ZOO Market wraca na stołeczne ulice! [BRIEF PATRONUJE]

Zoo_market

W czasie pandemii wszyscy kupowaliśmy online, ale jeśli tęsknicie za spotkaniami to mamy dla Was niezwykłą propozycję. Na Zoo Market spotkacie wyjątkowych zaangażowanych wystawców którzy z radością, po miesiącach przerwy osobiście zaprezentują Wam swoje dzieła i produkty. Będziecie mogli dotknąć, powąchać, spróbować, przymierzyć, ale przede wszystkim porozmawiać z twórcami, a są wśród nich rękodzielnicy, artyści oraz pasjonaci. Kupowanie to nie tylko transakcja pomiędzy stronami. To doświadczenie, które czeka na was w lipcu w Koneserze.

ZOO Market jest inicjatywą organizowaną od 2017r. Organizatorki targów zrzeszają artystów, rękodzielników i co niezwykle  ważne, lokalną społeczność.

Ze swoimi wydarzeniami pojawiają się w najciekawszych miejscach w stolicy. Nadchodzące wydarzenie odbędzie się w weekend 10/11 lipca w godzinach 10.00-17.00 na Placu Konesera.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1316481022078948

Ponad 40 wystawców, a w ofercie produkty – WSZYSTKIE W DUCHU #zerowaste

CERAMIKA | PRINTY | PLAKATY | BIŻUTERIA | ŚWIECE | ZAPACHY | NATURALNE KOSMETYKI | UBRANIA I DODATKI | WYROBY ARTYSTYCZNE | PŁYTY WINYLOWE | VINTAGE i wiele innych.

Zoo Market w Koneserze | Targi plenerowe

Organizatorki zapraszają Was w weekend 10-11 lipca (sobota / niedziela ) na plenerowe targi do Centrum Praskie Koneser.

🪴  Kwiaty, Dekoracje do domu i ogrodu,
🏮 Świece i zapachy
🧝🏻‍♀️ Naturalne kosmetyki i akcesoria
🛍 Ubrania i dodatki
🪡 Rękodzieło
🎧 Vintage oraz płyty winylowe

SAVE THE DATE!!

GDZIE: PLAC KONESERA

KIEDY: 10-11 LIPCA (sob. – niedz.) 10.00-17.00

Partnerzy i media:
KONESER, JET LINE, BRIEF, VIGILANT MAGAZINE, RADIO KOLOR, RADIO KAMPUS


Źródło: ZOO Market 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Targi Rzeczy Wyszukanych…a może wyszukanych prezentów?

Okres przedświąteczny ma to do siebie, że wiele osób wpada w zakupowo-prezentowy szał. Jak uniknąć chaosu, ścisku w centrach handlowych i stresu związanego z niemożnością znalezienia idealnego prezentu? Agata Kiszluk-Krzemień i Oliwa Hajn zapraszają na świąteczną edycję Targów Rzeczy Wyszukanych już w ten weekend! A czym różnią się one od letnich targów Zoo Marketu? O tym opowiedzą najlepiej one same.

Czym różnią się targi świąteczne od targów letnich?

Organizowane przez nas targi w sezonie ciepłym odbywają się w plenerze na warszawskiej Pradze, vis a vis wybiegu dla miśków z warszawskiego Zoo. Tym razem wychodzimy do śródmieścia, by przedstawić lewobrzeżnej warszawie ofertę naszych wystawców i zachęcić do odwiedzenia w sezonie letnim Pragi — dzielnicy słynącej z tradycyjnego handlu, rękodzieła i co ważne z bazarów, które w dobie szybkiej konsumpcji znikają z mapy Warszawy. Z edycją świąteczną przenosimy się w zamknięte przestrzenie sal koncertowych na ul. Nowy Świat 63, gdzie od wejścia będzie można poczuć magię Świąt Bożego Narodzenia. Kolejną różnicą będzie oczywiście oferta naszych wystawców. Produkty oferowane przez z nich, doskonale nadają się na świąteczne prezenty, czy bożonarodzeniowe ozdoby.

Dlaczego warto wybrać się na ZOO Market w poszukiwaniu świątecznych zakupów?

Naszym celem jest zorganizowanie targów, których wspólnym mianownikiem będzie rękodzieło i polska twórczość, daleka od masowej produkcji, na którą jesteśmy narażeni, szczególnie w okresie świątecznym. Oferta naszych wystawców jest wyjątkowa, bo nasza — polska. Produkty oferowane podczas Targów Rzeczy Wyszukanych to często pojedyncze sztuki, nie do znalezienia w galeriach handlowych. Odwiedzając nasze targi, będziecie mieli okazję wyszukać dla bliskich prezenty naprawdę wyjątkowe. Miło jest dostawać prezenty spersonalizowane, kiedy wiemy, że są wybrane specjalnie dla nas, a nie przypadkowo złapane w kolejce do kasy.

Czym różnią się zakupy u sprzedawców ZOO Marketu, od zakupów w centrum handlowym?  

Zakupy na targu to złożone doświadczenie. Nie ma pędu i ścisku związanego z procesem nabywania dóbr. Galeria handlowa to stres i gonitwa. Kupując na targu mamy poczucie uczestniczenia w procesie tworzenia, stajemy się ostatnim elementem w procesie twórczości autora dzieła — jego nabywcą. Sam proces kupowania też jest inny. Rozmowa z wystawcą, który niejednokrotnie jest wytwórcą, daje poczucie więzi z nim i produktem. Można też negocjować, co samo w sobie jest ciekawym testem charakteru. Ale moim zdaniem najważniejsza różnica to samopoczucie. Kupując w centrach handlowych, jesteś jak mróweczka w wielkim zamku z piasku. Na targu zaś to właśnie ty — kupujący jesteś w samym centrum zdarzeń, a na końcu możesz sobie powiedzieć, że zrobiłeś dobry uczynek, wspierając rodzimy, lokalny biznes. Należy pamiętać, że galerie handlowe nastawione są na sprzedaż masową, co oznacza, że oferowane przez nie produkty wytwarzane są w ilościach przemysłowych. Poprzez niskie koszty produkcji otrzymujemy często słabą jakość, łamane są prawa pracownicze czy wreszcie zaśmiecane jest środowisko. Warto kupować odpowiedzialnie. Kiedy kupujemy na targach czy marketach, produkt zmienia znaczenie. Taki zakup staje się ważny i o takich prezentach pamiętamy.

Jakie upominki świąteczne będzie można kupić podczas specjalnej, zimowej edycji imprezy?

Na naszych gości czekać będą starannie wyselekcjonowane produkty idealnie nadające się na świąteczne prezenty. Będą świąteczne ozdoby takie jak ręcznie wykonane bombki, świece czy girlandy, kwiaty. Zakupić będzie można liściaste herbaty, kawy oraz szwajcarskie czekoladki idealne na Wigilijny stół. Do tego rękodzieło, antyczna biżuteria, galanteria skórzana, naturalne kosmetyki, ceramika, płyty winylowe, odrobina vintage a do tego grafiki i obrazy młodych zdolnych artystów z Akademii Sztuk Pięknych. To wszystko znaleźć będzie można podczas dwóch dni targów w przestrzeniach klubokawiarni Nowy Świat Muzyki.

Ile będzie stoisk?  

Będzie ponad czterdziestu wystawców, miejsce wypoczynku w kawiarni, szatnia dla gości i sporo dobrej muzyki. Będzie pięknie.

Dlaczego zdecydowałyście się na organizację ZOO Marketu po zamknięciu sezonu?

ZOO Market to nie tylko miejsce. To społeczność, która liczy już kilka tysięcy ludzi. Klientów, wystawców, przyjaciół… Miejsce na Warszawskiej Pradze owszem jest sezonowe, ale ZOO Market jest tam, gdzie my i nasi przyjaciele. ZOO Market i jego wydarzenia cieszą się dużym zainteresowaniem, zarówno u wystawców, jak i naszych gości. Ludzie piszą do nas, pytają o kolejne edycje. Pracujemy cały rok, mamy do dyspozycji piękną przestrzeń. Lubimy fajne przedmioty i fajnych ludzi. Jak widać zima nam niestraszna.

Jaka jest przyszłość ZOO Marketu, czy planowany jest kolejny sezon?

Oczywiście. Jeśli pogoda pozwoli, otworzymy się już na początku kwietnia. Dogadujemy już wydarzenia na nowy sezon. Pragniemy rozwijać to miejsce. Rozmawiamy z partnerami, dzielnicą. To, czego nie zabraknie w przyszłym roku, to na pewno targi, letnie kino i imprezy muzycznych. Planujemy rozbudowywać naszą kawiarnię, zaprosić do naszej przestrzeni teatr.

Co Was zaskoczyło najbardziej w tym sezonie? Jakie są Wasze wrażenia?

Na pewno pozytywnie zaskoczyła nas pogoda. Ciepłe noce i kino plenerowe pod chmurką, mnóstwo odwiedzających na targach, wielu ciepłych i  życzliwych wystawców, zaangażowanych artystów i aktywnych partnerów. Wiemy, że idziemy w dobrym kierunku, że takie inicjatywy są potrzebne w przestrzeni miejskiej. Żyjemy na Zoo Markecie w symbiozie. Tu każdy wnosi coś od siebie. Odwiedzają nas warszawiacy i przyjezdni, turyści i lokalna społeczność. Za murami Zoo Marketu czas zwalnia. Ludzie odpoczywają na leżakach, czytają książki, kupują, rozmawiają, tańczą, śmieją się albo przychodzą wygadać się do baru. Wkładamy w to miejsce serca i dużo pracy. Jesteśmy otwarte na ciekawe inicjatywy. W naszych działaniach jest dużo miłości i troski dla bliźniego, fajnie w tym pędzącym świecie na chwilę zwolnić i znaleźć czas na rozmowę. U nas to się udaje.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Marta Wiktoria Słyż | Kobiety ZOO Marketu #3

Marta Wiktoria Słyż

Kobiety, które pragnę przedstawiać, często nie mają popularności rodem z Vogue’a.

Obracają się w środowiskach raczej niekomercyjnych, bliżej im w swoich zainteresowaniach do spraw  przyziemnych, czysto ludzkich. Wolny czas wykorzystują na faktyczne działania, mniej na autopromocję w social mediach.

Kolorowa prasa czy media społecznościowe skupione są na sprzedaży. Bohaterowie reportaży to postacie z popularnych programów telewizyjnych, list radiowych przebojów, modelki. Świetnie, ale odnoszę wrażenie, że nie ma w polskich mediach miejsca na jednostki, które działają społecznie, wspierają potrzebujących, swoimi działaniami pozwalają drugiemu człowiekowi, choć na chwilę poczuć się lepiej, piękniej, dzięki którym inni nabierają pewności siebie.

To ogromny zaszczyt, że mogę pisać na łamach magazynu Brief.pl. Od lat jestem ich wierną fanką. Cenię sobie działania i jasno wyznaczone cele właścicieli wydawnictwa. Stali się pośrednikiem pomiędzy zdolnymi studentami, start’upami i inwestorami. Swoimi działaniami wspierają polskie marki, doceniają rzetelnych przedsiębiorców, promują ciekawe inicjatywy. Znalazła się również przestrzeń na Kobiety Zoo Marketu, za którą to szansę ogromnie dziękuję.

Gdy opowiedziałam Marcie o swoich planach związanych pisaniem reportaży o Kobietach Zoo Marketu, zapytała, niemal natychmiast “Czy masz fotografa? Temat jest mi bliski, chętnie się zaangażuję”. I oto ona. Kolejna Kobieta Zoo Marketu. Marta Wiktoria Słyż.

fot. Oli Hajn
fot. Oli Hajn

 

MARTA WIKTORIA SŁYŻ / MWS IMAGES

 

 

FOTOGRAFKA PORTRECISTKA. NA SWOIM KONCIE MA WYSTAWY INDYWIDUALNE I ZBIOROWE, KONKURSY FOTOGRAFICZNE I PUBLIKACJE. ŁĄCZY TO Z BOGATYM DOŚWIADCZENIEM, POPARTYM NAGRODAMI ZA PROJEKTY W OBSZARZE KULTURY, SZTUKI I REKLAMY. WSPÓŁPRACOWAŁA M.IN. Z ZACHĘTĄ, INSTYTUTEM ADAMA MICKIEWICZA, DDB&TRIBAL, MCCANN WORLD GROUP, F11 AGENCY.

Marta najchętniej fotografuje kobiety, pewnie dlatego, że — jak tłumaczy — sama nią jest. W postaciach kobiet najbardziej interesuje ją przejaw wojowniczości.

„Fascynacja kobietami widoczna na moich zdjęciach ma jednak mniej wspólnego ze spojrzeniem feministycznym, a bardziej z upajaniem się pięknem. Ma to być piękno silne, pełne seksapilu, zmysłowości i pasji połączone z odrobiną chłodu i rezerwy. Zoo Market odwiedziłam już w ubiegłym roku — jak tylko o nim usłyszałam. Byłam ciekawa, co to takiego. Z reguły lubię wiedzieć, co się dzieje w mieście, pewnie z racji mojego zawodu. I od razu poczułam, że to totalnie mój klimat. Z Oliwią miałam już okazję pracować przy wspólnym projekcie „VanityDay’s vs New Lady in Town”.

Dla Marty fotograficzna opowieść o kobietach tworzących Zoo Market stała się pokusą nie do odrzucenia.

„Fotografuję od kilkunastu lat. Zawsze fascynowała mnie różnorodność kobiet i ich osobowości – od tych, które otaczają mnie w codziennym życiu, po te znane mi ze świata popkultury i sztuki. Moje prace poruszają się gdzieś pomiędzy modą a portretem, z filmowym klimatem. Najczęściej bawię się światłem i kolorem, chociaż czasami uciekam w czernie i biele. Portrety kobiet ZOO Marketu mają być jednak pełne kolorów i życia, bo spotkane tam kobiety są silne, zdecydowane, szalenie fascynujące. Każda z nich ma niesamowitą energię i bagaż niezwykłych, inspirujących doświadczeń, które zamieniają w niepowtarzalne historie. Tacy ludzie tworzą to miejsce: prawdziwi, życzliwi, cudowni. Dlatego tu zostałam”

Właśnie tak to się na tym bazarze dzieje. Trafiają do nas fajne dziewczyny, mądre kobiety, które tworzą rzeczy niezwykłe. Rozmawiają, wzajemnie się inspirują, działają i bum — tak powstaje kolejny, dla wielu osób ważny projekt.

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Oli Hajn

 

https://vanityday.wordpress.com


Autorka: 

Oli Hajn

Oli Hajn –współorganizatorka wydarzeń na ZOO Markecie. Stylistka, kostiumografka, aktywistka działająca na rzecz rewitalizacji Pragi Północ. Propagatorka mody vintage i tradycyjnego handlu w stolicy.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ewa Cygler Boguta rządzi | Kobiety ZOO Marketu #2

Ewa Cygler Boguta

Praska księżniczka. Rodzina na Pradze od 6 pokoleń. Jako dziewczynka handlowała z babcią na słynnym Bazarze Różyckiego. Opiekunka ZOO Marketu, karmicielka, przyjaciółka.

Ewę poznałam oczywiście na bazarze, była tam pierwsza. To była krótka, ale mocna rozmowa. Przypadłyśmy sobie do gustu. Ewa nie ma zwyczaju owijania w bawełnę. Sypie, grubymi żartami, często gwarą Praską. Życie nauczyło ją ciężkiej pracy. Jest matką czwórki dzieci, w tym jednego niepełnosprawnego syna.

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Marta W. Słyż/MWS images

Jestem kobietą Pragi od 6 pokoleń. Znam ludzi, którzy wyrażają się i żyją niegodnie, ale takich też szanuję. Znam ludzi, którzy wybili się z Pragi, studiowali, zostali kimś i znam tych przeciętniaków, którzy zasuwają, żeby te komorne zapłacić. Dużo osób zna mnie, ja również bardzo dużo osób znam. Jak mogę, staram się pomagać. Ludzie wiedzą, że i podanie napiszę i do urzędu pójdę. Raczej znają mnie z tej dobrej strony. Moim głównym zajęciem jest wychowywanie niepełnosprawnego syna, który przysparza mi mnóstwo jazzu.

Kiedyś rzeźbiłam, malowałam. Pracowałam w urzędzie, sprzątałam, prowadziłam zimną kuchnię we francuskiej restauracji. Teraz żyję Zoo Marketem. Z reguły tu handluje, przeważnie srebrem, bibelotami. Kocham PRL. Oczywiście robię jakieś tam zupki, które po prostu rozdaję. Wierzę, że w ten sposób my się tu integrujemy. Mamy tu wszyscy wspaniały kontakt. I wiem, że ta głupia zupa, która w gruncie rzeczy kosztuje tylko trochę serca – bo kocham gotować – otwiera na drugą osobę. Wtedy człowiek się zastanawia – Aha, czyli można bez pieniędzy, tak od siebie.

To jest ważne.

Ewa gustuje w rzeczach z PRL-u. Na jej stoisku można kupić oryginalne Klubowe. Amator Popularnych może sobie przypomnieć ich niepowtarzalny smak. Jest i stary socjalistyczny Jabłonex, choć można trafić i bransoletkę Coco Chanel. Do tego sporo peerelowskiej porcelany i zadziwiających dewocjonaliów. Ewa ma sporo stałych klientek, zarówno okolicznych mieszkanek, jak i lekarek z sąsiedniego szpitala Praskiego.

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Marta W. Słyż/MWS images

LUBIĘ HANDEL, ALE NIE TAK, ŻEBY WYCISNĄĆ OSTATNIĄ ZŁOTÓWĘ. LUBIĘ KONTAKT Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM.

Ten świat tak strasznie poszedł do przodu. Jest tylko gra, laptop, komórka. Ludzie nie wiedzą co to jest szacunek, dobroć, zainteresowanie drugą osobą i bezinteresowność. Kiedyś było inaczej.

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Marta W. Słyż/MWS images

 

Nie ukrywa, że ZOO Market to dla niej możliwość zarobku, ale to przede wszystkim odskocznia od codziennych problemów. Jako matka ciężko niepełnosprawnego syna boryka się ze wszystkimi problemami rodziców dorosłych niepełnosprawnych.

Ewa jest z nami w każdy weekend – handluje, matkuje, zawsze doradzi. O takich ludziach pragnę pisać. Takich ludzi promować i pokazywać światu, bo czym bylibyśmy bez dobrego słowa na co dzień, bez dobrych gestów… 

 

 

 


Autorka: 

Oli Hajn

Oli Hajn –współorganizatorka wydarzeń na ZOO Markecie. Stylistka, kostiumografka, aktywistka działająca na rzecz rewitalizacji Pragi Północ. Propagatorka mody vintage i tradycyjnego handlu w stolicy.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Agata Kiszluk-Krzemień, Marta Kondej | Kobiety ZOO Marketu #1

zoo market

Na warszawskiej Pradze, tuż przy Dworcu Wileńskim, za starym ceglanym murem powstało miejsce, jakiego dotąd w stolicy nie było. Miejsce gdzie po wejściu czas zwalnia, łagodzą się obyczaje, czuć tolerancję i zrozumienie. Zoo Market to miejsce spotkań, zakupów i inspiracji. Z Warszawy zjeżdżają goście szukający alternatywy do spędzania wolnego czasu. Z przyjaciółmi, rodzinami, w pojedynkę. Wchodzą i w większości już zostają. Ponad 1000 metrów kwadratowych przestrzeni plenerowej. Projekt tworzony przez silne, niezależne kobiety i ich przyjaciół.

Większość z nas w dobie konsumpcjonizmu żyje ponad stan. Nie tylko materialny – także duchowy i fizyczny. Każdego dnia żyjemy na tak wysokich obrotach, że nie zauważamy tego, że żyjemy. Pracujemy całymi dniami, wciąż się gdzieś śpieszymy, planujemy, by jak najwięcej móc zrobić. W tym pośpiechu zapominamy, że jesteśmy tu i teraz. Sama nie jestem najlepszym przykładem „Slow Life”, bo pracuję po kilkanaście godzin dziennie. Często na pierwsze spotkanie jadę bez śniadania. To, czym się zajmuję, daje mi jednak wiele radości i satysfakcji. Wierzę, że tworzę coś istotnego dla miasta, dla dzielnicy. Wierzę, że ludzie znajdują w przestrzeniach Zoo Marketu poczucie wspólnoty, której często na co dzień tak brakuje. Tu jakoś tak się dzieje, że znajdują czas na rozmowy, na wymianę myśli — wyciągam z tego wnioski również dla siebie. To fajne uczucie.

W przestrzeniach Zoo Marketu pojawiłam się po raz pierwszy w 2016 roku. Zakochałam się w tym miejscu od razu. Oczarował mnie jego praski klimat, palące słońce i wspaniałe ubrania vintage! Od wielu lat kolekcjonuję ubrania z poprzednich dekad. Fascynuję się modą lat 80’. W piwnicach Marty Jabłkowskiej prowadzę niewielki butik New Lady in Town z ubraniami i dodatkami vintage. Gdy zaproponowano mi prowadzenie bazaru, przyznam, że dłuższą chwilę musiałam się zastanowić. Wiedziałam, że ten projekt wymaga zaangażowania i poświęceń, ale czułam też, że będzie to piękna przygoda.

 

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Marta W. Słyż/MWS images

AGATA KISZLUK-KRZEMIEŃ DOŚWIADCZONA MARKETERKA, WSPÓŁWŁAŚCICIELKA MARKI BRIEF. OD LAT WSPIERA POLSKIE PRODUKTY I MARKI ZA POMOCĄ SWOICH MEDIÓW BRIEF I BRIEF.PL. SZCZĘŚLIWA MAMA, KTÓRA POSTANOWIŁA STWORZYĆ PRZESTRZEŃ MIEJSKĄ, W KTÓREJ PRAGNIE SPĘDZAĆ CZAS Z KORZYŚCIĄ DLA SIEBIE I INNYCH.

W najważniejszym momencie życia, kiedy byłam w 7 miesiącu ciąży z długo wyczekiwanym maleństwem, Oliwia zadzwoniła do mnie w niedzielę rano. Mój mąż był wtedy w Chinach. Oli powiedziała dosłownie dwa zdania i nie musiała mnie więcej zachęcać. Kilka minut później wsiadłam do samochodu, pojechałam na Pragę i przez zamkniętą bramę patrzyłyśmy na pusty teren.Można zrobić świetny biznes, możemy wspólnie otworzyć fajne miejsce! Jak nie z Tobą to z nikim” – powiedziała. Tydzień później miałyśmy gotowy biznesplan i szukałyśmy podwykonawcy do przystosowania terenu. Postanowiłam zrobić przerwę od moich dotychczasowych przedsięwzięć, żeby w spokoju skupić się na upragnionym macierzyństwie i nagle dwa miesiące przed porodem, stoję na placu budowy, planując targowisko z Oli. Stawiamy wiaty, kawiarnię i scenę. Na dwa dni przed otwarciem urodziłam Natalkę… i to był najpiękniejszy tydzień mojego życia.

Zoo Market to trochę moje dziecko, które dojrzewa. Uczy się ciągle nowych rzeczy, czasami popełnia błędy, ale zwykle wyciąga z nich wnioski, dorasta i pozwala innym odkrywać swoje możliwości i potencjał.

Nigdy wcześniej nie poznałam tak wielu niebywałych osobowości w tak krótkim czasie. Po trzydziestce zazwyczaj już nie budujesz nowych przyjaźni, bazujesz na tych sprawdzonych przez lata. Tu jest wyjątkowo, ponieważ każdy, kogo poznaję, jest wyjątkowy. Każdy tu zostawia część siebie. Poprzedni ciężki sezon, utwierdził mnie w przekonaniu, że konsekwencja i dążenie do celu jest najważniejsze.

Z perspektywy czasu, myślę sobie, że w życiu Agaty był to mało odpowiedni moment na podejmowanie nowego wyzwania zawodowego. W tym okresie była w zaawansowanej ciąży, mając mnóstwo innych aktywności zawodowych jednocześnie.

Jej dotychczasowe doświadczenia życiowe też wydawały się odległe od praskiego targowiska. Decyzję podjęła trochę spontanicznie, ale w zasadzie do dnia porodu udało się jej zapanować nad większością spraw organizacyjnych. Natalka urodziła się dwa dni przed otwarciem, dzielne dziewczyny prosto ze szpitala wkroczyły na trwające już targi.

KIEDY MÓWIĘ „TARG” MYŚLĘ „CZŁOWIEK.

Wizyta na targu to zupełnie inne doświadczenie niż zakupy w galerii handlowej. Na targu najważniejszy jest człowiek. To tutaj spotykasz twórcę. Tutaj człowiek zaprezentuje swój produkt czy usługę i opowie Ci, jak go zbudował. Z człowiekiem możesz negocjować, a później pójdziecie razem na kawę. W galerii masz kontakt jedynie z bezosobową marką, produktem i metką cenową. Co prawda znajdziesz tam wszystko w jednym miejscu, ale jak dla mnie taka galeria mogłaby się mieścić w bunkrze, na wyspie lub być po prostu osobnym miastem.

TARGI SĄ INTEGRALNĄ CZĘŚCIĄ MIASTA TAK JAK PARKI, ULICE I DEPTAKI.

Jakiś czas temu wybrałyśmy się z Oli na zamykający się bazar »Namysłowska«. Kolejny zamykający się bazar w naszym mieście. Tłumy ludzi, zarówno handlarzy, jak i kupujących. Dla tych ludzi bazary to naturalne środowisko. Ominęły ich — albo oni sami sprytnie ominęli — trendy na galerie handlowe i szybkie zakupy. Dlatego właśnie podjęłyśmy się tego wyzwania. Dlatego każdego dnia ciężko pracujemy, by rozwijać nasz market. I choć może niektórzy pomyślą, że jesteśmy szalone, a biznes tego typu się nie opłaca, my naprawdę wierzymy w to, co robimy. Wierzymy, że miejsca takie jak Zoo Market mają rację bytu, że są potrzebne w przestrzeni publicznej. Zoo Market stał się miejscem, w którym spotykają się artyści, rękodzielnicy, drobni sklepikarze, studenci. Tworzą i sprzedają rzeczy z pasją.

 

fot. Marta W. Słyż/MWS images
fot. Marta W. Słyż/MWS images

PRAKTYCZNA PANI, A PRYWATNIE MARTA KONDEJ. PRODUCENTKA MUZYCZNA, PROMOTORKA IMPREZ I JEDNA Z TRZECH SKRECZUJĄCYCH KOBIET W POLSCE. W BRANŻY MUZYCZNEJ OD 2006. KOLEKCJONERKA GRAMOFONÓW I MIKSERÓW. MIŁOŚNICZKA MUZYKI Z LAT 80- TYCH I 90-TYCH, SZCZEGÓLNIE RNB, HIP HOPU I SOULU. UMIEJĘTNIE ŁĄCZY OLDSCHOOLOWY KLIMAT Z NOWOCZESNĄ SCENĄ ELEKTRONICZNĄ.

Kiedyś myślałam, że kiedy skończy się liceum, to trzeba się zarejestrować w urzędzie dla bezrobotnych. Tak mi powiedział ojciec, że wtedy zaczyna się prawdziwe życie. Nie chciałam tak żyć, więc szczęśliwie poszłam na studia: marketing i zarządzanie. Później trafiłam do korporacji. Miałam na utrzymaniu młodszą siostrę i te pieniądze były mi po prostu niezbędne do utrzymania jej i siebie. Przyszedł jednak moment, w którym moja dusza się zbuntowała. Rzuciłam pracę w biurze firmy handlującej sprzętem medycznym. To był okres, który pomógł mi szybko zdecydować, w którą stronę chcę podążać. Za pożyczone pieniądze kupiłam pierwsze odtwarzacze i zaczęłam szkolić się w domu, oglądając tutoriale na YouTube. Obsługa sprzętu i łączenie utworów było dla mnie na tyle intuicyjne, że w dwa tygodnie byłam gotowa zagrać pierwszą na pierwszej imprezie. Tyle że nie miałam gdzie. Zaczęłam nagrywać pierwsze sety na płyty CD i wysyłać je do klubów w stolicy. Tak trafiłam do legendarnego Punktu, pierwszego miejsca, które mi zaufało. Zwątpienie wymieszane z frustracją przychodziło wielokrotnie, ale pewność, że muzyka to dobry wybór była na tyle silna, że uparcie brnęłam w to dalej. Wydałam pierwszy mixtape, płyta trafiła w odpowiednie ręce i zaczęły spływać zaproszenia do kolejnych klubów.

Dziś moje życie to wakacje. Daje mi słońce w sercu i pozwala zwiedzać świat, poznać ludzi, których w innych okolicznościach nie miałabym szansy poznać. Tablicę marzeń zdążyłam już zrealizować, a teraz rozpisuję kolejną. Właśnie kończę beat tape, równolegle robię nowe numery i piszę teksty na EP-kę. W zeszłym roku doszłam do krajowego półfinału didżejskich mistrzostw świata Redbulla, tego lata wystąpiłam w redbullowej przestrzeni na Openerze. Nie narzekam na brak pracy. Kocham to, co robię i płacą mi za to.

Żyję z muzyki bez żadnego wykształcenia muzycznego. Jestem szczęściarą. Kosztowało mnie to sporo czasu, wiele wyrzeczeń i chwil zwątpienia, ale dziś bardziej niż kiedykolwiek działam na swoich warunkach i zasadach. Zapraszam do mojego otoczenia tych, którzy te zasady rozumieją i szanują. Dlatego Zoo Market jest mi bliski.

Na Zoo Market Praktyczną Panią zwabił szyld znajdujący się przed bazarem: „antyki, winyle, pierogi”. To combo mnie zaintrygowało. Kupiła tu stylowe spodnie i od tamtej pory wpadała okazjonalnie. Któregoś dnia zobaczyła deskę surfingową wymalowaną we flamingi — właśnie taka była jej potrzebna do teledysku. Tak poznałam Oliwię. Ja chciałam pożyczyć deskę, a ona skorzystała z okazji, żeby zaproponować mi granie na Zoo. Wymieniłyśmy się numerami.

Praktyczna przyznaje, że na Zoo Markecie, najbardziej odpowiada jej to, że może grać to, co lubi i że — jak sama mówi – wiele rzeczy dzieje tam się bezinteresownie. Dostrzegam wyraźną różnicę między ludźmi, którzy wykorzystują znajomości, a tymi, którzy robią coś dla innych. Chciałabym, by ludzie w ten sposób postępowali wobec siebie.

Praktyczna Pani jest współautorem jednej z trzech flagowych imprez na Zoo Markecie. Cyklu, którego wspólnym mianownikiem jest ciekawa elektronika. „Dźwięki z Dworca Zoo” Na parkiecie, na leżakach, na słońcu. Z lemoniadą w ręku, wśród znajomych, w sercu miasta.

www.praktycznapani.com

Każda kobieta ma w sobie ogromne pokłady energii, ambicji i masę pomysłów. Tylko od nas samych zależy, w jakim stopniu je wykorzystamy. Tym tekstem chcę Was zaprosić na cykl materiałów poświęconych silnym, niezależnym, przedsiębiorczym kobietom. Kobietom, które postanowiły robić to, co kochają i wkładać w to całe serce. Kobietom, które podjęły odważne, choć nie zawsze rozważne decyzje w swoim życiu i postawiły na działanie zamiast gadania. Jakie są efekty tych postanowień? Sami się przekonajcie!


Autorka: 

Oli Hajn

Oli Hajn –współorganizatorka wydarzeń na ZOO Markecie. Stylistka, kostiumografka, aktywistka działająca na rzecz rewitalizacji Pragi Północ. Propagatorka mody vintage i tradycyjnego handlu w stolicy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

ZOO Market rusza z kampanią DOOH

myled

ZOO Market we współpracy z agencją reklamową MyLED realizuje intensywną kampanię DOOH, informującą o nadchodzących wydarzeniach i odliczającą czas do atrakcji zaplanowanych na kolejny weekend.

Eventowa przestrzeń miejska – ZOO Market – znajdująca się na warszawskiej Pradze Północ, w drugi weekend maja rozpoczęła kolejny sezon swojej działalności. To niezwykłe miejsce co tydzień przyciąga grono wystawców z antykami, rękodziełem, vinylami, regionalnymi potrawami, modą vintage oraz z pięknymi grafikami i obrazami. Oprócz targów organizowane są tu również liczne atrakcje dla uczestników, m.in.: kino letnie czy kawiarnia, gdzie goście mogą odpocząć i zrelaksować się przy lampce wina lub filiżance aromatycznej kubańskiej kawy.

O wszystkich niespodziankach zorganizowanych dla uczestników z okazji zbliżających się targów, odbiorcy mogli dowiedzieć się z cyfrowych reklam OOH emitowanych w samym centrum Warszawy. Na szczególną uwagę zasłużyły spoty zapraszające przechodniów do organizowanego w każdą sobotę kina letniego. Wyświetlane reklamy informowały odbiorców o  zbliżającym się seansie filmowym i odliczały czas do jego rozpoczęcia.

Kampanie swoim zasięgiem objęły siedem cyfrowych ekranów LED z oferty MyLED, w tym sześć znajdujących się przy Domu Towarowym Centrum i jeden umieszczony na Cepelii przy Alejach Jerozolimskich. 15 sekundowe spoty ukazywały się co 2,5 minuty.

Cyklicznie uruchamiane reklamy DOOH co tydzień przyciągają grupy zainteresowanych, a to wszystko dzięki systemowi MyLED, który potrafi w kilka chwil stworzyć cyfrową kampanię OOH, docierającą do szerokiej grupy odbiorców poza ich miejscem zamieszkania.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

ZOO Market i Poławiacze Pereł. Zapraszamy już w najbliższy weekend!

W ramach patronatu medialnego nad nowo otwartym warszawskim marketem, zapraszamy Was na kolejne wydarzenie w ramach projektu. Już w najbliższy weekend na warszawskiej Pradze-Północ w ramach ZOO Marketu czekać będzie na nas wiele oryginanych atrakcji.

Jak co tydzień zapraszamy was na wyjątkowe miejskie targowisko na warszawskiej Pradze. Wśród wystawców spotkacie rękodzielników, ubrania vintage, winyle, bibeloty ale również meble czy obrazy.

Jak zwykle będzie bardzo, bardzo muzycznie. Dj-ka sponsorowana przez firmy ShowSystem oraz Humpter pozwoli umilić wszystkim kolejny letni weekend w mieście.

W najbliższy weekend na terenie ZOO Marketu nie zabraknie również pysznego jedzenia. Holenderskie sery oraz ręcznie wyrabiane pierogi, soki, ciastka, warzywa, owoce i zioła… Kawiarnia ZOO Marketu zaserwuje z kolei zimną lemoniadę i pyszną kawę z Panamy, np. taką z lawendowym syropem prosto z plantacji jednego z wystawców ZOO Marketu.

W najbliższy weekend na terenie ZOO Marketu pojawi się również długo oczekiwany gość specjalny! Wydawnictwo książek dla dzieci Poławiacze Pereł. Będzie więc wyjątkowo, mocno literacko, ale i kreatywnie, zarówno dla małych i dużych. Wyobraźnia pobudzona zostanie między innymi rozmowami o marzeniach.

Czytanki zorganizowane zostaną w sobotę o 13:00 i o16:00, ale i spontanicznie, w przypadku gdy zbierze się grupa słuchaczy. Na warsztaty z materiałów recyklingowych, o przyszłości i marzeniach zapraszamy w niedzielę o 13:00 i o 16:00.

Zapraszamy w SOBOTĘ i NIEDZIELĘ w godzinach 12.00-20.00. Zabierzcie dzieciaki, zaproście przyjaciół, nie zapomnijcie o pupilach! Szczegóły wydarzenia znajdziecie również na Facebooku.

FREE ENTRY!

Jeżeli chcesz dołączyć do ZOO Marketu jako wystawca, zapraszamy do kontaktu: info@zoomarket.waw.pl 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF