Kiedy pracownicy są dumni z miejsca pracy?

Pracodawcy, których zauważamy i doceniamy za komunikację i działania

301

Jak oceniamy firmy po wydarzeniach i zmianach wywołanych pandemią? Czy marki zdały egzamin na odpowiedzialnych pracodawców? Czy firmy dały nam powody do dumy? Które marki wygrały i co zyskały?

W ostatnich tygodniach wielu pracodawców dało swoich pracownikom powód do dumy. Aktywnie włączając się w walkę z koronawirusem, ale też dbając o swoich ludzi, o klientów, o lokalne społeczności. Wzmacniając relacje, budując zaufanie i demonstrując prawdziwe wartości.

Czego oczekiwaliśmy od biznesu w sytuacji nastania pandemii?

Przede wszystkim – reakcji! Według badań najbardziej interesowało nas, aby firmy zadbały o swoich pracowników i w miarę możliwości pozwoliły im na pracę zdalną lub w elastycznych godzinach. (Baromentr Covid-19 Kantar). Następnie oczekiwaliśmy, że marki włączą się w walkę ze skutkami pandemii.

Wiele firm dało nam powody do dumy i zyskało nasze uznanie, bo zareagowało na pandemię. Od datków finansowych poprzez działania, wolontariat i zaangażowanie osobiste wielu liderów, pracodawców dało swoim pracownikom powody do dumy. W social media mogliśmy oglądać posty pracowników uczestniczących w akcjach wspierających szpitale, lokalne społeczności.

50 haslo 2

Przykład? Pracownicy Ikea dumni, że są włączeni w udzielanie pomocy, m.in. dostarczając niezbędne produkty do wyposażenia ośrodków dla osób bezdomnych (kołder, pościeli). Posty pracowników Lenovo, doceniających, że firma zaangażowała się w inicjatywę studentów wydziału fizyki UW, którzy drukują na drukarkach 3D przyłbice dla służby zdrowia. Pracownicy małych i dużych gastronomii dumni ze wsparcia udzielonego przez ich pracodawcę lekarzom i ratownikom.

Wielu pracowników w social media prowadzi dziś działania promujące swoich pracodawców, okazując dumę z tego, jak ich firmy zareagowały w czasie kryzysu i jak reagują. Robią to z własnej woli, autentycznie i skutecznie przekonując nas do tego, że ich pracodawcy to odpowiedzialne i fajne firmy. (Takie działania w employer brandingu, marketingu pracodawcy są określane jako employee advocacy, i są marzeniem wielu pracodawców.)

 

Doceniliśmy firmy za stworzenie nam dobrych warunków do pracy.

Home-office w ostatnich tygodniach nie był zwyczajny, bo w domach byliśmy całymi rodzinami. Przejście z dnia na dzień na pracę w domu, w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa i zdrowia dla wszystkich wiązało się z dużym stresem. Na uznanie i docenienie zasługują pracodawcy, którzy szybko zorganizowali się w nowych okolicznościach. W social media możemy zobaczyć video mBanku z podziękowaniem dla działu IT, który przeniósł 85% pracowników na tryb pracy z domu. Wiele firm zadbało o pracowników dostarczając im sprzęt, nie tylko komputery, ale też biurka i fotele.

Oprócz pomocy psychologów, spotkań on-line z lekarzami, szkoleń z pracy zdalnej, pracodawcy organizowali również zajęcia dla najmłodszych wspierając rodziców pracujących w domy z dziećmi. Nationale Nederlanden, Bosch Polska, GFT Technologies, Credit Agricole Bank Polska organizowało zajęcia on-line dla najmłodszych, przedszkola, kursy językowe, a nawet kursy programowania.

 

Pracodawcy, którzy nie milczeli wygrali zainteresowanie kandydatów.

O tym, że milczenie może firmy wiele kosztować pisałam już tu. Milczenie prowokuje domysły, a te rodzą plotki, a od nich już krótka droga do wystawiania opinii o pracodawcach. A opinie, w Internecie, szybko nie zginą.

Według bania „Marka Pracodawcy w czasie pandemii”, realizowanego przez agencję MJCC 30% z nas już złożyła aplikacje do firm, których aktywność i komunikacja w sytuacji kryzysowej zwróciły nasza uwagę. Do tego, aby zwrócić nasza uwagę, nie były konieczne rekrutacje. Wielu pracodawców, pomimo trudnej sytuacji biznesowej dało dowód na dbałość o pracowników. Tadeusz Gołębiewski, właściciel hoteli, który wziął kredyt pod zastaw majątku, aby nie musieć zwalniać żadnego z pracowników. Prezes LPP, Marek Piechocki, który w początkowej fazie zarządził obniżenie wynagrodzeń zarządu do złotówki. Wielu liderów dało się poznać jako odpowiedzialni pracodawcy, zdeterminowani do walki o swoje firmy i swoje zespoły. Wielu liderów poznaliśmy, dlatego że rozpoczęli otwartą komunikację w social media, nawiązali dialog i relacje z lokalnymi społecznościami. O nich będziemy pamiętać.

(o komunikacji liderów możesz tez przeczytać tu)

Kryzys minie, nad pandemią zapanujemy, ale opinie o markach zostaną z nami na dłużej.

Odpowiedzialnych i aktywnie komunikujących się pracodawców będziemy doceniać i pamiętać. Choć wiele firm zatrzymało wydatki na employer branding, to marketing pracodawcy toczy się dalej, nawet jeśli nie jest planowany. Pracodawcy nadal, a nawet bardziej wywołują dziś wrażenie, prowokują opinie. Przychylne spojrzenia kandydatów (ale i klientów) kierują się ku pracodawcom, którzy udowodnili, że panuje u nich kultura oparta na zaufaniu, zauważeniu i docenieniu pracowników.

Czy można jeszcze powalczyć o markę dobrego i odpowiedzialnego pracodawcy?

Można! Nie jest jeszcze za późno, aby przerwać milczenie. Powroty do biur, kreowanie „nowej normalności” to duża okazja na wykazanie się odpowiedzialnością i dbałością o pracowników. Przede wszystkim nie podejmować decyzji bez zapytania pracowników o ich obawy. (więcej o odpowiedzialnych powrotach do biur też na moim blogu).

Od mojego klienta, któremu doradzam w komunikacji na LinkedIn usłyszałam ostatnio, że to właśnie pandemia zmusiła zarząd do regularnej komunikacji z pracownikami. Coś co wcześniej wydawało się niemożliwe lub było oceniane jako niepotrzebne, teraz się dzieje. Dziś jest normą, dobrą normą, bo docenianą przez pracowników.

Może warto skorzystać z „okazji pandemii” do wprowadzania nowych praktyk, dobrych praktyk.

 

 

Komentarze
Ładowanie...