INSTAGRAM – współczesne targowisko próżności

60

Co miesiąc dwa miliardy osób loguje się do jednego portalu społecznościowego – Instagrama. Każdego dnia udostępniamy tam 100 milionów zdjęć i filmów. Nasze życie na Instagramie wygląda barwnie i ekscytująco, a my jesteśmy piękni i uśmiechnięci. Ale do jakiego stopnia jest to rzeczywiste? ARTE.tv dokonuje wiwisekcji tej popularniej aplikacji, żeby dowiedzieć się prawdy o nas samych, teraźniejszości uwikłanej w cyberprzestrzeń oraz pokazać różne oblicza Internetu i jego użytkowników. Film dokumentalny „Instagram – targowisko próżności” można obejrzeć bezpłatnie na platformie VOD ARTE.tv pod linkiem https://www.arte.tv/pl/videos/095729-000-A/instagram-targowisko-proznosci/.


Wszystko zaczęło się przeszło 12 lat temu w sercu Doliny Krzemowej, kiedy dwaj studenci prestiżowego uniwersytetu Stanford, Kevin Systrom i Mike Krieger postanowili zawojować formujący się rynek cyfrowy i stworzyć własną aplikację. W tym celu zgromadzili u inwestorów 500 000 dolarów, a w 2010 roku, kiedy Steve Jobs zaprezentował nowego, rewolucyjnego iPhone’a, uznali, że nadszedł ich czas. Instagram – medium społecznościowe przeznaczone do publikowania fotografii – został uruchomiony w październiku tego samego roku. Platforma odniosła natychmiastowy sukces – po 3 miesiącach od premiery miała milion użytkowników. Dzięki niej każdy mógł wieźć równoległe życie online, przepuszczone przez instagramowe filtry – wystarczyło mieć przy sobie smartfona, a o to zadbał Apple.

Z czasem Instagram, który z początku był aplikacją dla hipsterów,  przeszedł do mainstreamu. Stał się wybiegiem dla gwiazd, sportowców i różnego rodzaju celebrytów, a także sposobem na zarabianie olbrzymich pieniędzy. Siostry Kardashian porzuciły telewizyjne reality show i stały się pierwszymi ikonami Instagrama oraz miliarderkami. Nie mogło uciec to uwadze założyciela Facebooka Marka Zuckerberga, który w 2012 roku postanowił wykupić aplikację za miliard dolarów i rozwijać jej potencjał komercyjny. Dwa lata później Instagrama zalały reklamy, stał się świątynią lokowania produktu oraz prekursorem influence marketingu. Gwiazdy z milionami subskrybentów zaczęły zarabiać na Instagramie astronomiczne sumy. Dzięki Instagramowi narodził się także nowy zawód influencera – osoby, którą podziwiamy, nowego cyfrowego idola mówiącego nam jak mamy żyć, co nosić, gdzie jeść, co kupować i jak wyglądać, słowem: jacy mamy być.

Instagram stał się naszą rzeczywistością. Zmienił naszą gospodarkę, zachowanie, sposób osiągania sławy i postrzeganie świata, a także stał się współczesnym targowiskiem próżności, na którym wystawiamy wyidealizowany obraz naszego życia i nas samych. Przeglądamy się w nim  jak w zwierciadle, obserwując uważnie profile naszych znajomych oraz sław tego świata. Z czasem aplikacja stała się propagatorką nieistniejącej, wyidealizowanej rzeczywistości, w której królują przeestetyzowane zdjęcia jedzenia, wysportowanych sylwetek oraz relacje z egzotycznych kurortów. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać: by dorównać instagramowym ideałom, ludzie zaczęli poddawać się operacjom plastycznym, popadać we frustracje, a nawet depresję, gdy ich wakacje okazały się mniej “instagram-friendly” niż wakacje znajomych.

Media społecznościowe towarzyszą nam niemal we wszystkich dziedzinach życia. Nie jest tajemnicą, że ich wpływ na psychikę ludzi, zwłaszcza osób młodych, jest ogromny. 

Na podstawie kilku zdjęć, filmów podejmujemy decyzję o tym, czy kogoś polubić, czy zignorować, czy dokonać zakupu. Oceniamy również samych siebie – czy jesteśmy odbierani jako odnoszący sukcesy i atrakcyjni. Podkreślamy w sobie cechy, które pozwolą nam się „sprzedać”. Social media często prezentują ograniczoną wizję sukcesu, celebrując przede wszystkim wizualną stronę życia. 

Ale jest też druga, lepsza (!) strona medalu. Media te dodają siły. Dają możliwość łączenia się z innymi osobami, czujemy się mniej samotni, ale też mamy motywację do podejmowania działania. Od internetowych społeczności LGBTQ+, po ruch ciałopozytywności i #MeToo, media społecznościowe dały nam poczucie jedności. Edukujemy się wzajemnie i tworzymy wspólnoty. Od nas zależy, czy będą nas wzmacniać, czy niszczyć – mamy przecież wpływ na rodzaj wyświetlanych treści. – tłumaczy Y Dzięgielewski – ekspert ds. social media / CEO Agencji Y Advertising

Film „Instagram – targowisko próżności” nie tylko prezentuje historię Instagrama, ale także rozkłada ją na czynniki pierwsze, by zrozumieć mechanizmy, które jednym pomagają zbić fortunę, a innych wpędzają w kompleksy lub popychają do nieracjonalnych zachowań. Dokument pokazuje, jak od niewinnej zabawy przeszliśmy do maniery reżyserowania własnego życia, a także życia życiem innych. VOD ARTE.tv pod linkiem https://www.arte.tv/pl/videos/095729-000-A/instagram-targowisko-proznosci/ 

Kontakt dla mediów: Aleksandra Kulik, tel.: 506 029 442, e-mail: a.kulik@agencjafaceit.pl

 

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej