Przedsiębiorca na krańcu świata. Coraz więcej Polaków wybiera cyfrowy nomadyzm

0 845

Gdy do pracy potrzebny jest jedynie dostęp do Internetu, biurem może stać się cały świat. Technologia zmieniła już rynek pracy. 47% amerykańskich millenialsów pracuje jako freelancerzy, a samozatrudnionych jest 4,8 milionów Brytyjczyków. Również nad Wisłą coraz więcej młodych ludzi rozpoczyna karierę jako cyfrowi nomadzi, pracując zdalnie w różnych zakątkach świata. E-migracja Polaków to rosnące w siłę zjawisko, które postanowili zbadać naukowcy z Muzeum Emigracji w Gdyni oraz fundacja PLUGin.

Wolni strzelcy podbijają rynek

Siłą napędową zmieniającego się rynku pracy jest generacja Y, nastawiona na zmiany i globalny rozwój. Z raportu „Freelancing in America”, przygotowanego przez Upwork i Freelancing Union wynika, że w pokoleniu millennialsów swobodę zatrudnienia (freelance) wybiera już 47% mieszkańców USA, z czego największą grupę (47%) stanowią osoby w wieku 18-34 lata. W Polsce ten trend również dynamicznie się rozwija.

Na freelancing decyduje się też coraz więcej młodych ambitnych Polaków, działających w branży nowych technologii czy mediów. Posiadają specjalistyczną wiedzę, obycie i międzynarodowe kontakty. Freelancerów zajmujących się elektronicznymi usługami dla biznesu jest obecnie ok. 120 tysięcy. To w większości samozatrudnieni specjaliści – programiści, graficy, projektanci czy tłumacze. Ich liczba do 2021 roku wzrośnie do co najmniej 200 tys. osób, a rynek urośnie do wartości 14 mld zł, prognozują autorzy raportu „Freelancerzy w Polsce 2018” przygotowanego przez portal Useme.eu.

50 haslo 1

Zdaniem futurologa Martina Forda „zawody przyszłości to zawody wyspecjalizowane. Ludzie z fachem w ręku nie muszą bać się o przyszłość, […] bo świat będzie potrzebował kreatywności.” Widoczne zmiany na rynku pracy wyselekcjonują jednostki budujące relacje z otoczeniem i posiadające pożądane na rynku unikatowe umiejętności. To właśnie potrzeba specjalizacji i wyróżnienia się na tle innych sprawia, że młodzi ludzie coraz częściej rozpoczynają działania jako freelancerzy i cyfrowi nomadzi, łącząc pracę zdalną z podróżowaniem po świecie.

Zmiana to ich drugie imię

– Biorąc pod uwagę limitowaną ilość czasu, która pozostała mi przed wylądowaniem w trumnie wychodzę z założenia, że ciągłe przebywanie w jednym miejscu i brak kontroli nad trybem własnej pracy jest prostą drogą do szaleństwa. Do tego bardzo nie lubię śniegu i jestem w ciągłym poszukiwaniu miejsca, które mógłbym nazwać moim zimowym domem. Jednym z moich ulubionych miejsc, które mają pozytywny wpływ na moją produktywność jest Medellin w Kolumbii – opowiada jeden z cyfrowych nomadów Paweł Borkowski, programista specjalizujący się w aplikacjach mobilnych. Pracuje nad zleceniami, które trwają od 6 do 12 miesięcy. Przerwy między kontaktami wykorzystuje na podróże.

Magdalena Daniluk jest marketerem on-line, rozwija marki Holistica i FlipFlop.mobi. Od prawie półtora roku żyje pomiędzy Polską a Meksykiem.
Od kiedy pamiętam, chciałam podróżować, lubię się przemieszczać, a zmiana miejsca pobudzała u mnie kreatywność, motywowała do nowych projektów i inspirowała do zmiany perspektywy. Wyjechałam na kilka tygodni, a prowadziłam wtedy firmę marketingową i szkolenia… stacjonarne. Powoli z grafika znikały wydarzenia stacjonarne organizowane w Polsce, a klienci stopniowo wymieniali się na tych, którzy akceptują system pracy zdalnej w innej strefie czasowej! Wyjeżdżałam kilka razy, poprzednią firmę zamknęliśmy, a ja przestawiłam się całkowicie na działania on-line. Pomimo tego, że sama budowałam moim klientom biznes w sieci przez 18 lat, to jednak współpraca wcześniej była w dużej mierze osobista połączona ze spotkaniami w realu. Sama z początku nie wiedziałam, czy będę w stanie pracować z nimi w taki sposób. Jak się okazało, klienci, którzy ze mną są teraz, szanują i nawet popierają ten styl działania, a ja skupiłam się głównie na działaniach mierzalnych, pracy na efekt opowiada o początkach swojej pracy Magdalena.

Elastyczni i wyspecjalizowani

W przypadku cyfrowych nomadów nierzadko decyzją o zmianie pracodawcy lub podjęciu działań na własny rachunek jest brak poczucia rozwoju w pierwszych latach kariery. Według badań przeprowadzanych cyklicznie przez portal LinkedIn osoby w wieku 20-30 lat zmieniają pracę aż trzykrotnie w ciągu 5 lat. Cyfrowi nomadzi, reprezentowani głównie przez pokolenie millenialsów, nastawione jest na poszukiwanie szerokich perspektyw zawodowych i inspiracji. Kierują się potrzebą dynamicznego rozwoju i ciągłych zmian. Są nastawieni na elastyczne podejście do pracy w wyspecjalizowanych dziedzinach takich jak: branża IT, grafika komputerowa, dziennikarstwo czy e-marketing. Te zawody łączy jedno – mogą być wykonywane z dowolnego miejsca na ziemi, a do realizacji zleceń potrzeby jest jedynie laptop i dostęp do internetu. Zlecenia mogą znaleźć na dedykowanych dla nich stronach z ofertami pracy jak remoteok.io czy workingnomads.co.

– Mamy social media, a dzięki nim mogę znaleźć każdego klienta. To jest naprawdę możliwe i wygodne. Cały proces sprzedaży i współpracę można oprzeć o maile, messenger, WhatsApp. Dzięki eliminacji czasochłonnych spotkań, wyjazdów do klienta, odzyskałam 80% czasu, który mogę z czystym sercem poświęcić na relaks, plażę, naukę nowych rzeczy i własne projekty, a nawet przyjmowanie gości z Polski – mówi Magdalena Daniluk

Poszukując szerokiej perspektywy i nowych wyzwań, młodzi specjaliści coraz chętniej decydują się na wykorzystanie możliwości pracy zdalnej i wyruszenie w e-migracyjną podróż zawodową poza granice kraju. Chcą pracować i zwiedzać świat. Młodzi kreatywni przedsiębiorcy pewni swoich możliwości chcą, by ich innowacje miały szanse zaistnieć na rynku globalnym, a przystępność wielu zagranicznych rynków tylko umacnia ich w postanowieniu.

Sebastian Schabowski prowadzi platformę e-learningową 1000-slow.pl, która uczy zabieganych, dorosłych Polaków 1000 najczęściej używanych angielskich i niemieckich słów, by mogli szybko zacząć rozumieć te języki. Prowadzi również swój kanał na YouTube jednoslowo.pl. – To zaczęło się już na studiach, biznes internetowy dobrze łączy się z podróżami. Można go prowadzić studiując dziennie, odbywając praktykę czy intensywnie podróżując po świecie. Zamiast siedzieć w biurze, można pracować i jednocześnie robić kurs nurkowania w Panamie, skakać ze spadochronem w Argentynie czy też nagrywać filmiki w parku w Singapurze – przekonuje Sebastian.

Przyjaciele (i konkurencja) z całego świata

Sebastian w pracy cyfrowego nomada ceni wolność podróżowania i organizowania sobie czasu. – Dzięki temu nie trzeba czekać na emeryturę, by zacząć korzystać z życia. Osobiście lubię testować skrajności – spróbować najdroższych i najtańszych restauracji w jakimś mieście, pobyć przez jakiś czas w luksusowym apartamencie w centrum, a potem skontrastować to z wynajęciem pokoju w akademiku na obrzeżach miasta. Poczuć całe spektrum opcji, jakie są dostępne w danym miejscu. Ostatnio wielką wartością jest też społeczność nomadów – można spotkać niesamowicie ciekawe osoby i wiele się od nich nauczyć.

Codzienność cyfrowego nomady wbrew pozorom nie jest usłana różami. Niestety przenoszenie się w kolejne miejsce wymaga zawsze wielu pożegnań. Praca zdalna oznacza konkurencję nie tylko z ludźmi we własnej okolicy ale też z całej strefy czasowej albo całego świata. Rynek dla zdalnych kontraktów czy zleceń freelance jest dużo mniejszy – twierdzi Paweł Borkowski

Kim są polscy nomadzi i e-migranci?

Cyfrowy nomadyzm jako produkt digitalizacji i współczesnego rynku pracy kusi młodych ludzi, i wciąż ciekawi badaczy takich jak analityczka trendów Natalia Hatalska, która opisała to zjawisko i sylwetki współczesnych nomadów. Jak wynika z „Wędrowcy. Raport o współczesnych nomadach” stworzonego przez Infuture Hatalska Foresight Institue, współcześni nomadzi to osoby stosunkowo młode, to nowocześni obywatele świata. Aż 70% biorących udział w badaniu zgadza się ze stwierdzeniem, że „świat jest globalną wioską, mój dom jest tam, gdziekolwiek będę”.

Teraz próbę zbadania polskich e-migrantów i cyfrowych nomadów podjęło Muzeum Emigracji w Gdyni i fundacja PLUGin. Projekt “E-migracja. Polska Diaspora Technologiczna” to pierwsze kompleksowe badanie społeczności polskich profesjonalistów zatrudnionych w innowacyjnych sektorach gospodarki. – Chcemy zidentyfikować i zbadać społeczność polskiej „diaspory technologicznej” na świecie, czyli osób o polskich korzeniach i Polaków, którzy wyemigrowali. Badanie kierujemy także do coraz liczniejszej grupy cyfrowych nomadów, a także profesjonalistów, którzy realizują swoje kariery globalnie. Interesuje nas czym się zajmują, gdzie mieszkają, co stało za ich decyzją o emigracji. Pierwszy etap badania to ankieta składająca się z 30. pytań dotyczących różnorodnych emigracyjnych doświadczeń – mówi dr Rafał Raczyński, kierownik działu historyczno-badawczego w Muzeum Emigracji. Partnerem i inicjatorem badania jest fundacja PLUGin, która buduje globalną społeczność liderów środowiska innowacji i technologii związanych z Polską. Zdaniem Macieja Halbryta, współzałożyciela fundacji PLUGin w Polakach pracujących za granicą tkwi niewykorzystany potencjał. – Dzisiaj niewiele wiemy o Polakach w sektorze innowacji, którzy pracują za granicą. Nie wiemy, jakie mają problemy, przed jakimi wyzwaniami stają czy też co ich skłoniło do wyjazdu i trzyma poza Polską. Badanie “E-migracja. Polska Diaspora Technologiczna” pozwoli nam i całemu społeczeństwu lepiej to zrozumieć, co będzie podstawą do tworzenia lepszych programów, zachęt i sposobów współpracy z tymi ludźmi gdziekolwiek się znajdują.

Szczegóły projektu E-MIGRACJA. Polska Diaspora Technologiczna oraz ankietę dla e-migrantów można znaleźć na stronie E-migracja.eu

Komentarze
Ładowanie...