W Europie brakuje już prawie milion programistów

405

Aktualne dane pokazują, że do 2020 roku zabraknie w Polsce aż 50 000 programistów – dla porównania w Wielkiej Brytanii to ponad 75 000. Natomiast szacunki Komisji Europejskiej wskazują, że w całej w Europie to już astronomiczna liczba prawie 900 000 wakatów. Niedobór programistów i generalnie specjalistów IT na rynku nie tylko w Polsce, ale i w Europie spędza sen z powiek działom HR, Talent Acquisition i IT, których cele rosną z roku na rok, a firmy nie są w stanie wypełnić ultranowoczesnych biurowców specjalistami pomimo atrakcyjnych benefitów, pakietów wakacyjnych czy nawet programów opcyjnych na udziały w firmach rodem z Doliny Krzemowej.

Na pomoc w tej sytuacji przyszły alternatywne formy kształcenia, które miały swój początek w USA, mniej więcej 8 lat temu i nazwane zostały bootcampami. W Polsce również mają swoje odpowiedniki. Najczęściej są to bardzo intensywne, praktyczne warsztaty z programowania, których programy są szyte na miarę potrzeb przedsiębiorców i które umożliwiają w stosunkowo krótkim czasie przebranżowienie i rozpoczęcie pracy w sektorze IT. Nie jest to jednak łatwy proces. Od kandydatów wymaga dużej determinacji i skupienia, często przy jednoczesnej pracy w poprzednim zawodzie. Ale chętnych nie brakuje, ponieważ zarobki, a także perspektywy rozwoju sektora IT silnie działają na wyobraźnię.

Gdzie potrzebni są programiści?

Największe zapotrzebowanie na specjalistów IT do tej pory było widoczne w głównych ośrodkach miejskich takich jak Warszawa, Trójmiasto, Kraków, Wrocław, Poznań czy. To wpłynęło na drastyczny wzrost kosztów prowadzenia biznesu, ale też całkowity drenaż tych rynków z potrzebnych kompetencji. Dało to przestrzeń rozwijającym się lokalizacjom, żeby zachęcić przedsiębiorców do otwierania nowych biur w Lublinie, Rzeszowie, Białymstoku czy Bydgoszczy. Zainteresowanie tymi miastami będzie z pewnością rosnąć, o ile nie zostanie odebrane przez naszych południowych sąsiadów np. w Rumunię czy Serbię, które będą stanowić silną konkurencję i alternatywę dla drożejącej Polski, Czech czy Węgier. Oprogramowanie zaczyna być kompleksowo wykorzystywane w wielu sektorach gospodarki. Dzisiaj to już nie tylko wielkie instytucje finansowe czy ubezpieczeniowe. To również branża motoryzacyjna, narzędzia medyczne, sprzęty gospodarstwa domowego oraz nowe produkty, które są oparte na oprogramowaniu, a których do tej pory nie znaliśmy, jak np. inteligentne głośniki od Amazon czy Google. To powoduje, że właściwie w każdym aspekcie życia mamy do czynienia z oprogramowaniem, językami programowania, a tym samym firmami, które je tworzą i inżynierami, którzy nad tymi systemami pracują.

50 haslo 1

Atrakcyjne warunki do prowadzenia biznesu, dobra infrastruktura, odpowiednia znajomość języków obcych, a także bliskość kulturowa do zachodu i komfortowa strefa czasowa sprawiają, że od kilku lat wzrasta zainteresowanie inwestorów zagranicznych z branży IT naszym krajem. Warto również podkreślić, że Polscy programiści typowani są w trójce najlepszych narodów w tym obszarze na świecie zaraz po Chińczykach i Rosjanach. To powoduje, że klimat do prowadzenia biznesu w obszarze nowych technologii jest bardzo sprzyjający. Ponadto wszystko wskazuje na to, że koniunktura będzie się utrzymywać i kolejni inwestorzy chętnie zawitają nad Wisłę. Dlatego specjalistów IT będzie potrzeba coraz więcej, a obecnie niestety popyt jest znacznie większy niż dostęp do potencjalnych kandydatów i ich kompetencji.

Zadbaj o swoją opinię w branży IT – rady od Software Development Academy

Bezrobocie nie jest już wyzwaniem

Jest w zasadzie nieuniknione, że globalna rewolucja cyfrowa wymusi na społeczeństwach zmianę sposobu myślenia o edukacji i przesunie środek ciężkości w kierunku praktycznej wiedzy, która przekłada się na konkretną wartość dla pracodawców. Bezrobocie nie jest już wyzwaniem, wyzwaniem staje się jakość pracy i szanse rozwoju dla pracowników z generacji Y i Z wchodzących na rynek pracy –  bardziej wymagających od swoich poprzedników, ceniących sobie work-life balance oraz rozwój osobisty. Czy to dobra wiadomość dla branży IT? Ciężko powiedzieć, ale na pewno wyzwaniem stanie się dostosowanie organizacji do nowych wymagań rynku pracy, zadbanie o rozwój pracowników, ale także wdrażanie koncepcji reskillingu, czyli przekwalifikowywania obecnych kadr, ponieważ pozyskiwanie nowych stanie się bardzo drogie i czasochłonne. Ujemny przyrost naturalny w Europie (a szczególnie w Polsce) z pewnością nie pomoże w tej sytuacji, a wręcz może przesunąć główny plan akcji do ekstremalnie szybko rosnącej w populację Afryki. Do tego czasu upłynie zapewne jeszcze kilka lat, ale żeby do tego nie dopuścić warto zadbać o to, żeby marka Polskich inżynierów i programistów rosła w siłę i była bardziej rozpoznawalna przede wszystkim za oceanem i w rozdającej coraz częściej karty na globalnym rynku Azji.

 

Autor tekstu: Michał Mysiak, prezes zarządu Software Development Academy

Komentarze
Ładowanie...