50 Kreatywnych AD 2020 #historie | Robert Stachurski – GlucoActive

417

Czy można zmierzyć poziom cukru we krwi bez nakłuwania palca, by zdobyć kropelkę krwi? GlucoActive ma sprawić, że tak właśnie będzie. Robert Stachurski został wyróżniony w 10. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie za projekt glukometru, który umożliwia nieinwazyjny pomiar stężenia glukozy we krwi.

Jak powstała marka GlucoActive?

Pomysł powstał jeszcze na studiach. Robert studiował Inżynierię Biomedyczną na Politechnice Wrocławskiej i razem ze swoim obecnym wspólnikiem Maciejem Wysockim zainteresowali się tematem bezinwazyjnych glukometrów.

Na podstawie o dostępnych publikacji, wiedzy naszej oraz naszych pracowników udało nam się stworzyć projekt, który mamy nadzieję, już niebawem będzie pomagał cukrzykom w ich codziennym życiu.

Cele i misja projektu

Celem firmy jest poprawa komfortu życia pacjentów chorych na cukrzycę oraz zmniejszenie kosztów leczenia. Zespołowi Roberta ponadto, zależy na zwiększeniu wykrywalności cukrzycy i stanów przedcukrzycowych, a co za tym idzie uchronieniu części ludzi przed zachorowaniem na tą przewlekłą chorobę.

Tworzymy rozwiązania z zakresu nowoczesnej medycyny, nieinwazyjnego pomiaru stężenia glukozy we krwi, ale także w przyszłości chcielibyśmy skupić na bezinwazyjnej diagnostyce innych wskaźników, takich jak cholesterol, hemoglobina, nawodnienie i wiele innych.

glucoactive bezinwazyjny glukometr
Źródło: GlucoActive

Droga do sukcesu

Pierwsze kroki, jakie postawili w procesie budowy rozwiązania to prace na dużych urządzeniach laboratoryjnych używanych w placówkach naukowych. Zespół Roberta pracował wtedy nad udowodnieniem, że ich metodologia i koncepcja działania autorskiej technologii jest właściwa. Po znalezieniu dowodów na tę tezę przystąpili do budowy miniaturowych układów do bezinwazyjnego pomiaru glukozy we krwi.

Zdecydowanie, przełomem były pierwsze wyniki. Kiedy na własne oczy zobaczyliśmy, że to faktycznie działa i lata pracy nad technologią przynoszą pierwsze efekty. Zrozumieliśmy, że nasza ciężka praca ma sens i nie możemy tego teraz porzucić.

Myślę, że pozyskanie pierwszej inwestycji było najtrudniejszym krokiem. Przekonanie inwestorów do naszego pomysłu nie było proste. Zawsze słyszeliśmy to samo: „Przecież Google i Apple też próbowali, ale im się nie udało. Dlaczego niby Wam ma się udać?”.

Jednak dzięki wytrwałości i latom inwestowania z własnej kieszeni udało im się znaleźć pomoc w postaci funduszu inwestycyjnego, dzięki czemu mogli wynająć biuro, laboratorium, zatrudnić pracowników i kupić potrzebny sprzęt.

zespol glucoactive
Źródło: GlucoActive

Pomocna dłoń

Mamy to szczęście, że współpracujemy ze wspaniałymi naukowcami i lekarzami, których wiedza i wsparcie pomogło nam rozwiązać niezliczoną ilość problemów. Taką osobą jest na pewno prof. dr hab. inż. Marek Langner, wyjątkowy specjalista w dziedzinie biochemii organizmu człowieka.

Jak pandemia wpłynęła na GlucoAvctive?

Pandemia mocno pokrzyżowała ich plany. Wywołała opóźnienia w ukończeniu badań klinicznych na GlucoStation, co zadziałało lawinowo i spowodowało przesunięcie kolejnych działań. Wiele wyjazdów, spotkań z potencjalnymi partnerami biznesowymi musiało zostać odwołane. Oczywiście wiele spotkań oraz eventów branżowych odbyło się online, jednak spotkania „na żywo” zawsze dają więcej możliwości.

Praca w trybie homeoffice dała nam jednak możliwość zresetowania swoich głów. Dzięki temu pojawiły się nowe pomysły i rozwiązania.

Inspirują mnie…

Inspiracją dla mnie jest nie tylko robienie dochodowego biznesu, ale również robienie czegoś nowego, ważnego, co pomoże ludziom i przyczyni się do rozwoju nas jako społeczeństwa. Dlatego też zajmuje się innowacyjnymi technologiami medycznymi. Uważam, że w tej dziedzinie jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

Co dalej?

Robert planów ma wiele m.in. stworzenie mikrosensorów do pomiaru glukozy, które mogłyby być umieszczane we wszelakich urządzeniach, bezbolesne glukometry dla zwierząt i wiele innych, jednak tym największym jest wprowadzenie pierwszego bezinwazyjnego glukometru na rynek.

Wiemy, jak wiele ludzi na niego czeka. Jak wielkie jest zapotrzebowanie na ten produkt, dlatego to jest nasz cel numer jeden.

Na pytanie jakiej rady udzieliłby startującym biznesom, na podstawie własnego doświadczenia odpowiada:

Może nie jest to odkrywcza rada, ale u mnie się sprawdziła: nie odpuszczać. W naszym przypadku pozyskanie pierwszej inwestycji zajęło 3 lata! Wiele razy chciałem już odpuścić i zrezygnować z projektu. Cieszę się, że tego nie zrobiłem ☺

partnerzy rankingu 50 kreatywnych

 

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej