Czy social-commerce to nowy efekt społecznego dystansu?

225

Gwałtowne zmiany po pandemii są widoczne nie tylko we wdrożonych technologiach czy przepisach, ale teraz również i w sferze lifestyle. Jeszcze niedawno, gdy niektórzy rynkowi gracze próbowali odnaleźć się w nowej rzeczywistości, inni dostrzegli szansę i stworzyli wirtualny świat, w którym dystans społeczny przekształcono w społeczny handel, tworząc tym samym nowe zasady nabywania produktów przez Internet. Część z nich będzie towarzyszyła właścicielom sklepów jeszcze przez długi czas.

Nie ma wątpliwości, że na przestrzeni ostatnich miesięcy zachowanie klientów zmieniało się dynamicznie i skutkowało bólem głowy dla wielu właścicieli firm, którzy chcieli podążać za nowymi potrzebami społeczeństwa i spieszyć z odpowiednimi rozwiązaniami. Niektóre z tych zmian to spotęgowane, pojawiające się wcześniej preferencje, inne to dynamicznie wyłaniające się nowe trendy. Rozważne podejmowanie decyzji, analiza oparta na danych i błyskawiczna szybkość działania to obecnie czynniki decydujące o udanej współpracy na gruncie firma – klient.

W pogoni za cyfrowymi granicami

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez McKinsey, dzisiejsi klienci zaadaptowali cyfrowe mechanizmy w ciągu zaledwie 8 tygodni (przed pandemią okres ten wydłużyłby się do 5 lat). Społeczeństwo otworzyło swoje ramiona na świat online i szczęśliwie wchłonęło wszystko, co ma do zaoferowania.

Ta otwartość prawdopodobnie pozostanie z nami przez długi czas. W poprzednich miesiącach ludzie przekonali się, że handel internetowy jest często jeszcze bezpieczniejszy, bardziej wydajny i tańszy niż zakupy w sklepie stacjonarnym. To skłoniło wiele firm do dalszego inwestowania w technologie budujące możliwie najlepsze doświadczenie klienta. W praktyce oznacza to m.in. stworzenie satysfakcjonującej infrastruktury płatniczej. Ze względu na sanitarne środki ostrożności, właściciele firm stali się jeszcze bardziej skłonni do wdrażania rozwiązań bezdotykowych, w tym szerokiego wachlarza opcji płatności.

Transakcje dokonywane kartami za pośrednictwem bankowości internetowej lub wirtualnych portfeli stanowią dużą część polskiego rynku usług płatniczych. Ponieważ Polacy chętnie korzystają z innowacyjnych rozwiązań, ważne jest, aby prawidłowo ocenić ich preferencje i oczekiwania. Tendencje te mogą stać się czynnikami napędzającymi nieznany nam jeszcze krajobraz handlu detalicznego.

W tym regionie o wysokim wzroście i zróżnicowanych potrzebach finansowych ważne jest, aby współpracować z partnerem płatniczym, który ewoluuje i dostosowuje się do stale zmieniających się potrzeb biznesowych. Bezkontaktowość to nie tylko przelotny trend. Z pewnością zostanie z nami na dłużej. Niezależnie, czy mówimy o korzystaniu z kart z obsługą NFC, mobilnych portfeli czy bezdotykowych możliwości typu „click & collect”, kupujący mogą odchodzić od korzystania z tradycyjnych terminali kartowych i czasochłonnego wpisywania kodu PIN.

Jakub Czerwiński z firmy Adyen, lidera branży

Biorąc pod uwagę masywną falę danych, która spłynęła na przedsiębiorców w ostatnich miesiącach, współpraca z partnerem płatniczym stanowi z pewnością ogromną dawkę wsparcia. Właściciele firm muszą myśleć, jak wykorzystać zgromadzone informacje oraz dane do lepszej personalizacji ofert i płatności. Rolą analizy powinno być zarówno śledzenie zachowań oraz preferencji konsumentów, jak i zapewnienie podstaw bezpieczeństwa w przypadku zagrożeń (np. globalnych pandemii) lub niespodziewanych sytuacji. Pojedyncza, ujednolicona platforma może pomóc markom w dbaniu o ich działalność i ciągły rozwój oraz poszerzyć cyfrowe granice, tworząc użyteczne, wygodne doświadczenie zakupowe.

Lokalna aktywacja

Social-commerce notuje teraz coraz większe zainteresowanie. Dla przykładu, w ostatnich miesiącach 34 proc. ludzi dokonało zakupu przez Instagram właśnie w oparciu o rekomendację influencera. Koncept początkowo związany z nabywaniem produktów poprzez ulubione platformy społecznościowe, zyskał na jeszcze większym znaczeniu w dobie potocznego „social-distancing” czyli społecznego dystansu. Rozwinął w społeczeństwie poczucie jedności i przynależności u wielu użytkowników w różnych miastach i krajach.

Tygodnie społecznej izolacji pomogły wykształcić zmianę podejścia w kontekście wspierania np. okolicznych restauracji w czasach, gdy nikt nie mógł ich fizycznie odwiedzić. Idea wspólnego wzmacniania lokalnych firm i przedsiębiorców sprawiła, że dzielnice miast stały się bardziej zjednoczone niż kiedykolwiek wcześniej. Firmy poszerzyły usługi i wdrożyły strategie umożliwiające mieszkańcom bezpieczny handel, m.in. opcję „zamów i odbierz” czy odbiór posiłku w lokalu. W nowej normalności nie ma już także miejsca na „obojętność” przedsiębiorstw w stosunku do problemów, z jakimi zmierza się społeczeństwo. Konsumenci obdarzają zaufaniem te firmy, które w ostatnich czasach dorzuciły własną cegiełkę i opracowały nowe strategie niosące pomoc innym.

Prawdopodobnie nikt nie spodziewał się trudności jakich napotkaliśmy w tym roku. Zapoczątkowały one zmiany w wielu modelach biznesowych, szczególnie w sektorze społecznej odpowiedzialności biznesu, co można było zaobserwować w ostatnich miesiącach – czy chodzi o adopcje koali poszkodowanych pożarami, przekazywanie środków na walkę z rasizmem, czy walkę z groźną pandemią. Wykorzystanie własnej wiedzy, środków i możliwości do wsparcia osób dotkniętych pandemią koronawirusa jest słuszne i konieczne. Choć sami nie możemy zaoferować antidotum na kryzys, wykorzystujemy naszą platformę i technologię, by wspomóc tych w potrzebie. Wraz z Fundacją Narodów Zjednoczonych połączyliśmy siły, aby przekazać zebrane za pośrednictwem Adyen Giving datki na Fundusz Solidarnościowy COVID-19 dla Światowej Organizacji Zdrowia. Fundusz ten jest zasilany przez Fundację Narodów Zjednoczonych i Szwajcarską Fundację Filantropijną, a dochody z niego pomagają finansować wysiłki WHO na rzecz zapobiegania, wykrywania i reagowania na wszechobecną pandemię. Przedsiębiorcy powoli dostrzegają, że przyszłość biznesu to podróż ramie w ramie z klientami i innymi graczami rynku.

Jakub Czerwiński z firmy Adyen

Wsparcie dla lokalnych biznesów stało się niezwykle ważne u wielu społeczności na całym świecie, dlatego też firmy starające się wzmocnić relacje z klientami mogą to zrobić poprzez wzrost zaufania do jakości i bezpieczeństwa. Obejmuje to analizę lokalnych preferencji, dostarczanie klientom sposobów na pomoc innym oraz wspieranie partnerów. Aby uzyskać zaufanie społeczności, podejście to musi być zbudowane na solidnym fundamencie personalizacji i stabilnej wydajności operacyjnej. Teraz jest to jeszcze ważniejsze niż podczas „lockdownu”. Aż 55 proc. konsumentów pozostaje z markami, którym zaufało. Co więcej, 61 proc. twierdzi, że sposób, w jaki firmy postępują w czasie kryzysu, będzie miał duży wpływ na to, czy pozostaną w stosunku do nich lojalni. Biorąc pod uwagę ciężar roku 2020, działanie w duchu niesienia pomocy jest kolejnym trendem social-commerce, z którym dalej będziemy iść ręka w rękę.

Chociaż trudno pokusić się o konkretne prognozy tego, jak będzie wyglądał handel detaliczny w nadchodzących miesiącach, możemy teraz przyjrzeć się nawykom konsumentów w zakresie ich wydatków i nauczyć się, jak dostosować do rzeczywistych potrzeb klientów i rozwijać biznes razem z nimi.


Źródło: informacja prasowa Adyen

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej