Polacy chcą wyższej płacy!

pieniądze

Polacy w znacznym stopniu odczuli skutki pandemii – także te zawodowe. Według danych firmy ADP „People at Work 2021: A Global Workforce View”, co piąty polski pracownik (19 proc.) uważa, że otrzymuje zaniżone wynagrodzenie w stosunku do norm branżowych, a co trzeci (28 proc.) twierdzi, że jego pensja jest zbyt niska w porównaniu do pracy jaką wykonuje.

Ciężka praca, mała płaca

Podczas pandemii COVID-19 wielu przedsiębiorców z obawy o zachowanie ciągłość swojego biznesu zdecydowało się na zwolnienia lub obniżenie pensji pracownikom. I chociaż pracownicy na początku pandemii zgadzali się na redukcję wynagrodzenia, to jednak coraz częściej deklarują, że zarabiają mniej niż powinni. Według danych z raportu sporządzonego firmę ADP „People at Work 2021: A Global Workforce View” wynika, że blisko 8 na 10 Polaków (77 proc.) nie jest zadowolonych ze swojego obecnego wynagrodzenia. Co trzeci polski pracownik (28 proc.) przyznaje natomiast, że jego płaca nie jest adekwatna do wykonywanych przez niego zadań.

Anna Barbachowska

Nie da się ukryć, że Polacy na rynku pracy są bardzo pewni siebie. Dlatego też, znacznie częściej zauważają, że ich płaca jest zaniżana w stosunku do tego, jakie pełnią obowiązki.
W trakcie pandemii wielu pracowników otrzymało również dodatkowe zadania, które przyjmowali w obawie o zatrudnienie i utrzymanie dotychczasowej posady. W sytuacji, gdzie ponownie zaczynamy mieć do czynienia z rynkiem pracownika, zaczynają oni oczekiwać za swoją pracę dodatkowych benefitów – w tym lepszej płacy. Niska stopa bezrobocia, która jest odnotowywana w Polsce, wpływa także na to, że firmy są zmuszone do dzielenia zadań pomiędzy mniejszą liczbę osób. Warto zaznaczyć także, że procesy rekrutacyjne oraz pozyskiwanie talentów staje się obecnie coraz trudniejsze.

Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska

Kto wygrał na pandemii?

Rynek pracy w pandemii uległ znacznej przemianie. Według raportu ADP „People at Work 2021: A Global Workforce View”, co piąty ankietowany (19 proc.) twierdzi, że otrzymuje zaniżone wynagrodzenie w stosunku do branżowej normy. Sytuacja ta nie ma odzwierciedlenia w przypadku specjalistów IT. Ze względu na przyspieszenie digitalizacji i cyfryzacji obecnie są oni jednymi z najbardziej pożądanych i najlepiej opłacanych pracowników. Aż 44 proc. z nich przyznaje, że jest zadowolonych ze swojej pensji. Co ciekawe, mimo, że specjaliści z branży IT i telekomunikacji najczęściej bywają zatrudnieni na umowy krótkoterminowe, to etatowcy (36 proc.) przyznają, że są bardziej usatysfakcjonowani swoim wynagrodzeniem niż osoby zatrudnione na kontrakcie (33 proc.).

Anna BarbachowskaPłaca minimalna w Polsce z roku na rok wzrasta, mimo to pracownicy wciąż narzekają na swoje zarobki. Nie da się ukryć, że nasz kraj, w porównaniu z państwami wysokorozwiniętymi dzieli ogromna przepaść w kwestii wynagrodzeń. Według danych Eurostatu godzina pracy jednego pracownika w 2020 r. kosztowała w Polsce zaledwie 11 euro – to ponad 2,6 razy mniej niż średnio w UE. Trzeba jednak pamiętać, że płaca różni się w zależności od regionów Polski oraz specjalizacji pracowników.

Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska


Źródło: ADP – Always Designing for People

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Właściciele hoteli w Europie Środkowo-Wschodniej najprawdopodobniej wykorzystają kapitał własny do zmniejszenia luki finansowej

Dzwonek

Właściciele obiektów hotelowych w Europie Środkowo-Wschodniej najprawdopodobniej zdecydują się na przeznaczenie większych środków z kapitału własnego na złagodzenie trudności finansowych i zmniejszenie luki finansowej spowodowanej przez pandemię Covid-19.

Z badania przeprowadzonego przez CMS oraz Cushman & Wakefield wśród właścicieli ok. 150 hoteli w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wynika, że najpopularniejszą opcją pośród respondentów jest skorzystanie w większym stopniu ze środków z kapitału własnego (przy średniej ocenie w skali od 1 do 5 na poziomie 4,03, gdzie 5 oznacza najbardziej prawdopodobne rozwiązanie). Na przeciwległym końcu skali – jako dwa najmniej prawdopodobne sposoby rozwiązywania problemów finansowych – znalazły się restrukturyzacja w ramach postępowań układowych oraz ogłoszenie upadłości likwidacyjnej (przy średniej wynoszącej odpowiednio 1,52 oraz 1,30).

W trakcie pandemii zgromadzone zostały znaczne ilości kapitału, który może zostać przeznaczony na transakcje na rynku hotelowym w Europie. Większość inwestorów jednak poszukuje obiektów znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, których obecnie jest bardzo niewiele. Nie oznacza to wcale, że właściciele nie borykają się z problemami. Wśród właścicieli dysponujących większym kapitałem lub lepszymi powiązaniami kapitałowymi, którzy poszukują sposobów na zmniejszenie luki finansowej, popularne stały się rozwiązania oparte na wykorzystaniu kapitału własnego, a nie na wyprzedaży aktywów. Niemniej jednak, w niektórych przypadkach korzyści wynikające ze sprzedaży dziś – nawet po nieznacznie niższej cenie – mogą przeważyć nad kosztami i ryzykiem związanym z zarządzaniem ograniczonymi przepływami pieniężnymi w okresie niepewnego ożywienia, zwłaszcza w przypadku aktywów o zwiększonym ryzyku. Dostępnych jest jednak wiele możliwości, które można wziąć pod uwagę, takich jak zastrzyk nowego kapitału, restrukturyzacja zadłużenia, etc.

Frederic Le Fichoux, dyrektor sekcji rynku hotelowego w regionie Europy kontynentalnej, Cushman & Wakefield

branza hotelarska wykres
Źródło: Cushman & Wakefield

 

Blisko połowa (42%) właścicieli hoteli wskazała na spore problemy finansowe spowodowane przez pandemię Covid-19, a prawie dwie trzecie badanych (63%) przyznało, że bez dodatkowego wsparcia kapitałowego nie będą oni w stanie kontynuować działalności dłużej niż rok. Ich sytuacja może ulec pogorszeniu wraz z ograniczaniem zapomóg rządowych, zwłaszcza w sferze świadczeń pracowniczych, z których w trakcie pandemii skorzystała przeważająca większość respondentów (85%).

Wychodząc z kryzysu, właściciele hoteli mogą rozważyć wiele opcji w celu przezwyciężenia trudności finansowych spowodowanych przez wpływ pandemii. Kluczowe będzie dokładne rozpatrzenie każdej z nich, aby wybrać optymalne rozwiązanie dostosowane do indywidualnych potrzeb i sytuacji właściciela. Droga do ożywienia będzie wyboista, ale przewidujemy silny wzrost popytu w sektorze hotelowym wraz ze stopniowym powrotem świata do normalnego funkcjonowania z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

Lukáš Hejduk, Partner CMS kierujący praktyką kancelarii w sektorze hotelarskim i rekreacyjnym na terenie Europy Środkowo-Wschodniej

 branza hotelarska wykres

 

W 2020 roku wartość transakcji inwestycyjnych na rynku hotelowym w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wyniosła 370 mln euro i była o wiele niższa od początkowo prognozowanej na poziomie 1,8 mld euro. Wolumen ten jest jednak znacznie wyższy od odnotowanego w czasie kryzysu finansowego w 2009 roku, w którym zainwestowano 209 mln euro. Świadczy to o tym, że niezależnie od cyklu gospodarczego region ten jest bardziej aktywny i atrakcyjny niż dawniej.

Coraz więcej inwestorów rozgląda się po rynku, do czego zachęcają ich perspektywy długofalowe dla sektora hotelowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Możliwości inwestowania są jednak nadal bardzo ograniczone, częściowo z powodu błędnego przekonania panującego wśród właścicieli, że nie jest to odpowiedni czas na sprzedaż aktywów. Z tego względu wolumen transakcji inwestycyjnych w regionie w 2021 roku może być zbliżony do ubiegłorocznego.

Więcej informacji na temat rynku inwestycji hotelowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej można znaleźć w raporcie pt. „Hotel Investment Scene in CEE – Overcoming the Pandemic & Bridging the Financial Gap”, przygotowanym przez CMS i Cushman & Wakefield.


Źródło: Cushman & Wakefield

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dotykačka: Polska branża gastronomiczna w pierwszym półroczu 2021

gastronomia

Analitycy firmy Dotykačka – dostawcy nowoczesnego i wszechstronnego systemu POS online – po raz kolejny przeanalizowali dane statystyczne biznesów z sektora HoReCa, aby sprawdzić, jak firmy działające w szeroko rozumianej branży gastronomicznej radziły sobie w pierwszym półroczu 2021 roku z trudną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa. Trzecie, przeciągnięte aż do maja br., zamknięcie dało się branży mocno we znaki, jednak widać znacznie lepsze przygotowanie do funkcjonowania w warunkach zamknięcia. Stosunkowo najlepiej sytuacja przedstawia się w przypadku restauracji, kawiarni i cukierni – głównie za sprawą adaptacji modelu sprzedaży z dostawą lub na wynos. Nawet w najtrudniejszych miesiącach ich sprzedaż nie spadała poniżej poziomu 60% wartości z ostatniego przedpandemicznego miesiąca, czyli lutego 2020. Najgorzej radziły sobie puby, kluby, dyskoteki. Tutaj spadki nadal osiągały ponad 90%.

Gastronomia – obok turystyki i rozrywki – jest jedną z branż, które najmocniej ucierpiały z powodu ograniczeń działalności wywołanych pandemią koronawirusa. W wielu lokalach przychody spadły nawet o ponad 90%, a co trzeci biznes gastronomiczny już zniknął z kulinarnej mapy Polski. Według raportu PMR „Rynek HoReCa w Polsce”, sektor ten stracił w 2020 roku na wartości ponad 30% (22,7 mld zł) w stosunku do roku 2019 (32,8 mld zł), zaś w 2021 roku prognozowany jest procentowo nawet dwucyfrowy wzrost (25,9 mld zł), jednak nadal będzie to wartość o ponad 21% niższa od tej sprzed dwóch lat. Warto tutaj dodać, że według najbardziej optymistycznych szacunków, rynek ma szanse powrócić do stanu z 2019 roku najwcześniej w drugiej połowie 2022 roku.

Które typy działalności ucierpiały najmocniej w pierwszym półroczu 2021?

Za punkt odniesienia w całym tekście będą służyły nam uśrednione dane sprzedażowe z lutego 2020 r. – ostatniego miesiąca „normalnego” funkcjonowania branży przed pandemią. Od stycznia do kwietnia br. największe spadki przychodów notowały puby i bary – średnio aż 95%. Trend ten zapoczątkowany został jeszcze w listopadzie 2020 r. Najgorzej sytuacja wyglądała w przypadku klubów i dyskotek, których oficjalne obroty spadły praktycznie do zera. Zdecydowanie mniejsze spadki niż w 2020 r. dotknęły kawiarnie i cukiernie (od 38% do 22%) oraz restauracje (od 44% do 34%). Lepiej radziły sobie także bary i restauracje hotelowe, które zanotowały zdecydowanie lepsze wyniki niż podczas zamknięcia w zeszłym roku (spadki od 62% do 52%).

