- Wiedza
- Autor: Joanna Koczaj-Dyrda
- Posted on
Tag: sygnalista
Krytyka pracodawcy
Pracodawca sięga po najbardziej radykalne i dotkliwe dla pracownika środki takie, jak rozwiązanie umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym głównie wtedy, gdy czuje się dotknięty krytyką. Tymczasem pracownik krytykuje pracodawcę wtedy, gdy nie może wytrzymać złego traktowania i patrzeć na dalsze nadużycia. Pracownikowi przysługuje prawo do krytyki podmiotu zatrudniającego, a pracodawca nie może z tego powodu rozwiązać z pracownikiem umowy w trybie dyscyplinarnym. Krytyka pracodawcy i informowanie o nieprawidłowościach w zakładzie pracy nie jest rażącym naruszeniem obowiązków pracowniczych nawet, jeśli wskazane zarzuty okażą się bezpodstawne.
Dyscyplinarka
Jednym z najczęściej używanych przez mobberów i sprawców nadużyć sposobów pozbycia się niewygodnego pracownika – sygnalisty jest zwolnienie dyscyplinarne z pracy. Jest ono szczególnie dolegliwe dla pracownika, ponieważ nagle zostaje on pozbawiony środków do życia, w dodatku z wilczym biletem, dlatego też pracodawca nie może pochopnie posługiwać się taką formą pożegnania z niechcianym pracownikiem. Z uwagi na liczne obostrzenia i warunki, jakie należy spełnić, aby móc z tej konstrukcji skorzystać, najlepiej albo nie korzystać z niej w ogóle, albo ze szczególną ostrożnością.
Jaka ustawa, taka ochrona
Dyrektywa o ochronie sygnalistów musi zostać wdrożona do dnia 17 grudnia 2021 r. we wszystkich podmiotach z wyjątkiem podmiotów prywatnych, które mają czas do dnia 17 grudnia 2023 r., czyli dwa lata dłużej. Transpozycja dyrektywy polega na stworzeniu i wprowadzeniu w życie takich przepisów krajowych, które są niezbędne do wykonania dyrektywy w określonym w niej terminie. Wdrożenie dyrektywy polega na podjęciu przez państwa członkowskie koniecznych środków zmierzających do osiągnięcia określonego w dyrektywie celu.
Gwiazda
Sygnalista już wie, że kanał wewnętrzny nie działa, bo nie ma zaufania do ludzi, którzy nim zarządzają, a po zgłoszeniu nadużyć w kanale zewnętrznym okazało się, że to też nie jest skuteczne. Umorzenie postępowania tylko upewniło sygnalistę, że te całe organy ścigania tylko markują robotę, a na koniec przyczyniają się do wzmocnienia poczucia bezkarności sprawców nadużyć. Wiara sygnalisty w skuteczność obu tych kanałów została zachwiana i to mocno. Zgłasza się więc do mediów.
Wpuszczony w kanał
To oczywiste, że najlepiej byłoby zgłosić nadużycia kanałem wewnętrznym, ponieważ dzięki temu, informacja o rodzaju nadużyć, ich skali i sprawcach nie wyjdzie na zewnątrz i nie zagraża wizerunkowi pracodawcy. Należy pamiętać, że każdy potencjalny klient czy współpracownik, po powzięciu informacji, że jego partner biznesowy dopuszcza do nadużyć na swoim terenie, ma świadomość, że może dopuścić do nich również w kontaktach zewnętrznych. Nie trzeba do tego wielkiej wyobraźni; taki partner traci wiarygodność raz na zawsze. Przyciągać do współpracy może tylko takich samych „uczciwych” jak i on.
Sygnalista
Jeśli ktoś zastanawia się, czy zgłosić nadużycia, których jest świadkiem w zakładzie pracy, to musi przyjąć do wiadomości, że w chwili obecnej sygnaliści nie są w żaden sposób chronieni. Ktoś, kto jednak nie może spokojnie patrzeć na wyprowadzanie pieniędzy publicznych przez sprawców nadużyć z zakładu pracy, powinien bardzo dobrze rozważyć, czy zdoła przebrnąć przez absurdalne oskarżenia, także na sali sądowej, które co prawda kiedyś się skończą, ale nigdy nie wiadomo, z jakim skutkiem.