...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Cykl praktycznych wskazówek dla lidera w erze hybrydowej #1 wyzwania

lider praca hybrydowa

2021 z pewnością można okrzyknąć pierwszym rokiem nowej ery. Za nami kilkaset lat pracy stacjonarnej oraz zeszłoroczna próbka pracy 100% zdalnej. Przed nami era nowego standardu – mix pracy z domu i z biura, czyli model HYBRYDOWY. Dwa równolegle funkcjonujące światy pracy -w domu i w biurze- to dla każdego lidera nowa porcja wyzwań. Zapraszam do cyklu ośmiu wskazówek dla liderów hybrydowych. Będzie o tym jak mierzyć się z wyzwaniami w praktyce i jak wyciągnąć z tego modelu pracy jak najwięcej korzyści dla siebie i zespołu.

Blisko 300 lat temu powstało w Londynie pierwsze biuro1. Od tamtej pory większość z menadżerów pracowała stacjonarnie, z rzadka korzystając z opcji home office. Rok temu świat stanął na głowie i w przeciągu kilku dni w niemal każdym domu powstało (co najmniej jedno) prowizoryczne biuro. Dla wielu z nas wiązało się to z różnymi wyzwaniami, o których powstanie pewnie jeszcze nie jedna książka czy film.

praca hybrydowa
fot. Freepik

O ile o pracy zdalnej napisano już terabajty, o tyle hybryda to dla większości menadżerów wciąż nie do końca rozpoznana rzeczywistość. Lista nowych wyzwań szefów hybrydowych prezentuje się całkiem pokaźnie.

Zaufanie pracownikom – u tych co widzę wiem co się dzieje…

Chcielibyśmy zaufać wszystkim tak samo, że pracują, a nie oglądają Netflixa i dostarczą zadanie dobrze i na czas. Ale to nie jest takie łatwe, bo jednak często mamy taką myśl, że jak widzę kogoś w biurze, to wiem, że pracuje, a w domu nie jestem już pewien… Ta nasza obawa najczęściej jest nieuzasadniona, o czym świadczą np. badania SurveyMonkey i Netflixa z 2017 roku, które pokazały, ze 37% pracowników ogląda filmy w pracy2. Badania badaniami, ale niepewność często pozostaje…

Skuteczność biznesowa/ egzekucja zadań

W biurze, aby na bieżąco widzieć postępy pracy, wystarczy podejść do kogoś lub poprosić na chwilę do siebie. W trybie zdalnym jest trochę trudniej. Są oczywiście narzędzia do zarządzania zadaniami zdalnie, ale to wymaga często dostosowania procesów i zmiany systemu pracy.

Równorzędne traktowanie

Łatwiej podejść do biurka i zlecić szybko proste zadanie osobie pracującej obok niż pisać czy umawiać się na kolejne video spotkanie. Czasem więc zdarza się, że tę najczarniejszą pracę zlecamy tym w biurze, żeby pracujący z domu mogli skupić się nad swoimi projektami. Tych, których widzimy częściej osobiście też częściej nagradzamy, doceniamy, świętujmy z nimi. A może nawet bierzemy ich bardziej pod uwagę kiedy rozważamy awanse?

Transparentna komunikacja

W biurze łatwiej do kogoś podejść i zrobić szybki update, podzielić się informacją. Zdalnie to też nie problem, ale kiedy część zespołu pracuje z domu, a część z biura – robi się już odrobinę trudniej. Jak zapewnić, żeby wszyscy, niezależnie od miejsca pracy, byli tak samo i w tym samym czasie poinformowani?

Efektywne spotkania

Na pewno zdarzyło się Wam być na spotkaniu, na którym część uczestników w salce konferencyjnej rozmawia (może śmieje się z czegoś?), a osoby łączące się z domu nie bardzo słyszą i rozumieją o co chodzi. Robią się wtedy dwa spotkania równolegle. Jak je prowadzić sprawnie w roli lidera?

Motywowanie i integracja zespołu

Sporym wyzwaniem jest utrzymanie zaangażowania, a przede wszystkim tzw. ducha zespołu. Z tymi, z którymi spotykamy się w kuchni biurowej czujemy się naturalnie bliżej niż z tymi, których widzimy na ekranie tylko podczas spotkań biznesowych. Rozluźnienie relacji nieformalnych w zespole w długim terminie może mieć spore konsekwencje obniżając poczucie przynależności, identyfikacji z kulturą i wartościami firmy, w końcu zaangażowania.

Utrzymanie własnych zasobów

Kompleksowość zwiększa wydatkowanie naszej energii. Lider hybrydowy, który łączy dwa światy jest jeszcze bardziej podatny na stres i przemęczony. Badania z grudnia 2020 roku wyraźnie pokazują, że z kwartału na kwartał rośnie współczynnik wypalenia zawodowego.

Z badań Boston Consulting Group wśród 1,5 tysiąca menadżerów z 15 państw europejskich przeprowadzonych w 2020 roku dominującym modelem pracy w przyszłości będzie właśnie model hybrydowy. Można się więc spodziewać, że wyzwania, które dziś stoją przed menadżerami nie znikną. W tej sytuacji warto pamiętać słowa Churchila „Nigdy nie zmarnuj dobrego kryzysu” i nie tylko znaleźć najlepsze sposoby na funkcjonowanie w modelu hybrydowym, ale mocno skupić się na korzyściach z niego płynących. Jak to zrobić? Zapraszam do cyklu ośmiu wskazówek dla lidera hybrydowego, które warto wziąć pod uwagę w rzeczywistości 2021+. Pierwsza z nich już wkrótce.

1 https://www.bbc.com/news/magazine-23372401
2 https://www.businessinsider.com/37-of-netflix-subscribers-watch-at-work-2017-11?IR=T

 

 

Mentorka i konsultantka biznesowa certyfikowana przez European Mentoring & Coaching Council, coach oraz dyplomowana trenerka. Ma ponad 15 lat doświadczenia menadżerskiego w globalnych korporacjach w marketingu i sprzedaży w regionie Europy Wschodniej. Zarządzała dużymi zespołami, pracowała dla ponad 30 marek na 7 rynkach. Jako mentorka wspiera liderów najczęściej w obszarze budowania kompetencji przywódczych, w tym zarządzania zespołem, komunikacji i własnej efektywności. W Fundacji Liderek Biznesu oraz Sieci Przedsiębiorczych Kobiet pomaga menedżerkom w rozwijaniu biznesu, definiowaniu jasnej strategii rozwoju firmy oraz budowaniu marki osobistej. Jako konsultantka biznesowa doradza i szkoli jak wprowadzać na rynek nowe produkty, zwiększyć efektywność biznesową, zbudować silną markę i zmaksymalizować sprzedaż. Bliska jest jej empatia w biznesie. Jest entuzjastką nowych technologii, szerokich możliwości digital marketingu i rozwoju e-commerce. Lubi konkrety, efektywne spotkania i DZIAŁANIE. Więcej na www.AgataRybarska.com i https://www.linkedin.com/in/agata-rybarska/

Agata Rybarska

Doświadczenia klientów – jakie firmy najlepiej chronią nasze dane osobowe?

obsługa klienta

Banki, służba zdrowia i urzędy oraz instytucje państwowe to branże, które zdaniem konsumentów najlepiej chronią nasze dane osobowe. Najmniej w tym obszarze ufamy mediom społecznościowym, dostawcom kryptowalut oraz producentom inteligentnych urządzeń – wynika z globalnego badania Customer Experience (Doświadczenia Klienta) dot. ochrony danych osobowych, które zostało zrealizowane na zlecenie firmy Genesys, jednego z liderów rynku Call i Contact Center w chmurze.

Genesys w swoim badaniu poprosił respondentów o wskazanie trzech branż, którym ufają oni najbardziej i najmniej w zakresie ochrony danych osobowych. Udział w badaniu wzięło łącznie 5 tys. osób z następujących krajów: Australia, Japonia, Niemcy, Nowa Zelandia, USA i Wielka Brytania. Dobór próby badawczej miał na celu uzyskanie wyników, które byłyby jak najbardziej uniwersalne w skali globalnej. Sondaż został zrealizowany przez firmę Wakefield Research na początku kwietnia 2020 roku za pomocą formularzy online.

Obawy konsumentów przed naruszeniami ochrony danych osobowych są powszechne

Według badania Genesys, 48 proc. konsumentów ufa, że banki dobrze chronią dane osobowe. Służba zdrowia zanotowała 40 proc. takich wskazań, a urzędy i instytucje państwowe zostały wymienione w pierwszej trójce najbardziej godnych zaufania branż przez 39 proc. respondentów.

Z kolei 48 proc. konsumentów za najmniej godne zaufania, jeśli idzie o ochronę danych osobowych, uważa media społecznościowe. Dostawcy kryptowalut i firmy produkujące inteligentne urządzenia zostały wskazane jako niegodne zaufania przez 23 proc. badanych.

Dodatkowo badanie Genesys ujawniło, że aż 91 proc. konsumentów obawia się o to, że firmy i instytucje niewłaściwie chronią i wykorzystują ich dane osobowe. W tej liczbie prawie połowa (46 proc.) respondentów twierdzi, że jest obecnie znacznie bardziej zaniepokojona niewłaściwym wykorzystaniem ich prywatnych danych niż pięć lat temu.

Wyniki różnią się w zależności od wieku respondentów

Rezultaty badań znacznie różnią się w zależności od wieku osób badanych. Generalnie im osoba starsza, tym bardziej ufa tradycyjnym firmom i instytucjom. Z kolei młodsi respondenci są bardziej krytyczni względem polityki związanej z ochroną danych osobowych przez tradycyjne organizacje i jednocześnie wyraźnie bardzie ufają firmom związanym z sektorem nowych technologii.

Przykładowo – wskaźniki zaufania do banków i urzędów państwowych wśród przedstawicieli pokolenia wyżu demograficznego (osoby urodzone do 1964 roku) kształtują się na poziomie odpowiednio 59 proc. oraz 47 proc., a wśród przedstawicieli pokolenia Z (osoby urodzone w drugiej połowie lat 90-tych minionego wieku i później) na poziomie 35 proc. i 27 proc.

Z kolei aż 56 proc. osób starszych nie ufa mediom społecznościowym odnośnie ich polityki związanej z ochroną danych osobowych w porównaniu do 39 proc. wśród przedstawicieli pokolenia Z.

E-commerce wzbudza mieszane uczucia

Ciekawe wyniki dotyczą także branży e-commerce. Okazuje się, że konsumenci bardziej ufają sklepom działającym wyłącznie online niż tym, które mają także fizyczne placówki. Te pierwsze, jako najlepiej chroniące dane osobowe, wskazało 10 proc. respondentów – w porównaniu do 6 proc. wskazań na tradycyjne firmy handlowe.

Jednocześnie aż 19 proc. respondentów wskazało też sklepy online w gronie branż, którym ufają najmniej. Tradycyjne firmy handlowe nie wzbudzają zaś zaufania 17 proc. respondentów. Opinie te były spójne pod względem płci i wieku respondentów.

Zapewnienie spersonalizowanego doświadczenia w obsłudze klienta jest kluczem do poprawy jego satysfakcji i zwiększenia lojalności. Nie da się jednak tego zrobić bez danych na temat jego zachowań i nawyków agregowanych z wielu różnych źródeł. Nasze badanie wyraźnie pokazuje, że konsumenci obawiają się przekazywania takich danych. Dla firm na całym świecie, w tym i w Polsce, to duże wyzwanie, które jednak warto podjąć. W zyskaniu zaufania klientów na pewno pomogą transparentne zasady dotyczące polityki prywatności i odpowiednie narzędzia, które będą chronić dane klientów, jednocześnie umożliwiając ich obsługę w wielu kanałach i na niespotykanym poziomie personalizacji.

Małgorzata Gawrysiak, General Manager w Genesys Polska


Źródło: Informacja prasowa Genesys

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Forum IAB 2020: In Trust We Trust. Jaką wartość ma zaufanie w czasach kryzysu? [BRIEF PATRONUJE]

In trust we trust Forum IAB

W badaniu przeprowadzonym przez IAB Polska, co drugi internauta zadeklarował, że pandemia koronawirusa zmniejszyła jego poczucie bezpieczeństwa. Ostatnie miesiące nie tylko zachwiały globalną gospodarką, ale również bezpowrotnie zmieniły relacje społeczne. Dlatego czternasta edycja Forum IAB upłynie pod hasłem In Trust We Trust. Jaką wartość ma zaufanie w czasach kryzysu?. 6-7-8 października br. eksperci świata marketingu, nauki i biznesu będą wspólnie dyskutować o zaufaniu, które stanowi nie tylko podstawę każdej relacji, ale również siłę napędową biznesu. Wydarzenie odbędzie się w formie online.

Jak wynika z najnowszego badania IAB Polska, w obliczu pandemii prawie połowa internautów deklaruje, że zintensyfikowała zakupy w sieci. Co czwarty intensywniej korzysta z usług online. Dlatego warto zadać pytanie, jaką wartość, nie zawsze pieniężną, ma zaufanie dla każdego uczestnika rynku: klienta, pracownika, właściciela. Dlaczego warto inwestować w działania, które budują zaufanie i jak chcemy nasze obietnice wobec konsumenta spełniać?

Reklama cyfrowa to skomplikowany system naczyń wzajemnie powiązanych, w którym wszystkie elementy mają wpływ na efekt końcowy: jakość. Dbając o jakość na każdym etapie procesu, budujemy zaufanie, a to z kolei przekłada się na wymierne efekty dla całego ekosystemu.

Włodzimierz Schmidt, prezes zarządu IAB Polska

Podczas sesji plenarnej – otwierającej konferencję – prelekcje wygłoszą uznani eksperci świata online. Tomasz Piątkowski (GroupM) oraz Tomasz Rzepniewski (Wavemaker) odpowiedzą na pytanie co mają wspólnego: kartele narkotykowe, napady na bank i reklama online. Podczas inscenizowanego procesu sądowego postarają się rozstrzygnąć, kto jest odpowiedzialny i współtworzy warunki sprzyjające rozwojowi ad fraud – drugiemu, po handlu narkotykami, najbardziej intratnemu przestępczemu biznesowi na świecie. Sebastian Szade (Starcom) opowie o tym jak ufa mózg oraz o neurobiologicznych i ewolucyjnych fundamentach zaufania, jako wartości dla działań marketingowych. W myśl zasady, że „aby zrozumieć konsumenta najpierw należy zrozumieć człowieka”, postara się wyjaśnić i przybliżyć zaufanie od strony wiedzy neurobiologicznej, antropologicznej oraz psychologicznej oraz wyjaśni czym jest zaufanie z punktu widzenia naszego mózgu i procesów myślowych. Rafał Oracz (Ad Next) w swoim wystąpieniu zmierzy się z pytaniem: jak in-housing zmieni rynek reklamowy? Kiedy w 2018 roku sir Martin Sorell ustąpił ze stanowiska prezesa stworzonego przez siebie konsorcjum WPP, stało się jasne, że świat reklamy jaki znamy zmierza ku końcowi. Był to spektakularny, ale jedynie symboliczny punkt w trwającym procesie erozji zaufania pomiędzy reklamodawcami i agencjami. Jego skutkiem był między innymi trend przenoszenia kompetencji agencyjnych „do domu”, czyli do wewnątrz struktur marketera. Choć rozpoczął się kilka lat wcześniej, znalazł swoją kulminację w grudniu 2019 roku, kiedy Procter and Gamble podjął decyzję o przeniesieniu 30% wydatków mediowych do obsługi wewnętrznej. Prezentacja Michała Mańkowskiego (Grupa naTemat) pod tytułem „5 razy, gdy zostałem wydyma… gdy „nadwyrężono moje zaufanie” i czego się z tego nauczyłem o naszej branży. I raz, gdy sam zrobiłem to innym” zakończy sesję plenarną Forum IAB. Opowie on o tym, że oczekiwania kontra rzeczywistość to w branży mediowej często dość brutalne starcie. Podczas swojej prelekcji wpuści widzów za kulisy bycia wydawcą internetowym i na podstawie własnych doświadczeń opowie o kilku konkretnych, ale uniwersalnych sytuacjach, gdy został wprowadzony w błąd lub wspomniane oczekiwania bardzo mocno rozjechały się z rzeczywistością.

Podczas Forum IAB wystąpi blisko 80 autorytetów – przedstawicieli branży interaktywnej, dyrektorów i managerów globalnych firm. Formuła wydarzenia umożliwia zaproszenie inspirujących osobowości, wybitnych przedstawicieli świata nauki i biznesu, którzy prezentują odmienny od perspektywy branży – i przez to bardzo cenny – punkt widzenia. Wśród ekspertów występujących podczas konferencji znaleźli się przedstawiciele dużych i małych agencji, reklamodawców, wydawców oraz instytucji badawczych.
Wśród ponad 60 wystąpień Forum IAB nie zabraknie najbardziej aktualnych, kontrowersyjnych czy śmiałych tematów, jak choćby: „In Gender We Trust. Jak nie pozwolić by zaufanie do stereotypów prowadziło do pomijania jednej z płci.”, „Czy to już czas dla marek, żeby zdjąć maski?”, „Greenwashing, czyli jak marki uprawiają eko ściemę.”, „Reklama nie chce się uczyć. Wszystko czego nie chcesz wiedzieć o agencjach reklamowych.”, „Jak ufa mózg, czyli neurobiologiczne i ewolucyjne fundamenty zaufania jako wartości dla działań marketingowych”, „Jakie życie, taki marketing. Czyli dlaczego to co masz w DNA, znajdziesz za chwilę w swoim feedzie.”

Tegoroczna edycja odbędzie się 6-7-8 października i zgromadzi przedstawicieli reklamodawców, domów mediowych, agencji reklamowych i firm technologicznych. Uczestnicy oprócz dostępu do transmisji na żywo z wszystkich wystąpień prelegentów, mogą liczyć na szereg dodatkowych korzyści, między innymi:

  • sesje Q&A z wybranymi prelegentami oraz wirtualne spotkania z uczestnikami konferencji,
  • dostęp do strefy stoisk partnerskich z możliwością organizacji spotkań z wystawcami, prezentacjami multimedialnymi, wykładami.

Rada Programowa

Nad programem Forum IAB czuwa Rada Programowa, w której zasiada 50 ekspertów. W tym roku przewodniczy jej Olga Korolec – CMO, Ringier Axel Springer Polska. Wiceprzewodniczącymi są: Paweł Gala – CEO, Wavemaker; Grzegorz Krzemień – prezes zarządu, GoldenSubmarine; Dariusz Maciołek – dyrektor zarządzający pionem komunikacji, BNP Paribas.

Sponsorzy: Wirtualna Polska Media, Orange, Nielsen, Salesforce, BLIX
Sponsor wspierający: Adform, Mindshare, Xandr, adQuery, TikTok
Patroni medialni: Dziennik Gazeta Prawna, gazetaprawna.pl, gazeta.pl, Marketer+, Marketing przy kawie, My Company, naTemat, Nowy Marketing, onet.pl, Online Marketing, Puls Biznesu, rp.pl, Rzeczpospolita, Social Press, Wirtualna Polska Media, BRIEF
Patroni honorowi: Business Centre Club, Rada Reklamy
Współpraca: Newspoint, DIMAQ, Digital Poland, Havas Media Group, Sarigato
Partner prawny: Kancelaria Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy

Wydarzenie objęte jest akredytacją DIMAQ. Oznacza to, że uczestnicząc w nim, posiadacze certyfikatu otrzymują punkty recertyfikacyjne i mogą skorzystać z dodatkowego rabatu na zakup biletu.

Więcej informacji na temat 14. edycji Forum IAB znajduje się na stronie https://forumiab.pl/.


Źródło: informacja prasowa IAB Polska

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ekonomiczna wiarygodność państwa [ALERT GOSPODARCZY]

ekonomiczna wiarygodność

Postanowiliśmy w naszym ostatnim „epidemicznym” Alercie Gospodarczym (AG15) zająć się wiarygodnością Państwa, ponieważ w tym zagadnieniu skupia się – jak w soczewce – większość problemów, które w poszczególnych Alertach opisywaliśmy.

Kluczowe znaczenie ma zrozumienie, co gospodarczo zyskujemy, gdy nasze Państwo jest wiarygodne i co tracimy, gdy nie jest. Spróbujmy zrobić taki bilans.

Po stronie „zyskujemy” zapisujemy:

  • niskie administracyjne i transakcyjne koszty działalności gospodarczej,
  • wysoką skłonność do inwestowania i wprowadzania innowacji,
  • wysoki poziom wykorzystania potencjału gospodarczego, przekładający się na trwałą poprawę jakości życia obywateli,
  • zaufanie inwestorów z rynku finansowego,
  • wysoką międzynarodową konkurencyjność gospodarki.

Po stronie „tracimy” zapisujemy:

  • wysoki poziom ryzyka gospodarczego i kosztów z nim związanych,
  • niską efektywność gospodarowania,
  • niską produktywność wykorzystania własnych zasobów,
  • wysokie koszty obsługi długu,
  • podatność i niską odporność na zewnętrzne szoki.

I z tej perspektywy przyjrzyjmy się podstawowym faktom gospodarczym.

Utrzymanie wiarygodności jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na możliwości i koszty pozyskania środków na sfinansowanie deficytu i długu publicznego. W tym obszarze do najważniejszych kwestii należą: relacje pomiędzy podstawowymi instytucjami polityki makroekonomicznej – budżetem i bankiem centralnym oraz przejrzystość polityki pieniężnej i polityki fiskalnej.

Obecnie sytuacja sektora finansów publicznych jest szczególnie nieprzejrzysta. Formalnie deficyt budżetowy na koniec maja 2020 wynosił 25,9 mld zł. Oficjalnie deficyt wynika w całości z niewykonania planu dochodów (około 24,5 mld zł). Przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe zostały jednak wsparte dotacjami na dużą skalę. Tymczasem nie znajduje to odzwierciedlenia w budżecie państwa, w którym całkowicie pominięto wydatki antykryzysowe. Twierdzenie, że rzeczywisty deficyt budżetowy po maju wynosi 25,9 mld zł zafałszowuje rzeczywisty stan rzeczy. Istnieje niebezpieczeństwo, że w wyniku planowanego skupu przez NBP obligacji wyemitowanych przez PFR, a także wcześniejszych wykupów obligacji rządowych, deficyt budżetowy zostanie ukryty w NBP, co poważałoby wiarygodność sektora finansów publicznych, a także banku centralnego.

Niepokojący jest także brak aktywności ministra finansów w kształtowaniu różnego rodzaju programów antykryzysowych. Większość decyzji oraz działań podejmowana jest przez BGK i PFR, co rodzi obawy co do odpowiedzialności konstytucyjnej za wydatkowanie olbrzymich środków publicznych.

Wiarygodne państwo musi być solidnie „wypłacalne”. Jeśli nadmiernie zwiększy się nierównowaga w bilansie płatniczym, potrzeby finansowe związane ze spłatą zadłużenia zagranicznego oraz potrzeby związane z finansowaniem deficytu SFP, wówczas wiarygodność państwa wobec instytucji finansowych obniży się w skrajnym w przypadku – „do zera”. Prowadzi to do osłabienia waluty krajowej oraz wzrostu rentowności obligacji denominowanych zarówno w walucie krajowej, jak i walutach zagranicznych. Obecnie osłabienie złotego jest nieznaczne (kilkuprocentowe), ale już spready między polskimi „10-latkami” a 10-letnimi obligacjami niemieckimi zaczynają się zbliżać do 200 bp (2 pkt. proc.). To oznacza odczuwalny wzrost kosztów rosnącego długu.

Jednym z głównych problemów związanych z porządkiem prawnym stało się to, że w istocie najważniejszym źródłem prawa stały się konferencje prasowe premiera i ministra zdrowia. Pomijano regularnie, że ograniczenia podstawowych praw i wolności powinny być dokonywane mocą ustawową. Ogromnym problemem pospiesznej legislacji były też późniejsze, zupełnie nieczytelne i chaotyczne nowelizacje. Co więcej, przy tej okazji „przemycano” także regulacje wysoce kontrowersyjne, a nawet w ogóle niezwiązane z walką z kryzysem – jak na przykład uprawnienie dla służby więziennej do używania paralizatorów w przypadku biernego oporu.

Warunkiem wiarygodności państwa jest stabilność reguł gospodarowania. Pod względem inflacji prawa Polska daleko za sobą zostawiła nie tylko wszystkich swoich sąsiadów, ale nawet Francję czy Włochy, czyli kraje uchodzące często za liderów biurokracji. Obszarem, w którym szczególnie potrzebne jest powstrzymanie inflacji prawa są podatki. Ostatnie półtora roku, dla którego publikowane są odpowiednie dane były czasem nasilonej zmienności prawa podatkowego. Od 15 czerwca 2018 do końca 2019 roku (według barometrprawa.pl) zmieniono blisko jedną trzecią przepisów zawartych w ustawach podatkowych – największe zmiany dotyczyły, odpowiednio ustaw o PIT (36,9% objętości tekstu jednolitego ustawy), CIT (34,1%) i akcyzie (32,2%). Przeciętny czas, który przedsiębiorcy musieli poświęcić na wywiązanie się z obowiązków podatkowych wydłużył się od 2015 roku z 269 do 334 godzin, czyli o jedną czwartą.

W Unii Europejskiej już tylko w Bułgarii przedsiębiorcy tracą więcej czasu na biurokrację podatkową.

Zaufanie do niezależnego systemu sądowego jest fundamentem zaufania do państwa. Przeprowadzane w ostatnich latach zmiany zamiast rozwiązywać jakiekolwiek problemy tylko je potęgują, przez co spada szybkość rozstrzygania sporów w sprawach gospodarczych w sądach. Wśród licznych zmian w wymiarze sprawiedliwości trudno wskazać chociażby jedną, która sprzyjałaby usprawnieniu jego działania.

Inwestycje spadły z poziomu powyżej 20% PKB w latach 2008-2015, do poziomu 17-18% w latach 2016-2019. Ograniczona wiarygodność państwa przełożyła się w tym wymiarze na ograniczenie potencjału polskiej gospodarki na przyszłość.

O sukcesie polskiej transformacji zadecydował sposób przeprowadzania reform gospodarczych i jakość tworzonych w ich trakcie instytucji. Sposób prywatyzacji długo chronił gospodarkę przed ingerencją polityki i zapobiegł pojawieniu się w Polsce oligarchów. Reformy lat 90. i z początku obecnego wieku stworzyły korzystne warunki dla przedsiębiorczości i dzięki temu sektor małych i średnich przedsiębiorstw do dzisiaj cechuje wyjątkowy na tle innych krajów dynamizm.

Gospodarczą wiarygodność państwa silnie warunkuje niezależność instytucji publicznych i wysokie kompetencje zatrudnionych w nich osób. Państwo działa także poprzez udział w realnej gospodarce – jest właścicielem akcji/udziałów w przedsiębiorstwach, które działają w strategicznych obszarach gospodarki (energetyka, sektor surowcowy, sektor bankowy). Niska wiarygodność państwa oznacza, że regulacje dotyczące sektorów, w których państwo jest obecne jako właściciel, ograniczają konkurencję i deformują strukturę rynku z negatywnymi konsekwencjami dla efektywności tych sektorów. Firmy z udziałem skarbu państwa są jednocześnie wykorzystywane do celów pozabiznesowych, co osłabia ich rentowność i zdolność do rozwoju. Wystarczy spojrzeć na nasz sektor energetyczny by od razu zauważyć jak to wygląda i do czego prowadzi. Według OECD w Polsce utrzymuje się największy zakres państwowej własności przedsiębiorstw wśród krajów OECD i UE.

To, co – ze smutkiem – opisujemy przekłada się na pozycję Polski w powszechnie respektowanych międzynarodowych rankingach.

W rankingu Wolności Gospodarczej (Index of Economic Freedom) w oparciu o dane sięgające pierwszej połowy 2015 Polska była na 39 miejsce. W edycji najnowszej jest na 46 pozycji.

W rankingu Doing Business w 2015 roku Polska zajmowała 25 miejsce, w 2020 – 40 miejsce.

A w rankingu konkurencyjności (Global Competitiveness Index) Polska jest na 41 pozycji. Na uwagę zasługuje szczególnie niska ocena niezależności naszego sądownictwa (121. na 141 krajów) oraz ocena ochrony praw własności (pozycja 90.).

Rekomendujemy przyjęcie ze zrozumieniem następujących konkluzji:

  1. Nie ma wiarygodności bez przestrzegania ustanowionych reguł. Przestrzeganie reguł daje przewidywalność. A bez przewidywalności nie ma stabilizacji. Fundamenty efektywności i konkurencyjności są wówczas podważane.
  2. Państwo wiarygodne respektuje fundamentalne wolności i prawa ekonomiczne podmiotów gospodarczych i gwarantuje możliwość korzystania z nich.
  3. Gwarancją jest zaś nadzór nad przestrzeganiem prawa sprawowany przez niezależny i sprawny system sądownictwa.
  4. Wiarygodność ekonomiczna nierozerwalnie związana jest z respektowaniem prawa do swobodnego stanowienia kontraktów między stronami. Katalog dopuszczalnych ingerencji w swobodę stanowienia kontraktów musi być wąski oraz ustanowiony ustawowo i literalnie przestrzegany.
  5. Bezpieczeństwo obrotu gospodarczego jest jednym
    z fundamentów wiarygodnego państwa.
  6. Nadmiar regulacji – ich skomplikowanie i zmienność, rujnują wiarygodność ekonomiczną państwa i destabilizują prowadzenie działalności gospodarczej.
  7. Nawet doskonale skrojone i mocno osadzone w aktach prawnych najwyższej wagi instytucje są obsadzane przez ludzi. Jeśli władze kierują do tych instytucji ludzi niekompetentnych, podporządkowanych, lojalnych nie wobec powierzonego im mandatu, a wobec politycznych mocodawców, to rujnują wiarygodność instytucji.
  8. Na propagandzie i manipulowaniu danymi można przez jakiś czas poprawiać nastroje, ale nie da się niczego zbudować.
  9. Wiarygodność ekonomiczna wymaga także respektowania przez państwo zobowiązań międzynarodowych podjętych w ramach organizacji, do której kraj dobrowolnie przystąpił. Nie buduje wiarygodności kwestionowanie korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej i podważanie wartości i reguł, które ją konstytuują.
  10. Nasze państwo ma niską wiarygodność ekonomiczną, ponieważ nie spełnia lwiej części wymienionych tu warunków koniecznych dla jej pozyskania i utrzymania w dłuższym okresie.

Budowanie i utrzymywanie wiarygodności przez państwo powinno być celowym, zorganizowanym procesem, dzięki któremu możliwe jest zmniejszanie asymetrii informacji w gospodarce, ograniczanie tendencji do działań oportunistycznych, ograniczanie konfliktów interesów, a w konsekwencji zmniejszanie kosztów transakcyjnych.

Sytuacja powyższa nie jest wyidealizowanym stanem rzeczy. Szczególnie wyraziście występuje w krajach skandynawskich, gdzie odpowiednia niezależność kluczowych instytucji sektora publicznego i wysokie kompetencje administracji publicznej są ważnym źródłem wiarygodności państwa w oczach obywateli. Kraje skandynawskie należą do nielicznej grupy państw UE, które w ostatnich dekadach znacząco unowocześniły strukturę swych gospodarek, zwiększając znacznie udział wysoko zaawansowanej technologicznie produkcji. Związek między jednym i drugim zjawiskiem jest tu dostrzegalny i decydujący. I w konsekwencji oznacza małą lub dużą lukę między wypracowaną wartością dóbr i usług a realnym dobrobytem społeczeństwa.

Ten Alert został pomyślany i przygotowany jako ostatni z cyklu Alertów Gospodarczych. Zespół ekspertów gospodarczych nie rozwiązuje się jednak. Teraz podejmuje nowe zadanie: przygotowania na podstawie swoich 15. Alertów, ale także ekspertyz innych osób, syntetycznego raportu, który przedstawiałby doświadczenia wynikające z funkcjonowania gospodarki w okresie epidemii oraz zawierałby nawiązujące do nich rekomendacje.

Raport zostanie ogłoszony w październiku, z intencją poddania go otwartej debacie.

Alert Gospodarczy to inicjatywa think tanku Open Eyes Economy oraz Kolegium Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Wszystkie alerty eksperckie dostępne są na: www.oees.pl/dobrzewiedziec

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czego pracownicy potrzebują od szefa w sytuacji kryzysu?

szef w czasie kryzysu

Przechodzenie przez kryzys może być dużo łatwiejsze wtedy, gdy jako szefowie nie tracimy z oczu perspektywy naszych pracowników, gdy potrafimy dawać im poczucie spokoju, dbamy o transparentną komunikację, dotrzymujemy umów oraz jesteśmy otwarci na feedback.

O tym jaka jest obecna sytuacja wielu polskich firm nie trzeba specjalnie mówić. Pandemia COVID-19 wywiera negatywny wpływ na sytuacje społeczno-gospodarczą i to zarówno w wymiarze lokalnym jak i globalnym. Właściciele oraz osoby zarządzające firmami podejmują kroki, aby przeciwdziałać negatywnym skutkom, które przynosi kryzys. Zdecydowana większość z nich zaprząta sobie dzisiaj głowy tym jak pogodzić interesy, które mogą się wydawać interesami nie do pogodzenia, a mianowicie zminimalizowanie skutków kryzysu oraz zadbanie o pracowników. Można jednak odnieść wrażenie, że niektórzy, koncentrując się na tym pierwszym, zapominają o tym drugim – o emocjonalnych potrzebach pracowników. Dlatego właśnie warto przyjrzeć się kilku spostrzeżeniom na temat potrzeb pracowników w relacji do ich szefów w sytuacji kryzysu.

Poczucie spokoju

Oglądaliście – może – film Roberto Benigniego, pt. „Życie jest piękne”? Rzecz dzieje się we Włoszech w okolicznościach II wojny światowej. Główny bohater – Żyd o nazwisku Giudio Oferice oraz jego kilkuletni syn Giosué zostają wysłani do nazistowskiego obozu koncentracyjnego. Ojciec zdaje sobie sprawę z tego, że sytuacja jest fatalna. Zarówno jemu oraz jego synowi grozi śmierć. Wie też, że aby dać dziecku szansę na przetrwania w obozowych warunkach musi odwrócić jego uwagę od tego co dzieje się naprawdę. Wymyśla więc zabawę, w którą wciąga swojego syna. Nagrodą za zdobycie kompletu punktów ma być prawdziwy czołg.

„No, dobrze – zapytacie – ale czy Ty chcesz nam powiedzieć, że w sytuacji kryzysowej mamy tworzyć dla naszych pracowników jakąś alternatywną rzeczywistość? Udawać, że jest inaczej niż jest naprawdę?” Nie! Albo… niezupełnie. Chcę zachęcić Ciebie jako szefa do tego, abyś w trudnej sytuacji kryzysowej dał swoim ludziom poczucie spokoju. Twoi ludzie nie są dziećmi i nie dadzą się oszukać jakąkolwiek próbą udawania, że jest inaczej niż jest, ale – w dużej mierze – to od Ciebie zależy jak będą się czuć w sytuacji kryzysowej i jak – w związku z tym – Wasza organizacja przejdzie przez trudne chwile.

Twoi ludzie muszą wiedzieć i czuć, że ster statku, którzy przepływa przez burzę na oceanie, jest trzymany przez człowieka, który wie co robi i który nie poddaje się nawet mocnym podmuchom wiatru. Muszą być przekonani, że mogą na niego liczyć, bo ten potrafi trzeźwo ocenić sytuację i panuje nad nieprzyjemnymi emocjami. Muszą wierzyć, że ten człowiek pragnie dobra nie tylko dla siebie i swojej firmy, ale także dla nich.

Uczciwa, jasna i empatyczna komunikacja

Oprócz spokoju, który wydaje się sprawą fundamentalną, ważne jest to, aby zadbać o jasną i uczciwą komunikację. Wielu szefów obawia się tego jak ich ludzie przyjmą decyzje o ograniczeniu etatów, cięciach budżetowych czy obniżeniu wynagrodzeń. Przy przekazywaniu tego typu informacji kluczą, rozmijają się z faktami, albo – wręcz – kłamią. Jednak tego typu zachowania nie tylko podkopują zaufanie w zespole, ale powodują, że zamiast poczucia spokoju pojawia się lęk o przyszłość oraz niechęć do tych, którzy są odpowiedzialni za trudne decyzje.

W ostatnich tygodniach przeprowadziłem kilkanaście rozmów z ludźmi, którzy doświadczali negatywnych reperkusji trudnych decyzji podejmowanych w firmach. Moich rozmówców mógłbym podzielić na dwie grupy. Pierwszą – osób, które czuły się pokrzywdzone decyzjami firmy i wyrażały to przy każdej okazji oraz drugą – osób, dla których te decyzje choć były trudne to jednak zrozumiałe, a przez to dużo łatwiej akceptowalne. Wiecie co stało u podstaw tak diametralnego podziału? Nic innego jak sposób komunikacji trudnych decyzji przez szefów. Osobom w pierwszej grupie komunikowano decyzje w sposób dyrektywny i bez empatii („Tak postanowiła firma” – w domyśle „Albo się do tego dostosujesz, albo się pożegnamy”, a tym w drugiej – w sposób partnerski i pełen zrozumienia, a więc z wyjaśnieniem intencji, przedstawieniem perspektywy firmy, ale też z przyjęciem perspektywy pracownika.
W sytuacji kryzysu pracownicy wymagają szacunku jeszcze bardziej niż w innych okolicznościach. Nasi ludzie są w stanie naprawdę wiele przyjąć i zrozumieć, jeśli komunikujemy się z nimi w sposób jasny, uczciwy i z odpowiednią dozą empatii.

Dotrzymywanie umów

Kolejną istotną wartością, którą szefowie powinni się wykazać wobec swoich pracowników w czasie kryzysu powinno być dotrzymywanie umów. Nic tak mocno nie podkopuje zaufania do drugiego człowieka jak niedotrzymanie danego słowa. Jasna, uczciwa i empatyczna komunikacja musi łączyć się z intencją dotrzymania tego, co obiecaliśmy naszym ludziom. Zanim szef wypowie obietnice, da słowo, czyli zawrze ze swoim pracownikiem umowę, musi się zastanowić czy będzie w stanie ją zrealizować. Mówienie ludziom „Nie będzie zwolnień w firmie” to danie im spokoju. Ale deklaracja „Nie będzie zwolnień” i jej zmiana po kilku tygodniach, a – następnie – usprawiedliwianie „No, takie są okoliczności. Musimy to zrobić” jest jak strzelanie sobie samobója do własnej bramki.

Pracownik o wiele lepiej przyjmie komunikat „Będziemy robić wszystko, aby nie było zwolnień, ale nie możemy Wam tego obiecać” niż zweryfikowaną w przyszłości negatywnie deklarację „Utrzymamy wszystkie miejsca pracy”. Dawanie ludziom spokoju, o którym była mowa wyżej, musi opierać się na prawdzie i budowaniu atmosfery wzajemnego zaufania. To drugie jest uwarunkowane pierwszym, to pierwsze potrzebuje towarzystwo drugiego.

Otwartość na niewygodne opinie

Wśród pięciu dysfunkcji zespołów Patrick Lencioni (autor modelu opisanego w książce „Pięć dysfunkcji pracy zespołowej. Opowieść o przywództwie”, Warszawa 2016) wymienia między innymi brak zaufania oraz obawę przed konfliktem. To właśnie te dwie negatywne siły powodują, że menedżerowie i właściciele firm zamykają się na przyjmowanie informacji zwrotnej od swoich pracowników. Postawa taka w czasie kryzysu daje im poczucie panowania nad sytuacją i spokoju, ale to poczucie jest złudne i może być bardzo niebezpieczne w dalszej perspektywie.

Niebezpieczeństwo to może mieć kilka wymiarów. Po pierwsze, nie przyjmując feedbacku od swoich pracowników, szefowie zamykają się na dopływ wiedzy, która jest potrzebna, a niekiedy nawet nieodzowna do podejmowania decyzji dobrych dla organizacji. Po drugie, zamykając się na niewygodne opinie, szefowie budują emocjonalny mur między sobą a swoimi ludźmi, a to nie sprzyja ani współpracy, ani nie pomaga w przezwyciężaniu skutków kryzysu. Po trzecie, brak otwartości na perspektywę pracowników powoduje u nich poczucie, że szefowie są jakąś lepszą kastą, a to budzi dystans i powoduje pogłębienie braku zaufania.
Pracownicy chcą mieć głos w procesie podejmowania decyzji. Ten głos daje im poczucie, że są traktowani po partnersku, ale też powoduje w nich wzrost zaangażowania we wspólne wychodzenie z trudnej sytuacji, a jakiej znalazła się firma.

***
Przechodzenie przez kryzys może być dużo łatwiejsze wtedy, gdy jako szefowie nie tracimy z oczu perspektywy naszych pracowników, gdy potrafimy dawać im poczucie spokoju, dbamy o transparentną komunikację, dotrzymujemy umów oraz jesteśmy otwarci na feedback. Należałoby sobie życzyć, aby takie podejście stało się normą nie tylko w czasie kryzysu.


Wiktor TokarskiAutor: dr Wiktor Tokarski, business & life coach, trener biznesu i rozwoju osobistego. Współpracował m. in. z takimi markami: Grupa Santander, IBD Business School, TU Allianz Polska, Time Trend, Riff, Montblanc i Noble Place, a także z uczelniami: Uniwersytet Rzeszowski, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Wyższa Szkoła Humanitas.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Większe zaufanie i docenienie pracodawcy przez pracowników– komunikacja wewnętrzna niezbędna w dobie pandemii

zaufanie i docenianie pracodawcy

Lepsza ocena działań kryzysowych podjętych przez firmy wobec pracowników, ich przekonanie o większej trosce pracodawcy o zdrowie zespołu niż o zysk – to tylko niektóre z pozytywnych efektów klarownej, uporządkowanej komunikacji wewnętrznej w firmie w czasach kryzysu. Tak wynika z badania przeprowadzonego w marcu 2020 na zlecenie Weber Shandwick przez KRC Research na reprezentatywnej grupie tysiąca pracujących Amerykanów*.

Badanie przeprowadzono w dwóch okresach – w dniach 4-6 marca oraz 16-18 marca, aby porównać, w jaki sposób firmy radzą sobie z komunikacją wewnętrzną w okresie pandemii koronawirusa.

W porównywanych okresach znacząco wzrósł odsetek pracowników, którzy uważają, że pracodawca w wystarczający sposób poinformował ich o swoich działaniach w okresie rozprzestrzeniania się koronawirusa – z 39% w pierwszym do 81% w drugim badaniu. Powiększył się również odsetek respondentów, którzy są przekonani, że firma, dla której pracują, bardziej ceni zdrowie i bezpieczeństwo swojego zespołu niż zysk. W pierwszym badaniu było to 54% ankietowanych, w drugim natomiast już 79%. Przekonanie to było szczególnie powszechne w grupie pracowników, która otrzymywała informacje związane z koronawirusem od firmy, w której pracują. 88% spośród nich uważa, że dla pracodawcy ważniejsze jest ich zdrowie niż wynik finansowy.

Znaczna część pracowników uważa, że odpowiedź firmy na problem epidemii była adekwatna do sytuacji – w badaniu przeprowadzonym w dniach 16-18 marca zadeklarowało tak 77% ankietowanych. Odsetek pozytywnie odnoszących się do reakcji firmy na epidemię rośnie w grupie, która otrzymała od pracodawcy informacje związane z działaniami w dobie koronawirusa i wynosi 88%, w porównaniu z 33% pośród osób pracujących w firmach, w których zabrakło jasnej komunikacji na ten temat.

Wyniki badania KRC Research przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych na zlecenie Weber Shandwick potwierdzają, jak ważna jest komunikacja wewnętrzna w firmie. Nawet najlepsze, realne działania pracodawcy mogą zostać błędnie zinterpretowane, jeśli nie zostaną w odpowiedni sposób przekazane pracownikom. Komunikację wewnętrzną, szczególnie w okresie kryzysu, należy prowadzić w sposób zaplanowany, uporządkowany, klarowny i przede wszystkim spójny. Oczywiście musi ona być rzetelna i adekwatna do sytuacji, jednak – szczególnie w przypadku tak newralgicznego problemu jak epidemia, która w naturalny sposób wywołuje wiele emocji – należy prowadzić działania z dużą dozą empatii. W przypadku firm, które nie mają wypracowanych zasad, również nie jest za późno. Nawet teraz, już w trakcie kryzysowej sytuacji, wciąż można – a nawet trzeba – uporządkować komunikację wewnętrzną i wprowadzić odpowiednie procedury dotyczące składu i funkcjonowania sztabu kryzysowego, możliwych scenariuszy czy kanałów komunikacji.

Agnieszka Dziedzic, partner zarządzający Weber Shandwick Polska

O badaniu

Badanie online przeprowadzone w dniach 4-6 marca oraz 16-18 marca 2020 roku na reprezentatywnej grupie 1004 pracujących Amerykanów w Stanach Zjednoczonych. Pełne zestawienie wyników badania dostępne pod linkiem.


Źródło: informacja prasowa Weber Shandwick

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czwartkowy kącik | odc. 8 | Od pozycjonowania do relaunchingu – nie warto manipulować marką

wartości pozycjonowanie marki relaunching

Budowanie silnej pozycji rynkowej i utrzymywanie przewagi na tak wysoce konkurencyjnym rynku jak obecny jest coraz trudniejsze. Oczywiście niezmiennie działania w stylu: znajdź niszę dla swojej marki i stań się z niej liderem, są stosowane z powodzeniem, lecz wciąż nie wszyscy (nawet wśród wielkich i uznanych graczy rynkowych) znają rangę pozycjonowania marki, by zachować jej mocną pozycję mimo ostrych ataków konkurentów.

Dobrymi przykładami są Duracell i Visa. Ten pierwszy wymyślił rozpoznawalnego na całym świecie różowego króliczka, widniejącego nie tylko w reklamach, ale i na każdym opakowaniu baterii, szczycąc się mianem marki baterii najbardziej godnej zaufania, a jednak to Energizer (producent baterii i źródeł światła, dostarczający ludziom na całym świecie pozytywną energię) niezmiennie zostaje liderem sprzedaży, od czasu wynalezienia w 1896 r. pierwszej baterii konsumenckiej. Potęga króliczka jest porównywalna z pomysłem MasterCard na kampanię z bezcennymi wrażeniami (za wszystko inne zapłacisz MaserCard). Spoty i przekaz są znane na całym świecie, ale nie wystarczyło to, by zachwiać pozycję Visy, która wciąż jest liderem.

Sprawdź też: O spójności, okazjach i odchodzeniu od rdzenia marki  

Im prościej i czytelniej zdefiniowana jest nisza tym większe są szanse na silniejszy efekt pozycjonowania marki, zrozumienie przez odbiorców konkretnej propozycji wartości. Dobrym przykładem takich czytelnych wartości był dotąd Red Bull – przekraczający granice nie tylko w treści przekazu, ale iście spektakularnych akcjach, jak skok z kosmosu czy wpisanie się w rozwój sportów ekstremalnych, stawiając na przekraczanie ludzkich ograniczeń i świat niezapomnianych doznań. Jednak pomysły z celebrytami na puszkach (jak w ub.r. Dawid Podsiadło, nie kojarzący się nijak z tym adrenalinowym, dynamicznym światem napoju energetycznego ze sloganem Gives You Wings) osłabiły ten wyrazisty i ugruntowany koncept.

Warto przez taki pryzmat spojrzeć na marki, które sami rozwijamy. Nie chodzi o efekciarstwo eventowe i potężne budżety reklamowe na spoty o globalnym zasięgu, a konsekwencję w popularyzowaniu istoty marki, czytelność jej znaczenia i esencję, oczywistą dla odbiorców, a nie firmowego działu marketingu. Mam wrażenie, że wiele pomysłów na brandy jest mdłych i nierozróżnialnych w danej branży, RTB marki (reason to believe) są tworzone jakby ze schematu agencyjnego, zresztą podobnie jak misja czy unikatowa wartość sprzedażowa marki. Niekoniecznie celem samym w sobie jest wypracowanie jasności i spójności marki – na dobre, szczególnie, gdy kuszące są działania doraźne, testowanie pomysłów na spoty, brand hero czy slogany marki, wychodząc z założenia, że skoro nie jesteśmy Nike (z claimem Just do it) to można się pokusić o zmianę, nieco testowo, czy coś to da. Tak dzieje się np. wówczas, gdy pada decyzja o relaunchingu marki (np. za namową agencji współpracującej) – i zmienia się wszystko, począwszy od liftingu brandingu, niekoniecznie doprecyzowując cel tej kolosalnej zmiany i bez świadomości, że to szalenie spektakularne przedsięwzięcie.

Przeczytaj: Gdy marka pracodawcy staje się najważniejsza w marketingu 

Choć w zarządzaniu marką nie chodzi o utrzymanie status quo i rynek wymusza zmiany, wartości powinny być nie do ruszenia, i to na każdym rynku, który zechcemy zdobywać. Nawet całkiem niepodobnym kulturowo do naszego.

Marketer z wykształcenia, z ponad 20-letnim doświadczeniem (agencyjnym, korporacyjnym i mediowym) jako dyrektor strategiczny czy dyrektor marketingu; analityk i strateg, w szczególności na rzecz marek spożywczych, farmaceutycznych i usług medycznych. Ekspert strategiczny w Radzie Ekspertów Business Centre Club; wykładowca akademicki i trener biznesu, publicystka, współpracownik agencji konsultingowych i brandingowych oraz prezes Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Zdrowia.

Marta Chalimoniuk-Nowak

Pewnie jak w banku – aż 87 proc. Polaków ma zaufanie do swojego banku

Aż 87 proc. Polaków ufa bankowi, któremu powierzyło swoje środki, a 83 proc. także doradzającemu pracownikowi tej instytucji - wynika z najnowszego badania „Reputacji Sektora Bankowego” przeprowadzonego na zlecenie Związku Banków Polskich. Ponadto 81 proc. klientów uważa płatności dokonywane za pomocą karty płatniczej za bezpieczne.

Rok 2019 jest kolejnym, w którym odnotowano wzrost zaufania Polaków do banków działających w naszym kraju. – W ciągu ostatnich siedmiu lat banki w Polsce dokonały bardzo istotnej poprawy w obszarze społecznej oceny reputacji. Z poziomu 21 punktów i reputacji określanej jako przeciętna – na pograniczu złej- przeszły do punktu, w którym na ogólnym poziomie reputację ocenia się jako dobrą i także najlepszą wśród innych branż świadczących usługi masowe, tj. firmy telekomunikacyjne, ubezpieczyciele, firmy pożyczkowe czy SKOK – wskazuje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Z trzynastej edycji badania analizy opinii publicznej „Reputacja sektora bankowego” wynika, że wśród klientów zaufanie do swojego banku deklaruje 87 proc. respondentów, o trzy punkty więcej niż w 2018. Z kolei 83 proc. klientów darzy zaufaniem swego doradcę bankowego (wzrost o 4 pp.), a 75 proc. jest przekonanych o bezpieczeństwie zdeponowanych w banku pieniędzy (wzrost o 3 pp.). Polacy uważają za bezpieczniejsze niż przed rokiem płacenie kartami płatniczymi – odnotowano wzrost o 4 punkty procentowe w porównaniu z poprzednim rokiem, do poziomu 81 proc. Płatności zbliżeniowe za bezpieczne uważa 67 proc. badanych. Należy zauważyć, że wzrost w porównaniu z poprzednią edycją wynosi w tym przypadku aż 6 proc.

Badanie przeprowadzane przez Kantar na zlecenie Związku Banków Polskich, po raz kolejny przeanalizowało również całościową społeczną ocenę sektora bankowego, przy wykorzystaniu metodologii indeksu TRI*M¹. Ocena reputacji mierzona wśród ogółu respondentów wyniosła w tym roku 49 punktów – o 5 punktów więcej niż w roku ubiegłym. Tym samym, sektor bankowy w Polsce po raz pierwszy od 2007 roku, kiedy to w ramach badania po raz pierwszy zastosowano tę metodologię, znalazł się w obszarze dobrej reputacji dla ogółu badanych.

Wzrost zaufania potwierdzają również bezpośrednie odpowiedzi badanych. Wynika z nich, że 72 proc. Polaków, wśród których znajdują się zarówno ci korzystający (89 proc.), jak i nie korzystający z usług bankowych (11 proc.), deklaruje, że ma zaufanie do sektora bankowego w Polsce. Jest to wzrost rok do roku aż o 9 punktów procentowych. W stosunku do roku ubiegłego odnotowano także spadek nieufności wobec banków. Odsetek osób deklarujących brak zaufania do banków zmniejszył się o 7 punktów procentowych osiągając 19 proc. Z kolei 81 proc. respondentów zadeklarowało, że w ubiegłym roku miało w kontakcie z bankiem doświadczenia pozytywne. Tylko 23 proc. osób ocenia swoje doświadczenia z bankiem jako negatywne. Ekspozycja na negatywne informacje o bankach, w społeczeństwie wyniosła 45 proc. natomiast na opinie pozytywne – 72 proc.

Najbardziej istotnymi czynnikami wpływającymi na subiektywną poprawę oceny zaufania wśród respondentów były: dbałość o klienta i fachowość obsługi, a także poczucie bezpieczeństwa i stabilizacja rynku. Wśród czynników spontanicznie wymienianych jako obniżających poczucie zaufania, respondenci wskazywali przede wszystkim nagłośnione afery w bankach i instytucjach sieci bezpieczeństwa finansowego.

Badanie „Reputacja sektora bankowego 2019” zostało zrealizowane dla Związku Banków Polskich i Partnerów – Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i Krajowej Izby Rozliczeniowej – przez instytut Kantar w dniach 11-22 marca 2019 r. na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1009 respondentów w wieku powyżej 15 lat metodą wywiadów bezpośrednich (CAPI).

¹ Indeks TRI*M jest jednoliczbową miarą poziomu satysfakcji klienta, wyliczaną dla każdego respondenta, na podstawie pięciu wskaźników: sympatii, ocenie ogólnej, zaufaniu, postrzeganiu sukcesu oraz jakości usług.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Badanie IBM: połowa Polaków ufa sztucznej inteligencji

Choć obecnie w Polsce bezpośrednie doświadczenia ze sztuczną inteligencją ma zaledwie 23 proc. osób, to ponad 80 proc. z nas oczekuje szerszego zastosowania tej innowacji już w ciągu najbliższych 3 lat – wynika z badania opinii i postaw społecznych wobec sztucznej inteligencji przeprowadzonego na zlecenie IBM

O sztucznej inteligencji słyszeli już niemal wszyscy, a dokładniej 92 proc. Polaków, ale jeszcze stosunkowo niewielka część społeczeństwa, bo zaledwie jedna czwarta, zetknęła się z tą innowacją bezpośrednio. Nie wpływa to jednak na nasze spore oczekiwania wobec sztucznej inteligencji. Aż 8 na 10 Polaków spodziewa się szerszego zastosowania sztucznej inteligencji w ciągu najbliższych 3 lat – wynika z najnowszego badania opinii społecznej przeprowadzonego na zlecenie IBM przez ośrodek badawczy NMS Market Research.

W naturalny sposób wykorzystanie sztucznej inteligencji w codziennym życiu jest najbardziej oczywiste dla młodych osób w wieku 18-24 lata, biegłych w korzystaniu z najnowszych technologii. To właśnie przedstawiciele „generacji Z” w największym stopniu przewidują rozwój sztucznej inteligencji w nadchodzących latach (88 proc.). Co ciekawe, takie odpowiedzi pojawiały się równie często wśród respondentów
w wieku 55-65 lat (84 proc.). Największe korzyści płynące z zastosowania sztucznej inteligencji widzimy w branży elektronicznej (70 proc. wskazań), ogólnie rozumianym przemyśle (47 proc.), a także w przypadku rozwoju sieci społecznościowych czy internetu (35 proc.). Prawie jedna trzecia Polaków wskazuje, że sztuczna inteligencja w

Sztuczna inteligencja wyczekiwana w opiece zdrowotnej

Już teraz 4 na 10 mieszkańców Polski z chęcią widziałoby wykorzystanie systemów sztucznej inteligencji jako wsparcia dla lekarzy przy wyborze skutecznego leczenia. Nasze zaufanie do sztucznej inteligencji w tym obszarze jest jednak ograniczone
i zakłada jedynie pomoc specjalistom, a nie podejmowanie niezależnych decyzji. Tylko 37 proc. Polaków powierzyłoby postawienie diagnozy sztucznej inteligencji zamiast lekarzowi, a w przypadku wyboru sposobu leczenia ta liczba jest jeszcze mniejsza (26 proc.).

Oczywiście Polacy widzą więcej korzyści płynących z rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję w codziennym życiu. Jako największe ich zalety wskazują łatwiejsze wykonywanie obowiązków domowych oraz łatwiejsze podróżowanie, a także bardziej efektywną pracę.

„W Polsce i innych krajach Europy Środkowej w ciągu ostatnich trzydziestu lat zaszły olbrzymie zmiany. Efektem gigantycznego skoku w rozwoju gospodarczym jest otwartość ludzi na nowe technologie, również zastosowanie sztucznej inteligencji.
W IBM jesteśmy przekonani, że rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję pomogą polskim firmom tworzyć innowacje, pobudzą wzrost koniunktury i otworzą możliwości działania na nowych rynkach” – mówi Jarosław Szymczuk, Dyrektor Generalny, IBM Polska i Kraje Bałtyckie.

Jakie nastawienie do sztucznej inteligencji mają inni mieszkańcy Europy?

Badanie na zlecenie IBM zostało przeprowadzone we wrześniu i październiku tego roku na reprezentatywnej grupie 1521 osób w wieku 18-65 lat z Polski, Czech
i Węgier. Jego celem było porównanie nastawienia mieszkańców poszczególnych krajów do sztucznej inteligencji. Okazało się, że uczestnicy badania pokładają spore nadzieje w tej innowacji, a najbardziej otwarci w kwestiach sztucznej inteligencji
w naszym regionie Europy są Węgrzy. Blisko dwie trzecie przedstawicieli tej nacji ufa rozwiązaniom opartym o sztuczną inteligencję, podczas gdy wśród Czechów ten odsetek stanowi 56 proc. Najbardziej sceptyczni w tym zestawieniu okazali się Polacy (53 proc.).

Opinie mieszkańców i przedstawicieli biznesu

Powyższe opinie w zestawieniu z wynikami wcześniejszych badań przeprowadzonych przez IBM Institute for Business Value wśród 5 tys. menedżerów najwyższego szczebla z całego świata pozwalają na ciekawe porównania. Raport opublikowany we wrześniu tego roku wskazuje na znaczącą zmianę w postrzeganiu sztucznej inteligencji przez liderów rynku w kontekście generowania wartości biznesowej i wzrostu przychodów. Dane udostępnione przez IBM pokazują, że 82 proc. firm i 93 proc. przedsiębiorstw o najlepszych wynikach rozważa wdrożenie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji lub już to robi z myślą o zwiększeniu zysków.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF