Rynek pracy w dobie pandemii oczami pracowników [RAPORT]

136

Koronawirus zakłócił naszą codzienność, a co za tym idzie, także i życie zawodowe wielu Polaków. Agencja rekrutacyjna People przeprowadziła ankietę, której celem było zbadanie nastrojów polskich pracowników w związku z pandemią, ich obawy o obecne stanowisko, a także gotowość do zmiany pracy.

Okazuje się, że mimo wciąż niepewnej sytuacji związanej z wirusem, Polacy z optymizmem patrzą w przyszłość. Pozytywnie oceniają też swoją sytuację na rynku pracy, choć od pracodawców bardziej niż benefitów pozapłacowych oczekują możliwości rozwoju oraz stabilnego zatrudnienia, a także zdolności do radzenia sobie w kryzysie.

Z powodu pandemii koronawirusa i jego wpływu na stan gospodarki eksperci branży HR przygotowani byli na znaczący wzrost bezrobocia. W Polsce mówiło się nawet o powrocie do dwucyfrowego poziomu. Natomiast jak na razie odsetek Polaków poszukujących pracy wzrósł nieznacznie i wg najnowszych danych GUS w czerwcu 2020 roku wynosił 6,1%. W stosunku do maja 2020 roku wzrósł więc zaledwie o 0,1% i mimo że wciąż jest to ponad milion bezrobotnych, a sytuacja może jeszcze ulec zmianie po ustaniu wsparcia finansowego dla pracodawców, dane te mogą napawać pewnym optymizmem.

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

Stosunkowo stabilną sytuację na rynku pracy potwierdzają pozytywne nastroje pracowników. Z przeprowadzonej przez People ankiety wynika, że o swoje miejsce pracy obawia się obecnie zaledwie co dziesiąta zatrudniona osoba (13% ankietowanych), natomiast aż 69% nie martwi się o to, że może stracić swoje obecne stanowisko.

Kogo pandemia dotknęła najbardziej?

Jednak wyniki przeprowadzonego przez agencję People badania wskazują również na znaczące różnice pomiędzy odczuwaniem skutków pandemii w różnych grupach pracowników. I tak, w podziale na wiek, najczęściej utraty swojego aktualnego miejsca pracy boją się osoby pomiędzy 18 a 25 rokiem życia – 31% na pytanie, czy obawia się o swoje miejsce pracy, odpowiedziało twierdząco. Podobnie jest wśród osób w wieku powyżej 51 lat (29%). Istotne znaczenie ma również branża w jakiej działa firma. Najczęściej o swoje miejsce pracy obawiają się osoby pracujące w obszarze produkcji (38%), nieruchomościach i budownictwie (33%) oraz zakupach i logistyce (29%). Najrzadziej – osoby pracujące w bankowości oraz w medycynie i farmacji (zaledwie po 5%). Co ciekawe, w gronie specjalistów oraz managerów, o swoje miejsce pracy obawia się tylko odpowiednio 17% i 12% ankietowanych, wśród osób zajmujących stanowiska wspierające jest to 31% respondentów, natomiast w gronie dyrektorów – już 40%. Z czego może wynikać tak duża różnica?

Specjaliści czy menadżerowie średniego szczebla to grupa, która w największym stopniu generuje wartość dla organizacji, od niej zależy sprawność operacyjna firmy, jej nieprzerwane działanie i generowanie przychodów. Nawet w czasach kryzysu są więc pracodawcom najbardziej potrzebni. Pracodawcy doceniają też ich zdolność do samodzielnej pracy i utrzymywania motywacji – tak istotnych w trybie pracy zdalnej. Dodatkowo, osoby na takich stanowiskach są w stanie stosunkowo szybko znaleźć nowego pracodawcę, więc perspektywa poszukiwania pracy nie spędza im snu z powiek. Wśród osób na stanowiskach dyrektorskich większa obawa może być natomiast spowodowana faktem, że sytuacja kryzysowa stanowi zawsze wielkie wyzwanie dla liderów, którzy muszą szybko przestawić się z trybu realizacji ustalonej strategii i sprawdzonych reguł na działanie w warunkach niepewności i nieprzewidywalności, z działań wysoko wyspecjalizowanych na wielozadaniowość. Kryzys to też całkowicie nowe wyzwania przywódcze, związane z zarządzaniem własnymi emocjami i motywacją zespołu. Nie każdy odnajduje się w obliczu takich wyzwań, dlatego firmy wykorzystują moment przestoju by zrestrukturyzować organizację, robiąc miejsce dla managerów bardziej elastycznych i gotowych do zwinnego reagowania w różnych sytuacjach.

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

Lucyna Pleśniar  zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji pracodawcy prezentują raczej zachowawczą postawę. Wielu z nich nadal nie przywróciło na przykład wstrzymanych na przełomie marca i kwietnia rekrutacji.

Większość firm decyduje się obecnie na zatrudnianie wyłącznie kluczowych pracowników, niezbędnych do utrzymania bieżącej działalności przedsiębiorstwa. Założenia rozwojowe na 2020 rok zostały mocno zweryfikowane, a dynamika zatrudnienia nie powróciła i jeszcze przez wiele miesięcy nie powróci do stanu sprzed pandemii. Pracodawcy starają się przeczekać niepewny moment obserwując dalszy rozwój sytuacji. 

