...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Średnia suma koszyka zakupowego w maju niższa o 4,9% niż przed rokiem [BADANIE]

Maj w handlu

Po długim weekendzie majowym przywrócono możliwość handlu w galeriach, choć wciąż obowiązywały restrykcyjne limity obecności klientów w sklepach. Z badań ruchu w centrach handlowych wynika, że klienci wrócili do zakupów stacjonarnych, jednak liczba odwiedzających jest znacząco niższa. Kolejne miesiące pokażą czy wraz ze słabnięciem pandemii Polacy wrócą do starych przyzwyczajeń, czy może utrzymają nowe nawyki zakupowe.

Eksperci ASM Sales Force Agency zaobserwowali nieznaczne spadki średnich cen koszyków w 6 sieciach między majem a kwietniem 2021 roku. Największy spadek średniej ceny koszyka zakupowego odnotowano w sieci Tesco (3,80%), w sklepach Carrefour (3,57%) oraz Intermarché (2,64%). W ujęciu rocznym, podobnie jak w zeszłym miesiącu, na 11 badanych sieci handlowych, w 9 ceny były niższe niż przed rokiem, a w 2 wyższe. Ceny nieznacznie wzrosły w sieci Kaufland (2,33%) oraz Tesco (2,15%). Największy spadek cen koszyka miał miejsce w sklepach E.Leclerc, w których średnia cena w maju 2021 r. była niższa aż o 36,91 zł niż przed rokiem. To spadek o 14,18%.

ASM_Sales_wykres_
Źródło: ASM SALES

Patryk GórczyńskiU progu wakacji trwa w Polsce sezon na drożyznę. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że obecnie mamy w kraju najwyższy wzrost cen od kilkunastu miesięcy, o 4,7 procent w ujęciu rocznym. Nasze najnowsze analizy pokazują bardzo dużą rozbieżność cen żywności pomiędzy zakupami stacjonarnymi oraz tymi przez Internet. Wysokie ceny zakupów online mogą sprawić, że po wielu miesiącach przyzwyczajeń, w najbliższym czasie klienci będą wybierać zakupy w placówkach stacjonarnych.

Patryk Górczyński, Dyrektor Zarządzający ASM Sales Force Agency

W maju br. Badanie i Raport Koszyk Zakupowy® przeprowadzone przez ASM Sales Force Agency wykazało średnią cenę koszyka na poziomie 227,19 zł, co oznacza niewielką zmianę w stosunku do kwietnia (o 0,09 zł mniej, tj. 0,04%) oraz marca br. (o 0,70 zł mniej, tj. 0,31%).

Auchan znów na pozycji lidera

Analiza średniej wartości koszyka zakupowego wykazała, że w maju 2021 r. najtańsze zakupy można było zrobić ponownie w sklepach sieci Auchan. To trzeci miesiąc z zrzędu i czwarty w tym roku, kiedy Auchan zajmuje pozycję lidera, oferując badany koszyk zakupowy o najniższej wartości. Za zestaw analizowanych produktów w sklepach tej sieci należało zapłacić 210,52 zł. Natomiast najwyższą wartość koszyka odnotowano podobnie jak w poprzednim miesiącu w sieci Tesco, gdzie wyniosła ona 233,94 zł, czyli o 11% więcej niż w najtańszym Auchan. Najdroższy w ujęciu całkowitym ponownie okazał się kanał e-grocery, za zakupy online musieliśmy zapłacić 257,51 zł. Po 6,5% spadku cen w tym kanale w kwietniu, tym razem zanotował on 1,59% wzrost. Badanie koszyka zakupowego przeprowadzone przez ASM Sales Force Agency w maju 2021 r. wykazało, że w tym miesiącu najtańsze zakupy można było zrobić w kanale hybrydowym – 219,84 zł (czyli sieciach prowadzących zarówno sprzedaż online, jak i offline). Za zakupy w najdroższym kanale e-grocery, trzeba było zapłacić o 17% więcej niż w najtańszym kanale hybrydowym.

Średnia_wartość_koszyka_zakupowego_ wykres
Źródło: ASM SALES

Maj 2021 r. przyniósł nieznaczny wzrost cen w kanale e-grocery w stosunku do kwietnia br. Obecnie spośród 10 analizowanych grup produktów 6 było najdroższych w tym kanale sprzedaży. Przed miesiącem w sklepach online najdroższych było również 6 grup, a marcu 8. Najwięcej najtańszych grup produktowych (po 3) można było znaleźć w sieci Makro (Cash&Carry), a po dwie najtańsze grupy stwierdzono w sieciach Auchan i Lidl. Ani jednej najtańszej grupy produktów nie było w maju w kanale e-grocery oraz w sieciach Biedronka, E.Leclerc, Intermarché i Kaufland.

Wykres_ASM_SALES
Źródło: ASM SALES

W największym stopniu w skali roku staniały chemia domowa i kosmetyki (9,83%), używki i alkohol (7,93%), produkty sypkie (6,88%) oraz mrożonki (6,51%). To może oznaczać, że konsumenci nadal znaczną część czasu spędzali w maju w swoich domach. Pandemia wymusiła gotowanie w domu (większy popyt np. na mrożonki), wspólne spędzanie czasu (zakup większej ilości alkoholu), co w efekcie mogło wpłynąć na obniżki cen wymienionych produktów. Natomiast największy wzrost cen w maju po raz kolejny odnotowano w grupie napojów (11,13%).

Analizując koszyk złożony wyłącznie z produktów najtańszych moglibyśmy zapłacić 181,08 zł (mniej o 0,84 zł niż w kwietniu, tj. 0,46%), natomiast koszyk produktów najdroższych – 295,15 zł (więcej o 2,09 zł niż w kwietniu, tj. 0,71%). Różnica między najtańszym a najdroższym koszykiem w maju 2021 r. wyniosła 114,07 zł i jest ona o 2,93 zł, tj. o 2,64% większa niż w kwietniu. Jeśli spojrzymy na dane w ujęciu rocznym, to suma koszyka minimalnego w maju 2021 r. była wyższa o 0,92 % niż przed rokiem, natomiast koszyk maksymalny był w maju br. tańszy o 15% niż w 2020 r.

Zgodnie z przyjętą metodologią, w Badaniu i Raporcie Koszyk Zakupowy® przeanalizowano ceny przykładowego koszyka zakupowego, w którym znalazły się najpopularniejsze artykuły FMCG z podstawowych kategorii (tj. nabiał, mięso i wędliny, napoje, słodycze, alkohole, chemia domowa, kosmetyki i inne). ASM Sales Force Agency bada ceny tych samych 40 produktów w 11 sieciach handlowych zarówno w sklepach tradycyjnych jak i w kanale e-commerce.


Źródło: ASM Sales

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Nowoczesne zakupy – badanie i raport „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2021” [RAPORT]

Cena, jakość i wygoda

Polscy konsumenci są pragmatyczni. Od sześciu lat cyklicznie realizowane przez Izbę Gospodarki Elektronicznej badanie i raport „Omni-commerce. Kupuję wygodnie” pokazują, że potrafią optymalizować swoje zakupy przynajmniej w trzech wymiarach – kupować w dobrej cenie (1) produkty dobre jakościowo (2) i jeszcze do tego wygodnie (3). Co roku między innymi ten cel – optymalizacji zakupów – przyciągał konsumentów coraz silniej do e-commerce.

W 2019 roku do zakupów internetowych przyznawało się już 57% internautów, czyli została przekroczona granica połowy użytkowników Internetu, którzy kupują w sieci. Konsumenci zaczęli wydawać w online coraz więcej (2/3 wskazało, że ich e-koszyki są takiej samej wartości lub większe jak w offline) i coraz chętniej korzystali z wygodnych metod płatności, jak szybkie przelewy, czy BLIK i metod dostawy, jak dostawa kurierska do domu, ale i do paczkomatów. W tym samym roku przebita została też kolejna granica – ponad połowa e-kupujących kupowała już mobilnie. Ten proces zachodził dość stabilnie, można powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z postępującą ewolucją zakupów online.

Patrycja-Sass-Staniszewska-Zakupy spożywcze przez Internet przed pandemią praktycznie nie istniały. Pandemia zrewolucjonizowała podejście konsumenta do zakupów, który szybko odnalazł się w świecie wirtualnym i kupuje w sieci czy korzysta z usług cyfrowych, a to dlatego, że jest to dostępne. Przed pandemią zakupy spożywcze przez Internet były dostępne tylko w Warszawie. Teraz można ich dokonać na terenie całej Polski. Sklepy, które mają udostępnioną sprzedaż internetową, dostosowują się pełni do potrzeb konsumenta względem dostawy, płatności cyfrowych oraz obsługi, która znacznie się poprawiła.

Patrycja Sass-Staniszewska, prezes e-Izby

(R)ewolucja e-commerce

Rok 2020 zmienił ten obraz kompletnie. Już w marcu 2020 roku, czyli zaraz na początku pandemii, można było zaobserwować znaczny wzrost zakupów w e-commerce. Różnorodne towary, ale przede wszystkim artykuły higieniczne służące dezynfekcji i produkty spożywcze zakupili nie tylko Ci, którzy regularnie zaopatrywali się online, ale nowi, dotychczas offline’owi klienci. W tym czasie zakupy zapasów w sieci zrobiło aż 37% internautów. To oznacza, że Polacy musieli zmienić swoje zwyczaje zakupowe i dynamicznie dostosować się do nowej, zaskakującej sytuacji. I tak zrobili. Do tego czasu, chociażby zakupy spożywcze, były kategorią, której nie kupowało się online, m.in. z tego względu, że dość mała liczba konsumentów planowała swoje zakupy z tygodniowym bądź dłuższym wyprzedzeniem (26% zgodnie z badaniem „E-grocery w Polsce. Zakupy spożywcze w Internecie”).

Większość sklepów spożywczych nie dawała też opcji zakupu online. W maju 2020 roku – czyli w trzecim miesiącu pandemii – odsetek kupujących internautów wyniósł 72%, w tym 14% badanych zadeklarowało, że kupuje produkty spożywcze w sieci z powodu pandemii. Teraz – w połowie roku 2021 – aż 84% kupuje w e-commerce, a zakupy spożywcze zdołały utrzymać swoją pozycję. Dodatkowo, z powodu pandemii elektronikę w Internecie zaczęło kupować 20% internautów, produkty AGD – 13%, produkty wyposażenia domu – 20%, modowe – 16%, urodowe – 14%, a związane ze zdrowiem – aż 29%. To ogromny wzrost liczby nowych e-klientów, który jeszcze wsparły nowoczesne rozwiązania zakupowe i udogodnienia dla konsumentów, jakie pojawiły się w pandemicznych miesiącach.

 Jacek Kinecki Przelewy24Zmiana preferencji zakupowych nabywców nie była spowodowana wyłącznie obawą przed zachorowaniem na Covid-19. Warto zauważyć, że w ostatnim roku cała branża e-commerce pracowała na najwyższych obrotach, jednocześnie wprowadzając kolejne udogodnienia dla klientów. Poszczególne sklepy umożliwiały m.in. nowe metody płatności czy nowe metody dostawy, dzięki czemu proces zakupowy stał się jeszcze wygodniejszy. Za wzrost liczby kupujących online mogą odpowiadać także innowacje, jak np. płatności odroczone. To funkcjonalna metoda płatności w segmentach takich jak elektronika czy sprzęt AGD, gdzie konsumentowi zależy na szybkim otrzymaniu produktu i możliwości zapłacenia za niego później.

 Jacek Kinecki, CCO Przelewy24

Po warzywa do e-commerce

Na początku pandemii dostępność produktów spożywczych w sieci źle oceniało 59% badanych konsumentów. Dwa miesiące później było to już tylko 28%, a obecnie 87% ocenia dostępność tych produktów dobrze lub bardzo dobrze. Generalnie duże sklepy spożywcze – a zaraz obok nich apteki – zostały ocenione jako te, które najlepiej poradziły sobie z pandemią. W kategorii spożywczej, poza zamówieniami z dostawą z e-sklepu, konsumenci oceniają też bardzo dobrze opcję odbioru osobistego zakupionych w Internecie produktów spożywczych w wyznaczonych punktach, która jest dodatkową opcją do klasycznej dostawy przez kuriera i często umożliwia szybsze otrzymanie towaru.

Dobre oceny w oczach konsumentów uzyskuje Glovo i możliwość zamówienia przez tę aplikację produktów marek niedostępnych bezpośrednio w zakupie online. Pojawiły się też możliwości zamówienia przez Internet lub telefonicznie do domu produktów od lokanych dostawców. Takie rozwiązanie też ma wielu zwolenników wśród badanych konsumentów. Wciąż na popularności zyskuje dostawa do paczkomatów, a konsumenci uznają ją nie tylko za bezpieczną w czasach covid-19, ale dodatkowo elastyczną i ekologiczną, bo mogą odebrać zamówienia przy okazji, a na pewno wtedy, kiedy jest im najwygodniej. W tym kontekście podoba im się też możliwość wykorzystania lodówkomatów, czyli odebrania w punkcie produktów spożywczych. A co z tymi, co gotować nie lubią albo od czasu do czasu wolą zamówić gotowe jedzenie? Również znaczna część restauracji stanęła na wysokości zadania i umożliwiła dostawę do domu, m.in. wykorzystując istniejące platformy, jak Pyszne, Bolt Food czy Uber Eeats. Dane pokazują, że z takego rozwiązania skorzystało podczas pandemii 19% internautów zamieszkujących duże miasta. 11% z kolei wypróbowało opcję cateringu. A jak zapłacili za dostawę? W dużej mierze wygodnie i bezpiecznie, czyli bezkontaktowo, płacąc szybkim przelewem, kartą lub BLIKIEM przy zamówieniu.

Płatności wygodne i bezpieczne

Pandemia spowodowała, że forma płatności, poza kwestią bezpieczeństwa finansowego i wygody, zaczęła być rozpatrywana przez konsumentów także w kontekście zdrowia. Pomimo, że odsetek kupujących wzrósł w ciągu ostatniego roku z 72% do 84%, czyli do e-commerce przybyło nawet 3 miliony nowych klientów, popularmość płatności gotówką za pobraniem gwałtownie nie wzrosła. Wciąż najpopularniejsze są szybkie przelewy i BLIK – uznawane też za bezpieczne i najwygodniejsze. Zyskuje na popularności także płatność przy zamówieniu kartą zapamiętaną w e-sklepie (card-on-file). Pokazuje to, że Polacy bardzo szybko potrafią dostosować się do nowych okoliczności i nie mają – nawet w tej nowej grupie e-klientów – oporów, aby płacić w nowoczesny sposób.

Jakub CzerwińskiWyniki badania jasno pokazują, że klienci oczekują maksymalnej wygody w zakresie płatności – 56% respondentów preferuje sprzedawców, którzy zapamiętują wybrane przez nich metody płatności. Nie są to jednak jedyne oczekiwania klientów względem transakcji. Badani wskazali płatności zbliżeniowe jako najbardziej wygodne i funkcjonalne opcje zapłaty w sklepach fizycznych. Oferowanie takich możliwości zaraz obok elastycznych metod dostawy i obecności w różnych kanałach zakupowych wydaje się być niezbędnym elementem do prowadzenia efektywnego biznesu.

Jakub Czerwiński, VP CEE, Adyen 

Wygodnie i bezpiecznie w offline

Zwyczaje zakupowe z e-commerce zaczynają też przenosić się do świata offline. Pomimo niechęci do całkowitej rezygnacji z gotówki, jedynie 6% konsumentów uznaje ją za najwygodniejszą formę płatności przy zakupach w sklepach stacjonarnych. Rośnie też z roku na rok popularność płatności kartowych podczas zakupów offline, a w ostatnim czasie także płatności Google Pay i Apple Pay. Płatność kartą za najwygodniejszą w tym zakresie uznało 31% badanych, a płatności zbliżeniowe – 48%. Wygodnie Polacy chcą płacić za zakupy tak produktów, jak i usług. Ponad 30% wskazuje, że dysponuje jakimś urządzeniem ubieralnym, które może służyć do dokonywania płatności. Z płatności Orlen Pay skorzystało według deklaracji 19% badanych, a z płatności Żappka i Lidl Pay – po 17%. Wykorzystanie PayEye deklaruje 3% badanych, a zainteresowanie ta opcją wyraża co 5. badany, co dobrze rokuje dla nowoczesnych rozwiązań płatniczych, jeśli tylko zostaną udostępnione konsumentom i będą dla nich wygodne. No i bezpieczne.

Dagmara BrzezinskaRok 2020 postawił przed nami wiele wyzwań. E-commerce również nie został mu obojętny. Wiele mówi się o rekordowych wzrostach, jakie odnotowała branża. Owszem, nie da się temu zaprzeczyć. Warto jednak zwrócić uwagę, że ostatnie kilkanaście miesięcy wymagały od takich firm, jak Allegro, ogromu pracy, elastyczności oraz inwestycji, aby nadążyć za wszystkimi potrzebami i zmianami, które pojawiały się z dnia na dzień.

Dagmara Brzezińska, Commercial Category Management Director w Allegro.

To jeden z ciekawszych raportów do tej pory, w jasny sposób ukazujący zmianę, jaka zaszła na rynku on-line w okresie pandemii. Najciekawsze zmiany według mnie to zmiana w kontekście nowych grup demograficznych, które przekonały się do ecommerce, które weszły na rynek z nowymi oczekiwaniami. Dla stałych klientów on-line, e-commerce jest już zaawansowany i wystarczająco dobry, ale dla nowych grup dzisiejsze procesy e-commerce to punkt startowy, od którego będą budować swoje rosnące oczekiwania. Dla tej, ale i dla pozostałych grup konsumentów jakość, wydajność i stabilność całego procesu zakupowego, jego dostosowanie do mobilności czy prosta, zrozumiała komunikacja to mimo upływu czasu wciąż “name of the game”. Oczekiwania konsumentów nie zostały jeszcze spełnione.

Jarosław Stefański, CEO mElements

pobierz pełny raport


Źródło: Mobile Institute

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kto kupuje online, a kto stacjonarnie? – wyniki badania konsumenckiego przeprowadzonego na zlecenie Cushman & Wakefield

  • Kobiety częściej niż mężczyźni kupują stacjonarnie (36% vs 26%).
  • Osoby z przedziału wiekowego 18-24 lat oraz 45-54 lat najchętniej kupują online.
  • Najwyższy udział osób przywiązanych do zakupów stacjonarnych odnotowano wśród emerytów.
  • Wśród osób z wyższym wykształceniem jedynie 25% deklaruje chęć dokonywania większości lub wszystkich zakupów w sposób stacjonarny.

Udział e-commerce w sprzedaży detalicznej w Polsce

Udział e-commerce w sprzedaży detalicznej przed pandemią oscylował w Polsce w granicach 5%-6%. W wyniku kolejnych obostrzeń nakładanych na branżę i wielu tygodni niemal całkowitego zakazu handlu drogą stacjonarną dla wielu sklepów handel internetowy był jedynym kanałem dystrybucji. Udział e-commerce w sprzedaży detalicznej osiągał w tych okresach rekordowe (dla Polski) wyniki 11,9% w kwietniu 2020 r. i 11,4% w listopadzie 2020 r. Jednocześnie wraz z luzowaniem obostrzeń konsumenci wracali do handlu stacjonarnego, o czym świadczyć może wyraźne wyhamowanie dynamiki sprzedaży online wraz z kończącymi się kolejnymi lockdownami i luzowaniem obostrzeń w działalności centrów handlowych.

Wykres Cushman & Wakefield
Źródło: Cushman & Wakefield

Ponad 30% badanych deklaruje, że w przyszłości większość lub wszystkie zakupy ma zamiar dokonywać w sklepach stacjonarnych, jednocześnie 44% ankietowanych planuje rozłożyć zakupy równomiernie pomiędzy internet i sklepy stacjonarne. Jedynie 23% respondentów zamierza realizować większość lub wszystkie zakupy online.

Ewolucja rynku powierzchni handlowych jest niekwestionowanym faktem, a handel, zarówno w centrach handlowych, jak i na ulicach handlowych, czy w internecie potrzebuje świeżego, nowego pomysłu, który pogodzi i zaspokoi oczekiwania konsumentów, najemców i właścicieli centrów handlowych.

Małgorzata Dziubińska, Associate Director, Cushman & Wakefield

Kto zatem kupuje online?

Kobiety częściej kupują stacjonarnie

Udział procentowy nieco inaczej rozkłada się w przypadku kobiet i mężczyzn, a także w przypadku poszczególnych grup wiekowych. Kobiety nieco częściej, niż mężczyźni deklarowały chęć kupowania w sklepach stacjonarnych (36% vs 26%).

preferencje zakupowe Cushman & Wakefield
Źródło: Cushman & Wakefield

Osoby z przedziału wiekowego 18-24 lat oraz 45-54 lat najchętniej kupują online

Biorąc pod uwagę wiek ankietowanych najwyższy udział planowanych zakupów przez internet odnotowano w grupie 18-24 lat oraz 45-54 lat.

Cushman & Wakefield wykres
Źródło: Cushman & Wakefield

Najwyższy udział osób przywiązanych do zakupów stacjonarnych odnotowano wśród emerytów

Biorąc pod uwagę status zawodowy respondentów, najwyższy udział deklarowanych w przyszłości zakupów wyłącznie lub w większości dokonywanych w kanale internetowym zanotowano w grupie studentów (32%). Jednocześnie aż 53% ankietowanych z tej grupy deklaruje chęć dokonywania zakupów w równym stopniu w internecie i w sklepach stacjonarnych. Najwyższy udział osób przywiązanych do zakupów stacjonarnych odnotowano wśród emerytów (39%), natomiast najniższy odsetek ankietowanych deklarujących dokonywanie większości lub wszystkich zakupów w przyszłości w kanale internetowym zanotowano w grupie osób niepracujących (12%).

Cushman & Wakefield wykres
Źródło: Cushman & Wakefield

Większa skłonność do zakupów internetowych rośnie wraz z wykształceniem

Cushman & Wakefield wykres
Źródło: Cushman & Wakefield

Większa skłonność do zakupów internetowych rośnie wraz z wykształceniem, a w przypadku osób z wyższym wykształceniem jedynie 25% deklaruje chęć dokonywania większości lub wszystkich zakupów w sposób stacjonarny.

Duże wyzwanie, które stoi przed branżą handlową, to podjęcie decyzji jak kształtować ofertę w centrach handlowych jeśli tendencje zaobserwowane w wynikach badania przekształcą się w trendy. Oferta centrów handlowych będzie musiała ulec zmianie – klientami będą w większości kobiety, przedstawiciele grup wiekowych 18 – 24 lat oraz 45 – 54 lat będą preferować zakupy online i raczej nie będą odwiedzać galerii, a tego rodzaju zakupy będą wybierane przez grupę konsumentów 35 – 44 lat, co wpłynie na przesunięcie średniego wieku osób odwiedzających centra handlowe. Rolą właścicieli oraz najemców będzie takie przygotowanie oferty, by była ona dostosowana do potrzeb konkretnych grup kupujących.

Beata Kokeli, Head of Retail Agency, Cushman & Wakefield


Źródło: Cushman & Wakefield

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Mechanizmy zakupowe bliskie konsumentom [RAPORT]

Jakie nowe mechanizmy najbardziej przypadają do gustu klientom? Zapytaliśmy o to użytkowników serwisu Domodi i Allani, a wnioski zebraliśmy w raporcie pt. “Mechanizmy zakupowe bliskie konsumentom”, który można przeczytać w całości na łamach naszego modowo-biznesowego magazynu CLUE.

Zakupy internetowe AD 2021

Słownik PWN słowo mechanizm tłumaczy jako zespół współpracujących ze sobą części składowych. To właśnie ta definicja zainspirowała nas do tego, aby MECHANIZMY stały się motywem przewodnim IV numeru Clue – magazynu Grupy Domodi. Wychodzimy z założenia, że stanowią one nieodłączną część każdego biznesu. W branży modowej występują na wielu płaszczyznach: marketing, sprzedaż, logistyka, produkcja i wiele innych. Są sposobem, w jaki coś powstaje, przebiega i działa… lub nie.

  Martyna Głowińska – marketing i PR manager, Grupa Domodi, redaktor naczelna magazynu Clue

W ciągu ostatnich lat obserwujemy boom technologiczny dotyczący mechanizmów dokonywania zakupów w sieci. Rynek jest wysoce konkurencyjny, dlatego aby się na nim utrzymać, właściciele sklepów online muszą iść z duchem czasu, nadążać za oczekiwaniami klientów, a nawet wyprzedzać ich wymagania oferując nowe, udoskonalone rozwiązania.

W najnowszym numerze Clue prezentujemy wyniki badań, które wyraźnie pokazują, że w ostatnim czasie zdjęcia 360 stopni to praktycznie must have wśród internautów. Badani lubią mieć pełny obraz kupowanych produktów i móc obejrzeć je z każdej strony. Równie mocno oczekiwane przez konsumentów staje się wyszukiwanie obrazem oraz przedstawienie produktów za pomocą wideo. Inspiracje spotykamy wszędzie – w sieci, na ulicy, w tradycyjnych mediach – wystarczy zdjęcie i w wielu sklepach można znaleźć produkt najbardziej zbliżony do tego, który jest naszym wymarzonym, dzięki wyszukiwaniu za pomocą obrazu. Coraz większą popularnością cieszy się też prezentacja produktów za pomocą wideo.

mechanizmy zakupowe infografika

Mechanizmy zakupowe przyszłości

Swoimi spostrzeżeniami i predykcjami na temat mechanizmów w przemyśle modowym podzielili się z nami także zaproszenie eksperci – m.in. Łukasz Rzepecki Co-Founder and CEO WEARFITS, który opowiedział nam o digital fashion, czyli przyszłości branży modowej, Sonia Przybył – badaczka trendów z agencji Metaphor z tekstem o mechanizmach mody. Poruszamy też tematykę recommercu, mechanizmów sukcesu i nowościach technologicznych w działalności sklepów internetowych.

Więcej ciekawych treści dotyczących mody, biznesu i ich mechanizmów można znaleźć w czwartym numerze magazynu CLUE – zapraszamy do lektury i dzielenia się interesującymi tematami ze swoimi odbiorcami.


Źródło: Domodi

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

AdColony i Mobiem: Dzień Mamy 2021 – zakupowe preferencje Polaków [BADANIE]

Według raportu Mobile Institute, Polka jest silna, pracowita i niezależna. Oszacowano, że gdyby zsumować wszystkie aktywności, jakie wykonuje w ciągu dnia, doba musiałaby mieć 36 godzin! Panie podejmują wiele ważnych decyzji związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego, planowaniem budżetu, a także zdecydowanie częściej dokonują wyborów zakupowych w obszarze FMCG. Decydują o żywności i napojach dla dzieci, środkach czystości i chemii gospodarczej, kosmetykach, a także o ubraniach i butach, ale też o sprzęcie AGD. To one również częściej podejmują decyzje i kupują prezenty w rodzinie, jak na przykład te, podarowane 26 maja.

Dzień Mamy 2021 – Polacy na zakupach mobilnych

Jak wynika z badania AdColony przeprowadzonego dla Mobiem, w którym wzięło udział 53 proc. mężczyzn i 47 proc. kobiet – w tym roku 4 na 10 z nich zamierza zrobić zakupy na Dzień Matki online. Respondenci zazwyczaj korzystają przy tym z telefonu (68 proc.) lub laptopa czy komputera stacjonarnego (28 proc.). Najmniej osób do zamawiania używa tabletu (zaledwie 4 proc.).

raprot polki dzień matki infografika
Źródło: Mobiem

Blisko połowa badanych konsumentów przyznała, że o prezentach, ciekawych ofertach i promocjach dowiaduje się przede wszystkim z reklam mobilnych, z kolei 45 proc. odkrywa produkty za pomocą kanałów społecznościowych, a pozostali, czyli 40 proc. poprzez wyszukiwarkę internetową.

Dzień matki infografika raport
Źródło: Mobiem

Michał GieraWidzimy, że handel mobilny to bardzo dynamiczny obszar rynku, który zmienia się w szybkim tempie. Polacy pewniej i częściej korzystają z rozwiązań mobilnych, mają też większą świadomość obszarów wykorzystywania tych urządzeń. Stają się pełnoprawnymi konsumentami mobilnymi. Smartfon stał się podstawowym narzędziem Polaków do komunikacji i przeglądania kanałów społecznościowych, ale także do robienia zakupów online czy dokonywania płatności. Według badania AdColony, ok. 7 na 10 respondentów do zamawiania prezentów na Dzień Matki używa właśnie telefonu. Blisko połowa, bo 48 proc. z nich zainspirowała się w tym czasie mobilnymi reklamami.

Michał Giera, Mobiem Polska

Jakie upominki Polacy najczęściej kupują na Dzień Mamy?

Dla swoich mam kupujemy przede wszystkim prezenty w postaci kwiatów, kosmetyków, ubrań i biżuterii. Spośród zapytanych osób, 4 na 10 zdecyduje się na zakup z opcją doręczenia upominku bezpośrednio do mamy, a 1/4 badanych chce podarować prezent osobiście.

Biorąc pod uwagę kwestie kupowania prezentów to Polacy pozostają niewątpliwie tradycjonalistami i jak co roku stawiają na sprawdzone prezenty dla mam, jak bukiety kwiatów, perfumy i odzież. To te produkty były najczęściej wskazywane przez osoby w badaniu, które przeprowadziło AdColony.


Źródło: Mobiem

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

43% Polaków zamierza wydać w 2021 r. na zakupy online więcej niż w poprzednim roku. Wartość rynku e-handlu będzie rosła [RAPORT]

Maciej KroenkePandemia i przyspieszona digitalizacja zupełnie zmieniły obraz konsumenta oraz handlu. Ostatnie miesiące to przede wszystkim tysiące testów i innowacji firm walczących o klientów. Liderzy rynku przedefiniowali zarówno działania komercyjne, jak i przebieg kluczowych procesów, w efekcie zdobywając cenną wiedzę o tym, jak na nowo planować biznes. Przed nami nowa era e-handlu, gdzie liczą się zupełnie inne niż dotychczas wartości. Firmy, aby utrzymać bądź zdobyć przewagę konkurencyjną, będą musiały wykazać się dużą elastycznością i redefinicją starych przyzwyczajeń.

Maciej Kroenke, partner PwC, lider zespołu Revenue Management w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

Z danych i analiz zebranych w raporcie wynika, że pomiędzy 2019 i 2020 r. sprzedaż dóbr online w Polsce zwiększyła się o 35%, co wskazuje na istotny wzrost grupy konsumentów korzystających z internetowej formy zakupów. W 2020 r. kanał online osiągnął 14% udział w wartości sprzedaży detalicznej w Polsce. W najbliższych latach wartość rynku e-handlu będzie systematycznie rosła dzięki trwałemu wzrostowi liczby użytkowników oraz rosnącej wartości wydatków. Eksperci PwC spodziewają się średniorocznego wzrostu rynku e-commerce na poziomie 12%.

Kim jest konsument nowych czasów

Badanie zrealizowane w pierwszym kwartale 2021 r. pokazuje, że niemal 85% nawet po zakończeniu pandemii nie zamierza zmniejszyć częstotliwości e-zakupów. Ponad 74% respondentów po zakończeniu pandemii utrzyma je na podobnym poziomie, a 10% zamierza dalej zwiększać. Poza wzrostem częstotliwości e-zakupów konsumenci deklarują również zwiększenie wydatków online. Niemal 82% Polaków twierdzi, że wyda tyle samo lub więcej na e-zakupy w 2021 r. w porównaniu do 2020 r. Co ważne, ponad 23% zamierza nieznacznie podnieść te wydatki, a 20% zamierza je zwiększyć o ponad 1/5 w porównaniu do poprzedniego roku.

Z badania wynika także, że wielkość miejscowości nie wpływa na częstotliwość zakupów w internecie – Polacy najczęściej kupują online dwa lub trzy razy w miesiącu (36%), niezależnie od miejsca zamieszkania.

Przy wyborze sprzedawcy internetowego kluczowym czynnikiem niezmiennie pozostaje cena (68%). Rysują się jednakże istotne różnice pomiędzy grupami wiekowymi konsumentów. Dla klientów w wieku 18-24 lata, gwarantowana szybkość dostawy oraz liczba oferowanych opcji dostawy jest zdecydowanie ważniejsza niż dla pozostałej części populacji. Dla grupy klientów 55+ ten czynnik nie jest już tak istotny. Młodzi znacznie częściej kierują się też ocenami sprzedawcy przez innych kupujących – to ważne dla 49% badanych w wieku 18-24 lata i dla 32% badanych w grupie 55+.

Maciej KroenkeNa przestrzeni ostatniego roku przyzwyczailiśmy się do kwestionowania statusu quo. Wiele branż musiało przebudować swoją strategię i dostosować ją do nowych warunków. Cały rynek wszedł w fazę zwinnego uczenia się, w fazę testowania i szybkiej ewaluacji. Jesteśmy świadkami przyspieszonych decyzji chociażby o strategicznych inwestycjach w technologie, o wejściu w model D2C, o testowaniu nowych modeli biznesowych. Wbrew pozorom, wyzwania są bodźcem do poszukiwania nowych rozwiązań, a to przyczynia się do rozwoju.

Tomasz Lis, współzałożyciel Digital Experts Club

Czynniki sukcesu dla firm w dobie rozwoju e-handlu

  1. Doświadczenie klienta

Pandemia COVID-19 przyspieszyła proces cyfryzacji konsumentów oraz zmieniła ich dotychczasowe nawyki. Zakupy w internecie zaczęły robić osoby, które do tej pory sporadycznie lub w ogóle nie korzystały z e-commerce. W związku z tym firmy skoncentrowały się na udoskonaleniu Customer Experience oraz rozwoju procesów omnichannel. Zmieniły sposób komunikacji z konsumentami czy kluczowe kanały dotarcia (m.in. obecne kanały zyskały nowe role, rozwinięto nowe sposoby dotarcia oraz poprawiono procesy międzykanałowe). To przełożyło się na stworzenie holistycznego i spójnego doświadczenia, niezależnego od wybranego kanału sprzedaży.

2. Długoterminowe relacje z klientami

Ograniczony dostęp do stacjonarnego kanału sprzedaży, znikome doświadczenia zakupowe, przeciążona obsługa klienta lub tymczasowe braki produktów – to tylko niektóre powody, które mogły pogorszyć relacje pomiędzy firmami i konsumentami. W odpowiedzi firmy przedefiniowały podejście do akcji lojalnościowych, które z dotychczasowej, często podstawowej roli, stały się „centrami aktywacji” i zaangażowania klientów wspierającymi budowę ruchu. Zmiany wiązały się przede wszystkim z zapewnieniem doświadczeń, inspiracją oraz próbą zaspokojenia potrzeb i motywacji konsumentów.

To przełożyło się na emocjonalne zaangażowanie klientów poza zwykłym programem lojalnościowym opartym na zbieraniu punktów. Dodatkowo byliśmy świadkami procesu priorytetyzacji lojalnych klientów poprzez rozwój dedykowanych usług oraz poprawy Customer Experience.

3. Elastyczność i testowanie

Elastyczność i zwinność organizacji okazały się kluczowe w czasie pandemii. Dla wielu firm pandemia okazała się katalizatorem rozwiązań cyfrowych oraz przyczyniła się do rozwoju organizacji. Praca zdalna oraz liczba nowych wyzwań wymusiła bardziej elastyczne podejście także w przedsiębiorstwach, które nie miały wdrożonych zwinnych modeli pracy. Wśród liderów rozwinęła się kultura testowania i prototypowania nowych rozwiązań, co przełożyło się na rozluźnienie marginesu błędów podejmowanych decyzji. Model zarządzania często odchodził od wymagania perfekcji, skupiając się raczej na wyciąganiu właściwych wniosków z prototypowych inicjatyw. Udoskonalono również procesy logistyczne oraz skrócono ścieżki decyzyjne. Dodatkowo, zwiększyła się świadomość wartości oraz roli kanału online w strukturach organizacyjnych.

pobierz pełny raport


Źródło: PwC

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zmierzch centrów handlowych czy przegrupowanie sił?

Kolejna, trzecia, edycja badania EY Future Consumer Index przeprowadzona rok po rozpoczęciu pandemii pokazuje wyraźne uspokojenie nastrojów konsumentów w większości analizowanych obszarów. W deklaracjach konsumentów można zaobserwować jednak jeden wyjątek. W porównaniu z poprzednią edycją stopniała liczba osób, które planują robić zakupy w centrach handlowych. Respondenci preferują otwarte parki handlowe, obejmujące odrębne budynki ze sklepami do których wchodzimy z zewnątrz. Ten rodzaj sklepów zyskał we wszystkich badanych kategoriach – planujemy w przyszłości w nich kupować świeżą żywność (56% badanych osób, w porównaniu do 20% badanych w poprzedniej edycji), żywność pakowaną (51% osób, podczas gdy w październiku 2020 r. było to 24%) a nawet produkty z obszaru uroda i kosmetyki (27,5% respondentów w porównaniu do 21% w poprzedniej edycji badania).

W tradycyjnych centrach handlowych będzie w przyszłości chciało robić zakupy w tych grupach produktowych odpowiednio 4%, 6% i 19,5% respondentów.

Proszę określić w przypadku każdej z poniższych kategorii produktów, gdzie będzie Pan/i przede wszystkim dokonywać zakupów w przyszłości?

(w proc.)

Wykres EY
Źródło: EY
Wykres EY 2
Źródło: EY

To bardzo duża zmiana, bo w poprzedniej edycji badania zakupami w centrach handlowych było zainteresowanych 20% respondentów w kategorii świeża żywność, 27% w kategorii żywność pakowana i 23% dla obszaru uroda i kosmetyki i to centra handlowe były wskazywane jako miejsce, w którym najchętniej robimy zakupy. Czy pandemia pociągnie za sobą zmianę preferencji konsumentów, którzy tak tłumnie ruszyli w ostatnich latach do galerii handlowych?

Większość analityków liczy, że Polacy chętnie wrócą do sklepów i konsumpcja w kolejnych miesiącach nadrobi straty wynikające z pandemicznych obostrzeń. O ile popyt może powrócić do znanych nam wcześniej poziomów, o tyle może zmienić się sposób, w jaki robimy zakupy ze względu na obawy o bezpieczeństwo. Ponieważ przyzwyczailiśmy się do spędzania wolnego czasu w centrach handlowych, na zmianie zyskają podmioty, które będą potrafiły przyciągnąć klientów ofertą zakupową i umożliwiające przyjemne spędzenie czasu.

Łukasz Wojciechowski, Partner, Lider Sektora Handlu i Produktów Konsumenckich EY

Marki własne rosną w siłę

Pandemia zwiększyła też naszą ostrożność w gospodarowaniu pieniędzmi. Chętniej zmieniamy marki produktów, by obniżyć koszty (taką odpowiedź wskazało 34 proc. badanych, podczas gdy w poprzedniej edycji takich odpowiedzi było zaledwie 24 proc.), mniej wydajemy na artykuły, które nie są niezbędne (54 proc. odpowiedzi w porównaniu do 45 proc. w październiku 2020 r.). 22 proc. respondentów kupuje więcej produktów marek własnych sklepów, podczas gdy w poprzedniej edycji badania taką odpowiedź wskazało 17 proc. badanych.

Niestabilność otoczenia oraz obawy o zmniejszenie dochodów mogą zwiększać skłonność respondentów do wybierania tańszych produktów marek własnych sieci handlowych. Wyniki badania pokazują, że segment marek własnych może znów zwiększyć swoją dynamikę – przed pandemią w niektórych kategoriach produktowych zauważyć można było stabilizację albo wręcz spadek segmentu private label. Wzrost popularności marek własnych może być szansą dla jednych podmiotów, a zagrożeniem dla innych. Sieci handlowe mogą generować lepsze marże oraz przywiązywać konsumentów do marek dostępnych tylko u nich. Z kolei producenci lokalnych marek znajdują się pod coraz większą presją, gdyż zostaje coraz mniej miejsca pomiędzy silnymi międzynarodowymi markami oraz markami własnymi.

Grzegorz Przytuła, Associate Partner EY-Parthenon, ekspert Sektora Handlu i Produktów Konsumenckich EY

EY wykres 3
Źródło: EY

Powrót do zwyczajów sprzed pandemii

Z najnowszej edycji badania EY wyraźnie przebija trend powrotu do przyzwyczajeń zakupowych sprzed pandemii. Topnieje liczba osób, które czują się niekomfortowo podczas zakupów – już 62 proc. badanych czuje się komfortowo w sklepie spożywczym, to o 16 pkt proc. więcej niż w poprzedniej edycji badania. Ponad połowa badanych czułaby się komfortowo robiąc zakupy w centrum handlowym (wzrost o 18 pkt. proc.). W sklepie odzieżowym komfortowo poczułoby się 55 proc. z nas (wzrost o 20 pkt. proc.).

Wykres EY 4
Źródło: EY
Wykres EY 5
Źródło: EY; Dane nie sumują się do 100% ze względu na zaokrąglenie.

Online mniej atrakcyjny

Bardziej konserwatywnie patrzymy teraz w przyszłość jeśli chodzi o sposób, w jaki robimy zakupy. Liczba osób, które deklarują, że po zakończeniu pandemii nie będą kupować online produktów, które wcześniej kupowały w sklepach, wzrosła o 9 pkt proc. w porównaniu do poprzedniej edycji badania.

Wykres EY 6
Źródło: EY

Oswoiliśmy się z sytuacją pandemiczną i równocześnie coraz wyraźniej widzimy niedostatki obecnych (często wymuszonych) zwyczajów zakupowych, zwłaszcza jeżeli chodzi o handel online. Artykułów nie można przymierzyć, ich wygląd i jakość może w rzeczywistości rozmijać się z prezentacją w internecie, a dogodna dla konsumenta polityka zwrotów nie kompensuje braku przyjemności, jaką dla wielu osób jest robienie zakupów w sklepie stacjonarnym. Pandemia niewątpliwie przyspieszyła rozwój kanału online. Jednak spodziewam się, że – wraz z normalizacją sytuacji – zainteresowanie handlem internetowym zmniejszy się w wielu kategoriach produktowych w porównaniu do poziomów obserwowanych w okresie lockdownu. Taką tendencję można było zaobserwować już wcześniej (przy zniesieniu poprzednich lockdownów) w Polsce i na innych rynkach. Zapewne penetracja pozostanie na poziomie wyższym niż przed pandemią, ale dla wielu kategorii dynamika rozwoju znacząco spadnie.

Grzegorz Przytuła, Associate Partner EY-Parthenon, ekspert Sektora Handlu i Produktów Konsumenckich EY


Źródło: EY

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ranking e-commerce’ów. Gdzie i jak Polacy robią zakupy – rok w pandemii polskich Internautów [RAPORT]

Polak a zakupy online

Czas pandemii okazał się dla polskiego e-commerce przełomowy. Według raportu “Zakupy online w Polsce 2020” opracowanego przez ExpertSender, polską firmę wspierającą marki w automatyzacji marketingu opartym na danych, zakupy przez Internet robi już 70 proc. Polaków. Połowa z nich wydaje na nie ponad 300 zł miesięcznie, a 8,2 proc. nawet ponad 1000 zł miesięcznie. Jak wynika z analizy Internetu za pomocą aplikacji SentiOne Listen, w ostatnich 12 miesiącach hasło „zakupy online” osiągnęło zasięgi na poziomie 517 mln wyświetleń, z czego 480 mln pochodziło z portali internetowych, blogów i forów, a 37 mln – z postów i dyskusji na portalach społecznościowych.  Wśród tych ostatnich króluje Facebook z zasięgami na poziomie 28 mln wyświetleń, na drugim miejscu znajduje się Twitter – 9 mln. Niemal 60 proc. dyskutujących o zakupach online to mężczyźni. Często powtarzają się hasztagi „moda” i „shopping”.

Polskie wydatki w e-sklepach rosną najszybciej w Europe – w 2020 r. Polacy wydali tą drogą o 31 proc. więcej niż w roku poprzednim.Po pandemii zapewne część konsumentów wróci do częstszego robienia zakupów stacjonarnie, choćby dla odmiany. 

Krzysztof Jarecki, CEO ExpertSender

ExpertSender

Źródło: ExpertSender

 

Najbardziej popularne sklepy online to marketplace’y

Z tego, co Polacy piszą w mediach społecznościowych, na blogach, forach i portalach, wynika, że najbardziej lubią zakupy w sklepach typu marketplace, czyli na internetowych targowiskach, gdzie swoje produkty sprzedaje wielu dostawców. Na przestrzeni ostatniego roku polscy Internauci najczęściej pisali o Vinted, czyli second-handzie, w którym każdy może wystawić niechciane już ubrania i akcesoria – ponad 1,6 mln wzmianek. Na drugim miejscu znalazło się Allegro – ponad 1,2 mln wzmianek. Na trzecim miejscu, ale z dużo mniejszą popularnością, znalazł się Amazon – blisko 451 tys. wzmianek. Dalej plasują się OLX (384,5 tys. wzmianek) i AliExpress (304,5 tys. wzmianek).

Co ciekawe, zupełnie inaczej to wygląda, jeśli spojrzymy na zasięg, czyli poziom dotarcia tych wzmianek – wtedy na pierwszym miejscu znajduje się Allegro, z zasięgiem niemal 2 179 mln odbiorców. Drugi jest Amazon (924 mln), następnie OLX (758 mln), AliExpress (623 mln) i dopiero na piątym miejscu Vinted (256 mln).

Wśród sklepów multibrandowych królują te z ubraniami oraz elektroniką

Jeśli chodzi o platformy multibrandowe, czyli sprzedające produkty różnych firm, ich popularność nie różni się w zależności od tego, czy patrzymy na liczbę wzmianek, czy na ich zasięg. Na pierwszym miejscu znajduje się Zalando, ze 119 tys. wzmianek i 305 mln zasięgu, a na drugim Domodi z niemal 108 mln wzmianek i 85 mln zasięgu. Dalej w kolejności jest Eobuwie (53,6 tys. wzmianek i 67 mln zasięgu), Allani (45,3 tys. wzmianek i 46 mln zasięgu) oraz Answear (18,7 tys. wzmianek i 28 mln zasięgu).

Wśród sklepów multibrandowych działających nie tylko online, ale i stacjonarnie, dominują te oferujące elektronikę i AGD. Zarówno pod względem liczby wzmianek, jak i zasięgu największą popularnością cieszy się RTV EURO AGD (584 tys. wzmianek i 678 mln zasięgu). Jeśli chodzi o liczbę wzmianek, to na drugim miejscu znajduje się x-kom (441,5 tys.), a na trzecim – Media Expert (354,4 tys.) Natomiast pod względem zasięgu to Media Expert zajmuje wyższą pozycję – 334 mln. X-kom ma zasięg na poziomie 311 mln. Na czwartym miejscu znajduje się Media Markt – 134,8 tys. wzmianek i 115 mln zasięgu.

Wśród marek D2C najpopularniejsza jest Ikea

Wśród marek D2C (czyli direct-to-customer, sprzedających z pominięciem pośredników) najpopularniejsza wśród Internautów jest Ikea – 453,5 tys. wzmianek i 808 mln odbiorców zasięgu. Druga pod względem popularności jest Zara – 260 tys. wzmianek i 515 mln zasięgu. Trzecia w kolejności również jest marka modowa – H&M – 106,3 tys. wzmianek i zasięg na poziomie 222 mln. Dwa kolejne miejsca zajmują drogerie – Rossmann i SuperPharm. Rossmann jest częściej wymieniany przez Internautów (34,3 tys. wzmianek w stosunku do 30,8 tys.), natomiast wzmianki o SuperPharm mają większy zasięg (53 mln w stosunku do 33 mln).

Zjawisko przenoszenia codziennych aktywności do Internetu będzie nieustannie postępować, a rola sklepów stacjonarnych przesunie się raczej w stronę showroomów, gdzie klienci będą oglądać produkty, ale kupią je potem online. Dlatego właściciele sklepów powinni zawczasu pomyśleć o inwestycji w rozwój e-commerce i zadbać o jego reklamę na podstawie rzetelnej analizy informacji o swoich obecnych i potencjalnych klientach.

Krzysztof Jarecki, CEO ExpertSender


Źródło: ExpertSender

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zakupy online a środowisko. Jak kupować, żeby nie żałować

Szacuje się, że co 8 rzecz zakupiona online jest zwracana. Bezpłatne przesyłki, kurier odbierający nietrafione zamówienie spod naszych drzwi, liczne promocje to sposoby na to, żebyśmy kupowali coraz więcej. Branża e-commerce jako jedna z nielicznych zyskała podczas światowego kryzysu, przenosząc zaspokajanie naszych codziennych potrzeb do sfery online. Chociaż mogłoby się wydawać, że zamknięci w domach nie potrzebujemy nowych ubrań, sklepy online oferujące odzież odnotowały niemal 10% wzrost ilości klientów od momentu wybuchu pandemii. Zamawianie wybranych produktów z pozycji własnej kanapy jest komfortowe, jednak rodzi szereg problemów natury etycznej i ekologicznej. Ryzyko nietrafionego zakupu jest wprost proporcjonalne do naszej wygody, a jego realny koszt ponosi nasza planeta.

O ile zwrócona elektronika szybko trafia z powrotem do łańcucha sprzedaży, zupełnie inaczej jest w przypadku ubrań. Odkąd wzrosła sprzedaż online, problemem stała się nie tylko niezrównoważona produkcja tekstyliów, ale również rosnąca ilość odzieży zwróconej, która najczęściej trafia na wysypisko lub jest natychmiast spalana. Wiele marek decyduje się na wpisanie zutylizowanego towaru w stałe koszty, które są niższe niż inwestycja w odpowiednie procedury dezynfekcji i organizacji ponownej sprzedaży produktu. Z kolei niektóre, ekskluzywne domy mody świadomie wybierają zniszczenie ubrań, niż sprzedanie ich w niższej cenie np. outletom. Powody takich działań są czysto wizerunkowe: odzież, która trafia do dyskontów może sprawić, że marka stanie się mniej prestiżowa, a właściciele nie chcą, aby ubrania z ich metką były noszone przez nieodpowiednie grupy społeczne. Nawet kupując koszulkę z organicznej bawełny, z długą listą certyfikatów, nie wpłyniemy korzystnie na środowisko, jeśli nie zdecydujemy się jej zatrzymać.

Ilość nietrafionych zakupów znacząco mogą zmniejszyć najnowsze technologie, które stają naprzeciw aktualnym potrzebom konsumentów. Magdalena Płonka, dyrektorka Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru oraz ekspertka w zakresie zrównoważonej mody tłumaczy, że wirtualne przymierzalnie mogą być rozwiązaniem problemów w dobie wirtualnych zakupów.

M PłonkaZrównoważona moda powoli przeobraża się z trendu w moralny obowiązek. Wirtualne przymierzalnie to realna szansa na zminimalizowanie negatywnego impaktu środowiskowego branży odzieżowej. Pandemia przyspieszyła rozwój technologii i innowacji niezbędnych do lepszego gospodarowania surowcem. VTO, czyli Virtual Try-ON wykorzystuje dokładny skan 3D, dzięki któremu aplikacja dostosowuje ubranie do naszej sylwetki. To pomocne szczególnie teraz, kiedy niezdecydowani zamawiamy po kilka rozmiarów tego samego produktu z intencją, że niedopasowane zwrócimy do sklepu. Nie jesteśmy jednak świadomi, że zazwyczaj każda sztuka odzieży, której nie zdecydowaliśmy się zachować, wyrzucana jest na śmietnik lub zostaje spalona, uwalniając tym samym do atmosfery toksyczne substancje. Wirtualna przymierzalnia pozwala na dobranie odpowiedniego rozmiaru za pierwszym razem, sprawdzenie kroju na naszej sylwetce, a nawet analizie, jak dane ubranie zachowuje się w ruchu. Tzw. fashion-tech może stać się wiodącym trendem najbliższych lat, którego jeszcze większe korzyści niż konsument, odczuje sama planeta.

dr Magdalena Płonka, dyrektorka MSKPU i autorka książki “Etyka w Modzie”

Szacuje się, że wirtualne przymierzalnie przyczyniają się do zmniejszenia współczynnika zwrotów aż o 27%. Dokładnie tyle ubrań jesteśmy w stanie ocalić przed wyrzuceniem, na skutek źle dobranego rozmiaru czy nieodpowiedniego kroju. Twórcy WEARFITS¹, polskiego startupu specjalizującego się w wykorzystywaniu technologii 3D i AR (rzeczywistości rozszerzonej) stworzyli aplikację, która skanuje rozmiar stopy i pozwala na komfortowy zakup online nawet obuwia. Co ciekawe, z mody digitalowej chętnie korzystają również influencerzy, którzy swój wizerunek kreują poprzez social media. Szacuje się, że obecnie nawet 10% konsumentów kupuje ubrania z myślą o swoich mediach społecznościowych, a następnie je zwraca. Możliwość wykonania zdjęcia w danej odzieży bez konieczności jej realnego zakupu ułatwia nam nie tylko jej dopasowanie, ale pozwala również na wykonanie sesji zdjęciowej w ubraniu, o jakim marzymy, bez generowania kolejnych odpadów.

Technologie w modzie, chociaż są potrzebne, nie zastąpią nam jednak zdrowego rozsądku. Moda to drugi najbardziej zanieczyszczający środowisko przemysł na świecie, który w dobie pandemii generuje jeszcze więcej odpadów. Jak informuje raport wydany przez Ellen MacArthur Foundation, branża mody już w 2017 roku emitowała gazy cieplarniane na poziomie 1,2 miliarda ton rocznie – to więcej niż generują łącznie loty międzynarodowe i cała żegluga morska. W wyniku dochodzenia kanadyjskiej dziennikarki Adrii Vasil ujawniono, że w ciągu ostatnich lat liczba zwrotów wzrosła na świecie aż o 95%. Świadomość, jak wielu firmom bardziej opłaca się wyrzucić zwrócony towar, niż wprowadzić go na nowo do obiegu, jest szokująca. W czasach, kiedy sfera online stała się naszą codziennością, warto otworzyć się na kolejne innowacje technologiczne i pamiętać, że zwrot przelewu na nasze konto to tylko jedna ze stron medalu nietrafionego zakupu przez internet.

¹ Katarzyna Burda, Łukasz Rzepecki oraz Krzysztof Hrycak z Wearfits są laureatami 9. edycji rankingu 50. Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie.


Źródło: MSKPU

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

20-30% covidowej zwyżki obrotów w e-commerce będzie trwałe [RAPORT]

Pandemia zatrzymała nas w domach i sprawiła, że niemal wszystko, co do tej pory kupowaliśmy stacjonarnie zaczęliśmy kupować online. Według raportu Mastercard taka zmiana spowodowała, że w 2020 roku wydaliśmy na zakupy online około 900 miliardów dolarów więcej niż w normalnych warunkach.

Dla sprzedawców detalicznych, restauracji i innych mniejszych czy większych biznesów możliwość sprzedaży online była sposobem na przetrwanie w czasach, gdy bezpośrednia sprzedaż została znacząco ograniczona.

Podczas, gdy konsumenci byli w domach, dzięki e-commerce, mieli możliwość dalszego realizowania swoich potrzeb konsumenckich. To z kolei miało szczególne znaczenie dla krajów i przedsiębiorstw, które już wcześniej opierały się na sprzedaży internetowej. W efekcie, firmy tego typu kontynuowały rozwój w tym kierunku, co przyniosło im wymierne korzyści. Nasza analiza pokazuje, że nawet najmniejsze biznesy korzystają w wyniku przeniesienia sprzedaży do środowiska cyfrowego.

Bricklin Dwyer, główny ekonomista Mastercard i dyrektor Mastercard Economics Institute

Choć transformacja cyfrowa przebiega różnie w poszczególnych krajach czy branżach, raport Mastercard pozwala wyodrębnić kilka uniwersalnych, globalnych trendów:

  • Najwięcej zyskują kraje, które już wcześniej były scyfryzowane. Gospodarki, których znaczna część już przed pandemią funkcjonowała w sferze cyfrowej, takie jak np. Wielka Brytania czy USA, osiągnęły większe korzyści z przejścia w tryb zdalny. Efekty cyfrowej transformacji w ich przypadku są zarówno lepsze, jak i trwalsze, niż w krajach, gdzie wcześniej udział handlu elektronicznego był stosunkowo niewielki. Największe postępy, jeśli chodzi o przyspieszenie rozwoju e-commerce, poczyniły kraje z regionów Europy, Ameryki Północnej i Dalekiego Wschodu.
  • Wzrost udziału e-handlu w zakupach spożywczych wygląda na trwały. Przed pandemią udział sprzedaży online w tym podstawowym sektorze handlu detalicznego był najmniejszy. Gdy jednak konsumenci przekonali się do e-zakupów, sklepy spożywcze i dyskonty odnotowały jedne z największych wskaźników wzrostu. Mastercard przewiduje, że w segmencie produktów spożywczych 70-80% wzrostu sprzedaży online z czasu pandemii utrzyma się również po niej.
  • Obroty w międzynarodowym e-commerce wzrosły o 25-30%. Międzynarodowy e-handel odnotował w czasie pandemii silny wzrost, zarówno pod względem wolumenu sprzedaży, jak i liczby krajów, z których pochodziły zamówienia. Ta forma zakupów zapewnia konsumentom nieporównanie większy wybór produktów i ich dostawców. Nic dziwnego, że w okresie marzec 2020 – luty 2021 zwiększyli oni wydatki na zagraniczne zakupy internetowe o 25-30%.
  • Przeciętny konsument kupuje od większej liczby różnych e-sprzedawców. E-handel zapewnia klientom większy wybór, co znalazło odzwierciedlenie w analizach Mastercard. Wynika z nich, że konsumenci na całym świecie korzystają z nawet o 30% większej liczby różnych serwisów online czy internetowych platform sprzedażowych.

Źródło: Mastercard

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

COVID Track by MullenLowe MediaHub. Zachowania konsumenckie po roku pandemii [RAPORT]

COVID Track by MullenLowe MediaHub. Zachowania konsumenckie po roku pandemii to drugi, opracowany przez dom mediowy MullenLowe MediaHub, pierwszy raz wspólnie z Instytutem Badań Pollster wieloźródłowy raport nt. zmian w zachowaniach konsumenckich na przestrzeni ostatniego roku. Został on przygotowany na podstawie danych zebranych w lutym tego roku. Dokonano również analizy porównawczej jego wyników z wnioskami z pierwszej edycji raportu, opracowanego w pierwszych tygodniach pandemii w 2020 roku.

Prawie połowa Polaków żyje się dziś gorzej niż przed rokiem

Pogorszenie się stanu finansów rok temu przewidywało ponad 62% badanych, podczas gdy faktycznie problem ten dotknął 40% społeczeństwa – głównie bezrobotnych i osób na tzw. umowach śmieciowych. To właśnie w grupie wiekowej 18-24 panuje największy pesymizm odnośnie sytuacji materialnej, 43% mówi o jej pogorszeniu w najbliższej przyszłości. I są to wyniki znacząco różne od grupy wiekowej 25-39, gdzie o pogorszeniu mówi 29% ankietowanych. Nie mniej po roku trwania pandemii większość Polaków zaczyna się powoli przyzwyczajać do tej sytuacji i żyć ze świadomością, że czas ograniczeń potrwa kolejny rok, albo i dłużej. Konsumenci tworzą dziś swoje własne scenariusze na wypadek zakończenia się lub przedłużenia obowiązujących obostrzeń.

Biedni jeszcze biedniejsi

Największą stabilizację odczuwają mieszkańcy większych miast, którzy w mniejszym stopniu obawiają się utraty pracy. Nieco bardziej pesymistyczne nastroje, niż ogółu społeczeństwa, panują wśród najstarszych i mieszkańców wsi. Osoby, których sytuacji w ciągu ostatniego roku pogorszyła się, są przekonane, że trwająca pandemia koronawirusa wpłynie na dalszy spadek ich zarobków – uważa tak 57% ankietowanych.

Oszczędzają najbiedniejsi i… najbogatsi!

Co ciekawe, zarówno biedniejsi, jak i bogatsi wyróżniają się na tle osób z przeciętnymi zarobkami pod względem większej skłonności do oszczędzania pieniędzy i rzadszym realizowaniem niepotrzebnych zachcianek. Wynika to z roztropnego gospodarowania pieniędzmi – w przypadku uboższych ze względu na taką potrzebę, u zamożniejszych jest to związane nawykiem zarządzania przychodami.

Osoby mniej zamożne, czyli te zarabiające poniżej 3 tysięcy złotych, częściej niż przed rokiem starają się kupować tańsze produkty (+27% różnicy), polują też na okazje, by droższe rzeczy kupić z rabatem (+11% różnicy między najsłabiej i najlepiej zarabiającymi). Równolegle, wśród osób najmniej zamożnych spadła skłonność do próbowania nowości (-5%), co pokazuje, że zakupy stały się koniecznością, a przestały być przygodą. 14 pp różniły biednych od bogatych w zakresie wybierania produktów o dobrych jakościowo składach lub produktów ekologicznych. To luksus, na który dziś nie mogą sobie pozwolić. 66% stratnych na pandemii osób deklaruje także, że postawa „kupię to, co mam ochotę mieć, ale czego nie potrzebuję” ich już nie dotyczy. Trend na oszczędzanie i ostrożnie zarządzanie portfelem przez Polaków we wszystkich grupach wiekowych potwierdza również raport nt. spadku nastrojów konsumenckich – Kantar Consumer Index, który w listopadzie 2020 r. osiągnął najniższy pułap w historii badań (-34%).

Mimo wszystko nie taki nam koronawirus straszny

Jak pokazują wyniki raportu, Polacy coraz mniej boją się koronawirusa. Nastawienie do niego zmienili głównie młodzi, wśród których wysoki lub bardzo wysoki poziom lęku przed COVID-em spadł o 39%, natomiast całkowity brak strachu zadeklarowało o 14% respondentów więcej, niż przed rokiem. Generalnie coraz mniejszy lęk zauważalny jest w każdej z grup wiekowych. Z czego może wynikać aż taka zmiana, pomimo wciąż rosnącej liczby zgonów, wolnego tempa szczepień i ponownego wzrostu dynamiki zachorowań? Panika stojąca za pierwszym doświadczeniem lockdownu szybko znalazła amortyzację w domowym zaciszu. Nigdy wcześniej nie mieliśmy takiej okazji aby zatrzymać się na dłużej w domu i nadrobić wszystkie zaniedbywane latami sprawy.

Wielu z nas zdecydowało się spróbować nowych rzeczy po raz pierwszy. Np. 20% Polaków dokonało po raz pierwszy zakupów odzieży przez Internet (Accenture), a odsetek osób korzystających z telemedycyny wzrósł o 17 pp. Zaledwie w miesiąc. Największe znacznie najprawdopodobniej ma fakt, iż nauczyliśmy się już funkcjonować w nowej rzeczywistości i żyć ze świadomością istnienia koronawirusa. Przykładem może być eskalacja i akceptacja zachowań społecznych po zmiaie prawa aborcyjnego. Mimo obaw, że tłumy mogą zaognić trudną sytuację pandemiczną, aż 70% osób popierało demonstracje uliczne Marszu Kobiet (Kantar).

I chociaż wraz z upływem czasu fakt wprowadzanych kolejnych obostrzeń, dystansu społecznego, pracy zdalnej problem dla większości spowszedniał, to jest grupa demograficzna, która jednak obawia się o swoją przyszłość. To najmłodsi dorośli Polacy, którzy najbardziej obawiają się o skuteczność w poszukiwaniu prac dorywczych teraz w czasie studiów (zamknięcie galerii handlowych i sklepów stacjonarnych, wstrzymana gastronomia itp.), a także przejmują się perspektywą braku szybkiego powrotu, czy wejścia na rynek pracy w swoich wyuczonych specjalizacjach w najbliższej przyszłości.

Również w handlu

Pierwszy lockdown był dużym wstrząsem powodującym zapaść dla wielu biznesów. Wyjście z niego latem ub. r. nie oznaczało nagłego konsumpcyjnego hurraoptymizmu, ani nawet powrotu do punkty wyjścia. Dane, choć z jednej strony pesymistycznie wskazują na znaczne ochłodzenie wzrostowych trendów, tak z drugiej wskazują na odporność na następne nagłe zarwania i spadki. Dane Google Mobility Trends pokazują jak pierwszy lockdown wyłączył przestrzeń taką jak „retail & recreation”, miejsca pracy, czy komunikację miejską. Spadki ruchu w tych obszarach sięgały nawet ponad -60%. Kolejne jesienno-zimowe obostrzenia, mimo wyraźnie większej dziennej ilości zachorowań, nie powodowały już takiego efektu.

Polacy przyspawani do Internetu. Czy aby na pewno?

Wg. raportów We Are Social nasz średni czas dziennie spędzany w sieci wzrósł zaledwie o ok 20min i wynosi 6h 44min. Czemu nie widzimy o wiele większych rewolucji? W 2020r. obserwowaliśmy duże wzmożenie ruchu w sieci przede wszystkim w okresach lockdownów. Znacząco wzrastał wtedy ruch na urządzeniach przenośnych, co wyłamywało się z długofalowych spadkowych trendów. W kontrze do tych zjawisk były spadki aktywności w okresach letnich.

Cały rok przyniósł wzrosty ruchu w Internecie o +15% odsłon. Kolejno rok do roku ruch mobile wzrósł o 10%, natomiast desktop o 23%. E-commerce dla wielu przedsiębiorstw w tym roku był nie tyle szansą, co nawet ostatnią deską ratunku. W ciągu roku udział sprzedaży Internetowej w całej sprzedaży detalicznej wzrósł z 5,6% do 9,8%, natomiast sama liczba użytkowników serwisów e-commerce wzrosła w ciągu roku o 1,2 mln osób (+5% r/r).  Segmenty mocno nasycone zasięgiem jak Odzież co prawda rosły wolniej (+8% r/r), jednak trzeba zwrócić uwagę na znaczny przyrost ilości wizyt (+66% r/r).

Żniwa w handlu nie dla wszystkich

Oczywistym jest, że najwięcej straciła branża biletowo-eventowa (-66% ru r/r), ale także kategorie jak biżuteria (-16% ru r/r), czy kwiaty (-40% ru r/r). Po roku pandemii polskich konsumentów w coraz większym stopniu cechuje łowienie okazji zakupowych, ale również częstsze sięganie po nowości i produkty w odpowiedniej cenie przy zachowaniu dobrej jakości. Potwierdza to, iż w kontekście codziennych zakupów spożywczych koronawirus nie ograniczył nas w znaczącym stopniu. Częściej robimy zapasy, jednak nie jest to coś na tyle ważnego, aby nas definiowało jako konsumentów.

Wciąż nasze zachowania zakupowe są bardziej różnorodne ze względu na płeć, czy zasobność portfela niż na efekty rocznej pandemii. Osoby boleśnie dotknięte lockdownem w kontekście finansowym, częściej deklarują wybór tańszych produktów, lecz wciąż chętnie próbują nowości i mimo ograniczonych środków finansowych nie cechuje ich większa oszczędność.

Pandemia to problem młodych i biednych

Dotychczasowe doświadczenia Polaków w czasie pandemii oraz ich poziom zarobków w dużym stopniu determinują ich nastawienie do najbliższej przyszłości.

Polacy, na których koronawirus znacząco nie wpłynął wciąż uważają, że pozostanie tak jak jest, bez zmian. Z kolei beneficjenci sytuacji z ostatniego roku w największym stopniu liczą, iż ich sytuacja jeszcze się poprawi. Osoby o wyższym statusie społecznym czują się najbardziej pewnie wobec swoich finansów, jednak nie oznacza to, iż prognozują, że ich sytuacja materialna w najbliższej przyszłości ulegnie poprawie – wskazuje na to zaledwie 11% ankietowanych.

Jednak to osoby negatywnie doświadczone przez pandemię są największymi pesymistami odnośnie swojej sytuacji w przyszłości. Osoby młode i najmniej zarabiające zapłaciły największą cenę trwających obostrzeń minionego roku. Ich przyszłość w ciągu kolejnych 12 miesięcy prawdopodobnie nie ulegnie poprawie, co utrzyma, a być może wzmocni ich nastawienie do rzeczywistości i kwestii obywatelskiego posłuszeństwa.

POBIERZ PEŁNY RAPORT 


Źródło: MullenLowe MediaHub

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zakupy na Wielkanoc 2021 zrobimy online – 8 na 10 osób użyje do tego smartfona [BADANIE]

To już drugie Święta Wielkanocne, które będziemy obchodzić w cieniu pandemii i obostrzeń. Kolejny lockdown przyniósł jeszcze większe ograniczenia, także w kontekście zakupowym. Nie zmieniło to jednak zamiarów konsumentów, którzy planują wydać na Wielkanoc 2021 aż 2 razy więcej niż w 2020 roku, z czego znaczną część wydadzą przez Internet1.

Zakupy na Wielkanoc 2021: zadecyduje bezpieczeństwo, cena i wygoda

Najczęstszym powodem robienia zakupów online jest bezpieczeństwo – na ten czynnik wskazało niemal dwukrotnie więcej osób niż na cenę, która znalazła się na drugim miejscu. 36 proc. ankietowanych wybiera zakupy bezpośrednio z aplikacji bądź strony sklepu z powodu atrakcyjnych promocji, 26 proc. ze względu na szerszy asortyment, a pozostali wskazywali również na wygodę.

Według raportu E-commerce w Polsce w 2020 roku to właśnie kwestie finansowe jak: atrakcyjna cena towaru, niskie koszty dostawy oraz wcześniejsze pozytywne doświadczenia kupującego wpływały na selekcję konkretnego miejsca, gdzie internauci dokonują zakupów2. Z kolei jak pokazuje badanie AdColony, dziś to bezpieczeństwo jest kluczowym powodem, na który wskazało 60 proc. osób. Konsumenci stają się bardziej świadomi swoich wyborów i wygody związanej z procesem zakupowym online i chętniej korzystają z aplikacji mobilnych na telefon. Cieszą się one dużym zainteresowaniem nie tylko u młodego pokolenia, ale także stale rosnącej grupy wiekowej 45+.

Michał Giera, Prezes Zarządu, Mobiem Polska

Pokolenie Zet i pokolenie Silvers robią zakupny online najczęściej

Nikogo nie dziwi fakt, że to młodzi najczęściej sięgają po telefon, by zrobić zakupy przez Internet. Według badania AdColony stanowili oni 1/3 respondentów, którzy pozytywnie reagowali na tę formę zakupów. W zestawieniu najczęściej kupowanych produktów przez pokolenie Z są ubrania, kosmetyki, obuwie oraz książki.

