...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Budimex wsparł ponad 20 placówek walczących z COVID-19

wsparcie dla szpitali

Budimex wspólnie z Fundacją Jesteśmy Razem – Pomagamy wsparł finansowo i rzeczowo do tej pory ponad 20 szpitali w całej Polsce w walce z COVID-19. Generalny wykonawca w budownictwie rozszerzył tą pomoc także na domy pomocy społecznej i gminy. Łączna kwota, jaką Grupa Budimex przeznaczy na walkę z koronawirusem to blisko 3 mln zł. Wsparcie otrzyma w najbliższych tygodniach dziesięć kolejnych placówek.

  • Grupa Budimex przeznaczy blisko 3 mln złotych na walkę z koronawirusem
  • Generalny wykonawca rozszerza pomoc na DPS-y i samorządy

Tylko w maju Grupa Budimex przeznaczyła na pomoc szpitalom oraz instytucjom, które ucierpiały w wyniku pandemii blisko pół miliona złotych. Wsparcie finansowe otrzymało kolejnych siedem szpitali, dwa domy pomocy społecznej oraz trzy gminy, na terenie których spółki z Grupy prowadzą swoją działalność: budowlaną (Budimex SA i Mostostal Kraków), deweloperską (Budimex Nieruchomości) i usługową (FB Serwis).

Największą pomoc otrzymały szpitale w województwach: mazowieckiem, łódzkim i dolnośląskim. W tych regionach był najszybszy przyrost liczby chorych osób.

Budimex
fot. Budimex SA

Teraz skupiamy się na wsparciu szpitali i DPS-ów, szczególnie tam gdzie w tej chwili liczba chorych przyrasta najszybciej. Nasze budowy są obecne wielu miejscach Polski. Czujemy się współodpowiedzialni za los tysięcy osób dotkniętych epidemią. Budimex od lat traktuje odpowiedzialność społeczną bardzo poważnie. Nasza pomoc w walce z COVID-19 będzie trwała.

Dariusz Blocher, Prezes Budimex SA

Budimex aktywnie wspiera też działania Fundacji „Jesteśmy razem. POMAGAMY”. Wszystko zaczęło się od akcji o tej samej nazwie, zainicjowanej przez polskich przedsiębiorców na początku wybuchu pandemii. Wtedy firmy połączyły siły, by zebrać jak najwięcej środków na pomoc szpitalom. Ze spontanicznej inicjatywy narodziła się prężnie działająca fundacja, która do tej pory zebrała blisko 50 mln zł. Pomoc trafiła już do szpitali i DPS-ów w: Krakowie, Warszawie, Wałbrzychu, Raciborzu, Łodzi, Puławach, Żyrardowie, Sochaczewie, Suwałkach, Łańcucie, Poznaniu, Sanniku i we Wrocławiu. Łączna kwota, jaką Grupa Budimex przeznaczy na walkę z koronowirusem to blisko 3 mln zł. Spółka pomogła również w zakresie prac budowlanych w dostosowaniu dwóch szpitali na przyjęcie pacjentów chorych na koronawirusa. Przekazuje także pomoc rzeczową w postaci masek, odzieży ochronnej i płynów aseptycznych.

walka z koronawirusem
fot. Budimex SA

Źródło: Informacja prasowa Budimex SA

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ponad 500 placówek medycznych odebrało tysiące sztuk sprzętu ochronnego od USP Zdrowie

USP Zdrowie koronawirus

Nikt w walce z koronawirusem nie może zostać sam – szczególnie osoby, które są na pierwszej linii frontu. W odpowiedzi na potrzeby służby zdrowia firma USP Zdrowie wraz ze swoim zespołem, współpracującym na co dzień ze środowiskiem lekarskim, przekazała sprzęt ochrony osobistej do ponad 500 placówek w całej Polsce!

Od początku istnienia naszej firmy w centrum naszych działań stał zawsze człowiek i jego zdrowie. Nie mogliśmy pozostać obojętni wobec obecnej sytuacji, dlatego w trosce o osoby na pierwszej linii zdecydowaliśmy się wesprzeć polską służbę zdrowia.

Robert Jurgawka, Chief Marketing & Organization Officer USP Zdrowie

Wybrane placówki otrzymały pełen zakres artykułów do ochrony zdrowia podczas pandemii COVID-19. Zamówiony przez firmę sprzęt objął między innymi:

  • 92 tys. masek jednorazowych
  • 500 tys. rękawic
  • 7,9 tys. fartuchów jednorazowych
  • 11 tys. płynów dezynfekujących
  • 3,1 tys. przyłbic
  • 2,5 tys. kombinezonów ochronnych
  • 1 tys. masek FFP2
  • 1 tys. masek FFP3
  • 600 szt. termometrów bezdotykowych

Akcja ma zasięg ogólnopolski, a koordynatorem całej kampanii jest Medical Unit USP Zdrowie – zespół 48 osób, który na co dzień współpracuje ze środowiskiem medycznym.

Pracując ze środowiskiem lekarskim, mamy możliwość bezpośredniego wsłuchania się w ich potrzeby. W obliczu pandemii SARS-COVID-19 ta akcja jest naszą naturalną odpowiedzią właśnie na te potrzeby. Nie wyobrażaliśmy sobie, by postąpić inaczej.

Aniela Nowakowska – Medical Unit Director USP Zdrowie

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Bezkontaktowy odbiór – jak kurierzy odbierają bezpiecznie Twoje jedzenie z lokalu? #bezpiecznedowozy

#bezpiecznedowozy jak wyglądają

Lokale gastronomiczne zmagają się z nowymi wyzwaniami i szukają możliwości takiej organizacji pracy, by móc bezpiecznie realizować zamówienia w czasie walki z pandemią koronawirusa. Aby uspójnić procedury i pozwolić restauratorom na sprawne i bezpieczne realizowanie dostaw posiłków powstał Kodeks Dobrych Praktyk, czyli procedur pozwalających na #bezpiecznedowozy posiłków do zamawiającego. Jednym z jego kluczowych elementów jest bezkontaktowy odbiór posiłku z restauracji. Co to oznacza?

Koronawirus znacznie ograniczył możliwości branży gastronomicznej na całym świecie. W Polsce restauracje mogą jedynie realizować zamówienia na wynos lub z dostawą do klienta. Restauratorzy dokładają wszelkich starań, by ich posiłki spełniały nie tylko oczekiwania smakowe klientów, ale również najbardziej restrykcyjne wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Miejsca, które dołączyły do akcji #bezpiecznedowozy dodatkowo zobowiązały się także do przestrzegania, zaaprobowanego przez GIS, Kodeksu Dobrych Praktyk. Oznacza to, że zarówno dostawcy, jak i restauracje nie tylko dbają o dokładne zachowanie zasad higieny, ale również zapewniają bezkontaktowy odbiór z restauracji i dostawę posiłków do zamawiającego.

Procedury bezpieczeństwa

Dostawą zamówień restauracji, które dbają o #bezpiecznedowozy zajmują się osoby specjalnie do tego przeszkolone. Oznacza to, że kurierzy dokładnie znają procedury postępowania i wytyczne dotyczące w pełni higienicznej dostawy posiłków. Aby spełnić wymogi Kodeksu Dobrych Praktyk każdego dnia kurierzy przechodzą kontrole stanu zdrowia – dokonują pomiaru temperatury, składają oświadczenie dotyczące innych potencjalnych objawów chorobowych oraz ewentualnego kontaktu z osobami zarażonymi i dopiero po weryfikacji dokumentów mogą ruszać w trasę.

Kurierzy cyklicznie dezynfekują biuro oraz swoje narzędzia pracy, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno sobie, restauratorom, jak i klientom. Dbanie o częste i prawidłowe mycie rąk, regularna dezynfekcja sprzętu takiego jak terminale płatnicze, kluczyki czy klamki oraz regularne monitorowanie stanu zdrowia, to podstawowe kwestie dotyczące zachowania higieny podczas bezkontaktowego transportu posiłków, tak po stronie kurierów, jak i restauratorów.

Bezkontaktowy odbiór jedzenia z lokalu – na czym to polega?

Bezkontaktowy odbiór zamówienia, to procedura wypracowana w okresie wzmożonej ostrożności, determinowanej globalną walką z pandemią koronawirusa. Zapewnia bezpieczeństwo zarówno pracownikom restauracji, jak i kurierom podczas odbioru przesyłki z lokalu, do dalszego transportu do klienta.

Bezkontaktowy odbiór polega na przekazaniu posiłku do transportu w taki sposób, by uniknąć bezpośredniej styczności obu stron realizujących zamówienie. Restauracje biorące udział w akcji #bezpiecznedowozy, stworzyły specjalne strefy buforowe do wydawania posiłków, znajdujące się w innym pomieszczeniu niż obsługa restauracji lub w bezpiecznej odległości od miejsca, w którym przebywają jej pracownicy.

Pracownik lokalu zanosi jedzenie przygotowane z zachowaniem ustalonych przez Główny Inspektorat Sanitarny zasad higieny do specjalnie wyznaczonej strefy. Kiedy tylko osoba przekazująca przesyłkę oddali się od tego miejsca, kurier odbiera posiłek, umieszczając go w zdezynfekowanej torbie, która ma za zadanie nie tylko utrzymać odpowiednią temperaturę dania, ale także zabezpieczyć higienicznie posiłek. Oczywiście kurier i obsługa restauracji kontaktują się wcześniej telefonicznie i obie strony wiedzą jakie dania należy wydać do bezkontaktowej dostawy.

Dzięki tej procedurze kurier nie ma bezpośredniej styczności z obsługą restauracji. Odpowiedzialne firmy gastronomiczne ograniczają kontakty między swoimi pracownikami z jednego prostego powodu – jest to najskuteczniejsza broń w walce z epidemią. Pozwala po prostu zachować zdrowie nam wszystkich: zamawiającym, kurierom i obsłudze restauracji.

Wspólna akcja #Bezpiecznedowozy

Więcej na temat zasad bezpieczeństwa dowozów posiłków można dowiedzieć się na stronie bezpiecznedowozy.pl. Znajduje się tam mapa lokali, które zachowują odpowiednie standardy bezpieczeństwa oraz Kodeks Dobrych Praktyk zarekomendowany przez Główny Inspektorat Sanitarny.

Partnerami akcji #bezpiecznedowozy są Stava, Związek Pracodawców HoReCa, Pizza Hut, Telepizza, Sphinx, Chłopskie Jadło, Fabryka Pizzy, New York Pizza Department, Makro, Makarun, Zdrowa Krowa, Meet & Fit Slow Food, 7th Street, Woody’s, HACCP Online oraz POSBistro.


Źródło: informacja prasowa Stava

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polski producent drukarek 3D wspiera służbę zdrowia

Zortrax drukuje przyłbice dla szpitali

Technologia druku 3D jest wykorzystywana do szybkiej produkcji sprzętów ochrony osobistej takich jak specjalistyczne maski czy przyłbice. W pomoc w walce z pandemią COVID-19 zaangażowała się firma Zortrax, polski producent drukarek 3D. Rafał Tomasiak, CEO i założyciel Zortrax oraz Karolina Bołądź, współzałożycielka, zostali wyróżnieni w 4. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

Szybkie prototypowanie i możliwość tworzenia zupełnie nowych, wcześniej nieistniejących rozwiązań czy trudno dostępnych części to największa zaleta technologii 3D. Ta elastyczność może być wykorzystana przez firmy i projektantów oraz w sytuacjach nadzwyczajnych, kiedy w krótkim czasie pojawia się ogromne zapotrzebowanie na przedmioty, których brakuje na rynku.

Na przekazanym od Zortrax sprzęcie drukujemy maski ochronne oraz zakrywające całą twarz przyłbice. Testujemy i modyfikujemy różne projekty, tak aby znaleźć najbardziej skuteczne oraz wygodne dla użytkownika rozwiązanie. Zwykłe maski chirurgiczne nie stanowią zbyt dużej ochrony, ponieważ są nieszczelne. Nie przylegają dokładnie do twarzy, więc pomimo ich stosowania pojawia się ryzyko zakażenia. Maski, które obecnie testujemy mają służyć pracownikom służby zdrowia, szczególnie narażonym i mającym bezpośredni oraz długotrwały kontakt z chorymi pacjentami.

dr. Jarosław Meyer-Szary z Kliniki Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed), który obecnie wraz ze studentami zajmuje się drukowaniem potrzebnego sprzętu

Produkcja tego typu rozwiązań trwa także w siedzibie firmy Zortrax. Do ratowników olsztyńskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża trafiła już pierwsza partia 100 przyłbic wydrukowanych na drukarkach 3D. W trosce, aby tworzone rozwiązanie jak najlepiej spełniało swoje funkcje projekt był konsultowany z dr. n. med. Arkadiuszem Trzosem, kierownikiem w Zakładu Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej na Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz ratownikami medycznymi z SOR w szpitalu MSWiA w Olsztynie. Dzięki wykorzystaniu filamentów takich jak: Z-GLASS i Z-PETG – przyłbice można sterylizować za pomocą powszechnie dostępnych środków.

Druk 3D pozwolił także na rozwiązanie jednego z problemów, z którym borykają się pracownicy służby zdrowia na całym świecie. W sytuacjach kryzysowych, gdzie pracują razem nieznające się wcześniej osoby – kombinezony oraz środki ochrony osobistej utrudniają identyfikację poszczególnych członków zespołu. Wprowadzenie przyłbic o kilku kolorach z daleka umożliwia identyfikację: ratowników, pielęgniarek czy operatorów sprzętu. Te drobne działania pozwalają na przeprowadzenie szybszej
i efektywniejszej akcji ratunkowej.

GUMed oraz ratownicy z Olsztyna to jedne z pierwszych organizacji jakie uzyskały wsparcie od Zortrax. Ilość projektów, w które angażuje się producent rośnie jednak każdego dnia.

Obecnie w naszej siedzibie, praktycznie przez 24 godziny na dobę pracuje nawet do 140 drukarek 3D. W pracę angażuje się każdy, kto tylko ma taką możliwość. Każdego dnia dowiadujemy się także, że coraz więcej firm i osób na co dzień używając naszych rozwiązań postanowiło zaangażować się w pomoc szpitalom i placówkom medycznym. Możliwość szybkiego przekalibrowania drukarki i prosta, intuicyjna obsługa sprawia, że tworzenie sprzętu ochronnego jest możliwe dla każdego. Użytkownicy, którzy do niedawna drukowali oryginalną biżuterię, części do motorów, samochodów czy projektowali elementy wystroju wnętrz teraz mogą w ciągu kilku godzin stać się producentami niezbędnych dla służb medycznych artykułów.

Mariusz Babula, wiceprezes zarządu Zortrax

Projekt przyłbicy stworzonej przez Zortrax można pobrać bezpłatnie ze strony firmy. Film instruktażowy jest dostępy pod tym linkiem.


Źródło: informacja prasowa Zortrax

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak agencje PR korzystają w praktyce z pierwszej tarczy antykryzysowej?

Powiedzieć, że obecna sytuacja jest niezwykle dynamiczna to nic nie powiedzieć. W czasie procedowania "Tarczy Antykryzysowej 2.0" trwają już w najlepsze dywagacje o jej trzeciej wersji, a nawet czwartej.

Mimo kolejnych deklaracji rządowych trudno przesądzać co ostatecznie wejdzie w życie i znajdzie finansowanie. Tymczasem rzeczywistością prawno-gospodarczą jest pierwsza specustawa, z której zapisów można korzystać już w praktyce. W jakim stopniu czynią to firmy świadczące usługi PR? Na ile to się pokrywa z ich oczekiwaniami oraz obawami? Czy ich położenie jako pracodawców uległo zmianie? Polskie Stowarzyszenie Public Relations poprosiło swoich członków – szefów agencji PR z całej Polski o komentarz w tej sprawie.

Jan Matysik

Jan Matysik, Prezes Zarządu, Cumulus PR (Lublin)

Rządowa tarcza antykryzysowa jest dopiero pierwszym krokiem. Zwolnienie z ZUS dla 9 pracowników jest dobrym i potrzebnym ruchem. Pozytywnie oceniam też próby rozwiązań prawnych w zakresie postojowego. Natomiast są to działania o bardzo małym wpływie na finanse poszczególnych agencji. Niektóre agencje potraciły większość swoich klientów. Aby dać branży szansę przetrwać, choćby do wakacji, potrzebne byłyby przede wszystkim regulacje związane z powszechną dostępnością kredytów z państwowych instytucji finansowych, np. BGK, z możliwością rozpoczęcia spłaty po 6 miesiącach. Konieczne jest też odgórne wprowadzenie przez rząd możliwości prawdziwych wakacji kredytowych dla wcześniej zaciągniętych kredytów. Niestety praktyka jest taka, że banki nadal pobierają wysokie opłaty za rozpatrzenie wniosków, co powoduje nieraz nieopłacalność takich rozwiązań. Z kolei odrębną pomoc rządu muszą otrzymać właściciele obiektów, w których branża public relations i jej klienci realizowali dotychczas spotkania biznesowe. Mowa tu o hotelach, centrach konferencyjnych, obiektach targowo-wystawienniczych itp. Ich właściciele muszą co najmniej dostać natychmiastowe zwolnienie ze wszystkich podatków o charakterze gruntowym plus pozostałe wszelkie możliwe instrumenty pomocowe. Może się niestety okazać, że za rok, po ustaniu pandemii, nie będziemy się już mieli gdzie spotkać.

Branża public relations bardzo boleśnie odczuje kryzys spowodowany pandemią COVID-19. Uważam, że zwolnienia w naszym sektorze mogą być wyższe niż w całej gospodarce. Jeśli bezrobocie we wszystkich gałęziach w Polsce osiągnie pułap 15-20%, to musimy się liczyć z nawet 25-30% redukcją zatrudnienia w branży PR. Dziś jeszcze część z agencji może liczyć na dodatkowe zlecenia o charakterze crisis management od polskich przedsiębiorstw. Firmy potrzebują dziś agencji PR, aby skutecznie komunikować ich klientom trudną sytuację rynkową, a pracownikom – potrzebę redukcji etatów. Natomiast już za kilka miesięcy, kiedy część z tych firm zamrozi produkcję lub zamkną się na dobre, umowy z agencjami PR będą wygaszane.

 

Emilia Hahn

Emilia Hahn, Prezes Zarządu, PR Hub (Warszawa)

PR Hub to średniej wielkości agencja. Początek 2020 roku, to początek piątego roku naszej działalności i z tej perspektywy oceniam propozycje zawarte w tzw. tarczy antykryzysowej, w której dla naszej firmy znajduję tylko jedno rozwiązanie przynoszące realną pomoc – czyli zwolnienie ze składek ZUS przez trzy miesiące. Ulga ta, to rzeczywiste obniżenie kosztów prowadzonej działalności i konkretne oszczędności, które z pewnością pomogą złagodzić konsekwencje ograniczania dotychczasowych kontraktów przez część klientów. Bo to, że w najbliższym czasie takie ograniczenia będą miały miejsce, nie budzi mojej wątpliwości. Dzięki temu rozwiązaniu konsekwencje takich decyzji nie będą od razu przeniesione na zespół i zostawiają pewne pole manewru oraz szansę na przetrwanie trudnych czasów. Niestety, pozostałe propozycje są już zdecydowanie mniej atrakcyjne. Zawieszenie abonamentu RTV, czy pożyczka 5 tys. złotych jest być może pomocnym rozwiązaniem dla jednoosobowych działalności, ale nie stwarza realnej szansy na pomoc dla takiej firmy jak kilku czy kilkunastoosobowa agencja PR. Podobnie z dofinansowaniem do pensji pracowników, w przypadku przestoju, bądź obniżenia czasu pracy oraz odroczeniem płatności podatków. Szczególnie, że większość zapisów obwarowana jest zobowiązaniami, które trudno dzisiaj podjąć. Nikt z nas nie wie, jak sytuacja będzie wyglądała za kilka miesięcy i ryzyko wynikające z dodatkowych zobowiązań może okazać się zbyt duże i przewyższyć potencjalne korzyści. Z mojej perspektywy, ogłoszony kilka tygodni temu pakiet skierowany jest głównie do jednoosobowych działalności, większe firmy muszą liczyć raczej na siebie, czyli na zgromadzony kapitał, opcjonalnie kredyty obrotowe.

Czego oczekiwałabym jako pracodawca? Przede wszystkim zdjęcia obostrzeń w przypadku skorzystania z innych zaproponowanych przez rząd rozwiązań pomocowych. Patrząc jednak perspektywicznie, zdaję sobie sprawę, że pomoc w postaci ulg i dofinansowań nie może być rozwiązaniem długofalowym. Dlatego jako kolejny krok dobrze byłoby zobaczyć, że działania rządu zostaną ukierunkowane np. na zwiększenie dostępu mniejszych firm do publicznych środków, poprzez zniesienie często nie wnoszących realnych korzyści ograniczeń, pojawiających się w zamówieniach publicznych, jak sztucznie wyśrubowane wymogi co do doświadczenia z danego obszaru lub dominujące kryterium ceny, nie biorące pod uwagę oferowanej jakości lub ujmujące ją tylko w marginalny sposób.

 

Andrzej Czech

Andrzej Czech, CEO, Sfera Group (Wrocław)

Trudno na tym etapie ocenić, czy wprowadzona tarcza antykryzysowa znacząco wpłynie na działalność agencji PR. Branża w Polsce w kontekście liczby podmiotów jest „rozdrobniona”. Można założyć, że najważniejszym ułatwieniem dla agencji, które zatrudniają do 9 pracowników, jest zwolnienie z płatności składek ZUS przez 3 miesiące. W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że rząd planuje wprowadzenie kolejnych rozwiązań ochronnych, w których zwolnienie z ZUS obejmie również firmy zatrudniające 10-49 osób. Większe podmioty skorzystają pewnie z możliwości odroczenia w płatnościach ZUS i z opóźnienia niektórych ustawowych terminów podatkowych. Są to jednak korzyści krótkoterminowe. Kluczowym wyzwaniem dla agencji w okresie postępującego spowolnienia gospodarczego jest zarządzanie płynnością finansową oraz zapobieganie potencjalnemu odpływowi klientów, którzy będą dotknięci skutkami realnego postoju gospodarki. Przewrotnie można powiedzieć, że najlepszą tarczą dla agencji będzie ta, z której skorzystają tak naprawdę ich klienci. Im szybciej uda się zatrzymać negatywne tendencje w całej gospodarce, a tym samym zmieniać nastawienie konsumentów, tym szybciej będzie można odbudować zaufanie na rynku. To może potrwać wiele miesięcy i na taki scenariusz nie wszystkie agencje mogą być przygotowane. Niektórzy klienci agencji z branż przeżywających lock-down mogą w najbliższych miesiącach ograniczać budżety marketingowe, poszukując finansowania ważniejszych potrzeb. W odpowiedzi na takie zjawiska agencje będą zmuszone do bardziej intensywnego rozwoju bazy klientów i aktywnej promocji swojej oferty.

Obserwując rynek komunikacji w Polsce w czasie epidemii, zauważam bardzo dużą aktywność agencji w modyfikowaniu i optymalizowaniu modelu działania – w związku z nowymi warunkami. Wdrożenie nowych kanałów komunikacji z klientami i mediami, a także uruchomienie schematów pracy zdalnej, pozwoliło agencjom szybko zaadaptować się do pracy w nowej rzeczywistości. Agencje starają się także promować swoją eksperckość poprzez publikacje artykułów, e-booków i raportów, które poruszają tematykę komunikacji w trakcie i po epidemii. Na rynku na pewno pojawią się nowe usługi i sposoby opowiadania o produktach, które będą musiały uwzględnić postpandemiczną rzeczywistość, a także aktualne doświadczenie dystansu społecznego. Branża poszukuje takich rozwiązań. Trudno powiedzieć, czy te wszystkie instrumenty pozwolą mniejszym podmiotom przetrwać. Zwłaszcza, jeżeli do tej pory nie zbudowały swojej marki, pomysłu na rozwój cyfrowy, czy też zaplecza finansowego. Na rynku może dojść do weryfikacji agencji nie tylko pod względem wartości, którą będą one dostarczać klientom, ale również pod względem ich możliwości funkcjonowania w przypadku gwałtownego zmniejszenia bieżących budżetów. W przeszłości kierowałem pionem handlowym jednego z banków i z punktu widzenia praktyka kredytów dla firm sądzę, że realną pomocą w okresie przejściowym dla agencji byłyby ułatwienia w zdobyciu finansowania obrotowego dla firmy lub niskooprocentowane kredyty. Agencje mogłyby wykorzystać te środki do pokrycia bieżących kosztów działalności. Po bardziej skomplikowane rozwiązania finansowe sięgną zapewne większe podmioty, mniejsze będą raczej zdane na własną inicjatywę i przedsiębiorczość.

 

Adam Łaszyn

Adam Łaszyn, CEO, Alert Media Communications (Warszawa)

Nas wcale nie dziwi, że nawet politycy Zjednoczonej Prawicy w anonimowych rozmowach z dziennikarzami nazywają pierwsze polskie rozwiązania „najgorszą tarczą antykryzysową Europy”. Kilkunastoosobowej firmie jak nasza pakiet tak hucznie ogłaszany przez Premiera nic nie dał. Nic. Sprawdzaliśmy to my, sprawdzało nasze biuro księgowe. Co więcej, każde z możliwych rozwiązań okazało się ma jakiś kruczek prawny, który albo wyklucza udzielenie pomocy albo odsyła do innego rozwiązania, które …też ma taki kruczek. Wobec tąpnięcia gospodarczego zostaliśmy zatem sami. I to nie tylko bez wsparcia naszego Państwa. Ono nadal wyciąga rękę po ZUS, VAT, inne podatki. To my ratujemy teraz Państwo a nie ono nas. Widzimy zresztą, że podobnie jest z naszymi Klientami, a więc znacznie większymi organizacjami gospodarczymi. One również bazują dotąd niemal wyłącznie na własnej reorganizacji i wewnętrznych rozwiązaniach nadzwyczajnych. I takie ich działania pomagamy im komunikować. Kołem ratunkowym dla naszej agencji jest teraz nasza specjalizacja. Komunikacja kryzysowa jest obecnie w cenie. Ale bardzo specyficzna. W największym stopniu, przynajmniej jak dotąd, skupiona na procesach wewnętrznych. Zatem – paradoksalnie – dla nas pomocny jest sam pożar i związane z nimi potrzeby firm (do których się przeorganizowaliśmy), niż wsparcie ze strony państwa. Na ile jednak firmy klienckie będzie stać na zewnętrzne wsparcie w komunikacji, gdy same muszą ciąć swe wydatki jak nigdy w swej historii? Tu perspektywy nie są optymistyczne. Konkludując – to dostosowanie do nowych potrzeb rynku generuje nam mechanizmy, którymi posiłkujemy się w sytuacji, gdy państwo nie tylko nie pomaga, ale i samo karmi się daninami od nas z tego, co nam uda się wypracować. Można mieć tylko nadzieję, że w nowych propozycjach rząd jednak wyjdzie z dalej idącymi rozwiązaniami pomocowymi dla MŚP, jak i dla naszych Klientów, a więc firm dużych.

 

Karolina Sieniawska

Karolina Sieniawska, PR & Business Partner, wspólnik Wordsmith PR (Olsztyn)

Przyjęta przez rząd pierwsza tarcza antykryzysowa obejmuje w dużej mierze samozatrudnionych czy mikrofirmy, które często nie korzystają ze wsparcia agencji PR. Nasza agencja prawdopodobnie skorzysta z wybranych ulg, co jest pewnym doraźnym wsparciem w obecnej działalności. Jednak w perspektywie długofalowej pomoc ta raczej nie wpłynie znacząco na nasze funkcjonowanie.

Każda agencja PR działa na zasadzie naczyń połączonych. Nasza sytuacja jest uzależniona od sytuacji klientów. Tak długo więc, jak nasi klienci mogą funkcjonować stabilnie, tak długo my nie odczujemy drastycznie skutków obecnego kryzysu. Wordsmith PR współpracuje głównie z firmami z sektora średnich przedsiębiorstw. Ci oceniają obecną pomoc jako niewystarczającą lub nieadekwatną do ich potrzeb. Z naszej perspektywy realnym wsparciem byłyby więc rozwiązania ukierunkowane na naszych klientów – w celu ochrony miejsc pracy, ulg podatkowych lub dofinansowania ich w tym niepewnym czasie.

W gronie naszych klientów są tacy, którzy już obserwują pewne spowolnienie, ale też tacy, którzy w obecnych warunkach rynkowych zauważają pewną szansę zwiększenia przewagi na rynku. Są tacy, którzy od razu ograniczyli zakres naszej współpracy, ale też tacy, którzy rozumiejąc sytuację ustalili nowe priorytety skupiając się np. bardziej na doradztwie biznesowym i komunikacji online z klientem. Jeśli jednak dojdzie do znaczącego spowolnienia na rynku krajowym i eksportowym czy wzrostu bezrobocia, prognozujemy, że może to skutkować ograniczeniem świadczonych przez nas usług. My ze swojej perspektywy obserwujemy i analizujemy rynek. Bierzemy pod uwagę różne scenariusze – czas pokaże, jak na kryzys zareagują nasi klienci – a to jest dla nas pewnym zagrożeniem, choć może też być szansą do wykorzystania. Rozwiązania sektorowe byłyby oczywiście bardzo przydatne, choć obserwując stanowisko rządu – wydają się mało realne. Raczej musimy w tym czasie liczyć na siebie i wypracowane dotychczas relacje.

 

Rafał Czechowski

Rafał Czechowski, Prezes Zarządu, Imago Public Relations (Katowice)

Czas koronawirusa dla większości firm PR zakrzywia się w coś na kształt błędnego koła. Mamy oto więcej zadań i pracę pod większą presją czasu ze strony części klientów i jednocześnie ograniczenie aktywności – z całkowitym zamrożeniem włącznie – u innych. Zaryzykuję tezę, że ta dwoistość w większości przypadków nie bilansuje się w warstwie biznesowej i agencje stoją dzisiaj raczej po stronie potencjalnych beneficjentów rządowego programu wsparcia. Nasza branża jest skorelowana ze stanem gospodarki i trudno będzie nie zanotować spadków wskaźników finansowych.

To prawda, że opóźnienie, z jakim do firm PR docierają skutki pandemii, zależy od struktury portfela. Specjalizacja branżowa w kierunku handlu wielkopowierzchniowego, turystyki czy kultury, tudzież koncentracja działalności wokół eventów, przyniosły firmom uderzenie natychmiastowe. W przypadku większego zróżnicowania branżowego klientów, będzie ono opóźnione i bardziej stopniowe. Warto zaznaczyć, że istotna jest też skala agencji. Tak, jak na co dzień „duży może więcej”, tak w sytuacji nagłej zmiany otoczenia rynkowego ten duży dźwiga większy ciężar. Freelancerzy czy małe kolektywy pracujące pod wspólną marką, będą odczuwać trudy i radzić sobie z przeciwnościami raczej na poziomie indywidualnym. Trudno takie sytuacje porównywać do położenia agencji-pracodawców zatrudniających kilkanaście czy kilkadziesiąt osób. Dzisiejsza wiedza o rozwoju pandemii w Europie i w USA nakazuje przygotować się do przyjęcia ciosu niezależnie od indywidualnej sytuacji. Pytanie więc, jak wygrać walkę z czasem, i co chronić w pierwszej kolejności.

Ostatnich kilka lat rozkwitu gospodarczego było silnie naznaczone konkurencją na rynku pracy. Zespoły, które w agencjach osiągały sukcesy, stanowią o sile naszych marek i o nie trzeba, warto dbać w pierwszej kolejności. Dlatego zdolność do zachowania integralności zespołu jest – obok bezpieczeństwa zdrowotnego – priorytetem w Imago Public Relations. Choć nie ominęła nas konieczność ograniczenia kosztów, w tym także osobowych, redukcję zatrudnienia traktujemy jak ostateczność. Jestem dumny z moich Koleżanek i Kolegów, którzy w duchu solidarności, ze zrozumieniem przyjęli niełatwe decyzje. Ujawnia się tu komfort pracodawców sektora usług profesjonalnych – pracy z grupami zawodowymi o wysokim stopniu świadomości zachodzących procesów gospodarczych i społecznych.

Specyfiką tego sektora jest dominacja kosztów osobowych, stąd instrumenty pomocowe nakierowane na utrzymanie zatrudnienia mają dla nas szczególne znaczenie. Czasowe zwolnienie ze składek ZUS, czy, adekwatne do wysokości wynagrodzeń dopłaty bezpośrednie będą z pewnością najbardziej pożądane. Szczegółem, w którym zapewne tkwi diabeł, będzie poziom dostępności tego wsparcia.

Drugą kluczową kwestią jest zachowanie ciągłości biznesu. Oznacza to konieczność wykazania się elastycznością wobec zmiennej sytuacji klientów i jest powiązane z płynnością finansów. Dla tego ostatniego warunku wielkie znaczenie odgrywa czynnik czasu, a instrumenty uruchamiane przez administrację państwową powinny pozwolić wziąć nieco głębszy oddech. Pytanie, czy powietrza wystarczy na odpowiednio długo, bo – jak pokazuje historia – straty przychodzą gwałtownie, ale na ich odrabianie potrzeba dłuższego okresu.

 

Cyprian Maciejewski, Członek Zarządu, Polskie Stowarzyszenie Public Relations

Obecna sytuacja i podejmowane działania państwa, ich skala oraz precyzja, na długi czas mogą przesądzić o kształcie i kondycji rynku usług PR w Polsce. Komentarze wybranych liderów agencji należących do naszej organizacji branżowej jednoznacznie pokazują, że długoterminowo nasz sektor, złożony niemal z samych mikro i małych przedsiębiorstw, największe nadzieje pokłada nie tyle w pomocy bezpośredniej, która jest oczywiście bardzo istotna, co w instrumentach pomocowych ratujących średni i duży biznes w Polsce. Czyli po prostu klientów agencji.

Otwarte pozostaje kilka kluczowych dla branży pytań. Czy liczba firm PR i samozatrudnionych konsultantów wyraźnie spadnie? Czy przetrwają wszystkie duże agencje na rynku? Czy ich możliwości, potencjał do rywalizacji o największe kontrakty w kraju i środkowej Europie zostanie utrzymany? Czy ten rynek ma jeszcze szansę powrotu do organicznego rozwoju, do którego się przyzwyczailiśmy, czy raczej zaczyna się „nowa era”? I jeśli tak to jaka ona będzie?

Analogicznie do COVID-19, podawanie tlenu w obliczu stale spadającej wydolności zainfekowanych płuc na niewiele się zdaje. Kupuje czas. Utrzymanie funkcji życiowych nie jest jednak celem samym w sobie, a odbudowanie sprawności organizmu. Tak samo Tarcza Antykryzysowa od rozwiązań podstawowych musi zmierzać z czasem do tych sektorowych, dedykowanych. Umożliwiających indywidualne rehabilitacje (dla poszczególnych branż). Taka też jest bardziej niż wskazana w sektorach komunikacji marketingowej / doradztwa biznesowego.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

NGO w perspektywie kryzysu

jestesmyspoko.pl

Obecna sytuacja w kraju i na świecie nie napawa do optymizmu. Każdego dnia zalewani jesteśmy informacjami o możliwym, ale coraz bardziej prawdopodobnym kryzysie gospodarczym. Coraz więcej firm analizuje swoją sytuację, a co niektórzy zaczęli wdrażać działania antykryzysowe. Co jednak w tej sytuacji dzieje się w sferze NGO? Jak podmioty ekonomii społecznej zapatrują się na swoją przyszłość?

Nadchodzący czas nie kształtuje się niestety w różowych barwach dla ekonomii społecznej. W większości NGO w Polsce nastawione są nie tylko na wytwarzanie produktów czy usług, które są ich gwarantem zysku, ale ich celem jest aktywizacja osób potrzebujących pomocy lub wykluczonych życiowo. Kolejne rozporządzenia przeciw epidemii wprowadzane przez rząd znacząco wpływają na kierowanie biznesem, również tym prowadzonym przez NGOsy. Ich podopieczni często nie mają możliwości pracy zdalnej, przez co tracą zdolności zarobkowe, a codziennych wydatków i zobowiązań nie ubywa.

Sytuacja z którą mamy do czynienia znacząco wpływa na gospodarkę i relacje biznesowe. Całemu „biznesowi” przychodzi się mierzyć z nową sytuacją. O ile firmy mają większe szanse na poradzenie sobie z kryzysem, o tyle podmioty ekonomii społecznej zostały w tej sytuacji osamotnione. W czasie kiedy wzajemnie staramy sobie pomagać i wspierać, nie możemy o tych instytucjach zapominać.

Tomasz Smorgowicz, Prezes Fundacji Rozwoju Osobistego HELISA

Pomysły NGO na przetrwanie

Oczywiście przedstawiciele organizacji pozarządowych nie siedzą ze spuszczonymi głowami i walczą o swoje przetrwanie, ale również starają pomagać się innym (!). Przykładem na to jest Spółdzielnia Socjalna Bistro Dalba, która prowadziła bistro w Urzędzie Miasta Gdańsk. Jak wszystkie lokale gastronomiczne w dużej mierze straciła swoich klientów. Pomimo tak skomplikowanej sytuacji pracownicy postanowili działać i przygotowują posiłki dla służb medycznych, dla stażystów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Kolejnym przykładem dostosowania się do aktualnej sytuacji jest Spółdzielnia Lodziarska Jasna, która jeszcze miesiąc temu szykowała się do sezonu letniego postanowiła rozpocząć produkcję maseczek ochronnych i w ten sposób wesprzeć służby medyczne.

Organizowane są także licytacje, takie jak ta zorganizowana przez kawiarnię cieKAWA z Gdańska, w której na co dzień pracują osoby niepełnosprawne. W social mediach funkcjonuje Bazarek, gdzie sprzedawane są rzeczy wytwarzane przez pracowników kawiarni np. torby na zakupy. Kwota z każdego zakupionego produktu jest na wagę złota i przyczynia się do przetrwania lokalu.

SPOKO – Społeczny Kosz również pamięta o swoich Partnerach

SPOKO – Społeczny Kosz to inicjatywa, która na celu ma przede wszystkim wsparcie trzeciego sektora i umożliwienie mu nawiązanie współpracy z szeroko rozumianym biznesem. W głównej mierze dzieje się to poprzez wytwarzanie zestawów upominkowych, w których znajdują się starannie wyselekcjonowane produkty spożywcze oraz rękodzielnicze wytwarzane przez podmioty ekonomii społecznej.

spoko_infografika

Aktualna sytuacja jest trudna dla nas wszystkich. Nie zapominamy jednak o naszych Partnerach i staramy się im pomóc jak tylko możemy. W związku z tym postanowiliśmy skontaktować się ze wszystkimi naszymi dostawcami i z produktów, które posiadają lub są w stanie wytworzyć postanowiliśmy stworzyć dwa nowe zestawy, na które składają się produkty rękodzielnicze i spożywcze. Każdy kto zdecyduje się na ich zakup, może być przekonany, że mocno przyczynił się do zwiększenia szans na dalsze funkcjonowanie naszych dostawców. Wszystkie szczegóły dostępne są na naszej stronie internetowej – www.jestesmyspoko.pl.

Emilia Kałużna, koordynatorka projektu

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

#zostajemywdomu dla Was – akcja Clear Channel dla służb medycznych

citylight Clear Channel zostańwdomu

Clear Channel organizuje kolejną akcję, tym razem dla służb medycznych - #zostajemywdomu dla Was. Clear Channel jest Partnerem 10. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

Startujemy z akcją przed Wielkanocą, aby zwrócić uwagę, że to co możemy zrobić dla lekarzy, pielęgniarek, laborantów i tych wszystkich, którzy walczą na pierwszej linii frontu z koronawirusem – to zostać w domach, szczególnie w Święta. Chcemy też zwyczajnie podziękować za ich ekstremalnie ciężką pracę i odwagę w obecnej sytuacji.

Agnieszka Szlaska, Dyrektor Komunikacji Clear Channel

W akcję włączył się artysta grafik Paweł Sadaj, który opracował pro bono projekty graficzne plakatów. Akcja odbywa się w 8 miastach na citylightach i digitalach miejskich Clear Channel.

Clear Channel DOOH #zostajemywdomu dla Was
fot. Clear Channel

To nie pierwsza akcja Clear Channel odkąd pojawił się koronawirus w Polsce. Z początkiem marca Clear Channel natychmiast udostępniło swoje digitale na komunikaty NFZ o profilaktyce w przeciwdziałaniu COVID-19 oraz równocześnie kampanię „Razem damy radę” – DZIŚ #zostanwdomu aby JUTRO cieszyć się życiem.


Źródło: informacja prasowa Clear Channel 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Polacy w domu – jak sobie radzimy z izolacją?

jak radzimy sobie z izolacją kwarantanna

Ciągłe przebywanie w domu w trakcie izolacji spowodowanej epidemią jest uciążliwe dla niemal 90% Polaków – tak wynika z pierwszego pomiaru badania Polacy w czasie epidemii zrealizowanego przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research w dniach 31.03 – 1.04.2020

Jedynie dla 13% respondentów taki stan rzeczy w ciągu ostatniego tygodnia nie był
w ogóle postrzegany jako uciążliwy. Jednak mimo coraz bardziej surowych restrykcji, Polacy deklarują, że potrafią znaleźć różne sposoby na domowe ograniczenia. Badani wymieniali średnio 6 zajęć domowych, które uprzyjemniają im czas wolny w trakcie izolacji. Tylko 7% spośród badanych wskazało, że nic nie robi i tylko się nudzi, aczkolwiek co czwarta osoba z tej grupy przyznała, że robi to częściej w porównaniu do okresu sprzed epidemii.

Spędzanie czasu wolnego w izolacji

Obecna sytuacja wymaga od wszystkich dodatkowego zaangażowania, a czasem nawet poświęcenia. Doceniając pracę tych, którzy są na pierwszym froncie walki z koronawirusem, chcielibyśmy dorzucić swoją cegiełkę w postaci dostarczania rzetelnych informacji na temat aktualnych nastrojów społecznych. Być może nie jesteśmy w stanie opracować dokładnego modelu prognozującego dynamikę epidemii, jednak wykorzystując nasze zasoby i doświadczenie, jesteśmy gotowi na bieżąco raportować nastroje i zachowania Polaków w tym trudnym czasie. W odpowiedzi na aktualną sytuację, rozpoczynamy cykliczny pomiar, który skupia się nie tylko na obecnych w trakcie epidemii obawach, ale także uchwyci dynamikę społeczną, strategie Polaków w związku z powszechną izolacją, a nawet szczegółowo przeanalizuje formy rozrywki wykorzystywane w domowym zaciszu.

Piotr Zimolzak, wiceprezes Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research

Polacy zdecydowanie najchętniej wybierają czas spędzany przed monitorem
lub ekranem TV. Najpopularniejsze zabijacze czasu w czasie epidemii to surfowanie
w Internecie (63%) oraz oglądanie filmów i seriali (62%). Ta druga czynność odnotowała również jeden z wyższych wzrostów deklaracji w porównaniu do czasu przed epidemią.

Na jakie inne czynności również przeznaczamy więcej czasu? Widzimy, że wśród Polaków poza rozrywką na znaczeniu zyskały aktywności związane z pielęgnowaniem relacji rodzinnych, potrzebą samorozwoju czy modlitwy. Jednak największy wzrost miał miejsce
w przypadku śledzenia bieżących wydarzeń, wiadomości (57%), co pokazuje istotną potrzebę kontaktu z aktualnymi informacjami z Polski i ze świata w tych szczególnych okolicznościach.

Spędzanie czasu wolnego podczas kwarantanny

W tym wyjątkowym dla nas wszystkich czasie, w sposób szczególny podchodzimy do publikacji danych, traktujemy ją jako naszą zawodową powinność. W związku z tym nie poprzestajemy jedynie na ogólnodostępnym badaniu Polacy w czasie epidemii, ale równolegle przygotowujemy specjalny Antykryzysowy Pakiet Badawczy, którego szczegóły zdradzimy już wkrótce.

Piotr Zimolzak, wiceprezes Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research


Źródło: informacja prasowa Agencji Badań Rynku i opinii SW Research

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pandemiczni podróżnicy, czyli jak podróżujemy w czasach epidemii. Raport Cloud technologies

pandemiczni podróżnicy przemieszczanie się kwarantanna

Liczba osób podróżujących po świecie zmniejszyła się o 50% - twierdzą analitycy z Cloud Technologies. A jak wygląda sytuacja w Polsce? Ilość ludzi przyjeżdżających Nad Wisłę spadła, nawet o 66%. Warszawska spółka Big Data sprawdziła ruch transgraniczny na świecie, a wyniki są krzepiące. Zalecenia WHO, ofensywa medialna i inicjatywy rządowe przynoszą efekty. Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies został wyróżniony w 7. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

Cloud Technologies, firma specjalizująca się w Big Data marketingu, przygotowała analizę ruchu transgranicznego, która obejmuje okres od 27 lutego do 29 marca. W tym celu wykorzystano anonimowe dane behawioralne, które zostały wygenerowane przez urządzenia mobilne wyposażone w moduły GPS, głównie telefony komórkowe. Takie informacje generują one codziennie, tak długo, jak jesteśmy podłączeni do globalnej sieci.

Wartość 100%, która widnieje na wszystkich przygotowanych przez warszawską spółkę wykresach, określa średni poziom każdej z badanych cech przed wybuchem epidemii.

Mniejszy ruch, ale czy wystarczająco mały?

Wszyscy podróżni na świecie

Pierwsze co zostało zbadane przez Cloud Technologies to liczba osób podróżujących po świecie. W związku z tym pod uwagę wzięto wyłącznie ludzi, którzy przekroczyli granice swojego kraju. Jest to istotna statystyka z punktu widzenia ograniczenia w rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19, gdyż jak podaje WHO to jedyna metoda, pozwalająca skutecznie ograniczyć ekspansję choroby. Do czasu aż zostanie wynalezione szczepienie, mogące zabezpieczyć ludzkość przed zakażeniem, izolacja społeczna, chociaż ciężka w realizacji i egzekucji jest najefektywniejsza. Nad przygotowaniem szczepienia pracuje obecnie wiele zespołów na całym świecie.

Jednak, póki mówimy wyłącznie o testach, musimy skupić się na tym, co jest dostępne i co działa. Dlatego pierwsze co zbadaliśmy to liczba podróżujących osób na świecie. Nasza analiza wykazała, że od początku marca następuje stopniowe ograniczenie podróżnych i chociaż cały czas ich liczba zmniejsza się to największy spadek przypadł na pierwszy tydzień marca.

Piotr Prajsnar z Cloud Technologies

Jak widać na przedstawionym wykresie, wraz z upływem czasu liczba podróżnych zmniejszyła się o ponad połowę. Wpływ na to miało wiele czynników, ale specjaliści z Cloud Technologies, zwracają szczególną uwagę na datę 11 marca. Tego dnia WHO zmieniło klasyfikację z epidemii na pandemię, ale to jeszcze nie wszystko.

Ten dzień był kluczowy z punktu widzenia przepływów transgranicznych. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump poinformował niespodziewanie w oficjalnym orędziu o wstrzymaniu podróży z 26 europejskich krajów, zrzeszonych w ramach tzw. Strefy Schengen. Był to pierwszy tak zdecydowany krok amerykańskich władz. Prezydent zaapelował również o pozostanie w domach.

Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies

Wirus się przemieszcza – Polacy nie

Analiza przygotowana przez Cloud Technologies weryfikuje również to jak w czasach pandemii wyglądał ruch transgraniczny w Polsce. Analitycy warszawskiej spółki sprawdzili zarówno liczbę przyjazdów, jak i wyjazdów. Dzięki potencjałowi, jaki oferują wielkie zbiory danych, udało się też sprawdzić, jakie lokalizacje cieszyły się największą popularnością wśród osób przyjeżdżających do Polski.

Anonimowe dane z urządzeń komórkowych są precyzyjne, gdyż wykorzystują system GPS. W oparciu o uzyskane w ten sposób współrzędne geograficzne, nasi analitycy stworzyli mapy, które pokazują najpopularniejsze miejsca.

Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies

Mapy prezentujące mobilność w Polsce
Polska mapa przemieszczanie się mieszkańców
Mapa z 02.03.2020
Polska mapa przemieszczanie się
Mapa z 24.03.2020

Warszawska spółka Big Data przeanalizowała między innymi mobilność osób przebywających w Polsce. Kolor czerwony oznacza urządzenia należące do osób, które przemieszczały się. Zielone natomiast to urządzenia, należące do osób, które istotnie ograniczyły swoją mobilność.

Przyjazdy do Polski pandemia

Liczba osób przyjeżdżających do Polski od początku marca spadła o blisko 66% i od blisko dwóch tygodni utrzymuje się na relatywnie stabilnym poziomie. Co od razu rzuca się w oczy to okres pomiędzy piątym a siódmym marca. Wówczas widoczny jest nagły wzrost, który w szczytowym momencie osiąga wartość bliską 150% normy.

Mapa prezentującą miejsca odwiedzone przez osoby przyjeżdżające do Polski

miejsca odwiedzone przez osoby przyjeżdżające do Polski

Skąd natomiast przyjechały osoby, które zasiedliły teren RP w czasie prowadzonej analizy? Jak pokazują zebrane dane, największy ruch wygenerowały kraje zachodu: Niemcy, Niderlandy i Wielka Brytania, to najpopularniejsze kierunki, z których podróżnicy najliczniej przybyli do Polski.

Miejsca w Polsce do których przyjechały osoby z zagranicy

Analiza danych z telefonów komórkowych pozwoliła warszawskim analitykom również na to, by sprawdzić, gdzie najchętniej przebywały osoby przyjeżdżające do Polski. Jak widać na załączonej mapie, chociaż największą popularnością cieszyły się duże ośrodki, to osoby przybywające z zagranicy rozproszyły się praktycznie po całym kraju.

Wyjazdy z Polski

Natomiast biorąc pod uwagę liczbę wyjazdów z Polski, wartość ta spadła od początku marca o blisko 75% i podobnie jak w przypadku przyjazdów do Polski w ciągu ostatnich dwóch tygodni praktycznie się ustabilizowała.

Do czasu, aż epidemiolodzy nie opracują skuteczniejszej metody zwalczania wirusa, ograniczenie naszej aktywności i izolacja społeczna to najskuteczniejsze sposoby na walkę z wirusem. Analiza przygotowana przez warszawską spółkę Big Data wlewa nadzieję w serca wszystkich tych, którzy marzą o jak najszybszym zakończeniu pandemii. Z każdym dniem ludzie coraz sumienniej podchodzą do kwestii ograniczenia swojej mobilności.

Korzystajmy z portali społecznościowych, komunikatorów, wideopołączeń i wszystkich możliwości, jakie oferuje internet ery IOT. Szybki i wszechobecny dostęp do sieci sprawia, że dystans nie ma znaczenia, fizyczna separacja nie jest taką przeszkodą, jak miało to miejsce np. 30 lat temu. A im szybciej przystosujemy się do nowych warunków, tym łatwiej pozbędziemy się zagrożenia, jakim jest koronawirus.

Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies


Źródło: informacja prasowa Cloud Technologies

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak teraz Ż?

Jak teraz Ż Żywiec

Żywiec od lat towarzyszy Polakom w różnych chwilach, pokazując jak cieszyć się życiem –nawet w trudnych sytuacjach. W dobie epidemii marka postanowiła dodać konsumentom odrobinę otuchy, jednocześnie zachęcając do wspierania zbiórki na siepomaga.pl. Ze znanych z dawnych spotów scen powstał manifest „W Ż trzymaj dystans”, promujący zachowania, przypominające jak żyć odpowiedzialnie w dobie koronawirusa – a to wszystko z żywieckim dystansem, tak potrzebnym w tych dniach.

Żywiec wspiera ogólnopolską zbiórkę na rzecz walki z koronawirusem na platformie siepomaga.pl, do czego zachęca także swoich konsumentów. Marka przekazała na ten cel już milion złotych, a dodatkowo zbiera środki podczas online’owych koncertów Męskie Granie w domu.

W najnowszym manifeście Żywiec wykorzystał znane konsumentom sceny ze swoich wcześniejszych kampanii, komentując je dostosowanymi do obecnej sytuacji hasłami przypominającymi o tym, jak żyć odpowiedzialnie w czasie epidemii. Unikaj tłumów, myj ręce, dbaj o innych, a przede wszystkim zostań w domu – to tylko niektóre komunikaty pojawiające się w przekazie Żywca.

Nowy żywiecki komunikat można oglądać od 6 kwietnia w stacjach ogólnopolskich i tematycznych oraz w internecie.

Za komunikację ATL odpowiada 2012 Agency. Działania w kanale digital i w social mediach prowadzi agencja VMLY&R. Media planuje i kupuje dom mediowy Starcom. Wsparcie PR zapewnia agencja Hope.


Źródło: informacja prasowa Żywiec 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF