Nikt już nie mówi: “Po staremu”

228

Czyli jak wydarzenia adaptują się do nowej rzeczywistości na przykładzie Wolves Summit.

Na pytanie „Cześć! Co u Ciebie?” lub „Co słychać?” zwykliśmy otrzymywać odpowiedzi od lat niezmienne: „Wszystko dobrze!” albo „Po staremu!”

Już nikt nie mówi „Po staremu!”, bo nic już nie jest jak dawniej. Nie chodzę do pracy, sklepu, restauracji, na konferencje… Nie, zaraz. Byłem ostatnio na konferencji i to dość udanej.

W marcu wraz z Jarosławem Śmietaną odwiedziłem wydarzenie Wolves Summit — pierwszą w pełni online’ową konferencję, w jakiej uczestniczyłem.

Organizatorzy bardzo szybko zareagowali na zakaz zgromadzeń, który ogłoszono zaledwie tydzień przed wydarzeniem. Nie wiem, czy spodziewali się takiej decyzji, ale muszę przyznać, że jestem miło zaskoczony szybką adaptacją przedsięwzięcia do warunków pracy zdalnej.

Wolves Summit to prezentacje, panele i spotkania. Wszystko w swojej jasno określonej formule. Wydawałoby się, że networking czy uczestnictwo w panelu i dyskusje z publicznością naprawdę są niezastąpione ze względu na bliskość interakcji. Otóż nic bardziej mylnego. Miałem okazję uczestniczyć w następujących formatach:

  • Prezentacje online → Wszystkie panele odbyły się online, był livestreaming, prelegenci siedzieli w domach, był livechat jak na Twitchu. Organizatorzy mocno angażowali się w kwestie organizacyjne, był główny prowadzący, całość przebiegała jak w zegarku, bez opóźnień.
  • Sesje networkingowe → Wcześniej umówione sesje matchmaking “jeden na jeden” odbywały się zdalnie w prywatnych wirtualnych pokojach.  Atmosfera sprzyjała networkingowi, z tym że zamiast rozmowy na żywo, rozmawialiśmy z kimś przez kamerkę.
  • Strefa EXPO → Partnerzy konferencji mieli zapewnioną widoczność w wyznaczonej zakładce.

Na stronach marek były materiały video, czekali konsultanci gotowi do czatu. Niewątpliwie jest to inna formuła niż tradycyjny udział w konferencjach, natomiast można było poczuć namiastkę tego ferworu ludzi, którzy w przerwach licznie odwiedzają wszelkie stoiska.

W zasadzie poza udogodnieniami w postaci przerwy na kawę, lunchu czy bankietu konferencja w dużej mierze przypominała tradycyjny event. Oczywiście, wiele osób podkreśla, że nic nie zastąpi kontaktu twarzą w twarz. Z drugiej strony — wiele osób oszczędza mnóstwo czasu przeznaczanego na podróż, czy finansów związanych z noclegami. Miło spojrzeć na tak szybką reakcję zarówno organizatorów, jak i gości.

Branżą, która radzi sobie najlepiej ze światem online, jest esport. Mimo to, że esport był w zasadzie do niedawna branżą eventową, już dziś, po kilku tygodniach widać wysyp turniejów online, bardzo szybką dywersyfikację rynku oraz przeniesienie rzeczywistych wydarzeń do sieci.

Kolejne wydarzenia Esportowe przenoszone są do Internetu, branża czyni to niezwykle dynamicznie, o czym pisaliśmy w jednym z wcześniejszych artykułów:

Esport kontynuuje rozgrywki mimo globalnej epidemii

 

Kolejne marki angażują się w ten segment rozrywki, prześcigając się w kolejnych inicjatywach, których szybki przegląd znajdziecie w tym tekście:

Tarczyński, E.Wedel, Subway i… Ministerstwo Cyfryzacji uruchamiają kolejne projekty w esporcie