...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Marka ECOFLOW z kampanią „Żyj pełną MOCą”

ECOFLOW

Naukowcy przeprowadzili wiele badań, które zdecydowanie potwierdzają zalety przebywania na świeżym powietrzu. Przykład korzyści? Przebywanie na świeżym powietrzu, blisko natury pozwala obniżyć poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. A jak pokazują statystyki – prawie połowa z nas odczuwa stres średnio kilka razy w tygodniu, a co piąty – codziennie lub prawie codziennie.

Jak mówi przedstawiciel marki – Paweł Tomiczek: Chcemy zachęcić odbiorców do przebywania poza domem, odkrywania świata i czerpania z tego pozytywnej ENERGII. Zbyt długo siedzieliśmy zamknięci w czterech ścianach. Wiosna to doskonały czas, aby zatroszczyć się o swój pozytywny FLOW. Otworzyć na świat, na naturę i czerpać z nich energię.

Działania obejmują obszary media relations, social media oraz influencer marketing. Do akcji zaproszono ekspertów zewnętrznych np. psychologa oraz influencerów.

Przebieg akcji można śledzić na profilu marki w social mediach.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Lody Bitcoin dostępne w Lidlu

Lody Bitcoin w Lidlu to produkt firmy Willisch. W najnowszej ofercie sklepu lody reklamowane są, jako ,,ręcznie robione lody, jak prosto z lodziarni”. Choć nie mają nic wspólnego z najdroższą kryptowalutą, to jego nazwa z pewnością przyciągnie wielu klientów lubiących świat nowoczesnej ekonomii.

Jak smakują lody Willisch i ile kosztują?

Lody stworzono z myślą o poczuciu luksusu marki premium. Jego smak to połączenie czarnej wanilii z mocno słodkim smakiem karmelu. Cena za 500 mln tej przyjemności wynosi 19,99zł i jest porównywalna z ceną oryginalnego Bitcoina. W obecnym kursie jedna z najdroższych kryptowalut na świecie wynosi około 199680 złotych.

Kim jest producent lodów Bitcoin?

Firma Willisch  to rodzinna firma z Wielkopolski z blisko 40-letnią tradycją. Została założona w Wągrowcu w 1983 roku. Spółka zajmuje się produkcją lodów. Willisch oferuję dostawę lodów na zamówienie prosto pod drzwi dzięki specjalnemu systemowi transportu, w postaci specjalnych pojemników, chłodzonym suchym azotem.

https://willisch.pl/lody-do-domu/zamow-online

Rober Willisch i historia rodzinnej marki

W oficjalnym komunikacie strony Robert Willisch obecny właściciel spółki opowiedział historię powstania pierwszej lodziarni:

W 1982r. przyjaciółka z Chodzieży namówiła moją mamę na otwarcie lodziarni i tak rok później na werandzie naszego domu rodzice otwierają lodziarnię. Właściwie było to „okienko”,w którym sprzedawane były lody z maszyny. Szybko zyskały one popularność w całym mieście. Otworzyliśmy firmę i nazywamy ją „KrysMar”, od imion moich rodziców – Krystyna i Marek.

Willisch

W grudniu 2013 roku prawa do spółki odziedziczył pan Robert, który po przejęciu sterów odświeżył logo firmy. Dodatkowo wdrążył nową wizję zarządzania.

Chciałem, by była to kontynuacja działań moich rodziców, ale w nieco bardziej nowoczesnym wydaniu. Decyzja zapadła – odświeżamy wizerunek, zmieniamy logo, a lokalom nadajemy zupełnie nowy, unikalny wystrój. Zacząłem też pracę nad aktualizacją receptur – w tym wszystkim pomogli mi rodzina i przyjaciele, których zaprosiłem do współpracy.

Robert Willisch

W 2014 roku Robert Willisch po odświeżeniu rodzinnej marki otwiera nową lodziarnię w Pile. W kolejnych latach spółka otworzyła kolejne punkty, które opierają się o model franczyzy. Obecnie firma dysponuje siecią 33 lodziarni. Wraz z postępem technologicznym i rynkiem e-commerce w 2019 roku Willisch otworzyła specjalną stronę internetową, w której klient może zamówić specjalnie spersonalizowane lody wprost do domu. W tym samym czasie wprowadzono także sprzedaż lodów w większych opakowaniach (kubeczkach).

Lody i kryptowaluta

Skąd pomysł, aby powiązać rynek kryptowalut z odświeżona marką lodów? Robert Willisch wpadł na pomysł, by stworzyć Willisch Finance – poboczną odnogę firmy, która ( jak sam wspomina właściciel)buduje pierwszy na świecie system lojalnościowo-inwestycyjny.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Nowe badania z wykorzystaniem Viagry. Niebieska tabletka może zmniejszyć ryzyko wystąpienia Alzheimera

viagra alzheimer

Wyniki najnowszych badań nad Viagrą ukazały się na łamach artykuły „Nature Aging”. Naukowcy z Cleveland Clinic uważają, że przyjmowanie sildenafilu (Viagry) może wiązać się z niższym o prawie siedemdziesiąt procent ryzykiem rozwoju Alzheimera.

Lek na chorobę Alzheimera

Eksperci farmakologii opierają swoje założenia na analizach danych dotyczących roszczeń z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego od ponad siedmiu milionów osób. Wynika z nich, że osoby cyklicznie przyjmujące Viagrę były znacznie mniej narażone na rozwój Alzheimera w ciągu ostatnich sześciu lat, niż pacjenci z grupy kontrolnej, która w ogóle nie przyjmowała niebieskich tabletek.

Specjaliści podkreślają jednak, że teza wskazuje na ewentualność występowania silnych zależności pomiędzy przyjmowaniem leku a rozwojem choroby.

Odkryliśmy, że stosowanie sildenafilu zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia choroby Alzheimera u osób z chorobą wieńcową, nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą typu 2, z których wszystkie są chorobami współistniejącymi istotnie związanymi z ryzykiem choroby.

Feixiong Cheng z Cleveland Clinic, jeden z autorów badania

Oficjalnie naukowcy z Cleveland Clinic planują ruszyć z kolejną falą badań klinicznych. Pozwolą one sprawdzić faktyczną przyczynowość i potwierdzą wszystkie korzyści związane ze stosowaniem sildenafilu dla osób chorujących na Alzheimera. Autorzy badania planują także zastosować Viagrę w leczeniu innych chorób neurodegeneracyjnych, jak np.: choroby Parkinsona czy stwardnienia zanikowego bocznego.

Czym jest choroba Alzheimera? 

Jest to choroba o podłożu neurodegeneracyjnym, która ostatecznie doprowadza chorego do pełnego otępienia układu mięśniowo-mózgowego. Na chorobę cierpią zazwyczaj osoby po 65 roku życia, głównie kobiety. Jej występowanie często powiązane jest z obniżoną sprawnością umysłową, która ma związek z wiekiem oraz chorobami współistniejącymi: chorobą wieńcową, nadciśnieniem tętniczym oraz cukrzycą typu drugiego. Naukowcy specjalizujący się w dolegliwościach neurologicznych określają Alzheimera jako „przedstarczy zanik mózgu”, który paraliżuje chorego, często powodując całkowite kalectwo, zaniki pamięci, zachwianie równowagi itp.

Jak leczyć Alzheimera?

Neurologowie jasno podkreślają, iż nie ma skutecznej metody na  Alzheimera. Istnieje bowiem tylko profilaktyczne leczenie farmakologiczne, które pozwala zahamować wszystkie objawy związane z chorobą. Specjaliści często zalecają pacjentom stale monitorować stan zdrowia i pojawiać się na wizytach kontrolnych. Poza leczeniem farmakologicznym lekarze polecają także, m.in.:

  • terapię kognitywną (trening pamięci, orientacji w rzeczywistości),
  • reminiscencyjną (wywoływanie wspomnień z użyciem odpowiednich bodźców stymulujących, np. fotografii, listów, pamiątek),
  • zajęciową (utrwalanie umiejętności jeszcze posiadanych przez chorego, odtwarzanie tych, które zostały niedawno utracone)
  • środowiskową (stworzenie bezpiecznego i przyjaznego otoczenia choremu).

Czy można uniknąć zachorowania na Alzheimera?

Odpowiedź brzmi: tak. Aby zmniejszyć ryzyko zachorowania, należy ciągle trenować swój umysł poprzez czytanie, pisanie, uczenie się itp. Dodatkowo należy regularnie (przynajmniej 3 razy w tygodniu) uprawiać wszelkiego rodzaju aktywności fizyczne, np.: długie spacery, trucht, biegi itp. Aktywność ta powinna zmniejszyć ryzyko otępienia mięśniowo-mózgowego. Co więcej, należy całkowicie zmienić swoje nawyki żywieniowe i przejść na zdrową dietę, np.: śródziemnomorska. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia i tym samym ryzyko wystąpienia Alzheimera. Co ciekawe, pozytywny wpływ ma także spożywanie niewielkiej ilości czerwonego wina z połączeniem diety, bogatej w kwas Omega 3 (wszelakie ryby, oleje).

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak zdrowe odżywianie wpływa na efektywność w pracy?

Zdrowe żywienie - dieta

Co ważne, jakość żywienia ma również znaczenie dla pracy mózgu i funkcji poznawczych, a więc wpływa na efektywność również w pracy.

Jakimi zasadami należy kierować się, aby poprawić swoją efektywność w pracy?

Żywienie a efektywność

Dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości energii i składników pokarmowych oraz witamin pozytywnie wpływa na zdrowie i odporność, a więc przekłada się na mniejszą absencję w pracy.

Ważny jest nie tylko rodzaj i ilość spożywanego pokarmu, ale również regularność posiłków. Jak wskazują badania, regularne posiłki podnoszą efektywność pracowników o 20%(1). Wynika to z dobrego odżywienia organizmu oraz utrzymywaniu odpowiedniego poziomu glukozy we krwi.

Regularne zjadanie posiłków zapobiega spadkom energii, senności i obniżeniu funkcji poznawczych((1)http://www.imp.lodz.pl/upload/projekty/npz/monografia_promocja_zdrowia_w_zakadzie_pracy.pdf#page=78).

Najważniejsze zasady żywieniowe

Prawidłowe odżywianie wbrew powszechnej opinii nie jest trudne, a zdrowa dieta nie musi być wcale nudna. Wystarczy kierować się podstawowymi zasadami, aby zaobserwować pozytywne zmiany w swoim zdrowiu i samopoczuciu.

Ułatwieniem prawidłowego zbilansowania diety jest 10 zasad żywieniowych:

  1. Pij wodę – każdego dnia około 1 – 1,5 litra, a przy wzmożonej aktywności fizycznej lub upałach więcej;
  2. Jedz 4 – 6 posiłków o regularnych porach – śniadanie należy zjeść w ciągu godziny od wstania, a kolację około 2 godziny przed snem. Pozostałe posiłki powinny następować po siebie co około 2,5 – 4 godziny;
  3. Jedz 5 porcji warzyw i owoców każdego dnia – 1 porcja to 120 g produktu, a więc średni banan, pomidor lub jabłko. Warzyw powinno być więcej niż owoców;
  4. Ogranicz spożycie mięsa – zastąp je rybami i suchymi nasionami roślin strączkowych np. groch, fasola, soczewica, ciecierzyca;
  5. Produkty mleczne wybieraj chude lub półtłuste;
  6. Spożywaj produkty pełnoziarniste – razowe pieczywo, grube kasze, ryż brązowy itp.
  7. Tłuszcze zwierzęce zamień na tłuszcze roślinne – wybieraj oleje, oliwy, nasiona i orzechy;
  8. Ogranicz słodycze i słone przekąski;
  9. Ogranicz dania wysoko przetworzone;
  10. Ogranicz alkohol.

Najkorzystniejsze style żywieniowe

Rodzajów diety, a więc określonych modeli żywieniowych na całym świecie jest bardzo dużo. Głównie są to diety regionalne, ale tworzone są również różnego rodzaju style żywieniowe, które mają przynosić określone korzyści np. diety odchudzające, czy zdrowotne (kliniczne). Część z nich odznacza się wyjątkowo dobrym wpływem na zdrowie organizmu.

Aktualnie za najzdrowsze dla przeciętnego człowieka uważane są: dieta śródziemnomorska, dieta DASH oraz dieta MIND(2) (http://old.biol.uw.edu.pl/library/Wszechswiat/Wszechswiat1-3-2020_mini.pdf#page=32).

Wpływają one pozytywnie na funkcjonowanie całego organizmu, również mózgu i funkcji poznawczych, a więc np. pamięć i koncentrację, które bezpośrednio wpływają na efektywność w pracy.

Dieta śródziemnomorska

Dieta śródziemnomorska pozytywnie wpływa na pracę mózgu i funkcje poznawcze człowieka. Dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji, demencji i chorób neurodegeneracyjnych (Alzheimer, Parkinson itp.).

Jak wskazują badania osoby, które długotrwałe stosują ten rodzaj odżywiania się, mają większą ogólną objętość mózgu i mniejsze ubytki w istocie szarej.

Dieta śródziemnomorska opiera się przede wszystkim na warzywach, owocach, nasionach roślin strączkowych, olejach, orzechach i rybach. Dodatek stanowią produkty pełnoziarniste. Produkty te dostarczają odpowiednich kwasów tłuszczowych oraz duże ilości antyoksydantów, flawonoidów, witamin i mikroelementów.

Znacznemu ograniczeniu poddaje się czerwone mięso, produkty mleczne, słodycze oraz produkty wysoko przetworzone.

Dieta DASH

Dieta DASH zalecana jest głównie osobom zagrożonym rozwojem chorób układu sercowo – krążeniowego, jednak zaobserwowano, że ten sposób żywienia wpływa również pozytywnie na pracę mózgu.

Produkty, które najczęściej występują w tej diecie to: warzywa, owoce, chude produkty mleczne, produkty pełnoziarniste, drób, ryby i orzechy.

Dzięki temu dieta DASH zawiera wszystkie niezbędne organizmowi składniki pokarmowe, jest bogata w witaminy i dobre kwasy tłuszczowe, a jednocześnie nie zawiera tłuszczów trans i dużej ilości cukrów prostych.

Dieta MIND

Dieta MIND została stworzona przez połączenie diety śródziemnomorskie i DASH. Pozytywnie wpływa na funkcje poznawcze i prawidłową pracę mózgu, ograniczając ryzyko wystąpienia otępienia starczego i chorób neurodegeneracyjnych.

Dieta MIND opiera się przede wszystkim na nieprzetworzonej żywności pochodzenia roślinnego.

Ogranicza się za to produkty mięsne, produkty mleczne oraz produkty zawierające nasycone kwasy tłuszczowe, czyli przede wszystkim wysoko przetworzone przekąski i dania typu fast food. Dieta ta jest więc bogata w warzywa, owoce, nasiona roślin strączkowych, tłuszcze roślinne, orzechy i nasiona.

Podsumowanie: Jak poprawić efektywność w pracy?

Jak widać, wszystkie 3 diety są dość zbliżone do siebie i różnią się przede wszystkim zawartością produktów odzwierzęcych. Każdy z tych stylów żywieniowych opiera się przede wszystkim o produkty roślinne i dobre kwasy tłuszczowe, gdyż to właśnie tzw. dobre tłuszcze oraz witaminy i mikroelementy znacząco wpływają na funkcjonowanie mózgu.

Podsumowując, jeśli chcemy cieszyć się dobrym zdrowiem psychofizycznym przez długi czas, które pozytywnie wpłynie zarówno na jakość życia, jak i efektywność w pracy, to warto zmienić swój model żywienia i wprowadzić do diety wyżej wspomniane produkty.


Autor: Patrycja Daszkiewicz

 Patrycja DaszkiewiczMoją pasją jest pomaganie innym poprzez dzielenie się zdobytą wiedzą z zakresu odżywiania i dietetyki. Szczególnie lubię pisać na tematy związane ze zdrowym stylem życia i zbilansowanym odżywianiem. Jeżeli chcesz mnie poznać, to możesz mnie znaleźć na portalu doktorfit.edu.pl gdzie jestem redaktorką.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pomimo trudnych czasów Polacy są marzycielami [BADANIE]

marzenia

Jak wynika z badania „O czym marzą Polacy w 2021” roku zrealizowanego przez serwis Prezentamrzeń co trzeci Polak marzy głównie o rzeczach materialnych jak dom i samochód jak również o doświadczeniu ekstremalnych przeżyć jak na przykład lot balonem czy skok na bungee (28%). Może to wynikać z długiego okresu pandemii, przez którą chcemy doświadczać mocniejszych wrażeń po czasie spędzonym w domu.

W przypadku ekscytujących rozrywek najczęściej wybieraną odpowiedzią były rozrywki w powietrzu takie jak skok ze spadochronem, lot paralotnią czy lot awionetką (30%), następnie te za kierownicą jak na przykład jazda luksusowym, sportowym samochodem albo off road (17%). W czasie wolnym chętnie również korzystalibyśmy z relaksu w spa, masaży czy zabiegów kosmetycznych (25%). Nasze marzenia najczęściej są związane z takimi zainteresowaniami jak podróże (28%) oraz takie rodzaje spędzania czasu wolnego, które pozwalają kolekcjonować przeżycia (39%).

Lubimy również kiedy ktoś spełnia nasze marzenia i wręcza nam taki prezent na różne okazje. Aż 80% przebadanych Polaków uważa, że to świetny pomysł i chciałoby taki otrzymać. 16% ankietowanych jednak zwraca uwagę, że wybierając taki pomysł lepiej znać dobrze bliską osobę. Gdybyśmy mieli wybrać jeden prezent w formie przeżycia na pierwszym miejscu byłby to lot balonem (37%), na drugim skok ze spadochronem, skok na bungee (18%), przejażdżka luksusowym samochodem lub jazda off road (14%) oraz dzień w SPA (14%).

Pandemia znacząco zmieniła wiele obszarów naszego codziennego życia, ale także sprawiła, że poczuliśmy większą potrzebę aktywnego spędzania czasu, realizacji swoich pasji i marzeń bez odkładania ich na później, co potwierdzają wyniki zrealizowanej przez nas sondy. Polacy coraz odważniej podchodzą do realizacji własnych zainteresowań i oryginalnych form spędzania czasu. Chętnie próbują sportów ekstremalnych. Niesłabnącą popularnością cieszą się skoki ze spadochronem i na bungee. Widać także po rozrywkach, jakich Polacy poszukują na urlopie, że coraz więcej z nas chce aktywniej wypoczywać.

Aleksandra Bromblik z serwisu Prezentmarzeń

O tym, czy marzenia się spełniają decyduje przede wszystkim determinacja w działaniu, jak uważa 39% ankietowanych. Za to dużo łatwiej spełniać nam marzenia bliskich niż swoje – jak twierdzi aż 65% respondentów. Mało kto posiada osobistą listę marzeń, z której skreśla co roku te spełnione (25%), ale niektóre osoby zamierzają ją zrobić w przyszłości (19%). 45% osób stara się dążyć do celu małymi kroczkami. Na małe marzenia woli zaciągnąć kredyt, a na duże oszczędzać (48%).


Źródło: Prezentmarzeń

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Sześć kobiet sukcesu, czyli jak pasje pomagają rozwiązywać kryzysy

pasje kobiety sukces

Anna Domeredzka

Anna uwielbia podróże, zwłaszcza te „z lekkim dreszczykiem”. Na własną rękę przemierzała Azję, Egipt, Meksyk, zajrzała też do paszczy lwa w Afryce. Żeglowała po Atlantyku – śladami wielorybników z Nantucket, pomiędzy wyspami na Karaibach, przeżyła pod żaglami meltemi na Morzu Egejskim, gdzie pierwszy (i szczęśliwie jak dotąd ostatni) raz miała poczucie, że tej przygody może nie przeżyć. Na szczęście, żaglówka „Thalia” w rękach jej przyjaciół wytrzymała napór fal i  wiatru i jedynym skutkiem nawałnicy była zalana kajuta.  Pasjonuje się również jazdą konną,  i ogrodem. W wolnych chwilach oddaje się też czasem… malarstwu. 

Jej recepta na życiowe kryzysy to:

Anna Domeredzka
Anna Domeredzka

Nie zrażać się, iść dalej, wyciągać wnioski. Kryzysy mogą mieć przyczyny leżące w nas lub naszej organizacji, jak i na zewnątrz. Niezależnie od tego, powinny nas uczyć, a nie zniechęcać. Niekiedy aby zażegnać kryzys trzeba zadziałać szybko, a w innej sytuacji przeczekać. Ważne są rozwaga, zaangażowanie i wytrwałość oraz wiara w to, że to co robimy, robimy profesjonalnie i najlepiej, jak w danym czasie potrafimy. Trzeba być jednak także otwartym na otoczenie, zmiany i samorozwój. Pomocna w zaczynaniu „na nowo” jest zawsze ciekawość: a jak to będzie tym razem, w tym nowym zadaniu, czasie, miejscu, z tymi nowymi ludźmi? Ta sama ciekawość, która towarzyszy nowej podróży, czy porannej wyprawie na konną przejażdżkę.

Anna Domeredzka jest ekspertem w dziedzinie finansów i rozwoju przedsiębiorstw, przeprowadziła wiele projektów, które wpływają na nasze życie gospodarcze. Współwłaścicielka firmy doradztwa finansowego Capital One Advisers. Od ponad 20 lat z sukcesem doradza firmom i przedsiębiorcom w pozyskiwaniu kapitału, sprzedaży firm oraz i nabywaniu innych spółek. Zaczynała od konsultingu biznesowego w renomowanej polskiej firmie, zbierała przez kilka lat doświadczenie w międzynarodowej bankowości, jednak po latach zawodowej działalności potwierdza, że to praca na własny rachunek sprawia jej najwięcej satysfakcji. Dziś firma, którą współtworzy wraz z Marcinem Duszyńskim, zarządza portfelem transakcji na kilkaset milionów złotych.

Wiceprezes Capital One Advisers Anna Domeredzka
Wiceprezes Capital One Advisers Anna Domeredzka
Anna Domeredzka
Anna Domeredzka

Po kilku latach intensywnego rozwoju firmy doprowadziliśmy do tego, że byliśmy w stanie na światowym poziomie prowadzić projekty doradcze, zarówno na giełdzie, jak i rynku prywatnym. Te kompetencje i szerokie pokrycie rynku pozwoliły nam z powodzeniem przeżyć kolejne cykle koniunkturalne i obsługiwać najciekawsze transakcje fuzji i przejęć w Polsce. Doświadczenie uczy przede wszystkim jednego: Warto od początku realizowanego zadania widzieć cel, do jakiego się zmierza. Oczywiście, zawsze pojawiają się  po drodze zmiany, należy zachować elastyczność, jednak nie można tracić z oczu tego ważnego docelowego punktu. Druga sprawa to lojalnośćoraz zarządzanie oczekiwaniami. Nasi partnerzy – klienci, współpracownicy – powinni wiedzieć, czego mogą się spodziewać. Nie lubią być zaskakiwani, zwłaszcza w sposób negatywny. Hołduję zasadzie, że lepiej jest możliwie jasno komunikować, co uważamy za możliwe, a co może okazać się trudne.

Dla Anny niewątpliwie praca jest też pasją.

Jak spędza wolne chwile? Od wielu lat ulubioną sportową aktywnością Anny jest jazda konna. Jeździ dla relaksu, aby spotkać się z ludźmi kochającymi jak ona przyrodę i zwierzęta. Jazda w terenie, jazda w deszczu, przy zimowej aurze lub piekącym słońcu, cwał bez siodła i strzemion przez wiosenną łąkę – to daje siłę, umiejętność pokonywania własnych ograniczeń, a także opanowanie zwykłego strachu.

Joanna Seklecka

Joanna dużą wagę przywiązuje do zachowywania zasad work-life balance. Wolny czas lubi spędzać z najbliższymi, zarówno aktywnie – na nartach czy motocyklu, jak i wyciszając się przy książce albo pielęgnacji ogrodu.

Joanna-Seklecka
Joanna Seklecka

Moje pasje sportowe to między innymi narty, a od niedawna także motocykl, choć nie  zupełnie wyścigowy. Obie te pasje łączy możliwość spotykania się z ludźmi — zarówno tymi, których znam od lat, jak i dopiero poznanymi. To dla mnie doskonała okazja, by połączyć przyjemne z pożytecznym, wyjść z „własnej bańki”, poznawać różne poglądy i punkty widzenia na sprawy, które nas otaczają. Na szlaku, postoju, na stoku, czy w kolejce do wyciągu można spotkać niezwykle interesujących ludzi. Rozmowy, które się wywiązują, rozwijają światopogląd oraz dodają pozytywnej energii. Pozwalają lepiej zrozumieć odmienne punkty widzenia, wzajemne oczekiwania, a nawet obawy. Wnioski i przemyślenia płynące z takiej wymiany poglądów bywają bardzo pomocne w przewidywaniu i zaspokajaniu oczekiwań partnerów biznesowych i klientów. W przypadku dłuższych znajomości mają jeszcze jedną ogromną zaletę. Sprzyjają budowie wzajemnego zaufania, które jest bardzo ważnym fundamentem każdego biznesu. Nie bez przyczyny mówi się, że pasja łączy.

Prezes eService Joanna Seklecka
Prezes eService Joanna Seklecka

Joanna Seklecka jest najbardziej wpływową kobietą polskiej branży płatniczej. W ostatnich latach została dwukrotnie laureatką eDukata Cashless Congress w kategorii Osobowość roku świata bezgotówkowego. Jeśli płacisz kartą płatniczą, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że użyłeś jednego z terminali firmy którą buduje.  Blisko połowa terminali  należy do firmy  eService, której jest Prezesem – lidera polskiego rynku transakcji płatniczych oraz największego agenta rozliczeniowego w Europie Środkowo-Wschodniej (w ciągu roku rozlicza transakcje o wartości ponad 165 mld zł). Związana z eService od 2004 roku,  koordynowała proces przekształcenia Spółki, połączony z wejściem w skład notowanej na NASDAQ, międzynarodowej grupy EVO Payments, w której objęła stanowisko dyrektora generalnego na Polskę. Jest absolwentką elitarnego Stanford Executive Program, prowadzonego przez Stanford University i skierowanego do najbardziej doświadczonych menedżerów. Ukończyła także kierunek Finanse i Bankowość Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz studia doktoranckie z zakresu zarządzania. Wcześniej pracowała m.in. w branżach: gier komputerowych, doradztwa i audytu. Oprócz pracy zawodowej angażuje się w działalność społeczną, Aktywnie uczestniczy w inicjatywach wspierających rozwój zawodowy kobiet. Wśród celów jej działalności ważne miejsce zajmuje skierowanie potencjału kobiet na wspieranie rozwoju rynku i branży IT. W nurt ten wpisuje się też jako ambasadorka kampanii #WomanUpdate.

Czy pasje mogą być antidotum na życiowe kryzysy?

Joanna Seklecka
Joanna Seklecka

Myślę, że pasje są przede wszystkim doskonałym sposobem na zachowanie niezbędnego balansu pomiędzy tym, co w życiu musimy, a tym, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i czujemy się spełnieni. Ułatwiają oderwanie się od spraw, które czasem całkowicie zdominują nasze myśli. Mówi się, że z niektórymi problemami należy się przespać, dając mózgowi czas na odstresowanie, które wtedy następuje. Dla mnie oddanie się pasji działa podobnie. Z „przewianą głową”, po złapaniu dystansu, dużo łatwiej spokojniej podejść do tego, co mnie absorbuje, spojrzeć z innej, szerszej perspektywy. Oprócz nowej energii, którą zyskuję, odpoczywając w ten sposób, to zwykle pierwszy krok do znalezienia konstruktywnego rozwiązania sprawy lub sytuacji, która wcześniej wydawała się trudna.

Klaudia Siarkiewicz

Klaudia o koniach wie wszystko, to utalentowana zawodniczka startująca w trudnej dyscyplinie skoków przez przeszkody i bizneswoman. Przeszła jeździecką drogę od juniora do seniora. Mistrzyni polski w skokach przez przeszkody, trzykrotna uczestniczka Mistrzostw Europy, wieloletnia członkini kadry narodowej, w sporcie jeździeckim od najmłodszych lat. Przez lata startowała w najważniejszych zawodach w kraju jak i na hipodromach w całej Europie. Chcąc rozwijać talent i umiejętności wyjechała za granicę, gdzie jej dyscyplina sportu jest bardziej popularna i na wyższym poziomie. Przez to przez wiele lat częściej można ją było zobaczyć na zagranicznych hipodromach niż w Polsce. Obecnie sportowe pasje łączy z pracą w biznesie.

Klaudia kieruje się życiowym mottem: „W drodze do sukcesu trzeba odnieść wiele porażek. Sukces jest zwieńczeniem długiej drogi i ciężkiej pracy. Musi być ciężko żeby mogło być dobrze.”

Klaudia Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz

Kryzysy są częścią naszego życia i jest ich w życiu sporo. Często nie mamy wpływu na nie, ani na to jak długo trwają. Zawsze staram się pamiętać, że po każdej „burzy wychodzi słońce”. Warto  przeanalizować kryzys czy porażkę i wyciągnąć z niego wnioski na przyszłość bo sukces jest sumą doświadczeń, nie tylko tych dobrych. Największą sztuką jest to, żeby potrafić je pokonywać, nie poddać się. To niekiedy bardzo trudne, ale możliwe. Pasje są bardzo istotne, jeszcze lepiej jeśli stają się sposobem na życie. Pozwalają na oderwanie się od codziennych problemów, jest to czas dla nas samych kiedy można oczyścić umysł i odkrywać samego siebie.

Z każdego kryzysu możemy wynieść bezcenne doświadczenie i bardziej świadomie budować swoje dalsze życie.

Jeśli chodzi o sam sport, to nauczyłam się, że nigdy nie należy się poddawać i walczy się do końca. Sukces jest wynikiem ciężkiej pracy, mało kto wie jak długą i wyboistą drogę trzeba do tego czasu pokonać. Po każdym upadku trzeba umieć się podnieść – w przypadku jeździectwa dosłownie. Innym ważnym nawykiem sportowym jest umiejętność szybkiego myślenia i oceny sytuacji – to bardzo pomaga w przypadku nagłej sytuacji kryzysowej.

Klaudia Siarkiewicz
Prezes Kreator Dom Invest Klaudia Siarkiewicz

Obecnie Klaudia Siarkiewicz sport traktuje już bardziej hobbistycznie, a zawodowo kieruje dużym rodzinnym przedsiębiorstwem deweloperskim. Pomaga jej w tym pasja do sportu i wyniesione przez lata nawyki do systematycznej pracy.  Jest prezesem firmy Kreator Dom Invest -lidera budowlanego w Warszawie zachodniej, gdzie wprowadziła sporo zmian, np. ekologiczne materiały i strategię opartą na zintegrowanym marketingu cyfrowym. Wprowadza też nowoczesne trendy architektury i rozwiązania, które zaobserwowała mieszkając i podróżując po świecie. Dąży aby każda kolejna inwestycja była unikatowa i lubi bliski kontakt z klientami.

 

Jak łączy sport i prace w biznesie?

 

Dalej jestem aktywnym sportowcem, regularnie trenuję i biorę udział w rywalizacji sportowej, jednak nie tak często jak wcześniej gdy startowałam w młodszych grupach wiekowych. Wraz z 22 rokiem życia w jeździectwie przechodzi się dożywotnio do grupy seniorów, więc kończy się walka z upływającym czasem i pojawiają się możliwości skupienia na innych rzeczach, oczywiście o ile nie wybierze się kariery zawodowego sportowca.  Aby osiągnąć balans wystarczy dobry plan. Dzień zazwyczaj zaczynam od spaceru z psem, później trening na siłowni i jadę do biura. Sytuacja epidemiologiczna pokazała nam wszystkim, że wiele rzeczy można wykonać zdalnie na tzw. home office, jednak nie wszystko.

Bardzo istotny jest dla mnie bezpośredni kontakt z klientem, a nad ważniejszymi sprawami wolę posiedzieć w biurze. Mam to szczęście, że mamy firmę rodzinną i dużo współpracuje z tatą. To właśnie on wprowadził mnie w świat biznesu i dla mnie zawsze będzie szefem, pomimo tego, że przekazał mi pałeczkę.

Klaudia Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz

Nie ukrywam również, że dalej czuję się w tym świecie „nowa”, wciąż się uczę i zdobywam cenne doświadczenie. Po pracy udaję się do stajni, trenuję zazwyczaj 5 razy w tygodniu po około 2-3 godziny dziennie. Może się to wydawać sporo, ale jeździectwo od innych sportów różni się tym, że nie można tego po prostu odstawić w kąt, nie ma, że boli albo się nie chce. Naszym partnerem jest żywy organizm i my musimy dbać o dobrostan tego zwierzęcia. To jest właśnie ta odpowiedzialność o której już wspominałam. Rzeczywiście na życie prywatne zostaje niewiele czasu w ciągu doby, ale nie jest tak, że go nie mam. Zresztą z wiekiem zmieniają się sposoby spędzania wolnego czasu.-

 

Eliza Przeździecka

Eliza Przeździecka
Eliza Przeździecka

Eliza w wolnym czasie pasjonuje się sportem – gra w tenisa, jeździ na rolkach, a także żegluje po jeziorach mazurskich. Sport był w jej życiu od zawsze. W czasach szkolnych grała  w koszykówkę reprezentując szkołę podstawową, potem średnią, a następnie kontynuowała tę pasję w drużynie AZS. Kilka bolesnych kontuzji na boisku nie zraziło jej do aktywności fizycznej. Uwielbia ćwiczenia fitness i pracuje nad życiowym rekordem tzw. pozycji plank – obecnie 5 min 15 sek. 

 

 

 

Sport to nie tylko zastrzyk energii, satysfakcja i dobre samopoczucie. Jest to dla mnie czas swego rodzaju wyciszenia i koncentracji na trudnych tematach zawodowych.

Eliza Przeździecka prof. SGH
Eliza Przeździecka prof. SGH

Eliza Przeździecka jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych i profesorem w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Pracuje też w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce oraz jest członkiem Rady Fundacji Polsko-Amerykańskiej Komisji Fulbrighta. Od 2015 r. wykłada w Collegium Civitas. Jest autorka publikacji o tematyce bezpośrednich inwestycji zagranicznych, globalnych łańcuchów wartości i handlu międzynarodowego.

Odbyła liczne staże badawcze w zagranicznych ośrodkach akademickich, m.in. w Uniwersytecie Duke w Stanach Zjednoczonych, Uniwersytecie Eberharda Karola w Tybindze w Niemczech, Uniwersytecie Autonoma w Barcelonie. Przeprowadziła kilkaset godzin wykładów gościnnych na zagranicznych uczelniach, m.in. w szwajcarskim ZHAW School of Management and Law, francuskiej Toulouse School of Business, a także Uniwersytecie w Aarhus w Danii oraz w Wirtschaftuniversität Wien. W latach 2009-2018 była profesorem wizytującym na Uniwersytecie w Trewirze w Niemczech.

Pasja to stan umysłu, który zapewnia wielowymiarową perspektywę wszelkich elementów naszego życia, zarówno tych pozytywnych, jak i kryzysowych. W rozwoju pasja  daje odświeżenie celów, planów, poglądów i nowe spojrzenie na przyszłość. W chwilach słabości pasja pomaga oderwać się od negatywnych emocji. Endorfiny to nie mit, a sport i wysiłek fizyczny zawsze wywołują przyjemne samopoczucie nawet podczas największego kryzysu.

Anna Konert

 Anna, codziennie pokonuje 6 km uprawiając nordic walking. Ten rodzaj sportu stanowi cudowną terapię dla duszy i ciała. Pasjonuje się lotnictwem i podróżami, prowadzi aktywny tryb życia.  Jej życiowe motto to słowa Anthony Robbinsa: „Cele są jak magnes. Przyciągają rzeczy potrzebne do ich zrealizowania”.

Anna Konert
Anna Konert

Pasje muszą być właśnie częścią tego equilibre. Bez odskoczni w życiu zawodowym i rodzinnym prędzej czy później zaczniemy się ”wypalać”.  Pasje wpływają nie tylko na dobre samopoczucie, ale także na proces twórczy i naszą kreatywność. Zostało udowodnione naukowo, że posiadanie pasji wpływa na nasz pozytywny nastrój oraz poczucie szczęścia. To dzięki pasji można odnaleźć właściwy balans między życiem zawodowym i prywatnym.

Anna Konert prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych.
Anna Konert prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych.

Anna Konert jest prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, radcą prawnym, Dziekanem Wydziału Prawa i Administracji w Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Zna 5 języków obcych: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki i włoski. W trzech z nich wykłada prawo. Od 2009 r. rozwija z dużym sukcesem działalność naukowo-dydaktyczną w zakresie prawa lotniczego w Polsce  oraz na świecie, Jest Dyrektorem Instytutu Prawa Lotniczego i Kosmicznego, Kierownikiem studiów podyplomowych z Prawa lotniczego, Zarządzania bezpieczeństwem w lotnictwie oraz MBA w lotnictwie. Była Wiceprezesem Polskiego Klubu Lotniczego. Jest członkiem zarządu European Air Law Association.  W lutym 2014 r. została zaproszona do grona członków International Aviation Womens Association. Ukończyła trzy kierunki studiów: prawo, stosunki międzynarodowe oraz historię (Universite Paris XII). Studia doktoranckie odbywała jednocześnie na Sorbonie w Paryżu oraz na UMK w Toruniu. Uhonorowana Medalem Rektora za uzyskanie tytułu Najlepszej Absolwentki UMK w Toruniu.

Jak udało się jej odnieść tak duży sukces?

Anna Konert
Anna Konert

Na sukces zwykle składa się wiele czynników. Najważniejsze zależą od nas samych. Jest to tzw. mindset, czyli nasze nastawienie psychiczne, a także skłonność i zdolność do intensywnego działania, w tym nasza energia. To co nas ogranicza w życiu to nasze indywidualne przekonania na temat samych siebie. Najważniejsze w życiu (zawodowym i prywatnym) jest znalezienie tzw. equilibre. Przy odpowiednim rozłożeniu proporcji na każde z wyzwań życiowych i odpowiedniej organizacji zadań, człowiek jest w stanie nie tylko spełniać się zawodowo ale także po prostu być szczęśliwym.

Martyna Wojciechowska

W 1997 po raz pierwszy pojawiła się na okładce magazynu Zwierciadło. W telewizji zadebiutowała jako modelka dla TVN. W TVN Turbo prowadziła magazyn Automaniak, którego scenariusz napisała na maszynie biurowej ojca. W kolejnych latach była prowadzącą programów: Dzieciaki z klasą, Big Brother (2001–2002) i Studio Złote Tarasy (wraz z Maxem Cegielskim). Od 2009 realizuje serię podróżniczą Kobieta na krańcu świataW styczniu 2017 została dyrektor programową Travel Channel, kanału podróżniczego TVNWspółpracowała z miesięcznikami „Świat Motocykli”, „Auto Moto”, „Playboy” czy „Voyage”. Przez 10 lat pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynów „National Geographic Polska” i „National Geographic Traveler”

Pasje Martyny stały się jej sposobem na życie. Jak jej się to udało? Swoimi doświadczeniami dzieli się w ramach cyklu „Kierunek: Pasja”…

https://youtu.be/fcwBsAUDFqc

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Nie wolno tak robić

I nagle mnie olśniło. A może jest tak, że właśnie dopiero kiedy opadną emocje, zaczynamy dostrzegać to co wartościowe i prawdziwe? Tego postaram się poszukać w swoich wspomnieniach jakie towarzyszą mi na myśl o nowym Volvo V90 Cross Country.

Volvo jest marką, która zawsze podążała swoją drogą. Od samego początku założyciele firmy Assar i Gustaf stawiali na bezpieczeństwo swoich projektów. Dzięki temu z czasem Volvo zaczęło uchodzić za producenta najbezpieczniejszych samochodów na świecie. Pierwsi wprowadzili laminowaną szybę
przednią, pierwsi wprowadzili pasy trzypunktowe, pierwsi wprowadzili zintegrowany fotelik dziecięcy…. czy późniejszy system BLIS. No jest się czym chwalić. Jednak we współczesnym świecie, obowiązkowych testów zderzeniowych, konkurencji powielającej każdą nowinkę techniczną, bezpieczeństwo Pasażerów nie jest już niczym tak nadzwyczajnym, jest standardem.

A więc co pozostało Volvo z tamtych lat?

Elegancja i szacunek.
Nie mam najlepszego zdania o współczesnej motoryzacji. Samochody owszem powstają doskonałe, ale mam wrażenie, że zostały sprowadzone do przedmiotów, które należy maksymalnie po trzech latach zutylizować. Dla mnie samochód to zdecydowanie coś więcej, więc nie godzę się z takim stanem rzeczy. Volvo mam wrażenie także. Model V90 pozostaje samochodem na lata, to samochód ponadczasowy, który za jakiś czas mam nadzieję nadal będzie pełen szyku i elegancji. Nie zestarzej się tak szybko jak konkurencja.

Szacunek swój także okazuję za to, że projektantom Volvo udało się pogodzić nawiązanie do tradycji z nowoczesnością. Model 960 był jednym z najlepiej narysowanych kombi lat 90tych. Mimo upływu lat zachował swój charakter, styl i szyk. Myślę, że właśnie do tego nawiązali projektanci współczesnego
V90 kreśląc jego linie, a spece od marketingu wymyślając slogan „powrót legendy”. Dla uściślenia warto dodać, że model 960 w ostatnim roku produkcji w ramach unifikacji nazewnictwa w grupie nosił nazwę właśnie ……V90. Jedynie tylne lamy nowego modelu wymykają się ocenie, traktuję je jako artystyczne szaleństwo projektantów. Inaczej nie potrafiłbym znaleźć dla ich kształtu wytłumaczenia.

Volvo V90 Cross Country to samochód olbrzymi. Mierzy prawie pięć metrów i ma prawie dwa metry szerokości. Jeżdżąc nim naprawdę czujemy się bezpiecznie. Zaskakujące jest to, że mimo tych gabarytów prowadzi się go jak auto kompaktowe. Co ciekawe dużo gorzej prowadziło mi się jego mniejszego poprzednika czyli Volvo XC70. Drugi bardzo duży plus należy się V90 za właściwości jezdne i dynamikę jazdy. Sceptycznie podchodziłem i w sumie nadal podchodzę do downsizingu.
Kiedy Volvo ogłosiło, że w swoich autach będzie stosowało tylko dwulitrowe jednostki, pomyślałem…. świat się kończy, a jednak się nie skończył. Silnik w wersji D5 bardzo sprawnie napędza to duże i ciężkie auto. Robi to bez wysiłku. Układ kierowniczy jest optymalnie zestrojony pod miejskie warunki.

Samochód prowadzi się jak po szynach. Skrzynia działa sprawnie, nie gubi się w interpretacji zamiarów kierowcy. Pamiętajmy jednak, że to topowy model. Czy niższe wersje byłby by równie dopracowane? Tego nie wiem.

Przejechałem tym samochodem w ruchu miejskim kilkaset kilometrów po mniej i bardziej wyboistych drogach. Czy by mnie zawiódł na dłuższym dystansie? Tego też nie wiem i się pewnie nie dowiem.
Auto, którym miałem przyjemność jeździć kosztuje tyle co małe mieszkanie. Pozostawię to bez komentarza. Przecież dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach.
Zaskoczyły mnie w tym aucie najbardziej dwie rzeczy, jedna pozytywnie, to twarde fotele, spodziewałem się miękkiej kanapy, a tu taka proszę niespodzianka. Dobrze wyprofilowane, wygodne i twarde. Lubię to! Druga to….. olbrzymie lusterka boczne. Z jednej strony to gwarancja dobrej widoczności a więc poprawa bezpieczeństwa, ale akurat przy moim wzroście ( 187cm) i pozycji za kierownicą ( lubię siedzieć jak najniżej) wyglądając przez boczne szyby w momencie skręcania widziałem tylko….. olbrzymie lusterka. A to już bezpieczne nie jest. Przecież tam mogą być piesi.
Jak widać nie można mieć wszystkiego.

Resumując.
Nie przychodzi mi na myśl, żaden rodziny samochód, który miałby w sobie tyle elegancji nawet jeśli na tylnej kanapie trójka Dzieci rozsmaruje swoje ulubione smakołyki. To naprawdę fajny klimatyczny, wymykający się współczesnym trendom samochód. Zdecydowanie w szarym macie wygląda najlepiej.
Kto nie wierzy niech zobaczy reklamę tego modelu. Idealnie oddaje ducha tego samochodu. Jak widać nowi właściciele marki Volvo dobrze odrobili prace domową.

 


Piotr Kempa aka Ken z Bloków. Kierowca wyścigowy, wicemistrz Polski Rallycross 2010, zdobywca drugiego miejsca Pucharu Polski Rallycross 2015, oficjalny promotor Rallycrossu w Polsce w latach 2013-2016. Wiceprezes zarządu RC Promotor Polska. Przerabianie samochodów to jego pasja.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czas na relaks… w biurze

Stres jest nieodłączną częścią pracy nie tylko przedstawicieli takich zawodów, jak strażak, chirurg czy makler giełdowy. Problem dotyka także tzw. białych kołnierzyków, czyli osób pracujących w biurze, na pozór w spokojnym otoczeniu. Po prezenterze telewizyjnym i taksówkarzu, trzecie miejsce na liście najbardziej stresujących zawodów w 2017 r., opublikowanej przez amerykański serwis z ofertami pracy Career Cast, znalazł się specjalista PR, a na czwartym pracownik korporacji wyższego szczebla. W małych dawkach stres może być motywujący i pobudzać do działania. Tego zdania są zwolennicy stresozaradności. To założenie, według którego emocjami związanymi ze stresem można zarządzać i kierować w taki sposób, by zmobilizować się do skutecznego działania. Jednak po przekroczeniu pewnego poziomu, może przynieść on odwrotny skutek. Długotrwałe zmęczenie, brak koncentracji, irytacja, spadek odporności i wypalenie zawodowe, to tylko niektóre efekty. Czy istnieje skuteczny sposób, aby zupełnie wyeliminować to zjawisko z życia biurowego? 

 

Zostaw stres na dachu biurowca

Znana maksyma mówi, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Najważniejszym zadaniem, przed jakim stoją dziś pracodawcy i osoby odpowiedzialne za aranżację miejsc pracy, jest takie projektowanie przestrzeni biurowej, by tworzyła komfortowe warunki. „Efektem ubocznym”, będzie obniżenie poziomu stresu odczuwanego przez pracowników, co pokazują także wyniki badań przeprowadzonych przez dr Craiga Knight’a, który od wielu lat studiuje psychologię środowiska pracy na Uniwersytecie Exeter w Wielkiej Brytanii. Korzyści z kreatywnego podejścia do tworzenia przyjaznych miejsc pracy jest jednak więcej. Według analiz przeprowadzonych przez ekonomistów z University of Warwick, poczucie zadowolenia odpowiada za wzrost produktywności o 12 proc. Warto też zwrócić uwagę, że u niezadowolonych pracowników efektywność pracy spada o 10 proc.

Rozwiązaniem będzie dopasowanie biura do zmieniających się potrzeb jego użytkowników. – Aktualnie najczęściej stawia się na tworzenie stref o różnych funkcjonalnościach. Od pracy w ciszy i skupieniu, spotkań całych zespołów, także tych mniej formalnych, jak i miejsc izolowanych akustycznie, pozwalających na przeprowadzenie rozmowy telefonicznej czy wideokonferencji. Niezależnie od rodzaju zadania, pracownik znajdzie w takiej przestrzeni miejsce, które będzie go wspierało w jego zrealizowaniu. Ważne, aby podczas aranżacji biura nie zapominać o tzw. chilloutroomach i strefach relaksu, które także pozwalają na zmianę pozycji, czyli o miejscach, gdzie można odpocząć i zebrać siły do dalszej pracy – twierdzi Zuzanna Mikołajczyk, Dyrektor ds. Marketingu i Handlu, Członek Zarządu Mikomax Smart Office. Dlaczego? Bez relaksu, znacznie spadnie nie tylko jakość i szybkość działania, ale też komfort pracowników. Badania wskazane przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne pokazują, że aktywność fizyczna pomaga zwiększyć ilość wydzielanej w organizmie noradrenaliny, odpowiadającej za mobilizowanie mózgu i ciała do działania, a w konsekwencji, skuteczniejszego radzenia sobie ze stresem.

Z organizacji takich przestrzeni znany jest Google. Pracownicy tej firmy w Zurichu mają do swojej dyspozycji boisko do gry w kosza. Ci w Dublinie, aby się zrelaksować, mogą sięgnąć po książkę z biblioteki przypominającej tę ze świata Harry’ego Pottera, w której znajdują się  wygodne i „magiczne” fotele. Dla osób, które lubią nieco bardziej aktywny wypoczynek w Waszyngtonie przygotowano ściankę wspinaczkową. Sale relaksu wypełnione wygodnymi, kolorowymi pufami, stołami z piłkarzykami i automatami do gier znajdują się m.in. w Moskwie i Chicago. A na dachu budynku Google’a w Toronto powstało mini pole golfowe.

 

Smart-meble do zadań (nad)zwyczajnych

Na razie to mało prawdopodobne, aby biura wszystkich polskich firm wyglądały tak, jak te Google’a w różnych rejonach świata, ale można z nich czerpać inspirację. Okazuje się bowiem, że nie trzeba dokonywać drogiego i czasochłonnego remontu, ani kompletnej reorganizacji przestrzeni biurowej, by znacznie zwiększyć jej funkcjonalność. Tę potrzebę zapewniają nowoczesne meble i elementy wyposażenia biur, które dopasowują się do użytkownika i jego potrzeb. Dodatkowo pozwalają na dowolne zestawianie, a wszystko po to, by jak najefektywniej wykorzystać zajmowaną przestrzeń. – Meble nie wyeliminują stresu, ale odpowiednio dobrane sprawią, że pracownik będzie się czuł komfortowo, a tym samym przystąpi do wykonywania swoich obowiązków z większym spokojem. Obserwujemy, że coraz więcej pracodawców na polskim rynku świadomie podchodzi do kwestii aranżowania miejsca pracy i rozumie, że zestresowany pracownik nie może być w pełni produktywny. Dlatego poszukują rozwiązań, które pozwalają zadbać o ich wygodę, ale także uwzględnią różne style pracy. Wiedzą, że biuro może, i powinno, wspierać jego użytkowników, niezależnie od branży czy obszaru działalności organizacji – zauważa Zuzanna Mikołajczyk, Mikomax Smart Office.

Może to być np. zestaw sof, foteli i puf, który świetnie sprawdzą się zarówno w przypadku osób wykonujących zadania wymagające większej koncentracji, podczas nieformalnych rozmów, jak i lunchu czy w chwili relaksu. Siedziska powinny być wyposażone w funkcjonalne wysokie ścianki, zapewniające izolację akustyczną, co pozwoli wydzielić miejsce odcięte od hałasu. Taki pomysł sprawdzi się w tych przestrzeniach, w których nie ma możliwości stworzenia odrębnych stref do pracy w ciszy lub odpoczynku. –  Pracodawcy decydują się na takie meble, coraz częściej stawiają także na nietuzinkowy design, np. żywe kolory i oryginalne wzory. Nie jest to chwilowa moda, ale trend obecny na światowym rynku już od dłuższego czasu. W dodatku, jest to element umożliwiający budowanie wizerunku firmy i niejednokrotnie stanowi ten czynnik, który przyciąga nowych pracowników –  dodaje Zuzanna Mikołajczyk, Mikomax Smart Office.

 

Strefa ciszy na open space

Brak możliwości przeprowadzenia spokojnej rozmowy telefonicznej czy spotkania się w większym gronie na burzę mózgów w warunkach open space, znacznie utrudnia wykonywanie obowiązków. Według autorów badania „Polacy a stres” to jedna z głównych przyczyn stresu w pracy. Jednak nawet na otwartej przestrzeni, bez konieczności przeprowadzania remontu, można zorganizować ciche i zapewniające prywatność miejsce. Na rynku pojawiły się projekty przypominające budki telefoniczne, bądź kabiny do spotkań małych zespołów projektowych. W zależności od potrzeby danej organizacji, biuro można uzupełnić dodając rozwiązania, które izolują akustycznie od otoczenia. To meble kompaktowe i mobilne, pozwalające na szybką rearanżację w przypadku zmieniających się potrzeb, dające więc dużą elastyczność.

 

Smart working w walce ze stresem

Strefy relaksu, chilloutroomy, „sprytne” i wygodne meble, które zwiększają komfort pracy, to tyko część przepisu na sukces w walce ze stresem. Ważna bowiem jest nie tylko aranżacja biura, ale i model współpracy, który będzie wychodził naprzeciw potrzebom pracowników. Powinni mieć oni możliwość pracy według elastycznego grafiku, który pozwoli zachować work-life balance. Modelem biznesowym, który zakłada, że obowiązki służbowe mogą być wykonywane w miejscu i czasie wybranym przez pracownika, uzgodnionym wcześniej z pracodawcą, jest smart working. Ta nowa filozofia zarządzania skoncentrowana na efektach, zakłada, że taka organizacja pracy przynosi podwójne korzyści, co zostało potwierdzone przez wyniki pierwszego na rynku projektu badawczego poświęconego smart workingowi, przeprowadzonego przez Mikomax Smart Office przy współpracy z ABSL. Dla pracodawcy oznacza on nie tylko optymalizację kosztów pracy, ale przede wszystkim zwiększenie efektywności i kreatywności zatrudnianych pracowników. Ci z kolei mając możliwość elastycznej pracy, chętniej angażują się w realizację powierzonych zadań i łatwiej godzą obowiązki zawodowe z życiem prywatnym. Badanie pokazało również, że polskie firmy dostrzegają już potrzebę wdrożenia elastycznego modelu pracy zgłaszaną przez pracowników i myślą o zmianach w modelu zarządzania. Jak pokazuje przypadek Adrino, największej na naszym rynku sieci reklamy mobilnej, zmian tych można dokonywać stopniowo.

– Jesteśmy przekonani, że najważniejszą wartość każdej firmy stanowią ludzie, dlatego pracodawcom powinno szczególnie zależeć na komforcie zatrudnianych osób. W praktyce oznacza to nie tylko wdrażanie rozwiązań, które pozwolą na zredukowanie stresu odczuwanego przez pracowników, ale także na wyeliminowanie ewentualnych stresorów. Należy do nich z pewnością praca w upale. Wysokie temperatury w okresie wakacyjnym nie sprzyjają skupieniu, a to może przyczynić się do powstania problemu z realizacją wyznaczonych celów. Dlatego od czerwca do końca sierpnia nasi pracownicy kończyli pracę w piątki dwie godziny wcześniej. Ten dodatkowy czas wolny mogli przeznaczyć na odpoczynek lub relaks z rodziną, by następnego tygodnia przystąpić do wykonywania obowiązków z nową dawką energii –  Grzegorz Chyliński, CEO Adrino.

Zastosowany na szeroką skalę smart working może w przyszłości przyczynić się do zmniejszenia poziomu stresu odczuwanego przez pracowników. W jaki sposób? Przykładowo, trudniejsze zadania, wymagające maksymalnego skupienia, mogą być wykonywane w zaciszu domowym, w otoczeniu dobrze znanym i bezpiecznym. Dodatkowo, to rozwiązanie daje większą możliwość pogodzenia pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi.

Praca według elastycznego grafiku jest atrakcyjnym pomysłem na to, jak obniżyć poziom stresu u pracowników. Ale co z czasem, w którym będą oni wykonywać swoje obowiązki będąc w biurze, a nie u siebie w domu? Dlatego smart working powinien być uzupełniony o odpowiednią aranżację miejsca pracy. Niebanalny design, wygodne meble wykończone przy użyciu ciekawych materiałów i w atrakcyjnych kolorach, przestrzeń dedykowana relaksowi czy aktywnemu wypoczynkowi, z pewnością przyczynią się do tego, że stres w miejscu pracy będzie coraz mniej znaczącym problemem.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF