European Development Championship – nowe podejście do systemu franczyzowego

40

System franczyzowy nie jest rzeczą obcą w esporcie. Już od kilku lat w różnych tytułach możemy zaobserwować kolejne ligi korzystające z tego rozwiązania. Niedawno ogłoszony turniej European Development Championship organizowany przez Eden Esports oraz Fantasyexpo zaprezentował nowe podejście do modelu franczyzowego pozwalające na rozwój rynków regionalnych.

Pomysł esportowej franczyzy, jako jeden z pierwszych, wcielił Riot Games. W 2018 roku wprowadzili ją na rynku amerykańskim w rozgrywkach League of Legends, bazując na modelu wypracowanym na ligach sportowych – NBA, NFL czy MLB. Książkowymi przykładami zaimplementowania franczyzy na styl modelu amerykańskiego mogą być Overwatch League czy Call of Duty League. Zarówno w jednych, jak i drugich rozgrywkach drużyny współpracują z ośrodkami miejskimi, które naturalną koleją rzeczy widnieją w nazwach teamów. Dlatego w OWL możemy zobaczyć starcie pomiędzy Paris Eternal a Washington Justice, zaś w Call of Duty League występują m.in. Chicago Optic, czy Los Angeles Thieves. Według doniesień, w tych rozgrywkach cena wykupu slota oscylowała wokół $25.000.000.

Na czym polega system franczyzowy? Do tej pory w esporcie był on skierowany głównie do największych i najbogatszych organizacji, bo zakładał wyłożenie sporych sum za wykupienie miejsca w turnieju lub lidze. Wprawdzie duży jednorazowy wydatek zapewnia uczestnikom częściowy zysk z przychodów rozgrywek, lecz nie każdy mógł pozwolić sobie na wyłożenie przynajmniej $10.000.000 aby wystawić swój skład – to była cena za uczestnictwo we wspomnianym League of Legends Championship Series w 2018 roku.

Model franczyzowy ma swoje plusy i minusy. Organizacje, które dołączyły do tego ekosystemu mogą liczyć na długotrwałą płynność finansową, dzięki stałym przychodom z umowy z organizatorem. To przede wszystkim zapewnia lepszy komfort życia zawodnikom, którzy mogą liczyć na większe pensje, korzystniejsze kontrakty, klarowniejszy czas pracy – ogólną profesjonalizację najwyższego szczebla. Ale… bo w tym przypadku jest spore ale, cierpią na tym gracze spoza tego ekosystemu. Możemy zaobserwować to chociażby w przypadku systemu rozgrywek League of Legends, gdzie w Europie czy Ameryce nie ma lig niższego szczebla. Wprawdzie na Starym Kontynencie organizowane są ligi regionalne np. rodzima Ultraliga, lecz pomiędzy rozgrywkami wewnątrz-krajowymi, a najwyższym poziomem, istnieje pewna próżnia.

Z opisanym wyżej problemem trochę lepiej radzi sobie Counter-Strike, w którym franczyza na dobre rozgościła się w 2020 roku. W bieżącym roku wystartowała nie jedna, ale aż trzy ligi reprezentujące taki model – BLAST Premier, ESL Pro League oraz FLASHPOINT. Unikalna charakterystyka sceny CS:GO dość sprawnie wypełniła wszystkie poziomy rywalizacji, lecz jak dotąd, jeszcze nikt nie zdecydował się stworzyć rozgrywek z modelem franczyzowym skierowanym przede wszystkim do drużyn spoza ścisłej czołówki. Do czasu.

Niedawno ogłoszone wydarzenie European Development Championship jako pierwsze zaprezentowało zupełnie nowe podejście do modelu franczyzy. Organizatorzy wydarzenia, czyli Eden Esports oraz Fantasyexpo, oferują miejsce w rozgrywkach w pakiecie wraz z prawami do transmisji. Oznacza to, że dany podmiot kupując licencję transmisyjną, może zaprosić dowolną regionalną drużynę lub zorganizować regionalne kwalifikacje na to miejsce. Celem tego jest wspieranie ekosystemu Counter-Strike’a w wielu krajach jednocześnie, angażując tym samym kibiców wielu narodowości do wspierania swoich reprezentantów w danych rozgrywkach. Dzięki temu mniejsze organizacje nie ponoszą wielomilionowych kosztów zakupu slotu, a wciąż mogą wzbogacić się dzięki puli nagród. Ponadto system ten pozwala na profesjonalizację regionalnych rynków, bowiem oprócz drużyn na tym modelu zyskają lokalne społeczności esportowe, potencjalni reklamodawcy, komentatorzy i wiele innych składowych.

Od dawna naszym celem jest profesjonalizacja esportu i zmniejszanie różnic pomiędzy czołowymi i regionalnymi rozgrywkami. Chcemy, aby turniej EDC był kolejnym krokiem, by te poziomy wyrównać i dlatego dajemy realną szansę, aby tych zmian dokonać. Musimy myśleć globalnie, ponieważ elementy tej układanki prędzej czy później się połączą.

Krzysztof Stypułkowski, Fantasyexpo

Tekst opracował: Michał Perkowski

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej