Bariery rozwoju innowacyjności (cz. I)

2 554

Innowacyjność – jedno z najmodniejszych słów ostatnich lat. Określenie tak powszechne w słowniku, że z pewnością ma tylu wrogów co zwolenników. W rzeczywistości innowacje zdarzają się rzadko. Dlaczego? Jakie są przeszkody w prawidłowym wprowadzaniu innowacji w firmach? Zapraszamy do zapoznania się z barierami wskazanymi przez Philipa Kotlera i Fernanda Trias de Besa.

1. Brak wiedzy, czym jest innowacyjność

Innowacje traktowane są jako coś przełomowego, zupełnie nowy produkt lub usługa, całkiem inna jakość. Tymczasem nie powinno się kojarzyć innowacyjności wyłącznie z radykalną zmianą. Ważna jest innowacyjność na co dzień, czyli pomysły realizowane stopniowo, z których dopiero mogą się zrodzić przełomowe projekty. Jeśli zabraknie tego wstępnego procesu, firma ma małe szanse na stworzenie kultury innowacyjnej pozwalającej doprowadzić do przełomowego osiągnięcia. Innowacyjność to proces złożony z wielu drobnych kroków, rozciągnięty w czasie i przynoszący kulminacje w postaci wielkiego przełomu. Procesy innowacyjne powinny bardziej przypominać ewolucję niż rewolucję.

Przykładem może być branża motoryzacyjna. Na przełomie kilkudziesięciu lat wprowadzono wiele ulepszeń konkretnych podzespołów. Wprowadzano m.in większą moc, mniejsze zużycie paliwa, lepsze przyspieszenie. Celem inżynierów nie było stworzenie całkowicie nowego rodzaju samochodu, a jednak dzisiejszych modeli nie da się porównać do tych sprzed 50 lat. Co ważne te zmiany nastąpiły powoli, krok po kroku, a nie jednym wielkim skokiem.

2. Niejasne zakresy odpowiedzialności

Kto w firmie odpowiada za innowacyjność? Jeśli w firmie są osoby odpowiedzialne za innowacje, to najczęściej są to pracownicy działu badawczo-rozwojowego oraz marketingowego. Często nie ma współpracy między działami, a jeśli takowa istnieje, to obarczona jest konfliktami i brakiem zrozumienia. Poważnym problemem jest brak jakiegokolwiek zarządzania strategicznego nad pracami tych działów w zakresie innowacji. Z reguły źle kończy się także pozyskiwanie innowacyjnych pomysłów z zewnątrz, gdyż pojawiają się poważne problemy z wdrażaniem ich.

Idealnym rozwiązaniem jest sytuacja gdy innowacyjność ma charakter holistyczny i przenika całą organizację. “Innowacyjność
 nie jest domeną nielicznych wybrańców, lecz obowiązkiem całej organizacji”. Ważne jest także to, aby ktoś odpowiadał za innowacje, przykładowo w spółce Starbucks taką osobą jest założyciel i prezes firmy – Howard Schultz

3. Mylenie innowacyjności z kreatywnością

Kreatywność to nie to samo co innowacyjność. Kreatywność jest jedynie elementem całego procesu innowacji. Jeżeli chcemy gwarancji, że dobry pomysł zostanie zrealizowany, konieczne są do tego umiejętności o charakterze biznesowo-zarządczym. Konieczne jest funkcjonalne zarządzanie pomysłami. Firmy, które mylą kreatywność z innowacyjnością wiele na tym tracą, gdyż takie postępowanie nie tylko hamuje produktywność, ale ma też działanie destrukcyjne. Chociaż pracownicy proponują ciekawe rozwiązania, to z powodu braku jasnych reguł postępowania, ich koncepcje gasną  i nigdy nie trafiają na odpowiednie biurko. W efekcie pracownicy tracą motywację i przestają wychodzić z nowymi pomysłami.

Innowacyjność potrzebuje ludzi kreatywnych, lecz wymaga też określenia jasnych celów, strategii, definiowania zasobów i zagrożeń, przydzielenia obowiązków oraz wyznaczenia osób odpowiedzialnych za poszczególne obszary.

Jakie są pozostałe bariery? Sprawdź! 

::

Artykuł powstał na podstawie książki Philipa Kotlera i Fernanda Trias de Besa, Innowacyjność. Przepis na sukces. “Model od A do F”, Poznań 2013

::

Fot. Fotolia/alphasprit