Monetyzacja popularności, czyli jak influencerzy zarabiają na e-książkach

938

Demokratyzacja kultury przekłada się na coraz większą partycypację uczestników i mieszanie się ról, wcześniej zarezerwowanych dla “profesjonalnych” autorów i autorek. Bloger, vlogerka, podcaster czy instagramerka to internetowi twórcy i twórczynie, którzy chętnie monetyzują swoją popularność wydając książki – tradycyjne i cyfrowe. Jak wygląda ten rynek wydawniczy? Jak będzie wyglądał za rok, gdy nasilą się problemy z dostępnością papieru?


Pisanie książek jest dla internetowych twórców – m.in. blogerów, podcasterów, youtuberów – sposobem na monetyzowanie swojej działalności i rozpoznawalności w internecie. Dzięki nim nie muszą opierać swojego modelu biznesowego (wyłącznie) na współpracach komercyjnych z markami i dywersyfikują przychód. Ze względu na możliwość podejmowania niezależnych decyzji i lepsze zarobki, często ich wybór pada na self-publishing, czyli wydanie książki samodzielnie, z pominięciem tradycyjnych wydawnictw.

Pomoc w stworzeniu, sprzedaży i wysyłce produktów tworzonych przez influencerów i niezależnych autorów oferuje m.in. firma IMKER. W 2021 za pomocą jej oprogramowania, klienci sprzedali niemal pół miliona produktów o łącznej wartości 68,5 mln zł, z czego prawie 40 proc. stanowiły treści w formie elektronicznej. Za znaczną część sprzedaży odpowiadają właśnie książki w różnych formatach.

Na jakie formaty decydują się niezależni autorzy?

IMKER przeanalizował ponad 400 tytułów sprzedawanych przez niezależnych twórców przy pomocy oprogramowania i przy wykorzystaniu zaplecza logistycznego tej firmy. Z danych wynika, że tytuły w formie papierowej stanowią połowę ich oferty. Ebooki odpowiadają za ponad 43 proc. a audiobooki – ponad 7 proc. wydawanych publikacji.

Wciąż najwięcej, bo 35 proc. autorów decyduje się na wydanie jedynie książki papierowej, ale już 28 proc. publikuje tylko ebook. Co czwarty wydaje książkę w dwóch formatach: papierowej i jako ebook. Ponad 7 proc. oferuje czytelnikom pełen komplet do wyboru – papier, ebook lub audiobook.

Książki tradycyjne to często książki dla dzieci, autobiografie celebrytów lub specjalistyczne poradniki, np. z zakresu medycyny czy księgowości. Na ebooki decydują się przede wszystkim blogerzy kulinarni wydający sezonowe przepisy lub influencerzy piszący poradniki biznesowe. Wybór formy audio nie koreluje wyraźnie z tematyką działalności internetowej autora.

Samodzielnie wersję książek audio nagrywają głównie blogerzy – finansowi czy parentingowi – dla których naturalne jest mówienie do swoich fanów. Często równolegle tworzą podcasty lub publikują relacje wideo w mediach społecznościowych, a ich odbiorcy są przyzwyczajeni do ich głosu i lubią ich słuchać.

Po ile ten ebook? Czyli polityka cenowa

Z danych IMKER wynika, że średnia cena książki papierowej to ponad 67 zł. O około 17 zł mniej wyceniane są ebooki i audiobooki, których cena jest porównywalna – to średnio około 50-52 zł. Z kolei, według danych zebranych przez Nielsen BookScan Polska średnia cena za egzemplarz książki w księgarni w 2020 wyniosła 25,21 zł.

Na rynku self-publishingu ceny dyktują autorzy. Ustalają je, kalkulując koszty wydania, dystrybucji i promocji książki, wyceniają przekazywaną wiedzę, czas na napisanie/nagranie i promocję tytułu. Biorą też pod uwagę możliwości nabywcze swoich odbiorców. Patrząc na sukcesy takich autorów jak Michał Szafrański (Jakoszczedzacpieniadze.pl), Ola Budzyńska (Pani Swojego Czasu) czy Krzysztof Gonciarz, widać, że taka polityka jest skuteczna.

Krzysztof Bartnik, założyciel i prezes IMKER

Radzimy autorom książek, z którymi współpracujemy, by wyceniać tak samo format papierowy i cyfrowy. Bo choć wydrukowanie książki nie kosztuje tyle samo, co wyprodukowanie ebooka, a nagranie wersji audio zajmuje więcej czasu niż złożenie pliku do epub, to uznajemy, że powinno się wyceniać treść a nie formę. I rzeczywiście, coraz więcej twórców korzystających z naszych usług i decydujących się na publikacje w trzech formatach, trzyma się jednej ceny. Taką strategię sprzedaży widzimy też w wydawnictwach i księgarniach. Czasy, gdy ebooki były traktowane jako mniej wartościowe, minęły. Tymczasem na sytuację na rynku wydawniczym wpływa brak papieru i opóźnienia w łańcuchach dostaw. – Ceny książek papierowych w ciągu roku prawdopodobnie pójdą w górę, nawet o 15-30 proc. Prognozujemy, że wpłynie to na większy udział formatów cyfrowych wśród książek wydawanych przez współpracujących z nami twórców.

Krzysztof Bartnik, IMKER

Potencjał rozwoju treści audio

Według cyklicznego raportu Omdia Digital Audiobooks Forecast, wartość sprzedaży audiobooków na świecie w 2021 wyniosła 4,8 mld dolarów i wzrośnie jeszcze niemal dwukrotnie w ciągu najbliższych 5 lat – do 9,3 mld dolarów. Zainteresowanie książkami w formacie cyfrowym gwałtownie wzrosło w czasie pandemii, a szczególnie w okresie gdy zamknięte były księgarnie i biblioteki. Od kilku lat rośnie popularność platform streamingowych z audio- i ebookami w modelu abonamentowym, jak Audioteka, Legimi, Empik Go – zarówno liczba użytkowników, jak i dostępnych w nich treści rośnie z roku na rok dwucyfrowo.

Tymczasem nagrywanie i wydawanie przez niezależnych twórców publikacji audio wciąż wydaje się wyzwaniem. – By nagrać dobrej jakości audiobook autorzy nierzadko decydują się na wynajem profesjonalnego studia, które na szczęście stają się coraz bardziej popularne i dostępne. Schody zaczynają się przy dystrybucji materiału. W księgarniach audiobooki wciąż ukazują się w formie płyty CD, a przecież często odbiorcy nie mają już odtwarzaczy CD. Plik do pobrania na urządzenie, takie jak telefon komórkowy, może być zbyt ciężki i zajmować za dużo miejsca w pamięci. Z kolei model rozliczeń z platformami subskrypcyjnymi oparty na prowizji nie jest korzystny dla autorów. Więcej skorzystają oni na platformach umożliwiających streaming konkretnych plików, które można łatwo zintegrować z systemem sprzedaży, a które rozliczają się za zużyty transfer, czyli za rzeczywiste odsłuchania.

Krzysztof Bartnik z IMKER

Era influencera

Grono osób tworzących w sieci rośnie z roku na rok i wcale nie zamierza maleć. Z analizy amerykańskiego funduszu VC SignalFire wynika, że na świecie za internetowych twórców uznaje się około 50 mln ludzi, z czego zaledwie 4 proc. to profesjonaliści (czyli utrzymujący wyłącznie się ze swojej internetowej twórczości). Działalność wydawnicza internetowych autorów rozwija się m.in. dzięki zapotrzebowaniu odbiorców na treści cyfrowe – trafiające w ich zainteresowania, dostępne od ręki i wygodne w odbiorze. Niezależnie od tego, czy bierzemy pod uwagę treści rozrywkowe czy merytoryczne poradniki – e-booki i audiobooki od influencerów będą tylko zyskiwać na popularności.


źródło: IMKER

 

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej