Kule ortopedyczne i dyskotekowe w Krakowie, 3 kilo ziemniaków w Warszawie – znana aplikacja ujawnia najciekawsze zamówienia użytkowników


Warning: A non-numeric value encountered in /home/klient.dhosting.pl/adpress/brief.pl/public_html/wp-content/themes/publisher/includes/func-review-rating.php on line 212

Warning: A non-numeric value encountered in /home/klient.dhosting.pl/adpress/brief.pl/public_html/wp-content/themes/publisher/includes/func-review-rating.php on line 213
488

Z tą aplikacją można zamówić cokolwiek. Wydawać by się mogło, że życzenia użytkowników Glovo skupią się jednak na popołudniowych lunchach, produktach spożywczych z supermarketów czy też usługach kurierskich. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że Polacy rzeczywiście zamawiają z dostawą niemal… wszystko.

Hiszpańska aplikacja zajmująca się dostawami na życzenie działa w Polsce od lipca 2019 roku. Przez ten czas zdążyła rozszerzyć swoją działalność i obecnie funkcjonuje w 15 największych miastach w Polsce. Użytkownicy aplikacji mogą zamawiać produkty lub wybierać usługi z siedmiu kategorii: Jedzenie, Supermarkety, Przekąski i napoje, Kurier, Apteki, Prezenty oraz Cokolwiek.

Korzystający z ostatniej kategorii czasem zaskakują, a ich zamówienia stają się ciekawym wyzwaniem dla kurierów. Start-up przeprowadził analizę życzeń wpisywanych w aplikację przez Polaków w ciągu ostatnich miesięcy i ujawnił te najbardziej kreatywne.

TOP 10 najciekawszych zamówień z Glovo

  1. Seria książek o Sherlocku Holmesie w języku rosyjskim – w tym wypadku, podobnie jak brytyjski detektyw, kurier Glovo miał niełatwą zagadkę do rozwikłania.
  2. Duża, biała, prasowana kość dla psa – jak widać, od głodu ocalony został nie tylko człowiek.
  3. Ciekawe rzeczy na 30 urodziny cioci – tutaj większą kreatywnością niż zamawiający, musiał popisać się kurier.
  4. Kula ortopedyczna, czarna x2, najtańsza – złożone zmieściły się w żółtym plecaku.
  5. Kula dyskotekowa – przyjęcie zostało ocalone.
  6. Strój dla psiaka na zdjęcia do fotografa – po raz kolejny w centrum zainteresowania byli czworonożni przyjaciele.
  7. 10 piw Desperados o 11 rano w niedzielę – można przypuszczać, że sobotnia impreza się przeciągnęła.
  8. Rakieta do squasha – wspierając zdrowy styl życia, kurier ruszył do sportowych sklepów.
  9. Pościel, prześcieradło i świece zapachowe – zestaw ozdobił wnętrze i pozwolił się zrelaksować.
  10. Strój Mikołaja (dwuczęściowy + czapka i broda) – magia świąt została podtrzymana.

Glovo zaznacza, że do każdego zamówienia podchodzi indywidualne – stoi za tym sztab ludzi.

Czasem zdarzają się wyjątkowo niestandardowe prośby, ale nie odrzucamy ich na samym początku, tylko szukamy dostępnych opcji. Specjalny zespół ocenia najpierw wiarygodność takiego zamówienia, a potem możliwość jego realizacji w danej lokalizacji. Kolejno przypisujemy kuriera, który najszybciej będzie mógł produkt nabyć i dostarczyć. Jeśli dostawca ma problemy, to w każdej chwili może skontaktować się z zespołem, który doradza, gdzie produktu odszukać. Staramy się dowozić najróżniejsze artykuły, o które poprosi klient – nie uda nam się dowieźć mebli, ale resztę pozycji na pewno rozważymy.

 Maria Raszdorf, Marketing Manager w Glovo

Wierni klasyce

Oprócz niespotykanych próśb wiele życzeń ma podobny charakter. Prym wiodą sytuacje związane z kluczami. Pomoc kuriera okazała się niezbędna 109 razy w miastach w całej Polsce, najczęściej w Warszawie – interwencja była potrzebna aż 56 razy. Przypadki są różne. Zdarzyło się, że ktoś zamknął mieszkanie od wewnątrz, a pęk kluczy zostawił na zewnątrz i nie mógł się wydostać. Kurierzy działali także, kiedy to zepsuł się zamek i trzeba było uwolnić petenta od strony klatki schodowej, odbierając klucz pod drzwiami.

By mieć ciągłą łączność ze światem użytkownicy Glovo, prosili często o dostarczenie ładowarki. Kurierzy w takich sytuacjach zaradzili już 39 razy – najczęściej w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Kolejny zapominanym przedmiotem są notatki studenckie, które Glovo dowoziło na uczelnie. Z ciekawszych przypadków kurierom zdarzało się też… przeprowadzać pobudki przez domofon, na prośbę zamawiających, czy dowozić bukiety kwiatów, najpierw samemu wybierając kwiaty do wiązanki.

Szybciej i wygodniej

W obliczu ciągłego braku czasu dostawa zakupionego, niestandardowego, ale potrzebnego w danej chwili przedmiotu wiele ułatwia. Szczególnie jeśli zamówienie dotrze do odbiorcy w czasie krótszym niż godzina. Glovo właśnie to stawia sobie za cel: sprawienie, że każdy będzie miał natychmiastowy dostęp do swojego miasta. Ponadto, firma dąży do zmiany sposobu, w jaki do tej pory kupowaliśmy wszystko, co jest nam niezbędne każdego dnia.

W ciągu ośmiu miesięcy obecności w Polsce aplikację pobrano ponad 300 000 razy ze sklepów App Store lub Google Play. Liczba będzie rosnąć, gdyż firma zapowiada wejście do kolejnych polskich miast.