Ogółem, biznesy z sektora gastronomicznego, w okresie od stycznia do kwietnia, notowały spadki przychodów na poziomie średnio 45%. Już w maju br. – gdy wreszcie nastąpiło pełne otwarcie sektorów takich jak gastronomia, hotelarstwo czy rozrywka – przychody wróciły do poziomu z lutego 2020 r., a w czerwcu br. wzrosły średnio o ponad 30%. Warto tutaj dodać, że najwyższe wzrosty przychodów zanotowały obiekty rozrywkowe i bary sportowe – blisko 80% w maju i ponad 160% w czerwcu.

infografika

Wpływ koronakryzysu na strukturę przychodów

Analizując zmiany w strukturach przychodów firm z sektora gastronomicznego, łatwo zauważyć, że najbardziej ucierpiały te biznesy, których marża pochodziła w dużej mierze ze sprzedaży napojów alkoholowych serwowanych bezpośrednio na miejscu. Pomijając z oczywistych względów puby, kluby czy dyskoteki, wyraźnie widać, że właściciele biznesów gastronomicznych wyciągnęli lekcję z dramatycznej sytuacji w roku 2020.

Szybkie i zdecydowane kroki, takie jak zdywersyfikowanie oferty, urozmaicenie menu oraz udostępnienie opcji zamówienia z dostawą lub na wynos uratowały wiele firm przed bankructwem. W przypadku restauracji, gdzie napoje nisko- i wysokoalkoholowe odpowiadają zazwyczaj za ok. 15% przychodów, a posiłki za ok. 70%, w okresach zamknięcia jedzenie stało się głównym źródłem przychodów – ponad 85%. Proporcje te jeszcze bardziej zmieniły się w przypadku barów i restauracji hotelowych, gdzie udział jedzenia w przychodach zwiększył się z 45% do blisko 80%, oraz w pubach, gdzie napoje alkoholowe zwykle odpowiadają za ponad 80% przychodów, jednak w najgorszych miesiącach, to jedzenie zdominowało sprzedaż.

Od początku pandemii wspieramy użytkowników rozwiązań Dotykačka, pomagając im bezpiecznie przetrwać ten trudny okres. Zależy nam na dostarczaniu rozwiązań efektywnych i ułatwiających rozwój biznesowy, dlatego zdecydowaliśmy się na integrację z platformą Order Incoming, agregującą wiele popularnych serwisów do zamawiania jedzenia online oraz sieci dostawców. Oddaliśmy w ręce naszych klientów jednolity i przyjazny interfejs, bezpośrednio połączony z systemem POS online Dotykačka.

Marcin Marciniuk, Product & Support Manager Dotykačka

Co pomogło przedsiębiorcom przetrwać i przygotować się do kolejnej fali?

Raport Stava dotyczący rynku dostaw jedzenia w Polsce wskazuje, że w 2020 roku był on wart prawie 9,5 mld zł i w porównaniu do 2019 roku urósł aż o 42%. Pocieszające jest, że miejsca zamkniętych lokali zaczęły zajmować nowe projekty i przedsięwzięcia. Wspominany raport Stava informuje, że wprawdzie w 2020 roku zniknęło z rynku ok. 4400 lokali gastronomicznych, jednak w ich miejsce powstało ponad 6500 nowych.

Przedsiębiorcy zaczęli także lepiej analizować sytuację oraz wyprzedzać trendy rynkowe, ciągle jeszcze powiązane z sytuacją pandemiczną. Użycie funkcjonalności analizy danych sprzedażowych Chmury Dotykačka wrosło w ciągu ostatnich 12 miesięcy o ponad 100%.

Trudna sytuacja rynkowa oraz dynamicznie zmieniające się regulacje uświadomiły wielu właścicielom i managerom firm gastronomicznych, jak ważna jest możliwość szybkiej analizy danych sprzedażowych, nie tylko pod kątem sum końcowych, ale także struktury ich składowych. Przedsiębiorcy korzystający z nowoczesnego systemu POS Dotykačka, zyskują przewagę konkurencyjną już na starcie i na podstawie twardych danych, a nie przeczuć i pogłosek, mogą podejmować trafne i skuteczne decyzje biznesowe. Ze zwykłą kasą fiskalną i kalkulatorem nie da się tego zrobić.

Marcin Marciniuk, Product & Support Manager Dotykačka


Źródło: Dotykačka

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

“Chcę tego tu i teraz”. Jak pandemia przyzwyczaiła nas do treści on demand i jak organizatorzy eventów mogą to wykorzystać

gridaly

O tym, że pandemia wprowadziła spore zamieszanie w naszym życiu, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Spójrzmy chociażby na to, jak wiele eventów przeniosło się do online’u. Przedstawiciele zróżnicowanych grup społecznych dostrzegają coraz więcej zalet takiej formy wydarzeń. Jak nowe nawyki wpływają na możliwości biznesowe?

Tygodnie izolacji i dystansu społecznego przyzwyczaiły nas, że wiele rzeczy możemy robić bez wychodzenia z domu, a więc znacznie szybciej i z dużą oszczędnością czasu. Serwisy streamingowe z rozrywką, aplikacje z jedzeniem na dowóz, zakupy przez internet… Jesteśmy świadomi, że wiele rzeczy możemy mieć tu i teraz, a nowe nawyki w społeczeństwie przyczyniły się do powstawania nowych możliwości biznesowych – treści i usług on demand.

Owe możliwości zaczynają być wykorzystywane w branży eventowej oraz szkoleniowo-edukacyjnej. Nadejście pandemii spowodowało, że wiele firm i organizacji przeniosło swoje warsztaty i kursy do przestrzeni online.

Ogromna liczba wydarzeń o charakterze konferencyjnym i webinarowym, które w pierwszej połowie 2021 roku odbyły się na platformie eventowej Gridaly świadczy o tym, że ludzie przekonali się w trakcie pandemii do zdobywania wiedzy online, podczas webinarów i szkoleń internetowych. Dla przykładu, firma Gamfi zorganizowała u nas swój cykl eksperckich spotkań online o nazwie Akademia Onboardingu i zgromadziła przed ekranami telefonów i laptopów ponad 1000 widzów. To naprawdę niezły wynik, który byłby trudny w tej branży do powtórzenia w świecie offline.

Michał Ratajczak, Co-founder platformy Gridaly, która umożliwia organizację dużych wydarzeń online

Organizacja wydarzenia w Internecie ma również sporą, niespotykaną wcześniej zaletę w stosunku do wydarzeń stacjonarnych. Mowa oczywiście o nagraniach transmisji na żywo ze szkoleń i konferencji, które mogą być udostępniane po zakończeniu wydarzenia.

 Na Gridaly organizatorzy często decydują się na pozostawienie nagrań z eventów, do których uczestnicy mogą wracać w dowolnym momencie, nawet długo po ich zakończeniu. Zdarza się, że jest to też kolejne źródło przychodów dla organizatorów, którzy sprzedają dostęp do tego typu materiałów lub rozprowadzają je np. w swoim sklepie internetowym.

Michał Ratajczak, Co-founder platformy Gridaly

Studenci uczelni wyższych również zdali sobie sprawę, jak wygodne jest dla nich uczestnictwo w zajęciach prowadzonych online. Spora oszczędność czasu, wynikająca z braku konieczności przemieszczania się po całym kampusie (lub nawet mieście), aby dotrzeć na kolejne zajęcia, zdaje się być racjonalnym argumentem za tym, by zastanowić się, czy studia wyższe nie powinny w przyszłości być całkowicie realizowane w formie hybrydowej. Studenci mogliby być zobowiązani do pojawiania się tylko na części zajęć (np. tych prowadzonych w laboratoriach lub specjalistycznych pracowniach). Co więcej, studia w formie online lub hybrydowej są dobrym rozwiązaniem dla osób, które przebywają akurat za granicą oraz tych, które ze względów finansowych nie mogą lub nie chcą opuszczać domu rodzinnego. Zmiany nawyków i preferencji studentów obserwują organizatorzy eventów w sektorze edukacji, jak chociażby Uniwersytet Warszawski, który zdecydował się zorganizować swój dzień otwarty na platformie Gridaly.

Wybór naszego narzędzia był dla UW strzałem w dziesiątkę, ponieważ na Dniu Otwartym UW 2021 Online udało nam się zgromadzić tysiące uczestników zarówno z kraju, jak i ze świata!

Bartosz Szuryga, prezes Gridaly

Wzrost popularności treści na żądanie powinien szczególnie zainteresować organizatorów wydarzeń online i hybrydowych, którzy w tej nowej tendencji mogą znaleźć sporo korzyści dla swojego biznesu.

Jednostki edukacyjne, które zajmują się organizacją kongresów i konferencji naukowych oraz  firmy, oferujące szkolenia, kursy i webinary w formule online lub hybrydowej powinny upatrywać, przede wszystkim, możliwość skalowania swojego zasięgu. Zmiana charakteru działalności z lokalnego na bardziej globalny w dalszej perspektywie przyniesie większy zysk i większe możliwości rozwoju.

Bartosz Szuryga, prezes Gridaly


Źródło: Gridaly

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Mastercard „Become Index”: Pandemia przyspiesza innowacje, ale wymaga nowego spojrzenia na potrzeby klientów i ryzyka biznesowe [RAPORT]

Spotkanie kreatywne

Druga edycja badania o innowacyjności w biznesie, przygotowana przez Mastercard i Harvard Business Review Analytic Services, pokazuje, na jakie obszary firmy powinny zwrócić uwagę, jeśli chcą odnieść sukces w post-pandemicznej rzeczywistości

Wzrost zapotrzebowania na cyfrowe rozwiązania i spersonalizowaną obsługę klienta, jaki miał miejsce w minionym roku, sprawił, że firmy położyły jeszcze większy nacisk na innowacyjność. Jak wynika z drugiej edycji raportu Become Index, przygotowanego przez Mastercard i Harvard Business Review Analytic Services, 53% dyrektorów wyższego szczebla umieszcza innowacje na wysokim miejscu w swojej hierarchii priorytetów, zaś prawie połowa (42%) ankietowanych przedsiębiorstw zwiększyła swoje budżety na ten cel. Firmy opracowały także nowe metody zapewniania bezpieczeństwa pracownikom oraz wprowadziły nowe elementy oferty i obsługi klientów, aby lepiej chronić ich zdrowie i dbać o ich poczucie bezpieczeństwa.

Become Index to doroczne badanie, którego partnerem jest Mastercard, bazujące na Indeksie Innowatorów Biznesu opracowanym przez Harvard Business Review Analytic Services. Ankiety wśród największych na świecie firm oraz ich klientów są podstawą rekomendacji dla menedżerów, którzy chcą pobudzić innowacyjność w swoich organizacjach. W drugiej edycji badania przeprowadzono wywiady z ponad 1,8 tys. liderów biznesu i przeszło 10 tys. konsumentów z całego świata.

Najnowszy raport pokazuje, że pandemia zmieniła konsumentów i ich podejście do innowacji. Ankietowani Europejczycy mniej chętnie niż przed pandemią przyjmują zmiany w ulubionych aplikacjach i stronach internetowych – tylko 22% konsumentów uznało, że poprawione doświadczenie użytkownika jest lepsze niż poprzednie. Najważniejsze są dla nich kwestie bezpieczeństwa – 55% klientów szuka firm i marek oferujących bezpieczniejsze zakupy w pandemii. Co ciekawe, mimo rozkwitu sektora e-commerce, Europejczycy tęsknią za relacjami osobistymi, także tymi doświadczanymi w trakcie robienia zakupów.

Raport z drugiej edycji badania wskazuje na cechy charakterystyczne innowacyjnych firm, które najlepiej odpowiadają na nowe warunki rynkowe. Są to:

  • Cyfrowa zwinność: nadążanie za coraz szybszą cyfryzacją i reagowanie na wymagania klientów w czasie rzeczywistym, co w szczególności dotyczy ich zdalnej obsługi;
  • Kompleksowa analiza danych: decyzje biznesowe podejmowane w oparciu o dane jako kluczowy element funkcjonowania organizacji;
  • „Pancerna” ochrona danych, w szczególności danych klientów;
  • Inwestycje strategiczne: świadome podejmowanie ryzyka i akceptowanie porażek jako części procesu;
  • Bliskie relacje z klientami: utrzymywanie bliskich kontaktów z klientami i wykorzystywanie ich opinii podczas tworzenia innowacji.
5 cech liderów
Źródło: Mastercard

Świat zaczyna wychodzić z długiego cienia pandemii. Innowacje, które przyspieszyły w tym trudnym okresie, stworzyły nowe możliwości, ale też wyzwania. Wiele przedsiębiorstw udowodniło, że potrafi działać szybko i sprawnie oraz stawić czoła niepewnej przyszłości. Istnieją jednak rozbieżności między priorytetami firm a potrzebami ich klientów w trakcie pandemii i po jej zakończeniu. Uważam, że świat biznesu i społeczeństwo muszą znaleźć nową definicję innowacyjności, a firmy zastanowić się, czy mogą nadal wprowadzać zmiany w tak szybkim tempie.

 Alex Clemente, dyrektor zarządzający Harvard Business Review Analytic Services

Jak wynika z raportu Become Index, firmy, które chcą osiągać sukcesy również w przyszłości, powinny ocenić obecne czynniki ryzyka i wymagania klientów, skupiając się na pięciu głównych obszarach:

  • Odbudowa z myślą o człowieku. Z badania wynika, że 71% konsumentów chętniej kupuje produkty marek, które odzwierciedlają ich wartości oraz wyróżniają się dbałością o klientów i pracowników.
  • Przełamywanie barier zdalnej współpracy. Ponad jedna trzecia (38%) dyrektorów uważa, że praca zdalna może być przeszkodą dla dalszego rozwoju ich organizacji i wprowadzania innowacji. Rozproszenie zespołu nie tylko utrudnia współpracę (zwłaszcza tę nieformalną, która może się zawiązać spontanicznie podczas przypadkowych spotkań), lecz także oddala pracowników od narzędzi i zasobów niezbędnych do tworzenia innowacji.
  • Określanie priorytetów dla inwestycji w innowacje. Mimo postępów w szczepieniach i leczeniu chorych do najczęściej wymienianych barier dla innowacyjności należą niepewna przyszłość gospodarcza (63%) i potencjalna utrata przychodów (46%). Utrudnia to firmom podejmowanie decyzji, które innowacje wprowadzić, a z których zrezygnować.
  • Dbałość o bezpieczeństwo i ochronę danych. Zaufanie i „spokój ducha” to dziś najważniejsze potrzeby konsumentów, obok zdrowia i bezpieczeństwa oraz wygody. Mimo to zaledwie 37% firm niedawno zainwestowało lub zamierza wkrótce zainwestować w ochronę danych i cyberbezpieczeństwo. Podobnie mało, bo zaledwie 35%, deklaruje, że ich niedawne inwestycje w tym obszarze miały związek z pandemią.
  • Personalizacja relacji z klientami. Ponad jedna trzecia (36%) konsumentów jest gotowa udostępniać więcej danych na swój temat, jeśli oznaczałoby to szybszą i bardziej spersonalizowaną obsługę. Aby być blisko klienta i dobrze poznać jego potrzeby, warto zainwestować w predykcyjne, zasilane danymi i działające w czasie rzeczywistym narzędzia cyfrowe.

Wybuch pandemii zmienił świat, zmienił też potrzeby konsumentów. Nasz najnowszy raport pokazuje, że dziś oczekują oni realnych działań. Wiele biznesów nie nadąża za tymi zmieniającymi się oczekiwaniami i musi dołożyć więcej starań, żeby sprostać nowej normalności.

Michael Miebach, prezes i dyrektor generalny Mastercard

Pełne wyniki badania Become Index są dostępne w dwóch osobnych raportach, pt. „Wartość doświadczenia: Potrzeby klientów motorem innowacji” oraz „Z perspektywy prezesa: droga innowacji od kryzysu do odbudowy”. Oba są dostępne (w wersji anglojęzycznej) na stronach BecomeIndex.com oraz HBR.org.


Źródło: Mastercard

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF