Elastyczność specjalistów i menedżerów w dobie zmian [RAPORT]

161

Dokładnie 85% badanych uważa, że pracodawcy powinni oferować większe możliwości pracy zdalnej, a 82% respondentów – że biura powinny być bardziej elastyczne i zapewniać pracownikom możliwość zmiany miejsca pracy w zależności od wykonywanych zadań.

Zmiany, o których mowa w raporcie Antala są spójne z zapowiedziami ekspertów, jak w najbliższych dziesięcioleciach będzie się zmieniać rynek pracy oraz jakich kompetencji pracodawcy i pracownicy potrzebują. Ostatnie miesiące niczym papierek lakmusowy pokazały na ile organizacje są gotowe zaadaptować się do przyszłości, która zawitała do nas wcześniej niż wynikałoby to z zapowiedzi wspominanych ekspertów. Transformacja nabrała przyspieszenia. Oczywiście zgadzam się z komentarzami, które pojawiają się w raporcie, że do wyciągnięcia wniosków z ostatnich miesięcy potrzebujemy perspektywy czasowej, ale już dziś warto wyłapać i nazwać to czego doświadczyliśmy, aby później móc ocenić czy i jak chcemy to zaadaptować.

Elastyczność to motyw przewodni dla firm, ale co oznacza to w praktyce? Zwrot w stronę modelu, w którym ważna jest realizacja konkretnych zadań, a nie czas pracy, zmiana w podejściu do powierzchni biurowej, która ma przede wszystkim służyć funkcjom społecznym i być dostosowana do rodzaju wykonywanych zadań, przejście od kultury monitoringu w kierunku kultury zaufania.

Te firmy, które już przed pandemią pracowały w pełni lub częściowo zdalnie posiadły solidne podstawy wiedzy – nie tylko techniczne, ale też managerskie.

Na ten aspekt managerski chciałabym szczególnie zwrócić uwagę. Managerowie, aby stać się elastycznym najpierw muszą się nauczyć ufać. Niepewność, jakiej doświadczają ich zespoły podnosi też poprzeczkę w zakresie komunikacji i budowania poczucia bezpieczeństwa psychologicznego. W obecnych czasach ważny staje się monitoring satysfakcji, zaangażowania i motywacji pracowników. Koncentrując się na efektywności nie można zapominać, żeby oprócz spraw zawodowych warto poruszać też te typowo „ludzkie”.

Na co firmy położą teraz priorytet oczywiście powinno wynikać to ze specyfiki i strategii danej organizacji, tak żeby wspierać efektywność i dobre samopoczucie pracowników, niemniej warto wiedzieć jakie zmiany zachodzą w szerszym ekosystemie, gdyż niemożliwym jest pozostać na to całkowicie obojętnym.

Jolanta Piątkowska, menedżer, business coach, wykładowca Collegium Da Vinci w Poznaniu,  Członkini Rady Programowej DREAM EMPLOYER.

Kluczowe wnioski z raportu:

  • Pandemia wpływa na upowszechnienie się pracy zdalnej
  • Relacje społeczne to powód, dla którego pracownicy chcą wracać do biur
  • Elastyczny grafik dostosowany do preferencji pracowników staje się standardem
  • Przyszłość to zróżnicowanie powierzchni biurowej
  • Powierzchnie biurowe będą dostosowane do zasad dystansu społecznego
  • Kultura monitoringu i ścisłej kontroli przechodzi w kulturę zaufania
  • Specjaliści i menedżerowie zbroją się przed kryzysem
  • Gramy do jednej bramki – kadra średniego i wyższego szczebla jest gotowa na wyrzeczenia, aby
  • organizacja mogła wyjść z kryzysu z obronną ręką
  • Specjaliści i menedżerowie są zadowoleni z pracy, ale jej niepewni
  • Firmy reagują elastycznie na zmiany, ale nie zawsze pamiętają o komunikacji nowej strategii

Raport przygotowany przez Antal i Cushman & Wakefield jest świetną bazą do rozpoczęcia dyskusji o przyszłości „fizycznego” miejsca pracy w Polsce.
Sytuacja epidemiczna zmusiła większość firm na rynku do nagłego wdrożenia zdalnego modelu pracy. Nie byli na nie przygotowani ani pracownicy, ani same organizacje. Oczywiście było kilka wyjątków czy obszarów, które w tym systemie funkcjonowały od dawna. Myślę tutaj na przykład o KAM-ach, którzy pracują w ten sposób od dawna czy pracujących w organizacjach rozproszonych informatykach.

Pracownicy dostrzegli w tym systemie przede wszystkim oszczędność czasu. Myślę, że po powrocie do normalności sytuacja nie będzie do końca zgodna z ich oczekiwaniami, czyli nie pozostaną zanurzeni w trybie zdalnym, tak mocno jak to miało miejsce w trakcie pandemii.
Na pewno jednak więcej niż do tej pory firm wprowadzi modele, w których obecność w nich będzie wymagana tylko w określone dni czy godziny. Wpłynie to korzystnie nie tylko na ludzi, ale i na same miasta. Te dni czy godziny nie będą takie same we wszystkich firmach. Da to oddech zarówno silnie zurbanizowanym terenom, jak i ludziom, którzy zdecydowanie mniej czasu będą spędzać w korkach. Sprawi też, że tereny dzielnic biurowych zaczną tętnić życiem nie tylko od 8.00 do 16.00, co już zresztą zaczęło się dziać, na skutek dywersyfikacji rodzajów budownictwa w tych obszarach. Mówię tutaj np. o warszawskim Mordorze, którzy powoli też staje się dzielnicą mieszkaniową.

Drugim ważnym dla mnie aspektem, który pokazuje raport jest fakt, cały czas stosunkowo małego zaufania do pracowników. 30% ankietowanych odpowiedziało, że nie czuło się kontrolowanych podczas pracy zdalnej. Oznacza to, że 70% z nich tak się czuło. Niestety w Polsce, mimo wielu lat zmian, ciągłego udoskonalania kultur organizacyjnych oraz stopniowego wymuszania przez nowe pokolenia innego podejścia do pracy, cały czas pokutuje folwarczny styl zarządzania, którego cechuję między innymi potrzeba dużej kontroli. Pandemia mam nadzieję przyspieszy proces tej zmiany i zwiększy zaufanie na linii manager – pracownik.

Raport pokazał również w znakomity sposób, że ludzie są istotami społecznymi. Potrzebuję siebie nawzajem. Sytuacja odosobnienia była, jest i będzie dla nas w pewien sposób nienaturalna i stresująca. Osobiście udowodniło mi to wiele rozmów z moim partnerami biznesowymi, które odbywałem już pod koniec obostrzeń, a w których wielokrotnie słyszałem prośby o spotkanie twarzą w twarz, nawet mimo zagrożenia, co było rzecz jasna spowodowane izolacją i potrzebą bezpośredniego kontaktu.

To z czym również przyjdzie się zmierzyć nam ludziom, jeśli chodzi o pracę zdalną w przyszłości, to fakt mieszania się życia zawodowego i prywatnego. Zdajemy sobie na pewno sprawę, że w przyszłości, kiedy dzieci, partnerzy, czy nawet sąsiedzi w przypadku singli, będą pracować bardziej stacjonarnie, czyli w biurach, osiągnięcie równowagi będzie łatwiejsze.
W sytuacji, której jednak się znaleźliśmy, w której część z nas była w jednym momencie pracownikami i np. nauczycielami, trudno było te aspekty jakoś zbalansować.

Podsumowując, osobiście uważam, że pandemia przyśpieszyła procesy, które i tak musiałby się wydarzyć. Nauczyła nas jednak również szacunku do tego co mieliśmy, a nawet spowodowała, że zatęskniliśmy za naszymi biurami, które teraz rzeczywiście, jak mówią eksperci Cushman & Wakefield, będą musiały zacząć przechodzić stopniową metamorfozę. Staną się, z miejsc pieszczotliwie nazywanych przez pracowników biurowych, fabrykami, bardziej domami, łączącymi w sobie wiele więcej funkcji niż do tej pory i otwartymi znacznie dłużej niż do tej pory. Da pracownikom większy wybór, co do tego kiedy je odwiedzić i jak spędzić w nich czas.

Maciej Hassa, dyrektor zarządzający Jobflow, członek Rady Programowej DREAM EMPLOYER

POBIERZ PEŁNY RAPORT Elastyczność specjalistów i menadżerów w dobie zmiany

Komentarze
Ładowanie...