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

Chętnych do zmiany pracy nie brakuje

Można by zakładać, że w czasach niepewności pracownicy będą woleli trzymać się obecnego miejsca pracy, nie ryzykując zmian. Z przeprowadzonej przez People ankiety wynika natomiast, że chętnych do wzięcia udziału w rekrutacjach nie brakowałoby nawet w najbliższych miesiącach. Aż 65% badanych przyznało, że planuje zmianę pracy, przy czym łącznie niemal połowa z nich deklaruje, że chce to zrobić jak najszybciej (24%) lub jeszcze w tym roku (24%). Jednak, co ciekawe, wśród tych, którzy planują zmianę pracy tylko co piąta osoba obawia się o swoje aktualne miejsce zatrudnienia, a spośród tych, którzy zmiany nie planują, swojego miejsca pracy jest pewne aż 76% ankietowanych. Takie wyniki wskazują, że brak pewności zatrudnienia nie jest wcale kluczowym kryterium popychającym do zmiany pracodawcy. Wśród osób, które zadeklarowały chęć zmiany, najczęściej wskazywanym czynnikiem, który zdecydowałby o wyborze nowego pracodawcy, poza wynagrodzeniem, był „zakres zadań, ciekawe projekty oraz możliwość rozwoju”.

Rozwój zawodowy, nawet pomimo wyraźnej zmiany sytuacji na rynku pracy, pozostaje dla pracowników istotny – nieco bardziej nawet niż stabilna sytuacja pracodawcy czy stabilność zatrudnienia, które ankietowani wskazywali dopiero w trzeciej kolejności. Na znaczeniu mocno straciły natomiast benefity pozapłacowe, którymi pracodawcy w szczycie rynku pracownika chętnie kusili kandydatów. W wynikach ankiety znalazły się one dopiero na dziewiątym miejscu, wyprzedzone przez czynniki takie jak możliwość pracy zdalnej czy branża, w jakiej działa firma.

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

Najrzadziej wskazywanym przez ankietowanych czynnikiem, który w ich opinii zdecydowałyby o wyborze nowego pracodawcy są natomiast prowadzone działania CSR – wskazał je zaledwie 1% ankietowanych.

Co obecnie wpływa na wizerunek pracodawcy?

Wyniki badania People pokazują, że kryteria, według których pracownicy oceniają swoich obecnych i przyszłych pracodawców w ostatnich miesiącach znacząco uległy zmianie. Na skuteczność firmy w pozyskiwaniu talentów w przyszłości znacząco wpłynąć mogą kroki podjęte przez firmę w ostatnich miesiącach. Aż 67% ankietowanych zadeklarowało bowiem, że na wybór nowego pracodawcy miałyby wpływ działania, jakie ta firma podjęła w czasie pandemii. Najmniej entuzjastycznie działania swoich pracodawców oceniają osoby w wieku od 18 do 25 lat – aż 30% ocenia je źle, co czwarta osoba nie ma zdania, natomiast dobrze ocenia je nieco ponad 40%. Wyrozumiałość i wsparcie dla działań pracodawcy rośnie wraz z wiekiem – wśród osób pow. 30 roku życia już ponad połowa respondentów dobrze ocenia działania swojego pracodawcy.

Bardziej doświadczeni pracownicy lepiej rozumieją, że sytuacja kryzysowa często wymaga od pracodawcy podjęcia mniej popularnych decyzji.

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

Zwraca również uwagę na fakt, że najgorzej działania swoich pracodawców ocenili zatrudnieni w branżach najbardziej dotkniętych przez kryzys – osoby pracujące w produkcji (ponad połowa ankietowanych ocenia je negatywnie) oraz w sprzedaży, marketingu i reklamie (39%). I mimo że wśród wszystkich respondentów ponad połowa dobrze ocenia działania kryzysowe podjęte przez swojego pracodawcę, wśród osób, które oceniają te działania źle, aż 90% zadeklarowało chęć zmiany pracy.

To, jak pracodawca poradził sobie z sytuacją wywołaną koronawirusem dało wielu pracownikom realny obraz tego, jak ich firma radzi sobie w momencie kryzysu. Pandemia była więc dla firm sprawdzianem na wielu frontach. Ci, którzy w oczach swoich pracowników zdali ten egzamin źle, powinni teraz zadać o odbudowę zaufania i postarać się naprawić nadszarpnięty wizerunek pracodawcy. Wyniki badania pokazują bowiem, że gdy tylko nadarzy się okazja, wiele osób zdecyduje się na zmianę pracy – i to nie z obawy o swoje obecne stanowisko, ale raczej w wyniku oceny działań podjętych przez swojego pracodawcę w związku z pandemią.

Lucyna Pleśniar, Prezes Zarządu People

POBIERZ PEŁNY RAPORT RYNEK PRACY OCZAMI PRACOWNIKÓW


Źródło: informacja prasowa People

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Akceptuję Dowiedz się więcej