BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

5 X POLSKA

5 × Polska. MŚP tworzą 47,2 proc. PKB. Dlaczego tak trudno polskim firmom rosnąć?

Piętnaście lat temu, prezentując na Giełdzie Papierów Wartościowych projekt „5 × Polska”, na slajdzie Małe i Średnie Przedsiębiorstwa zapisaliśmy pięć punktów:

Spis treści
  1. 1. Jedno okienko
  2. 2. „Gramatyka” biznesu
  3. 3. Wsparcie polskich firm za granicą
  4. 4. Etos biznesmena
  5. 5. Klasa średnia
  6. A startupy?
  7. Po 15 latach

Jedno okienko (?)
„Gramatyka” biznesu
Wsparcie polskich firm za granicą
Etos biznesmena
Klasa średnia

Dzisiaj warto sprawdzić, gdzie jesteśmy.

MŚP tworzą 47,2 proc. polskiego PKB i stanowią 99,8 proc. przedsiębiorstw. Jednocześnie aż 97,2 proc. wszystkich firm to mikroprzedsiębiorstwa.

Nie ma nic złego w byciu mikrofirmą. Nie każda firma chce i powinna rosnąć.

Ale jeśli przedsiębiorstwo ma produkt, klientów i ambicję, pojawia się zasadnicze pytanie:

czy Polska potrafi przeprowadzić je od mikro do małej, od małej do średniej, a od średniej do dużej i międzynarodowej?

1. Jedno okienko

W 2011 roku opatrywaliśmy ten postulat znakiem zapytania. Dzisiaj firmę można założyć i obsługiwać elektronicznie. To realny postęp.

Ale problem przesunął się dalej.

Czy mamy również „jedno okienko rozwoju”?

Przedsiębiorca, który chce zwiększyć zatrudnienie, pozyskać kapitał, zautomatyzować produkcję albo wejść za granicę, trafia na ministerstwa, PARP, PAIH, fundusze, banki, izby i organizacje przedsiębiorców.

Elementów jest wiele.

Czy tworzą system, czy przedsiębiorca sam musi nauczyć się między nimi poruszać?

2. „Gramatyka” biznesu

Polscy przedsiębiorcy przez 35 lat nauczyli się biznesu przede wszystkim w praktyce. Z ogromnym sukcesem.

Powstał również wielki prywatny rynek szkoleń, konferencji, warsztatów i programów menedżerskich.

Problemem nie jest brak wiedzy.

Problemem jest brak spójnego standardu jej jakości i efektów.

Rynek naturalnie odpowiada na potrzeby klientów. Część edukacji idzie więc w stronę edutainment — wiedzy połączonej z networkingiem, atrakcyjną formą i rozrywką.

Nie ma w tym nic złego, dopóki atrakcyjność nie zastępuje kompetencji.

Firma może policzyć, ilu pracowników wysłała na szkolenia i ile wydała pieniędzy.

Ale czy wie:

czego się nauczyli?
Czy wykorzystali tę wiedzę?
Czy dzięki temu firma działa lepiej?

W dojrzałych systemach coraz częściej mierzy się nie udział w edukacji, ale jej rezultat.

A gdzie w tym wszystkim są uczelnie? To trzeci element „5 × Polska” i do niego wrócę w kolejnym tekście.

3. Wsparcie polskich firm za granicą

Polska jest wielkim eksporterem. Wartość eksportu towarów i usług liczona jest już w bilionach złotych.

Jednocześnie towary eksportuje tylko kilka procent polskich przedsiębiorstw.

To oznacza, że powinniśmy przestać pytać wyłącznie:

ile Polska eksportuje?

I zacząć pytać:

ile polskich firm nauczyliśmy eksportować?

Mamy PAIH, PARP, placówki dyplomatyczne, misje gospodarcze, targi i programy wsparcia.

Tylko czy mierzymy liczbę wydarzeń, czy rezultat?

Nie: ilu przedsiębiorców pojechało na targi.

Tylko:

ilu zdobyło klientów, ilu pozostało na rynku po trzech latach i ilu zbudowało tam trwałą markę.

4. Etos biznesmena

Mamy wiele organizacji pracodawców, izb, stowarzyszeń branżowych i zawodowych.

Ich cele są szerokie: legislacja, edukacja, standardy, badania, reprezentacja, networking, konkursy i integracja środowiska.

Wszystkie te działania mogą mieć sens.

Ale po 35 latach gospodarki rynkowej każdej z tych organizacji warto zadać jedno pytanie:

co konkretnie zmieniło się na rynku dzięki waszej działalności?

Jakie standardy powstały?

Jakie złe praktyki zniknęły?

Jakie regulacje poprawiono?

Jak wzrosły kompetencje?

Nie wystarczy mierzyć aktywności.

Trzeba mierzyć zmianę.

5. Klasa średnia

W 2011 roku zapisaliśmy ją jako jeden z efektów rozwoju przedsiębiorczości.

Dzisiaj warto połączyć ten punkt ze skalowaniem firm.

Wraz ze wzrostem przedsiębiorstwa rosną możliwości inwestowania, zatrudniania specjalistów, profesjonalizacji zarządzania, ekspansji i zwiększania produktywności.

Może więc nie wystarczy, żeby powstawało wiele nowych firm.

Potrzebujemy również większej liczby firm, które potrafią rosnąć.

A startupy?

W ostatnich latach zaczęliśmy mówić o startupach niemal jak o osobnym sektorze gospodarki.

Tymczasem startup nie jest kategorią PKD ani odrębną częścią PKB. Nie istnieje nawet jedna powszechnie obowiązująca definicja tego pojęcia.

A mimo to wokół startupów powstały fundusze, programy, akceleratory, konferencje i ogromna debata.

Warto więc zapytać:

co właściwie mierzymy?

Liczbę startupów?

Pozyskany kapitał?

Liczbę rund inwestycyjnych?

Czy raczej liczbę firm, które po pięciu czy dziesięciu latach stały się rentownymi, eksportującymi przedsiębiorstwami?

Bo startup nie powinien być gospodarczym miejscem docelowym.

Powinien być etapem.

Po 15 latach

Kiedy patrzę na ten slajd z 2011 roku, nie mam poczucia, że przez 15 lat niczego nie zrobiliśmy.

Zrobiliśmy bardzo dużo.

Polscy przedsiębiorcy są jednym z największych sukcesów transformacji.

Tym bardziej zasługują nie tylko na kolejne programy, ale na spójny system rozwoju:

mikro → mała → średnia → duża → międzynarodowa.

Nie każdy przedsiębiorca będzie chciał iść tą drogą.

Ale ten, który chce, powinien wiedzieć, gdzie są drzwi do następnego etapu.

MŚP tworzą prawie połowę polskiego PKB.

Dlatego nie pytajmy już tylko, czy wspierać przedsiębiorców.

Pytajmy:

czy potrafimy stworzyć warunki, w których najlepsze polskie firmy będą mogły rosnąć szybciej, mądrzej i odważniej?

Bo każda polska firma, która z małej staje się średnią, ze średniej dużą, a z krajowej międzynarodową, buduje nie tylko swoją wartość.

Buduje również Markę dla Polski.

Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.

Obserwuj w Google