Wielcy Zapomniani
Krystyna Skarbek. Polka, która została legendą alianckiego wywiadu
Przechodziła przez Tatry do okupowanej Polski, przewoziła tajne informacje, wydostała się z rąk Gestapo i uratowała agentów czekających na egzekucję. Była jedną z najbardziej niezwykłych kobiet alianckiego wywiadu. Po wojnie świat nie bardzo wiedział jednak, co zrobić z Krystyną Skarbek.
Spis treści
Gdyby ktoś wymyślił jej życiorys na potrzeby filmu, można byłoby uznać, że przesadził.
Krystyna Skarbek naprawdę tak żyła.
Urodziła się w 1908 roku w Warszawie. Pochodziła z rodziny ziemiańskiej, świetnie jeździła konno i na nartach. Była niezależna, odważna i miała cechę, która później wielokrotnie ratowała jej życie: w sytuacji zagrożenia potrafiła myśleć szybciej niż inni.
Wojna
Kiedy Niemcy napadły na Polskę, Skarbek przebywała z mężem w Afryce.
Nie czekała na rozwój wydarzeń.
Dotarła do Londynu i sama zaproponowała brytyjskim służbom, że będzie przedostawać się przez Węgry do okupowanej Polski. Chciała przewozić informacje, pieniądze i pomagać ludziom wydostawać się z kraju.
Brytyjczycy zgodzili się.
Tak zaczęła się jej działalność wywiadowcza.
Jeszcze zanim powstało Special Operations Executive — SOE — Skarbek pracowała dla brytyjskich służb. Przemieszczała się pomiędzy Węgrami a Polską, przekraczała górskie granice i przewoziła materiały wywiadowcze.
To nie była filmowa przygoda.
Za jeden błąd płaciło się życiem.
Gestapo
W 1941 roku Skarbek i współpracujący z nią Andrzej Kowerski zostali zatrzymani na Węgrzech i przesłuchani przez Gestapo.
Krystyna zaczęła kaszleć krwią.
Nie była śmiertelnie chora.
Przegryzła sobie język, żeby przekonać przesłuchujących, że cierpi na gruźlicę. Zdjęcie rentgenowskie wykazało zmiany w płucach. Niemcy uwierzyli, że mają przed sobą ciężko chorą kobietę.
Została zwolniona.
Ta historia dobrze pokazuje, dlaczego była tak skuteczna. Nie chodziło wyłącznie o odwagę.
Chodziło o zimną krew, refleks i zdolność błyskawicznego wykorzystywania sytuacji.
Christine Granville
Podczas wojny Krystyna Skarbek zaczęła posługiwać się nazwiskiem Christine Granville.
W 1944 roku została zrzucona na spadochronie do okupowanej Francji. Pracowała jako kurierka SOE, utrzymywała kontakty z ruchem oporu i poruszała się po terenach kontrolowanych przez Niemców.
Wtedy wydarzyła się jedna z najbardziej niezwykłych historii jej życia.
Trzech agentów SOE, wśród nich Francis Cammaerts, zostało aresztowanych. Groziła im egzekucja.
Skarbek postanowiła ich uwolnić.
Nie miała oddziału komandosów.
Miała własną inteligencję.
Przekonała ludzi odpowiedzialnych za więźniów, że alianci za chwilę przejmą teren, a osoby odpowiedzialne za rozstrzelanie brytyjskich agentów poniosą konsekwencje.
Był blef. Była groźba. Była także łapówka.
Więźniowie zostali wypuszczeni.
Za swoją działalność Krystyna Skarbek została odznaczona brytyjskim George Medal i Orderem Imperium Brytyjskiego oraz francuskim Croix de Guerre.
Nie potrzebuje Jamesa Bonda
Do dziś powtarza się historię, że Skarbek mogła być jedną z inspiracji dla Iana Fleminga przy tworzeniu kobiecych postaci z opowieści o Jamesie Bondzie.
Możliwe.
Ale sprowadzanie jej historii do zdania „Polka, która zainspirowała Bonda” byłoby dla niej krzywdzące.
Krystyna Skarbek nie potrzebuje Bonda.
Jej prawdziwy życiorys jest ciekawszy.
Wojna się skończyła
I właśnie wtedy zaczyna się najbardziej gorzka część tej historii.
SOE zostało rozwiązane.
Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Dla kobiety pracującej dla brytyjskiego wywiadu powrót do kraju był ryzykowny.
Skarbek została w Wielkiej Brytanii.
Kobieta, która podczas wojny przemierzała okupowaną Europę, przechytrzyła Gestapo i ratowała ludzi przed egzekucją, zaczęła podejmować zwyczajne, źle płatne prace.
Ostatecznie została stewardesą na statkach pasażerskich.
W czasie wojny była potrzebna. I to bardzo. Po wojnie nagle okazało się, że właściwie nikt nie wie, co z nią zrobić.
W 1952 roku została zamordowana w londyńskim hotelu przez Dennisa Muldowneya, mężczyznę, którego uczucia odrzuciła.
Miała 44 lata.
Przeżyła Gestapo, granice okupowanej Europy, konspirację i misje specjalne.
Zginęła po wojnie.
Wielka. Zapomniana?
Krystyna Skarbek nie została całkowicie zapomniana. Powstały o niej książki, dokumenty i filmy. W Londynie znajduje się tablica English Heritage upamiętniająca Christine Granville.
A jednak w Polsce wciąż nie należy do grona postaci, które rozpoznajemy natychmiast.
A powinna.
Nie dlatego, że mogła zainspirować Iana Fleminga.
Nie dlatego, że jej życie świetnie nadaje się na film.
Ale dlatego, że kiedy Polska została zaatakowana, nie czekała, aż ktoś powie jej, co ma zrobić.
Sama znalazła sposób, żeby walczyć.
Krystyna Skarbek.
Christine Granville.
Polka, która została legendą alianckiego wywiadu.
Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.