Za pokolenie Silvers uznaje się osoby po 55 roku życia, czyli około 9 mln Polaków3. To osoby, które w coraz mniejszym stopniu są wykluczone cyfrowo. Już kilka lat temu 45 proc. konsumentów z tej grupy wiekowej korzystało z internetu4. Zwolennicy zakupów online w tym przedziale wiekowym zwracają szczególną uwagę na poczucie bezpieczeństwa, wygodę, na łatwe poruszanie się po stronie sklepu, dostępności promocji oraz sposoby dostawy. Częściej też dokonują zakupów w przy użyciu komputera niż smartfona.

Ponad 6 na 10 osób zakupy woli robić w aplikacji mobilnej

Ten wysoki odsetek to zapewne rezultat braku ograniczeń godzinowych przy zamówieniach online, wygody i braku konieczności wychodzenia z domu czy w końcu intuicyjności, jaką dają serwisy internetowe. Podstawą projektowania sklepów i stron www jest obecnie responsywność względem urządzeń mobilnych i zapewnienie coraz to nowych form płatności jak Apple Pay, PayPal czy Blik oraz e-portfele, które cieszą się dużym zainteresowaniem i zaufaniem wśród świadomych konsumentów.

Reklamy na Wielkanoc – chętnie oglądamy i kupujemy

Aż 7 na 10 pytanych dokonało zakupów bezpośrednio przez kliknięcie reklamy na telefonie jak wynika z danych AdColony. Tyle samo badanych przyznało, że kupiłoby produkt i uznałoby go za atrakcyjny, gdyby był on dostosowany do ich potrzeb. Co więcej, ponad połowa respondentów potwierdziła także, że kliknęła w reklamę na smartfonie podczas robienia zakupów.

Konsumenci podczas nałożonych obostrzeń w dużej mierze spędzają czas w domu na swoich urządzeniach mobilnych, zwłaszcza smarfonach korzystając z social mediów, aplikacji i gier. Jest to ogromna szansa dla reklamodawców, którzy za pomocą reklamy mobilnej mają możliwość dotrzeć do swojej grupy docelowej. W czasie świąt wielkanocnych konsumenci zwracają na nie szczególną uwagę i są bardziej podatni na wszelkiego rodzaju promocje, oferty specjalne i kupony rabatowe. Jak wynika z badań aż 71 proc. konsumentów byłoby w stanie kupić produkt lub usługę, gdyby ta była dostosowana do ich potrzeb i oczekiwań.

Michał Giera, Mobiem Polska

Święta wielkanocne 2021: Jakie produkty będziemy kupować?

Mimo obecnej sytuacji Polacy nie rezygnują z zakupów świątecznych oraz tradycyjnego kupowania prezentów na „zajączka”, które w wielu rodzinnych domach jest nieodłącznym elementem świąt. Co dokładnie znajdzie się na liście zakupów na święta? Będą to zazwyczaj drobne upominki jak słodycze, ubrania, kosmetyki, rzadziej obuwie i sprzęty AGD.

W tym roku 61 proc. osób chce zamówić wybrany prezent ze strony sklepu do domu, aby potem wręczyć go bliskiej osobie, 24 proc. respondentów zadeklarowało, że wykona bezpośrednią wysyłkę do domu odbiorcy, a pozostała część chce zamówić go do siebie, aby potem na własną rękę móc go wysłać pod wskazany adres.

Po pandemii nie zrezygnujemy z zakupów online

Branża e-commerce z roku na rok rozwija się i dostosowuje biznes pod nowe warunki. Pewne jest, że nawyki związane z zakupami online przez konsumentów przełożą się na stały trend w przyszłości. Kryzys wywołany pandemią niesie za sobą także pozytywne skutki jakimi są chociażby oszczędzanie i zwiększona świadomość konsumentów, 75 proc5. z nich twierdzi, że od czasu pierwszego lockdownu kupuje tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Polacy po zniesieniu obostrzeń i otwarciu wszystkich sklepów nie zrezygnują z zakupów online. Jak wynika z raportu ECPR 58 proc. respondentów przyznaje, że nadal będzie dokonywało zakupów właśnie w ten sposób.

Skutki wywołane pandemią, która zaskoczyła nie tylko przedsiębiorców, ale także konsumentów, w dalszym ciągu odbijają się sytuacji finansowej obu grup. Mimo wszystko sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy ma również paradoksalnie swoje pozytywy w postaci zwiększenia świadomości kupujących w temacie finansów osobistych i potrzeby oszczędzania na tzw. czarną godzinę. Powinniśmy nauczyć się planować nasze wydatki z większą rozwagą, w perspektywie dalszych zmian. Wśród ekspertów nie brakuje bowiem głosów, że „prawdziwy” kryzys ekonomiczny związany z pandemią Covid-19 dopiero niestety nas czeka.

Agnieszka Surowiec, ekspert Intrum


1 UCE RESEARCH dla grupy Blix
2 E-commerce w Polsce 2020
3 GUS
4 Research Mix, „Polski konsument 50+”
5 European Consumer Payment Raport 2020


Źródło: Mobiem Polska

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kraftowe jedzenie od Pora na Pola w ofercie Everli

Pora na Pola to spożywczy e-commerce zrzeszający ponad 80 gospodarstw rolnych i wytwórców żywności rzemieślniczej. Od kwietnia br. produkty od rolników współpracujących z serwisem poranapola.pl będzie można zamówić przez stronę internetową oraz aplikację Everli codziennie, na wybraną przez siebie godzinę. Usługa początkowo ruszy na terenie Warszawy, a docelowo obejmie kilkanaście lokalizacji w kraju.

Współpraca z Everli jest dla Pora na Pola dużym krokiem naprzód. Po pierwsze, pojawimy się w serwisie dostępnym dla bardzo dużej grupy klientów, którzy robią zakupy spożywcze online. Po drugie, zgodnie z naszą strategią zmieniamy model logistyczny z dostaw dwa razy w tygodniu na dostępność naszej rzemieślniczej oferty, na co dzień. Po trzecie, pozyskujemy partnera w kilkudziesięciu miastach. To współgra z naszymi planami związanymi z otwieraniem hubów logistycznych w największych ośrodkach w kraju.

Adrian Piwko, prezes Pora na Pola SA.

Everli jest najszybciej rozwijającą się w Europie platformą służącą do zakupów spożywczych online. Jej użytkownicy mogą kupować produkty w swoich ulubionych sklepach z dostawą tego samego dnia na określoną godzinę, przez dedykowanego Szopera, który odpowiada zarówno za zakupy, transport, jak i dostawę do domu. Usługa jest już dostępna w 23 miastach Polski.

Do tej pory w ofercie Everli znajdowały się produkty z wyłącznie stacjonarnych sieci handlowych: Carrefour, Kaufland, Lidl, Auchan, Biedronka i Spar. Firma Pora na Pola będzie pierwszym sklepem e-commerce na platformie.

Stale szukamy nowych możliwości, aby nasza oferta była jeszcze bardziej atrakcyjna. Dla naszych klientów bardzo ważne są jakość i pochodzenie produktów, dlatego bardzo się cieszymy, że do grona naszych partnerów dołączy firma Pora na Pola. To nasza pierwsza współpraca z e-commercem, stąd przygotowania trwały nieco dłużej. Chcieliśmy mieć pewność, że wszystkie procesy będą dopracowane, aby klienci mogli bez przeszkód cieszyć się zdrowymi lokalnymi produktami.

Anna Podkowińska-Tretyn, dyrektor generalna Everli Poland

Pora na Pola od ponad trzech lat dostarcza świeże, starannie wyselekcjonowane produkty do e-klientów na terenie całej Polski. W 2020 roku firma zrealizowała około 10 tysięcy zamówień i dostarczyła ponad 165 tysięcy produktów. Przychody spółki przekroczyły 2,5 mln zł i wzrosły o ponad 500% wobec roku poprzedniego.

Jeszcze przed zamknięciem pierwszego kwartału 2021 mogę zdradzić, że nadal notujemy dużą dynamikę. Jest to około trzykrotny wzrost przychodów rok do roku, a przed nami jeszcze okres zamówień świątecznych.

Adrian Piwko, prezes Pora na Pola SA.

Spółkę Pora na Pola założył Adrian Piwko, który na początku produkty od rolników i rzemieślników kupował dla siebie. Z czasem żywnościowe „perełki” postanowił zaoferować klientom w całej Polsce, dla których liczy się zdrowe jedzenie, „czysta etykieta” i lokalne pochodzenie produktów.

Co ciekawe, pierwszych inwestorów do swojego biznesu Adrian Piwko pozyskał, zanim w firmie pojawił się pierwszy pracownik. Obecnie spółka ma na koncie już dwie rundy finansowania społecznościowego, w ramach których zgromadziła ponad 1,16 mln zł od 1000 inwestorów.

Obecnie na platformie crowdfundingu inwestycyjnego Crowdway.pl promowana jest trzecia emisja akcji Pora na Pola. Spółka chce pozyskać do 2,61 mln zł na akcelerację biznesu. W 2023 roku planuje debiut na NewConnect. Do tego czasu przychody mają rosnąć o ponad 150% rocznie.

W planie ma zmianę cyklu logistycznego z tygodniowego na dzienny. Pomoże w tym otwarcie otwieranie lokalnych magazynów w całym kraju. Firma kończy prace nad algorytmem predykcji koszyka – projektem B+R dofinansowanym dotacją UE w kwocie blisko 0,5 mln zł. Wyniki prac pozwolą spółce rozwinąć sprzedaż w modelu subskrypcyjnym. Pora na Pola zamierza przygotować też kolejny innowacyjny algorytm do prognozowania popytu na poszczególne produkty, by ułatwić planowanie dostaw.

Więcej informacji na www.crowdway.pl oraz akcje.poranapola.pl


Źródło: Pora na Pola 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

89% Polaków słyszało o prawie do odstąpienia od umowy, a tylko 47% dokładnie wie na czym ono polega [BADANIE]

Dokonywanie zwrotów zakupów internetowych przez Polaków

87% Polaków deklaruje, że w ciągu ostatniego roku dokonało zakupów przez Internet. Spośród tych osób więcej niż co trzecia (37%) chciała dokonać zwrotu. Wraz z wiekiem odsetek ten maleje – 49% badanych w wieku do 24 lat chciało zwrócić zakupiony przez Internet produkt vs. 28% osób w wieku powyżej 50 lat.

Chęć zwrotu nie zawsze przekłada się na jego faktyczne dokonanie – 9% Polaków, którzy chcieli zwrócić produkt zakupiony przez Internet w ciągu ostatniego roku, nie udało się tego dokonać.

dzien-praw-konsumenta

Znajomość prawa do odstąpienia od umowy

89% Polaków słyszało o prawie do odstąpienia od umowy produktu zakupionego przez Internet. Prawie 2/3 badanych (64%) deklaruje, że zna i wie na czym polega to prawo, a ¼ respondentów (25%) słyszała o tym prawie, ale nie wiem na czym ono polega. Co dziesiąty Polak (11%) nigdy nie słyszał o tym prawie konsumenta.

Spośród osób, które deklarują, że wiedzą na czym polega prawo do odstąpienia od umowy 73% poprawnie wskazuje, że na skorzystanie z tego prawa konsument ma 14 dni. Odsetek Polaków, którzy dokładnie znają to prawo wynosi zatem 47%.

dzien-praw-konsumenta2

Rosnąca popularność rynku e-commerce w trakcie pandemii naturalnie wiąże się z większą liczbą zwrotów zakupów dokonywanych online. Mimo wysokiego odsetka deklaracji dotyczącej znajomości prawa do odstąpienia od umowy, to tylko co drugi respondent potrafił prawidłowo wskazać okres od momentu zakupu, w którym przysługuje to prawo. W czasach, w których zakupy online są coraz chętniej wybierane przez Polaków warto budować większą świadomość konsumencką, wskazywać możliwości i rozwiązania z jakich można skorzystać nie tylko na etapie kupowania produktu, ale także przy użytkowaniu czy potrzebie dokonania zwrotu, za czym idzie budowanie lepszej relacji z konsumentem.

Adrian Wróblewski, Dyrektor Działu Analiz SW Research

Metodologia

Prezentowane wyniki pochodzą z badania omnibusowego OmniWatch48 zrealizowanego w dniach 9-10 marca 2021 roku metodą wywiadów on-line (CAWI) na próbie 1031 Polaków.


Źródło: SW Reasearch

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Amazon staje w szranki z Allegro – kto skorzysta na starciu gigantów?

Decyzja Amazona o rozpoczęciu działalności w Polsce, jak również wejście Allegro na giełdę – to bez wątpienia najważniejsze ruchy na polskim rynku e-commerce ostatnich lat. Wygląda na to, że obie firmy dobrze przygotowały się do walki zarówno o klientów, jak i sprzedających. Jedno jest pewne – przed nami ciekawy okres rywalizacji o rynek nad Wisłą – warto obserwować rozwiązania implementowane przez konkurencyjne podmioty w walce o klienta.

O co toczy się walka?

Jak wynika z danych firmy eMarketer z maja br., rynek e-commerce najszybciej rośnie właśnie w regionie Europy Centralnej – o 21,5 proc. w skali roku. Już w tej chwili wg PWC stanowi on 14 proc. wartości rynku detalicznej sprzedaży dóbr.

Wejście Amazona na polski rynek może tylko wzmocnić migrację kupujących i sprzedających do e-commerce, którzy podobnie, jak na najbardziej rozwiniętych pod kątem sprzedaży internetowej rynkach, będą w głównej mierze przechodzili na platformy typu marketplace. Na świecie już ponad 50% wartości całej sprzedaży online stanowią transakcje na tego typu platformach. Wejście Amazona z pewnością przełoży się na przyspieszenie tego trendu również w Polsce. Firmy, które mogą natomiast zaobserwować spadki – to tradycyjni gracze offline, którzy nie przygotowali się w odpowiednim stopniu do sprzedaży w internecie.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Czy Amazon powtórzy w Polsce holenderski sukces?

W kontekście pierwszych miesięcy działalności Amazona w Polsce, ciekawa jest perspektywa rynku holenderskiego, na którym gigant otworzył swój oficjalny marketplace Amazon.nl prawie dokładnie rok temu. Wg danych United Internet Operators (VINEX), w ciągu zaledwie roku udało mu się podwoić swój i tak wysoki już zasięg wśród holenderskich internautów. Dziś to już ponad 7 milionów unikalnych użytkowników. Co zdecydowało o sukcesie?

Amazon znany jest przede wszystkim z bardzo szerokiej oferty produktowej, doskonałej obsługi kupujących, a także z bardzo korzystnych cen. To właśnie ten ostatni czynnik wydaje się kluczowy, co potwierdziła firma badawcza Omnia Retail sprawdzając, jak wyglądały różnice cenowe produktów oferowanych na Amazonie i na innych marketplace’ach w Holandii. Z jej analiz wynika, że ceny na Amazonie w momencie wejścia na rynek były w przypadku 73 proc. produktów niższe niż u konkurencji. Różnice były szczególnie widoczne na najpopularniejszych produktach – takich jak zabawki i elektronika – których ceny były nawet do 18 proc. niższe w porównaniu do oferowanych na innych platformach zakupowych. Pozwoliło to Amazonowi zrównać się w liczbie przeklików w porównywarkach cenowych z największym holenderskim graczem Bol.com. Promocja związana z obniżkami prowizji, którą Amazon ogłosił dla polskich sprzedawców wraz z wejściem, może świadczyć o tym, że na naszym rynku może być dość podobnie. Ogłoszone obniżki dotyczą na tę chwilę kategorii Dom i ogród, Dom i kuchnia, Sport i turystyka i Odzież, obuwie, akcesoria (obniżka prowizji z 15 na 10%) oraz kategorii Elektronika użytkowa i komputery (obniżka prowizji z 7 na 5%).

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Z drugiej strony, z badań przeprowadzonych przez Capterra we wrześniu ub.r. wynika, że 89 proc. klientów woli Bol.com niż Amazon, jeśli produkt jest dostępny w obu sklepach. Sytuacja ta wygląda obiecująco dla Allegro, które na naszym rynku pod względem świadomości jest niekwestionowanym numerem 1.

Kto skorzysta najbardziej?

Jedno jest pewne – gdy Amazon wchodzi na rynek, wysoki standard obsługi staje się ważniejszy, niż kiedykolwiek. Gigant znany jest ze swojej polityki stawiania klienta w centrum wszystkich decyzji. Allegro również zrozumiało to już jakiś czas temu, tworząc rozwiązania sprofilowane pod kątem potrzeb i oczekiwań klientów. Obie firmy wdrożyły fantastyczne programy lojalnościowe – Amazon Prime i Allegro Smart. Obie również od wielu lat dbają o bezpieczeństwo kupujących dzięki coraz lepszej obsłudze, włączając w to rozpatrywanie skarg, jak również jakość usług logistycznych. Natomiast w tym kontekście – logistyka jest szczególnie mocną stroną Amazona i jest ona wskazywana przez partnerów jako największy atut współpracy z tą firmą. Od wielu lat sprzedający mogą korzystać bowiem z usług fullfilmentowych Amazon w modelu FBA, które obejmują kompleksową obsługę magazynowania, pakowania, dostawy i obsługi posprzedażowej. Allegro również ogłosiło rozpoczęcie współpracy z partnerami w ramach programu Fullfilment od Allegro – szczegóły nie są jeszcze znane, natomiast wszystko wskazuje na to, że firma szykuje bardzo ciekawe rozwiązania zarówno dla kupujących, jak i sprzedających.

Kto wygra?

Na to pytanie nasuwa się jedna, najważniejsza odpowiedź: wygrają kupujący – którzy zarówno ze strony Amazona, jak i Allegro mogą liczyć na atrakcyjne ceny, szeroki wybór, a także doskonałą obsługę. Wygrają również sprzedający, którzy wykorzystają szanse płynące z obu platform. Ceny prowadzenia konta sprzedającego, przy założeniu udziału w programach dla profesjonalnych sprzedawców udostępniających podobne narzędzia, są porównywalne zarówno na Amazonie jak i na Allegro. Stanowią one jednak ułamek zysków jakie mogą płynąć przy ich odpowiednim wykorzystaniu. Samo wystawienie produktów po rejestracji jest już darmowe, dlatego też warto dywersyfikować swoje kanały sprzedaży korzystając z obu platform. Warto przy tym również pamiętać, że prowadzenie konta sprzedającego nie jest łatwe, szczególnie na początku. Wiąże się ono z koniecznością wdrożenia w wiele nowych funkcjonalności i narzędzi. Dlatego w momencie rozpoczęcia działalności nieoceniona może być pomoc eksperta ds. wybranej platformy. Pomoc w procesie rejestracji, audycie procesów logistycznych, w stworzeniu odpowiednich ofert oraz ich pozycjonowaniu na platformie – przełoży się na możliwość wykorzystania zainteresowania zarówno polskich klientów nowym graczem na rynku jak i zagranicznych kupujących i dotarciu do nich dzięki odpowiedniemu spozycjonowaniu konta na tle konkurencji.

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus

Niewątpliwie będą to bardzo ciekawe czasy dla polskiego e-handlu.


Źródło: Grupa Media+

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Boom na e-commerce w pandemii? Tak, ale nie wszędzie

Raz po raz największe serwisy informacyjne rozpisują się na temat nowych badań, które potwierdzają to, o czym wiedzą już wszyscy: rynek e-commerce rośnie w niezwykłym tempie. Pierwszy z brzegu raport CBRE donosi na przykład, że prawie jedna trzecia Polaków kupuje przez Internet 2-3 razy w miesiącu, a jedynie 4% stroni od takiej formy robienia zakupów. Z kolei autorzy raportu „E-commerce i fintechy. System naczyń połączonych”, przygotowanego przez 300RESEARCH, prognozują, że udział e-commerce w światowej sprzedaży detalicznej może przekroczyć w tym roku 16,5 proc., osiągając wartość 4,2 bln USD. To wzrost o 700 mld USD w stosunku do poprzedniego roku. Powszechnie ten sukces przypisywany jest pandemii, która zniechęca do opuszczania domów lub wręcz to uniemożliwia, co zmusza konsumentów do robienia zakupów w sieci.

W tym kontekście interesujące są najnowsze wyniki badań, przedstawione przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (United Nations Conference on Trade and Development – UNCTD). UNCTD to organ pomocniczy ONZ, którego zadaniem jest wspieranie rozwoju gospodarczego na świecie, handlu międzynarodowego i światowych inwestycji. Badanie, które przeprowadzono, miało ustalić wpływ COVID-19 na sytuację firm z branży e-commerce w 23 biedniejszych krajach świata – głównie w Azji i Afryce.

Globalnie rośnie, lokalnie spada

Funkcjonując w rzeczywistości krajów rozwiniętych, w których internetowy handel rozrasta się z miesiąca na miesiąc, trudno uwierzyć, że są miejsca na świecie, w których tkwi on w stagnacji lub wręcz maleje. Raport UNCTD nie pozostawia jednak co do tego wątpliwości. Wynika z niego, że 58 proc. firm w krajach objętych badaniem, które sprzedają swoje produkty lub usługi online, odnotowało spadek przychodów. Mimo rosnącego zainteresowania zakupami w sieci, większość firm zgłosiła problem z dostosowaniem się do bieżących realiów i skalowaniem swojej działalności online. Trzy na cztery firmy zauważyły także, że od momentu wybuchu pandemii wzrosły ich koszty operacyjne, a 44 proc. planuje redukcję zatrudnienia.

Dla każdej firmy równie niebezpieczny, jak brak popytu na dostarczane produkty czy usługi, może być nagły wzrost zainteresowania ofertą. Gdy firmy nie są w stanie podołać rosnącej liczbie zamówień, realizacja zleceń ulega opóźnieniu, a to powoduje niezadowolenie klientów. Ci odwołują swoje zamówienia, rozpowszechniając niepochlebne opinie o firmie, która w efekcie traci klientów. Negatywne efekty widać od razu – spadają dochody i utrzymanie się na rynku z dnia na dzień staje się trudniejsze. Przypomina to nieco zapałkę, która szybko zapala się pod wpływem iskry, dając duży płomień, jednak po chwili ledwo się tli, by ostatecznie, gdy skończy się paliwo, zgasnąć bezpowrotnie.

Inną przyczyną takiego stanu rzeczy może być fakt, że w związku z rosnącymi problemami logistycznymi, sklepy wygaszają popyt przez podnoszenie cen. Monitoring pokazuje wzrosty cen produktów w okresie świątecznym – z jednej strony może to być chęć większego zarobku w czasie wzmożonego popytu, ale co nie jest już takie oczywiste – znacznie częściej jest to maksymalizacja zysku z ograniczonej możliwości realizacji zamówień, który często byłby niższy niż przy zachowaniu starych cen i większym wolumenie transakcji.

Bartosz Ferenc, założyciel CENTEO, narzędzia do automatyzacji zarządzania ofertą w porównywarce Ceneo.pl i jednocześnie agencji optymalizacji sprzedaży na tej platformie

Według Bartosza Ferenca możliwy jest również trzeci scenariusz, w którym sklepy internetowe – chcąc podołać rosnącemu popytowi i lepiej odpowiedzieć na potrzeby rynku – zaczynają inwestować, lecz nie są to inwestycje wynikające z przemyślanej strategii opartej o doświadczenie. Podejmowane są one raczej pod wpływem komunikacji marketingowej dostawców szeregu usług, którzy obiecują nowe kanały dotarcia, analizę profilu klientów czy optymalizację procesów. Wdrażanie takich rozwiązań zazwyczaj prowadzi do wzrostu przychodów, lecz niekoniecznie wiąże się to ze wzrostem zysków. Wielu przedsiębiorców uważa jednak, że samo zwiększenie przychodów – nawet kiedy dochód nie wzrasta – jest lepsze, niż brak ekspansji. Niestety, takie myślenie często okazuje się brzemienne w skutkach. Kiedy krzywa wzrostu popytu zaczyna się spłaszczać lub pojawiają się na niej inne zakłócenia, firma, która w nieodpowiedzialny sposób lokowała kapitał w rozwiązania mające zwiększyć jej przepustowość, wpada w kłopoty związane z finansowaniem podjętych inwestycji i zaciska pasa, co może prowadzić do utraty pozycji rynkowej.

Z takimi przypadkami mamy najczęściej do czynienia właśnie na rynkach słabo rozwiniętych, czyli takich, gdzie adaptacja nowoczesnych rozwiązań cyfrowych np. do automatyzacji zadań, jest na bardzo wczesnym poziomie, gdzie organizacje branżowe, oferujące know-how i wsparcie w prowadzeniu biznesu działają słabo, gdzie wreszcie brakuje także wyspecjalizowanych agencji marketingowych, które mogą pomóc w optymalizacji działań sprzedażowych w sieci. Instrumenty te, działające na rynkach bardziej zaawansowanych, pozwalają bowiem ominąć mielizny.

Bartosz Ferenc, założyciel CENTEO, który ma bogate doświadczenie w międzynarodowym handlu online, wynikające z prowadzenia sklepów internetowych w Polsce i Hiszpanii oraz rozwoju Sembot.com, autorskiej aplikacji do zarządzania kampaniami reklamowymi Google Ads.

Bartosz Ferenc zauważa także, że na tym tle Polska jest dość specyficznym przypadkiem.

Nie brakuje tu świetnych specjalistów, jednocześnie nasz rynek e-commerce jest bardzo słaby w porównaniu z innymi rozwiniętymi rynkami. Większość firm handlujących w Internecie nie jest gotowa na duże wydatki, co prowadzi do polaryzacji na dwie grupy. Z jednej strony mamy małe e-commerce, z drugiej takie, które rozwiązały większość problemów logistycznych, sprzedażowych i skalują się w oparciu o teoretycznie nieograniczony budżet marketingowy, o ile zachowany jest stosunek kosztu reklamy do generowanego przychodu (ROAS, COS).

Barosz Ferenc

W grupie siła

Wymienione przez Ferenca czynniki, jak np. brak wdrożenia rozwiązań cyfrowych i automatyzacji zadań, mają istotny wpływ na sprawne funkcjonowanie biznesu. Z raportu UNCTD jasno wynika, że firmy w pełni cyfrowe, w tym platformy handlowe, są bardziej odporne na obecny kryzys. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że wiele podmiotów, których działaniu przyjrzał się UNCTD, mimo że prowadzi działalność w sieci, to jednak w swym funkcjonowaniu wciąż bazuje na tradycyjnych metodach. To zaś powoduje ich niską rentowność i słabą elastyczność w dostosowywaniu się do zmieniających się warunków.

Rodzi się także pytanie o dostęp do światowych rynków, np. właśnie poprzez globalne platformy typu marketplace. Jak zauważono w raporcie UNCTD, 64 proc. z nich odnotowało wzrost sprzedaży. To zresztą globalny trend. Z danych 300RESEARCH wynika, że coraz większa część światowej sprzedaży w sieci (50-85 proc. – w zależności od rynku) odbywa się poprzez platformy cyfrowe, należące do cyfrowych gigantów takich jak Aliexpress, JD.com, Amazon, Rakuten, Mercado Libre. Tymczasem w wielu spośród badanych krajów ciężko o cieszący się popularnością lokalny marketplace, a tym bardziej o obecność globalnej platformy.

Taka cyfrowa platforma, zbierająca w jednym miejscu oferty wielu e-sprzedawców, to dla nich ogromna szansa na rozwój biznesu. Wynika to z faktu, że człowiek jest istotą z natury leniwą. Dlatego, zamiast odwiedzać dziesiątki pojedynczych witryn e-sklepów, woli skorzystać z rozwiązania, które zna je wszystkie i zbiera oferty w jednym miejscu. Stąd np. Ceneo.pl odwiedza 23 mln unikalnych użytkowników miesięcznie, a porównywarka odpowiada za 12,5 proc. całej sprzedaży online w Polsce.

Bartosz Ferenc

Otwarte drzwi do sklepu

Nie mniej istotną sprawą jest też kwestia dostępu do Internetu oraz stopień jego wykorzystania przez społeczeństwo. W krajach badanych przez UNCTD średnio tylko 40 proc. mieszkańców ma dostęp do szerokopasmowego Internetu, a zaledwie 19 proc. w ogóle korzysta z sieci. Dla porównania, w Polsce – jak donosi GUS – w 2019 r. dostęp do Internetu posiadało 86,7% gospodarstw domowych i było to o 2,5 p. proc. więcej niż w roku poprzednim. Różnica jest więc kolosalna i nie pozostaje ona bez wpływu na kondycję krajowych rynków e-commerce.

Według Bartosza Ferenca, efekt niemal 100 proc. wzrostu w handlu detalicznym online, zazwyczaj przypisywany wyłącznie pandemii, w rzeczywistości spowodowany jest wpływem szeregu – często ignorowanych – impulsów.

Wszystkie czynniki są istotne i na wszystkie kłaść trzeba jednakowy nacisk. Nie możemy lekceważyć np. wysypu paczkomatów, wdrożenia sieci 5G, czy innych nowoczesnych rozwiązań technologicznych, bo one wszystkie tworzą spójny ekosystem, sprzyjający rozwojowi e-handlu w Polsce. W krajach rozwijających się brak dostępu do internetu, cyfrowych metod płatności czy słabo rozwinięta infrastruktura utrudniająca sprawne doręczanie przesyłek, stanowią sporą barierę dla rozwoju rynku.

Bartosz Ferenc


Źródło: informacja prasowa Centeo 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jakie rekordy przyniesie Black Friday? [RAPORT]

Rok 2020 jest już nazywany przełomowym, jeśli chodzi o e-commerce. Okres pandemii spowodował zmianę przyzwyczajeń konsumentów i przeniesienie części zakupów do internetu. Jak wynika z najnowszych danych dotyczących rynku e-commerce, już 73% internautów robi zakupy online (o 11 p.p. więcej niż w 2019 r.), co daje liczbę około 20,6 mln osób2. Zdaniem analityków, sprzedaż w internecie może być w tym roku nawet dwukrotnie większa i wynieść 100 mld zł3. Wzrosty są odnotowywane w niemal wszystkich branżach, również w tych, w których e-commerce nie miał wcześniej znaczącego udziału4. Wyniki ostatnich badań konsumenckich wskazują też na kolejny ważny trend – coraz częściej do e-zakupów wykorzystujemy smartfon.

Kanał „mobile” jest coraz ważniejszy dla platform i sklepów e-commerce. Marki powinny przyjrzeć się zwłaszcza najmłodszej grupie wiekowej – to jej preferencje i zwyczaje zakupowe wraz ze wzrostem siły nabywczej będą wkrótce kształtować oblicze polskiego handlu internetowego. Już teraz wśród konsumentów w wieku 15-24 lata smartfon jest najchętniej wykorzystywanym urządzeniem do e-zakupów. Co więcej, ci konsumenci – chętniej niż inni – korzystają przy zakupach z aplikacji mobilnych. Jej brak postrzega jako problem aż 39% kupujących z poziomu urządzenia mobilnego w wieku 15-24 lata5.

Rafał Karczewski ze Spicy Mobile

Jak wynika z opublikowanego właśnie raportu „M-commerce”, 74% użytkowników urządzeń mobilnych ma na swoim smartfonie zainstalowaną przynajmniej jedną aplikację zakupową. To dane z września br., które pochodzą z pasywnego pomiaru aktywności Polaków na urządzeniach mobilnych z systemem Android. Można je więc nazwać tzw. „danymi twardymi”. W porównaniu do analogicznego okresu w 2019 r. łączny zasięg aplikacji zakupowych wzrósł trzykrotnie. Na popularność całej kategorii rzutują przede wszystkim największe aplikacje zakupowe, do których należą popularne platformy e-commerce, jak Allegro, OLX czy AliExpress, a także aplikacja drogerii Rossmann. Większy niż przed rokiem ruch widać również i w innych kategoriach aplikacji zakupowych, także tych mniej popularnych, jak np. aplikacje sieci spożywczych.

Platformy zakupowe

Jak wynika z danych Spicy Mobile, najbardziej popularną platformą zakupową w Polsce jest Allegro – we wrześniu 2020 r. korzystał z niej co drugi użytkownik smartfona z systemem operacyjnym Android (49,62%). Na kolejnych miejscach pojawiają się OLX (37,74%) oraz AliExpress (22,96%). Na przestrzeni dwunastu miesięcy (między wrześniem 2019 r. a wrześniem 2020 r.) zasięg aplikacji Allegro wzrósł trzykrotnie, a AliExpress i OLX dwukrotnie.

Moda

Ostatnie miesiące przyniosły wzrost zainteresowania konsumentów aplikacją do sprzedaży odzieży używanej Vinted, z której korzysta aktualnie 12% użytkowników (rok wcześniej był to nieco ponad 1%). Ten wynik plasuje ją na piątym miejscu według zasięgu w rankingu najpopularniejszych aplikacji zakupowych w Polsce. Vinted to nie jedyna aplikacja z branży modowej, po którą Polacy sięgali częściej niż rok temu. Na przykład zasięg aplikacji Zalando wzrósł z 1,23% we wrześniu 2019 r. do 3,88%, a liczba wywołań na pierwszy ekran wzrosła z 1,4 mln do 194,7 mln.

Sieci spożywcze

Na tle gigantów polskiego rynku e-commerce ruch w aplikacjach sieci spożywczych jest niszowy. Najpopularniejszą w tej kategorii jest aplikacja sieci handlowej Carrefour. We wrześniu zasięg aplikacji Mój Carrefour wyniósł 5%, a liczba uruchomień przekroczyła 30,4 mln. Na drugim miejscu – według zasięgu – znajduje się aplikacja Tesco Club Card (3,52%), wywoływana na pierwszy ekran 17,6 mln razy. Warto podkreślić, że aplikacja Moja Biedronka – choć pod względem zasięgu ustępuje innym – jest najczęściej uruchamianą aplikacją sieci spożywczej. We wrześniu 2020 r. wywoływano ją na pierwszy ekran 46,2 mln razy.

Jedzenie na wynos

W tej kategorii można wyróżnić trzech liderów: Pyszne.pl, KFC oraz UberEats. W ostatnim czasie szczególnie wzrosło zainteresowanie aplikacją KFC, która we wrześniu 2020 r. odnotowała rekordowe zainteresowanie i dociera obecnie do ponad 8% użytkowników (we wrześniu 2019 r. jej zasięg wynosił 0,12%). Jest to też aplikacja do zamawiania jedzenia na wynos, w której użytkownicy spędzają najwięcej czasu oraz którą najczęściej wywołują na pierwszy ekran. To wyraźne odwrócenie tendencji z kwietnia br., kiedy to Uber Eats oraz Pyszne.pl cieszyły się znaczną przewagą nad dominującym obecnie konkurentem, tak w liczbie wywołań, jak i w czasie spędzonym w aplikacji.

Drogerie i apteki

Zdecydowanym liderem tej kategorii i jednocześnie 3. najpopularniejszą aplikacją mobilną w Polsce jest aplikacja drogerii Rossmann. We wrześniu 2020 r. jej zasięg wyniósł prawie 24%. Choć pod względem zasięgu aplikacja Rossmann utrzymuje się w ścisłej czołówce, obok aplikacji popularnych platform e-commerce, to jej użytkownicy nie są tak aktywni. W aplikacji Rossmann spędzają średnio pięć razy mniej czasu niż w aplikacji OLX i prawie trzy razy mniej niż w AliExpress6.

Kupony, rabaty, gazetki promocyjne

To ważny kierunek rozwoju m-commerce. W skali całego roku liderami kategorii są Blix, PAYBACK PL oraz Wish. Ostatnio dołączyła do nich także aplikacja Goodie. Poza tymi aplikacjami użytkownicy często korzystali z Peppera (zasięg we wrześniu 2020 r. na poziomie 2,71%), spędzając w nim miesięcznie prawie tyle samo czasu, co w dużo bardziej popularnej aplikacji Wish (6,69%). Najczęściej i najdłużej używaną aplikacją jest jednak Blix, który tylko we wrześniu 2020 r. został otworzony przez użytkowników blisko 808 mln razy, co zsumowało się do 4 mln godzin spędzonych w aplikacji.

Inne popularne aplikacje zakupowe

Mówiąc o rynku m-commerce w Polsce, nie można nie wspomnieć o jeszcze dwóch aplikacjach powiązanych ze stacjonarnymi placówkami sklepów o wyrobionych markach: Vitay oraz Empik (odpowiednio 8,06% i 6,94%).Także jeśli chodzi o częstość i długość użytkowania ich popularność zwiększyła się w ostatnim czasie, przy czym Empik odnotował wyraźny wzrost zainteresowania na przełomie lutego oraz marca, a Vitay w sierpniu i we wrześniu.

Musimy pamiętać o tym, że smartfon jest narzędziem wielofunkcyjnym w kontekście zakupów. Nawet jeśli nie finalizujemy zakupu na urządzeniu mobilnym, to przy jego pomocy poszukujemy informacji, porównujemy oferty, szukamy promocji czy też śledzimy stan zamówienia. Aplikacje mobilne mogą być więc wykorzystywane w handlu na wiele sposobów. Z jednej strony mogą umożliwiać dokonywanie zakupów online, z drugiej – wspierać tradycyjną sieć sprzedaży.

Tomasz Kąkol ze Spicy Mobile

ZOBACZ PEŁNY RAPORT M-COMMERCE


Źródło: informacja prasowa Spicy Mobile

 

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Rośnie popularność subskrypcji tamponów i podpasek

Suplementy diety, podpaski i karma dla zwierząt

Pandemia Covid-19 wpłynęła na większe zainteresowanie subskrypcją. Oprócz takich produktów jak dieta pudełkowa, suplementy diety, kosmetyki czy karma dla zwierząt, widać coraz większe zainteresowanie abonamentem na podpaski i tampony. Your KAYA, polska marka ekologicznych produktów higieny intymnej, ogłosiła właśnie, że jej przychód z subskrypcji wzrósł w październiku o 40% w porównaniu z wrześniem.

Jeszcze większy wzrost odnotowaliśmy na początku tego roku. Pomiędzy styczniem a majem zauważyliśmy wzrost liczby subskrybentek aż o 730%. Przykłady marek z innych rynków, szczególnie amerykańskiego, pozwalały przypuszczać, że automatyczne zakupy tamponów czy choćby maszynek do golenia, przyjmą się także u nas, ale z pewnością pandemia przyspieszyła ten proces.

Marek Gut, CEO Your KAYA

Już 60% zakupów produktów marki dokonywanych jest w modelu subskrypcyjnym. To wyraźny wzrost w porównaniu do początku tego roku. W styczniu wskaźnik ten wynosił tylko 15%.

Dlaczego subskrypcja?

Jednym z powodów zainteresowania subskrypcją jest automatyzm tego rozwiązania – uproszczony proces zakupowy i pewność, że ktoś inny pamięta za nas o regularnych zakupach. Do tego dochodzi troska o bezpieczne zakupy. Subskrypcja to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą ograniczyć do minimum wyjścia z domu i potencjalny kontakt z innymi osobami, a przy tym nie chcą zaprzątać sobie głowy uzupełnianiem zapasów niezbędnych produktów.

Ważnym aspektem jest też coraz bardziej intuicyjny proces subskrypcji. W przypadku Your KAYA konsumentki mogą wybrać dowolną konfigurację produktów, zaznaczyć, że chcą je otrzymywać raz w miesiącu lub raz na dwa bądź trzy miesiące, a paczki będą przychodzić regularnie pod wskazany adres, zaś płatność pobierać się automatycznie przed realizacją kolejnej wysyłki. W każdym momencie można anulować subskrypcję lub edytować swoje zamówienie, zmieniając na przykład częstotliwość dostawy i wybierając inną datę kolejnej wysyłki.


Źródło: Informacja prasowa Your KAYA

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Allegro, AliExpress, Amazon i przyszłość polskiego handlu: raport Inquiry

W wielu krajach Amazon jest najsilniejszym graczem nie tylko w e-commerce, ale w całym handlu. Ponad połowa konsumentów z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji deklaruje, że w ostatnim czasie robiła zakupy właśnie na Amazonie, co daje marce 1. miejsce wśród wszystkich firm handlowych. W Polsce Amazon jest marką dość dobrze znaną, a od czterech lat Polacy korzystają z polskojęzycznej wersji strony amazon.de. Obecnie 65% Polaków robiących zakupy przez internet zna markę Amazon, a co 7 osoba w tej grupie dokonała kiedykolwiek zakupów za pośrednictwem tej platformy.

Najbardziej popularną platformą internetową działającą na polskim rynku jest niewątpliwie Allegro – to marka znana praktycznie wszystkim osobom, które kupują za pośrednictwem internetu. Na drugim miejscu plasuje się platforma ogłoszeń lokalnych OLX, rozpoznawana przez 85% osób. Kolejne miejsca należą do Zalando i empik.com, zaś Amazon pod względem znajomości znajduje się na 6. pozycji, za Aliexpress. Co więcej, w opinii klientów Allegro zdecydowanie wygrywa w zestawieniu z gigantami, głównie dzięki dobrej jakości i obsłudze, niskim cenom, szybkiej dostawie oraz ogólnemu zaufaniu do marki.

Jak zmieni się polski rynek e-commerce?

Spośród osób, które znają markę Amazon, już ponad 40% wie o planach rozpoczęcia działalności w Polsce, a ponad połowa deklaruje chęć korzystania ze strony amazon.pl. Innym słowy, ponad 1/3 ogółu Polaków kupujących w internecie jest zainteresowana zakupami na amazon.pl, a ich stosunek do marki jest zdecydowanie pozytywny. Polskie firmy e-commerce szykują się na walkę o rynek, czego dowodem jest choćby debiut Allegro na warszawskiej giełdzie.

Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry

Więcej informacji: „Allegro, AliExpress, Amazon i przyszłość polskiego handlu” – raport Inquiry, październik 2020. Badanie zrealizowane metodą CAWI na panelu YouGov, na próbie 1886 osób kupujących w internecie.

zakupy Ecommerce
źródło: Inquiry

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Klienci mogą teraz z łatwością kupować i sprzedawać używaną odzież na Zalando

  • Klienci Zalando w Niemczech i Hiszpanii mogą teraz kupować i sprzedawać używaną odzież bezpośrednio na platformie
  • Dołączą do nich klienci z Belgii, Francji, Holandii i Polski
  • Oferta Pre-owned zapewnia tę samą niezrównaną wygodę, jaką zapewnia platforma Zalando

Zainteresowanie odzieżą używaną jest duże i ciągle rośnie, szczególnie wśród milenialsów. Jednocześnie, klientom brakuje łatwej i rzetelnej usługi, która łączy w sobie bezproblemową sprzedaż artykułów, które przestali już nosić z przyjemnymi doświadczeniami zakupów odzieży używanej on-line. Wraz z uruchomieniem oferty Pre-owned, Zalando zostanie pierwszą platformą modową, która oferuje tak proste rozwiązanie i kompleksowo zaspokaja potrzeby klientów w tym zakresie.

Torben Hansen, wiceprezes Zalando ds. ecommerce

Dzięki Pre-owned klienci mogą z łatwością sprzedawać artykuły bezpośrednio na Zalando, korzystając z darmowej wysyłki. Aby jeszcze bardziej ułatwić im zarządzanie swoją garderobą, również funkcja listy życzeń w Fashion Store została zaktualizowana. Klienci od razu mogą zobaczyć teraz wszystkie artykuły, które kupili na Zalando, a także dodać artykuły kupione gdzie indziej, dzięki czemu mogą je sprzedać w zaledwie kilku kliknięciach. Po sprzedaży odzieży, klienci mogą wybrać, czy wolą otrzymać kartę podarunkową na Zalando o odpowiedniej wartości, czy chcą wesprzeć jedną z dwóch partnerskich organizacji charytatywnych, Czerwony Krzyż lub WeForest. Wszystkie artykuły używane, oferowane na Zalando, są sprawdzane pod kątem jakości i stają się asortymentem dostępnym dla milionów klientów, oczywiście z gwarancją niezrównanej wygody wysyłki, wielu opcji płatności i darmowych zwrotów. Zgodnie z polityką Zalando, wspierającą zrównoważony rozwój, we wszystkich zamówieniach z kategorii Pre-owned wykorzystywane są wolne od plastiku opakowania z papieru pochodzącego z recyklingu.

Uruchomienie oferty Zalando Pre-owned to kamień milowy w drodze spółki do realizacji swojego hasła, jakim jest zostania punktem wyjścia dla mody.

Już teraz każdego dnia miliony osób odwiedzają platformę Zalando, aby znaleźć spersonalizowane inspiracje, porady i rozrywkę. Oferta Zalando Pre-owned to jedna z naszych głównych inicjatyw mających na celu budowanie coraz lepszych doświadczeń klientów na naszej platformie.

Robert Gentz, współzałożyciel i dyrektor współzarządzający Zalando

Umożliwiając naszym klientom danie drugiego życia ich ubraniom bezpośrednio na platformie, nowa oferta Pre-owned stanowi również duży wkład w strategię zrównoważonego rozwoju do.MORE Zalando, wspierając nasz cel, jakim jest przedłużenie życia 50 milionów artykułów i wyeliminowanie tworzyw sztucznych jednorazowego użytku do 2023 roku.

Uruchomieniu oferty Pre-owned towarzyszyć będzie kampania marketingowa zatytułowana „Lead the [ex]change” (Wprowadź wy(z-)mianę), zachęcająca klientów do sprzedawania, znajdowania i nadawania nowego stylu unikalnym artykułom modowym. Kampania prowadzona będzie na kanałach Zalando i w mediach społecznościowych na wszystkich sześciu rynkach oferty odzieży używanej.


Źródło: Informacja prasowa Zalando

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Wpływ pandemii na rynek e-commerce i aplikacji zakupowych

Wpływ koronawirusa na kluczowe branże i rynki był już wielokrotnie poruszany, ale temat wciąż jest w centrum uwagi. Pandemia radykalnie zmieniła życie praktycznie każdego kraju i niemal każdej osoby. W analizach zachowań konsumentów pojawia się obecnie jeden centralny wątek: w tym trudnym czasie polegamy na usługach dostępnych online oraz urządzeniach mobilnych bardziej niż kiedykolwiek.

Sytuacja na rynku e-commerce

Polityka dystansowania społeczeństwa, którą wymusza sytuacja epidemiologiczna na świecie, mocno ograniczyła między innymi sektor sklepów detalicznych. Czasowe zamknięcie sklepów w centrach handlowych, ograniczenie liczby osób w sklepach w tym samym czasie czy utrzymująca się niechęć konsumentów do odwiedzania zatłoczonych miejsc zmienia zwyczaje zakupowe. Chętniej przenosimy się do kanału on-line. Rośnie zatem rynek e-commerce oraz m-commerce. W maju 2020 r. sprzedaż on-line w USA wzrosła o 78% rok do roku do 82,5 mld USD, przekraczając wyniki notowane w okresie „Świąt Bożego Narodzenia”.

Gwałtowne wzrosty obserwujemy również w Polsce. Zgodnie z najnowszym raportem PMR, polski rynek e-commerce był wart ponad 61 mld zł w 2019 roku i stanowił prawie 11% całego rynku handlu detalicznego. Analizy PMR wykazują, że udział sprzedaży internetowej w 2025 roku może osiągnąć poziom aż 20%.

Mobile generuje już ponad 50% transakcji

Kupujący wybierajxą zakupy w zaciszu własnego domu i co więcej, na urządzeniach, które zawsze mają przy sobie, czyli smartfonach. Transakcje mobilne w Europie w drugim kwartale 2020 stanowiły aż 55%, podobny poziom odnotowano w Polsce – 51%.

smarfon w dloni

Potencjał aplikacji zakupowych

Pod wpływem Convid-19 przyspiesza również rynek aplikacji mobilnych, zarówno pod względem liczby pobrań jak i częstotliwości używania. Miesięczny czas spędzany w aplikacjach mobilnych wzrósł w pierwszym kwartale 2020 o 20% w porównaniu z tym samym okresem w poprzednim roku, a w Q2 aż o 40% rok do roku. Sklepy z aplikacjami odnotowują rekordowe liczby pobrań. W drugim kwartale 2020 roku konsumenci pobrali prawie 35 miliardów nowych aplikacji. Aplikacje z kategorii zakupy odnotowały w tym czasie wzrost pobrań o 25%.

Rosnące zainteresowanie aplikacjami zakupowymi to kolejna szansa na zwiększanie przychodów dla firm z branży e-commerce. Z danych Criteo wynika, że użytkownicy aplikacji mobilnych kupują więcej niż użytkownicy Internetu. W Europie mobilne aplikacje zakupowe odnotowują ponad 3x wyższe współczynniki konwersji w porównaniu ze stronami mobilnymi (17% vs. 5%).

Najpopularniejsze aplikacje zakupowe

Pod koniec lipca 2020 największą popularnością w Polsce cieszyły się między innymi aplikacja mobilna platformy zakupowej SHEIN (sklep odzieżowy) oraz aplikacje typu marketplace takie jak Vinted.pl czy Allegro.

Potencjał rynku aplikacji zakupowych ciekawie wykorzystują obuwnicze marki premium, np. Nike. Nike udostępnia w sklepach swoją aplikację Nike SNKRS, która daje dostęp do najnowszych produktów, wydarzeń i wyjątkowych premier sneakersów Nike, łącznie z możliwością zakupu butów. Aplikacja była w ostatnim czasie jedną z najczęściej pobieranych przez użytkowników iOS aplikacji zakupowych.

Popularnością cieszą się również aplikacje lojalnościowe, które pozwalają Klientom zbierać punkty i przyciągają ich rabatami na kolejne zakupy. W tej kategorii na popularności zyskuje w ostatnim czasie aplikacja Lidla. Może to już nie m-commerce, ale skuteczna forma lojalizacji klientów sklepów detalicznych i obiektów usługowych.

 

 

Apple Store
TOP 5 Shopping Apps; PL (26.07.2020)

app-store-top-5-shopping-apps-PL

Google Play
TOP 5 Shopping Apps; PL (26.07.2020)

google-play-top-5-shopping-apps-PL

Apple Store
TOP 5 Shopping Apps; US (26.07.2020)

app-store-top-5-shopping-apps-US

Google Play
TOP 5 Shopping Apps; US (26.07.2020)

google-play-top-5-shopping-apps-US

 

 

Dla porównania w Stanach Zjednoczonych w kategorii „Zakupy” królują przede wszystkim aplikacje zakupowe takie jak Amazon, Wish, Walmart czy Shop, w których kupisz wszystko. Chociaż i tutaj w minionym miesiącu dużym zainteresowaniem cieszyły się aplikacje bardziej sprofilowane tematycznie jak SHEIN czy Nike SNKRS.

Profil obecnego użytkownika aplikacji zakupowych

Według badań App Annie prawie 60% Amerykanów woli robić zakupy na swoich smartfonach. Jednym z głównych powodów transakcji mobilnych jest to, że zawsze mają przy sobie swój telefon. W przypadku pokoleń mobilnych ten trend jest znacznie silniejszy. Aż 90% osób w wieku 25–34 lat i 78% osób w wieku 18–24 lat deklaruje, że woli robić zakupy na urządzeniach smartfonach.

preferencje zakupy w aplikacjach mobilnych

Podróż klienta aplikacji e-commerce

Ścieżka zakupowa konsumentów korzystających z aplikacji mobilnych wygląda podobnie jak w przypadku tych, którzy wchodzą w interakcję z marką poprzez strony internetowe. Na drodze prowadzącej do regularnych zakupów w aplikacji wyróżniamy 7 kroków:

podroz konsumenta

Od odkrycia aplikacji do pozyskania lojalnego klienta jest kilka kluczowych etapów, które decydują o tym czy potencjalny klient aplikacji stanie się regularnym kupującym. Pozyskanie nowych użytkowników aplikacji często nie stanowi już większego problemu. Wyzwaniem jest budowanie zaangażowania. Średnio 26% aplikacji jest porzucanych zaraz po pierwszym użyciu. Po 1 dniu korzystania z aplikacji odchodzi średnio 49% nowych użytkowników, a w ciągu miesiąca ubywa ich aż 90%.

Jak może wyglądać zaangażowanie klientów w aplikacjach e-commerce? Z globalnych danych Criteo wynika, że około 40% użytkowników aplikacji znajduje się na górze ścieżki zakupowej. To użytkownicy, którzy zainstalowali aplikację lub przynajmniej raz ją otworzyli. Produkty w aplikacji e-commerce zaczyna przeglądać 38% jej użytkowników. Średnio 15% użytkowników aplikacji dodaje co najmniej 1 produkt do koszyka. Natomiast 7% użytkowników aplikacji dokonuje zakupów w aplikacji. Aby skutecznie zwiększać zaangażowanie użytkowników oraz sprzedaż w aplikacjach e-commerce, potrzebujemy właściwej strategii promocji i technologii analitycznych dedykowanych aplikacjom mobilnym. Rozwiązania mediowe i technologiczne powinniśmy dobierać tak, aby docierać do konsumenta na każdym etapie jego podróży z odpowiednim, a wręcz spersonalizowanym przekazem marketingowym.

Jak zdobyć zaangażowanego klienta aplikacji?

Według badań Google ponad 50% użytkowników odkrywa nowe aplikacje poprzez polecenia znajomych, a 48% przeszukując sklepy z aplikacjami.

metody odkrywania nowych aplikacji

Sposoby odkrywania aplikacji mobilnych wyznaczają kluczowe narzędzia promocji takie jak systemy poleceń, Social Mediach czy ASO (App Store Optimization).

Systemy poleceń

Przykładowo zapewniając klientom dodatkową motywację w formie rabatów na zakupy w aplikacji zwiększasz szanse zarówno na powtórzenie transakcji, jak i pozyskanie nowych użytkowników. Wdrożenie skutecznego systemu poleceń wymaga dogłębnej analizy rynku z naciskiem na konkurencję, Twojej oferty i możliwości, zestawienia benefitów aplikacji oraz oczekiwań grupy celowej. Musimy pamiętać też o jego odpowiedniej promocji. Oczywiście nie możemy też pozostać przy jednym rozwiązaniu. Obszar ten wymaga stałej analizy skuteczności i optymalizacji na podstawie danych w aplikacji.

Social Media

Aż 50% czasu spędzanego na telefonie komórkowym to aplikacje społecznościowe i komunikacyjne. To sprawia, że media społecznościowe są skutecznym źródłem ruchu w promowanych tam aplikacjach mobilnych. Kanały Social Media pozwalają przede wszystkim budować relacje konsumentów z marką i rozwiązywać ewentualne problemy z użytkowaniem aplikacji. Co więcej uławiają „dzielenie się” aplikacją z innymi np. poprzez udostępnianie postów dotyczących aplikacji.

aplikacje mobilne na smartfonie

ASO (App Store Optimization)

ASO, czyli optymalizacja aplikacji pod kątem widoczności w wynikach wyszukiwania w sklepach z aplikacjami, zwiększa szansę odkrycia aplikacji potencjalnym klientom, pomaga generować ruch na stronie sklepu z aplikacjami i konwertować ten ruch na pobrania.

Na ranking aplikacji w Google Play czy App Store wpływa kilka czynników. Należą do nich zarówno elementy wewnętrzne takie jak meta tagi aplikacji (opis, tytuł, słowa kluczowe, elementy graficzne widoczne na stronie aplikacji w sklepach), jak i zewnętrzne (liczba pobrań aplikacji, liczba opinii na jej temat i ich wydźwięk).

W ASO podobnie jak przy pozycjonowaniu stron www istotny jest odpowiedni wybór słów kluczowych. Monitorowanie konkurencyjności słów kluczowych, ich potencjału wyszukiwania w Google Play i App Store i widoczności aplikacji konkurencyjnych zidentyfikujemy obszary, które warto zoptymalizować.

Optymalizacja meta tagów aplikacji na podstawie analizy gęstości istotnych dla danego biznesu słów kluczowych, optymalizacja elementów graficznych w sklepach (ikona, grafiki, wideo) czy testy A/B w celu wyboru najlepiej konwertujących grafik i tekstów to kolejne działania, o których musimy pamiętać w ASO.

Przy optymalizacji aplikacji w storach przydatne są narzędzia takie jak AppTweak , Appradar, Similarweb czy AppAnnie. Wspomniane technologie pozwalają ocenić widoczność aplikacji w sklepach, analizować słowa kluczowe, podglądać działania konkurencji, wskazać elementy wymagające optymalizacji oraz monitorować opnie na temat aplikacji pod względem ilościowym i jakościowym.

Strona WWW

Kolejnym etapem podróży potencjalnego klienta aplikacji jest interesowanie się rozwiązaniem i rozważanie instalacji aplikacji. Tutaj istotna jest edukacja. Informacji o produktach danej marki z reguły szukamy na stronach branowych. Dlatego tak istotna jest strona internetowa dedykowana aplikacji mobilnej, która wprowadzi użytkownika w funkcjonalności aplikacji.

W przypadku sklepów detalicznych, kanałów dystrybucji będziemy szukać na oficjalnej stronie sklepu. Jeśli mamy do czynienia ze sklepem on-line, to na stronie e-sklepu musi znaleźć się miejsce, w którym poinformujemy użytkowników o istnieniu aplikacji e-commerce i benefitach jej używania. Tym samym wykorzystamy ruch w sklepie internetowym i dotrzemy z komunikacją do użytkowników najbardziej zainteresowanych zakupami w sklepie, w tym również obecnych klientów. Oczywiście musimy pamiętać o umieszczeniu na stronie linków do storów. Mając na uwadze fakt, że aplikacje cieszą się większym współczynnikiem konwersji i generują więcej transakcji, warto zachęcać użytkowników do pobrania aplikacji dodatkowymi rabatami na zakupy w aplikacji.

kobieta trzyma w dłoniach smartfon

Kampanie promujące aplikacje mobilne

Oczywiście inne kanały pozyskiwania użytkowników nie pozostają bez znaczenia. Solidna strategia pozyskiwania użytkowników powinna obejmować również płatne działania mediowe z wykorzystaniem zróżnicowanych formatów reklam, sieci i czasu trwania kampanii. Marketerzy powinni uwzględnić mix długich, stałych kampanii oraz krótszych działań wizerunkowych i świadomościowych. Do dyspozycji mamy szereg rozwiązań takich jak Google Ads, w tym kampanie promujące aplikacje mobilne (Universal App Campaigns), Apple Search Ads, Facebook App Install Ads, Twitter App Cards, Taboola, inMobi i wiele innych. O tym jak zaplanować działania marketingowe dla aplikacji oraz jakie możliwości dają wymienione rozwiązania, można znaleźć w nowej edycji bezpłatnego poradnika App&More – pobierz poradnik tutaj www.appmore.pl.

Analityka w aplikacjach mobilnych

Kluczowym elementem promocji aplikacji mobilnych jest w pełni wdrożona analityka i stała analiza danych w aplikacji. Implementacja narzędzi analitycznych z jednej strony umożliwia zbieranie danych o użytkownikach aplikacji oraz analizę ich zachowania, z drugiej pozwala kierować reklamy aplikacji mobilnych według zaawansowanych kryteriów, na przykład obecni użytkownicy aplikacji (remarketing w aplikacji) czy profile look-a-like (odbiorcy podobni do lojalnych klientów). Co najważniejsze, odpowiednia konfiguracja analityki pozwala śledzić skuteczność prowadzonych działań marketingowych oraz optymalizować je pod wyznaczone cele. A celów może być wiele – pobrania aplikacji, koszt instalacji, działania w aplikacji (np. wyświetlenie produktu, dodawanie produktu do koszyka, rejestracja w aplikacji, dodanie płatności), transakcje, przychód czy ROAS. Analityka w aplikacjach mobilnych pozwala również na stały rozwój aplikacji w oparciu o dane.

analityka statystyki facebook

Oczywiście dobór technologii analitycznych i ich konfiguracja powinny poprzedzić wszelkie działania marketingowe. Do dyspozycji mamy rozwiązania:

  • BEZPŁATNE i BEZKODOWE śledzenie konwersji w Google Play
  • BEZPŁATNE, ALE wymagające wdrożenia w aplikacji (Facebook SDK Analytics, Firebase, Google Analytics dla Firebase)
  • PŁATNE, wymagające integracji z partnerami technologicznymi (np. AppsFlyer, Adjust)

Wybór narzędzi pomiaru determinuje możliwości optymalizacji i oceny skuteczności kampanii promujących aplikacje mobilne, wykorzystania surowych danych pochodzących z aplikacji, modelowania atrybucji, czyli przypisywanie zdarzeń w aplikacji do źródeł ruchu i spojrzenia na pełną ścieżkę zakupową klienta.

W przypadku sklepów internetowych posiadających również aplikację mobilną szczególnie istotne jest holistyczne spojrzenie na bazę klientów. Konfiguracja Google Analytics dla usługi App + Web sprawia, że staje się to możliwe. W jednej usłudze można skonfigurować wiele strumieni danych – internetowych i aplikacji mobilnej. Dostosowanie modelu danych Google Analytics dla aplikacji mobilnych i stron internetowych daje w rezultacie uproszczony model oparty na zdarzeniach i spójne raportowanie międzyplatformowe.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w obszarze kompetencji analityczno-technologicznych zapraszamy do zapoznania się z usługą appmoreAnalytics na stronie https://appmore.pl/analytics

Źródła:

  • “Mobile E-Commerce Marketplaces Expand Covid19”, AppAnnie Czerwiec 2020,
  • “Mobile App Usage Surged 40% During COVID-19 Pandemic”, AppAnnie Lipiec 2020
  • „How COVID-19 is impacting the mobile economy”, App Annie, 28 Maj 2020 r.
  • “How to Increase Sales & Build Brand Loyalty with Your App” Criteo
  • „Internetowy rynek handlu detalicznego w Polsce 2020. Analiza rynku e-commerce i prognozy rozwoju na lata 2020-2025”, Raport PMR
  • “Appradar.com” Store Visibility by Location & Category; TOP Charts
  • “How users discover, use and stay engaged with apps” Google Research”

Autorka:

Małgorzata Różycka

Małgorzata Różycka – Strategy Manager w Up&More. Odpowiada za planowanie strategii marketingowych online dla nowych i obecnych Klientów Up&More, ze szczególnym uwzględnieniem ich pełnej ścieżki zakupowej, atrybucji oraz zaawansowanej analityki. Jednocześnie dba o optymalizację procesów wewnętrznych w firmie oraz rozwój oferty agencji o nowe produkty i usługi. Łącznie ma 10 lat doświadczenia zawodowego. Wcześniej długo związana z grupą Dentsu pracowała dla takich gigantów jak Ferrero, Phillps i Polkomtel. Prywatnie miłośniczka gór i sportu – szczególnie trampolin oraz jazdy na rolkach.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czy social-commerce to nowy efekt społecznego dystansu?

Nie ma wątpliwości, że na przestrzeni ostatnich miesięcy zachowanie klientów zmieniało się dynamicznie i skutkowało bólem głowy dla wielu właścicieli firm, którzy chcieli podążać za nowymi potrzebami społeczeństwa i spieszyć z odpowiednimi rozwiązaniami. Niektóre z tych zmian to spotęgowane, pojawiające się wcześniej preferencje, inne to dynamicznie wyłaniające się nowe trendy. Rozważne podejmowanie decyzji, analiza oparta na danych i błyskawiczna szybkość działania to obecnie czynniki decydujące o udanej współpracy na gruncie firma – klient.

W pogoni za cyfrowymi granicami

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez McKinsey, dzisiejsi klienci zaadaptowali cyfrowe mechanizmy w ciągu zaledwie 8 tygodni (przed pandemią okres ten wydłużyłby się do 5 lat). Społeczeństwo otworzyło swoje ramiona na świat online i szczęśliwie wchłonęło wszystko, co ma do zaoferowania.

Ta otwartość prawdopodobnie pozostanie z nami przez długi czas. W poprzednich miesiącach ludzie przekonali się, że handel internetowy jest często jeszcze bezpieczniejszy, bardziej wydajny i tańszy niż zakupy w sklepie stacjonarnym. To skłoniło wiele firm do dalszego inwestowania w technologie budujące możliwie najlepsze doświadczenie klienta. W praktyce oznacza to m.in. stworzenie satysfakcjonującej infrastruktury płatniczej. Ze względu na sanitarne środki ostrożności, właściciele firm stali się jeszcze bardziej skłonni do wdrażania rozwiązań bezdotykowych, w tym szerokiego wachlarza opcji płatności.

Transakcje dokonywane kartami za pośrednictwem bankowości internetowej lub wirtualnych portfeli stanowią dużą część polskiego rynku usług płatniczych. Ponieważ Polacy chętnie korzystają z innowacyjnych rozwiązań, ważne jest, aby prawidłowo ocenić ich preferencje i oczekiwania. Tendencje te mogą stać się czynnikami napędzającymi nieznany nam jeszcze krajobraz handlu detalicznego.

W tym regionie o wysokim wzroście i zróżnicowanych potrzebach finansowych ważne jest, aby współpracować z partnerem płatniczym, który ewoluuje i dostosowuje się do stale zmieniających się potrzeb biznesowych. Bezkontaktowość to nie tylko przelotny trend. Z pewnością zostanie z nami na dłużej. Niezależnie, czy mówimy o korzystaniu z kart z obsługą NFC, mobilnych portfeli czy bezdotykowych możliwości typu „click & collect”, kupujący mogą odchodzić od korzystania z tradycyjnych terminali kartowych i czasochłonnego wpisywania kodu PIN.

Jakub Czerwiński z firmy Adyen, lidera branży

Biorąc pod uwagę masywną falę danych, która spłynęła na przedsiębiorców w ostatnich miesiącach, współpraca z partnerem płatniczym stanowi z pewnością ogromną dawkę wsparcia. Właściciele firm muszą myśleć, jak wykorzystać zgromadzone informacje oraz dane do lepszej personalizacji ofert i płatności. Rolą analizy powinno być zarówno śledzenie zachowań oraz preferencji konsumentów, jak i zapewnienie podstaw bezpieczeństwa w przypadku zagrożeń (np. globalnych pandemii) lub niespodziewanych sytuacji. Pojedyncza, ujednolicona platforma może pomóc markom w dbaniu o ich działalność i ciągły rozwój oraz poszerzyć cyfrowe granice, tworząc użyteczne, wygodne doświadczenie zakupowe.

Lokalna aktywacja

Social-commerce notuje teraz coraz większe zainteresowanie. Dla przykładu, w ostatnich miesiącach 34 proc. ludzi dokonało zakupu przez Instagram właśnie w oparciu o rekomendację influencera. Koncept początkowo związany z nabywaniem produktów poprzez ulubione platformy społecznościowe, zyskał na jeszcze większym znaczeniu w dobie potocznego „social-distancing” czyli społecznego dystansu. Rozwinął w społeczeństwie poczucie jedności i przynależności u wielu użytkowników w różnych miastach i krajach.

Tygodnie społecznej izolacji pomogły wykształcić zmianę podejścia w kontekście wspierania np. okolicznych restauracji w czasach, gdy nikt nie mógł ich fizycznie odwiedzić. Idea wspólnego wzmacniania lokalnych firm i przedsiębiorców sprawiła, że dzielnice miast stały się bardziej zjednoczone niż kiedykolwiek wcześniej. Firmy poszerzyły usługi i wdrożyły strategie umożliwiające mieszkańcom bezpieczny handel, m.in. opcję „zamów i odbierz” czy odbiór posiłku w lokalu. W nowej normalności nie ma już także miejsca na „obojętność” przedsiębiorstw w stosunku do problemów, z jakimi zmierza się społeczeństwo. Konsumenci obdarzają zaufaniem te firmy, które w ostatnich czasach dorzuciły własną cegiełkę i opracowały nowe strategie niosące pomoc innym.

Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się trudności jakich napotkaliśmy w tym roku. Zapoczątkowały one zmiany w wielu modelach biznesowych, szczególnie w sektorze społecznej odpowiedzialności biznesu, co można było zaobserwować w ostatnich miesiącach – czy chodzi o adopcje koali poszkodowanych pożarami, przekazywanie środków na walkę z rasizmem, czy walkę z groźną pandemią. Wykorzystanie własnej wiedzy, środków i możliwości do wsparcia osób dotkniętych pandemią koronawirusa jest słuszne i konieczne. Choć sami nie możemy zaoferować antidotum na kryzys, wykorzystujemy naszą platformę i technologię, by wspomóc tych w potrzebie. Wraz z Fundacją Narodów Zjednoczonych połączyliśmy siły, aby przekazać zebrane za pośrednictwem Adyen Giving datki na Fundusz Solidarnościowy COVID-19 dla Światowej Organizacji Zdrowia. Fundusz ten jest zasilany przez Fundację Narodów Zjednoczonych i Szwajcarską Fundację Filantropijną, a dochody z niego pomagają finansować wysiłki WHO na rzecz zapobiegania, wykrywania i reagowania na wszechobecną pandemię. Przedsiębiorcy powoli dostrzegają, że przyszłość biznesu to podróż ramie w ramie z klientami i innymi graczami rynku.

Jakub Czerwiński z firmy Adyen

Wsparcie dla lokalnych biznesów stało się niezwykle ważne u wielu społeczności na całym świecie, dlatego też firmy starające się wzmocnić relacje z klientami mogą to zrobić poprzez wzrost zaufania do jakości i bezpieczeństwa. Obejmuje to analizę lokalnych preferencji, dostarczanie klientom sposobów na pomoc innym oraz wspieranie partnerów. Aby uzyskać zaufanie społeczności, podejście to musi być zbudowane na solidnym fundamencie personalizacji i stabilnej wydajności operacyjnej. Teraz jest to jeszcze ważniejsze niż podczas „lockdownu”. Aż 55 proc. konsumentów pozostaje z markami, którym zaufało. Co więcej, 61 proc. twierdzi, że sposób, w jaki firmy postępują w czasie kryzysu, będzie miał duży wpływ na to, czy pozostaną w stosunku do nich lojalni. Biorąc pod uwagę ciężar roku 2020, działanie w duchu niesienia pomocy jest kolejnym trendem social-commerce, z którym dalej będziemy iść ręka w rękę.

Chociaż trudno pokusić się o konkretne prognozy tego, jak będzie wyglądał handel detaliczny w nadchodzących miesiącach, możemy teraz przyjrzeć się nawykom konsumentów w zakresie ich wydatków i nauczyć się, jak dostosować do rzeczywistych potrzeb klientów i rozwijać biznes razem z nimi.


Źródło: informacja prasowa Adyen

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Drożdże piekarskie, grille, kosy spalinowe i… Animal Crossing: New Horizons. Co najczęściej kupujemy na Allegro podczas pandemii?

Pod koniec kwietnia ponad 75 proc. pracowników umysłowych w Polsce pracowało zdalnie. Nowa normalność cechowała się m.in. wzrostem wydatków na produkty lub rzeczy niezbędne do efektywnej pracy z domu czy nauki online. Dane z platformy aukcyjnej Allegro pokazują, że wraz z rozwojem pandemii rosło nasze zapotrzebowanie na meble biurowe. Jednocześnie czas ogólnonarodowej kwarantanny zachęcił nas do poszukiwania na portalu również innych produktów niezbędnych do pracy z domu, takich jak artykuły papiernicze. Część Polaków powoli wraca jednak do tradycyjnego modelu pracy w firmie, co wiąże się ze spadkiem popytu na tego typu towary.

To, w jak nagły i krótkotrwały sposób pandemia zmieniła potrzeby konsumentów, było widoczne m.in. na przykładzie artykułów z kategorii biuro i reklama na Allegro. Przez cały marzec, za pośrednictwem tej platformy, wydaliśmy na nie 27,2 mln PLN. W kwietniu było to już 28,7 mln PLN, co oznacza wzrost o 5,51 proc. m/m. W maju nastąpił natomiast lekki spadek dynamiki sprzedaży tego rodzaju produktów – wydaliśmy na nie o 0,4 proc. mniej niż w kwietniu. Trend pogłębił się w czerwcu, gdy mieliśmy do czynienia z kolejnym, już znacznie wyraźniejszym spadkiem o 5,5 proc., co oznaczało powrót do poziomu sprzedaży z marca (27 mln PLN).

Tomasz Ślaski, Senior Allegro Ads Specialist z DevaGroup

W kwietniu nastąpił także szczyt wydatków na komputery i laptopy, niezbędne do wyposażenia domowych biur. Na Allegro kupiliśmy urządzenia o łącznej wartości ponad 75 milionów PLN. Był to jednak jednorazowy skok. W maju rozpoczęły się zauważalne spadki – początkowo aż o 20,85 proc. W czerwcu miały miejsce kolejne – sprzęt komputerowy cieszył się zdecydowanie mniejszą popularnością niż w kwietniu, osiągając wartość sprzedaży na poziomie 52,6 mln PLN (spadek o 16,8 proc. m/m).

Pandemia zintensyfikowała nasze zapotrzebowanie na najrozmaitsze produkty – w marcu największą popularnością na Allegro cieszyły się drożdże piekarskie. W kwietniu wyjątkowo dobrze sprzedawały się grille gazowe i węglowe oraz gra Animal Crossing: New Horizons. Jednak już w czerwcu w top 3 najczęściej nabywanych produktów znalazły się kosy spalinowe, co można wiązać z rozpoczynającym się sezonem letnim i powrotem do „normalności”.

Musimy przyznać, że popularność drożdży piekarskich to dość nietypowy trend, oczywiście najprawdopodobniej związany ze zmianą naszego stylu życia, spowodowaną pandemią COVID-19 i częstszym niż wcześniej przygotowywaniem posiłków w domach. Przykładowo, w zeszłym roku na liście najpopularniejszych produktów w marcu królowały smartfony (Samsung Galaxy S9 Plus oraz Apple iPhone X10), a w kwietniu najchętniej kupowaliśmy drabiny. Grille czy kosy spalinowe to zaś produkty, które co roku najczęściej są nabywane na początku sezonu letniego. W 2019 kosy spalinowe znajdowały się wysoko na liście nabywanych produktów już w kwietniu.

Tomasz Ślaski, Senior Allegro Ads Specialist z DevaGroup

W tym roku, w porównaniu z kwietniem, zauważalnie spadła wartość majowych transakcji w kategoriach „produkty spożywcze” (o 12,19 proc. m/m, a w czerwcu o dalsze 15,5 proc. m/m), „utrzymanie czystości” (o 9,27 proc. m/m w maju oraz 13,6 proc. m/m w czerwcu) czy obuwie (kolejno o 8,51 proc. m/m i 8,2 proc. m/m), co może się wiązać z tym, że ponownie częściej kupujemy tego typu artykuły w sklepach stacjonarnych lub w supermarketach online.

Jednocześnie, wraz z początkiem sezonu letniego, na Allegro rośnie sprzedaż odzieży damskiej (o 4,7 proc. w czerwcu) oraz części samochodowych (o 7,1 proc. w tym samym miesiącu).


Źródło: Informacja prasowa DevaGroup

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zakupy modowe w dobie Covid-19. Jak pandemia wpłynęła na decyzje zakupowe w branży fashion? [RAPORT]

W artykule znajdują się linki afiliacyjne. Po kliknięciu w nie, zostaniesz przeniesiony na stronę reklamodawcy, gdzie będziesz mógł zapoznać się z konkretną ofertą na produkt lub usługę. Klikając w linki afiliacyjne nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę redakcji brief.pl i naszą niezależność.

Od strony biznesowej, wiele firm skoncentrowało swoje działania na przeniesieniu działalności do sieci, aby uchronić się przed spadkami sprzedaży czy też najgorszym scenariuszem, czyli zawieszeniem działalności. Grono biznesów szukało także oszczędności, często naturalnie minimalizując koszty marketingowe. Taka praktyka niestety może zadziałać jedynie na niekorzyść. Historia pokazała, że właśnie w dobie kryzysu należy szukać możliwości ekspansji i rozwoju. Sprzedaż online może być panaceum na obecny, trudny czas.
Jeden z naszych klientów, prowadzący sklep z artykułami odzieżowymi, komentuje ostatnie wydarzenia w ten sposób:

Pandemia mocno zaburzyła funkcjonowanie firmy. W marcu i kwietniu rzeczywiście nastąpił spadek sprzedaży w naszym sklepie. Naszą przewagą było to, że nie musieliśmy przechodzić transformacji cyfrowej biznesu. Niemniej jednak, dużo pracy włożyliśmy w budowanie contentu i działania w social mediach. Nawiązując współpracę z Sales Intelligence, uruchomiliśmy także kampanie produktowe Google Shopping. W dobie koronawirusa znacząco zwiększyliśmy nakłady na promocję w tym kanale. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli teraz nie zintensyfikujemy działań marketingowych, to trudniej będzie nam wyjść z kryzysu obronną ręką. Widzimy, że ruch na naszej stronie znacząco się zwiększył, co w dużej mierze przekłada się na konwersję.

Bogdan Karolewski, właścieciel sklepu ButikJola.pl

SI_raport_wykres_garnitury
fot. Sales Intelligence

Ostatni kwartał 2020 roku był także inspiracją dla nas, jako firmy świadczącej usługi dla e-commerce. Monitorując pojawiające się anomalia w trendach konsumenckich, postanowiliśmy wspierać e-biznesy w działaniach marketingowych, publikując raporty związane z lifestylową sferą życia każdego z nas.
W naszym najnowszym raporcie wzięliśmy pod lupę zmianę zachowań konsumenckich w branży modowej. Obserwacja tych zmian doprowadziła do podziału naszej publikacji na kilka kategorii.

SI_raport_wykres_bizuteria
fot. Sales Intelligence

Z oczywistych względów, pandemia w marcu i kwietniu spowodowała negatywny impakt na zainteresowanie się odzieżą, szczególnie tą wyjściową. Spadki były także widoczne dla ubrań związanych z kategorią business casual.

Dla przykładu, sukienki czy marynarki odnotowały zmniejszenie zainteresowania nawet o 70 proc., w porównaniu z danymi z kwietnia 2019. W momencie ogłoszenia możliwości organizacji imprez zbiorowych, popularność (sukienek), w zaledwie kilka dni podskoczyła o 125 proc. Wiele artykułów odzieżowych, skategoryzowanych jako homewear, cieszyło się zaskakującym wzrostem popularności. Mowa tu o ubraniach sportowych, takich jak dresy, t-shirty czy buty sportowe.

Oprócz analizy poszczególnych produktów modowych, cały raport wzbogaciliśmy o listę wskazówek dla e-commerce oraz o dane dotyczące konkretnego produktu na rynku europejskim.

SI_raport_wykres_odziez_sportowa
fot. Sales Intelligence

Przypuszczamy, że w najbliższych miesiącach udział e-commerce w obrotach retail będzie nadal wzrastał, zarówno w Polsce i na świecie. Sprzedawcy będą brali pod uwagę fakt, że kryzys, który obecnie przeżywamy może się powtórzyć (wiele słyszy się o drugiej fali epidemii jesienią), dlatego już teraz przygotowują się na tę okoliczność, przeprowadzając digitalizację swoich biznesów.

Dariusz Zaremba, Prezes Zarządu Sales Intelligence sp. z o.o.

Polacy zdecydowanie polubili zakupy przez Internet. Według danych Izby Gospodarki Elektronicznej, dziś już 72 proc. internautów robi zakupy w sieci. Grono osób kupujących online powiększyło się. Dla wielu jest to bezpieczna i wygodna forma zamawiania produktów. Celem powstania raportu: Zakupy modowe w dobie Covid-19. Jak pandemia wpłynęła na decyzje zakupowe w branży fashion, jest inspiracja biznesów do podejmowania intensywnych działań marketingowo-sprzedażowych, które obecną sytuację związaną z pandemią mogą przekuć w korzyść.

POBIERZ PEŁNY RAPORT ZAKUPY MODOWE W DOBIE COVID-19. JAK PANDEMIA WPŁYNĘŁA NA DECYZJE ZAKUPOWE W BRANŻY FASHION


Autor:

Jacek_Treder_Sales_Intelligence

Jacek Treder – Dyrektor Operacyjny w Sales Intelligence. Od 2009 roku związany z branżą e-commerce. Na co dzień przewodzi zespołom zajmującym się kontaktem z klientem, działaniami operacyjnymi, marketingiem i rozwojem produktu, usprawniając procesy funkcjonujące na różnych poziomach firmy. 

Jest odpowiedzialny za tworzenie strategii rozwoju spółki, dopasowanej do zmian zachodzących na rynku i przenoszenia jej na grunt organizacji. Posiada wiedzę z zakresu zarządzania jakością oraz umiejętności związane z motywowaniem zespołu. Zapalony generalista i wyznawca zasady Pareto. 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2020 [RAPORT]

Gdzie bezpiecznie na zakupy?

Zgodnie z wynikami badania „Omnicommerce.Kupuję wygodnie”, 27% internautów deklaruje, że w związku z ryzkiem zarażenia koronawirusem, częściej robią zakupy online. Wśród osób powyżej 35 lat jest to nawet 38%. Więcej kupować online zaczęło 31% kobiet i 22% mężczyzn. Wyraźny ruch w stronę e-commerce’u widać w dużych miastach, o liczbie 100-200 tys. mieszańców oraz największych miastach, pow. 500 tys. mieszkańców, gdzie odpowiednio 42% i 32% konsumentów zaczęło przenosić zakupy do Internetu. Podobny trend można zaobserwować w regionach bardziej dotkniętych COVID-19, jak mazowieckie, małopolskie, dolnośląskie, łódzkie, gdzie co 3. konsument zwiększył zakupy online. Wyjątkiem jest województwo śląskie, gdzie – pomimo największej liczby zachorowań – zakupy w sieci zwiekszyło 20% badanych.

W ostatnich miesiącach zauważalna jest zmiana popularności odwiedzania fizycznych placówek przez klientów oraz zwiększona tendencja do przenoszenia biznesu do świata online. Wszyscy robimy małe kroki ku normalności, jednocześnie dostrzegając możliwości, jakie oferuje nam wirtualny świat handlu. Polska jest krajem, w którym ludzie są bardzo otwarci na nowe technologie, szczególnie w sektorze płatności i korzystania z form bezgotówkowych. Polacy chętnie korzystają z płatności bezdotykowych, płatności przez link, za pomocą Blika, itp. Tendencja do cyfryzacji przedsiębiorstw, również w kontekście metod płatności rośnie, a więc jest to niezwykle ważny rynek, pełen wielkich możliwości rozwoju.

Jakub Czerwiński, Wiceprezes ds. sprzedaży w Adyen

E-commerce z tarczą

W Internecie kupuje już 72% konsumentów. Odsetek e-kupujących wzrósł w stosunku do poprzedniego roku (tj. czerwca 2019. roku) aż o +15p.p. Bezpośrednio w odpowiedzi na panedemię konsumenci najczęściej zakupili w sieci sprzęt sportowy (24%), a dalej produkty wyposażenia domu (22%), elektronikę (21%), produkty z branży modowej (21%), produkty urodowe (21%), produkty związane ze zdrowiem (20%), AGD (15%) i produkty spożywcze (14%). Internauci, którzy już kupowali online w różnych kategoriach, takich zakupów dokonali jeszcze częściej. W wymienionych branżach zakupy zrobiło między 28% a 45% e-klientów. Warto wspomnieć, że produkty spożywcze zakupiło aż 34% e-kupujących. Intensyfikacja zakupów online we wspomnianych była najsilniejsza w małych i średnich miastach, 20-100 tys. mieszkańców. Wirtualne koszyki zapełniły też cześciej kobiety, które kupiły nie tylko więcej produktów modowych, urodowych i związanych ze zdrowiem, ale też dokonały zakupów w kategorii wyposażenia domu, AGD i elektroniki. Co cieszy, aż 12% inernautów zakupiło dostępy do różnych szkoleń i warsztatów online. Ta kategoria to kolejny zwycięzca pandemii.

Więcej, ale okazyjnie

Wartość koszyków zakupowych zwiększyła się nie tylko ze względu na wzrosty cen, ale także przeniesienie większych zakupów do online’u. Konsumenci coraz rzadziej są w stanie wskazać branżę, w której w ogóle nie dokonaliby zakupu online lub mobilnie. Do niedawna taką kategorią były produkty spożywcze, ale pandemia zdecydowanie zmieniła tę sytuację. Konsumenci nie tylko zaczęli robić zakupy spożywcze online, ale także docenili szybką reakcję sieci spożywczych i obecnie ich zadowolenie z e-zakupów w tej kategorii jest badzo duże, m.in. 72% uważa, że dostępność produktów jest dobra lub nawet bardzo dobra. Polacy przestali też bać się dużych wydatków online. Obecnie już prawie ¾ e-kupujących deklaruje, że ich koszyki zakupowe w sieci są większe niż w sklepach stacjonarnych albo nie zależą od kanału zakupowego. W przypadku zakupów spożywczych, aż 82% e-klientow jest zdania, że kupując produkty spożywcze w sieci, wydają więcej. Dla mody ten wskaźnik wyniósł 64%, a dla urody 69%. Warto jednak pamiętać o wrażliwości cenowej polskich konsumentów, którą pandemia nasiliła. 47% badanych zadklarowało, że będą podchodzić do zakupów bardziej racjonalnie, m.in. będą kupować rozważniej. Na takie zachowanie wskazuje m.in. częstsze niż rok temu wykorzystanie porównywarek cenowych oraz dekaracja dokonania ostatniego zakupu podczas porównywania cen albo bezpośrednio w odpowiedzi na informację o promocji.

Polacy zakupy w Internecie chwalą sobie przede wszystkim za dostęp do szerokiego asortymentu produktów i marek,a teraz także za zwiększone bezpieczeństwo i szybkość zakupów. Przez ostatnie lata malały wskazania na ceny w tym znaczeniu, że konsumenci nie zakłądają już, że są one zawsze niższe niż offline. To, co jest niezmienne, to oczekiwanie dostępu do okazji zakupowych, atrakcyjnych promocji, przecen, wyprzedaży. Widać, że pandemia jeszcze to oczekwanie wzmocniła, dlatego ważne jest, aby gracze e-commerce’owi pamiętali o zachętach zakupowych dla spragnionych zakupów Polaków, nie tylko tych codziennych, ale też przyjemnościowych, które 33% odłożyło na czas kwarantanny.

Katarzyna Czuchaj-Łagód, Dyrektor Zarzadzająca Mobile Institute

Na zakupy tam, gdzie zwykle, czyli gdzie?

W wielu branżach i kategoriach wzrosło zainteresowanie zakupami przez Internet, czego przyczyną były restrykcje związane z pandemią. Nowa rzeczywistość wymusiła na konsumentach zmianę dotychczasowych nawyków, co dla e-sprzedawców stało się szansą na pozyskanie nowej grupy odbiorców. W związku z tym, tak ważne jest żeby cały proces zakupowy, proces płatności i obsługa posprzedażowa budowały pozytywne doświadczenia i zachęcały do kolejnych transakcji. Zakupy internetowe powinny być niezmiennie, przede wszystkim bezpieczne, szybkie i wygodne.

Magdalena Grablewska, Marketing Manager Przelewy24

Restrykcje nałożone na sklepy stacjonarne ze względu na pandemię, spowodowały wyraźne osłabienie zjawiska zakupów wielokanałowych. W procesie ostatniego zakupu 36% konsumentów wykorzystało przynajmniej 2 kanały zakupowe (offline / online / mobile). Jest to o -20p.p. mniej niż rok temu. Do 43% spadł udział internautów kupujących te same marki w wielu kanałach, tj. online, mobilnie bądź stacjonarnie. Znacznie mniej konsumentów informacja o pordukcie, czy promocji, znaleziona w sieci, zachęci obecnie do wizyty w sklepie stacjonarnym. Konsumenci w takim przypadku, raczej pozostaną w kanale online. Jako klienci mamy też coraz mniej ulubionych miejsc zakupowych. Wciąż najczęściej ulubione miejsca klienci wskazują w kategoriach takich jak elektronika, wyposażenie domu i turystyka. Konkretne sklepy internetowe najczęściej mają swoich fanów wśród kupujących perfumy i kosmetyki, produkty wyposażenia wnętrz, a także te związane z kulturą i rozrywką, jak gry, aplikacje, książki, ebooki, płyty, czy muzyka w formacie cyfrowym. Jeśli chodzi o sklepy stacjonarne, to najczęściej swoich fanów mają te z kategorii spożywczej i wyposażenia wnętrz oraz salony sprzedaży aut bądź jednośladów oraz sklepy z akcesoriami motoryzacyjnymi. Platformy zakupowe zyskały jako ulubione miejsce zakupów urodowych oraz w kategorii kultura i rozrywka.

Można powiedzieć, że na początku pandemii zjawisko omnicommerce przestało istnieć. Zamknięcie sklepów stacjonarnych na czas epidemii spowodowało, że retailerzy i inne biznesy zaczęli szybciej transformować cyfrowo i dostosowywać się do realiów i zmian nawyków zakupowych klientów. Ogromnego skoku w e-commerce dokonała branża e-grocery. Na uwagę zasługują działania Carrefour i Biedronki oraz Lidla, a także Auchan. Auchan, sprzedaje artykuły spożywcze przez Allegro. Carrefour uruchomił usługę click & collect oraz możliwość sprawdzenia, czy w skepach sieci jest tłum klientów. Biedronka i Lidl wprowadziły zakupy przez Internet w 10 miastach przez aplikację Glovo. To rewolucyjne podejście powoduje, że e-grocery staje się już procesem ogólnopolskim.

Specjalnie dla BRIEF Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej

POBIERZ PEŁNY RAPORT OMNI-COMMERCE. KUPUJĘ WYGODNIE 2020

Dynamicznie rosnąca liczba kupujących w internecie, bo aż 72% internautów, oraz pandemia mają naturalny wpływ na rozwój e-commerce. Kupujemy chętniej w internecie, ponieważ czujemy się w tym kanale bezpiecznie, nie tylko na ograniczony kontakt bezpośredni, ale także dlatego, że zakupy przez internet są łatwe, szybkie i wygodne. Co ważne, kupują już wszyscy w internecie – młodzi, osoby średniego wieku oraz seniorzy. Zakupy przez internet, zwłaszcza w Polsce,cechuje wysoki poziom obsługi klienta. Klient dla polskiego e-commerce jest najważniejszy.

Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej

Dane pochodzą z badania i raportu „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2020” zrealizowanego na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej przez firmę badawczą Mobile Institute. Badanie przeprowadzone zostało na próbie 2069 internautów. Opinie zebrano metodą CAWI, wykorzystując responsywne ankiety elektroniczne. Dane zostały zebrane w dniach 20-29 maja 2020 roku. Są reprezentatywne dla internautów w Polsce po względem struktury płci, wieku i wielkości miejsca zamieszkania.


Źródło: informacja prasowa e-Izby 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Szybsze i wygodniejsze zakupy w serwisie Amazon dzięki tokenizacji kart Mastercard

Rozwój e-commerce sprawia, że coraz więcej konsumentów zapisuje dane swoich kart płatniczych i zarządza nimi na różnych stronach internetowych. Amazon, tak jak wielu innych sprzedawców na całym świecie, będzie korzystał z technologii tokenizacji Mastercard, aby zadbać o bezproblemową aktualizację danych kart zapisywanych przez klientów. W przeciwieństwie do kart fizycznych, tokeny cyfrowe nie tracą ważności — gdy klient otrzymuje od banku nową kartę, dane uwierzytelniające tokenu są automatycznie aktualizowane. Eliminuje to kłopotliwe, ponowne wprowadzanie numerów kart i pozwala uniknąć niepotrzebnych utrudnień podczas dokonywania płatności.

Dzięki możliwości wyświetlania dobrze znanego posiadaczowi karty jej graficznego wizerunku, tokenizacja zapewnia doświadczenie użytkownika na najwyższym poziomie, wzbudzające jego zaufanie do płatności online. Mastercard udostępnia wizualizację karty charakterystyczną dla danego wydawcy, co pomaga użytkownikowi w sprawniejszym wyborze ulubionej formy płatności i zwiększeniu prawdopodobieństwa finalizacji zakupu. Jak wynika z badania zleconego przez Mastercard, 80% użytkowników kart prawdopodobnie dokona zakupu, gdy zobaczy grafikę swojej karty.

W 2020 r. wzrost popularności płatności cyfrowych wśród konsumentów przyspieszył, dlatego tak ważne jest, aby platformy e-commerce zapewniały łatwe i wygodne płatności. Podstawę takiej płynnej obsługi stanowi usługa Mastercard Digital Enablement Service (MDES), która eliminuje kłopotliwe zarządzanie danymi kart i ogranicza ryzyko porzucenia koszyków.

Obserwowany przez nas zwrot konsumentów w kierunku cyfrowości w ostatnich miesiącach znacznie przyspieszył. Naszym zadaniem pozostaje budowa infrastruktury i przyjaznego ekosystemu dla zaawansowanych cyfrowo konsumentów oraz myślących przyszłościowo partnerów biznesowych, takich jak Amazon. Nasza współpraca z Amazon, podobnie jak z innymi detalistami, potwierdza zalety naszego sprawdzonego pakietu produktów cyfrowych. Nasze narzędzia usprawniają robienie zakupów i podnoszą wskaźniki pozytywnie zrealizowanych transakcji.

Jorn Lambert, wiceprezes ds. rozwiązań cyfrowych w Mastercard

Usługa MDES działa dla kart Mastercard wydawanych przez ponad 2600 instytucji finansowych na całym świecie i jest dostępna u 1200 podmiotów z innych branż wnioskujących o otrzymanie tokenu. Popularność tokenizacji kart zapisanych przez sprzedawców detalicznych szybko rośnie, a Mastercard nieprzerwanie nawiązuje współpracę z kolejnymi, uznanymi, globalnymi markami — takimi jak Amazon — dzięki którym rozwiązanie jest dostępne na coraz większą skalę. Amazon wdroży tokeny Mastercard w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Francji, Niemczech, Włoszech, Meksyku, Holandii, Hiszpanii, Turcji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.


Źródło: Informacja prasowa Mastercard

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dwukrotny wzrost udziału e-commerce w handlu detalicznym

Historia dzieje się na naszych oczach – cały świat znalazł się w nadzwyczajnej sytuacji, o której przyszłe pokolenia będą uczyć się z podręczników. Wybuch COVID-19 spowodował niekwestionowane spowolnienie gospodarcze w ujęciu globalnym. W Polsce, przy generalnym spadku obrotów w handlu, sektor e-commerce dzisiaj nabiera ogromnego znaczenia.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w zaledwie 4 miesiące 2020 roku udział e-commerce w sprzedaży wzrósł niemal dwukrotnie w stosunku do 2019 roku.

udział sprzedaży e-commerce
źródło: Digitree Group S.A.

Jest to wielka szansa dla firm świadczących usługi dla sektora e-commerce. Biznesy przechodzą cyfrową transformację i szukają rozwiązań wspierających sprzedaż, które znacząco wpłyną na złagodzenie spadku obrotów.  Wielu klientów końcowych dokonało zakupu w online po raz pierwszy. Powiększyło się zatem ich grono. Mam na myśli tutaj szczególnie udział osób, które do tej pory nie interesowały się robieniem zakupów w sieci, ze względu na brak wiedzy jak to robić oraz niski poziom zaufania do zawierania tego rodzaju transakcji.

Kluczowe będzie tutaj zapewnienie pozytywnego customer experience, które przekona nowych użytkowników do kolejnych zakupów w sieci. Przypuszczamy, że w najbliższych miesiącach udział e-commerce w obrotach retail będzie nadal wzrastał, zarówno w Polsce i na świecie, i nie będzie krótkoterminowy. Sprzedawcy będą brali pod uwagę fakt, że kryzys, który obecnie przeżywamy może się powtórzyć (wiele słyszy się o drugim etapie epidemii jesienią), dlatego już teraz przygotowują się na tę okoliczność, przeprowadzając digitalizację swoich biznesów. Sektor e-handlu rozwijał się w szybkim tempie już przed pandemią. Jak wynika  z analizy danych przedstawionych na wykresie, obecna sytuacja to tempo widocznie zwiększa.

Historia pokazała, że właśnie w dobie kryzysu należy szukać możliwości ekspansji i rozwoju. W trakcie wybuchu epidemii SARS w Chinach, na przełomie 2002 i 2003 roku „wyrosły” platformy Alibaba i JD.com – jedne z najważniejszych e-commercowych gigantów. Ówczesny kryzys okazał się być swego rodzaju punktem zwrotnym dla całego sektora handlu internetowego na świecie. Czy załamanie, którego dzisiaj doświadczamy będzie również szansą dla biznesów? Prawdopodobnie tak, ale jedynie dla tych, które dopasują swoją strategię do dynamicznie zmieniających się rynku i nawyków konsumenckich. Jako Sales Intelligence wspieramy rynek e-commerce i proponujemy rozwiązania marketingu internetowego, które są korzystne zarówno dla e-biznesu, jak i e-klienta. Od początku roku obserwujemy wzmocnienie zainteresowania naszymi usługami wśród firm działających online.

Dariusz Zaremba, Prezes Zarządu Sales Intelligence


Źródło: Informacja prasowa Digitree Group S.A.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Facebook Shops, czyli o tym jak na naszych oczach powstał największy sklep na świecie

Na początek – liczby. I to duże! Facebook ma już ponad 2,4 miliarda użytkowników na świecie, z czego 1,6 miliarda korzysta z niego codziennie. Z kolei 70% dorosłej populacji ziemi posiada konto bankowe, co oznacza, w ogromnym uproszczeniu, że na największej platformie społecznościowej znajduje się minimum 1,7 miliarda osób, które można nazwać potencjalnymi klientami. Czego? Setek tysięcy sklepów online, które właśnie otwierają się na Facebooku!

Facebook
źródło: Newsletter Specjalny Publicis Groupe

Facebook Shops to rozwiązanie, które zastępuje powstały w 2017 roku Marketplace. Panel ten pozwalał dodawać drobne ogłoszenia i z racji swoich ograniczeń, mógł zagrozić co najwyżej OLX oraz sekcji ogłoszeń drobnych w gazetach. Jednak jego następca to już inna kategoria wagowa. Po pierwsze, pozwala on stworzyć w pełni funkcjonalny sklep internetowy i to za darmo. Dodawanie produktów ma być łatwe, zaś personalizacja kart produktowych pozwoli je odpowiednio wyeksponować przy niewielkim wysiłku. Po drugie, Shops wykorzysta np. Messengera do tego, by potencjalny klient mógł skontaktować się ze sklepem, np. zadając pytanie o dostępność danej oferty. Po trzecie, w niedalekiej przyszłości będzie istniała możliwość finalizacji zamówienia bez potrzeby wychodzenia ze środowiska Facebooka (póki co, ta opcja ma działać tylko w USA i bazować na podobnej mechanice jak Instagram Checkout). Po czwarte, znając Facebooka, sklepy dostaną bogaty zestaw danych do pogłębionej analityki, insightów oraz poprawy efektywności prowadzonych działań. Również tych reklamowych, bo po szóste – szeroka paleta możliwości reklamowych Facebooka aż się prosi o to, by wykorzystać je w walce o uwagę nowych klientów. Po siódme pamiętajmy o skali – to dosłownie okno wystawowe na handlową ulicę po której, każdego dnia, spacerują miliardy potencjalnych klientów.

Wszystko brzmi ciekawie i obiecująco, szczególnie że moment launchu nie jest przypadkowy – Facebook Shops to odpowiedź na problemy średnich i małych firm, które mocno poturbował COVID-19 oraz tych wszystkich, którzy po doświadczeniu lockdownu, doszli do wniosku, że biznes, duży czy mały, powinien postawić na omnichannel i mocno stać na dwóch nogach. Tak na wszelki wypadek.


Źródło: Newsletter Specjalny Publicis Groupe www.CMOInsider.pl

Autor: Sebastian Szade, dyrektor ds. strategii i innowacji w Starcom

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kupujemy na raty, żeby złapać okazję i koszty rozłożyć na okres po pandemii

Pomimo stopniowej odwilży reżimu sanitarnego, obawa o bezpieczeństwo zdrowotne wpływa na ostrożne podejście co do powrotu do dużych, zamkniętych przestrzeni galerii handlowych, spędzaniem czasu w miejscach publicznych, w skupiskach ludzi. Dlatego firmy handlowe i gastronomiczne oraz właściciele galerii handlowych szukają sposobów na zainteresowanie klientów, by już możliwie najaktywniej rekompensować straty związane z zamknięciem swoich sklepów stacjonarnych. Z obserwacji wynika, że klienci przyciągani są za pomocą spotów telewizyjnych, smsów, newsletterów czy postów reklamowych w mediach społecznościowych, promujących zakupy przemyślane, dobierane w oparciu o ofertę sklepową, prezentowaną na stronie internetowej.

Zakupy na raty są na topie

Przekaz reklamowy poskutkował – w poniedziałek 4 maja br., gdy w Polsce ponownie zostały otwarte galerie handlowe, padł rekord liczby zapytań o kredyty ratalne. Jak komunikowało Biuro Informacji Kredytowej, wzrost o ponad 60% w porównaniu z tygodniem poprzedzającym, uplasowało segment kredytów ratalnych w czołówce wszystkich kredytów w tygodniu 04-10.05.2020 r.

Od 4 maja br., można powiedzieć, utrwalił się trend w kredytach ratalnych. Wprawdzie w kolejnych tygodniach w ujęciu t/t wystąpiły niewielkie liczbowe spadki zapytaniach o kredyt ratalny: 11-17.05. (-5,0%) oraz 18-24.05. (-3,1%), to można je tłumaczyć efektem stabilizacji po gwałtownym wzroście w tygodniu 4 – 10 maja. Ciekawą obserwacją jest to, że nadal w trzech ostatnich tygodniach, zapytań o kredyty ratalne było więcej niż w analogicznych tygodniach rok wcześniej. W zapytaniach o kredyty ratalne mamy więc powrót do normalności w układzie V, czy jest to trwała tendencja dowiemy się w kolejnych tygodniach.

prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK

Doświadczenie dwóch miesięcy izolacji, ograniczenie strony podażowej w związku z lockdownem, utrwaliłypraktyki dobrowolnego zachowywania dystansu społecznego, wyraźnie wpłynęły na zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń zakupowych.

Nie wiadomo, jak prędko Polacy powrócą do swoich dawnych przyzwyczajeń i zachowań zakupowych czyli, kupowania dla przyjemności podczas spacerów po galeriach handlowych. Już widać zmianę postaw na zakupy planowe, realizowane sprawnie, bo w mniejszych, lokalnych sklepach lub z dostawą do domu. Dynamicznie rosną przychody w e-commerce. Trudno się zatem dziwić, że handlowcy wabią „łowców okazji”, zwłaszcza smartfonów, sprzętu RTV, AGD, wyposażenia mieszkań i domów, które to produkty najłatwiej finansować za pomocą kredytu ratalnego. Dla nabywców oferta jest bardzo atrakcyjna nie dosyć, że maja niższą cenę to dodatkowo płatności są rozłożone na nieoprocentowane raty.

prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK

30-latkowie najbardziej łakomi na promocje

W trudnym czasie kwarantanny, zmuszeni do zmiany swoich dotychczasowych nawyków i do pozostania w tzw. czterech ścianach, zmagamy się z podobnymi problemami, mamy zbliżone potrzeby. Większą część czasu spędzamy w domach, skupiamy uwagę na najbliższym otoczeniu, gospodarstwie domowym, które chcemy ulepszać, odnawiać, zmieniać. Odpowiedzią na takie marzenia Polaków jest szereg ofert, podkreślających dobre strony bycia w domu, reklamy sprzętów RTV i AGD w atrakcyjnych cenach oraz w dogodnej formule zakupowej.

Jednym ze sposobów wyposażenia domu w nowe meble i sprzęty gospodarstwa domowego jest kredyt ratalny, z którego w okresie pandemii postanowiła skorzystać znacząca część społeczeństwa. Procedurę zakupu w formie rat umożliwiają zarówno sklepy stacjonarne, jak i internetowe.

Badanie opinii, przeprowadzone przez agencję 4P Research na zlecenie BIK w okresie 20-25 kwietnia br. potwierdziło, że co dziesiąta osoba w ciągu ostatnich dwóch miesięcy kupowała coś na raty. Co siódma osoba dokonała swoich zakupów przez internet, tylko 3% badanych wybrało się w tym celu do sklepów stacjonarnych. Najwyraźniej zakupy online to trend, za którym podąża coraz więcej konsumentów, doceniając, nie tylko w czasach koronawirusa, możliwość łatwego porównania cen różnych e-sklepów, doboru najlepszych metod płatności.

Na zakupy ratalne skusili się trzydziestolatkowie, a dokładnie osoby w wieku 30-39 lat, podejmując decyzje zakupowe rodzinnie wraz z dziećmi. Numer jeden na liście zakupów to sprzęt AGD (21%), drugie miejsce na podium popularności zajął sprzęt elektroniczny (16%), a trzecie sprzęt RTV (15%). Wśród produktów kupionych na raty ankietowani wymieniali także sprzęt do aktywnego wypoczynku, odzież, obuwie, kosmetyki, a nawet produkty spożywcze.

 

Lista zakupów ratalnych
źródło: Biuro Informacji Kredytowej

Artykuły AGD w większości kupowały osoby z małych miast do 100 tys. mieszkańców, z północno – zachodniej Polski, najczęściej prowadzące działalność gospodarczą. Sprzęt RTV cieszył się największym zainteresowaniem wśród osób w wieku 50 – 59 lat, mieszkających na wsiach.

Co ciekawe, główną przesłanką decyzji zakupowych nie zawsze jest oferta specjalna czy atrakcyjne rabaty. Przed promocją, która skusiła 26% badanych, aż 37% ankietowanych wskazało, że głównym powodem ich zakupu na raty była usterka lub zużycie sprzętu, z którego dotychczas korzystali. Na drugim miejscu wymieniano nagłą potrzebę zakupu (29%).

Czym spowodowany był zakup ratalny?
źródło: Biuro Informacji Kredytowej

Taka hierarchia powodów zakupowych może skłaniać do refleksji. Z pewnością okres pandemii ostudził zapał do nadmiernej konsumpcji ze względu na obawę utraty zarobków i pogorszenia swojej sytuacji finansowej, innym czynnikiem jest troska o swoje bezpieczeństwo, przedkładanie względów zdrowotnych nad potrzeby. Jak dowiodło badanie, przeprowadzone na zlecenie BIK, zakupy dokonywane przez Polaków stały się bardziej planowe i wynikają z konkretnych potrzeb. Należy jednak zwrócić uwagę, że zakup na raty, pomimo że dokonany w sklepie, to kredyt. Wprawdzie koszt kupionego towaru rozkłada się w czasie, nie blokujemy swojego budżetu na raz, jednak trzeba pamiętać o regularnej spłacie swojego zadłużenia. Terminowe i sumienne spłacanie rat zaprocentuje w postaci dobrej historii kredytowej, a to ważne gdy chce się korzystać z zewnętrznego finansowania w przyszłości.


Źródło: Biuro Informacji Kredytowej

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Barometr COVID-19: zakupy w erze Post-Covid przeniosą się do sieci?

Marketing to połączenie marki i konsumenta – złożona relacja, która jest szczególnie wrażliwa na wszelkie zmiany nastrojów i potrzeb. Gdy nawyki i zachowania konsumentów ewoluują, my naturalnie dostrajamy się do nowej sytuacji. Epidemia COVID-19 weryfikuje tę współzależność w dość gwałtowny sposób, wymagając od wielu marketerów podejmowania nieraz bardzo radykalnych działań. Aby jak najbardziej horyzontalnie przyglądać się zachodzącym zmianom, w grupie WPP łączymy kompetencje w ramach różnych podmiotów, w tym przypadku łącząc siły z największą polską firmą badawczą.

KantarJakub Kossut, CEO MediaCom Warszawa

Centra handlowe zamknięte, tworzą się wirtualne kolejki

Społeczna dyscyplina, związana z pozostaniem w domu, znajduje swoje odbicie w badaniach mobilności. Raporty Google Mobility Trends pod koniec kwietnia wskazywały wyraźne obniżenie ruchu osobowego w lokalizacjach takich jak centra handlowe, tereny rekreacyjne, apteki, parki i sklepy.

Koronawirus zmienia również nasze nawyki zakupowe. W pierwszej fali badania, zrealizowanej pod koniec marca br., 35 % respondentów deklarowało zwiększenie swojej aktywności w sklepach stacjonarnych, prawdopodobnie w kontekście zrobienia zapasów artykułów spożywczych i higienicznych. Już niespełna dwa tygodnie później szala wyraźnie przechyliła się na drugą stronę na korzyść zakupów online. Ruch przenosi się do sieci.

Stanisław Grabowski, Head of Strategy z MediaCom

Zachowania zakupowe
źródło: MediaCom

Rosnąca popularność e-sklepów stanowi wyzwanie dla firm, które nie mają rozwiniętego kanału e-commerce, o tyle trudniejsze, że trzeba myśleć o współpracy z partnerami, którzy taką formę sprzedaży już realizują.

Okres próby dla rozwiązań e-commerce

Jesteśmy w okresie, w którym ogromna ilość osób po raz pierwszy spróbowała e-zakupów. Według badania Kantar – 10% respondentów po raz pierwszy kupiło w sieci kosmetyki czy środki pielęgnacji osobistej online, 8% usługi telekomunikacyjne, 11% ubrania, 11% żywność i napoje. 8% czy 11% może się wydawać niską wartością, ale pamiętajmy, że mówimy o skali ogólnopolskiej. Jeśli kilkanaście procent Polaków niemal z dnia na dzień „włączyło się” w zakupy w sieci – zmiana jest kolosalna!

Ekspert MediaCom

POLSKA VS UE ZAKUP KATEGORII
Źródło: MediaCom

Pamiętajmy o tym, że mówimy o grupie konsumentów często zlokalizowanych w miejscach, gdzie e-commerce jeszcze nie dotarł lub dopiero stawia pierwsze kroki. Modele biznesowe, bazujące na szerokim dotarciu z uwzględnieniem mniejszych miejscowości dotychczas postrzegano jako niszowe i niekoniecznie aż tak bardzo rentowne. Dziś e-commerce wchodzi nie tylko do dużych miast, ale na terenie całego kraju. Także w kategoriach typu produkty spożywcze.

Michał Rogowski Business Development Director, Kantar

Shopping ecommerce physical
źródło: MediaCom

Przez Internet kupujemy lokalnie

Podczas zakupów Polacy zwracają uwagę na cenę produktów w koszyku oraz ich pochodzenie. 60% Polaków deklaruje zwiększoną uważność w stosunku do cen (prawie dwa razy więcej niż średnia w Europie), 45% podczas zakupu przykłada wagę do lokalnego rodowodu produktów.

Trend lokalności rósł jeszcze przed pandemią. Natomiast teraz niewątpliwie ta tendencja się pogłębia. Bezpośrednie dotknięcie skutkami pandemii zaburza naszą percepcję. W efekcie może nam się wydawać, że to, co jest lokalne, jest bezpieczniejsze. W odpowiedziach ankietowanych upatrujemy nowego aspektu lokalności – wołania o bezpieczeństwo w sytuacji, gdy nasza podstawowa egzystencja jest zagrożona. To modyfikacja motywacji konsumentów – do wspierania lokalnych wytwórców (co też wybrzmiewa mocno w czasie pandemii, gdy ci wytwórcy potracili rynki zbytów) dochodzi właśnie bezpieczeństwo i zaufanie związane z miejscem pochodzenia. Co więcej, robieniu zapasów, które zaobserwowaliśmy w momencie wprowadzenia obostrzeń i zamknięcia szkół, towarzyszy także częste zwracanie uwagi na ceny. Poza oczywistymi powodami, dochodzi czynnik związany z niepokojem, że niektóre sieci handlowe czy sklepy, a wręcz niektórzy producenci, mogą wykorzystać pandemię do podwyższenia cen. Te obawy na szczęście się nie spełniły, może poza incydentalnymi sytuacjami.

Michał Rogowski Business Development Director, Kantar

Coraz chętniej za zakupy płacimy bezgotówkowo

Dla wielu osób okres pandemii wiąże się z koniecznością testowania dotychczas niewykorzystywanych narzędzi płatniczych. Opłacając zakupy w sklepach internetowych, oswajamy się z bezgotówkowymi formami płatności. Niemal 80% Polaków deklaruje pozostanie przy nowych zwyczajach, które przetestowali podczas pandemii. Żyjemy w okresie masowego trialu różnych produktów czy usług, jak choćby płatności elektronicznych. Tylko 17% respondentów planuje powrót do dotychczasowych przyzwyczajeń, związanych z tradycyjnymi metodami płatności, takimi jak płacenie za zakupy gotówką.


Źródło: informacja prasowa MediaCom

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

LPP wybrało Google jako strategicznego partnera cyfrowego

Nawiązana współpraca koncentruje się przede wszystkim na wprowadzeniu zaawansowanych rozwiązań, takich jak platforma analityczna czy repozytorium danych, ale także wdrożeniu innowacji w infrastrukturze technicznej e-commerce oraz implementacji rekomendacji produktów w oparciu o sztuczną inteligencję. Zgodnie z planami przyjętymi przez LPP, spółka zamierza przejść na pełną obsługę infrastruktury technicznej e-commerce wraz z Google Cloud do końca 2020 roku.

Udział kanałów online w zakupach, również w segmencie odzieży, rósł sukcesywnie w ciągu ostatnich kilku lat. Jednak zmiany, jakie zaszły w ostatnich kilku tygodniach w zwyczajach zakupowych Polaków sprawiły, że z e-commerce korzystamy jeszcze więcej i jeszcze częściej. Z danych Polskiego Standardu Płatności wynika, że tylko w marcu, w porównaniu z lutym, sprzedaż online w kategorii odzież wzrosła aż o 63%. Tendencja ta najprawdopodobniej będzie się utrzymywała, sprawiając, że rozwój i inwestycja w e-commerce stanie się niezbędna do zaspokojenia bieżących oczekiwań klientów i zapewnienia im bezpiecznych i komfortowych zakupów.

W ostatnim czasie nasze przychody z e-commerce wzrosły o 129%, a tylko w kwietniu było to aż 270%. Aby utrzymywać efektywny rozwój i wzrost cyfrowych kanałów Grupy, zawarliśmy strategiczne porozumienie z Google Cloud. Na kolejne lata mamy ambitne plany, dlatego postanowiliśmy związać się z doświadczonym partnerem, który dostarczy nam swoje know-how, ale także infrastrukturę i narzędzia do budowy i utrzymania serwisów e-commerce.

Arkadiusz Ruciński, dyrektor ds. e-commerce w LPP

e-commerce
fot. Pixabay/pexels.com

W ramach nawiązanej współpracy, oprócz wdrożenia technologii Google Cloud, Grupa będzie wykorzystywała wiedzę i ekspertyzę Google w zagadnieniach sztucznej inteligencji, performance marketingu, big data i machine learningu. Ponadto, zespół ekspertów Google wspiera LPP w ekspansji grupy na rynkach zagranicznych.

Współpracę z LPP rozpoczęliśmy już dobrych kilka lat temu, a w 2019 roku firma zdecydowała się przenieść do chmury wszystkie działania związane z marką Mohito. Dzięki narzędziom Google Cloud przez ostatnie półtora roku serwis internetowy zyskał wysoką efektywność i niezawodność, szczególnie w okresach podwyższonego ruchu. Wszystkie akcje promocyjne czy bieżąca obsługa zamówień odbywają się płynnie i bez żadnych przeszkód, ponieważ system automatycznie skaluje się do liczby odwiedzających, zapewniając również maksymalną efektywność. Rezultatem tych działań jest  optymalizacja kosztów oraz zapewnianie najwyższej jakości obsługi klienta w kanałach cyfrowych.

Dawid Papież, Industry Head w Google Polska

Z naszej perspektywy wykorzystanie potencjału chmury to przede wszystkim szybkość, bezpieczeństwo i elastyczność. Sama migracja do chmury produkcyjnie działającego serwisu sklepu Mohito trwała zaledwie 6 tygodni. Równocześnie uzyskaliśmy online’ową kopię serwisu, która na wypadek ewentualnej awarii pozwoli nam bardzo szybko przywrócić działanie sklepu, minimalizując ryzyko utraty ciągłości działania. Chmura zapewnia nam dużą elastyczność, gdyż wielkość działającego środowiska będzie dynamicznie dostosowywana do obsługiwanego ruchu. Rozwiązanie chmurowe to również oszczędności. Z jednej strony koszty utrzymania infrastruktury będą adekwatne do obsługiwanego ruchu. Z drugiej zaś, dynamiczne skalowanie pozwoli znacząco skrócić proces przygotowań do wyprzedaży czy okresów wzmożonego ruchu, eliminując potrzebę wymiarowania parku maszynowego pod prognozy ruchu, kupowania serwerów, czy testowania ich konfiguracji.

Marek Maciejewski, kierownik ds. infrastruktury i bezpieczeństwa e-commerce w LPP

Branża retail jest dla Google Cloud wyjątkowo ważna, dlatego z radością będziemy kontynuowali naszą współpracę z liderem tego rynku w regionie. Cieszymy się, że dzięki narzędziom Google Cloud marki takie jak Reserved, Cropp czy Sinsay mogą jeszcze szybciej się rozwijać, odpowiadając na trendy i potrzeby konsumentów.

Magdalena Zwierzyńska z zespołu Google Cloud

Grupa LPP w ciągu ostatnich kilku lat przygotowywała się do cyfrowej transformacji poprzez znaczące inwestycje w rozbudowę zespołu online i rozwój kompetencji w wymiarze analitycznym (wykorzystanie narzędzia Google Analytics 360), chmurowym (testowanie Rekomendacji AI) czy efektywnościowym (performance), odpowiedzialnym za sprzedaż online.

LPP zdecydowało się na wykorzystywanie rozwiązań Google Cloud m. in. w następujących obszarach:

  • Analityka – wdrożenie platformy analitycznej i repozytorium danych (tzw. data lakes, gdzie przechowuje się ogromną ilość nieprzetworzonych danych w oryginalnym formacie). Dzięki temu LPP będzie mogło gromadzić wszystkie zasoby w jednym miejscu i otrzymywać kompleksowe raporty w krótkim czasie, bazujące na analizie z wielu rozproszonych systemów. Pozwala to na demokratyzację dostępu do danych – różne zespoły mogą w łatwy sposób pracować z zebranymi