BRIEF definiuje. KISZLUK rozmawia.
Lewandowski to za mało. Polska nie wykorzystała swojej największej sportowej marki
Robert Lewandowski przez lata był jedną z największych gwiazd światowego futbolu i najbardziej rozpoznawalnym Polakiem na świecie. Podobnie Iga Świątek, nasi siatkarze czy coraz liczniejsza grupa sportowców odnoszących międzynarodowe sukcesy. Problem polega jednak na tym, że nawet największe indywidualne osiągnięcia nie tworzą jeszcze silnej marki kraju.
Do tego potrzebna jest strategia.
To właśnie ten wątek okazał się dla mnie najciekawszym elementem rozmowy z Jakubem Kwiatkowskim, dyrektorem TVP Sport. Rozmawialiśmy o sporcie, emocjach, sponsoringu i przyszłości mediów. W pewnym momencie zeszliśmy jednak na temat znacznie szerszy – budowania marki Polski.
Jakub Kwiatkowski przywołał przykład Portugalii. Tamtejsza federacja piłkarska świadomie zainwestowała w możliwość szerokiego wykorzystywania wizerunku Cristiano Ronaldo. Zapłaciła więcej, aby móc budować wokół niego komunikację i promować zarówno reprezentację, jak i kraj. Nie był to przypadek ani jednorazowa akcja. Była to przemyślana strategia.
W Polsce podobnego podejścia wciąż zabrakło.
Przez lata Robert Lewandowski był jedną z największych gwiazd światowego futbolu. Mieliśmy wyjątkową szansę wykorzystać jego potencjał jako globalnej gwiazdy i ambasadora Polski. Nie potrafiliśmy zrobić tego w takim stopniu, na jaki zasługiwał zarówno on, jak i nasz kraj. Dziś rozpoczyna nowy etap swojej kariery w Stanach Zjednoczonych. Pozostaje pytanie, czy z tej lekcji wyciągniemy wnioski wobec kolejnych pokoleń polskich sportowców.
Dotyczy to zresztą nie tylko sportu.
Mamy światowej klasy naukowców, przedsiębiorców, twórców nowych technologii, artystów i innowatorów. Polacy współtworzą największe firmy technologiczne świata, rozwijają przełomowe rozwiązania i odnoszą sukcesy na najbardziej konkurencyjnych rynkach. Ich osiągnięcia funkcjonują jednak obok siebie. Nie składają się na jedną, spójną opowieść o Polsce.
A przecież właśnie tak buduje się markę kraju.
Od wielu miesięcy analizujemy w BRIEF ekosystemy państw, które skutecznie rozwijają innowacje i przyciągają inwestorów. Wspólnym mianownikiem jest konsekwencja. Sport, biznes, nauka, kultura i nowe technologie nie działają tam osobno. Tworzą jeden system wzajemnie wzmacniających się elementów.
To nie przypadek, że najbardziej rozpoznawalne państwa świata są jednocześnie atrakcyjnymi miejscami do inwestowania, prowadzenia biznesu i rozwoju talentów.
W Polsce zbyt często myślimy projektami zamiast strategią. Zmieniają się rządy, instytucje, priorytety i kampanie. Brakuje natomiast długofalowej wizji, która przetrwałaby kolejne kadencje i konsekwentnie budowała markę naszego kraju.
Sport pokazuje to wyjątkowo wyraźnie.
Emocje, które wywołują sukcesy naszych zawodników, są bezcennym kapitałem. Jednak emocje pojawiają się i znikają. Marka pozostaje tylko wtedy, gdy ktoś świadomie potrafi je wykorzystać.
Robert Lewandowski, Iga Świątek i kolejne pokolenia polskich mistrzów nie powinni być postrzegani wyłącznie jako wybitni sportowcy. To ambasadorzy Polski. Ambasadorzy, których potencjał należy wreszcie zacząć wykorzystywać w sposób świadomy i strategiczny.
Sport dostarcza emocji.
Marketing nadaje im znaczenie.
A strategia zamienia je w trwałą przewagę konkurencyjną kraju.
I właśnie tej strategii Polska nadal najbardziej potrzebuje.
Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.