BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Marketing zmienia perspektywę

Polska konferencjami stoi. A co z nich wynika?

W 2025 roku Polska Organizacja Turystyczna odnotowała 7374 konferencje i kongresy, w których uczestniczyło ponad 1,66 miliona osób. A to tylko część wszystkich wydarzeń organizowanych w naszym kraju.

Spis treści
  1. Ponad siedem tysięcy konferencji rocznie. A to nie wszystko.
  2. Co zostaje po konferencji?
  3. Są przykłady, które warto prześledzić
  4. Czy administracja korzysta z wiedzy powstającej podczas konferencji?
  5. A co z organizatorami?
  6. Od liczby wydarzeń do wiedzy o ich rezultatach
  7. Od pytań do odpowiedzi

W związku z tym pytam:

  1. Ile z tych konferencji kończy się opracowaniem konkretnych, pisemnych wniosków, raportów lub rekomendacji?
  2. Ile z tych dokumentów trafia do ministerstw, urzędów centralnych, samorządów i innych instytucji publicznych?
  3. Czy administracja publiczna ma system pozwalający gromadzić, analizować i wykorzystywać wiedzę wypracowaną podczas takich wydarzeń?
  4. Ile rekomendacji przedstawianych podczas kongresów i konferencji rzeczywiście wpływa na strategie, programy, przepisy lub decyzje administracji?
  5. Czy organizatorzy sprawdzają po roku, co stało się z rekomendacjami wypracowanymi podczas poprzednich edycji swoich wydarzeń?
  6. Czy w przypadku konferencji finansowanych ze środków publicznych lub unijnych analizuje się nie tylko prawidłowość wydatkowania pieniędzy i liczbę uczestników, lecz także osiągnięte rezultaty?
  7. Jaką wartość konferencje tworzą dla uczestników, przedsiębiorstw, organizacji społecznych i administracji publicznej? Czy potrafimy tę wartość udokumentować?

Nie znam dziś odpowiedzi na wszystkie te pytania. Ale skala zjawiska uzasadnia ich postawienie.

Interesuje mnie przede wszystkim to, co dzieje się z wiedzą, doświadczeniem i propozycjami rozwiązań, które powstają podczas tysięcy spotkań organizowanych każdego roku w Polsce.

Czy istnieje skuteczna droga od konferencyjnej debaty do decyzji, która rzeczywiście coś zmienia?

Ponad siedem tysięcy konferencji rocznie. A to nie wszystko.

Z raportu Polskiej Organizacji Turystycznej „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2026”, obejmującego dane za 2025 rok, wynika, że w naszym kraju odnotowano 18 596 spotkań i wydarzeń, w tym 7374 konferencje i kongresy, w których uczestniczyło ponad 1,66 miliona osób.

Pozostałe kategorie obejmują 9832 wydarzenia korporacyjne i motywacyjne oraz 1317 targów i wystaw.

Raport nie obejmuje całego rynku. Uwzględnia wydarzenia liczące co najmniej 50 uczestników, zgłoszone przez współpracujące z POT podmioty. Nie jest zatem pełnym spisem wszystkich konferencji, spotkań i forów organizowanych w Polsce.

Rzeczywista skala zjawiska pozostaje nieznana.

A przecież mamy jeszcze liczne mniejsze konferencje regionalne, spotkania organizowane przez izby gospodarcze, fundacje, stowarzyszenia, samorządy, uczelnie i organizacje branżowe.

Wystarczy spojrzeć na kalendarz wydarzeń gospodarczych: Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach, Impact w Poznaniu, Forum Ekonomiczne w Karpaczu, Europejskie Forum Nowych Idei w Sopocie, Europejski Kongres Finansowy, konferencje marketingowe, medyczne, edukacyjne czy technologiczne.

Do tego dochodzą wydarzenia regionalne, często poświęcone konkretnym problemom lokalnych społeczności i przedsiębiorców.

To ogromna przestrzeń wymiany wiedzy.

Co zostaje po konferencji?

Konferencje pełnią wiele funkcji. Umożliwiają wymianę doświadczeń, prezentację wyników badań, budowanie relacji biznesowych, inicjowanie współpracy i konfrontowanie różnych punktów widzenia.

Są także miejscem spotkań przedsiębiorców, naukowców, ekspertów, przedstawicieli administracji i organizacji społecznych.

Ale interesuje mnie jeszcze jeden wymiar ich działalności.

Podczas wielu kongresów i konferencji dyskutuje się o konkretnych problemach państwa i gospodarki. O ochronie zdrowia, edukacji, energetyce, konkurencyjności przedsiębiorstw, innowacyjności, rozwoju regionalnym czy finansach publicznych.

W debatach uczestniczą ludzie dysponujący ogromną wiedzą i doświadczeniem.

Powstają diagnozy. Formułowane są postulaty. Padają propozycje rozwiązań.

Co dzieje się z tą wiedzą po zakończeniu wydarzenia?

Czy organizatorzy zbierają najważniejsze wnioski? Czy powstają raporty i rekomendacje? Czy trafiają one do instytucji odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji?

A jeżeli trafiają, kto analizuje ich przydatność?

Są przykłady, które warto prześledzić

Europejski Kongres Finansowy od lat publikuje rekomendacje dotyczące funkcjonowania sektora finansowego i gospodarki. Na stronie organizatora dostępne są dokumenty z kolejnych edycji, w tym z 2025 roku.

To przykład systematycznego dokumentowania efektów pracy ekspertów.

Sprawdzenia wymaga natomiast, w jaki sposób rekomendacje są wykorzystywane przez instytucje publiczne, regulatorów i uczestników rynku.

Inny przykład pochodzi z obszaru ochrony zdrowia.

W 2025 roku Senat RP prowadził działania w ramach Roku Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki. Jak poinformowano podczas podsumowania, odbyło się 25 konferencji krajowych i międzynarodowych oraz pięć regionalnych. W ich trakcie wypracowywano propozycje rozwiązań systemowych, edukacyjnych i legislacyjnych.

Przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia zapowiedziała przekazanie minister zdrowia pakietu rekomendacji.

To przykład procesu, w którym debaty eksperckie prowadzą do opracowania konkretnych propozycji dla administracji publicznej.

Teraz pytanie o dalsze losy tych dokumentów: które rekomendacje zostały przeanalizowane, które uwzględniono, a które odrzucono i z jakich powodów?

Czy administracja korzysta z wiedzy powstającej podczas konferencji?

Wyobraźmy sobie konferencję medyczną, podczas której lekarze, naukowcy, przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów analizują problemy funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.

Albo kongres edukacyjny, podczas którego rektorzy, nauczyciele, przedsiębiorcy i eksperci dyskutują o potrzebach współczesnego rynku pracy.

Albo regionalne forum gospodarcze poświęcone barierom rozwoju lokalnych przedsiębiorstw.

W każdym z tych przypadków powstaje możliwość wykorzystania wiedzy ekspertów przez administrację publiczną.

Pytam więc o mechanizm jej gromadzenia i wykorzystywania.

Czy ministerstwa prowadzą rejestry rekomendacji otrzymywanych od organizatorów konferencji, kongresów i forów?

Czy potrafią wskazać, które z nich zostały wykorzystane podczas przygotowywania strategii, programów publicznych lub zmian legislacyjnych?

A może wymiana wiedzy odbywa się przede wszystkim poprzez bezpośrednie kontakty ekspertów z urzędnikami i decydentami, bez formalnego obiegu dokumentów?

To konkretne pytania do administracji publicznej.

A co z organizatorami?

Organizatorami konferencji są przedsiębiorstwa, instytucje publiczne, uczelnie, fundacje, stowarzyszenia i organizacje branżowe.

Dla części z nich organizowanie spotkań i konferencji jest jednym ze sposobów realizacji celów statutowych. Dla innych stanowi działalność komercyjną, edukacyjną, naukową lub element reprezentowania interesów określonego środowiska.

Cele tych wydarzeń są różne, dlatego również sposoby oceny ich rezultatów powinny być różne.

Sprawdźmy jednak, ilu organizatorów wraca po roku do rekomendacji wypracowanych podczas poprzedniej edycji.

Czy informują uczestników, co wydarzyło się od ostatniego spotkania?

Czy przedstawiają rezultaty rozpoczętych inicjatyw?

Czy dokumentują wpływ swoich działań na funkcjonowanie gospodarki, administracji, nauki lub życia społecznego?

Nie znamy skali takich praktyk. Dlatego szukamy przykładów i konkretnych danych.

Od liczby wydarzeń do wiedzy o ich rezultatach

Polska Organizacja Turystyczna od lat dokumentuje skalę i strukturę rynku spotkań.

Wiemy dzięki temu, ile wydarzeń zgłoszono, ilu uczestników wzięło w nich udział, gdzie się odbywały i jakich dziedzin dotyczyły.

To wartościowe dane.

Pytam jednak, czy obok statystyki wydarzeń gromadzimy również wiedzę o ich rezultatach.

Spotkanie naukowe, forum inwestycyjne i kongres poświęcony reformie ochrony zdrowia mają różne cele. Nie da się oceniać ich wszystkich według jednego kryterium.

Możemy natomiast badać efekty różnych form wymiany wiedzy i doświadczeń.

Szczególnie interesuje mnie obszar styku środowisk eksperckich z administracją publiczną.

Jeżeli podczas konferencji powstają propozycje rozwiązań ważnych problemów społecznych i gospodarczych, sprawdźmy, czy istnieje droga prowadząca od tych propozycji do instytucji, które mogą je wykorzystać.

Od pytań do odpowiedzi

Nie znam dziś odpowiedzi na pytanie, jaki odsetek polskich konferencji kończy się opracowaniem pisemnych rekomendacji.

Nie wiem również, ile takich dokumentów trafia do administracji publicznej i ile z nich zostaje wykorzystanych.

Dlatego na łamach BRIEF rozpoczynamy rozmowę o rezultatach polskich konferencji, kongresów i forów.

Zapraszam organizatorów wydarzeń do przedstawiania przykładów raportów, rekomendacji i inicjatyw, które powstały dzięki organizowanym przez nich spotkaniom.

Zapraszam również przedstawicieli administracji publicznej do pokazania, w jaki sposób korzystają z wiedzy środowisk eksperckich.

Szukamy konkretnych przykładów, danych i doświadczeń. Zarówno rozwiązań, które przynoszą rezultaty, jak i mechanizmów, które wymagają usprawnienia.

Bo skoro w Polsce organizujemy tysiące konferencji i kongresów, chcę wiedzieć nie tylko, kto w nich uczestniczy, ale również co dzięki nim powstaje — i co dzieje się z tym później.

Grzegorz Kiszluk
Redaktor naczelny BRIEF

Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.

Obserwuj w Google