...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Deep Tech Summit 15-16.11.2022

Entuzjaści najnowocześniejszych technologii tym razem spotkają się w Warszawie na Deep Tech Summit, który odbędzie się w dniach 15-16 listopada 2022. W programie m.in. spotkania 1:1, Deep Tech Academy, VC Speed Dating, Akademia Inwestora Prywatnego czy Scena Międzynarodowego Sukcesu. Uczestnicy będą też mogli spróbować swoich sił w konkursie Deep Tech Rising Stars 2022, w którym do wygrania będą bilety na przyszłoroczny Hello Tomorrow Global Summit, renomowaną konferencję deep tech w Paryżu.

Deep Tech Summit to najważniejsze wydarzenie poświęcone tej tematyce
w Polsce. Jego inauguracyjna edycja odbędzie się w dniach 15-16
listopada w położonym w samym sercu stolicy CIC Warsaw. To efekt
nawiązanego w 2021 roku partnerstwa z międzynarodową społecznością
innowatorów Hello Tomorrow. Zorganizuje ją działająca od 2014 roku
Fundacja Polska Innowacyjna, której misją jest pobudzanie
innowacyjności, wspieranie przedsiębiorców i budowanie współpracy
pomiędzy biznesem a nauką.

Samo pojęcie deep tech, które stało się główną osią
zbliżającej się konferencji, określa rodzaj startupów i projektów
opartych na działalności badawczo-rozwojowej (B+R) lub zaawansowanej
technologicznie inżynierii. Dążą one do tworzenia rozwiązań
najbardziej skomplikowanych problemów ludzkości i świata. Cechuje je
wysoka bariera pojawienia się na rynku jako produkt, długi czas
wdrożenia oraz trudna do odtworzenia technologia. Dlatego też kluczem
do sukcesu takich przedsięwzięć są właściwe kompetencje, dobór
odpowiedniego zespołu oraz wysokie finansowanie. W każdej z tych
kwestii mogą pomóc inicjatywy podobne do Deep Tech Summit.

Łączymy i edukujemy zainteresowanych ciekawymi projektami inwestorów,
poszukujących finansowania oraz określonych kompetencji założycieli
startupów i spin-offów, gotowych na nowe wyzwania biznesowe
doświadczonych menedżerów i project managerów oraz tworzących
oparte o prace B+R technologie naukowców” – wylicza prezes Fundacji
Polska Innowacyjna Sławomir Olejnik. „Jednocześnie pozostajemy
otwarci na zagranicznych partnerów, którzy pragną nawiązać
współpracę z polskim ekosystemem deep tech” – dodaje.
Organizatorzy spodziewają się hybrydowo około 500 uczestników o
zróżnicowanym profilu. Każdy z nich znajdzie w programie coś dla
siebie. Przykładowo, prywatni inwestorzy zyskają dostęp do ponad 200
obecnych na wydarzeniu startupów, projektów badawczo-rozwojowych i
naukowców, a także dzięki udziałowi w Akademii Inwestora nauczą
się praktycznego podejścia do inwestowania w deep tech. Dowiedzą się
też, w jakie technologie inwestować oraz z jakimi kosztami łączą
się takie decyzje na różnych etapach rozwoju deep techów.

Z konkretnymi celami mogą przybyć na Deep Tech Summit również
twórcy startupów, którym wydarzenie za pośrednictwem takich
elementów jak spotkania 1:1 czy VC Speed Dating niewątpliwie ułatwi
dotarcie do grona ponad 100 inwestorów prywatnych. Ponadto zastrzyk
praktycznej wiedzy może im przynieść uczestnictwo w Deep Tech Academy
czy wystąpieniach na Scenie Międzynarodowego Sukcesu. Większą
rozpoznawalność może im z kolei zapewnić udział w konkursie Deep
Tech Rising Stars 2022 [4], którego laureaci zostaną na Gali
Innowatorów uhonorowani nagrodami partnerów, a najlepsi z nich
otrzymają darmowe bilety na marcowy Hello Tomorrow Global Summit w
Paryżu.

Konferencja to także szansa na zawiązanie się relacji pomiędzy
menedżerami i project managerami a startupami deep tech i zespołami
naukowymi, które chcą komercjalizować swoje technologie i potrzebują
w tej dziedzinie wsparcia. Pomiędzy tymi grupami mogą zaistnieć
naturalne synergie. Pierwsza wnosi bowiem umiejętność zarządzania
projektami, bogate doświadczenie biznesowe i szeroką siatkę
kontaktów. Z kolei druga oferuje unikatową możliwość pracy nad
rozwiązaniami przyszłości, które odpowiadają na globalne problemy.
Tym uczestnikom w integracji pomogą zwłaszcza Deep Tech Academy oraz
spotkania 1:1. Gratką może być dla nich również Scena
Międzynarodowego Sukcesu, na której zobaczymy m.in. przedstawiciela
scale-upu The Batteries, CEO Hello Tomorrow Arnauda de la Tour czy
reprezentantów deep techowych funduszy VC.

Deep Tech Summit 2022 jest jednocześnie odpowiedzią na trend
rosnącego zainteresowania sektorem deep tech – inwestycje w jego
ramach wzrosły między 2016 a 2020 rokiem aż czterokrotnie,
osiągając wartość blisko 60 miliardów dolarów rocznie – jak i
próbą konsolidacji polskiej społeczności innowatorów. Organizatorzy
liczą, że wydarzenie stanie się impulsem do zacieśnienia
współpracy prywatnych inwestorów i doświadczonych menedżerów z
deep techami, co z kolei wzmocni startupowe zespoły naukowców i
inżynierów.

