Venture Capital coraz chętniej inwestują w branżę marketingową

147

Niewiele spółek z branży marketingowej zdaje sobie sprawę, że dzięki własnym produktom martechowym mogą sięgnąć po finasowanie venture capital. Wiedza o VC bazuje często na tym, co znamy z amerykańskich mediów. Jeżeli my mówimy VC to myślimy start-up, jeśli myślimy start-up widzimy Dolinę Krzemową, jednorożce, wielki świat. A to nie jest do końca prawda.

Fundusze zwracają się w stronę agencji

W ostatnim czasie można zaobserwować ciekawy trend zwracania się funduszy venture capital w stronę branży marketingowej. Wynika to z faktu, że innowacje technologiczne bardzo często rodzą się z wiedzy i doświadczenia ludzi, których te firmy mają na pokładzie.

Agencja, mając stabilne przychody z usług, które świadczy może stworzyć zupełnie nowy business unit, w ramach którego sprzedaje produkt, który wcześniej służył wyłącznie do wsparcia wewnętrznych procesów. Zyskuje dzięki temu zupełnie nowe źródło przychodów i możliwość łatwiejszego skalowania dzięki wsparciu technologii.

Pojemna definicja martechu

Pojęcie martechu w najprostszy sposób można wytłumaczyć jako wykorzystanie technologii w marketingu. Nomenklatura bywa momentami kłopotliwa, dlatego że często nawet twórcy rozwiązań nie wiedzą, że to co robią to martech. Pojęcie zawiera całe spektrum technologii, od optymalizacji budżetów przez targetowanie grup docelowych lub lepsze wykorzystanie zasobów w postaci ludzi, którzy biorą udział w procesie tworzenia treści, czyli kampanii.

Jak działają fundusze

Wsparcie funduszu polega na zapewnieniu kapitału, ale także pomocy w zakresie akceleracji pomysłu i przejścia od fazy wewnętrznych testów do gotowego produktu.

My jako fundusz, nie działamy zazwyczaj w taki sposób, że przekazujemy kapitał i czekamy, co się wydarzy. Dajemy także swoje zaangażowanie w postaci know-how, czyli komponentu wiedzowego, który stanowi czasem ekwiwalentną wartość w stosunku do samych  pieniędzy. I on właśnie ma pomóc spółce ułożyć proces od A do Z i skutecznie go później wdrożyć.

Szymon Janiak, Dyrektor Zarządzający Czysta3.vc

Fundusze venture capital, inwestując w przedsięwzięcie, liczą na określoną multiplikację wartości gwarantującą zwrot. Dzięki dodaniu komponentu w postaci technologii, przychody rosną nieproporcjonalnie do kosztów. Przykładowo firma może, przy zachowaniu takiej samej jakości, obsłużyć stu klientów, mając do dyspozycji takie same zasoby, jak gdy obsługiwała dziesięciu zleceniodawców.

Warto podkreślić, że fundusz zarabia wtedy, gdy zarabia i rośnie też spółka. Jako udziałowiec otrzymuje zwrot z inwestycji w dywidendach albo podczas sprzedaży udziałów.

Proces inwestycyjny

Proces inwestycyjny związany jest z dwoma głównymi obszarami. Pierwszy to szeroko rozumiana walidacja biznesu i spółki w obszarze technologicznym, finansowym i prawnym. Drugim jest stworzenie pewnego planu w zakresie tego, co ma się dziać po inwestycji, czyli w jaki sposób będą wydawane pieniądze. Konieczne jest wykonanie budżetu na określony czas, ustalenie w jaki sposób fundusz zaangażuje się w rozwój przedsięwzięcia, jakie są oczekiwania po stronie partnera oraz funduszu. Na koniec tworzona jest umowa inwestycyjna, czyli porozumienie, jakie są przywileje funduszu w zakresie przeprowadzonej inwestycji i do czego spółka się obliguje.

Milion złotych na projekt we wczesnej fazie

W polskich realiach, na relatywnie wczesnym etapie, zwykle inwestowane są środki do miliona złotych. Najczęściej są to pieniądze, które służą do stworzenia produktu. Konieczna jest między innymi walidacja rynku, wytworzenie technologii i zbadanie recepcji odbiorców projektu. Drugim krokiem jest marketing, bo jeżeli stworzymy technologię, która stanowi pewną nowość na rynku, musimy mieć środki, które pozwolą na ekspansję nie tylko w świadomości ludzi, ale też w rozumieniu geograficznym.

Agencje marketingowe i projekty, których szukają fundusze

Fundusze szukają rozwiązań, które mają potencjał wzrostu, na który składa się między innymi pojemność rynku, model biznesowy czy innowacyjność rozwiązania. Kluczowy jest także zespół.

To kontrowersyjne, co teraz powiem, ale sam pomysł ma relatywnie niewielką wartość, tzn. samych dobrych pomysłów są tak naprawdę dziesiątki, najważniejsze jest to, żeby zespół miał doświadczenie w tworzeniu i rozwijaniu biznesu i kompetencje w zakresie tego, co chce zrobić.

Szymon Janiak, Dyrektor Zarządzający Czysta3.vc

Martechem w pandemię

W ciągu ostatnich kliku miesięcy pandemii sytuacja wielu agencji zmieniła się diametralnie, wymuszając na właścicielach zmiany. Niektórzy przedsiębiorcy mówią o ścinaniu kosztów siekierą. I chodzi o to, żeby tych kosztów nie ścinać bezmyślnie. Dlatego, że zwłaszcza w tym momencie nie możemy sobie pozwolić na działania zero-jedynkowe. Ktoś może powiedzieć „ok, mamy kryzys i to nie jest właściwy moment na podejmowanie decyzji inwestycyjnych, na tworzenie nowych produktów, to nie jest właściwy moment na wdrażanie martechu w organizacji”. A to jest nieprawda, dlatego, że to jest właśnie najlepszy moment, kiedy jesteśmy przyciśnięci, żeby zacząć interesować się martechem.(…) Możemy zacząć od małych zmian w organizacji i krok po kroku cyfryzować dział marketingu, cyfryzować procesy, które są najbardziej wymagające.

Piotr Krauschar, Prezes Zarządu F11 Agency

Fundusze VC, otrzymując kilkaset pomysłów rocznie, muszą analizować je pod kątem modelu biznesowego, popytu, technologii czy zespołu. Mają dzięki temu nieco inny, bardziej holistyczny obraz niż twórcy rozwiązania. Z perspektywy agencji, która myśli nad rozwojem własnego produktu, warto skonsultować się z wybranym inwestorem, który będzie w stanie ocenić potencjał pomysłu i zapewnić finansowanie lub przestrzec przed kosztowną pomyłką.

Osoby zainteresowane szerzej tematyką finansowania VC w marketingu, mają możliwość obejrzenia nagrania z rozmowy Szymona Janiaka, Dyrektora Zarządzającego funduszu Czysta3.vc i Piotra Krauschara, Prezesa Zarządu F11 Agency:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLBSXc4KhyZdalZSmXVaFoUizvD80X464J


Źródło: Informacja prasowa Czysta3.vc

Komentarze
Ładowanie...