Design w czasach zarazy 2.0

Chcesz wiedzieć, jak pomożemy Ci wypracować zysk dla Twojego biznesu?

222

Przebadamy Twoje przedsiębiorstwo oraz zasoby, którymi dysponujesz z zupełnie innej perspektywy. Jak dobry lekarz – znajdziemy źródło choroby i ją wyleczymy.

Jednym z najważniejszych zdań z poprzedniego artykułu było stwierdzenie, że dobry design wyprzedza swoje czasy. Przywołaliśmy wtedy historię przedsiębiorstwa, które, gdyby tylko odważyło się wdrożyć nowatorski projekt, zyskałoby w obecnym czasie. Zakładał on produkcję oraz automatyczną dystrybucję maseczek wielokrotnego użytku dla dużych aglomeracji miejskich, gdzie jakość powietrza ciągle się pogarszała. Wdrożenie projektu nie wymagało zmian w przedsiębiorstwie na gruncie technologiczno – produkcyjnym. Wiązało się jednak z poniesieniem nakładów na stworzenie maszyn do dystrybucji przez zewnętrzny podmiot.  Koszt przedsięwzięcia nie był wysoki, lecz poprzez zarząd nie był postrzegany jako dobra inwestycja. Ostatecznie z niego zrezygnowano.

Nowatorski projekt, z pomocą doświadczonych projektantów, może stać się konceptem przyszłości. Nasuwa się zatem pytanie, czy doświadczenie samo w sobie wystarczy? Z całą pewnością jest ono jedną z największych wartości jakie może posiadać dobry projektant. Nabycie go wymaga poświęcenia ogromnej ilości czasu oraz pracy, a także wykazania się niebywałą wytrwałością. Podobno doświadczony projektant to taki, który przepracuje minimum 40 000 godzin! Nie stanowi to jednak jedynego elementu składającego się na wspaniałe pomysły. Geniusz tkwi w prostocie!

Doświadczeni projektanci w mistrzowski sposób stosują metodologię opracowywania koncepcji projektowych zwaną Design Thinking. Pozwala ona w kilku etapach na zebranie informacji i potrzeb, ich analizę, a następnie przygotowanie propozycji, które są kolejno testowane. Na podstawie      przeprowadzonych testów zbierane są wnioski i wprowadzane poprawki, aż do uzyskania oczekiwanych rezultatów. Sam proces choć brzmi dość prosto wymaga właściwego połączenia kilku ważnych elementów takich jak umiejętności obserwacji, logicznego myślenia, prawidłowo przeprowadzonej analizy zebranych danych oraz doświadczenia projektanta. Informacje bowiem są tylko wskazówkami na podstawie, których projektant musi określić kierunki rozwoju projektu.

 

Nasuwa się naturalne pytanie czy można Design Thinking stosować wszędzie? Zdecydowanie tak! Jest to metoda pozwalająca na tworzenie nowych projektów zarówno w małych startupach jak i dużych korporacjach. Weźmy na przykład przedsiębiorstwo dotychczas zajmujące się produkcją i budową stoisk targowych. Zmiany, które zostały wprowadzone w związku z epidemią zakazują jakichkolwiek zgromadzeń, spowodowało to odwołanie wszelkich imprez targowych. Producenci i usługodawcy z tej branży w jednej chwili zostali pozbawieni możliwości zarobku, a nadal muszą utrzymywać swoje zakłady oraz pracowników. Oczywiście istnieje możliwość ogłoszenia upadłości i zamknięcie biznesu, lecz poddanie się skreśla szanse na zwycięstwo. W tym miejscu z pomocą może przyjść Design Thinking. Często bywa tak, że będąc w określonej sytuacji, otoczeni wypracowanym przez lata systemem, tymi samymi ludźmi oraz przekonaniami kształtowanymi najprawdopodobniej na bazie błędnych obserwacji, jesteśmy w tak zwanej kropce. Nie potrafimy znaleźć rozwiązania i rozkładamy ręce. Jest to najgorsza rzecz, którą możemy zrobić. Warto wtedy otworzyć się na zdanie innych osób, najlepiej nie z naszego otoczenia, które w obiektywny sposób spojrzą na sytuację. Najlepszym rozwiązaniem będzie pomoc projektanta.

Wszelkiego rodzaju firmy produkcyjne posiadają niezliczony potencjał posiadanych urządzeń, technologii, a także wiedzy pracowników. Dużą sztuką jest wykorzystanie posiadanych zasobów w zupełnie inny innowacyjny sposób. Każdy zatem zada pytanie „No dobrze, to w jaki sposób to zrobić?”.

Zastanówmy się więc, czego możemy oczekiwać w niedalekiej przyszłości lub czego oczekują ludzie już teraz, w czasie, kiedy każdy kontakt z inną osobą jest ryzykowny?

 

To może bezdotykowość?

Zacznijmy od rzeczy oczywistych: domofony, klamki, przyciski – to wszystko w chwili obecnej budzi w nas grozę. Słynny już żart tłumaczący czym jest efekt motyla (jak ktoś zje nietoperza w Chinach w grudniu, to w marcu w Polsce będę przywoływał windę łokciem) – trochę śmieszny, a trochę straszny. Czy przyszłością są zatem rozwiązania bezdotykowe, bazujące na czujnikach ruchu i kamerach? A jeżeli tak, to kto będzie miał wykonać te wszystkie urządzenia? Każdy taki produkt składa się z wielu elementów do wykonania, które często nie wymagają zaawansowanych technologii. Odpowiednie przygotowanie produkcji może pozwolić na otwarcie się przedsiębiorstwa na nowe szanse płynące z kryzysu. Istnieje wiele wizji produktów, które mogą stać się ważne. Weźmy na przykład kabinę do relaksacji, a może do dezynfekcji? A może jedno i drugie? Ważniejszy jest relaks i odpoczynek w czasach zwiększonej aktywność zawodowej? Umówmy się, z pracy online nie wychodzi się o 18 ani nawet o 22! Czy zatem spokój będzie dobrem luksusowym? Pamiętajmy, że czas epidemii to też czas ogromnego lęku, który towarzyszy nam wszystkim. Jedni reagują silniej inni słabiej, ale bez wątpienia dotyczy każdego z nas. Czy zatem każda instytucja powinna mieć dostęp do takiej kabiny? A może pracodawcy będą dawać ją w ramach uznania dla pracowników?

Są to kolejne pomysły pojawiające się, kiedy analizujemy okres, w którym przyszło nam funkcjonować. Pomysły, które z czasem mogą stać się rzeczywistością oraz mogą umożliwić przetrwanie wielu przedsiębiorcom (oczywiście jeżeli odważą się na wprowadzenie zmian). Należy pamiętać, że lęk przed opuszczeniem dobrze znanego otoczenia może spowodować największe straty. W sytuacjach kryzysowych przetrwają Ci, którzy charakteryzują się wysoką elastycznością i wychodzą z tak zwanej strefy komfortu.

Podsumowując, czy każdy nowy projekt będzie uwzględniał zabezpieczenia przed wirusem? Z pewnością pojawią się fundusze zachęcające do takich wynalazków, ba już się pojawiły! Pytanie, czy będą one wartościowe. Let’s hope for the best but prepare for the worst. Myślę, że to idealne motto dla naszego studia projektowego na najbliższe czasy.

 

Pracując nad artykułem wywiązała się bardzo ciekawa rozmowa. Oto jak design poprzez swoje wizjonerskie podejście określa jakie produkty i usługi będą miały popyt w przyszłości (chyba dość niedalekiej).

Natalia Boimska-Blum: A może zamienić artykuł w formę rozmowy między nami? No i wszystko do rozwinięcia – kwestia domofonów i bezdotykowości – jak my to widzimy. Póki co ten nasz domofon będzie prawie bezdotykowy …

Dominik Głąb: Super! Czy kupić starą szafę czy matę do dezynfekcji? Co jest bardziej poszukiwane i rozchwytywane w czasach pandemonium. Wzornictwo/design zmienia sens. Natomiast bezdotykowość jest według mnie słaba, ale obecnie jedyna akceptowalna. W przyszłości trzeba to zrobić bardziej ludzko. Czyli projektowanie ludzkie w dobie pandemoni 😉

NBB: Projektowanie zawsze musi być ludzkie! 🙂 Chodzi mi o to, czy zmienią się nasze “nawyki” projektowe i jakie rzeczy powinny zdecydowanie ulec przeprojektowaniu?

Alicja Kaniewska: Zawsze powinno być ludzkie, ale nie zapominajmy, że producenci nie briefują projektantów na projekty niezniszczalne. Dlaczego? Wiadomo – to się zwyczajnie nie opłaca. Zatem może będzie jeszcze większy nacisk na projektowanie funkcji i to będzie ten ukłon producenta w stronę człowieka. Ja temu kibicuję!

DG: Projektowanie zawsze musi być ludzkie! No właśnie! A coś czego nie możemy dotknąć lub nie wiemy, że nie należy tego robić już przestaje takie być sensualne …

NBB: Ale to nic złego, że domofon nie będzie sensualny. Wolałabym by mnie rozpoznał, powiedział dzień dobry i otworzył drzwi – tak jak dobry barman, wie na co masz ochotę.

AK: To prawda! Pewnie teraz nagle przyspieszy i większość rzeczy będzie zautomatyzowana, żeby uniknąć kontaktu. Z drugiej strony może po kryzysie będzie nas stać na produkty pokryte miedzią, która sama w sobie jest neutralizująca dla patogenów?

 

Jak zatem pomożemy Ci wypracować zysk?

Przebadamy Twoje przedsiębiorstwo oraz zasoby, którymi dysponujesz z zupełnie innej perspektywy. Jak dobry lekarz – znajdziemy źródło choroby i ją wyleczymy. Przygotujemy dla Ciebie propozycje oraz scenariusze dopasowane do Twoich możliwości. Następnie zostaną one poddane analizie. Na tej podstawie wybierzemy najlepsze rozwiązanie, a Ty będziesz mógł zapewnić płynność swojemu przedsiębiorstwu oraz utrzymać pracowników dzięki czemu wypracujesz zysk.

 

Kaniewski Team

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Akceptuję Dowiedz się więcej