Przy realizacji tej misji Fundację Polska Innowacyjna wspiera szereg
organizacji, funduszy inwestycyjnych i instytucji otoczenia biznesu z
całej Polski. Należą do nich Aper Ventures, Lawmore, Vigo Ventures,
Fundacja Invest Cuffs, Poznański Park Naukowo-Technologiczny,
Podkarpackie Centrum Innowacji, Sygnis. S.A., Porozumienia Akademickich
Centrów Transferu Technologii, Warsaw Equity Group, ProScience, IPMA
Polska, Akces NCBR i wielu innych. Z każdym tygodniem do Deep Tech
Summit dołączają kolejni Partnerzy Ekosystemowi, do grona których
serdecznie zapraszamy.

 

https://deeptechsummit.pl

Sebastian Nowak

E-learning się zmienia. Zobacz, co czeka edukację online

Co czeka edukacje online

Coraz częściej mówi się o potrzebie elastyczności na rynku pracy, szybkiego zdobywania nowych kompetencji i poszerzania spektrum zainteresowań. Na popularności coraz bardziej zyskuje e-learning, który pozwala łączyć pracę z kształceniem i poszukiwaniem nowych możliwości zawodowych. Jaka jest przyszłość edukacji online?

Czas pandemii pokazał, że nauka zdalna może być możliwa, ale ma przed sobą wiele wyzwań. Co ciekawe, dorośli szukający wiedzy w Internecie korzystali z niej w sposób zupełnie inny niż uczniowie. Trudno zatem porównywać sytuację dzieci i młodzieży, która nagle została postawiona przed koniecznością przejścia na tryb zdalny, z osobami chcącymi zwiększyć swoje kompetencje i poprawić możliwości zawodowe. A to zasadnicza różnica, dotykająca kwestii zupełnie innych motywacji. Trudno zatem oczekiwać, że powszechna niechęć do edukacji zdalnej przełoży się na podobną opinię o kursach online dla dorosłych.

Wzrośnie rola prowadzącego

O ile nowoczesne technologie są w stanie udoskonalić kursy, to wciąż istotna będzie rola prowadzącego. Co więcej, może ona jeszcze bardziej zyskać na znaczeniu.

Czynnik ludzki jest w tym przypadku kluczowy. Dobry prowadzący jest w stanie nawiązać relację z uczestnikami kursu, co zwiększa zaangażowanie. Swoją charyzmą nie tylko przyciągnie uwagę, ale też ją zatrzyma. Dziś trudno o koncentrację, dlatego należy zrobić wszystko, aby ją zapewnić. Nasze kursy zawsze opieramy na ciekawym prowadzącym, który w swojej dziedzinie jest praktykiem. Nauka konkretnych umiejętności od osoby, która od lat działa w branży, również pozwala na lepsze skupienie i aktywność.

Anna Piskorz, międzynarodowa szkoła biznesu Laba

Technologie będą powszechniejsze

Z roku na rok rosną możliwości dla osób poszukujących wiedzy. Odchodzi się już od typowego uczenia się regułek, a poza praktycznymi wskazówkami z codzienności w danym zawodzie liczą się także nowoczesne technologie, które znacznie lepiej obrazują konkretne zjawiska. Coraz częściej będzie się wykorzystywało VR czy modele 3D, zwłaszcza w naukach ścisłych, co dobrze symuluje praktyczne zajęcia w pracowniach czy laboratoriach.

Więcej umiejętności praktycznych

Osoby poszukujące kursów online będą skupiać się głównie na kompetencjach twardych, których najlepiej uczyć się od praktyków. Wśród najpopularniejszych kierunków, na które długo będzie zapotrzebowanie, znajdzie się m.in. analityka i prezentowanie danych, IT, doradztwo czy zarządzanie biznesowe. W trakcie kursu, uwagę skupia się na umiejętnościach praktycznych, czyli case studies – dzięki temu studenci uczą się poprzez działanie i analizowanie realnych problemów.

Mniej, ale częściej

Rosnące tempo życia sprawia też, że nie jesteśmy w stanie przeznaczyć kilku godzin dziennie na naukę. W dłuższej perspektywie czasowej zyska trend microlearningu, który zakłada podzielenie materiału na krótkie fragmenty – w różnorodnych formach: video, gier, zadań itp. Przez to, że zajmują zaledwie kilka-kilkanaście minut, mogą być realizowane nawet przez najbardziej zabieganych. Niewykluczone, że w dalszej perspektywie również e-learning będzie ewoluował w stronę treści rozłożonych na krótkie lekcje i aktywności. Może to być dobry krok w kierunku budowania nawyków, a systematyczność okaże się korzystniejsza niż realizowanie tego samego materiału przez kilka godzin jednego dnia.

Nie da się zaprzeczyć, że e-learning zmierza w stronę specjalizacji, a także optymalizacji czasu zajęć z uwzględnieniem możliwości utrzymania koncentracji oraz zaangażowania. W dobie Internetu, nadmiaru treści i przebodźcowania, to chyba jedno z najważniejszych wyzwań, z jakim muszą mierzyć się wszyscy odpowiedzialni za naukę online.


źródło Laba

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Wsparcie od strony technologicznej

TechForUkraine

Ruszyła organizowana przez polską fundację Tech To The Rescue kampania #TechforUkraine. Jej celem jest wsparcie ukraińskich organizacji non-profit przy pomocy rozwiązań cyfrowych.

Kampania powstała w obliczu potrzeb organizacji pozarządowych będących obiektem rosyjskich cyberataków. Technologiczne wsparcie zapewniło już ponad 100 firm, a przyłączyć się może każda spółka chcąca bezinteresownie pomóc.  Do udziału w kampanii dołączyły również polskie firmy, m.in. DAC.Digital, LemonMind oraz Netguru.

Szczegóły dot. akcji dostępne są pod tym linkiem.

Adam Daniluk

Postępy w realizacji inwestycji w rozwój Polskiej Doliny Cyfrowej

Polska Dolina Cyfrowa

Przygotowany przez Microsoft Indeks Cyfrowej Przyszłości (eng. Digital Futures Index) wskazuje, że państwa o wyższym poziomie umiejętności cyfrowych i aktywniejszym korzystaniu z różnych technologii i usług cyfrowych osiągają wyższe wyniki w kluczowych wskaźnikach jakości życia: produktywności, zarobkach i innowacyjności.

Polska osiągnęła wysoki stopień zaawansowania w cyfryzacji administracji publicznej i sektora publicznego, przekraczając średnią dla Europy Środkowo-Wschodniej (14 proc. powyżej średniej). Wraz z decyzją o inwestycji w rozwój Polskiej Doliny Cyfrowej, Microsoft podpisał strategiczne porozumienie z Chmurą Krajową, którego celem jest wspieranie lokalnych organizacji w procesie ich cyfrowej transformacji i kreowania innowacji. W wyniku wspólnych działań to właśnie sektor publiczny staje się beneficjentem cyfrowego przyspieszenia.

Wnioski z Indeksu Cyfrowej Przyszłości potwierdzają, że Polska zbudowała już silne fundamenty rozwoju cyfrowego. Nadszedł czas na przyspieszenie, którego głównym motorem jest ludzka wyobraźnia, umiejętności i technologia gotowa do wykorzystania przez wszystkie pokolenia. Prawdziwa siła innowacji tkwi w ludziach i ujawnia się, gdy dotyczy całego społeczeństwa, a nie tylko wybranych jednostek. Powinniśmy pamiętać o wszystkich, bo każdy ma prawo do rozwoju technologicznego i doskonalenia umiejętności cyfrowych, aby aktywnie uczestniczyć w transformacji europejskiej gospodarki.

Dominika Bettman, dyrektor generalna w polskim oddziale Microsoft.

200 tysięcy przeszkolonych specjalistów IT, powstają trzy strefy dostępności Azure w polskim regionie przetwarzania danych, a ponadto 60 tysięcy osób objętych kompleksowym programem edukacyjnym My Digital Life. To kolejne efekty miliardowej inwestycji w Polską Dolinę Cyfrową, ogłoszonej przez Microsoft 20 miesięcy temu.

Po rozwiązania chmurowe najpierw sięgają startupy i inne organizacje, dla których technologia już stała się kluczową dźwignią biznesu. Chmura zapewnia im elastyczne i skalowalne środowisko wzrostu, dzięki czemu mogą skoncentrować się na swoim podstawowym biznesie i zdobywaniu nowych rynków. W ślad za innowatorami podążają bardziej tradycyjne branże, ale także administracja publiczna. Ten trend jest już zauważalny w Polsce. Chmurowy model dostarczania rozwiązań jest coraz częściej brany pod uwagę w warunkach zamówień publicznych i takie zadania są z powodzeniem realizowane. To bardzo dobra wiadomość, bo nie da się zbudować nowoczesnej gospodarki i nowoczesnego państwa bez technologii. Dzięki inwestycjom takim jak Microsoft tempo adopcji chmury w naszym kraju już zaczęło przyspieszać, a najciekawsze projekty są jeszcze wciąż przed nami.

Michał Potoczek, prezes Chmury Krajowej

Polskie firmy zatrudniają ekspertów ICT

Z analizy Indeksu wynika, że Polska ma wysoki poziom dojrzałości na tle innych krajów w zakresie wykorzystania pracy zdalnej (18 proc. powyżej średniej). Na tle regionu Europy Środkowo-Wschodniej, polskie firmy mają również wyższy poziom zatrudnienia talentów informatycznych (35 proc. powyżej średniej). Setki polskich firm zdecydowały się na postawienie technologii w centrum swojej działalności.

mBank, jako jeden z pierwszych banków w Polsce, przetarł chmurowe ścieżki, wypracowując sposób dostosowania przepisów do aktualnych możliwości technologii i poziomu gwarantowanego bezpieczeństwa.

Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów, a nawet je wyprzedzać. W przeszłości klient mógł przyjść do banku tylko w określonych godzinach, a dziś jesteśmy otwarci 24 godziny na dobę. To znak cyfrowej transformacji. Dalszą przyszłością jest chmura. Z punktu widzenia budowania systemów, dostępności, elastyczności, kosztów – od chmury nie ma odwrotu.

Cezary Stypułkowski, prezes mBanku

Uruchamianie kolejnych spółek w pełni chmurowych zależy od ludzi, procesów i technologii. Powołanie do życia mElements, spółki technologicznej Grupy mBanku, która odpowiada na potrzeby handlu elektronicznego, nie byłoby możliwe bez szerokich kompetencji cyfrowych pracowników i odpowiednich narzędzi chmurowych. Głównym celem spółki jest tworzenie rozwiązań poprawiających doświadczenia zakupowe online zarówno dla kupujących, jak i sprzedających. Działając w obszarze e-commerce, wykorzystuje ona rozwiązania API Banking.

Rosnąca liczba talentów IT może być istotną szansą dla rozwoju dojrzałości cyfrowej i konkurencyjności gospodarki.

Kompetencje cyfrowe Polaków poniżej średniej w Europie Środkowo-Wschodniej

Polska ma wynik o 15% niższy od średniej krajów Europy Środkowo-Wschodniej pod względem umiejętności cyfrowych ogółu społeczeństwa. Umiejętności te są najsilniej skorelowane z wyższymi zarobkami, większą produktywnością i działaniami na rzecz zrównoważonego rozwoju, dlatego wszelkie inwestycje w tym obszarze przyniosą znaczące korzyści. Indeks pokazuje również, że dalsze pogłębianie bazy talentów cyfrowych (24% poniżej średniej w regionie) jest kluczowe dla wzrostu gospodarczego Polski.

Jednym z istotniejszych elementów inwestycji Microsoft w Polsce jest wsparcie polskich obywateli w dalszym rozwoju ich kompetencji. Od momentu ogłoszenia kompleksowego planu inwestycyjnego, Microsoft przeszkolił 200 tysięcy polskich specjalistów IT. To ponad 4 razy więcej niż początkowo zakładano.

Największą popularnością w Polsce cieszą się kursy z zakresu Security and Compliance; liczba ich uczestników w ciągu ostatniego roku potroiła się (wzrost o 205%). Dynamicznie przybywa także uczestników szkoleń z Modern Work (wzrost na poziomie 69 proc.), Data and AI (52 proc.) oraz Digital Application Innovation (21 proc.).

Wykorzystanie chmury w Polsce poniżej średniej w regionie

Polska pozostaje nieco w tyle za średnią CEE w zakresie wykorzystania technologii chmury (9 proc. poniżej średniej). Indeks pokazuje wyraźną korelację pomiędzy skalą zastosowania cloud computingu w poszczególnych krajach a poziomem ich dojrzałości cyfrowej i konkurencyjności gospodarczej.

Ważnym elementem dynamicznego upowszechniania chmury i kultury cyfrowej w Polsce jest budowa regionu przetwarzania danych Microsoft, składającego się z trzech odrębnych Stref Dostępności Azure, powstających w okolicach Warszawy. Azure Availability Zones w Polsce pozwolą klientom na rozproszenie infrastruktury i aplikacji w celu zwiększenia odporności i wysokiej dostępności. Polski region będzie częścią naszej globalnej infrastruktury, która obejmuje ponad 60 ogłoszonych regionów z dostępnością usług Microsoft Azure w ponad 140 krajach, połączonych siecią ponad 175 000 mil (280 000 kilometrów) podmorskich i naziemnych włókien światłowodowych. Firma zobowiązała się, że do 2025 roku będzie w 100 procentach zasilana energią odnawialną, co obejmie również jej centra danych.

Rozwój kompetencji cyfrowych w społecznościach lokalnych

Jednocześnie we współpracy z Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego Microsoft rozwija ogólnopolski program My Digital Life, którego celem jest wsparcie uczennic, uczniów, studentek, studentów oraz profesjonalistek i profesjonalistów ze wszystkich sektorów (prywatnego, publicznego i pozarządowego) w procesie transformacji cyfrowej. Jest on skierowany do wszystkich, którzy czują potrzebę podnoszenia swoich kwalifikacji w celu utrzymania, kontynuacji lub rozwoju kariery zawodowej w obliczu wyzwań wywołanych pandemią. Podczas webinariów, warsztatów i kursów online uczestnicy mają możliwość poznania narzędzi do pracy zdalnej, rozwijania kompetencji cyfrowych niezbędnych do jej wykonywania, a także pozyskania wiedzy koniecznej do uruchomienia własnego biznesu online. Łącznie od początku realizacji programu wzięło w nim udział 60 tysięcy osób.

O sukcesie cyfryzacji w Polsce będziemy mogli mówić wówczas, gdy z jej owoców będą korzystać wszyscy. Indeks Cyfrowej Przyszłości przygotowany przez Microsoft wskazuje, że w naszym kraju mamy jeszcze wiele do zrobienia. Tym bardziej cieszą nas działania Microsoft, które inspirują do stałego podnoszenia kompetencji cyfrowych i zwiększają świadomość zagrożeń w korzystaniu z Internetu związanych np. z cyberbezpieczeństwem. Przyczyniają się one do coraz szerszego wykorzystywania narzędzi cyfrowych przez organizacje pozarządowe, szkoły i biblioteki, co zwiększa efektywność ich funkcjonowania i jakość usług, z których korzystają mieszkańcy. Zwiększa się też świadomość roli, jaką odgrywają narzędzia cyfrowe w rozwiązywaniu takich problemów, jak ochrona klimatu. Dzięki tym działaniom coraz więcej osób korzysta z e-usług w codziennym życiu, zwiększa swoje szanse edukacyjne mając dostęp do zasobów online, a także rozwija swoją karierę zawodową w czasach, w których kompetencje cyfrowe są niezbędne na rynku pracy.

Jacek Królikowski, prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego

Program My Digital Life realizowany jest w ramach inicjatywy Microsoft Philanthropies for Skills and Employability przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego ze środków Microsoft.


źródło: Microsoft

Adam Daniluk

Idzie nowe w biotechnologii – Biotts realizuje kolejne kroki milowe i szykuje wielomilionowe inwestycje

Biotts

Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest obecnie uciążliwe. W tym roku na swój rozwój Biotts zamierza przeznaczyć 12 mln PLN.

  • Wśród projektów, nad którymi obecnie pracuje firma Biotts, jest przełomowy system transdermalny – rozwiązanie, pozwalające na przenoszenie przez skórę kilkukrotnie większych cząsteczek leków niż robią to aktualnie dostępne metody.
  • W 2022 r. Biotts planuje wielomilionowe inwestycje oraz wprowadzenie norm GMP i ISO (to kamień milowy w rozwijaniu kolejnych leków, bazujących na opatentowanej technologii spółki).
  • Już teraz, w celu realizacji planów, dot. międzynarodowej ekspansji i dalszego rozwoju, polski startup otworzył biuro w Bostonie oraz przeniósł siedzibę i laboratoria do większej przestrzeni we Wrocławiu.
  • Do nowego laboratorium został dostarczony dodatkowy sprzęt badawczy za ponad 1 mln PLN, dzięki niemu naukowcy przeprowadzą badania i analizy kilku leków równocześnie.

Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest obecnie uciążliwe. W tym roku na swój rozwój Biotts zamierza przeznaczyć 12 mln PLN.

Nośniki Biotts mogą zwiększyć precyzję działania, zmniejszyć wymaganą dawkę i radykalnie zredukować skutki uboczne leczenia (zwłaszcza w przewodzie pokarmowym) wielu istniejących i popularnych leków. Unikalność rozwiązania naszej firmy polega na zwiększonej „pojemności” – za pomocą tego systemu możliwe jest przenoszenie wielu nowych substancji aktywnych, w tym nawet dwudziestokrotnie większych niż te, które są w stanie przeniknąć przez skórę wykorzystując dostępną dziś technologię
dr Paweł Biernat, prezes Biotts

Realizacja kolejnych kroków

Biotts ma stać się firma globalną. Nasi potencjalni klienci to globalne koncerny farmaceutyczne. Aby stać się bardziej konkurencyjną firmą na międzynarodowym rynku potrzebujemy – równolegle – wyraźnej ekspozycji na innych rynkach oraz większej przestrzeni R&D, umożliwiającej dalszy rozwój technologii
Konrad Krajewski, członek zarządu Biotts

Tym samym, z początkiem roku spółka przeniosła swoje główne laboratorium do nowej lokalizacji. Ten ruch umożliwi firmie wdrożenie GMP* (Good Manufacturing Practice), a następnie norm ISO już w docelowym miejscu. W ubiegłym roku spółka uzyskała pozytywne wyniki badań, więc zarząd postanowił rozszerzyć portfolio kandydatów na leki o nowe projekty. Chcąc je rozwijać, bez zwalniania tempa dla obecnych kandydatów, podjęto decyzję o rozbudowaniu laboratorium analitycznego. Do nowej siedziby został już dostarczony sprzęt badawczy za kwotę ponad 1 mln PLN, umożliwiający przeprowadzenie badań i analizę kilku leków równocześnie.

Leki zgodne ze sztuką farmaceutyczną

Spółka jest w trakcie wprowadzania standardu dobrej praktyki produkcyjnej – GMP – w laboratorium kontroli jakości. System wymagany jest przez Urząd Rejestracji leków oraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wszystkie elementy działalności Biotts, muszą być podporządkowane szczegółowym zasadom określonym w ustawie dot. prawa farmaceutycznego.

GMP jest niezbędne w naszym laboratorium, aktualnie rozwijamy m.in. terapie przeciwcukrzycowe, więc chcemy jak najszybciej rozpocząć proces zwolnienia produktu z dapagliflozyną do badań klinicznych oraz przeprowadzić badania stabilności tego produktu. Co więcej w czasie najbliższych kilku miesięcy chcemy wprowadzić system GMP także w obszarze produkcyjnym. Ten ruch zapewni nam większą suwerenność w niezależnym i samodzielnym wytwarzaniu serii leków do badań klinicznych, to będzie koniec ze zlecaniem tych prac do firm zewnętrznych
dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz dyrektor działu rozwoju leków w Biotts

Po wprowadzeniu procedur GMP spółka rozpocznie proces otrzymania akredytacji ISO/IEC 17025. Wraz z tym certyfikatem Biotts rozszerzy swoje kompetencje do wykonywania określonych badań. Jest to także potwierdzenie jakości usługi danej jednostki dot. m.in. wiarygodności wyników pomiarów i sposobów ich wykonywania. Wyniki badań z jednostek akredytowanych są uznawane za wiarygodne nie tylko w kraju, ale i za granicą. Tym samym Biotts liczy na wzrost przychodów uzyskiwanych z przeprowadzanych badań.

Pod koniec 2023 r. roku planujemy dużą rundę inwestycyjną, dzięki niej sfinalizujemy I fazę badań klinicznych dla co najmniej 3 naszych leków. W 2022 stawiamy wszystkie żagle, aby nabrać prędkości w poszukiwaniu nowych członków do naszej załogi, w 2023 chcemy wypłynąć na międzynarodowe biotechnologiczne wody. Pierwsze umowy z firmami pozwolą nam zbudować wiarygodność na rynku, aby w 2023 rozpocząć poważne negocjacje biznesowe z naszymi partnerami
Konrad Krajewski

* GMP w laboratorium to zestaw procedur, porządkujących pracę oraz wprowadzających jednolite zasady przygotowywania próbek, odczynników itd., szczegółowo określają zasady dokumentowania i archiwizacji badań.


 

Źródło: Biotts

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polsko-Brytyjski startup stworzył pierwszy na świecie implant płatniczy

W styczniu 2022 roku staliśmy się świadkami rewolucji technologicznej w dziedzinie płatności bezdotykowej. Firma Walletmor stworzyła pierwszy na świecie implant płatniczy, który wszczepia się pod skórę.

Jak informuje założyciel firmy Wojciech Paprota implant płatniczy, jest cieńszy niż kartka papieru (28 × 7 mm). Co ciekawe, jego rozmiar ma także zapewnić użytkownikowi bezbolesną implementację podskórną, jak i ogólne użytkowanie z oferowanej technologi.

Możemy go zginać, gnieść, uderzać, szczypać, a właściwości biopolimeru pozwolą na to, aby implant pozostał w takim samym stanie, w jakim go wzięliśmy do ręki, bez żadnych uszkodzeń.

Wojciech Paprota

Prezes wskazuje, że firma pragnie rozpowszechnić tę technologię na większą skalę. W ich założeniu oferowany produkt może stać się powszechnym środkiem płatniczym. Jednak, aby tak się stało potrzebna, jest akceptacja społeczeństwa.

https://www.facebook.com/walletmor/posts/409070577577988

Specyfikacja urządzenia i jego zastosowanie

 

Na nowoczesnym implancie płatniczym można zapisywać informacje o wydanych kartach kredytowych i płatniczych oraz wrażliwe dane medyczne, tj.: karta pacjenta, schorzenia, choroby itp. Dzięki temu osoba, która np.: zasłabnie na ulicy, będzie, mogła otrzymać pomoc medyczną bez wstępnego ustalania i diagnozy. Dodatkowo urządzenie te ma w sobie chip NFC, dzięki którym użytkownik może dowiedzieć się o stanie konta bankowego.

Urządzenie zacznie działać dopiero wtedy, kiedy użytkownik przyłoży dłoń do terminala płatniczego. Wtedy następuje identyfikacja, tj.: przy płatności kartą lub telefonem. W rozmowie z agencją Newseria Biznes prezes firmy Walletmor stwierdza, że cały proces wygląda, jakby ktoś dokonywał takiej autoryzacji ręką, w której zainstalowano wspomniany implant. Dodaje, że stworzony implant jest zupełnie nową generacją tego, z czym obecnie identyfikujemy się lub autoryzujemy w elektronicznym ekosystemie.

Przyszłość środków płatniczych

 

W ostatnim czasie Polsko — Brytyjski startup podjął współprace z przedsiębiorstwem, który posiada licencję na obsługę kart płatniczych i elektronicznego obiegu pieniądza. Co więcej, wykonane w USA badania jakościowe potwierdziły, że stosowanie implantu jest w 100% bezpiecznie w kontakcie z ludzką tkanką. Jakby tego było mało urządzenie przeszło pozytywnie testy wykonane rezonansem magnetycznym, niskiego i wysokiego ciśnienia czy ciekłego azotu.

Firma Wojciecha Paproty posiada szeroko rozbudowana sieć partnerów z obszaru medycznego, którzy mogą dokonywać instalacji implantu na całym świecie. Do tej grupy zaliczają się chirurdzy, pielęgniarki, interniści, czy nawet piercerzy. Sam zabieg jest bezbolesny i trwa około 15 minut.

Cyberpunk na wyciągnięcie…ręki

Jak podkreśla właściciel startupu potencjalnych zastosowań implantu jest znacznie więcej niż same płatności. Urządzenie może posłużyć nie tylko jako nośnik informacji lub płatności, ale także jako wirtualna karta dostępu do np.; laboratoriów, gdzie pracuje się nad lekami i szczepionkami lub jako karta miejska, czy nawet dowód osobisty.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Rysunki jak żywe dzięki aplikacji od Meta

Animowane rysunki Meta

Nowa aplikacja od Meta spełni nasze marzenia z dzieciństwa.

Firma stworzyła narzędzie pozwalające ożywić rysunki. Jednak postawiona jest jedna zasada. Ilustracja ma przedstawiać postać, posiadającą ludzkie cechy. Chodzi tu o twarz i kończyny (dwie ręce i dwie nogi). Kiedy spełni się ten jeden warunek, sztuczna inteligencja nada mu kilka animacji. Postać będzie mogła tańczyć, podskakiwać i chodzić.

Sam Mark Zuckerberg postanowił pokazać, jak działa aplikacja na podstawie rysunku jego córki. Po zeskanowaniu przez narzędzie obrazka autor sam ustawia, które elementy mają się poruszać. Po chwili otrzymujemy szablon animacji i możemy zobaczyć, jak zachowuje się postać.

Aplikacja dostępna jest pod tym adresem: https://sketch.metademolab.com/.

Adam Daniluk

Co kieruje decyzją o wyborze samochodu pokolenia Z? W jaki sposób wybierają nowe auto?

Na rynku pojawiło się nowe pokolenie kupujących. To generacja Z, czyli osoby urodzone w latach 1995 – 2010, które dopiero co zarobiły swoje pierwsze pieniądze i chcą kupić auto nowe lub używane. Co kieruje decyzją o wyborze samochodu pokolenia Z? W jaki sposób wybierają nowe auto? Pytamy ekspertów z Yanosik Autoplac.

Liczy się czas

Młodsze pokolenie odbiega od Millenialsów w wyraźnym stopniu. Długo przyzwyczajaliśmy się do naleciałości pokolenia Y, a teraz już musimy otwierać się na potrzeby generacji Z. To nie proste zadanie, gdyż wpojone starszym zasady kupowania i sprzedaży, które opierały się głównie na negocjacjach z naszej strony, obecnie mają zupełnie obraz dla pokolenia Z. O młodych trzeba zabiegać mocniej, poświęcać im więcej uwagi oraz swojego czasu. Inaczej nici ze sprzedaży.

– Młodość nie lubi oczekiwania, co z resztą sami pamiętamy z naszych czasów. Jednak w przypadku pokolenia Z przekłada się to mocno na moment reakcji sprzedawcy samochodu od chwili otrzymania zapytania o dany model. To bardzo istotne dla tej generacji. Im szybciej otrzymają odpowiedź odsprzedającego, tym większe będą jego szanse na sprzedanie samochodu pokoleniu Z.
Marcin Korzeniewski, Autoplac

Nie tylko opóźnienie w kontakcie z generacją Z ma znaczenie. Również ogólny brak kontaktu ze strony sprzedającego jest niemile widziany. Osoby z tego pokolenia nie lubią być odcięte od
informacji, ani też być narażone na znikome zainteresowanie.

Czy pokolenie Z kupuje auta elektryczne?

Wydawać by się mogło, że w kwestii nowego pokolenia leży świadomość i troska o nasze środowisko, jednakże nie dotyczy to sektora motoryzacji. Według pokolenia Z samochody nie stanowią zagrożenia dla naszej planety, a tym samym chęć posiadania elektrycznego pojazdu w tej grupie nie jest priorytetowa. Co ciekawe, właścicielami tego typu pojazdów chcą zostać osoby trzydziestoletnie i czterdziestoletnie, u których świadomość wpływu spalin samochodowych na środowisko, jest znacznie większa.

W serwisie Autoplac obserwujemy rosnące zainteresowanie zakupem samochodu elektrycznego, jednak osoby, które go rozważają, są znacznie starsze. To persony o ustabilizowanej sytuacji życiowej, którym zależy na aktywnym wprowadzeniu zmian w podejściu do środowiska, a tym samym przejściu z auta spalinowego na model bardziej eko. Nierzadko rozważają zakup hybrydy albo pojazdu zeroemisyjnego, czyli elektryka Marcin Korzeniewski, Autoplac

Informacje od ręki

Pokolenie Z cechuje się potrzebą natychmiastowego otrzymywania informacji. Zamienną nazwą dla generacji Z jest pokolenie C, która pochodzi od słów connect, communicate, change. I nie chodzi tu tylko o relacje ze znajomymi, ale również właśnie o to, by słowa generacji Z były zweryfikowane w sposób błyskawiczny, a najlepsza oferta porównana z konkurencyjnymi firmami.

Ta grupa chce mieć dostęp do informacji, których sama nie może znaleźć, zatem w gestii sprzedawcy będzie jak najdokładniejsze ich przedstawienie, bo co bardzo ważne – to, co pokolenie Z może znaleźć w Internecie, przeczyta jeszcze przed spotkaniem ze sprzedającym auto. Zatem sprzedawca musi się przygotować merytorycznie do odpowiadania na najtrudniejsze pytania, a nawet przedstawienie konkretnych informacji, które nie są dostępne dla każdego. Marcin Korzeniewski, Autoplac.pl

Informacje, które chce otrzymać pokolenie Z nie, mogą pochodzić z niewiadomego źródła. To generacja, która żyje w dobie spamu, dezinformacji, medialnych nagonek, itp. Bardzo ceni sobie rzetelne i sprawdzone źródła, z których może czerpać wiedzę, a nawet bardzo chętnie sięga po dodatkowe rozwiązania, które to umożliwiają.

W Autoplacu bardzo często młodsze pokolenie decyduje się na wybór dodatkowej usługi rzeczoznawcy, który sprawdzi dla nich samochód oraz zda szczegółowy raport z oględzin. Na plus tego rozwiązania jest nie tylko ogromna dawka informacji o wybranym modelu, ale również możliwość sprawdzenia auta w każdym miejscu w Polsce. Zainteresowany zakupem nie musi jechać samodzielnie do danej miejscowości, a może skorzystać z usługi rzeczoznawcy, który zrobi to za niego i po wizycie przedstawi dokładne sprawozdanie. Korzeniewski.

Samozwańczy miłośnicy motoryzacji

Ciekawe jest, iż pokolenie Z uważa siebie samozwańczo za miłośników motoryzacji. I, żeby było jasne – młodszym przedstawicielom zależy na mocy silnika, a starszym na wyposażeniu i designie. Niezawodność i bezpieczeństwo pojazdu spada na dalszy plan.

Jest to bardzo mocno zauważalne, że klienci z pokolenia Z mają bardzo dużą wiedzę o samochodach i aktywnie śledzą wszelkie nowości ze świata motoryzacji. Młodsza generacja zdecydowanie stawia na moc pojazdu, a także jego wyposażenie. Jednak w największej mierze interesują ich auta o bardzo dobrym wyposażeniu elektronicznym oraz z automatyczną skrzynią biegów. Prowadzenie pojazdu dla młodszej generacji ma być czynnością, którą wykonuje się w sposób łatwy i przyjemny – a w tym pomaga zdecydowanie doposażenie samochodu w czujniki i asystentów. Marcin Korzeniewski.

Kupujący auto poniżej trzydziestego roku życia to osoby, które potrzebują informacji udzielonych w trybie błyskawicznym. Większość z nich są w stanie pozyskać samodzielnie, jednak sprzedający ma im również udzielić merytorycznego wsparcia.

Pokolenie Z nie chce być ignorowane przez sprzedawców, a nawet potrzebuje specjalnej opieki, chcąc się czuć w centrum uwagi. Młodzi podejmują decyzje łatwo, ale wpierw należy sprostać ich wymaganiom, a także wyróżnić swoją ofertę wśród konkurencji – musi być atrakcyjna wizualnie, merytorycznie i przeważać nad innymi.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

FlyZero – powstaje pierwszy odrzutowiec pasażerski zasilany ciekłym wodorem

Globalne ocieplenie to największe zagrożenie XXI wieku. By zahamować to niepokojące zjawisko, rządowe organizacje postanowiły wywrzeć presję na niektórych branżach, które swoją działalnością stały się głównym emitierem gazów cieplarnianych do atmosfery. Jedną z nich jest lotnictwo, które od kilku lat stara się ograniczyć ślad węglowy o 50%. Jednak dopiero teraz dzięki Instytututowi Technologii Kosmicznej w Wielkiej Brytanii udało się przedstawić pierwszy projekt zeroemisyjnego samolotu wodorowego.

Instytutut Technologii Kosmicznej nawiązując wspołpracę z  brytyjskim rządem zaprezentowali pierwszy koncept zeroemisyjnego odrzutowca pazażerskiego – FlyZero, który napędzany jest ciekłym wodorem. Jak informują pomysłodawcy projektu, będzie to najbardziej ekologiczny samolot w Europie.

Podczas światowego szczytu klimatycznego COP26 w Wielkiej Brytanii (Glasgow), rząd Brytyjski potwierdził, że zainwestował 1,95 mld funtów (10,5 mld zł) w nowe technologie związane z branżą kosmiczną i lotniczą. Inwestycja przewiduje także otworzenie nowych placówek i wakatów w tych sektorach, które przyczynią się do wypełnienia celów klimatycznych.

Jedak to nie koniec wydatków rządowych. Część zainwestowanej kwoty (15 mln funtów, czyli ponad 80 mln zł) została przekazana wsponianej firmie FlyZero, która rozwijana jest przez inżynierów z Instytutu Technologii Kosmicznej (ATI).

Organizatorzy szczytu zakładają, że wodór jest przyszłością transportu, jeśli chodzi o zastąpienie tradycyjnych paliw. Dotyczy to także przemysłu lotniczego. Właściciele linii lotniczych przewidują, iż pierwsze samoloty wykorzystujące tę substancję, będą operować już w połowie lat 30. bieżącego stulecia.

Te projekty mogą zdefiniować przyszłość lotnictwa. Współpracując z przemysłem, pokazujemy, że lot bez emisji dwutlenku węgla może być możliwy, a wodór będzie liderem w zastępowaniu konwencjonalnych paliw kopalnych. Kwasi Kwarteng, Sekretarz ds. Biznesu, Energii i Strategii Przemysłowej Wielkiej Brytanii.

W oświadczeniu uwzględniono także pierwsze szczegółowe plany dotyczące budowy FlyZero. Mają pojawić się na początku 2022 roku. Jednakże już teraz zapewniono, że odrzutowiec będzie przyjazny dla środowiska, zeroemisyjny, a także bardziej ekonomiczny od współczesnych maszyn napędzanych paliwem.

Ze wstępnych informacji wynika, że zaprojektowana maszyna ma pomieścić aż 279 pasażerów. Prędkość lotu nie będzie różniła się od aktualnych samolotów pasażerskich.  Według projektu samolot będzie napędzany dwoma silnikami turbowentylatorowymi dwuprzepływowymi. Co ciekawe, rozpiętość skrzydeł w FlyZero szacowana jest na 54 m.

Wspomniany wodór zostanie umieszczony w specjalnych zbiornikach kriogenicznych, z tyłu samolotu. Zbiorniki będą na bieżąco schładzane do temp. -250 st. C.  Mimo tego ma pozostać w stanie ciekłym i napędzać samolot. Projektanci uwzględnili także dwa zasobniki w przedniej części kadłuba. Mają one zapewnić dodatkową stabilizację FlyZero podczas lotu i zapewnić bezpieczny pułap podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych.

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Rosjanie stworzyli pierwszy bezpieczny smartfon do specjalnych celów

Komputerowa grupa Aquarius należąca do korporacji National Computer Corporation (NCC) we współpracy z firmą Kaspersky Lab stworzyła innowacyjne urządzenie do specjalnych celów.

Jak informuje rosyjski dziennik Kommiersant — wspomniana grupa we współpracy z firmą Kaspersky stworzyła pierwszy, bezpieczny smartfon, określany mianem „kieszonkowego komputera osobistego” typu PDA.

W rozmowie dla Kommiersant współzałożyciel korporacji NCC — Aleksander Kalinin przekazał gazecie, że wypuszczono już na rynek pierwszą próbną partię 200 urządzeń opartych na systemie operacyjnym firmy Kaspersky Lab-Kaspersky OS.

Kalinin zapowiada, że do końca roku planowane jest wyprodukowanie kolejnych 3 tys. sztuk smartfonów, które będą przeznaczone dla żołnierzy i przedstawicieli służb specjalnych.

Rosyjska myśl technologiczna!

Oficjalne dane zgromadzone przez reporterów Kommiersant wskazują, że popyt na tego typu „bezpieczne urządzenia” będzie rósł ze względu na wzmożoną kontrolę zwyczajnych smartfonów osobistych przez funkcjonariuszy wywiadu rosyjskiego, ale nie pojawią się na rynku komercyjnym.

Urządzenie umożliwia dostęp do usług korporacyjnych za pośrednictwem aplikacji w trybie chronionym. Jednym z jego elementów są połączenia chronione za pośrednictwem specjalnego oprogramowania– powiedział gazecie Władimir Stiepanow, szef  grupy Aquarius.

Wspomniany smartfon/ palmtop wykorzystuje moc autorskiego systemu operacyjnego- Kaspersky OS, który jest w stu procentach bezpieczny i pozbawiony wszelkich zbędnych aplikacji i dodatków.

Oprogramowanie koncentruje się na branżach o wysokich wymaganiach bezpieczeństwa w sieci, tj.: przemysł, energetyka, administracja rządowa czy transport, służby mundurowe itp. – informuje rosyjska agencja prasowa TASS.

Inwestycja w projekt bezpiecznych smartfonów kosztował twórców ponad 1 miliard rubli, czyli około 55 milionów złotych. Twórcy smartfona wierzą, że uda im się pozyskać więcej klientów pracujących w państwowych spółkach i urzędach.

Specyfikacja produktu niestety owiana jest wielką tajemnicą. Czytając artykuł Kommiersant, dowiadujemy się, iż twórcy nie określili, na jakim procesorze jest oparte urządzenie, ale zapewnili, że smartfon jest „bardzo rosyjski”.

Z kolei na oficjalnej stronie Kaspersky informuje, że pomysł na system Kasperski OS powstał już 15 lat temu. Co ciekawe„wspomniane oprogramowanie j przeznaczone jest, dla systemów wbudowanych z restrykcyjnymi wymaganiami dotyczącymi cyberbezpieczeństwa”. Deweloperzy zapewniają rosyjski rząd, iż system został zaprojektowany tak, aby zneutralizować potencjalne ryzyko ataków cybernetycznych.

Oficjalne źródła zacytowane w dzienniku mówią także, że motywacją do opatentowania niniejszego urządzenia były informacje i doniesienia dotyczące wycieku oficjalnej korespondencji, prowadzonej przez pracowników służb specjalnych do sieci.


Źródło: https://www.kaspersky.pl/

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF