Rezyliencja – klucz do skutecznej adaptacji w świecie BANI

Rezyliencja (ang. resilience) to proces obejmujący pozytywną adaptację w obliczu znacznych przeciwności losu. Rozumiana jest też jako zespół umiejętności skutecznego radzenia sobie ze stresem o dużym nasileniu.

Umożliwia elastyczne radzenie sobie z problemami, trudnościami, konfliktami i porażkami, a także powracanie do stanu równowagi psychicznej po okresach, w których człowiek doświadczał silnego stresu (ang. bounce back). Umożliwia ona również poprawę sprawności umysłowej i działania w różnych obszarach życia, w tym w obszarze pracy zawodowej. Dzięki temu rezyliencja stanowi obecnie jedną z kluczowych kompetencji, warunkujących optymalne funkcjonowanie i zdrowie psychiczne pracowników oraz całych organizacji. Stanowi ona także składnik Kapitału Psychologicznego (Luthans i n., 2007), który uznawany jest obecnie za jeden z istotnych wyznaczników osiągania przewagi konkurencyjnej przez organizacje i instytucje biznesowe (Zawadzka, 2016).

Rezyliencja – klucz do skutecznej adaptacji w świecie BANI

Rezyliencja sprzyja skutecznemu adaptowaniu się do chaotycznej rzeczywistości, charakteryzującej współczesny świat, określany jako „świat BANI” (J. Cascio). Akronim „BANI” stanowi skrót od pierwszych liter angielskich słów “Brittle” (kruchy), “Anxious” (niespokojny), “Non-linear” (nielinowy) i “Incomprehensible” (niezrozumiały).  Jest to kolejny, po „świecie VUCA”, model opisujący dynamikę oraz charakterystykę środowiska biznesowego, w której funkcjonują organizacje, instytucje i pracownicy.

Zgodnie z model BANI, to co kiedyś (w świecie VUCA) było zmienne, a poprzez to niestabilne, teraz stało się kruche i przestało być wiarygodne. Ponadto dziś ludzie nie czują już niepewności – zamiast tego są niespokojni. Rzeczy i sytuacje nie są już złożone, lecz podporządkowane nieliniowym systemom logicznym. Natomiast to, co kiedyś było oceniane jako niejednoznaczne, teraz wydaje się niezrozumiałe i nielogiczne.

Praca i realizacja celów biznesowych w takich warunkach wiąże się dużym obciążeniem psychicznym oraz koniecznością nieustannego mierzenia się z wieloma czynnikami powodującymi stres, lęk, niepokój, a także wywołującymi frustrację, kryzysy, poczucie braku sensu i motywacji.

Rezyliencja – fundament siły psychicznej i dobrostanu pracowników

Rezyliencja stanowi swoistą tarczę ochronną, która pozwala człowiekowi konstruktywnie radzić sobie z silnym stresem oraz jego negatywnymi skutkami. Pomaga ona również pokonywać kryzysy, a nawet rozwijać się i przekraczać poziom swoich dotychczasowych możliwości po trudnych doświadczeniach. Dzięki temu sprzyja przeciwdziałaniu zaburzeniom psychicznym oraz problemom zdrowotnym, które mogą występować w ich następstwie. Ponadto rezyliencja wiąże się z osiąganiem osobistego mistrzostwa oraz funkcjonowaniem na bardzo wysokim poziomie, także w obliczu trudnych wydarzeń i okoliczności. W związku z tak wieloma korzystnymi właściwościami sprzyja ona budowaniu siły psychicznej oraz dobrostanu pracowników w życiu zawodowym oraz osobistym.

Rozwój rezyliencji

Rezyliencję można rozwijać, jednak wymaga to czasu, regularnych ćwiczeń oraz wkładania w nie odpowiedniego wysiłku. Dlatego do budowania rezyliencji niezbędna jest wewnętrzna motywacja i samoświadomość. Aby wyzwolić je w sobie, warto zadać sobie pytanie: jak często w trakcie codziennych obowiązków zawodowych doświadczam ograniczeń wynikających z deficytów w zakresie rezyliencji? Pomocne może okazać się również wykonanie analizy korzyści i kosztów związanych z podjęciem treningu rezyliencji.

Dbanie o prawidłowe funkcjonowanie mózgu

Rezyliencja wiąże się z prawidłowym funkcjonowaniem naszego mózgu, dlatego należy regularnie o niego dbać i utrzymywać go w dobrej formie. Mózg osoby odpornej psychicznie działa optymalnie, tzn. jest w stanie efektywnie uczyć się, zapamiętywać informacje, oceniać sytuacje, analizować problemy, podejmować decyzje, planować, wykonywać polecenia i regulować nastrój. Jest to niezbędne, by skutecznie radzić sobie w wielu obszarach życia, a szczególnie w życiu zawodowym. Czynnikami istotnymi dla prawidłowego funkcjonowania mózgu są między innymi: regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta, odpowiednia ilość i jakość snu, redukcja spożycia używek, dbanie o zdrowie fizyczne i kontrolowanie jego stanu, ograniczenie kontaktu z pestycydami, substancjami konserwującymi oraz zanieczyszczonym powietrzem, a także kontrolowanie i ograniczenie doświadczania stresu.

Redukowanie stresu i napięcia

Chroniczny stres wpływa negatywnie zarówno na stan naszego ciała, jak i umysłu. Dlatego bardzo ważne jest utrzymywanie optymalnego poziomu pobudzenia psychicznego i fizycznego (tzn. nie zbyt wysokiego, ani nie zbyt niskiego). Tylko wtedy czujemy się dobrze i działamy efektywnie, a wszystkie narządy w naszym ciele działają harmonijnie. Wiele technik służących regulowaniu poziomu pobudzenia emocjonalnego opiera się na pracy z ciałem. Do najprostszych z nich zaliczają się techniki oddechowe. Warto również stosować metody relaksacji, takie jak np. relaksacja progresywna lub trening autogeniczny. W redukowaniu poziomu napięcia pomocna będzie również regularna aktywność fizyczna, dostosowana do naszych możliwości i preferencji (taniec, rower, rolki, długie spacery, itp.), a także wykonywanie czynności sprawiających nam zdrową przyjemność (np. realizacja hobby).

Korzystanie ze wsparcia społecznego

Wsparcie społeczne ma niezwykle korzystny wpływ na nasze samopoczucie, zdolność radzenia sobie z trudnościami, a także zdrowie psychiczne i fizyczne. Jest ono również ważne, aby skutecznie radzić sobie z wyzwaniami, problemami i przeciwnościami, na które napotykamy w naszym życiu zawodowym. Warto podkreślić, że okazywanie wsparcia przez liderów nie tylko sprzyja budowaniu rezyliencji u pracowników, ale i wzmacnia w nich przekonanie, że są ważni. To z kolei pomaga budować wzajemne zaufanie i opartą na nim wysokojakościową relację pomiędzy pracodawcą oraz pracownikami, która stanowi „kapitał zaufania”, będący bezcennym zasobem organizacji.

Poczucie sensu w kryzysie

To naturalne, że w obliczu trudnych sytuacji odczuwamy cierpienie i negatywne emocje. Jednakże osoby z wyższym poziomem rezyliencji potrafią dostrzegać również pozytywne aspekty trudnych wydarzeń. Odnajdywanie sensu w problemach oraz kryzysowych sytuacjach pomaga w lepszym radzeniu sobie z nimi oraz w szybszym powracaniu do stanu równowagi po nich. Dlatego jeśli aktualnie mierzymy się z jakimś problemem lub znajdujemy się w trudnej sytuacji, warto poszukać jej pozytywnych aspektów i zastanowić się nad następującymi kwestiami:

  • Jak ta sytuacja/problem może wpłynąć pozytywnie na moje życie?
  • Jakie moje mocne strony mogę wykorzystać, by skutecznie rozwiązać ten problem?
  • Czy dotychczas z moich zmagań z tym problemem/sytuacją wyniknęło coś dobrego?
  • Czego dobrego ta sytuacja może mnie nauczyć?
  • Z czego mogę być mimo wszystko zadowolony?
  • Co jest dla mnie nadal ważne w życiu (pomijając tę sytuację/problem)?
  • Co powoduje, że jeszcze się nie poddałem/am?

Wdzięczność

Świadome praktykowanie wdzięczności wpływa na wzrost satysfakcji z pracy i życia, poprawę relacji interpersonalnych, poprawę jakości snu oraz zdrowie fizyczne i psychiczne. W związku z tym stanowi ono skuteczne „narzędzie” rozwoju rezyliencji oraz budowania dobrostanu. Wdzięczność w miejscu pracy można praktykować na wiele różnych sposobów. Jednym z nich jest jej wyrażanie, czyli mówienie słowa „dziękuję” współpracownikom w codziennych sytuacjach zawodowych. Jeśli wypowiadamy je szczerze, to zawsze jest ono wyrazem naszego szacunku i uznania dla tego, co robią oni dla nas oraz dla całej firmy. Ma ono również szczególne znaczenie, jeśli pada z ust szefa, gdyż wtedy pracownicy czują się przez niego zauważeni i szczególnie docenieni. Wdzięczność w sferze pracy zawodowej można też kultywować indywidualnie, np. poprzez robienie list wdzięczności. Metoda ta polega na regularnym wypisywaniu rzeczy, za które czujemy się wdzięczni.

Poczucie humoru

Zdrowe poczucie humoru (w odróżnieniu od wrogiego poczucia humoru charakteryzującego się poniżaniem innych ludzi, sarkazmem i cynizmem) jest jednym z czynników warunkujących optymalne zdrowie psychiczne. Pomaga ono lepiej radzić sobie z cierpieniem i jest istotnym elementem odporności psychicznej. Sprzyja odprężeniu, zwiększa odczuwaną biskość w relacjach interpersonalnych i poprawia nastrój. W obliczu tak wielu korzystnych efektów, jakie poczucie humoru wnosi do naszego życia warto dbać o nie zarówno w naszym życiu zawodowym i jak najczęściej żartować z kolegami i koleżankami z pracy.

Odkrywanie własnych sposobów na rozwój rezyliencji

Zaprezentowane powyżej metody nie wyczerpują puli sposobów umożliwiających rozwój rezyliencji. Warto eksperymentować i samodzielnie odkrywać własne formy wzmacniania umiejętności, które się z nią wiążą. Istotne jest też stworzenie takiego środowiska pracy, w którym pracownicy mają na to przestrzeń oraz pełne wsparcie ze strony kadry zarządzającej i współpracowników.

psycholożka biznesu, certyfikowana coach ICC, trenerka, konsultantka, wykładowczyni, badaczka zachowań organizacyjnych. Ekspertka w zakresie budowania kapitału psychologicznego oraz well-beingu (dobrostanu) ludzi i organizacji. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu Pozytywnych Interwencji Psychologicznych (PPI), opartych na rzetelnej wiedzy i wynikach badań naukowych (Evidence Based Practice). Ich celem jest wzmacnianie pozytywnych emocji, postaw i zachowań pracowników, a także podnoszenie poziomu dobrostanu oraz zdrowia w miejscu pracy. Autorka i dyrektorka innowacyjnych studiów podyplomowych „Pozytywna Organizacja – well-being (dobrostan) i zdrowie w miejscu pracy” oraz „Zwinne przywództwo” (Akademia Leona Koźmińskiego). Pełni obowiązki Dyrektorki Centrum Coachingu i Mentoringu Akademii Leona Koźmińskiego. Asystentka w Katedrze Nauk Społecznych ALK. Wykładowczyni na studiach stacjonarnych, podyplomowych i MBA. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychologii Pozytywnej oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. W latach 2017-2022 członkini Rady Programowej magazynu Coaching. Prelegentka i ekspertka na wielu polskich oraz międzynarodowych konferencjach naukowych i branżowych. Autorka książek i artykułów z zakresu psychologii, coachingu i zarządzania. Współautorka modelu coachingowego „PERMA”, służącego wzmacnianiu dobrostanu ludzi w różnych sferach życia. Certyfikowana konsultantka narzędzi HOGAN’a, Advisio i MTQ 48. Stworzyła marki PozytywnaOrganizacja.pl i Kapitał Psychologiczny w Biznesie. Obecnie pisze pracę doktorską, w której zajmuje się badaniem związków między kapitałem psychologicznym (PsyCap’em) pracowników organizacji, a efektywnością realizacji ich celów zawodowych oraz dobrostanem w sferze pracy i życia.

Agnieszka Zawadzka-Jabłonowska

Zero waste, CSR, eko – na te aspekty konsumenci również zwracają uwagę

Świadomość konsumenta ewoluuje. Zmienia się jego sposób patrzenia na produkty i usługi. I choć cena wciąż odgrywa jedną z głównych ról przy zakupie artykułu – o pozycję lidera usilnie walczy również …wizerunek marki. Co więcej, prospołeczne działania firm już niejednokrotnie udowodniły, jak silny wywierają wpływ na decyzje konsumenckie.

Badanie z 2015 r. przeprowadzone przez Cone Communications i Ebiquity Global pokazuje, że globalni konsumenci czują się osobiście odpowiedzialni za rozwiązywanie problemów społecznych i środowiskowych. Szukają marek i organizacji, które wspierają budowanie lepszego świata.

W zgodzie z naturą i przekonaniami konsumentów

Rośnie świadomość konsumentów na temat ich praw i obowiązków. Zmienia się podejście do utartych zwyczajów, stylu życia i zakupów wykreowanych w dobie globalizacji. Według analityków Mintela zwracają oni coraz większą uwagę na cały łańcuch produkcyjny, nie tylko efekt końcowy. Co oznacza to w praktyce? Wyzwanie dla wielu marek, które muszą sprostać stale rosnącym oczekiwaniom. Klientów zaczynają irytować pozbawione sensu folie i opakowania zbiorcze, coraz częściej rezygnują z produktów zawierających więcej plastiku niż potrzeba do ochrony, np. żywności. Idą na wojnę z nonszalancją i obłudą producentów zmuszając marketingowców do kreatywnego wysiłku w celu racjonalizacji strategii produktu.

– Kupując różnego rodzaju produkty zwracamy uwagę na ich skład, to już mamy przepracowane. Teraz nadchodzi moment, w którym zaczynamy zwracać uwagę na materiały, z których wytworzone zostały ich opakowania. To naturalne. W dobie nieograniczonego dostępu do informacji widzimy problemy, z którymi zmaga się nasza planeta. Według badań przeprowadzonych przez MSC 88 proc. konsumentów w Polsce zgadza się z opinią, że musimy chronić oceany i naturę dla przyszłych generacji. Kwestia ekologii i „zero waste” jest coraz ważniejsza dla przemysłu opakowań. Marki muszą zmierzyć się z tym nurtem i zrobić wszystko, by dać swoim klientom poczucie odpowiedzialności za środowisko – miejsce, w którym żyjemy. Zrobią to jednak tylko wtedy jeżeli konsumenci będą doceniać ten wysiłek i podejmować odpowiedzialne decyzje przy sklepowej półce. – Maciej Olipra, CEO Global Shopper Marketing

Badanie DS Smith pokazuje, że przeszło 50 proc. konsumentów uważa, że odpady opakowaniowe to bardzo istotny problem ekologiczny. Tyle samo deklaruje, że dbałość o przyjazny środowisku charakter opakowań papierowych jest dla nich ważniejszy niż jeszcze 5 lat temu.

Jeszcze trend czy już ruch społeczny?

Polscy konsumenci coraz lepiej rozumieją idee CSR-u – upatrują w nim innowacyjne podejścia do rozwoju biznesu, które rzeczywiście przynosi korzyści dla otoczenia. Jednym słowem CSR stał się ważny dla klienta danej marki. Sposób odbierania organizacji jest inny niż jeszcze kilka lat temu. Oprócz – nadal istotnej – ceny i jakości konsumenci kierują się też jej wizerunkiem.

Według badania Unilever jedna trzecia osób, które wzięły udział w ankiecie wybiera firmy na podstawie ich wpływu społecznego i środowiskowego oraz zaangażowania w różne akcje charytatywne. Ten trend potwierdzony został również przez CSR Consulting i Maison & Partners. Aż 72 proc. ankietowanych wskazuje, że działania CSR wzbudzają ich pozytywne odczucia wobec marki. Co istotne, jest to o 10 pkt. proc. więcej niż jeszcze dwa lata temu.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

#byćsobą — życie na własnych warunkach

Fot. Jakub Borkowski

Ona — na co dzień zajmuje się inspirowaniem właścicieli firm i zarządów do tego, by mieli odwagę być sobą. Uczy efektywnych wystąpień publicznych, autoprezentacji i budowania relacji win-win. On podnosi efektywność dużych firm i zespołów, uzdrawia relacje w zespołach biznesowych i uczy innych jak żyć świadomie. Pomaga zwiększyć wartość firmy poprzez zaangażowanie i wzrost motywacji pracowników. Razem — eksperci od świadomego odbierania rzeczywistości, programów mentoringowych dla firm i bycia najprawdziwszą wersją siebie, a poza tym energiczne, twórcze i inspirujące małżeństwo. W rozmowie z Joanną Janowicz i Piotrem Strzyżewskim dowiadujemy się, co zadecydowało o powstaniu projektu #byćsobą i co to tak naprawdę znaczy.

Czym jest bycie sobą?

Piotr Strzyżewski: To życie na własnych warunkach i znacznie większym potencjale. To życie na podstawie pasji, lekkości i szczęścia. To akceptacja w miejsce walki z rzeczywistością. To sukces oparty na zdrowym balansie pomiędzy osiąganiem a byciem. To bycie uważnym i świadomym siebie, swoich emocji, swojego ciała, umysłu i pragnień duszy. To odrzucanie, warstwa po warstwie, nieprzydatnych przekonań – jak starych programów w komputerze. Zauważ taki schemat: kiedy myślisz o czymś w dany sposób, pojawia się emocja. Emocja powoduje produkcję hormonów, całą burzę chemiczną, która dosłownie zmienia twoje ciało. Następnie pojawia się zachowanie, a stale powtarzane zachowanie zamieniają się w nawyk. Co tworzą lata nawyków? Osobowość. Załóżmy, że masz teraz 30 lat i masz osobowość, jaką masz. Tylko czy świadomie ją wybrałaś? A co stanie się, gdy trwale zmienisz przekonania i nawyki? Czy będziesz miała lepsze życie?

Jaka jest rola świadomości w życiu człowieka i co ta świadomość tak naprawdę oznacza?

Joanna Janowicz: Wysoka świadomość to wolność od schematów, stereotypów i przede wszystkim od starych ograniczających programów opartych na emocjach lęku, smutku, podporządkowania się, umniejszania sobie, niesłuchania swoich potrzeb i uciekania. To często nawet nie twoje emocje, skopiowałaś je tak dawno temu, że nawet nie pamiętasz już, kiedy i od kogo. Zauważ kolosalną różnicę między życiem na własnych warunkach, kiedy robisz coś, co kochasz i żyjesz pasją, a postawą „nie lubię tego, co robię, ale muszę pracować, bo mam apartament na kredyt”. Zamiast pasji, życie napędzane jest wtedy przez lęk i nie daje radości, niezależnie od stanu posiadania i najwyższych stanowisk. Społeczeństwo poszło w stronę ekstremum: mieć, kosztem być. Wciąż większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że sposób na życie, który przyjmują, jest warunkowany wieloma czynnikami i sytuacjami z lat wcześniejszych lub kulturowo. Wyobraź sobie kobietę, która całe dorosłe życie walczy: o pozycję, o stanowisko, o awans, o lepszy dom. Przyjmuje postawę liderki, twardej babki, która ze wszystkim sobie poradzi i jest „tak samo dobra, jak facet”. Czasem nawet zakłada krawat, bo tak jest „ładnie”. Nie lubi, gdy otwiera jej się drzwi i sama kupuje sobie samochód. Mówi, że jest silna i kolekcjonuje sukcesy. Mówi też, że mężczyźni są słabi i się jej boją. I nie może zbudować szczęśliwego związku. Jak myślisz, co podpowiada jej świadomość? Oczywiście bądź silna, niezależna, walcz, bo inaczej świat Cię skrzywdzi. Sama tego nie wymyśliła, to przekonania, których często nawet nie jest świadoma. Mogą być związane z rodziną, szkołą, otoczeniem. Tylko jak wiele pięknych chwil gubi walcząc? Ceną za zwycięstwo w tej grze bywa samotność i poczucie zmarnowanego czasu.

PS: Dla równowagi płci, wyobraź sobie mężczyznę. Ma wielkie możliwości w biznesie, sytuacja mu sprzyja, on sam jest szanowany i ma uznanie w branży. Jest o włos od wielkiego sukcesu, ale ciągle o włos. Kobiety podziwiają jego elokwencję i klasę. Prawdziwy dżentelmen, który zawsze prowadzi rozmowy na poziomie i nie podnosi głosu. Chodzi majestatycznie i nigdy nie okazuje emocji. Mówi, że lubi otaczać się spokojem i ciszą, ale ten spokój zaczyna się burzyć. Cisza zaczyna dźwięczeć w uszach, a w głowie coś kipi. Życie nie przynosi spełnienia, dzieci irytują, a żona nudzi. Nigdy nie płacze. Nie umie. Skąd wie, że nie wypada? Że nie można? Jego świadomość też ma swój stary program, który powoduje dysonans pomiędzy tym, co wyraża, a tym, czego pragnie. Emocje chcą być wyrażone. Bycie sobą to słuchanie bardziej siebie niż poleganie na przekazach z zewnątrz. Chodzi także o balans – kiedy wyjedziesz już z myjni czystym autem, czas na higienę swoich emocji i słuchania siebie (nazwij to, jak chcesz – intuicja, dusza, spójność, obecność).

Fot. Jakub Borkowski
Fot. Jakub Borkowski

Jaka jest różnica między byciem sobą a świadomym byciem sobą? Czy mówiąc “robię to, ponieważ jestem sobą,” nie próbujemy czasem przekonać do tego samych siebie?

JJ: Ludzie zadają sobie zbyt dużo pytań. Czy powinienem to robić? Co powiedzą inni? Czy to dobry czas? Zamiast robić, to, co czują. Lekceważy się przeczucie i intuicję, które dokładnie podpowiadają, co jest dla Ciebie dobre. Intuicyjny umysł jest świętym darem, umysł racjonalny jest jego wiernym sługą. Stworzyliśmy społeczeństwo, które szanuje sługę, a zapomina o darze. To słowa Alberta Einsteina.

PS: Zaczynasz żyć świadomie będąc sobą, kiedy wykorzystujesz swój potencjał, kiedy żyjesz na własnych warunkach. Wtedy, kiedy widzisz i czujesz połączenie ze światem, i wnosisz w niego swój wkład. Z drugiej strony uleganie niskim emocjom tworzysz na poziomie ego. W jednym z rozdziałów mówimy o tym, że u każdego człowieka w momencie, gdy ego uwierzyło, że może kontrolować rzeczywistość i że świat powinien być dokładnie taki, jakiego oczekuje, zaczyna się walka. O wolność. O bycie sobą. O życie w zgodzie z intuicją. I właśnie to, o czym mówisz – przekonywanie siebie na poziomie racjonalnym zamiast podążania za głosem serca. Walka zawsze męczy, zawsze boli. Kiedy dostrzegasz jej bezsens, zaczynasz wychodzić z własnych ograniczeń. To czas, kiedy przestajesz się szarpać, żyć w stresie, a zaczynasz tworzyć świat na nowo, coraz częściej odpuszczasz, po to, żeby usłyszeć siebie. To jest prawdziwa wygrana i bycie sobą.  

Biorąc pod uwagę, czym zajmujecie się zawodowo, książka była prawdopodobnie kwestią czasu. Czy napisanie jej było dla Was dużym wyzwaniem?

JJ: Nie chciałam traktować napisania książki jako wyzwania, elementu strategii albo projektu. Obydwoje rozwijamy ludzi, firmy, ale też przede wszystkim siebie. W ubiegłym roku przeznaczyliśmy ponad 300 godzin na warsztaty i szkolenia, które są wartością dla nas personalnie, ale przede wszystkim powiększają nasz zakres wiedzy i możliwości pracy z emocjami i osobowością. Książka jest naturalnym etapem w naszym życiu. Jest elementem misji. Ja inspiruję ludzi do tego, by mieli odwagę być sobą i żyć życiem o wysokiej jakości. Autentyczność nie może być luksusem. Jest naturalną postawą człowieka, który żyje w poczuciu szacunku do samego siebie.

Piotr wierzy, że organizacja jest zdrowa, pod warunkiem, że ma zdrowe zespoły, a zdrowe zespoły, to zdrowe jednostki i uważność na emocje swoje i drugiej osoby. Tylko wtedy, gdy ludzie wykorzystują swój prawdziwy potencjał, pracują we wspierającym otoczeniu i łączy ich wyższy cel, który kształtuje organizację biznesowo, można mówić o zdrowej organizacji. Pokolenie dwudziestolatków obserwując swoich rodziców, szybko zrozumiało, że bieganie dla samego posiadania nie jest tym, co niesie spełnienie i satysfakcję. Nasze pokolenie trochę się wkręciło. Zbudowaliśmy domy, zapełniliśmy garaże, jeździmy trzy razy w roku na wakacje, a problem wypalenia zawodowego, zagubienia, czy nawet depresji dotyczy 350 milionów ludzi na świecie.* Nie generalizuję, ale większość chorób, które mamy, to efekt wielu lat życia życiem wbrew sobie. Ludzie zgadzają się na toksycznego szefa w imię prestiżu wynikającego z pozycji społecznej, albo nie zmieniają niczego w życiu, w myśl że gdzieś indziej może być gorzej. Ego i niskie poczucie wartości rządzą, ale to złe zarządzanie.

PS: To jest dziś niezwykle ważne, by siebie dostrzec. Dostrzec swoje priorytety, sens wstawania rano z łóżka. Jeśli myśl o naradzie zarządu albo spotkaniu z klientem, sprawiają, że ogarnia Cię stres i zniechęcenie, to znaczy, że robisz coś w niezgodzie z samym sobą. Niedawno znajomy wydawca, po przeczytaniu #ByćSobą powiedział, że udała nam się rzecz bardzo trudna, ponieważ stworzyliśmy książkę, która łączy różne grupy docelowe. Jeśli trafi do rąk 18-latka, który dostał ją na urodziny, to ta treść go zaangażuje, a z drugiej strony, weźmie ją manager z konkretnym stażem i dla niego będzie to bardzo konkretna wartość. I jeśli będziesz się rozwijać, a za rok, dwa jeszcze raz po nią sięgniesz, to będzie tak, jak gdybyś jej nigdy nie czytała. Głębiej ją zinterpretujesz.

Książka zawiera mocne przesłania i idee, ale też rozmowy o szczęściu m.in. z Rayem Wilsonem, Grażyną Wolszczak, czy Tomkiem Zimochem. W efekcie jest piękną i inspirującą publikacją, która pomaga żyć szczęśliwie i w ogóle nie przypomina poradnika. Skłania zaś do głębokich przemyśleń. Jak udało Wam się stworzyć tak lekką i przyjemną książkę, która porusza tak ważne tematy?

PS: Taka opinia nas cieszy, ponieważ o ten efekt nam chodziło. Wiedzieliśmy, że nie będzie to klasyczny poradnik z radami „wiem, przeżyłem i teraz wam powiem”, ale znacznie szersze spojrzenie. Choć obydwoje mamy za sobą, i wspaniałe, i bardzo trudne doświadczenia, które otworzyły nas na zmiany, nie chcieliśmy wskazywać drogi, tym bardziej że jest ich wiele. Zależało nam na zabraniu czytelnika w podróż po możliwościach. Bo #ByćSobą to zbiór filozofii, mechanizmów, przykładów, historii, które mają zainspirować do zmiany myślenia, innego spojrzenia, własnego zdania. To książka o radości życia, więc czyta się ją bardzo dobrze i wciąga w ciekawy świat.

JJ: Jest w niej wiele ćwiczeń, które pomagają uzyskać inną perspektywę myślową. Bardzo otwierają. I one nie są łatwe (śmiech), ale ulga i zachwyt po dotarciu w jakieś ważne dla siebie miejsce wewnątrz siebie, sprawia, że publikacja ma opinię rozwojowej, a nie poradnikowej. Właśnie dla lekkości i wyrazistości przekazu, zaprosiliśmy też ludzi, których znamy, a większość czytelników kojarzy i ceni. Mówią o prywatności, o swoich wyborach, mentalnych znakach zapytania i poszukiwaniu siebie. O szczęściu, czym dla nich jest i jak po nie sięgać. Oni też dokonują wyborów życiowych.

W książce znajdziemy propozycje zadań do wykonania. Wiemy, że często ludzie tłumaczą się brakiem czasu i odpuszczają. Jakie znaczenie mają zadania w Waszej książce, w kontekście zrozumienia tego, co znaczy #ByćSobą i zastosowania tego w rzeczywistości? Czy nie wykonując ich, możemy wynieść z lektury taką samą wartość?

JJ: To trochę, jak pójść na spotkanie wśród przyjaciół z przekonaniem: „teraz ja będę sobie słuchał muzyki, a z ludźmi nie chce mi się dziś rozmawiać”. Tak może się zdarzyć, więc zadania można też wykonać w innym momencie, ale pominięcie ich – podobnie jak mądre rozmowy z przyjaciółmi – pozbawi Cię bardzo dużej wartości. Obie te sytuacje, pominięcie ludzi i ćwiczeń, pokazują, że jest jakaś niechęć do głębszych aktywności. Jeśli to się powtarza i obserwujesz powierzchowność w podejściu, brak zaangażowania, to warto zastanowić się, skąd taka postawa się bierze.

PS: Czy zmotywowanie się do tego, na czym Ci zależy, jest rzeczywiście takie trudne? Najczęściej to ego prowokuje do nieczytania. Dlaczego? Bo doskonale zdaje sobie sprawę, że może przestać być na pierwszym planie, a ego lubi pierwszy plan. Kiedy człowiek podwyższa swoją świadomość, ma narzędzia i wiedzę, widzi zdecydowanie więcej. Czasem wystarczy kilka słów, konkretna postawa mentalna lub nawet fizyczna, jedno przekonanie i wyłapujemy schematy, które tego człowieka ograniczają. Brak otwartości na pracę ze sobą, zrobienie ćwiczeń, analizę siebie, biznesu, oznacza lęk przed odkryciem. Człowiek boi się tego, co schowane pod pięknym dywanem, a każdy z nas ma za sobą doświadczenia, które nas kształtują. Czasem wspierają, a czasem diametralnie hamują. Kultura promuje myślenie już od wczesnych lat szkolnych, liceum kończysz zapakowany po brzegi wiedzą z chemii, fizyki, historii, a nie znasz siebie, nie wiesz co to wgląd i czujesz dyskomfort na myśl o głębszej relacji z samym sobą. Nic dziwnego, że prawdziwy rozwój odkładasz na później.

Fot. Jakub Borkowski
Fot. Jakub Borkowski

Czy książka to ostatni etap projektu, czy trwają albo są przewidziane jeszcze jakieś inne działania?

PS: Archetypowo ja jestem 100% odkrywcą, który stale poszukuje nowego, a Joanna jest magikiem, który zmienia i transformuje, więc globalnie mamy inne oczekiwania i cele do zrealizowania, ale łączy nas idea patrzenia na świat przez pryzmat autentyczności i zgody z samym sobą. To oznacza, że odkrywanie i transformacja będą trwały. Teraz pracujemy strategicznie nad kolejnymi działaniami. Chcemy, by większa część projektów była możliwa do zrealizowania z różnych miejsc na świecie. To wymaga dużo czasu i zaangażowania, więc pracujemy nad tym. W planie jest kolejna książka, kilka projektów on-line i roczny mentoring dla osób, które chcą poszerzyć życiową przestrzeń i swobodę.

JJ: Pisanie łączymy z codziennymi aktywnościami. Piotr prowadzi długofalowe projekty strategiczne dla firm, które rozumieją koncept zdrowia organizacji i w ten sposób realizują cele zwiększania pozycji rynkowej oraz budowania przewagi konkurencyjnej. Dobrze jest obserwować jak banki, firmy motoryzacyjne, czy duże produkcje otwierają się w tej materii. Obydwoje zarządzamy także projektami otwartymi. Mój flagowy to Extreme Public Speaking na koronie stadionu poznańskiego. Dziś rozsądny manager nie może odpuścić umiejętności mówienia do ludzi, bo ludzie nie będą chcieli za nim podążać. Pokazuję system, który pozwala na swobodę przemawiania, uczę, jak zarządzać emocjami swoimi i publiki, no a praca z ograniczeniami sięga samego dachu stadionu.

PS: Sam bardzo cieszę się na nową edycję warsztatu, który uruchamiamy w czerwcu. Jest połączony z książką i ma tą samą nazwę: #ByćSobą. Żyć tak, by niczego nie żałować. Pozwala na istne laboratorium pracy z emocjami, celami, starymi programami, szczęściem i świadomością. Gdzieś w tym wszystkim musi być jeszcze miejsce na nasz rozwój, jogę, medytację, wakeboard, nurkowanie, deskę w górach i na nie robienie nic… No i na kolejne książki o tym, jak lepiej żyć i budować świadomość – nie tylko człowieka, zespołów, firm, ale także nas wszystkich. Pokazywanie, że zamiast zarządzania przez ego, ważniejsze jest odczuwanie siły humanity.

JJ: Jesteśmy aktywni, ale staramy się żyć powoli. Poznawać życie z perspektywy mądrych ludzi z innych kultur. Dotykać nowego. Nie budzić się codziennie z tym samym planem praca-dom. Widzieć, zauważać, nie biec. Nie interesuje nas pierwsze miejsce. Interesuje nas miejsce najlepsze.

Piotrze, na Twojej stronie www możemy znaleźć informację, że jednym z Twoich marzeń jest napisanie 10 książek w ciągu 10 lat. Książek, które będą pomagać ludziom w zakresie wzrostu świadomości w życiu codziennym i zawodowym. Czy macie jeszcze jakieś wspólne plany książkowe na najbliższy czas?

PS: W ciągu roku pracuję z tysiącami ludzi. Widzę, jakie mają potrzeby, jak transformują swoje postawy życiowe, przekonania i jak zaczynają lepiej żyć. Widzę schematy i widzę systemowe rozwiązania. Wybiegam też myślami, jak budować przyszłość humanity. Jestem przekonany, że 90% sukcesu to zmiana paradygmatów bardzo już przestarzałej edukacji szkolnej. #ByćSobą to pierwsza książka, która odpowiada na wiele pytań i inspiruje do uważności. Jednak mam już spisane rozdziały i pomysły na kolejne 3 książki, a kiedy jestem na flow, pisanie, czy nagrywanie tego, co chcę powiedzieć, przychodzi z łatwością i lekkością. Kiedy wdrożymy już biznes mocniej oparty na systemie on-line, na pisanie będę miał znacznie więcej czasu. Na pewno nie jest to jedyna nasza wspólna książka. Fajnie nam poszło (uśmiech).

Jak to zatem jest razem pracować, pisać, rozwijać się, realizować pasje? Czy robienie tak wielu rzeczy razem to nie za dużo dla pary?

JJ: Obok tych wspólnych, każdy z nas ma swoje własne cele, plany i rzeczy ważne do zrealizowania. W jednej recenzji o nas, jako autorach książki powiedziano, że jest całe mnóstwo par, które wiele osiągają w biznesie, ale na polu bycia razem zaczynają się gubić i ich indywidualne ścieżki się nie łączą. A w życiu przecież chodzi o to, by ludzie rozwijali świadomość razem, żeby się rozumieli, wspierali i cieszyli życiem. Podano nas jako dobry przykład pary, która świadomie kieruje swoim życiem. To miłe. Pracujemy nad tym.

PS: Każde z nas jest indywidualnością. Mówimy w książce, że wiele czynności życiowych dzieje się z rozpędu, bo kierowane są stereotypem, modą, przyzwyczajeniami, kulturą. My w naszym życiu staramy się kierować radością. Jak dziecko – wszystko, co sprawia nam radość — bierzemy! Każdego dnia wybieramy więc radość i tworzymy takie nasze laboratorium do umacniania osobowości i bycia autentycznym.

 

*John Geddes, profesor psychiatrii epidemiologicznej z Uniwersytetu Oxford

 

Anita Florek