Zero waste w branży kosmetycznej | Materiał partnera

125

Ruch zero waste jest bez wątpienia jednym z wyraźniejszych trendów wpływających na branżę FMCG. Rozumiany jako dążenie do zamkniętego obiegu zasobów dzięki m.in. odpowiedzialnej produkcji i konsumpcji oraz efektywnemu recyklingowi stanowi jeden z elementów zrównoważonego rozwoju.

Wśród pięciu podstawowych strategii dla producentów i detalistów FMCG w globalnym raporcie Nielsena „Sustainable shoppers” znajduje się m.in. eliminowanie negatywnego wpływu na środowisko naturalne poprzez ograniczenie materiałów do produkcji opakowań. Aby jednak ta korzystna zmiana faktycznie miała miejsce, niezbędne wydaje się jednoczesne działanie trzech sił: presji ze strony kupujących, działań organów regulacyjnych oraz zaangażowania graczy FMCG.

Z raportu Nielsena wynika, że 81% konsumentów na świecie za bardzo istotne uważa zaangażowanie firm na rzecz ochrony środowiska. Takie podejście charakteryzuje szczególnie osoby w wieku 15-49 lat, co podkreśla konieczność podejmowania działań, by zadowolić zarówno osoby już podejmujące decyzje zakupowe, jak i te dopiero mające wejść na rynek pracy. Gotowość do zmiany swoich nawyków zakupowych, by przysłużyć się środowisku deklaruje aż trzech na czterech konsumentów. Poszukiwanie produktów jak najbardziej ekologicznych może sprowadzać się również do sposobów na domowe mikstury np. peelingi czy pielęgnacyjne maski do włosów. Moda na tzw. lifehacki jest dodatkowo propagowana przez niektórych celebrytów – komentuje Patrycja Herbowska, client director w Nielsenie.

Również w obszarze legislacyjnym ruch zero waste znajduje stopniowo odzwierciedlenie. Z badań Nielsena wynika, że 60% Polaków uznaje za uzasadnione pobieranie opłat za jednorazowe torebki foliowe. Jednocześnie tylko niespełna 1/3 z nas uważa, że zmiana ta daje natychmiastowe korzyści dla środowiska. O ile regulacje dotyczące ograniczenia stosowania torebek foliowych dotknęły całą branżę FMCG i dały o sobie znać podczas codziennych zakupów przeciętnego Kowalskiego, o tyle unijne regulacje dot. jednorazowych artykułów w sposób zróżnicowany wpłyną na poszczególne branże. W branży kosmetycznej największe zmiany zaobserwujemy w konsekwencji zakazu wprowadzenia do obrotu plastikowych patyczków kosmetycznych, zmian w gospodarowaniu odpadami i oznakowaniu opakowań np. dla nawilżanych chusteczek czy podpasek higienicznych.

Zaangażowanie producentów branży kosmetyczno-chemicznej w ruch zero waste wymyka się jednoznacznym ocenom. Z jednej strony słyszymy coraz częściej o przyłączaniu się międzynarodowych koncernów do platformy Loop działającej na rzecz recyklingu czy fundacji Ellen MacArthur promującej gospodarkę obiegu zamkniętego. Niektóre firmy samodzielnie dążą do ambitnych celów związanych z całkowitym recyklingiem opakowań czy coraz to większym udziałem surowców roślinnych w ich produkcji. Z drugiej jednak strony, niezaadresowane pozostają z pozoru proste rozwiązania, związane choćby z rezygnacją z dużych opakowań na słoiczkach z kremami, czy dodatkowymi foliami na pudełkach. Choć zainteresowanie kupujących produktami „refill” znajduje odzwierciedlenie w danych sprzedażowych, popularyzacja tego typu produktów oraz budowanie świadomości konsumentów wokół benefitów dla środowiska wydaje się być jednym z elementów pracy u podstaw.

Powiew zmiany w kierunku zero waste zaczyna być odczuwalny, również w branży kosmetyczno-chemicznej. Biorąc jednak pod uwagę wymagania coraz bardziej świadomych konsumentów oraz ruchy legislacyjne jednoznacznie pokazujące kierunek związany z gospodarką odpadami, długofalowym ambicjom graczy FMCG towarzyszyć powinny również akcje „tu i teraz”. Zaangażowanie w tym obszarze ma niezaprzeczalne zalety nie tylko dla środowiska naturalnego, ale też wyróżnienia się na tle innych ze swoim świeżym i jakże pożądanym przekazem do kupującego – podsumowuje Herbowska.