aspekty zarówno zbyt wysokiego, jak i zbyt niskiego poziomu. Zbyt wysoki poziom studiów, szeroki zakres materiału, trudne przedmioty i wymagający wykładowcy, na co nie byli przygotowani w szczególności studenci pierwszego stopnia, przekładają się na niesatysfakcjonujące wyniki w nauce. Z drugiej strony zbyt niski poziom studiów, nieaktualna wiedza wykładowców czy nieatrakcyjne techniki jej przekazywania, a także zbyt mało przedmiotów specjalistycznych, wtórna wiedza i brak wyzwań na studiach drugiego stopnia zmniejszają motywację studentów i wywołują poczucie straty czasu, a w przypadku studiów płatnych – także pieniędzy. Rolę, jaką w decyzjach o dropoucie odgrywa rozczarowanie przedmiotem studiów czy ich poziomem, zdaje się podkreślać fakt, że zdecydowana większość rezygnacji na wszystkich poziomach studiów nastąpiła w relatywnie niedługim czasie od rozpoczęcia studiów. W pierwszych dwóch semestrach miało miejsce dwie trzecie rezygnacji ze studiów pierwszego stopnia, 60 proc. ze studiów drugiego stopnia oraz połowa ze studiów jednolitych magisterskich.

Więcej na temat modyfikacji ścieżek kształcenia studentów znajdą Państwo w najnowszym odcinku Akademii OPI PIB, który dostępny jest pod adresem: https://youtu.be/qGf9RL_EYpk.

Zespół badawczy: Paulina Wiktorko, Marta Czarnocka Cieciura, dr Marzena Feldy, Anna Łobodzińska, Bartosz Pawlik, Eliza Witkowska.

 

źródło: Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy (OPI PIB)

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dni otwarte Twojej uczelni. Dlaczego ich następna edycja powinna odbyć się online?

Michał Ratajczak

O ile do nauczania zdalnego wystarczy proste i łatwo dostępne narzędzie wideokonferencyjne (np. Microsoft Teams), o tyle zorganizowanie wirtualnego wydarzenia z wystąpieniami na żywo, osobnymi przestrzeniami dla jednostek i wydziałów, bazą materiałów oraz funkcjonalnościami do networkingu wymaga już bardziej zaawansowanego technologicznie rozwiązania. I właśnie w takim przypadku świetnie sprawdzi się platforma do eventów online i hybrydowych Gridaly.

Już pierwsze dni otwarte zorganizowane przez Gridaly pokazały, w jak wielu aspektach przewyższają one korzyściami podobne wydarzenia w stacjonarnej formie. Dla uczestników to przede wszystkim większa wygoda i oszczędność czasu. Kandydaci na studia mogą bardzo szybko zapoznać się z ofertą konkretnych wydziałów i zebrać wszystkie potrzebne informacje o interesujących ich kierunkach studiów, w czym pomoże im inteligentna wyszukiwarka z sortowaniem po tagach i kategoriach oraz czytelnie zaprojektowane stoiska z sekcją materiałów do pobrania. Dodatkowo do wejścia na wydarzenie wystarczy domowy komputer lub smartfon, co jest szczególnie ważne dla osób mieszkających w innych województwach, dla których uczestnictwo w stacjonarnym dniu otwartym wiązałoby się z kilkugodzinną podróżą, a zaoszczędzony w ten sposób czas można wykorzystać na bardziej produktywne zadania np. przygotowanie do matury. Dla organizatorów dzień otwarty online to z kolei niższe koszty organizacji całego przedsięwzięcia i jego większy zasięg. Dostęp do platformy eventowej może mieć każda osoba z dowolnego miejsca na świecie, a więc uczelnia ma większą szansę na dotarcie do kandydatów z innych województw lub nawet krajów. Co więcej, formuła online wydarzenia daje organizatorom niespotykane dotąd korzyści takie jak lepsze poznanie uczestników czy dostęp wydarzenia także po jego zakończeniu. Integracja platformy z Google Analytics oraz statystyki z eventów dostarczają szczegółowe dane o uczestnikach dni otwartych — ich miejscu zamieszkania, liczbie wysłanych wiadomości czy czasie, który spędzili w każdej przestrzeni. Z kolei dostęp do platformy po zakończeniu eventu pozwoli kandydatom wrócić na stoisko danego wydziału, aby pobrać dodatkowe broszury z informacjami, lub prześledzić historię konwersacji. Na koniec warto również wspomnieć o korzyściach społecznych i ekologicznych, które niosą ze sobą dni otwarte w formule online. Organizacja wirtualnego wydarzenia to walka z wykluczeniem osób z niepełnosprawnościami oraz z nierównościami wynikającymi z gorszego dostępu do środków transportu, a rezygnacja z przygotowania papierowych broszur i ulotek na rzecz cyfrowych materiałów będzie mieć mniejszy wpływ na środowisko naturalne.

Do tej pory przez Gridaly zorganizowaliśmy już kilka edycji dni otwartych m.in. dla Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu czy Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Dzień Otwarty UW 2021 Online odwiedziło na platformie ponad 12,5 tysiąca unikalnych uczestników, którzy w trakcie wydarzenia mogli oglądać jego transmisję na scenie głównej, odwiedzać stoiska wydziałów, rozmawiać z ich przedstawicielami i umawiać się z nimi na spotkanie. Po wydarzeniu dostarczyliśmy uczelni szczegółowy raport ze statystykami odwiedzin poszczególnych stoisk oraz danymi na temat uczestników i ich aktywności na czatach. Dane te pozwoliły organizatorom wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski. Przykładowo: sporym zainteresowaniem cieszyły się indywidualne kierunki studiów międzyobszarowych, o czym świadczyła duża liczba wiadomości opublikowanych na stoiskach Kolegium Międzydziedzinowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych oraz Kolegium Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych. Wiedza ta, w połączeniu z dostępem do tekstowego zapisu czatów ze wszystkimi pytaniami uczestników, pozwoli uczelni jeszcze lepiej przygotować i zaprezentować ofertę studiów międzyobszarowych podczas dnia otwartego w kolejnym roku. Interesujące okazały się również statystyki demograficzne, które wyraźnie wskazywały zmianę struktury odwiedzających i zwiększenie zasięgu z lokalnego na ogólnopolski, a nawet zagraniczny. Powyższa zmiana pokrywa się z długofalowym celem Uniwersytetu Warszawskiego, którym jest dotarcie do kandydatów z każdego zakątka Polski oraz zagranicy.

Dotychczasowa współpraca z jednostkami akademickimi w zakresie organizacji dni otwartych przez Gridaly pozwala nam mniemać, że taka forma wydarzeń pozostanie z nami na dłużej, ponieważ organizatorzy zaczynają być świadomi wszystkich płynących z niej korzyści. Oczywiście stopniowe znoszenie obostrzeń covidowych i powrót do “nowej normalności” będą dla uczelni zachętą, by postawić na spotkania face-to-face i zorganizować event w formule stacjonarnej, dlatego warto wspomnieć, że przez ostatni rok na Gridaly pojawiło się sporo nowych funkcjonalności, które zwiększają zaangażowanie uczestników (np. narzędzie do speed networkingu, zaawansowane filtrowanie i kategorie), a w planach mamy również stworzenie pełnego modułu grywalizacyjnego. Organizatorzy dni otwartych powinni więc rozważyć hybrydową formułę swoich wydarzeń, dzięki której zyskają one zupełnie nowy, niespotykany dotąd wymiar.


źródło: Gridaly

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kierunek, który nauczy studentów prowadzić startup

wykład

Studia Startup Leadership Program skierowane są do osób, które nie tylko dopiero rozpoczynają przygodę z biznesem. Wiedzę mogą nabyć również ci bardziej doświadczeni, którzy po latach doświadczeń w branży myślą o stworzeniu własnego startupu.

Kierunek jest autorskim programem stworzonym przez zespół inQUBE — Uniwersytecki Inkubator Przedsiębiorczości. Chętni będą mogli zdobyć wiedzę z zakresu kompetencji managerskich i umiejętności osobistych, m.in. wystąpień publicznych czy kreowania własnej marki. Studenci będą mieli również możliwość dowiedzieć się dużo o samej branży. Program obejmie takie zagadnienia jak finansowanie, marketing i technologie.

Adam Daniluk

ELA – nowe dane potwierdzają, że opłaca się studiować

ELA

 Cieszę się, że dane z najnowszej edycji systemu ELA potwierdzają to, co już od dawna wiemy. Po prostu opłaca się studiować! Mam nadzieję, że tegoroczni maturzyści, którzy wczoraj poznali wyniki swoich egzaminów dojrzałości, doskonale zdają sobie z tego sprawę. Wybierając kierunek studiów, przede wszystkim należy kierować się własnymi zainteresowaniami. Pasja i zaangażowanie zawsze ułatwiają naukę, a później również wykonywanie swoich obowiązków służbowych . Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, jaki kierunek studiów lub uczelnię wybrać, pomóc może mu system ELA. Maturzyści, i nie tylko, szybko znajdą tutaj informacje, na jakie zarobki mogą liczyć po ukończeniu określonych studiów. Dowiedzą się, jak szybko znajdą pracę po określonym kierunku oraz uzyskają informację, jaki procent absolwentów danej uczelni dostaje od razu umowę o pracę. Dane te są wiarygodne i z pewnością pomogą podjąć maturzystom właściwą decyzję.

Przemysław Czarnek, Minister Edukacji i Nauki

ELA – jeden z najlepszych systemów w UE

Ogólnopolski system monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych (ELA) bada aktywność zawodową absolwentów przez pięć lat od ukończenia przez nich studiów. W ubiegłym roku po raz pierwszy można było objąć monitoringiem pełnych pięć lat po dyplomie – dotyczyło to absolwentów z rocznika 2014. W tym roku do tego grona dołączyli również absolwenci z rocznika 2015. Oznacza to, że po raz pierwszy mamy możliwość porównania sytuacji absolwentów z różnych roczników przez cały pięcioletni okres objęty monitoringiem.

Jarosław Protasiewicz  Co roku dodajemy do ELA nowe funkcje. Nasz system uważany jest za jeden z najlepszych w Unii Europejskiej. Do tej pory ogólnopolski system monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych opisywał kariery zawodowe osobno dla poszczególnych roczników absolwentów. Od najnowszej, szóstej edycji ELA, eksperci Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB) wprowadzili rozwiązania, które umożliwiają także łatwe i szybkie porównywanie sytuacji absolwentów z różnych roczników, na tych samych etapach kariery zawodowej. Nowa funkcja dostępna jest dla wszystkich od 6 lipca 2021 r. Nowe rozwiązania umożliwią poznanie trendów w funkcjonowaniu kolejnych roczników absolwentów na rynku pracy, w tym np. ustalenie zmiany ich sytuacji zaraz po ukończeniu studiów – w momencie „wejścia” na rynek pracy. Pozwala ona także na zilustrowanie pozycji „przeciętnego” absolwenta na rynku pracy .

dr inż. Jarosław Protasiewicz, dyrektor Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB)

Zarobki absolwentów rosną

Dane systemu ELA pokazują, że niezależnie od roku ukończenia studiów, zarobki absolwentów w kolejnych latach po dyplomie rosną i, co więcej, ich wzrost jest szybszy niż wzrost płac w ich miejscach zamieszkania.

Mikołaj JasińskiDla każdego roku po ukończeniu studiów można mówić o charakterystycznych wartościach Względnego Wskaźnika Zarobków w tym okresie, bardzo podobnych dla różnych roczników absolwentów. Przykładowo, przeciętny absolwent jednolitych studiów magisterskich w pierwszym roku po dyplomie zarabia między 0,6 a 0,65 lokalnych średnich zarobków, zaś w drugim roku – między 0,7 a 0,8 średniej lokalnej, aby w piątym roku osiągnąć wartość 1,06 średnich zarobków w swoim miejscu zamieszkania. Nieznaczna tendencja wzrostowa Względnego Wskaźnika Zarobków dla kolejnych roczników da się częściowo wyjaśnić poprzez rosnący udział absolwentów zdobywających doświadczenie na rynku pracy jeszcze przed ukończeniem studiów. Zgodnie z wcześniejszymi analizami dostępnymi w ramach systemu ELA, osoby posiadające takie doświadczenie osiągają wyższe zarobki niż pozostali.

dr hab. Mikołaj Jasiński, ekspert Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB)

Wzrosło ryzyko bezrobocia absolwentów w okresie pandemii COVID-19

Przestój zatrudnienia, a także zamknięcie części branż będące rezultatem wprowadzanych ograniczeń skutkowały trudniejszymi warunkami wejścia na rynek pracy. Absolwenci studiów I i II stopnia z 2019 r. cechowali się większym ryzykiem bezrobocia niż ich starsi koledzy. Zauważono, że Względny Wskaźnik Bezrobocia zaczyna rosnąć od maja 2020 r. i pozostaje wyższy od obserwowanego dla starszych roczników w analogicznym okresie (w kolejnych miesiącach roku kalendarzowego po roku zdobycia tytułu zawodowego). Odmiennie kształtuje się natomiast sytuacja absolwentów studiów jednolitych. O ile w lipcu i sierpniu 2020 r. ryzyko bezrobocia nieznacznie wzrosło, to w listopadzie i grudniu ubiegłego roku – było niższe niż w przypadku wcześniejszych roczników w analogicznych okresach. Wynika to z odmiennej sytuacji lekarzy, którzy po uzyskaniu dyplomu zostali skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii na podstawie decyzji wojewodów lub Ministra Zdrowia. Takie skierowanie mogły dostać również osoby, które nie zdały egzaminu zawodowego i były uznawane za lekarzy odbywających staż podyplomowy na podstawie tymczasowego prawa do wykonywania zawodu.

Różne losy ekonomiczne absolwentów widoczne są także w kształtowaniu Względnych Wskaźników Zarobków. W ciągu pierwszych kilku miesięcy 2020 r. absolwenci z 2019 r. osiągali zarobki zbliżone do osób, które ukończyły studia w poprzednich latach. Jednak po wybuchu pandemii ich relatywne zarobki zaczęły maleć. Ten spadek jest najwyższy dla absolwentów studiów pierwszego stopnia. W najmniejszym zakresie zmiany zarobków odnotowali absolwenci jednolitych studiów magisterskich, w tym przede wszystkim lekarze. Można to przypisać specjalnym warunkom zatrudnienia medyków, w tym otrzymywaniu przez nich dodatku covidowego.

Informatycy wciąż zarabiają najlepiej

W każdej edycji ELA bardzo wyraźnie widać, że absolwenci studiów informatycznych najlepiej sobie radzą na rynku pracy. Mają najwyższe zarobki i niskie ryzyko bezrobocia. Dane systemu ELA pokazują jednak, że są różnice pomiędzy absolwentami tego kierunku, zarówno jeżeli popatrzymy na osiągane zarobki, jak i uwzględniając ryzyko bezrobocia. Średnie zarobki absolwentów informatyki po uzyskaniu dyplomów są wyższe wśród osób mających doświadczenie na rynku pracy, a także wśród tych, którzy ukończyli studia w dziedzinie nauk technicznych. W przypadku kolejnych roczników absolwentów nominalne zarobki rosną, ale w porównaniu do średniego wynagrodzenia widać bardzo stabilną sytuację. Przykładowo, absolwent informatyki z doświadczeniem zawodowym zarabia przeciętnie około 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia w swoim miejscu zamieszkania, a wskaźnik ten jest jeszcze nieco wyższy dla informatyków z tytułem magistra inżyniera.

Już jesienią w ELA całkiem nowe dane

System ELA bardzo dynamicznie się rozwija. Już jesienią tego roku każdy będzie mógł sprawdzić, jakie są zawodowe i naukowe losy doktorantów i osób z tytułem doktora. Będzie to zupełnie nowa funkcja. Każdy będzie mógł uzyskać dane, z których m.in. wynika, że najczęściej wyboru ścieżki naukowej dokonują absolwenci kierunków ścisłych i przyrodniczych, a najrzadziej – absolwenci kierunków z dziedziny nauk społecznych. Już teraz możemy zdradzić, że w ciągu ostatnich 5 lat, kierunki, po których najczęściej absolwenci mają aspiracje naukowe to: fizyka, biologia molekularna, inżynieria nanostruktur, zastosowanie fizyki w biologii i medycynie, fizyka techniczna, filozofia, a także prawo kanoniczne.


Źródło: Ośrodek Przetwarzania Informacji

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

¾ uczniów ma zaległości w nauce – „Jak oceniamy naukę zdalną po roku pandemii?” [RAPORT]

nauczanie zdalne

Obecny system nauki zdalnej, mimo że w ciągu minionego pół roku liczba osób oceniających go pozytywnie wzrosła dwukrotnie, według 71 proc. ankietowanych powoduje zaległości w nauce. Zdaniem 32 proc. respondentów skutkuje on również większym obciążeniem zadaniami domowymi.

Jedną z najbardziej radykalnych zmian było błyskawiczne przeniesienie nauki do trybu online od 16 marca zeszłego roku. Od tej pory dla uczniów, studentów i nauczycieli zaczął się okres niepewności – szkoły i uczelnie otwierały się i zamykały, do ostatniej chwili nie było wiadomo, w jaki sposób mają się odbywać egzaminy czy w jakim trybie będzie funkcjonowała edukacja w nowym roku szkolnym i akademickim. We wrześniu 2020 r. ClickMeeting, polska firma dostarczająca rozwiązania webinarowe, opublikowała badanie sprawdzające, jak Polacy oceniają nowe realia nauki online. Teraz nadszedł czas na porównanie wyników z obecną sytuacją i analizę nastrojów w kontekście nauki zdalnej równo 12 miesięcy po zamknięciu szkół i uczelni.

Obecnie nauka funkcjonuje w trybie nadzwyczajnym, który w domyśle ma się kiedyś zakończyć. Ta sytuacja jest wymagająca dla wszystkich jej uczestników – uczniów, studentów, rodziców i nauczycieli. Jednak pandemia trwa cały czas i nie sposób przewidzieć, kiedy powrót do normalności będzie w pełni możliwy. Rozwiązanie łączące tryb zdalny i stacjonarny jest wygodne i optymalne, być może pozostanie z nami już na zawsze.

Dominika Paciorkowska, Dyrektor Zarządzająca ClickMeeting

 Szkoły i uczelnie nadal są nieprzygotowane do nauki zdalnej, ale jest lepiej

Z najnowszego badania ClickMeeting „Jak oceniamy naukę zdalną po roku pandemii?” wynika, że w ciągu ostatniego półrocza dwukrotnie wzrosła liczba osób pozytywnie oceniających przygotowanie placówek edukacyjnych do nauki zdalnej, jednak nadal nie ma ich wiele – tylko 23 proc. Niemal 77 proc. ankietowanych uważa, że placówki edukacyjne, mimo funkcjonowania od roku w formie zdalnej, nadal nie są do tego przygotowane. We wrześniu było to 86 proc., można więc mówić o pewnej poprawie nastrojów.

Większe obciążenie pracą i zaległości w nauce

Według ankietowanych przez ClickMeeting nauka zdalna często wiąże się z nadmiarem pracy. Aż 32 proc. respondentów twierdzi, że obecnie dostaje więcej prac domowych niż przed pandemią. Zdaniem tylko 15 proc. nauka zdalna wiąże się z mniejszą liczbą prac domowych. Najwyraźniej jednak nie przekłada się to na efekty – 71 proc. ankietowanych uważa, że wskutek nauki zdalnej uczniowie i studenci mają zaległości i nie nadążają za programem nauczania. Przeciwnego zdania było tylko 18 proc. respondentów, a dla 11 proc. był to temat trudny do rozstrzygnięcia.

Egzaminy i testy online postrzegane pozytywnie

Nauka to nie tylko lekcje, wykłady i zadania domowe, ale również konieczność zdawania egzaminów, sprawdzianów i testów. Ponad połowa ankietowanych – 56 proc. –  uważa, że sprawdzanie wiedzy w formie zdalnej jest dla nich komfortowe. To niewielki wzrost w porównaniu do września, kiedy tę odpowiedź wskazało 52 proc. osób. Jednak nadal aż 30 proc. ma problem ze zdawaniem egzaminów online.

Nauka hybrydowa rozwiązaniem na przyszłość?

Tylko dla niecałych 7 proc. ankietowanych nauka zdalna wypada najlepiej. Zdaniem 53 proc. respondentów najlepiej sprawdza się nauka stacjonarna, a zdaniem 38 proc. – hybrydowa, łącząca formę stacjonarną i zdalną. To zmiana na korzyść tradycyjnego modelu – we wrześniu tyle samo osób opowiadało się za formą stacjonarną i hybrydową – po 44 proc. Jednocześnie 56 proc. ankietowanych opowiada się za wyborem nauki w formie hybrydowej również po ustąpieniu pandemii. Tylko 17 proc. ankietowanych uważa, że nauka zdalna powinna zostać utrzymana.

Wiele osób korzysta z platformy ClickMeeting w celach edukacyjnych, dlatego zdecydowaliśmy się na udostępnienie szeregu funkcji, które to ułatwiają. Na naszej stronie udostępniamy również porady dla prowadzących, jak sprawnie i dobrze prowadzić zajęcia online. Cieszy nas, że ocena jakości edukacji zdalnej w ciągu ostatnich miesięcy uległa poprawie, bo to oznacza, że nieustające działania na rzecz rozwoju naszej platformy i wsparcia jej użytkowników przynoszą efekty.

Dominika Paciorkowska, Dyrektor Zarządzająca ClickMeeting

Pełny raport dostępny tutaj:„Jak oceniamy naukę zdalną po roku pandemii?”


Źródło: ClickMeeting

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Brakuje kobiet w STEM [RAPORT]

ręce na klawaiaturze

Mianem STEM określa się wszystkie dziedziny nauczania z obszarów nauki, technologii, inżynierii i matematyki. Określenie powstało z pierwszych liter angielskich odpowiedników tych słów, czyli science, technology, engineering i mathematics. Wyniki badania „Gender Gap po polsku” przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Stowarzyszenia Women in Technology pokazują, że kobiety sprawdzają się jako pracownicy w zawodach STEM tak samo dobrze jak mężczyźni. To przekonanie podziela niemal 50% mężczyzn i 59,5 % kobiet. Jednak reprezentacja kobiet w zawodach STEM jest znacznie niższa niż w pozostałych profesjach (tylko 26%-30% zależnie od wykształcenia, przy 42-43% dla ogółu).

W ten sposób definiujemy gender gap, czyli zjawisko opisujące skutki różnic w postrzeganiu i traktowaniu kobiet i mężczyzn, co przekłada się m.in. na niedoreprezentowanie. Nie dotyczy to wyłącznie różnic w poziomie wynagrodzeń czy stereotypowego myślenia o przewagach danej płci. Gender gap zawiera w sobie ocenę postaw, zachowań i zdolności dokonywaną przez pryzmat płci, a nie w oparciu o neutralne i obiektywne przesłanki. Ta stereotypizacja dotyczy zarówno życia prywatnego, jak i zawodowego.

Obecnie niemal w każdej firmie z obszaru nowych technologii, szczególnie w IT, widać znaczącą dysproporcję w liczbie kobiet i mężczyzn zatrudnionych na stanowiskach technicznych, specjalistycznych, a zwłaszcza liderskich. Wnioski płynące z badania „Gender Gap po polsku” utwierdzają nas w przekonaniu, że projekty takie jak Digit4Kids z programowaniem dla dziewczynek, cykl Go for IT, girl!, pomagający kobietom wejść do branży IT czy Lead IT, Lady!, którego celem jest wsparcie kobiet w podejmowaniu ról liderskich w IT oraz wspieranie ich w rozwoju tych kompetencji, to jedyny słuszny kierunek, nie tylko dla tej branży.

Anna Szwiec, szefowa Stowarzyszenia Women in Technology

Kobiety są wykształcone

W Polsce systematycznie rośnie liczba kobiet studiujących i kończących studia wyższe. Wśród pokolenia baby boomers na ten etap edukacji zdecydowało się 34% kobiet, podczas gdy w pokoleniu Y było ich aż 67%. Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku mężczyzn odsetek utrzymuje się na niemal tym samym poziomie – około 50%. Kobiety nie tylko chętniej studiują, ale też coraz częściej wybierają nauki ścisłe. Widoczny jest wzrost z poziomu 0% w pokoleniu baby boomers do 14,7% wśród urodzonych po 1980 r. W pokoleniu Y na kierunkach ścisłych studiowało nawet więcej kobiet niż mężczyzn (14,7 vs 13,7%)!

Tworzenie innowacyjnych rozwiązań wymaga zaangażowania ludzi o różnorodnych kompetencjach, sposobach myślenia i punktach widzenia. Nie wyobrażamy sobie naszej pracy bez udziału kobiet. Chcemy zachęcać kobiety, by wybierały pracę w branży IT. Dlatego zdecydowaliśmy się realizować wspólnie ze Stowarzyszeniem Women in Technology program Lead IT, Lady! skierowany do kobiet aktywnych w nowych technologiach. W zaplanowanym na dziewięć miesięcy projekcie bierze udział 14 kobiet, wybranych z ponad 250 kandydatek. Wierzymy, że właśnie tego typu projekty skutecznie poszerzają horyzonty i budują wiarę w siebie, a w konsekwencji pomagają kobietom odnaleźć swoje miejsce w STEM.

Daria Plona, HR Manager Grand Parade, partnera strategicznego projektu Lead IT, Lady!

STEM ma przyszłość

Wyniki badania gender gap pokazują, że branża STEM daje funkcjonującym w niej osobom dużo satysfakcji. Decyzję o ponownym wyborze takiego kierunku studiów podjęłoby ponad 46% kobiet i mężczyzn kształcących się w dziedzinie nauk ścisłych, technologii, matematyki i inżynierii. Dla porównania, wśród osób studiujących na kierunkach niezwiązanych ze STEM ponownie ten sam kierunek wybrałaby 1/3 badanych.

czy osoby chętnie wybierali by ten sam kierunek
źródło: contrust

Wyniki badania „Gender Gap po polsku” potwierdzają, że z pokolenia na pokolenie rośnie świadomość i śmiałość kobiet w zakresie wyboru studiów wyższych czy drogi zawodowej. Wśród reprezentantów pokolenia Y przy podejmowaniu decyzji o wyborze zawodu traci na znaczeniu presja otoczenia czy ukończona edukacja. Zaczynają za to przeważać argumenty racjonalne, takie jak zarobki w danej branży czy poczucie, że to zawód z przyszłością. Widać to szczególnie wśród kobiet i jest to doskonały początek drogi do zamknięcia gender gap w STEM w Polsce.

POBIERZ PEŁEN RAPORT GENDER GAP PO POLSKU 2020 


Źródło: informacja prasowa Stowarzyszenia Women in Technology

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kompetencje z obszaru transformacji cyfrowej pożądane na rynku pracy

Transformacja Cyfrowa

Studia są przeznaczone dla wszystkich zainteresowanych cyfryzacją i niekoniecznie wymagają wcześniejszego doświadczenia w branży IT. Uczestnicy studiów – przyszli liderzy transformacji cyfrowej – zdobędą wiedzę, a także umiejętności w zakresie tworzenia strategii cyfrowych, rozpoznawania potrzeb klientów, tworzenia innowacyjnych produktów i usług odpowiadających na te potrzeby oraz wykorzystywania najnowszych technologii w usprawnianiu działań operacyjnych w organizacjach.

Trwa era transformacji cyfrowej, organizacje modyfikują swoje modele biznesowe, wdrażają nowe technologie do usprawnienia działalności operacyjnej czy personalizowania oferty dla klientów. Przez pandemię zmiany te zachodzą szybciej, niż mogliśmy się spodziewać. Będzie miało to swoje odzwierciedlenie na rynku pracy, na którym sukces osiągną ci, którzy będą posiadać interdyscyplinarną wiedzę i doświadczenie. Transformacja cyfrowa obejmuje wszystkie obszary działalności organizacji, dlatego bardzo ważne jest, żeby osoba, która prowadzi ją w firmie czy instytucji, potrafiła odpowiednio zaplanować taki proces, wykorzystać najnowsze technologie oraz, aby rozumiała cele organizacji. Dzięki odpowiednio opracowanemu programowi studiów słuchacze zdobędą niezbędne kompetencje do prowadzenia takich przedsięwzięć. Warto także podkreślić, że kierunek, który jest tworzony we współpracy z partnerem merytorycznym, gwarantuje, iż absolwenci będą gotowi od razu wejść na rynek pracy i wykorzystać wiedzę w praktyce.

dr Dominika Bosek-Rak, Kierownik Podyplomowych Studiów Transformacja Cyfrowa, Research Specialist, Accenture

Z uwagi na dynamicznie zachodzące zmiany w dziedzinie nowych technologii oraz kryzys wywołany pandemią, na rynku pracy jest zapotrzebowanie na specjalistów z nowym doświadczeniem. Jak wynika z raportu Accenture „COVID-19: Driving European competitiveness and innovation”, prawie ¾ europejskich przedsiębiorców ma zamiar inwestować w transformację cyfrową. Natomiast aż 81% respondentów wskazało, że szczególną rolę w przyspieszeniu transformacji cyfrowej odegra chmura.

Eksperci podkreślają, że w „nowej, postpandemicznej rzeczywistości” w biznesie liczyć się będzie elastyczność, odporność i zwinność organizacji. 53% firm w Europie zamierza całkowicie przejść na pracę w trybie zdalnym, a tym samym zapewnić swoim klientom oraz pracownikom nowe technologie, które pozwolą dostosowywać się do stale zmieniającej się sytuacji na rynku. Firmy, które zatrudnią pracowników otwartych na zmiany, a także dostosowujących się do sytuacji rynkowej i wymogów organizacji, odniosą największy sukces.

Postęp technologiczny to jeden z kluczowych elementów otoczenia przedsiębiorstwa, który jest brany pod uwagę w procesie tworzenia i modyfikowania strategii. Poziom cyfryzacji decyduje o pozycji konkurencyjnej, co obserwujemy w czasie pandemii COVID-19. Wdrożone narzędzia do pracy zdalnej czy wydajnie działające kanały sprzedaży online zapewniły niektórym podmiotom trwałą przewagę na rynku w czasie kryzysu. Ta sytuacja uzmysłowiła wszystkim, jak ważne jest sprawne wprowadzanie nowych technologii. Cieszę się, że udało nam się odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku na specjalistów z zakresu transformacji cyfrowej i zorganizować studia podyplomowe o tej tematyce.

prof. dr hab. Maria Aluchna, Kierownik Katedry Teorii Zarządzania w SGH

W Polsce można zauważyć proces cyfryzacji przedsiębiorstw i instytucji publicznych. Potwierdza to chociażby coraz większe wykorzystanie rozwiązań chmurowych oraz inwestycje największych dostawców chmury w Polsce. Mowa tutaj o globalnych graczach, tj. Google, Microsoft, a także Chmurze Krajowej, która odgrywa ważną rolę w rozwoju i wdrażaniu chmury na polskim rynku. Niewątpliwie inwestycje gigantów technologicznych na polskim rynku pomogą w cyfryzacji polskiej gospodarki, a także przyspieszą jej rozwój. Jestem przekonany, że to pociągnie za sobą rozwój gospodarczy i społeczny. Pandemia uświadomiła wielu firmom, że transformacja cyfrowa jest nieunikniona, a te organizacje, które chcą pozostać konkurencyjne, muszą się zmieniać. Wdrażanie nowych technologii to również inwestycja w ludzi. Przedsiębiorstwa muszą zrozumieć funkcjonowanie nowych platform, tak aby móc w pełni korzystać z ich potencjału. Jednocześnie muszą się liczyć z tym, że będą musiały uzupełnić kwalifikacje, tak aby w obszarze IT zapewniony był odpowiednio przygotowany personel. Wiele mówi się o zapotrzebowaniu na specjalistów IT i inwestycji w ludzi. Jednak poza ekspertami zajmującymi się konkretnymi technologiami, potrzebni są również liderzy zmian. Osoby, które mają odpowiednią wiedzę i umiejętności, żeby przeprowadzić firmę przez złożony proces transformacji cyfrowej. Accenture zatrudnia w Polsce ponad 2000 wyspecjalizowanych ekspertów zajmujących się transformacjami chmurowymi oraz nowoczesnymi technologiami. Mamy wiedzę, doświadczenie i odpowiednie zaplecze. Jako partner merytoryczny studiów podyplomowych „Transformacja cyfrowa” chcemy się tą wiedzą dzielić.

Mariusz Chudy, Managing Director, Intelligent Cloud & Infrastructure, Accenture

Współczesne otoczenie rynkowe cechuje duża kompleksowość i duża zmienność. Jednocześnie od wielu lat obserwujemy trendy rosnącej specjalizacji przedsiębiorstw, tendencje do budowania klastrów i sieci współpracy, coraz większego znaczenia wiedzy oraz ulotności przewag konkurencyjnych. W takich warunkach zmienia się zarówno treść pracy, jak i jej forma.  

Raport OECD (2019) wskazuje na znaczenie procesów cyfryzacji, globalizacji i starzenia się społeczeństw dla kształtowania się trendów na rynku pracy. Zgodnie z tym raportem 14% istniejących dziś zawodów przestanie istnieć w ciągu najbliższych 15-20 lat, a 32% profesji zasadniczo zmieni charakter ze względu na procesy automatyzacji i zmiany technologiczne. Te zmiany oczywiście stanowią ogromne wyzwanie zarówno dla przedsiębiorstw i ich pracowników, jak i dla rządów. Otwartym pozostaje pytanie o społeczne skutki tych przemian. 

W kontekście powyższych uwag należy podkreślić, iż przyszłość należy do zawodów związanych z nowymi technologiami, świadczeniem usług za pomocą nowoczesnych rozwiązań informatycznych, krytyczną analizą danych oraz sprawnym poruszaniem się w wirtualnym środowisku pracy. Trendy te zostały w ostatnich miesiącach pogłębione przez pandemię SARS-CoV2. Znajomość technicznych możliwości aplikacji i różnych rozwiązań informatycznych wraz z nowymi umiejętnościami komunikacji, przywództwa i motywowania w zespołach pracujących zdalnie stanowi kierunek rozwoju na przyszłość.

specjalnie dla BRIEF prof. dr hab. Maria Aluchna

Program studiów „Transformacja cyfrowa” obejmuje 189 godzin zajęć m.in. na temat zagadnień strategii cyfrowej, transformacji cyfrowej doświadczeń klienta, rozwoju i zarządzania produktami czy usługami w gospodarce cyfrowej, cyfryzacji operacji oraz systemów IT w transformacji cyfrowej. Wykładowcami będą pracownicy naukowo-dydaktyczni SGH, m.in. prof. dr hab. Maria Aluchna, dr hab. prof. SGH Piotr Płoszajski, dr hab. prof. SGH Rafał Mrówka, dr Justyna Szumniak-Samolej, a także eksperci Accenture. Więcej informacji na temat kierunku – na stronach internetowych Accenture oraz SGH.


Źródło: Informacja prasowa Accenture

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Portfel Studenta 2020: koszty studiowania coraz wyższe, a polscy studenci w gorszej sytuacji materialnej niż przed pandemią COVID-19

portfel studenta

Bez względu na wysokość miesięcznych wydatków (i dochodów), cenną umiejętnością jest wykształcenie w sobie nawyku regularnego odkładania pieniędzy. Jak wskazują dane WIB, powyżej 250 zł miesięcznie potrafi zaoszczędzić aż 47% młodych Polaków, przy czym 15% odkłada kwotę nawet powyżej 500 zł. Tegoroczny Raport, dostarcza również ciekawych wniosków w zakresie oceny przez młodych Polaków własnego potencjału finansowego. Na tle swoich rówieśników, studenci w blisko 40% uważają, że ich status materialny jest podobny do reszty grupy. Z kolei blisko 30% uznaje się za lepiej sytuowanych.

Autorzy raportu, wskazują, że jednym z kluczowych składowych miesięcznego rachunku studenta, oprócz wyżywienia i ewentualnie czesnego, jest zakwaterowanie. Jak wynika z badania przygotowanego w lipcu br. przez Centrum AMRON i WIB, pandemia wpłynęła również na sytuację mieszkaniową aż 63% studentów w Polsce. Prawie co trzeci student zerwał lub zawiesił umowę najmu i wyprowadził się z miasta, w którym studiował. Ponadto, 30% ankietowanych stwierdziło, że opłaty mieszkaniowe obniżyły się w związku z decyzją o zawieszeniu zajęć stacjonarnych na uczelniach.

Spięcie miesięcznego budżetu i wypracowanie ewentualnych nadwyżek dla większości studentów wiąże się z podjęciem pracy dorywczej. Jak wynika z danych WIB, obecnie aż 62% studentów pracuje, ale jedynie co czwarty (25%) zarabia „na rękę” powyżej 2000 zł. Jeszcze ciekawiej, prezentują się oczekiwania młodych Polaków co do preferowanych zarobków, wpływających co miesiąc na konto za 10 lat. Aż 93% z badanych nie wyobraża sobie, aby wtedy dostawać “na rękę” mniej niż 4000 zł. Najwyższe ambicje, aby zarabiać ponad 10 000 zł ma 25% z nich.

Największe szanse zaspokoić takie oczekiwania mają absolwenci kierunków technicznych i ścisłych. Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, średnie zarobki w rok po uzyskaniu dyplomu w tym przypadku wynoszą 3781 zł brutto (w przypadku nauk technicznych) i 3429 zł brutto (w przypadku nauk ścisłych). Na znacznie mniejsze dochody mogą z kolei liczyć absolwenci kierunków artystycznych (2333 zł brutto) i przyrodnicznych (2116 zł brutto), choć należy podkreślić wzrost.

Zarządzanie finansami dla młodych Polaków, jeszcze przed marcowym lockdownem, wiązało się z korzystaniem z kanałów zdalnych bankowości. Wyniki ankiety WIB i Parlamentu Studentów RP przedstawione w Raporcie wskazują, że co najmniej raz dziennie z aplikacji bankowej korzysta w Polsce co trzeci student (34%), a blisko połowa (49%) używa jej minimum raz w tygodniu. Co ważne, większość z młodych użytkowników pamięta nie tylko o wygodzie, ale i bezpieczeństwie. Ponad połowa (58%) ma zainstalowane oraz – co ważne – aktualne oprogramowanie antywirusowe na smartfonie. Jednak z drugiej strony aż 30% młodych Polaków nie posiada, a 12% nie wie czy posiada oprogramowanie, które w skrajnych przypadkach może zabezpieczyć przed utratą ważnych danych czy środków na koncie.

Zresztą, brak lub niedostateczny poziom szeroko rozumianej wiedzy finansowej to wciąż duża bolączka młodego pokolenia. Jak wynika z tegorocznego badania WIB i Fundacji GPW, zdecydowanie najgorzej (jako słabą lub bardzo słabą) znajomość podstaw oceniają osoby młode w wieku studenckim, czyli 18-24 lata (83%). Ponadto, blisko co drugi badany (48%) przyznał, że przy podpisywaniu umów finansowych sprawdza jedynie podstawowe zapisy i zgodność danych osobowych, a 7% podpisuje takie dokumenty bez jakiegokolwiek zapoznania się z ich treścią.

Pełna wersja Raportu „Portfel Studenta 2020” na stronach Związku Banków Polskich i Warszawskiego Instytutu Bankowości.

Dostępny jest również Raport Centrum AMRON i WIB „Studenci na rynku nieruchomości 2020”.


Źródło: Informacja prasowa Związek Banków Polskich

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Gry to nie zabawa już

O wykształceniu i karierze zawodowej wypowiada się setki banalnych myśli. Wszelkiej maści „mądrale” wygłaszają na ten temat nieskończenie wiele pretensjonalnych zdań. Zdarzają się w życiu momenty, gdy mamy wiele wyobrażeń, by nie powiedzieć wymagań, na temat tego jak powinno wyglądać nasze życie: prestiż i pieniądze. „Mądrale” ochoczo dzielą się setkami pomysłów jak to osiągnąć. My natomiast z licznymi oczekiwaniami o przyszłości, wybieramy kierunki formalnego kształcenia, tzw. kariery zawodowej prowadzącej do odpowiedniego stanowiska pracy. Zacznijmy więc od truizmu: te decyzję nie są łatwe!

Do matury uczyliśmy się w strachu. Powtarzano nam, że jeśli jej nie zdamy to będziemy kopać przysłowiowe rowy. Zabawne, że w trakcie ponownego odrodzenia Polski własna firma budująca drogi to wcale nie był taki głupi pomysł. Ostatecznie w kraju mamy juz prawie 4000 km dróg ekspresowych i autostrad. Zajęło nam to 15 lat, chciałoby się z uśmiechem wykrzyczeć. Przystępowaliśmy do egzaminu dojrzałości martwiąc się o odpowiednie kierunki rozwoju, a często z pokusą realizacji oczekiwań rodziców lub tych mądralińskich. Z zazwyczaj niezrozumiałych przyczyn mieliśmy pragnienie o tym by zostać prawnikami lub lekarzami, a dzisiaj raczej inżynierami i programistami. Myślę, że świat ma już ich wystarczają ilość.

Jeszcze częściej nie słuchaliśmy dobrych rad nikogo. Odwieczna walka pokoleń, młodych którym wydaje się że nic nie działa prawidłowo i tych starych którzy system układali. Ostatecznie błogosławieństwiem jest przyznać się, że się nic nie wie, a droga zawodowa to często losowanie i właśnie ta tzw. „ciężka praca”.

Podobno etymologia wyrażenia praca to z czeskiego „prace” czyli „ciężar”. Od noszenia ciężarów już niedaleko do syzyfowej powtarzalności, a co za tym idzie najprawdopodobniej beznadziei. Nastąpi w dalszej części tekstu wiele generalizacji tj. to, że Polacy najczęściej nienawidzą swojej pracy, zarobków, poziomu życia – umówmy się Polacy po prostu nie lubią cierpieć. Motywacja pracowników w Polsce budowana jest do okoła zarobków i pragnienia posiadania. Czemu się tutaj dziwić, Polska to przecież biedny kraj, nawet proszek do prania korzystniej jest kupować w Niemczech. Możliwości za to nieskończone. Kim jestem? Kim będę? Odwieczne pytanie!

Może po prostu, chodzi o kolejny frazes, którym łatwo się żongluje: rób w życiu to co lubisz? Jak? Poznałem kiedyś Amerykanina, finansistę z Nowego Yorku, który osiągnął wszystko i nie widział już więcej wyzwań. Miał tyle pieniędzy, że nie wiedział na co je wydawać. Wybrał na globusie losowo kraj, do którego się przeprowadził i tam znalazł pracę. Zapytany o Polskę stwierdził: – to najlepszy kraj do spełnienia swojego „american dream”, można tutaj osiągnąć co się chce, ale korki są nieznośne.

Zaczęliśmy tworzyć esport ponad dwadzieścia lat temu. Byliśmy zagubionymi dzieciakami przepełnionymi ideą, a mieliśmy po 15-17 lat. Tworzyliśmy pierwsze ligi, projekty, drużyny, zatrudnialiśmy ludzi, no i popełnialiśmy cholernie wiele błędów. Większość z naszych firm zniknęła, ale np. kilku kolegów z Niemiec założyło w tamtych czasach drużynę SK Gaming oraz ligę ESL. Większościowe udziały w firmie holdingowej zostały sprzedane MTG za 78 MLN EUR. Wiecie co? To dużo pieniędzy i to nie tylko jak na projekt związany z grami komputerowymi, który powstawał w okolicach roku 2000.

Dawniej gry komputerowe i esport nie budziły powszechnego podziwu. W zasadzie powszechne było tylko to, że poza niewielką grupką ludzi, nikt nie wiedział o czymś takim jak profesjonalna rywalizacja w gry komputerowe. Wtedy obwieszczenie światu, że chce się „rzucić szkole i robić w grach” powodowało pukanie się w głowę oraz krzyk Międzynarodowego Związku Matek Synów Grających „na komputerach”: zniszczysz sobie życie! Dzisiaj się to trochę zmieniło. Firma z grami komputerowymi jest najlepiej wycenianą firmą na polskiej giełdzie, wyżej niż bank PKO. Nie do wiary? Wiele matek próbowało temu zapobiec, wyrywało modemy, drastycznie odcinając swoje pociechy od Internetu. Kiedy dzisiaj o tym myślę, to jestem pewien, że matki nasłało lobby wydawców książek. Kochajmy je za to, i książki i matki.

Nie mówię, że zbawialiśmy świat, ale bycie pionierem, w jakiejkolwiek dziedzinie, wymaga od człowieka domieszki buntu przystrojonego w zawziętość i odwagę. Być może bez gier komputerowych nasza cywilizacja by przetrwała, ale każda rewolucja budowana jest pośród krzyków niedowiarków i jej przeciwników. Od nic nieznaczącego zjawiska, gry komputerowe przeszły przez etap budzenia agresji, posądzenia o powodowanie uzależnienia i opętania graczy przez Szatana, po niesamowicie interesującą i rozwijającą się branżę. Esport świeci triumfy oglądalności, a młodzi ludzie marzą by być profesjonalnymi, rozpoznawalnymi graczami zarabiającymi miliony dolarów.

Jednym z najpoważniejszych problemów blokujących rozwój esportu są braki kompetentnych, wykształconych ludzi. Ludzi, którzy wiążą z branżą swoją przyszłość. Wiecie co mnie w esporcie fascynuje najbardziej? Społeczność oraz to, że możesz być kim chcesz, wybrać sobie rolę, być jej częścią. Jeśli jesteś dobry to znajdziesz dla siebie nie tylko godne, ale i interesujące życie pośród fantastycznych ludzi. Możesz być każdym. Chcesz prowadzić startup? Być komentatorem? Dziennikarzem? Managerem? Analitykiem? Chcesz być reżyserem, montażystą? Chcesz kręcić reklamy czy reportaże? Może pragniesz zostać specem od mediów społecznościowych? Fotografem? Chcesz wymyślać czy wdrażać? Masz pomysł na ligę? Proszę bardzo. Za tymi wszystkimi zawodnikami, których oglądasz w Internecie, stoją setki ludzi aby to się mogło zadziać. Masz niezłą okazję by zostać jednym z nich. Ludzi w esporcie po prostu brakuje.

W tym roku mój brat pisał maturę. Zapytał mnie co powinien robić. Odpowiedziałem mu: spakuj  plecak, weź trochę pieniędzy i wyjedź do losowego kraju, dojedź tam w dowolny sposób. Z kolegami, z innymi ludźmi albo bez nich, to nie ma większego znaczenia. Prześpij się parę razy pod gołym niebem, niech ucieknie Ci dziesięć razy pociąg, zgub pieniądze, przeżyj wzloty i upadki. Potem pojedź do następnego miasta, znajdź pracę, poznaj ludzi, pokłóć się, zbuduj swoje zdanie, obserwuj, analizuj, słuchaj i rozmawiaj. Wymieniaj poglądy, bądź ciekawy doświadczeń innych. Koniecznie się zakochaj, objedź Ziemię dookoła. Jak wrócisz to jestem przekonany, że będziesz bliżej nie tylko tego co chcesz robić zawodowo, ale również tego kim jesteś. Jestem dodatkowo przekonany, że będziesz to wiedział wtedy lepiej ode mnie. Być może dla kogoś esport będzie właśnie taką podróżą. Dla mnie jest.

Jakub Paluch jest wykładowcą na kierunku Esports Business Management w Wyższej Szkole Bankowej w Warszawie. Kierunek studiów pozwoli studentom poszerzyć swą wiedzę z zakresu biznesowych aspektów branży esportowej, co umożliwi im zaangażować się w profesjonalizację struktur organizacyjnych, występujących w esportowym ekosystemie Więcej informacji o samym kierunku i możliwość zapisów pod tym linkiem.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF