Mistrz, mistrzem, ale kto królem strzelców MŚ?

152

Najbardziej pasjonującym wyścigiem podczas MŚ jest ten o trofeum główne: puchar – rzeźbę, którego autorem jest włoski artysta Silvio Gazzaniga. Jego dzieło zastąpiło Złotą Nike – Puchar Julesa Rimeta, który był trofeum światowego czempionatu w latach 1930 – 1970. Obok rywalizacji o to trofeum, toczy się wyścig, który wielu pasjonuje nie mniej – chodzi o tytuł króla strzelców. Kto go zdobędzie na rosyjskich boiskach?

Kandydatów mamy sporo. Zacznijmy od reprezentacji Francji, gdzie w napadzie dzieli i rządzi Antoine Griezmann. Napastnik Atletico Madryt od paru lat jest łączony z przenosinami do jednego z europejskich gigantów, poza tym co sezon strzela bardzo dużo bramek i to on, a nie Giroud jest najważniejszym napastnikiem w reprezentacji(opinia subiektywna). Choć zawodnik Chelsea jako typowa dziewiątka także ma szansę ustrzelić co nieco. Trzecim kandydatem z ekipy trójkolorowych, który – moim zdaniem –  ma duże szanse na sukces podczas tego turnieju (o ile w kadrze będzie spokojnie)  jest Kylian Mbappe. Złote dziecko futbolu nie zostało stłamszone przez presję gry w takim klubie jak PSG i jeśli zachowa swój boiskowy luz na mundialu to może namieszać i udowodnić, że jest prawdziwym objawieniem na skalę „Il Fenomeno”( dla młodszych czytelników, chodzi o Ronaldo, tego z Brazylii). Wszystko w rękach trenera Deschamps i głowach zawodników. Czy Lloris, Varane, Pogba, Poyet, Giroud, Mbappe’ i Griezmann nawiążą do sukcesu Trójkolorowych sprzed dwudziestu lat? Jeśli tak, to ich czołowy striker może zostać królem strzelców.

Na tym turnieju zapewne kły będą chciały pokazać Lwy Albionu. Który to już raz słyszymy o genialnym pokoleniu Anglików? Znowu jadą na MŚ z paką talentów, a największym z nich jest obecnie Harry Kane. Zawodnik Tottenhamu ma za sobą niesamowity sezon, w trakcie którego jeśli tylko dotknął piłki to była bramka. Statystyka wskazuje, że strzelał gola dokładnie co 96 minut, czyli mamy prawie gola na każdy mecz(no dobra, z doliczonym czasem gry). Jest również szansa, że wypali James Vardy choć główna armata Leicester trochę się ostatnio przycięła to mundial jest idealną okazją aby pokazać, że nie jest zawodnikiem jednego sezonu. Czy ultraofensywne 3-4-3 Albionu ułatwi zdobycie tytułu ich czołowemu napastnikowi?

Żelaznymi kandydatami do tytułu powinni być również Leo Messi oraz CR7. Jednak kadra jest skaraniem boskim pierwszego, drugi zresztą też ma problem aby przenieść swoją skuteczność na reprezentację. Poza tym ich umiejętności są wykorzystywane raczej dla dobra całej drużyny. No i nie ukrywajmy, że choć Panowie są z innej planety to ich kiedyś też dopadnie syndrom piłkarskiej dojrzałości i powoli to widać. Jeśli wygrywać, to w Rosji albo nigdy. Czy nadal  są w stanie utrzymać formę na wielki turniej?

Kiedyś Rivaldo, Ronaldo, Ronaldinho teraz Neymar Jr, Gabriel Jesus i Coutinho. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że brazylijska reprezentacja gra trójkami. A tutaj każdy z nich może pokazać się w generalnej klasyfikacji. Neymar stał się najdroższym piłkarzem świata i zmienił Barce na PSG gdzie to w końcu on gra pierwsze skrzypce. Jesus nieprawdopodobnie rozwija się w City, a i Coutinho widać, że odnalazł się w Barcelonie.

Hiszpanie jak zwykle ostatnio zagrają bez sprecyzowanych napastników. No poza Diego Costą. Pan Costa odkąd wrócił do Atletico znowu zaczął strzelać. Jego statystyki nie powalają jak innych kandydatów ale w tej ekipie jest jedyną prawdziwą dziewiątką. Dodatkowo może z dobrej strony pokażą się Isco lub Asensio z Realu Madryt. Nie zapomnijmy również, że Furia Roja ma kogoś kto się nazywa David Silva, który formy nie traci i jeśli Hiszpanie zajdą daleko, to on może być tym, który będzie regularnie trafiał do siatki rywali.

Z reprezentacji spoza pierwszej czwórki kandydatów do półfinałów: jest paru graczy, którzy będą mogli udowodnić swoją wartość na arenie międzynarodowej. Belgowie mają ogromnego i silnego Lukaku oraz małego i szybkiego Mertensa(Belgio! Kiedy jak nie teraz?! ) Nie zapomnijmy również o Edenie Hazardzie i Michy Batshuayi, który pięknie wypalił po jego przeprowadzce do Dortmundu. Na papierze ta armada wygląda groźniej niż belgijskie siły zbrojne 😉

Cały Egipt jednocześnie pozywa Sergio Ramosa oraz modli się aby ich największa gwiazda – Mo Salah –  zdążył się wyleczyć na turniej. Faraon już nie raz pokazał, że w pojedynkę jest w stanie zrobić bardzo wiele, a patrząc po tym sezonie jego szanse na złoty but są całkiem spore.

Ameryka Południowa to oczywiście nie tylko Brazylia. Edison Cavani z Urugwaju to już klasa sama w sobie, a Kolumbijczyk James Rodriguez już raz tytuł króla strzelców zdobył. Nie zapominajmy, że w ataku Cafeteros partneruje mu Radamel Falcao…..

Niemcy nie mają dzisiaj zawodnika na miarę Miro Klose, ale mają taki potencjał ludzki, że mogą wystawić trzy równorzędne jedenastki. Co ciekawe: jadą bronić tytułu z tylko dwoma nominalnymi napastnikami w składzie(popatrzcie tutaj) Nie stawiałbym wielkiej kasy, że Mario Gomez dostanie złotego buta za najwięcej bramek na MŚ, ale że Mannschaft taktycznym ordnungiem i siłą pomocy stoi, to jeśli zapytacie mnie o szanse Thomasa Muellera, nie będę już taki ostrożny. Dla niego to ostatni turniej z kadrą i może mieć chrapkę na worek goli – zwłaszcza przy takim potencjale kadry

Last but not east! Robert Lewandowski. Najlepszy strzelec i najlepszy zawodnik reprezentacji Polski. Jeśli któryś z naszych rodaków ma powtórzyć wyczyn Grzegorza Laty i zostać królem strzelców to właśnie RL9. Ma za sobą kontrowersyjny sezon i mimo, że zdobył z Bayernem tytuł mistrza Niemiec, a sam został królem strzelców Bundesligi to czuć w powietrzu niedosyt, na niego zaś spadła fala krytyki. A takie Mistrzostwa Świata z Polską oraz korona króla strzelców turnieju na pewno poprawiłyby mu humor i notowania w mediach. Nie wiemy jak taktycznie zapatruje się Adam Nawałka na ustawienie kadry, ale nie jest wielkim hazardem stwierdzenie, że i Arka Milika może być stać na kilka goli w  turnieju….

Jak widać, gwiazd na tym turnieju będzie mnóstwo i moglibyśmy tak długo  wymieniać i spekulować. Czy lepiej strzelać mniej ale w większej ilości gier, czy – jak  kiedyś Oleg Salenko – zaliczyć dzien konia i jednym meczem zapewnić sobie tytuł? Czas pokaże – ten najbliższy na MŚ i u nas na portalu, gdzie – w kolejnych publikacjach –  przedstawimy Wam postaci najlepszych strzelców MŚ.

Przejdźmy jednak do głównego bohatera. Przedstawiamy Państwu pierwszego króla strzelców Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej!

Cofamy się do czasów sprzed drugiej wojny światowej. Mamy rok 1930, a jesteśmy w Urugwaju i właśnie zaczynają się pierwsze oficjalne Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Naszym bohaterem będzie Guillermo Stabile zwany również „El Filtrador”. Urodził się on 17 stycznia 1906 roku w Buenos Aires. Był bardzo mikrym zawodnikiem, miał tylko 168 centymetrów wzrostu i ważył 69 kilogramów.

Zawodowo zaczął grać w piłkę w 1920 roku. Został wtedy piłkarzem zespołu Huracan Buenos Aires, tam spędził 10 lat. Po tym czasie przeniósł się do Włoch, a konkretnie do Genoa CFC, tam spędził pięć lat rozgrywając 41 spotkań w których strzelił 13 goli. Później na rok trafił do SSC Napoli, tam w 20 meczach zdobył trzy gole po czym przeniósł się do Francji do zespołu Red Star 93 w którym to zakończył piłkarską karierę.

Stabile będzie jednak zapamiętany przede wszystkim jako pierwszy król strzelców Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Co ciekawe udało mu się zdobyć bramkę w każdym spotkaniu wliczając w to finał. Potem nie zdarzyło się to aż do roku 1970 (ale o tym później). „El Filtrador” zakończył turniej z ośmioma bramkami na koncie.

Dajcie znać w komentarzach kogo Wy uważacie za kandydata do złotego buta?

Tekst pochodzi z polskagola.pl